Strona główna Blog Strona 426

Mgła i pies przyczyną dachowania

0

W piątek, 10 września tuż po godzinie 7. rano doszło do dachowania samochodu osobowego na obwodnicy Radymna.

 

– Po przybyciu w miejsce zdarzenia okazało się że kierująca pojazdem kobieta chcąc uniknąć zderzenia z psem wykonała manewr po którym straciła panowanie nad autem i doprowadziła do dachowania. Na szczęście nie odniosła poważnych obrażeń. Po zbadaniu odmówiła hospitalizacji i pozostała na miejscu – informuje Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu.

EK, fot. WSPR w Przemyślu

U nas też się czyta!

0

Narodowe Czytanie to akcja zapoczątkowana w 2012 roku, polegająca na publicznym odczytywaniu dzieł Polskiej literatury. Fragmenty utworów największych polskich twórców są w trakcie trwania akcji czytane również w środkach masowego przekazu.

Gmina Przeworsk włączyła się do akcji po raz piąty. /UG Przeworsk

Gminy w naszym regionie także propagują to wydarzenie, które ma na celu popularyzację czytelnictwa wśród obywateli oraz wzbudzenie potrzeby dbałości o polszczyznę. Podczas tegorocznej, 9 już edycji Narodowego Czytania na warsztat wzięto utwór Juliusza Słowackiego pt. „Balladyna”. W biorącej udział akcji po raz 5 gminie Przeworsk, czytanie odbyło się w szkole podstawowej w Nowosielcach. W rolę Kirkora wcielił się wójt gminy Daniel Krawiec. Zdjęcia wykonane podczas odczytywania fragmentów tego składającego się z 5 aktów dramatu zamieściły w Internecie m.in.: Szkoła Podstawowa w Żurawiczkach, Gmina Sieniawa, czy Gmina Gać. W Gminie Rokietnica akcje czytania miały miejsce w szkołach podstawowych w Tapinie i Rokietnicy Woli.

JR

 

 

Roboty drogowe tylko w dzień

0

Początek pierwszego wrześniowego weekendu dał się we znaki nie jednemu kierowcy. Roboty drogowe na jednej z dróg wojewódzkich sprawiły, że miasto z minuty na minutę pogrążało się w coraz większych korkach.

 

W piątek, 4 września główne ulice Jarosławia korkowały się niemal przez cały dzień. W godzinach popołudniowych droga w kierunku Szówska była praktycznie nieprzejezdna.

– Pokonanie odcinka, który zwykle zajmuje mi około dziesięciu minut, dziś trwało ponad godzinę – żalił się jeden z kierowców.

Sytuację tę spowodowały prace, które prowadzone były na odcinku drogi wojewódzkiej nr 870 w miejscowości Szówsko. Przypomnijmy, że w ostatnim czasie odbywała się tam modernizacja nawierzchni polegająca na budowie chodnika, zatoki autobusowej oraz kanalizacji deszczowej. W ramach prac wykonano również nową nawierzchnię bitumiczną. Dzwoniący do nas Czytelnicy pytali, dlaczego nowy asfalt kładziony jest w godzinach szczytu, a nie nocą, tj. w krajach UE, kiedy ruch na drogach jest znikomy. Zapytanie od naszych Czytelników skierowaliśmy do Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich. Ich przedstawiciele tak sprawę wyjaśniają:

– Roboty bitumiczne wykonywane są w ciągu całego dnia, nie tylko w godzinach szczytu. Realizacja prac w godzinach wieczornych i nocnych generowałaby uciążliwości dla mieszkańców i zakłócałaby ciszę nocną. Ponadto roboty w takich godzinach są z reguły droższe – wyjaśnia Aldona Gujda, specjalista ds. Informacji Publicznej Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich.

W sytuacjach takich jak ta trzeba wziąć pod uwagę, że wszelkie remonty zwykle wiążą się z pewnymi niedogodnościami. Niemniej jednak wyłączenie z użytku niewielkiego odcinka jednego pasa ruchu najlepiej pokazuje, że niektóre drogi wymagają gruntownej przebudowy, a nie tylko powierzchownych napraw, tym bardziej, że ruch na drogach stale się zwiększa.

EK


	            

Pomoc dla rolników dotkniętych kryzysem

0

Od 9 września Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przyjmuje wnioski o przyznanie pomocy dla rolników szczególnie dotkniętych kryzysem COVID-19. Można je składać do końca miesiąca.

 

O przyznanie pomocy mogą ubiegać się rolnicy w przypadku, gdy rolnik lub jego małżonek według stanu na dzień 1 marca 2020 r. byli posiadaczami co najmniej trzech sztuk bydła, 10 owiec lub 5 kóz albo jednej świni, która miała wiosną potomstwo – informuje agencja narzucając dodatkowe ograniczenia dotyczące wieku zwierząt. Kolejnym warunkiem jest, by starający się o wsparcie nadal prowadził działalność rolniczą i prowadził we wrześniu hodowlę zwierząt. Pomoc mogą uzyskać także producenci jaj i drobiu. Oni muszą wykazać, iż 1 marca b.r. prowadzili produkcję w rozmiarze co najmniej tysiąc sztuk drobiu lub jaj oraz między 15 marca a 15 czerwca musieli przemieścić swoją hodowlę. Na wsparcie mogą liczyć także producenci roślin ozdobnych pod warunkiem, że mieli co najmniej 25 metrów kwadratowych szklarni lub 50 metrów kwadratowych ogrzewanego tunelu.

– Wsparcie finansowe ma formę jednorazowej płatności ryczałtowej i jest uzależnione od rodzaju i wielkości prowadzonej produkcji rolnej. Maksymalna kwota wsparcia nie może jednak przekroczyć 7 tys. euro. Wnioski na formularzu udostępnionym przez agencję będą przyjmowały biura powiatowe ARiMR. Można je składać osobiście, drogą elektroniczną (ePUAP) lub przesyłką pocztową. Wypłata środków na konto rolnika nastąpi w miesiącu wydania przez kierownika biura powiatowego ARiMR decyzji o przyznaniu pomocy. Decyzje te będą wydawane w terminie do 75 dni od dnia zakończenia naboru wniosków – informuje agencja.

Więcej informacji można znaleźć na portalu internetowym – www.arimr.gov.pl, pod numerem bezpłatnej infolinii – tel. 800-38-00-84 oraz w punktach informacyjnych w biurach powiatowych i oddziałach regionalnych ARiMR.

opr erka


 

 

Wdzięczni Bohaterom 

0

W niedzielę, 13 września, odbył się uroczysty Apel Poległych w 81. rocznicę wybuchu II wojny światowej.

 

Uroczystości rozpoczęły się mszą św. w intencji Ojczyzny w kościele pw. Matki Bożej Pocieszenia w Ujeznej, którą poprzedził poruszający montaż słowno-muzyczny zaprezentowany przez uczniów miejscowej szkoły. Eucharystii przewodniczył ks. proboszcz Kazimierz Jarema.

Po niej przy akompaniamencie Orkiestry Dętej Gminy Przeworsk udano się na cmentarz parafialny, do Grobu Nieznanych Żołnierzy, którzy polegli we wrześniu 1939 r. Przy dźwiękach „Mazurka Dąbrowskiego” nastąpiło podniesienie flagi państwowej RP na maszt. Wójt Gminy Przeworsk Daniel Krawiec wygłosił okolicznościowe przemówienie, w którym podziękował mieszkańcom wsi Ujezna za pamięć o Bohaterach II wojny światowej. Po okolicznościowych przemówieniach został odczytany Apel Pamięci przez kapitana Artura Prymona z 14 Dywizjonu Artylerii Samobieżnej im. gen. bryg. Wacława Wieczorkiewicza w Jarosławiu, a Wojskowa Asysta Honorowa pod dowództwem kapitan Grażyny Michael oddała salwę honorową. Następnie poszczególne delegacje złożyły kwiaty przy mogile ofiar II wojny światowej. Zwieńczeniem tego patriotycznego wydarzenia było uroczyste posadzenie dębu przy Szkole Podstawowej im. im. bł. ks. Jana Balickiego w Ujeznej.

DP/GOK Przeworsk

Igraszki ze śmiercią. Groźna „moda” wśród dzieci

0

Wybiegają pod nadjeżdżające pojazdy w ostatnim momencie. Im bliżej samochodu tym lepiej. Pojawia się coraz więcej doniesień o takich aktach „bohaterstwa” wśród dzieci. Być może 11-letni Sebastian, który popołudniem 11 sierpnia zginął, przeskakując przez barierki na jarosławskiej obwodnicy, kierował się tym samym?   Śmierć była wtedy szybsza. Czy mamy do czynienia z nowym trendem wśród dzieci i młodzieży?

 

Im większe ryzyko tym lepiej. W tej zabawie stawka jest wysoka. Najczęściej wybierają takie miejsca, gdzie jest gorsza widoczność, gdzie kierowca ich się nie spodziewa. Kto przebiegnie bliżej auta? Ten wygrywa.

 

W ubiegłym tygodniu

Dotarliśmy do kobiety, która doświadczyła tego na własnej skórze. Wracała wieczorem do domu. Nagle ktoś niespodziewanie przebiegł przed pojazdem. Zatrzymała się przerażona, a gdy zaczęła obserwować miejsce zdarzenia. Zauważyła, co jakiś czas kolejne dzieci przebiegały przed rozpędzonymi autami. Tym sposobem niewielka grupa dzieci bawiła się w najlepsze.

Zdenerwowana kobieta postanowiła zainterweniować. Udała się w ich kierunku. Na oko uczestnicy zabawy mieli około 11 lat. Byli na tyle zaskoczeni, że nawet nie uciekli. Kobieta napomniała beztroską gromadę. Udało jej się nawet uzyskać od nich numery telefonów do rodziców. Po rozmowach z nimi, nastrój na figle minął i młodzi ludzie się rozeszli.

 

Burmistrz apeluje

Komendant Straży Miejskiej w Przeworsku, Robert Dybaś, stwierdza, iż takie zgłoszenie wpłynęło. Do incydentu miało dojść w okolicy zbiegu ul. Słowackiego z ulicą Tkacką. –   Straż Miejska w Przeworsku otrzymała sygnał o niebezpiecznych zabawach na drodze wojewódzkiej nr 835 w granicach naszego miasta. 1 września br. we wczesnych godzinach wieczornych strażnik otrzymał zgłoszenie od kierowcy, że grupka dzieci w wieku 10-12 lat próbowała przebiegać przed samochodami na zasadzie, kto przebiegnie najbliżej przed jadącym pojazdem – potwierdza Leszek Kisiel burmistrz Przeworska we wpisie na portalu społecznościowym. Niestety informacja przyszła za późno. Gdy straż dojechała na miejsce, nikogo już nie było. Komendy Powiatowe Policji w Jarosławiu oraz w Przeworsku nie otrzymały zgłoszeń dotyczących ryzykownych zachowań drogowych z działem osób nieletnich.

 

Policja, podejmuje różne akcje związane z zachowaniem bezpieczeństwa na drogach, równie wśród nieletnich m.in. „Bezpieczna droga do szkoły”, gdzie zwracają szczególną uwagę na placówki oświatowe i ich okolice.

 

Do problemu odniósł się L. Kisiel, na swoim profilu w serwisie społecznościowym – Apeluję do rodziców o zwrócenie uwagi na materiały przeglądane przez młodych ludzi w Internecie i profilaktyczne rozmowy z nimi, ponieważ z otrzymanych informacji wiemy, że stamtąd mogą czerpać inspiracje do tego typu działań – przestrzegał burmistrz w swoim wpisie z 3 września. Uczestniczka zdarzenia, która rozmawiała z młodymi ludźmi, również wskazuje Internet jako źródło takich pomysłów. Nie jest to wykluczone.


	            

Zmiany w organizacji ruchu

0

Z dniem 02.09 br. w życie weszły zmiany w organizacji ruchu w miejscowości Kańczuga. Burmistrz Andrzej Żygadło pełniący funkcję Zarządcy dróg gminnych przewiduje, że wprowadzona Stała Organizacja Ruchu przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa oraz usprawni ruch drogowy i pieszy.

 

Wśród najważniejszych zmian znalazło się wprowadzenie ruchu jednokierunkowego na dwukierunkowych dotychczas ulicach: Kościuszki, Kwiatowej oraz Witosa. Na ostatniej z nich oznaczono dodatkowo miejsca parkingowe znakami pionowymi. Miejsca parkingowe oznaczono również na ulicy Parkowej oraz 3-Maja. Na 3-Maja obowiązuje również zakaz zatrzymywania. Na Osiedlu Armii Krajowej oraz ul. Parkowej wprowadzono strefy zamieszkania. Na ulicy Zielonej zamontowano progi zwalniające oraz oznaczono odpowiednimi znakami pierwszeństwo przejazdu. Strefa z ograniczeniem prędkości do 30 km/h została wyznaczona na ul. Sawickiego. Taka sama prędkość obowiązuje teraz również na ulicy Zakościelnej, gdzie pojawiły się również znaki informujące o wzmożonym ruchu pieszych. Na poprawę bezpieczeństwa ma również wpłynąć lustro ustawione na ul. Kochanowskiego. Pełna lista znaków, które pojawiły się na ulicach Kańczugi dostępna jest na Samorządowym Portalu Internetowym Miasta i Gminy Kańczuga. W zamieszczonej tam informacji władze gminy apelują o przestrzeganie zasad ruchu drogowego oraz nie niszczenie nowego oznakowania.

Jakub Rzeźnik

 

Klient nasz pan?

0

Sytuacja wydarzyła się przy kasie. Kolejka ściśniętych ludzi, pomimo namalowanych na podłodze znaków informujących o odstępach. W kolejce stoi też pracująca w sklepie kobieta w służbowym ubraniu i, tak jak wszyscy, „tuli się” do osoby przed nią. Klient stojący za pracownicą sklepu podchodzi i zwraca jej uwagę, że jako osoba reprezentująca sklep powinna przestrzegać zasad, które są narzucane wszystkim ludziom i zachować odstęp.

 

Niestety, zamiast zwykłej odpowiedzi, czy chociażby obróceniu sytuacji w żart, spotyka się z agresywną pyskówką ze strony ekspedientki. – Czy zasada „klient nasz pan” przestała już obowiązywać? Już nawet nie chodzi o zasady higieny, tak naprawdę niewielu ich przestrzega. Najbardziej mnie uderzyła agresywna odzywka pracownika sklepu w stosunku do klienta – mówi zdziwiony kupujący. – Kiedyś, gdy było więcej małych sklepów, a właściciele dbali o ich i swój wizerunek, taka sytuacja byłaby nie do pomyślenia. Dziś, gdy klientów przejęły wielkie sieci, klient jako jednostka już chyba przestał się liczyć, jest jednym z wielu i sklep może sobie pozwolic na jego stratę – dodaje po namyśle.

Czy tak jest w rzeczywistości? Jak wygląda sytuacja przestrzegania zasad w dużych sklepach? Agnieszka Kolano, odpowiedzialna za marketing Starej Ujeżdżalni tłumaczy jak z przestrzeganiem restrykcji radzi sobie jarosławska galeria. – Wykorzystujemy wszystkie nośniki, aby informować jak bezpiecznie zachowywać się na terenie galerii. Nadajemy ciągłe komunikaty o zasłanianiu ust, bezpiecznym odstępie oraz dezynfekcji rąk, ponieważ zdrowie klientów jest dla nas sprawą priorytetową. Mamy przeszkolonych ochroniarzy dedykowanych do kontrolowania przestrzegania tych zasad. Do galerii wraca coraz więcej osób, przed nami są pierwsze urodziny galerii i musieliśmy dostosować ich obchody do dzisiejszych wymogów.

 

W sklepie E.Leclerc w Jarosławiu można zauważyć, że klienci są raczej zdyscyplinowani. Pracownicy, jako reprezentanci sklepu są zobowiązani do przestrzegania zasad. W końcu, muszą dawać przykład – mówi Monika Rokita, specjalista ds. marketingu w L.Eclerc.

 

Sytuacja pandemii wprowadziła restrykcje dla wszystkich. Z jednej strony wiele osób podchodzi bardzo lekko do obostrzeń, a z drugiej strony wiele z tych ograniczeń nie ma sensu. Dystans dwóch metrów to fikcja i nic dziwnego – gdyby się do niego stosować, to nie dałoby się minąć z przechodniem na ulicy. Jak znaleźć złoty środek? Wystarczy szanować drugiego człowieka, nie tylko dlatego, że jest klientem, ale dlatego, że oczekujemy szacunku od niego.

Sebastian Niemkiewicz, Fot. Magdalena Skalska

Koniec wakacji

0

Zdezynfekowani uczniowie siedzą z daleka od siebie. Do klasy mogli wejść tylko ci, u których temperatura nie przekroczyła 36,8 stopnia. Cieplejszych trzeba zabrać do domu. Ruszyła szkoła. Pierwszego września lało. Rodzice mokli, bo wpuszczano do budynku tylko uczniów. Wychowanie dziecka niesie mnóstwo problemów. Oczekiwanie w deszczu nie jest największym, więc dali radę. Poradzą sobie też z nauką pływania online.

 

Władza nauczycieli nie lubi, chociaż życzenia im składa. Pokazała to przy protestach, stosując starą komunistyczną zasadę polegającą na podzieleniu niezadowolonych, a potem wyprowadzeniu ich w pole. Dzisiaj, obojętnie jak ich oceniamy, stanęli przed zadaniem nie do rozwiązania. I na nich spadła cała odpowiedzialność za wynik. Na żadną pomoc liczyć nie mogą, bo góra tylko zaleca, a realizację zleca szkołom i samorządom.

Wszędzie trąbią, że czekamy na sezon grypowy. Wtedy może być znacznie ciekawiej. Na razie wiemy, że ten okres się zbliża. Jak sobie z nim poradzić w dobie covida nie wie nikt. Policja podaje, że w ubiegłą środę było 10 pijanych kierowców. Sanepid, że czwartek nikt z powiatu jarosławskiego nie zaraził się wirusem. Obie informacje są prawdziwe i nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Przekazują nam tylko, że wśród zatrzymanych kierowców na Podkarpaciu było tylko 10 z promilami. Biorąc pod uwagę częstotliwość kontroli drogowych, można sądzić, że na dwóch gazach jechało ich co najmniej kilkadziesiąt. Służby sanitarne informują, że nie ma zakażonych wśród przebadanych. Nikt nie zwraca uwagi, że takie badania są traktowane jak dobro narodowe i dzielone skromnie.

Pamiętamy tłumy w przychodniach. W zapełnionej poczekalni była ciężka atmosfera, bo nikt tam nie przyszedł dla rozrywki. Dzisiaj poczekalnie puste. Pacjent załatwiany jest telefonicznie. Dla hipochondryków super rozwiązanie. Wyimaginują sobie chorobę i lekarstwo dostaną. Widocznie tak ma wyglądać opieka lekarska w dobie zagrożenia zdrowia. Można się zastanawiać, dlaczego lekarze, w czasie gdy są bardziej pacjentom potrzebni, zamykają się w gabinetach. Czyżby wybierając zawód, nie wiedzieli z czym się on wiąże. To tak jakby żołnierze pochowali się w krzakach, bo ktoś może ich zaatakować.

Dawno, dawno temu w Polsce rządziła jedna partia. Miała przy sobie jeszcze dwa satelitarne ugrupowania i jednego zagranicznego przyjaciela. Wtedy było źle, a Polak Polaka wykorzystywał. Dzisiaj jest niby odwrotnie, a w zasadzie tak samo i jest dobrze. Kiedyś oszukiwali, wmawiając iż rozwijamy się tak szybko, że niedługo nikt nam do pięt nie sięgnie. Dziś przekaz jest taki sam i zapewnienie, że o oszukiwaniu nawet myśleć nie można. Czasem tylko ktoś się wyrwie. Coś podliczy. Wyciągnie wnioski, jak chociażby to, że w drugim kwartale tego roku nasza gospodarka odnotowała największy spadek od czasu stanu wojennego. Takiego się uciszy, a winę zwali na koronawirusa, bo on się nie broni.

Brakuje nam normalności i zwykłej pokory polegającej na tym, że każdy z nas wie, na co go stać. Nie czuje się ani mniejszym, ani większym niż jest i wedle tego żyje. Chcemy być znacznie wyżej, niż potrafimy na to zapracować i wychodzi, że najlepiej nam się sprawdza świętowanie klęsk.

Roman Kijanka


	            

Wyrzucają niechciane koty

0

Przy ulicy Cegielnianej ktoś regularnie pozbywa się niechcianych zwierząt. Często są schorowane i wymagają interwencji specjalisty. Nie wiadomo kto i dlaczego to robi.

 

Pani Agnieszka twierdzi, że ktoś regularnie wyrzuca koty w pobliżu jej posesji. Naocznym dowodem tego procederu są same zwierzęta. Zdezorientowane szukają bezpiecznego miejsca. Często przychodzą do altanki sąsiadującej z posesją kobiety. Liczne skrytki i zakamarki są dla nich atrakcyjnym schronieniem. – Kot dziki ma tu o tyle dobrze, że mu nikt tu nie dokucza – mówi o swojej okolicy pani Agnieszka. Bezdomne, porzucone zwierzęta to częsty problem w miastach. W Jarosławiu również on występuje. Jednak jak dowiedzieliśmy się od rzecznika prasowego Urzędu Miasta Jarosławia, Igi Kmiecik Koty są uznawane ustawowo za zwierzęta wolno żyjące, a nie bezdomne. Bezdomny kot to taki, o którym wiemy, że miał wcześniej dom i go stracił. Okazjonalne lub stałe dokarmianie wolno żyjących kotów nie zmienia niczego w ich statusie, a fakt korzystania z dokarmiania pomaga im na pewno przetrwać, ale nie powoduje, iż stają się przez to zwierzętami udomowionymi.

Nieuchwytny sprawca

Według kobiety ta sytuacja ciągnie się od 5 lat. Wielokrotnie odratowywała wyrzucone zwierzęta. Niejednokrotnie ich stan zdrowia był makabryczny. Jak przypuszcza, pojazdy z których wyrzucano zwierzęta musiały się zatrzymywać na dojeździe do jej posesji. Chcąc uporać się z takim traktowaniem zwierząt zamontowała kamerę na fasadzie swojego domostwa. Najwyraźniej osoba pozbywająca się zwierząt była bardzo spostrzegawcza. Niczego nie udało się uwiecznić, ale i owe zdarzenia na jakiś czas ustały. Według kobiety ta osoba lub grupa osób zmieniły miejsce na inne, znajdujące się nieopodal. W końcu koty nadal się pojawiają. Kobieta zgłosiła problem do straży miejskiej.- Straż Miejska podjęła interwencję na ul. Cegielnianej, która była związana ze zgłoszeniem, jakiego dokonał społeczny opiekun kotów. Chodziło o konieczność przewiezienia dwóch kotów do lecznicy, w celu przeprowadzenia oceny ich stanu zdrowia oraz przeprowadzenia zabiegu sterylizacji. Straż Miejska przewiozła koty do lecznicy – informuje Iga Kmiecik, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Jarosławia

 

Opiekunowie kotów wolnożyjących

– Wyłapywanie kotów, płoszenie, zakazy karmienia są zabronione i kwalifikowane przez polskie prawo jako znęcanie się nad zwierzętami – dowiadujemy się od rzecznika. Kotom pomagają opiekunowie społeczni zarejestrowani w Urzędzie Miasta. Mogą oni liczyć na wyżywienie dla kotów wolnożyjących, ale tylko w okresie zimowym. Opiekun może również powiadomić o osobnikach wymagających sterylizacji. Dzięki temu można ograniczyć liczebność tych zwierząt. – Do tej pory w Jarosławiu zarejestrowano 62 opiekunów, którzy zajmują się kotami wolno żyjącymi z różnych punktów miasta. Dzięki ich wskazówkom np. w roku 2019 sterylizacji/kastracji poddano 42 koty – podaje I. Kmiecik.

Gabriel Łowicki