Strona główna Blog Strona 441

Wychodzą z kokonów

0

– Poprzez działania kulturalno-edukacyjne chcemy zachęcić mieszkańców Gminy Chłopice, szczególnie tych najmłodszych i młodzież do wyjścia z symbolicznych kokonów, ze stylu życia polegającym na izolowaniu się od społeczeństwa, od przebywania w zaciszu swoich czterech ścian -wyjaśnia Monika Maj-Lichończak, odpowiadająca za promocję gminy i koordynator projektu „Wyjdź z Kokonu”.

 

Działania są realizowane w ramach programu Bardzo Młoda Kultura 2019-2021, dofinansowanego ze środków Narodowego Centrum Kultury. Gmina dostała prawie 15 tys. zł. To pozwoli na stworzenie kreatywnych przestrzeni w obrębie świetlic wiejskich w 7 miejscowościach gminy. W każdej powstanie miejsce, w którym zostaną umieszczone   specjalne huśtawki. Owe kokony zostaną zaprojektowane i stworzone przez dzieci i młodzież z terenu gminy Chłopice. Do udziału w wydarzeniu w formie osób wspierających zostanie zaproszona również lokalna społeczność, m.in. sołtysi, przedstawiciele Kół Gospodyń Wiejskich, przedstawiciele Ochotniczych Straży Pożarnych działających na terenie Gminy Chłopice.

Odbędą się również warsztaty fotograficzne, kulinarne, bajkoterapia i kurs rysunku. Działania poprowadzą lokalni artyści i animatorzy kultury, m.in. Jerzy Jankowski, Agnieszka Pawlikowska i Dorota Tymcio. Projekt potrwa do 21 sierpnia.

opr. erka/Fot. org.

 

 

 

 

Kino plenerowe

0

W miniony weekend w kilku miejscach naszego regionu odbywało się tzw. kino pod chmurką. Było więc w czym wybierać.

 

W Jarosławiu, „Kino pod Gwiazdami” odbywa się już po raz kolejny. Tym razem zgromadzeni na pl. św. Michała obejrzeli film pt. „Zapach kobiety”. Na kolejne organizatorzy zapraszają 24 sierpnia. Przeworskie muzeum zaproponowało dwa seanse – „Pasażer” i „Nieobliczalni”, które można było obejrzeć kolejno w piątkowy i sobotni wieczór. W Zarzeczu z kolei, na terenie zabytkowego parku, widzowie bawili się przy dobrze znanej komedii „Lejdis”.

DP/fot. CKiP Jarosław

Basen i szkoła muzyczna – plany władz Kańczugi

0

W siedzibie władz gminy i miasta Kańczuga trwają prace przygotowawcze, które mają prowadzić do powstania dwóch nowych obiektów. Na spotkaniu, które odbyło się 29 lipca w siedzibie gminy, omawiano szczegóły projektów koncepcyjnych basenu oraz szkoły muzycznej. W rozmowie z burmistrzem Kańczugi Andrzejem Żygadło poznaliśmy również szczegóły tych przedsięwzięć.

 

Basen ma być zespolony z halą sportową i tworzyć wraz z nią centrum rekreacyjno-sportowe. W skład basenu mają wejść trzy niecki. Pierwsza, sportowa o wymiarach 25×12,5 i głębokości od 1,20 do 1,80 m. Wymiary drugiej niecki są o połowę mniejsze a jej głębokość to od 1 do 1,15 metra. Ma ona służyć do nauki pływania, zajęć rekreacyjnych oraz ćwiczeń korygujących wady postawy. Ostatnia niecka ma zawierać atrakcje wodne, między innymi: bicze wodne, masaże podwodne, czy „dziką rzekę”. W założeniach koncepcji znajduje się również zjeżdżalnia rurowa o długości 80 m, wanna do hydromasażu, widownia na 130 osób, a także zaplecze szatniowe oraz techniczne.

Na potrzeby szkoły muzycznej mają zostać zaadaptowane gotowe fundamenty z końcówki lat 80, leżące na terenie Zespołu Szkół w Kańczudze. Szkoła muzyczna nie zostanie jednak włączona do zespołu. Według koncepcji szkoła muzyczna ma być budynkiem trzykondygnacyjnym. Na parterze znajdzie się część reprezentacyjna, czyli hol wraz z recepcją, sala koncertowa oraz sala kameralna. Na piętrach przewidziano sale dydaktyczne, bibliotekę, pokój nauczycielki, gabinet dyrektora, oraz zaplecze sanitarne i magazynowe. Burmistrz wskazuje potrzebę budowy nowego obiektu tego rodzaju, gdyż obecna szkoła muzyczna zlokalizowana w budynku podstawówki ma bardzo ograniczone możliwości m.in. z powodu braku sali akustycznej.

Mamy nadzieję, że zgodnie z planami burmistrza, koncepcja zostanie w przyszłym roku zamknięta i po skompletowaniu dokumentów rozpocznie się kolejny etap działań.
Jakub Rzeźnik

 

Nowe złoża gazu koło Mirocina

0

Z szacunków specjalistów z Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazowego w nowo odkrytym horyzoncie gazonośnym złoża Mirocin znajduje się około miliarda metrów sześciennych gazu ziemnego Badania potwierdzają, że zasobność złóż na granicy powiatu przeworskiego i jarosławskiego jest o jedną piątą większa niż wcześniej sądzono. Wiercenia umożliwiające eksploatację surowca rozpoczną się jeszcze w tym roku.

 

Z komunikatu PGNiG wynika, że złoże Mirocin odżyje. Jego eksploatacja prowadzona jest 1962 roku. Z szacowanych wcześniej 4,5 mld metrów sześciennych gazu ziemnego wydobyto 4,2 kubików, czyli około 92 procent. Jednak przeprowadzona szczegółowa analiza geologiczna dała podstawy by sądzić, że w złożu mogą znajdować się nieeksploatowane wcześniej struktury gazonośne. Potwierdziły to odwierty rozpoznawcze, których wyniki pozwoliły oszacować dodatkowe zasoby na około miliard metrów sześciennych gazu.

Przy eksploatacji nowych zasobów PGNiG chce wykorzystać już istniejące, ale nieczynne odwierty. Wszystkich odwiertów jest 60. 25 jest w ciągłej eksploatacji. Spółka zakłada, że . część z nieczynnych odwiertów może zostać zrekonstruowana i pogłębiona, tak aby sięgnąć do nowej struktury gazonośnej. – Pozwoli to na wykorzystanie już istniejącej infrastruktury wydobywczej, dzięki czemu włączenie zmodernizowanych odwiertów do produkcji będzie szybsze i tańsze niż w przypadku całkowicie nowych otworów – planuje spółka.

Podobne działania były prowadzone w okolicach Przemyśla i Sędziszowa. Tam już uruchomiono nieczynne odwierty.

erka

 

Czytaj w papierowym wydaniu

 

Pieniądze na edukację dla gminy Gać

0

Zdobycie nowych kompetencji będzie możliwe w Ostrowie, na terenie gminy Gać. W tamtejszej szkole podstawowej ma powstać Lokalny Ośrodek Wiedzy i Edukacji na rzecz aktywizacji osób dorosłych (LOWE). Gmina otrzyma na ten cel grant w wysokości 250 000 złotych.

 

Projekt ma na celu wspomaganie dorosłych osób, które znajdują się w niekorzystnej sytuacji zawodowej bądź życiowej. Przede wszystkim jest skierowany do mieszkańców obszarów zdegradowanych, popegeerowskich, poprzemysłowych i o największych potrzebach w zakresie edukacji dla dorosłych. Podstawowym zadaniem organu prowadzącego szkołę jest aktywne prowadzenie działań edukacyjnych na rzecz osób dorosłych w okresie obowiązywania umowy grantowej, a także utrzymanie działalności LOWE przez co najmniej 12 miesięcy po zakończeniu realizacji grantu. Celem jest umożliwienie zdobycia umiejętności uniwersalnych, ułatwiających poruszanie się na rynku pracy. Mają to być kompetencje korzystne dla rozwoju wspólnot i społeczności lokalnych, jak i rozwoju osobistego. W skład tych kluczowych kompetencji wchodzą umiejętności podstawowe oraz cyfrowe. Ośrodki LOWE mają być ważnym ogniwem w procesie rewitalizacji i równoważenia rozwoju społecznego i gospodarczego wspólnoty lokalnej. W założeniu pozwalają na kontynuację nauki na różnych poziomach i w różnych dziedzinach. Ośrodki LOWE mają mieć zapewnione wsparcie merytoryczne m.in. w formie szkoleń, doradztwa czy spotkań. Zapewniony ma być również dostęp do platformy internetowej z funkcjami: promocyjnymi, narzędziowymi i komunikacyjnymi.

Grant realizowany jest w ramach umowy o dofinansowanie zawartej między Fundacją Małopolska Izba Samorządowa a Ministrem Edukacji Narodowej. Partnerami projektu są: Powiat Gorlicki, Miasto Rawa Mazowiecka i Gmina Wielka Wieś. To organy, w których Lokalne Ośrodki Wiedzy i Edukacji powstały w konkursie LOWE edukacja 2017/2018. Beneficjentami projektu LOWE 2 ma być łącznie 20 organów prowadzących szkoły i placówki systemu oświaty. Ich wybór nastąpi w drodze otwartego konkursu grantowego.
Opracował Jakub Rzeźnik

Chaosu ciąg dalszy

0

Ile można ciągnąć tego koronawirusa? Ile jeszcze będziemy słuchać o nim w każdych wiadomościach i programach telewizyjnych? To tworzy nam chaos informacyjny i dezinformacyjny i szkodzi jeszcze bardziej niż sama pandemia. Media robią szum, politycy gadają trzy po trzy, a my, od których najwięcej zależy nie robimy nic.

 

Jak popatrzeć na to, co teraz się dzieje w powiecie jarosławskim, to strach pomyśleć co oznaczać będzie dla nas druga fala zachorowań na COVID-19 „zaplanowana” na jesień. Chociaż… to chyba będzie już trzecia albo czwarta… w każdym razie szczyt zachorowań jeszcze na pewno przed nami, jak nam zapowiadają. No i oczywiście wszystko jest pod kontrolą. Oprócz ludzi.

Plan zakłada, że we wrześniu uczniowie wrócą do szkoły, a poszczególne placówki będą wraz z Państwowym Powiatowym Inspektorem Sanitarnym decydować o tymczasowym wprowadzaniu nauki zdalnej. Czyli… dalej nic nie wiadomo. Przydałby się ktoś, kto podjąłby wreszcie decyzję odnośnie naszej sytuacji, ponieważ na razie jesteśmy obrzucani restrykcjami, potem są one łagodzone, a potem znowu zaostrzone, choć tak naprawdę to się prawie w ogóle nie zmieniają. Dwa tygodnie temu zmniejszono legalny dystans pomiędzy przechodniami z dwóch na półtora metra. No nareszcie – niektóre chodniki były zbyt wąskie na dwumetrowy odstęp i nie było jak ich uzywać. Teraz wchodzą następne zmiany, tym razem w drugą stronę. Najbardziej zagrożone powiaty w Polsce będą musiały się stosować do ostrzejszych wytycznych w strefach żółtych i czerwonych. Powiat jarosławski wszedł do strefy żółtej, czyli… dla przeciętnego obywatela praktycznie nic się nie zmieniło, ale policja będzie czuwać, żeby w lokalach używano maseczek. Ciekawe czy będą też pilnowali, żeby ludzie nie wyjeżdżali do zielonych stref w odwiedziny do rodziny…

 

Chorych regularnie przybywa, ale znieczulica nie pozwala się tym już przejmować. Obawy może przynieść początek roku i to, że rodzice niewiele mają do powiedzenia, jeśli nie będą chcieli puścić dziecka do szkoły ze strachu przed zakażeniem. Szkoda, że państwo wie lepiej, co jest dla dziecka i rodziny dobre. Koniec końców, początek roku szkolnego może nas pogrzebać jeszcze bardziej niż nasz jarosławski szpital.

Sebastian Niemkiewicz

Czytaj w papierowym wydaniu

 

 

 

Awaria usunięta. Ścieki nie wypływają

0

Mieszkający przy oczyszczalni ścieków w Czelatycach interweniowali w Gazecie Jarosławskiej w połowie lipca, tuż po ulewach i towarzyszących im podtopieniach. Chodziło im o wylewającą się ze studzienki kanalizacyjnej brudną wodę i roznoszący się fetor. Wtedy tłumaczono w gminie, że nie można było temu zapobiec, bo instalacja została całkowicie zalana. Po tygodniu ścieki jeszcze się sączyły, ale gmina zareagowała natychmiast na sygnał od GJ. Okazało się, że odpływ był przytkany. Problem usunięto.

 

– Sprawdzałem. Ścieki nie wypływają. Mogę tylko podziękować Gazecie Jarosławskiej za zajęcie się sprawą i doprowadzenie jej do końca, a także służbom gminnym. Szybko usunęli awarię. W końcu zapomnimy o smrodzie – cieszył się pan Robert mieszkający obok sprawiającej wcześniej problemy studzienki.

W Czelatycach funkcjonuje kanalizacja grawitacyjna. Bez przepompowni. Przy małych spadkach spływ ścieków może być niewystarczający szczególnie, gdy pojawia się ich więcej. Taki problem występuje przy feralnej studzience. – Jeszcze za poprzedniej kadencji rozmawialiśmy z panią wójt. Zapewniała, że będą szukać rozwiązania. Dzisiaj już nawet nie chcą z nami rozmawiać. Zgłaszałem do ochrony środowiska, szukałem pomocy w innych instytucjach. Przerzucają się kompetencjami, a ścieki wypływają – tłumaczył w lipcu pan Robert. W ubiegłym tygodniu informował nas, że w końcu jest sucho.

Marek Winiarski, inspektor ds. gospodarki komunalnej w Urzędzie Gminy w Rokietnicy tłumaczy, że gminne służby starają się by sprawność kanalizacji była na bieżąco utrzymana. Zaraz po rozmowie z nami wysłał pracowników, którzy oczyścili okolice studzienki. Namierzono też, co powoduje wolniejszy spływ ścieków i problem usunięto. – W przypadku awarii sieci kanalizacyjnej wystarczy zatelefonować na ogólnie dostępne numery pogotowia kanalizacyjnego gminy. Przyjedziemy. Usuniemy – zapewnia inspektor.

erka

 

Czytaj w papierowym wydaniu

Przygniótł go ciągnik

0

Podczas prac polowych 78-letni mężczyzna został przygnieciony przez ciągnik rolniczy. Jego życia nie dało się uratować.

 

Do zdarzenia doszło w czwartek, 6 sierpnia w Sieteszy. Policjanci zostali powiadomieni o wypadku po godz. 20. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 78-letni mężczyzna, podczas wykonywania prac polowych, z nieustalonych przyczyn został przygnieciony przez ciągnik rolniczy marki Ursus. Poszkodowanego znalazła jego żona i to ona powiadomiła służby ratunkowe. Niestety życia mężczyzny nie udało się uratować. Na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza pod nadzorem prokuratora. Prowadzone postępowanie wyjaśni okoliczności tego zdarzenia.

DP/KPP Przeworsk

Wakacje na kartki

0

Od początku sierpnia można korzystać z bonów turystycznych. Kto może je dostać i gdzie można je wykorzystać?

 

Z tej formy wsparcia mogą skorzystać wszyscy bez względu na dochody. Bony przysługują rodzinom z przynajmniej jednym dzieckiem w wieku do 18 lat. W przypadku gdy dziecko ma orzeczenie o niepełnosprawności przysługuje dodatkowo jednorazowo 500 zł niezależnie od liczby niepełnosprawnych dzieci. Bon można zrealizować tylko u wybranych przedsiębiorców. Co prawda wybór w powiecie jarosławskim i przeworskim jest niewielki ale lista jest ciągle w budowie, także warto ją sprawdzać regularnie.

Wykaz dostępny pod adresem: https://bonturystyczny.polska.travel/ i należy kliknąć zakładkę Lista Podmiotów. By otrzymać bon wymagana jest rejestracja na Platformie Usług Elektronicznych ZUS, w skrócie PUE ZUS, podobnie jak w przypadku 500+. Zarejestrować można się poprzez profil zaufany, kwalifikowany podpis elektroniczny lub bankowość elektroniczną, niestety na razie jest dostępne tylko kilka banków. Czasem zdarzają się błędy systemu i rejestracja nie może zostać zrealizowana. Zalecamy odczekać kilka godzin i spróbować ponownie. W innym wypadku będzie konieczna wizyta w placówce ZUS. Możliwość aktywacji bonu będzie dostępna na profilu rodzica lub opiekuna, poprzez który składano wniosek o 500+. Bon zostanie wysłany na wskazany numer w wiadomości tekstowej lub na wybrany e-mail. Będzie miał on postać 16-cyfrowego kodu. Numer należy podać przy rezerwacji pobytu, najpóźniej przy zakwaterowaniu. Bonem można płacić wielokrotnie, aż do wyczerpania przyznanej kwoty. I gotowe. Pozostaje tylko miło wypoczywać. Bony są ważne do 31 marca 2022r

Bilet był. Karę nałożyli

0

– Dostałam mandat pomimo posiadania biletu za tylną szybą w aucie na parkingu Lidla. Auto stało przodem do skarpy, więc co by „pan” parkingowy nie musiał skakać wokół i narażać pojazdów na ewentualne zarysowania zostawiłam bilet w widocznym miejscu. Bądź tu dobry – narzeka Czytelniczka ukarana 95 zł opłatą za brak biletu na parkingu przy ul. Pruchnickiej w Jarosławiu. – Napisałam odwołanie, mandat płatny do dni 7, odwołanie rozpatrywane do 30 dni, ale jak już wiele osób się przekonało różnie to bywa. Na razie brak odpowiedzi – dodaje.

 

Ukarana ma bilet i paragon potwierdzający zakupy. Czasu wyznaczonego na parkowanie nie przekroczyła. Powodem wezwania do dodatkowej opłaty było zbyt literalne podejście parkingowego. Kobieta zostawiła bilet za tylną szybą, chociaż jest na nim zastrzeżenie, że trzeba go umieścić za przednią. Taki też powód wskazano w wezwaniu.

Firma zajmująca się rozliczaniem opłat parkingowych zaleca czekać na uzyskanie odpowiedzi na odwołanie. Zastrzegając, iż termin rozpatrzenia może się wydłużyć w przypadku dużej ilości zgłoszeń, ale dokładają najwyższych starań, aby udzielić odpowiedzi w najszybszym możliwym terminie. Czytelniczka musi więc spokojnie czekać, aż jej odwołanie trafi na biurka specjalistów od uznawania zasadności.

Trudno przewidywać jak sprawa zostanie załatwiona, ale z punktu widzenia klienta może budzić niesmak z powodu zbyt drobiazgowego podejścia parkingowego. Sprawdzający podszedł do problemu z przesadną wiernością do zapisu na bilecie i wyszedł z założenia -miał być z przodu, był z tyłu, więc go nie ma. Takie postępowanie nie ma nic wspólnego z promocją sklepu, co najwyżej zniechęca do powtórnego odwiedzenia.

Przychodzi też skojarzenie z kiedyś słynnym w Jarosławiu określeniem duperele, które jak mówią pochodzi od nazwiska urzędnika namiestnictwa lwowskiego niejakiego du Perelle. Działał on w czasach zaborów i potrafił tworzyć liczne rozporządzenia, a jego drobiazgowość, skrupulatność i pedanteria prowadziły do narastania problemów i w efekcie zajmował się drobnostkami tracąc sens sprawy.

erka

 

Czytaj w papierowym wydaniu