Strona główna Blog Strona 434

Cegielniana ciągle niebezpieczna

0

– Zadbajcie w końcu o nasze bezpieczeństwo – prosi ojciec poszkodowanej dziewczynki, która uciekając przed pędzącymi samochodami, wjechała do rowu. Obrażenia, jakich doznała wymagały leczenia szpitalnego.

 

– Moja córka jechała rowerem. U zbiegu ulic: Pawłosiowskiej i Cegielnianej w Jarosławiu, nieopodal wiaduktu kolejowego zmuszona była usunąć się z drogi pędzącym samochodom. Wąskie pobocza, a właściwie ich brak spowodowało, że wjechała do rowu – opowiada ojciec poszkodowanej dziewczynki.

W wyniku doznanych obrażeń trafiła do szpitala.

Do takiej sytuacji być może by nie doszło, gdyby droga została w końcu przebudowana. Ile jeszcze będziemy czekać? – pyta ojciec dziewczynki.

O remont tej drogi zapytaliśmy w Powiatowym Zarządzie Dróg.

– Ulica Pawłosiowska jest przebudowana na całej długości i jej stan nie budzi zastrzeżeń. Natomiast jeżeli chodzi o ul. Cegielnianą, to jej przebudowa nastąpi dopiero po „zarurowaniu” cieku Miłka przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Rzeszowie, zgodnie z wykonaną dokumentacją – wyjaśnia Janusz Obłoza, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg.

W tym rejonie planowana jest także poprawa bezpieczeństwa pod wiaduktem kolejowym. W przyszłości ma tam powstać chodnik.

– Budowa chodnika będzie możliwa, gdy Wody Polskie zgodnie z opracowaną dokumentacją przepuszczą ciek Miłka pod nasypem kolejowym, obok wiaduktu. Wówczas Powiatowy Zarząd Dróg uzupełni materiałem kamiennym pobocza w miejscach, gdzie będzie to możliwe – wyjaśnia J. Obłoza.

EK

Nie chcą biogazowni

0

Mieszkańcy gminy Tryńcza protestują przeciwko elektrociepłowni na biogaz, która ma powstać na terenie sąsiedniej gminy Leżajsk, w Chałupkach Dębniańskich – zaledwie 400 m od najbliższych zabudowań położonych w Tryńczy.

 

Batalia przeciw budowie biogazowni trwa już dobre kilka lat. Elektrociepłownia na biogaz o mocy elektrycznej 1,5 MW ma powstać w Chałupkach Dębniańskich, na pograniczu z Tryńczą. Mieszkańcy obawiają się, że inwestycja ta będzie dla nich źródłem wielu uciążliwości, wśród których wymieniają głównie nieprzyjemny zapach, skażenie wód gruntowych oraz występowanie insektów i gryzoni.

 

Są zdesperowani

Do produkcji biogazu wykorzystywane będą m.in. uboczne produkty pochodzenia zwierzęcego. Choć inwestor zapewnia, że transport będzie odbywał się w hermetycznie zamkniętych zbiornikach, a płynne odpady z przetwórstwa rolno spożywczego i UPPZ nie będą magazynowane na terenie elektrociepłowni to i tak na miejscu surowiec ten będzie leżał na placu, pod gołym niebem – mówią mieszkańcy powołując się na przykłady podobnych inwestycji realizowanych na terenie kraju. Obawiają się, że choć oficjalnie głównym surowcem ma być kiszonka kukurydziana, inwestycja będzie przykrywką dla utylizowania innych odpadów pochodzenia zwierzęcego, pomiotu ptasiego oraz osadów z oczyszczalni ścieków. Wszystko to pochodzić będzie nie z naszego terenu.

– W naszej okolicy nie ma dużych masarni ani ptasich ferm, więc pewnie będą sprowadzać surowiec z innych województw. W Leżajsku działa już jedna biogazownia i nie chodzi na pełnych obrotach, bo ma problem z pozyskaniem surowca – dodają mieszkańcy. Boją się, że wydzielający się z terenu biogazowni smród zaszkodzi zarówno im, jak i przyrodzie. Wymieniają, że w okolicy są widywane zagrożone gatunki zwierząt. Zaznaczają, że blisko stąd do rzek: Sanu i Wisłoka. Wreszcie obawiają się o to, że spadnie wartość ich nieruchomości, bo kto będzie chciał budować się w takim sąsiedztwie?

 

Zebrali podpisy

W akcję protestacyjną zaangażowali się mieszkańcy z obu gmin. W ramach sprzeciwu radni i sołtysi zebrali ponad 1000 podpisów swoich mieszkańców pod listami protestacyjnymi. Stanowisko jednogłośnie sprzeciwiające się realizacji tej inwestycji podjęła także Rada Gminy Tryńcza, podczas sesji 29 czerwca, w której uczestniczył też wójt Gminy Tryńcza, Ryszard Jędruch. Niedawno, Wójt Gminy Leżajsk ogłosił już kolejne konsultacje społeczne dla mieszkańców. Do 30 sierpnia jest on z kolei zobligowany do wydania decyzji o warunkach środowiskowych dla planowanego przedsięwzięcia. Od tego zależą dalsze losy inwestycji, a także mieszkańców okolicznych miejscowości, którzy liczą na to, że Wójt dotrzyma publicznie składanych deklaracji, a jego odmowna decyzja pozwoli im spać spokojnie.

W Niemczech, gdzie jest sporo tego typu inwestycji, powoli odchodzi się już od biogazowi, są likwidowane – zauważają mieszkańcy Tryńczy.

Część z nich uważa, że sprawę można było zamknąć dużo wcześniej, machina urzędnicza toczy się dalej. Mieszkańcy, z którymi rozmawiamy, zwracają uwagę na pewne nieścisłości takie jak np. wymagane pomiary poziomu hałasu. W dokumentacji znajdują się wyniki przeprowadzone w lokalizacjach, których właściciele nic o takich badaniach nie wiedzą, by się one odbywały. Mają też uwagi co do przeprowadzonych, ich zdaniem zbyt pobieżnie, obserwacji przyrodniczych oraz konsultacji społecznych, gdzie nie umożliwiono im spotkania z inwestorem. Mieszkańcy twierdzą też, że do wykazywanych przez nich nieścisłości częściowo przychylił się Regionalny Inspektorat Ochrony Środowiska w Rzeszowie.

 

Ofiary ekologii?

Jeśli władze chcą, by elektrociepłownia powstała na terenie gminy Leżajsk, to dlaczego tak blisko drogi, rzek i naszych domów, a nie kilka kilometrów dalej, w polach, gdzie aż tak by nie przeszkadzała jej działalność? – pytają interweniujący mieszkańcy.

Inwestor, czyli Polska Grupa Biogazowa S.A., na swojej stronie internetowej przedstawia się jako lider produkcji biogazu w Polsce. Głównym obszarem jego działalności jest produkcja energii elektrycznej i ciepła z biogazu rolniczego oraz świadczenie usług powiązanych z sektorem odnawialnych źródeł energii. Wszystko brzmi dobrze. Tego, jak może to wyglądać w praktyce, boją się ludzie, którym przyjdzie mieszkać w sąsiedztwie takiej inwestycji.

Niestety, nie udało nam się porozmawiać z wójtem gminy Leżajsk, Krzysztofem Sobejko, ponieważ – jak poinformowano nas w urzędzie – do 24 sierpnia, czyli dnia w którym oddajemy gazetę do druku, wójt przebywał na urlopie, a w temacie budowy elektrociepłowni nie upoważnił nikogo do wypowiedzi. Będziemy monitorować ten temat.

DP

Coraz więcej fałszywych alarmów

0

Zarówno KP PSP w Jarosławiu, jaki i KPP w Przeworsku nie odnotowała w tym roku większej ilości zgłoszeń przekazywanych na zasadzie głupich żartów. Sporadycznie pojawiają się jednak alarmy fałszywe kierowane w dobrej wierze oraz pochodzące z instalacji wykrywania pożarów (monitoringu pożarowego).

 

W poniedziałek, 17 sierpnia strażacy otrzymali informację, że jeden z mieszkańców Wierzbnej wpadł do studni. Po odpompowaniu wody okazało się, że nie ma w niej nikogo. Dwie godziny później w miejscu swojego zamieszkania pojawił się poszukiwany mężczyzna. Był cały i zdrowy. Jak się okazało, przebywał w tym czasie na polu, a alarm wszczął zaniepokojony sąsiad. W tym przypadku akcja ratownicza została przeprowadzona, dlatego zgłoszenia nie można uznać za fałszywe, ale ciągle zdarzają się i takie, które nie mają żadnego potwierdzenia w rzeczywistości. Wiele takich sytuacji powodują systemy monitorujące bezpieczeństwo.

– Często przyczyną wzbudzenia czujki jest jej złe umiejscowienie, para wodna, kurz, dym papierosowy, przypalenie potrawy, awaria czy też prowadzenie prac serwisowych i nie zgłoszenie tego faktu do straży pożarnej – mówi bryg. Waldemar Czernysz, rzecznik prasowy KP PSP w Jarosławiu.

W takiej sytuacji wysyłane są zastępy strażackie. Na terenie obu powiatów jest kilka takich miejsc, gdzie strażacy są częstym gościem. Jest to m.in. jarosławska galeria, dworzec PKP w Jarosławiu, sklep Kaufland czy szpital w Przeworsku.

W powiecie jarosławskim od początku roku odnotowano 57 alarmów fałszywych. 20 z nich pochodziło z instalacji wykrywania. 36 informacje przekazały osoby, które obawiały się o bezpieczeństwo innych. Nie miały one jednak potwierdzenia w rzeczywistości. Najwięcej fałszywych alarmów w dobrej wierze pochodziło od mieszkańców miasta i gminy Jarosław (15). Dzwonili również mieszkańcy gminy Radymno (9) oraz gminy Pruchnik (6).

W powiecie przeworskim od początku roku odnotowano 13 zgłoszeń, które uznano za fałszywe. Podobnie jak w powiecie jarosławskim były to alarmy niepotwierdzone, ale w dobrej wierze oraz fałszywe wynikające z instalacji wykrywania.

– W Przeworsku nie ma tego zbyt wiele. W ciągu roku odnotowujemy ok. 10-13 takich zdarzeń – mówi bryg. Tomasz Dzień, rzecznik prasowy KP PSP w Przeworsku.

Obaj rzecznicy zgodnie potwierdzają, że alarmy złośliwe, mające na celu wprowadzenie służb w błąd zdarzają się niezwykle rzadko, a w zasadzie w ogóle nie występują. W tym roku w powiecie jarosławskim odnotowano tylko jedno zgłoszenie, któro uznano za złośliwe.

Pamiętajmy, że za bezpodstawne wezwanie służb ratowniczych grozi odpowiedzialność karna.

EK, fot. KSRG OSP Pruchnik

 

Kolejne absolutoria przyznane

0

Uzyskanie absolutorium to potwierdzenie dla wójta bądź burmistrza, że obrany przez niego kierunek zarządzania gminą, jest prawidłowy. Prezentujemy dziś krótkie relacje z kolejnych sesji absolutoryjnych z gmin na terenie naszych powiatów. Poniżej sesje z Roźwienicy, Pruchnika, Zarzecza i Laszek.

 

Roźwienica

23 lipca odbyła się XIV sesja Rady Gminy w Roźwienicy. Jednym z najważniejszych punktów obrad było udzielenie absolutorium wójtowi gminy Roźwienica, Tomaszowi Kotlińskiemu. Radni po wcześniejszym zapoznaniu się z raportem o stanie gminy, sprawozdaniem z wykonania budżetu i sprawozdaniem finansowym gminy za 2019 rok, wysłuchaniu opinii Komisji Rewizyjnej i opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej, pozytywnie ocenili zeszłoroczną pracę Wójta oraz całego urzędu głosując jednomyślnie zarówno za udzieleniem wotum zaufania, jak i za absolutorium za 2019 rok. Jak wynika ze sprawozdania finansowego, budżet gminy Roźwienica za rok 2019 zamknął się po stronie dochodów kwotą 30 mln 433 tys. zł, co stanowi 97,44% planu, w tym zadania zlecone z zakresu administracji rządowej wynoszące blisko 10 mln zł, co stanowi 99,88% planu rocznego, a po stronie wydatków kwotą ponad 30 mln 345 tys. zł, tj. 97,77% planu rocznego.

Pruchnik

W Pruchniku sesja absolutoryjna odbyła się 25 czerwca, a radni głosowali w sposób korespondencyjny. Podczas obrad przedstawiono raport o stanie Gminy Pruchnik za 2019 rok. Ponieważ nie wpłynęły żadne wnioski od mieszkańców ani od radnych, dotyczących raportu, debata została zakończona. Burmistrz Wacław Szkoła otrzymał wotum zaufania większością głosów (14 za i 1 przeciw). Następnie przedstawiono pozytywną opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej i podjęto uchwałę w sprawie zatwierdzenia sprawozdania finansowego gminy za rok 2019 wraz ze sprawozdaniem z wykonania budżetu Gminy Pruchnik za 2019 rok. W głosowaniu za udzieleniem burmistrzowi absolutorium z tytułu wykonania budżetu za ubiegły rok również 14 radnych było za. Jeden radny wstrzymał się od głosu. Uchwała została podjęta.

 

Zarzecze

Sesja Rady Gminy odbyła się 30 czerwca. Tu również głosowanie nad wotum zaufania oraz absolutorium poprzedzone zostało przedstawieniem raportu o stanie gminy za 2019 rok Przedstawiono sprawozdanie finansowe gminy wraz ze sprawozdaniem z wykonania budżetu za ubiegły rok oraz opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej, która była pozytywna. Realizacja budżetu przedstawiała się następująco: planowane dochody na 2019 rok wyniosły kwotę ponad 46 mln zł i zostały wykonane w wysokości 34 mln 661 tys. zł, co stanowiło 97% planu. Planowane wydatki w wysokości 44 mln 786 tys. zł, zostały wykonane w kwocie 43 mln 459 tys. zł, co również stanowiło 97% zakładanego planu. Zarówno wotum zaufania, jak i absolutorium z tytułu wykonania budżetu za 2019 rok, wójt gminy Tomasz Bury otrzymał jednomyślnie.

 

Laszki

Absolutorium z tytułu wykonania budżetu za 2019 rok dla wójta gminy Laszki, Stanisława Gonciarza, zostało udzielone jednomyślnie podczas sesji Rady Gminy, która odbyła się 7 sierpnia. Wcześniej, udzielono również Wójtowi wotum zaufania, także jednomyślnie. Następnie przedstawiono raport o stanie gminy, a także sprawozdanie z wykonania budżetu i sprawozdanie finansowe gminy za 2019 rok. Po zapoznaniu się z opinią Komisji Rewizyjnej i Regionalnej Izby Obrachunkowej, odbyło się głosowanie, w którym radni jednogłośnie przyjęli projekt uchwały. Jeśli chodzi o realizację budżetu, plan dochodów za 2019 rok zamknął się w kwocie blisko 30 mln 530 tys. zł, a po stronie wydatków blisko 29 mln 530 tys. zł. Po dokonanych zmianach w ciągu roku, po stronie dochodów plan wynosił ponad 35 mln 241 tys. zł, a wykonanie wynosiło ponad 33 mln 745 tys. zł, to jest 95,75% planu. Po stronie wydatków plan wynosił ponad 35 mln 340 tys. zł, a wykonanie ponad 31 mln 654 tys. zł, to jest 89,57% planu.

DP, fot. UG Roźwienica

 

 

 

 

Odnaleziono ciało poszukiwanej kobiety

0

Przez pięć dni z zaangażowaniem wielu osób, środków oraz przy wykorzystaniu psa tropiącego prowadzone były poszukiwania 84-letniej mieszkanki Skołoszowa. Niestety finał poszukiwań okazał się tragiczny. W poniedziałek rano odnaleziono ciało kobiety.

 

Zgłoszenie o zaginięciu starszej kobiety wpłynęło do KPP w Jarosławiu w środę, 19 sierpnia, około godziny 19. Policjanci i strażacy rozpoczęli wówczas niezwłoczne poszukiwania. Z relacji świadków wynikało, że zaginiona ostatni raz widziana była w okolicy przejazdu kolejowego w Sośnicy. Kobieta miała iść wzdłuż torowiska w kierunku Nizin. W poniedziałek, około południa (tuż przed zamknięciem tego numeru) asp. szt. Anna Długosz, rzecznik prasowy KPP w Jarosławiu przekazała informację o odnalezieniu ciała zaginionej kobiety. Zwłoki 84-latki znajdowały się na polach uprawnych w okolicy miejscowości Niziny-Zadąbrowie. Na miejscu trwały już czynności z udziałem prokuratora.

W poszukiwaniach uczestniczyło wiele osób: policjanci, strażacy, funkcjonariusze straży granicznej, pracownicy Ochrony Kolei z Przemyśla oraz pracownicy STORAT z Rzeszowa z udziałem psów tropiących.

 

EK

Stodoła w ogniu

0

We wtorek 18 sierpnia, przed godziną 23 strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze stodoły w Jodłówce.

 

Pierwsza przybyła brygada KSRG OSP Pruchnik I. W momencie przyjazdu cała stodoła była objęta już ogniem. Rozwinięto węże i przystąpiono do gaszenia. Po chwili dojechały następne wozy gaśnicze z innych jednostek: OSP Pruchnik II, OSP Pruchnik III, OSP Jodłówka oraz JRG PSP Jarosław. Na miejsce przybyła również policja. Akcja strażaków zapobiegła rozprzestrzenianiu się pożaru. Przyczyny są ustalane.

GŁ, fot. KSRG OSP Pruchnik

Ośmioletni Piotr opowiada o bezdomności

0

Piotr Południak, 8-latek z Gwizdaja współprowadzi wykłady o wolontariacie i problemie bezdomności. Jest on najmłodszym wolontariuszem Schroniska z usługami opiekuńczymi w miejscowości Gwizdaj i synem prowadzącej Sabiny Południak. Swoje spostrzeżenia przekazuje w ramach projektu „Wakacyjny zawrót głowy” trwającego w szkołach gminy Przeworsk.

O szczegółach prowadzonych projektów opowiedział nam m.in. wójt Daniel Krawiec/UG Przeworsk

Chłopiec wspiera personel w dostarczaniu posiłków, jak również spędza czas z podopiecznymi przy grze w szachy. – To ważne, bo trzeba pomóc ludziom w potrzebie. Pomaganie jest fajne. Najbardziej lubię pana Mirka, który pomaga w kuchni – mówi Piotruś. Katarzyna Nagórny opowiedziała dzieciom o pojęciach ekonomii i ekonomii społecznej. Wyprowadziła ich tym z błędnego założenia, jakoby ekonomia miała coś wspólnego z ekologią. Po wyjaśnieniu tematyki okazało się, że dzieci oszczędzają już na różne cele. Jeden z młodych uczestników przyznał nawet roztropnie, że odkłada na przyszłość. Poza częścią edukacyjną, na dzieci czekały atrakcje w postaci popcornu, waty cukrowej i dmuchanej zjeżdżalni.

Inny projekt realizowany w gminie Przeworsk to „Mam tę moc”. Przewiduje on, że do końca roku, raz w tygodniu odbywać się będą zajęcia warsztatowe, w których dzieci mogą na przykład stworzyć własną grę planszową oraz figurki do niej. Wśród warsztatów wymieniono również między innymi szycie maskotek, czy przygotowanie kartek okolicznościowych. Projekt zakłada, że od września mają rozpocząć się zajęcia z psychologami dla dzieci, rodziców i nauczycieli. Mają zajmować się problemami, które powstają przez zaistniałe między nimi sytuacje, a więc będzie to praca na realnych przykładach bliskich społeczności, a nie teoretycznych przypadkach. Przedsięwzięcie zakończy się podsumowaniem, które ma się odbyć na spotkaniu mikołajkowym.

Jakub Rzeźnik

Ekologiczne inwestycje w gminie Radymno

0

Dzięki umowom podpisanym 10 sierpnia między gminą Radymno a firmą Ekologika Sp. z o.o. uda się zamontować 778 instalacji odnawialnych źródeł energii. Wcześniej, 24 lipca br. została podpisana umowa z firmą FlexiPower Group Sp. z o.o., która będzie montować w gospodarstwach mieszkańców gminy Radymno panele fotowoltaiczne oraz panele solarne. W skład instalacji mogą wejść pompy ciepła, kotły na biomasę, panele solarne oraz fotowoltaiczne.

 

Do projektu pn. ”Montaż odnawialnych źródeł energii tj. kolektorów słonecznych, pomp ciepła typu powietrze, paneli fotowoltaicznych oraz kotłów biomasowych dla gospodarstw indywidualnych w gminie wiejskiej Radymno” wpłynęło około 800 zgłoszeń. Chętni będą zobowiązani do opłacenia wkładu własnego w wysokości 16% wartości instalacji plus wartość podatku VAT. Kwota będzie wahać się w przedziale od 3 do 5 tysięcy złotych.

W pierwszej kolejności prace zostaną wykonane w gospodarstwach, które zadeklarowały chęć montażu dwóch rodzajów instalacji. W sierpniu rozpoczną się wizje lokalne u mieszkańców chętnych na pompy ciepła i kotły na biomasę. Analogiczne działania dotyczące paneli solarnych i fotowoltaicznych mają zacząć się we wrześniu. Początek prac montażowych planowany jest na IV kwartał br., a ich zakończenie przewidziane jest na maj 2021.

 

Łączna wartość projektu to około 10 milionów złotych, z czego ponad 8 milionów pochodzi z dofinansowania Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego. W wyniku jego realizacji uda się zmniejszyć emisję dwutlenku węgla do atmosfery o nawet ponad dwie tony ekwiwalentu CO2/rok. Ilość energii pozyskiwanej z odnawialnych źródeł energii wzrośnie o około trzy i pół tysiąca MWh./rok. Oszczędności dla gospodarstw domowych zależne będą od ich specyfiki, ale jak informuje Urząd Gminy Radymno, mogą one wynosić nawet kilka tysięcy złotych rocznie.

Jakub Rzeźnik, fot. UG Radymno

Stare remizy OSP: Remiza w Chodakówce

0

Podczas pożaru, który w 1946 r. wybuchł w zabudowaniach jednego z mieszkańców miejscowości Chodakówka (gmina Kańczuga), Ochotnicza Straż Pożarna nie posiadała odpowiedniego sprzętu przeciwpożarowego do walki z ogniem, a interwencja jednostek OSP z okolicznych wsi była nieskuteczna.

 

W 1947 r. kiedy OSP w Chodakówce zostaje zarejestrowana i kupuje sikawkę ręczną, buduje również remizę strażacką, której koszt wyniósł 50 000 zł i został pokryty w całości przez wieś. Była to remiza nieduża, drewniana z wieżyczką. Wieża, która spełniała rolę najwyższego punktu, gdzie umieszczono syrenę strażacką, była równocześnie miejscem suszenia węży strażackich, używanych podczas akcji ratowniczych.

Strażnica ta należała do jednych z najpiękniejszych budowli strażackich przeznaczonych na przechowywanie sprzętu strażackiego w całej okolicy. Wybudowana została 1949 r. na placu wiejskim, kiedy funkcję Naczelnika OSP pełnił Franciszek Cyran, który także wykonał elementy z drewna do wozu, którym przewożono sikawkę.

W roku 1959 dla OSP w Chodakówce wybudowano nową murowaną remizę strażacką, a w 1963 roku strażacy rozpoczęli budowę zbiornika przeciwpożarowego, który w 1968 roku został ogrodzony i oddany do użytku.

W latach późniejszych straż otrzymuje motopompę, mundury wyjściowe, syrenę elektryczną oraz w 1982 r. kupuje ogumiony wóz, który doczepiony do ciągnika służy do przewozu motopompy, strażaków i pozostałego sprzętu do walki z pożarami.

Wojciech Kruk

Dział Historii Pożarnictwa Muzeum w Przeworsku

fot. zbiory Muzeum Pożarnictwa w Przeworsku

Milionowe inwestycje trwają. W planach są kolejne

0

Powiat jarosławski we współpracy z miejscowymi samorządami realizuje obecnie cztery inwestycje dofinansowane z rządowego Funduszu Dróg Samorządowych.

 

Prace o wartości 3,6 mln zł prowadzone są na drodze Sośnica-Zadąbrowie oraz w gminie Wiązownica, gdzie ma powstać tzw. małe rondo. Wartość tego zadania opiewa na kwotę blisko 2 mln zł.

– Zakres robót obejmuje wykonanie ronda wraz z infrastrukturą: kanalizacją deszczową, przebudową chodnika i ścieżki rowerowej oraz wykonanie podbudowy nawierzchni. Na ul. św. Jana (od ronda do drogi nr 870 Sieniawa-Jarosław) powstanie 917 mb nowej nawierzchni oraz 600 mb chodnika. Planowany termin zakończenia tej inwestycji to 30 listopada br. – mówi Janusz Obłoza, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg.

W powiecie jarosławskim trwają także prace mające na celu przebudowę drogi Makowsko-Bobrówka (wartość zadania 1,2 mln zł) oraz ul. Kolejowej w Radymnie (wartość zadania 1,3 mln zł).

 

Kolejne wnioski zostały złożone

Samorząd powiatu jarosławskiego złożył także trzy kolejne wnioski do rządowego Funduszu Dróg Samorządowych. Chodzi o przebudowę odcinków o łącznej długości 25 km. Mowa tu o drogach powiatowych: Pruchnik – Kramarzówka – Helusz (9 km), Kidałowice – Rokietnica (dokończenie rozpoczętej już inwestycji, kolejne 9 km) oraz odcinka trasy Jarosław – Łazy (6 km).

– Według wstępnych szacunków koszt tych inwestycji będzie wynosił około 20 mln złotych. Dofinansowanie z Funduszu Dróg Samorządowych może wynosić od 50% do 80% kosztów inwestycji, a jego wysokość będzie dokładnie znana po ogłoszeniu wyników naboru – informuje Stanisław Kłopot, starosta jarosławski.

Powiat współpracuje w tej kwestii z gminami: Pruchnik, Laszki, Chłopice, Rokietnica i gminą wiejską Jarosław.

W każdej z tych trzech inwestycji jezdnia zostanie poszerzona do 6 metrów. Pobocza będą utwardzone, a w terenie zabudowanym powstaną chodniki. Realizacja tych planów nie tylko podniesie komfort jazdy, ale i przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa na tych odcinkach.

EK