Błękitni Ropczyce wyszarpali zwycięstwo w Wiązownicy, JKS zrobił swoje w Czeluśnicy

0

Ekipa z Ropczyc szybko zdobyła gola, a potem tylko się broniła i chociaż wiązowniczanie wyrównali, zdołała w końcówce zadać ostateczny cios.  JKS pojechał po kolejne trzy punkty do Czeluśnicy i zadanie wykonał, ale wygrał tym razem skromnie.

KS Wiązownica – Błękitni Ropczyce 1:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Przemysław Zieliński 9, 1:1 Buńko 78, 1:2 Gawle 86.

Wiązownica: Łamasz – Mazur, Mazek (30. Kiełt), Piątek, Oleksy – Guedes, Mena, Buńko, Socha (84. Baraniuk) – Patryk Zieliński, Pindak ż.

Błękitni: Daniel – Cynk, Mikulski, Haracz, Orzech, Siepierski – Dąbrowski, Wywrót (70. Ochał), Przemysław Zieliński (27. Majba) – Gawle, Lorek.

Sedziował: Pająk (Mielec). Widzów: 200.

Mimo, że od początku bardziej aktywni byli gospodarze, to goście szybko zdobyli gola. Po małym zamieszaniu w polu karnym, z kilku metrów do siatki wiązowniczan trafił Przemysław Zieliński. W 24 minucie po rzucie różnym z bliska główkował Wywrót, ale trafił wprost w Łamasza. W 34 minucie lewą stroną szarpnął Socha, minął obrońców Błękitnych, ale nikt nie doszedł do jego zagrania wzdłuż bramki. W 39 minucie Socha uderzał z szesnastego metra nad poprzeczką. W 42 minucie z narożnika strzelał Pindak, ale po rykoszecie piłka poleciała na korner. W drugiej połowie było podobnie. Miejscowi prowadzili grę, ale bliżej kolejnego trafienia był zespół Błękitnych. W 59 minucie sytuacje sam na sam zmarnował Siepierski. W 75 minucie w słupek strzelił Buńko, zawodnik gospodarzy poprawił się chwilę później, gdy zaskoczył bramkarza Błękitnych soczystym uderzeniem przy słupku. Gdy wydawało się, że miejscowi pójdą za ciosem, w 86 minucie defensywie KS-u urwał się Gawle i huknął pod poprzeczkę.

 

LKS Czeluśnica – JKS Jarosław 0:1 (0:1)

Bramka: 0:1 Reiman 11.

Czeluśnica: Lepucki – Honkisz, Sabik, Longinotti, Podilnyk ż (89 Kozicki) – Kalinin, Walaszczyk ż (71 Bulhakov) – Sęp (67 Vanda ż), Hvozd, Berte ż – Bah.

JKS: Szczepański – Zastavnyi ż, Miroshnyk, Kordas, Ptasznik – Verbnyy (87 Surmiak), Stankiewicz (71 Podstolak) – Pilch (64 Muliński), Reiman ż, Prokić – Martinez (67 Drapała).

 Sędziował: Kozner (Krosno). Widzów: 250 (40 z Jarosławia).

 

Jarosławianie mieli sporo okazji żeby wygrać wyżej. Już w pierwszej minucie sytuację sam na sam z bramkarzem Czeluśnicy zmarnował Martinez. W 11 minucie po rzucie rożnym główką do siatki gospodarzy trafił Reiman. Wydawało się, że kolejne gole dla JKS-u będą tylko kwestią czasu, jednak miejscowi skutecznie się bronili,  a nasi piłkarze mieli tego dnia trochę rozregulowane celowniki. Trzeba przyznać też, że ekipa z Czeluśnicy szukała wyrównania więc zespół Valerija Sokolenki musiał być czujny do samego końca.

 

ŁKS Łowisko 0-3 Legion Pilzno
Izolator Boguchwała 3-1 Karpaty Krosno
Polonia Przemyśl 1-2 Stal Łańcut
Błażowianka Błażowa 1-3 Wisłok Wiśniowa
Stal Gorzyce 0-1 Cosmos Nowotaniec
KS Wiązownica 1-2 Błękitni Ropczyce
Czarni 1910 Jasło 1-1 Ekoball Sanok
LKS Czeluśnica 0-1 JKS Jarosław
Igloopol Dębica 2-1 Sokół Nisko

 

 
Nazwa M. Pkt. Z. R. P. Bramki
1.  JKS Jarosław 26 68 22 2 2 76-18
2.  Izolator Boguchwała 26 59 19 2 5 61-28
3.  Igloopol Dębica 26 54 17 3 6 50-24
4.  Cosmos Nowotaniec 26 53 16 5 5 62-28
5.  Stal Łańcut 26 53 16 5 5 50-34
6.  Karpaty Krosno 26 46 14 4 8 59-39
7.  Legion Pilzno 26 36 11 3 12 31-30
8.  Polonia Przemyśl 26 36 10 6 10 36-41
9.  KS Wiązownica 26 34 9 7 10 38-40
10.  Sokół Nisko 26 32 8 8 10 41-42
11.  Czarni 1910 Jasło 26 31 8 7 11 37-40
12.  Ekoball Sanok 26 31 8 7 11 29-42
13.  Błękitni Ropczyce 26 30 9 3 14 36-53
14.  Wisłok Wiśniowa 26 25 5 10 11 31-44
15.  ŁKS Łowisko 26 23 7 2 17 36-57
16.  LKS Czeluśnica 26 22 7 1 18 33-72
17.  Stal Gorzyce 26 18 5 3 18 22-55
18.  Błażowianka Błażowa 26 10 2 4 20 35-76

 

 

Memoriał Witolda Rolskiego

0

Blisko 50 uczestników wzięło udział w IX Memoriale Witolda Rolskiego – Otwartym Turnieju Tenisa Stołowego, upamiętniającym wieloletniego zawodnika, trenera oraz działacza sekcji tenisa stołowego Orła Przeworsk.

Rywalizację rozpoczęły dzieci i młodzież, prezentując ogromne zaangażowanie i sportowego ducha. W południe do stołów stanęli seniorzy, którzy zmierzyli się w kategoriach amatorów oraz zawodników z licencją. Wysoki poziom sportowy, zacięte pojedynki oraz atmosfera sprawiły, że tegoroczna edycja była wyjątkowym wydarzeniem. Na zakończenie turnieju sędzia główny, Stanisław Kubicki wręczył najlepszym zawodnikom pamiątkowe dyplomy i statuetki.

Zwycięzcy poszczególnych kategorii:
Do lat 12 (Dz)

  1. Klaudia Zając
  2. Anastazja Osmyk
  3. Milena Kubicka

Do lat 12 (Ch)
1. Artem Shyshin

  1. Sebastian Piejko
  2. Mikołaj Jakubski

13-15 (Dz)
1. Antonina Śliwa

  1. Zofia Broda
  2. Malwina Fudali

13-15 (Ch)
1. Miłosz Kruk

  1. Jakub Żyła
  2. Filip Garlak

16-21 (Dz)

  1. Lena Dołżycka

16-21 (Ch)

  1. Piotr Sowa

22-49 amatorki (K)

  1. Agnieszka Zając
  2. Aleksandra Bednarska
  3. Barbara Broda

22-49 z licencją (K)
1. Joanna Pajączek

22-49 amatorzy (M)

  1. Krystian Kipa
  2. Piotr Maciałek
  3. Grzegorz Piejko

22-49 z licencją (M)

  1. Mykola Shyshin
  2. Paweł Fołta
  3. Jarosław Słysz

50+ amatorzy (M)

  1. Janusz Wielgosz
  2. Wojciech Kiszka
  3. Wiesław Stanik

50+ z licencją (M)

  1. Jacek Szajnik
  2. Jarosław Pysiak
  3. Janusz Wołowiec

 

O Puchar Tymbarku w Wiązownicy i Zarzeczu

0

W Wiązownicy i Zarzeczu odbywały się powiatowe turnieje XXVI edycji „O Puchar Tymbarku”.

 Na stadionie KS Wiązownica rywalizowało ponad 30 drużyn. – Serdecznie gratuluje wszystkim zawodnikom za zaangażowanie, ambitną postawę oraz wzorowe reprezentowanie naszej gminy. Jestem z was dumny – podsumował obserwujący zmagania najmłodszych wójt Wiązownicy Krzysztof Strent. Emocji nie brakło też na stadionie GOSiR-u Zarzecze. – Młodzi piłkarze z ogromnym zaangażowaniem walczyli o awans do kolejnych rund. Kibice, rodzice, trenerzy stworzyli wyjątkową, sportową atmosferę – ocenił wójt Zarzecza Tomasz Bury. Turniej Tymbarku to jeden z największych turniejów piłkarskich dla dzieci w Europie, który od lat daje młodym zawodnikom szansę na rozwój, rywalizację i spełnianie sportowych marzeń. To właśnie w nim swoje pierwsze kroki stawiało wielu przyszłych reprezentantów Polski.

 

Wiązownica wygrywa Puchar Polski

0

Czwartoligowa KS Wiązownica ograła trzecioligową Pogoń-Sokół Lubaczów i trzeci raz z rzędu wywalczyła okręgowy Puchar Polski.

KS Wiązownica – Pogoń-Sokół Lubaczów 1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 Pindak 40.

Wiązownica: Łamasz – Mazur, Mazek ż, Piątek, Baraniuk – Socha (78. Naspiński), Mena, Guedes, Buńko (60. Botwina) – Pindak, Zieliński (52. Kiełt).

Pogoń-Sokół: Siryk – Szczyrek, Czepielik, Masar (63. Majda ż), Imiela ż – Bielenda (82. Pawlik), Khromykh (63. Płoszczyński), Ziemnik (70. Krzemiński), Jaślar ż – Mazurek (63. Zbroiński), Ausfeld (63. Chełmecki).

Sędziował: Łukiewicz (Rzeszów). Widzów: 350.

To była powtórka finału sprzed roku. Tyle, ze wtedy wiązowniczanie, triumfowali po karnych, bo w regulaminowym czasie był remis. Teraz o losach spotkania zdecydowała jedna bramka. W 40 minucie szybką akcję lewą stroną przeprowadził Socha, dograł do Pindaka, a ten huknął celnie tuż przy słupku. Lubaczowianie przeważali przez większą część gry, ale miejscowi bardzo umiejętnie się bronili. Najlepszą okazję w pierwszej połowie na zdobycie bramki dla Pogonii-Sokoła miał Czepielik, który w 35 minucie uderzył z kilku metrów, ale golkiper Wiązownicy popisał się kapitalną interwencją. W drugiej połowie przyjezdni mocno napierali. W 66 minucie wiązowniczan uratowała poprzeczka. Szansę do zdobycia gola mieli też podopieczni Huberta Kasi. Ostatecznie rezultat nie uległ już zmianie i miejscowi mogli świętować.

 

UKS Jedynka Pruchnik na czele

0

W hali sportowej SP nr 2 w Jarosławiu odbył się kolejny Turniej Podkarpackiej Ligi Piłki Ręcznej Dziewcząt.  

Drużyna UKS Jedynka Pruchnik odniosła dwa zwycięstwa i z kompletem zwycięstw prowadzi w ligowej tabeli. Był to już ósmy tego typu turniej w kategorii Młodziczka U-13

Ostatni finałowy turniej planowany jest na 16 maja w Rzeszowie

 

Wyniki zawodów w Jarosławiu:

UKS Jedynka Pruchnik – SPR Handball Rzeszów 18-10

UKS Jedynka Pruchnik – UKS Gryf Radomyśl Wielki 18-10

SPR JKS Jarosław – SPR Handball Rzeszów 2-7

SPR JKS Jarosław – UKS Gryf Radomyśl Wielki 11-16

 

Brązowy medal Antoniny Węgrzyn

0

W Ropczycach odbyły się eliminacje ogólnopolskiej olimpiady młodzieży i zarazem międzywojewódzkie mistrzostwa młodzika. Po bardzo zaciętych i pełnych emocji grach Antonina Węgrzyn, zawodniczka klubu Badminton Zarzecze; w parze z Aleksandrą Rzeźnikiewicz (MKS Skarbek Gogołów) stanęła na trzecim stopniu podium.

Dobry występ zaliczył także inny reprezentant zarzeckiego klubu Antoni Stańczyk. – Niestety w fazie ćwierfinałowej grając w parze z Igorem Zdźiebło (KS Legion Pilzno) musieli uznać wyższość rywali – mówi Piotr Iwanko prezes naszego klubu. Podobnie było w grze pojedynczej. W ogólnym rozrachunku woj. Podkarpackie minimalnie przegrało z Małopolskim 65:66.

 

Punkty zawodników z Zarzecza:

 Antonina Węgrzyn 1,5

17 miejsce w grze pojedyńczej

3 miejsce w grze podwójnej

 

Antonii Stańczyk 2

9 miejsce w grze pojedynczej

5 miejsce w grze podwójnej

 

 

O zdrowiu i ekologii

0

Pod koniec kwietnia w Miejskim Ośrodku Kultury w Przeworsku odbył się Międzynarodowy Dzień Ziemi i Zdrowia.

W ramach wydarzenia uczestnicy wzięli udział w konkursach „Małe Formy Teatralne” oraz „Nasza moc! Nasza planeta!”, a także w inspirujących działaniach edukacyjnych. Nie zabrakło pogadanek o zdrowiu i ekologii, interaktywnych quizów oraz rozmów o tym, jak dbać o środowisko i zdrowy styl życia. Na scenie zaprezentowało się 14 grup teatralnych, które w kreatywny sposób poruszały ważne tematy ekologiczne i prozdrowotne. Konkurs plastyczny zgromadził aż 163 prace pełne pomysłowości, wrażliwości i troski o naszą planetę.

Organizatorami wydarzenia byli: Miejski Ośrodek Kultury w Przeworsku oraz Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Przeworsku przy współpracy z Burmistrzem Miasta Przeworska, Starostą Przeworskim, Samodzielnym Publicznym Zakładem Opieki Zdrowotnej w Przeworsku oraz Podkarpackim Oddziałem Wojewódzkim NFZ w Rzeszowie.

DP/MOK Przeworsk

Maluchami do Casablanki

0

W nocy z 24 na 25 kwietnia miłośnicy przygód z grupy ,,Fiat 126p Jarosław” w składzie: Bartosz Żabiński, Karol Turek, Norbert Janda, Dominik Bucholski, Wojciech Saj i Marcin Podolak ruszyli z jarosławskiego Rynku w stronę północnej Afryki, gdzie ich głównym celem było Maroko.  Przed nimi czekało do pokonania tysiące kilometrów. – Nie chceliśmy zdradzać dokładnych punktów przystankowych naszej wycieczki, ale musicie nam wierzyć, że podróż będzie bardzo w naszym stylu: widowiskowo, zaskakująco, z wieloma przygodami – tak przed rozpoczęciem eskapady napisali podróżnicy w mediach społecznościowych, gdzie ich wyczyny gromadzą duże grono wielbicieli.

Po zwiedzeniu Bałkanów w poprzednich latach młodzi, zapaleni kierowcy popularnych ,,maluchów” postanowili podnieść poprzeczkę jeszcze wyżej i rozpocząć najbardziej szaloną podróż tego roku. Początek wyprawy poprzedziły czasochłonne przygotowania, techniczne i mentalne. Szlak  rozciągnięto na 10 tys. km, głównie przez państwa Europy, m.in Słowację, Węgry, Francję, Włochy i Hiszpanię. Emocji nie brakowało – zwłaszcza w Hiszpanii, gdy pojazdy zmagały się z usterkami technicznymi.

Za nami już było 2/3 drogi. Zmęczenie powoli z nas wychodziło. Awarie się zdarzały praktycznie codziennie, co nas kosztowało mnóśtwo energii. Z drugiej strony humory nam dopisywały w najlepsze. Najbardziej spodobał się nam śródziemnomorski klimat, jaki panuje w Hiszpanii. Chcielibyśmy tam zostać dłużej, ale przez kłopoty techniczne nie mieliśmy wystarczająco mnóstwo czasu. Oczekiwaliśmy na prom, który miał zabrać nas do Casablanki, a stamtąd chcieliśmy dopłynąć i dojechać do upragnionej mety – napsiali o swoich wrażeniach podróżnicy na social mediach. Ich wyczyny są na bieżąco publikowane na kontach prowadzonych w Facebooku i Instagramie.

Za przewidywany czas dotarcia do Afryki kierowcy obstawiali dzień czwartego maja. Po wielu przejechanych kilometrach ostatecznie dotarli do Maroka.

Z tego miejsca chcemy podziękować fanom za ogrom wsparcia, które jest dla nas największą motywacją. Naszym celem jest dotrzeć do jak największej liczby osób by pokazać, że do przeżycia niezapomnianej przygody nie trzeba odległych lotów i worków pieniędzy – dodają fanatycy ,,małych fiatów”.

Życzymy chłopakom wielu pozytywnych wrażeń z odkrywania Afryki i bezpiecznego powrotu do Jarosławia.

DB/ Fb Fiat 126p Jarosław

 

 

Recytowali wiersze o wiośnie

0

W piątek, 22 kwietnia, w Jarosławskim Ośrodku Kultury i Sztuki odbył się XVII Międzypowiatowy Konkurs Recytatorski „Wiosna w sercu, wiosna wkoło”.

W konkursie wzięli udział przedstawiciele 47 szkół, placówek, stowarzyszeń oraz ośrodków kultury. Swoje umiejętności zaprezentowało 109 uczniów z terenu miasta i powiatu jarosławskiego, Lubaczowa i powiatu lubaczowskiego, Przemyśla i powiatu przemyskiego, Przeworska i powiatu przeworskiego. Uczniowie szkół podstawowych rywalizowali w trzech kategoriach wiekowych. W kategorii klas I-III, I nagrodę ex aequo zdobyli: Kornelia Krzeszowska, Nadia Drapała oraz Nina Zaborniak. II nagrodę ex aequo otrzymali: Gabriela Kociuba, Patryk Kuśnierz oraz Antonina Czerkowska. III nagrodę ex aequo otrzymali: Apolonia Woźny, Hanna Iwanowicz oraz Adam Dudek. Wyróżnienia zdobyli: Jagoda Makarowska, Estera Wójcik, Aniela Kuca oraz Emilia Bułatowska. W kategorii klas IV-VI, I nagrodę ex aequo otrzymali: Apolonia Czerkowska, Laura Koprowicz oraz Natalia Szychter. II nagrodę ex aequo przyznano: Jolancie Jedlińskiej, Zuzannie Wołoszyn oraz Gai Mirkowskiej. III nagrodę ex aequo zdobyli: Hanna Witko oraz Konrad Krzych. Wyróżniono Julię Babiak oraz Łucję Krzeszowiec. W kategorii klas VII-VIII, I nagrodę zdobył Szymon Tuczapski, II – Karol Bereza, a III – Michał Weber. Wyróżnienia przyznano Karinie Nazarewicz oraz Emilii Bojarskiej.

Organizatorami konkursu były Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka im. J. G. Pawlikowskiego w Przemyślu Filia w Jarosławiu przy PZPW w Rzeszowie i Jarosławski Ośrodek Kultury i Sztuki.

DP/fot. JOKiS

Święty Florian, męczennik i patron strażaków

0

​4 maja to dzień Świętego Floriana, który od wieków czczony jest w Polsce jako patron strażaków. Żył w drugiej połowie III wieku. Według tradycji dowódca wojsk rzymskich. Poniósł śmierć męczeńską w Lorch (obecnie Austria) w 304 r. poprzez utopienie w rzece Enns.

Florianowi przywiązano do szyi kamień młyński i wrzucono do rzeki. Według legendy święty przyśnił się Walerii i powiedział jej, że jego ciało leży na brzegu rzeki pilnowane przez orła. Waleria odnalazła ciało świętego i je pochowała. Święty Florian został patronem strażaków oraz pogorzelców dopiero w XVI wieku. Niedługo po sprowadzeniu relikwii świętego do Krakowa wybuchł ogromny pożar na Kleparzu (1528 r.). Płomienie szczęśliwie ominęły kościół, w którym przechowywano relikwie Świętego Floriana. Mieszkańcy Kleparza i Krakowa przypisali ten cud wstawiennictwu świętego. Jak głoszą legendy, niektórzy mieszkańcy widzieli postać Floriana, jak unosząc się nad kościołem zalewał języki ognia mające zająć świątynię. Od tego czasu Święty Florian uważany jest za patrona strażaków, hutników, piekarzy, kowali oraz wzywany podczas pożarów. Na figurach i obrazach przedstawiany jest jako uzbrojony żołnierz rzymski, a jego atrybutami są: chorągiew, kamień młyński, naczynie z wodą, orzeł, krzyż, miecz oraz płonący dom.

Wojciech Kruk

Muzeum Pożarnictwa w Przeworsku