Strona główna Blog Strona 350

Uczcili Ich pamięć

0

GRZĘSKA: W przededniu Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych mieszkańcy Gminy Przeworsk na czele z wójtem Gminy Przeworsk Danielem Krawcem oddali hołd żołnierzom polskiego podziemia działającego w latach 1944-1963.

 

Gminne uroczystości rozpoczęła msza św. intencji Żołnierzy Niezłomnych: Edwarda i Tadeusza Cieślów ze Studziana oraz ks. dziek. Antoniego i kpt. Stanisława Olejarków pochodzących z Grzęski. Mszy przewodniczył ks. Kazimierz Jurczak, proboszcz parafii pw. Podwyższenia Krzyża św. w Grzęsce. Następnie złożono wiązanki kwiatów pod tablicą upamiętniającą Braci Olejarków, usytuowanej na budynku Wiejskiego Domu Kultury w Grzęsce.

W tegorocznej symbolicznej uroczystości wzięli udział: dzieci kpt. Stanisława Olejarki – Barbara Olejarka-Słodka i Janusz Olejarka, rodzina, przedstawiciele władz samorządowych, harcerze 1. Przeworskiej Drużyny Harcerzy „Borek” im. św. Franciszka z Asyżu ZHR oraz delegacje organizacji społecznych.

Opr. DP/GOK Przeworsk

Mistrzostwa w Muninie. 17 medali naszych

0

ŁUCZNICTWO: Hala sportowa w Muninie była areną zmagań łuczników rywalizujących w VIII Halowych Mistrzostwach Województwa Podkarpackiego w łucznictwie klasycznym i bloczkowym.

Do turnieju zgłosiło się 104 zawodników z siedmiu podkarpackich klubów. Ze względu na pandemię zawody podzielone zostały na dwa dni. W sobotę rywalizowały dzieci i młodzicy natomiast w niedzielę juniorzy młodsi i zawodnicy z kategorii open. Tradycyjnie już w takiej imprezie bardzo dobrze zaprezentowali się reprezentanci Trampu Jarosław i Makovii Makowisko, którzy łącznie zdobyli aż 17 medali. Zaczynając od łuków bloczkowych, pierwsze i drugie miejsce zajęli Krzysztof Kuźma oraz Tomasz Głąb. Wśród łuków klasycznych, w kategorii open mężczyzn najlepiej spisali się Jakub Biela i Kacper Kisiel (Makovia) zdobywając kolejno srebro i brąz. Natomiast u kobiet Sylwia Zając zajęła pierwsze miejsce. W kategorii junior młodszy, wśród chłopców najlepszy okazał się Wiktor Kutyła, stając na pierwszym miejscu podium. Zaś w juniorkach młodszych całe podium należało do łuczniczek Trampu, kolejno były to Martyna Brudek, Urszula Kutyła i Natalia Socha. W kategorii młodzika wśród chłopców drugie miejsce zajął Szymon Wawrykowicz, a wśród dziewcząt na drugim i trzecim znalazły się Weronika Wilk oraz Roksana Kuźma. Reprezentantki LKS Makovii w młodziku młodszym ustrzelały złoto wraz z brązem, w składzie Zuzanna Chysz i Amelia Skrzypek. W kategorii dzieci, miejsca na podium wywalczyli Kaja Kijanka (Tramp). Wśród chłopców z tej kategorii wiekowej wszystkie miejsca na podium zajęli kolejno: Szymon Sebastianka, Jakub Czerkas (Tramp) i Marcin Zemżycki. W klasyfikacji medalowej UKS Tramp wywalczył miejsce pierwsze (13 medali w tym pięć złotych), natomiast zawodnicy z Makowiska zajęli miejsce trzecie zdobywając pięć medali w tym dwa złote. Organizatorami zawodów byli Ludowy Klub Sportowy Makovia, Gmina Jarosław, Rzeszowski Okręgowy Związek Łuczniczy, UKS Tramp Jarosław. W ceremonii otwarcia zawodów uczestniczyła Wójt Gminy Jarosław Elżbieta Grunt, Prezes Okręgowego Związku Łuczniczego Andrzej Majka oraz Prezes LKS Makovia Andrzej Woś.

Zaczęli rewanże. Tylko Wiązownica na plusie

0

PIŁKA NOŻNA – III LIGA: Piłkarze trzeciej ligi rozpoczęli drugą część sezonu. Z naszych zespołów inaugurację na plus zaliczyli tylko gracze KS-u Wiązownica, którzy pewnie wygrali w Zamościu. Minimalne porażki zanotowały Wólczanka Wółka Pełkińska i Sokół Sieniawa.

 

Oczywiście najlepiej byłoby grać na swoim boisku, jednak warunki na to nie pozwalają. Śnieg topnieje, po prostu nie wygląda to najlepiej. Mamy jednak nadzieję, że już kolejny mecz ligowy – w połowie marca – zagramy u siebie bez problemów. Prognozy pogody na to wskazują – mówił przed tym pojedynkiem Mariusz Olejarka, prezes Wólczanki.

Zespół z Wólki Pełkińskiej zagrał na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Stalowej Woli i dość długo nie mógł się odnaleźć. Pierwszy celny strzał nasza drużyna oddała dopiero w 14. minucie. Uderzenie Podstolaka było jednak zbyt słabe, by mogło zaskoczyć bramkarza z Puław. Potem było trochę pretensji do arbitra, bo po akcjach Wólczanki piłka dwa razy odbijała się od rąk obrońców Wisły, ale rozjemca tego pojedynku nie podyktował rzutów karnych. W 26 minucie blisko szczęścia był Bała, na nieszczęście naszych futbolówkę zmierzającą do siatki w ostatniej chwili wybił Cyfert. W 36 minucie z gola cieszyli się przyjezdni. Po niecelnym strzale Furtado piłka trafiła kolejno do Skałeckiego i   Paluchowskiego, który z bliskiej odległości wpakował ją między słupki. W drugiej połowie Wólczanka szukała remisu, ale jej ataki nie przyniosły efektu.

 

Wólczanka Wólka Pełkińska – Wisła Puławy 0:1 (0:1)

Bramka: 0:1 Paluchowski 36.

Wólczanka: Konefał – Wach, Wrona, Gul [żk żk cz 79], Łazarz żk, Podstolak żk, Bała żk, Galara, Myszogląd (46. Matofij), Lorek (68. Olejarka), Pietluch (83. Skrzyniak).

Wisła: Kołotyłko – Kuban żk, Pielach żk, Cyfert żk, Cheba – Kacprzycki (46. Bartosiak), Puton (83. Wiech), Skałecki, Furtado (58. Brągiel żk) – Kondracki (58. Drozdowicz [żk żk cz 95]– Paluchowski.

Sędziował Jakub Moskal (Skarżysko Kamienna).

Drużyna z Wiązownicy nie miała problemów z ograniem „czerwonej latarni”. Już pierwsza akcja przyniosła jej gola. Najpierw Arkadiusz Kasia trafił w poprzeczkę, ale po poprawce pokonał bramkarza Hetmana. Przewaga naszej drużyny była momentami miażdżąca. Doskonałe okazje na podwyższenie wyniku mieli Arkadiusz Gil, Kacper Rop i Wojciech Trochim. Udało się temu drugiemu, ale dopiero po stałym fragmencie. Po zmianie stron rywale próbowali postraszyć KS Wiązownicę, ale wielkich atutów nie mieli. W 62 minucie. Kacper Rop popisał się kolejnym ładnym uderzeniem i goście prowadzili już trzema bramkami. W 67 minucie, w sytuacji sam na sam K. Rop trafił jeszcze w poprzeczkę. – Mecz pod nasze całkowite dyktando, gdybyśmy wykorzystali wszystkie sytuacje w pierwszej połowie, to mogłoby paść 5 bramek. Druga połowa to już większe rozluźnienie szczególnie po strzeleniu bramki na 3:0. Zrobiliśmy 5 zmian jednak w dalszym ciągu kontrolowaliśmy grę i pilnowaliśmy wyniku – podsumował prezes KS Wiązownica, Ernest Kasia.

 

Hetman Zamość – KS Wiązownica   0:3 (0:2)

Bramki: 0:1 A. Kasia 2, 0:2 Rop 20-wolny, 0:3 Rop 63.

 Hetman: Rosiak – Wolanin, Szatała ż, Jaroszyński ż, Białousko – Nastałek, Turczyn ż, Koszel ż, Pupeć ż, M. Wszoła (65 K. Wszoła) – Chyrchała (89 Sienkiewicz).

Wiązownica: Cynar – Gliniak (60 Telega ż), Staszczak, Mac, Bentkowski – Kmiotek (82 H. Kasia), A. Kasia, Janiczak ż – Rop (82 Lorenc), Trochim (82 Michalik), A. Gil (60 Zając).

Sędziował Detka (Kielce).

– Mecz nie ułożył się po naszej myśli, straciliśmy pierwsi bramkę. W pierwszej połowie mieliśmy kilka dogodnych sytuacji do strzelenia gola, lecz zabrało skuteczności. Druga połowa toczyła się pod nasze dyktando, ale nie udało się strzelić. Znów zawiodła nas skuteczność. Myślę, że z przebiegu meczu powinniśmy wywieźć z Ostrowca przynajmniej jeden punkt. – podsumował mecz pomocnik Sokoła, Bartłomiej Purcha. Sokół zaczął źle i już

po kwadransie przegrywał. Gola zdobył kapitan KSZO, Szymon Stanisławski. Niestety brak skuteczności nie pozwolił naszym graczom wyrównać mimo, że dogodnych sytuacji nie brakowało.

 

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Texom Sokół Sieniawa 1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 Stanisławski 16.

KSZO: Lipiec – Mężyk, Chrzanowski, Kaczmarek, Partyka, Nowak (66 Smuczyński), Zaklika żż cz[90], Paluch, Kraśniewski, Dwórzański, Stanisławski.

Sokół: Zając – Grasza ż, Drelich, Kapuściński ż, Lis ż – Purcha, Jędryas ż (75 Ochał), Majda ż – Hass (81 Oziebło), Mazurek (75 Pikiel), King (60 Wójcik).

Sędziował Kluk (Zamość).

 

Fot. facebook/wólczanka

Przeworsk zawalił końcówkę

0

PIŁKA RĘCZNA MĘŻCZYZN – II LIGA: Orzeł mimo słabych pierwszych dwudziestu minut mógł pokusić się o zwycięstwo, niestety kiepsko rozegrał końcówkę i wrócił do domu na tarczy.

 

SPR Górnik Zabrze – SPR Orzeł Przeworsk 25:21 (14:13)

Orzeł: Kędzior, Maj, Nehrebecki – Czapka 7, Styczeń 4, Litwińczuk, Bakowski 1, Andrusiewicz, Świerk 7, Thomas, Karabanowski 1, Wlazło, Balawejder 1, Michalik.

Kary: 4 i 8 minut.

W 51 minucie przeworszczanie wygrywali w Zabrzu 21-20 i stanęli. Do końca pojedynku nie potrafili rzucić choćby jednej bramki. Tymczasem miejscowi najpierw doprowadzili do remisu, a za chwilę zrobili przewagę. Niewiarygodne, a jednak prawdziwe. W pierwszej części nasz team też nie zachwycał. W 20 minucie tracił do rywali 6 bramek. W Orle szwankowała skuteczność i dokładność. Dużo było błędów własnych, które skrzętnie wykorzystywali szczypiorniści Górnika.

 

Pozostałe wyniki: Bochnia – Stal II przeł. na 13.03; Politechnika – Myślenice przel. na 6.03.

 

  1. Górnik Zabrze 6          18        169-138
  2. Orzeł Przeworsk 7          12        211-199
  3. Politechnika Kielce 6          8          173-152
  4. MOSiR Bochnia 6          6          160-170
  5. Jedynka Myślenice 6          6          168-188
  6. Stal II Mielec 5          4          138-172

 

 

 

 

Dwie porażki Eurobudu

0

PIŁKA RĘCZNA KOBIET – PGNiG SUPERLIGA: Szczypiornistki Eurobudu przegrały dwa kolejne pojedynki, oba z drużyną Piotrcovii Piotrków Trybunalski. W pierwszym, zaległym starciu we własnej hali gospodynie uległy po rzutach karnych, w drugim, granym już zgodnie z terminarzem nie dały rady na boisku rywalek.

 

Eurobud Grupa JKS Jarosław – Piotrcovia Piotrków Trybunalski 25:25 (12:12), 2:4 po rzutach karnych

Eurobud: Szczurek, Ciąćka – Guziewicz 2, Donets 1, Matuszczyk 6, Nestsiaruk 1, Pietras 3, Zimny 5, Kozimur 7, Mikosz, Żukowska, Strózik, Parandii.

Piotrków Trybunalski: Opelt, Sarnecka – Płomińska 1, Zaleśny 1, Drażyk 4, Klonowska 1, Roszak 7, Więckowska 2, Szynkaruk 3, Trawczyńska 4, Sobecka 2, Oreszczuk, Charzyńska, Abramowicz, Macedo.

Piotrcovia w tym sezonie spisuje się w lidze nadzwyczaj dobrze, ale ostatnio jakby złapała zadyszkę. Było to widać szczególnie w nie tak dawnym meczu tego zespołu z ekipą AZS-u Koszalin, który piotrkowianki przegrały z kretesem. W Jarosławiu podopieczne trenera Krzysztofa Przybylskiego też nie zachwyciły. Zaległy mecz z Eurobudem był bardzo wyrównany i zacięty. Żadnemu z zespołów nie udawało się wypracować większej przewagi, grano praktycznie bramka za bramkę. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem po 12. W drugiej części Piotrcovia wygrywała 17-15, do remisu doprowadziły Sylwia Matuszczyk i Aleksandra Zimny. W końcówce gola na remis z rzutu karnego zdobyła M. Trawczyńska. W karnych zdecydowanie lepiej prezentowały się jednak zawodniczki z Piotrkowa Trybunalskiego i to one cieszyły się ze zwycięstwa.

 

Piotrcovia Piotrków Trybunalski – Eurobud Grupa JKS Jarosław 31:25 (14:11)

Piotrcovia: Sarnecka 1, Opelt – Trawczyńska, Roszak, Macedo 4, Zaleśny 3, Klonowska 2, Oreszczuk 1 oraz Płomińska 2, Drążyk 5, Więckowska 3, Szynkaruk 5, Charzyńska, Abramowicz 1, Sobecka 4.

Eurobud JKS: Szczurek, Ciąćka – Kozimur 4, Nestsiaruk 6, Zimny 4, Donets, Matuszczyk 4, Pietras 4 oraz Guziewicz, Mikosz, Żukowska, Strózik 3, Parandij.

Pozostałe wyniki: KPR

Mecz na boisku Piotrcovii, toczył się już pod dyktando miejscowych. Piotrkowianki wciąż grały jakby na zaciągniętym ręcznym, biorąc pod uwagę jak prezentowały się wcześniej, ale miały mecz pod kontrolą. Eurobudowi prowadzić pozwoliły tylko raz, w pierwszej połowie. Po golu Julii Pietras było 7:6 dla przyjezdnych. Taki stan rzeczy trwał jednak tylko chwile. Za moment Piotrcovia przyśpieszyła i miała już pięć bramek zapasu 13:8. Pod koniec meczu gospodynie popełniły kilka prostych błędów, które piłkarki ręczne Eurobudu wykorzystały, niwelując trochę dystans. Na więcej ekipa z województwa łódzkiego już nie pozwoliła.

 

Fot. pgnig superliga kobiet

 

Zrobili swoje jak na faworyta przystało

0

TENIS STOŁOWY MĘŻCZYZN – LOTTO SUPERLIGA: W meczu z Lotto Zooleszcz Gwiazda Bydgoszcz jarosławianie byli zdecydowanym faworytem i jak na faworyta przystało zrobili swoje. Grający w składzie ze swoim liderem Kou Leiem pokonali rywali 3:1.

 

Lotto Zooleszcz Gwiazda Bydgoszcz przyjechała do Jarosławia w rezerwowym ustawieniu z Arturem Grelą, Mateuszem Ufnalem i Konradem Staszczykiem. Zabrakło Asuchi Machi, Viacheslava Burova i Patryka Jendrzejewskiego. Kou Lei po raz kolejny zdobył 2 punkty, a trzeci dołożył Paweł Chmiel. Ale bydgoszczanie nie odpuszczali, a pełniący w tym pojedynku obowiązki lidera drużyny Artur Grela nieoczekiwanie pokonał Patryka Zatówkę 3:1.

 

Sokołów SA Jarosław – Lotto Zooleszcz Gwiazda Bydgoszcz 3:1

Kou Lei – Konrad Staszczyk 3:0 (11:4, 11:0, 11:4)

Patryk Zatówka – Artur Grela 1:3 (7:11, 7:11, 11:5, 6:11)

Paweł Chmiel – Mateusz Ufnal 3:1 (11:6, 7:11, 11:5, 11:2)

Kou Lei – Artur Grela 2:0 (11:6, 11:8)

 

Grupa Spadkowa

 

Fibrain AZS Politechnia Rzeszów – Energa Manekin Toruń 2:3

Szymon Kolasa – Tomasz Kotowski 1:3 (7:11, 14:12, 6:11, 4:11)

Patryk Dziuba – Konrad Kulpa 0:3 (3:11, 5:11, 10:12)

Piotr Chodorski – Damian Węderlich 3:1 (11:8, 10:12, 11:8, 11:7)

Szymon Kolasa – Konrad Kulpa 2:0 (11:8, 11:8)

Patryk Dziuba/Piotr Chodorski – Tomasz Kotowski/Damian Węderlich 0:2 (7:11, 8:11)

 

 

Poltarex Pogoń Lębork – Palmiarnia Zielona Góra 3:2

Bogusław Koszyk – Mateusz Zalewski 2:3 (4:11, 11:7, 8:11, 11:9, 3:11)

Marek Prądzinski – Kamil Nalepa 1:3 (12:10, 9:11, 10:12, 9:11)

Adam Dosz – Łukasz Wachowiak 3:2 (11:9, 11:13, 12:10, 6:11, 11:2)

Bogusław Koszyk – Kamil Nalepa 2:0 (11:6, 11:9)

Adam Dosz/Marek Prądzinski – Łukasz Wachowiak/Mateusz Zalewski 2:1 (10:12, 11:9, 11:5)

 

3S Polonia Bytom – Uczelnia Państwowa Zamość 3:1

Robert Floras – Paweł Kozieł 3:0 (11:4, 11:8, 11:8)

Dariusz Wróbel – Ihor Zavadskyi 0:3 (6:11, 6:11, 5:11)

Filip Szymański – Marcin Litwiniuk 3:0 (11:8, 11:9, 11:9)

Robert Floras – Ihor Zavadskyi 2:1 (9:11, 11:1, 11:4)

 

Fot. facebook/sokołów s.a.

 

JSSR Jarosław pierwszy w Leżajsku

0

PIŁKA NOŻNA – TURNIEJ: Akademia Piłkarska JSSR Jarosław wygrała turniej „LEŻAJSK CUP 2021”. Chłopcy z rocznika 2011spisali się znakomicie i wrócili do domu ze złotymi medalami.

 

Drużyna prowadzona przez trenera Tomasza Kalinowskiego rozegrała świetny turniej z silnymi drużynami naszego województwa. Na 6 rozegranych spotkań w systemie każdy z każdym zanotowała 5 zwycięstw i 1 remis. – Jestem szczęśliwy, że mogę pracować w najlepszej Akademii w mieście. Wszystko mamy poukładane, każdy jest zadowolony a najbardziej dzieci, co nas bardzo cieszy i to jest najważniejsze. My nic nikomu nie musimy udowadniać, na ten moment odnosimy sukcesy i mamy zaszczyt głośno o tym mówić. Pracujemy dalej – podsumował T. Kalinowski.

Wyniki JSRR Jarosław:

JSRR Jarosław – Sparta Leżajsk   2-0

JSRR Jarosław – Stal Rzeszów     0-0

JSRR Jarosław – UKS SMS Stal Mielec 1-0

JSRR Jarosław – AP Nowa Sarzyna   7-1

JSRR Jarosław – UKS SMS Stal Mielec II 2-1

JSRR Jarosław – AP Kawęczyn   4-0

Najlepszym strzelcem turnieju (7 goli) został zawodnik JSRR Jarosław – Kamil Piątkowski, wyróżnienie otrzymał również Karol Galuch, którego organizatorzy uznali za największy talent.

 

 

 

Przeworskie cmentarze: Cmentarz w Budach Przeworskich

0

Po przerwie związanej z okresem świątecznym wracamy do rozpoczętego w listopadzie cyklu o przeworskich cmentarzach, przygotowanego przez historyk Małgorzatę Wołoszyn z Muzeum w Przeworsku. Poniżej historia starego cmentarza na terenie gminy Budy Przeworskie, w którego miejscu znajduje się obecnie budynek Miejskiego Ośrodka Kultury.

 

Od 1784 r. na terenie gminy Budy Przeworskie znajdował się cmentarz katolicki, na którym grzebano wszystkich zmarłych z łacińskiej parafii w Przeworsku, aż do około 1881 roku. Cmentarz miał charakter wyznaniowy i zarządzany był przez proboszcza przeworskiej fary. Obejmował obszar 2,30 morgi. W 1803 r. cmentarz został wpisany do ksiąg wieczystych jako własność katolickich kościołów w Przeworsku.

Oprócz zmarłych z Przeworska grzebano też zmarłych z sąsiednich wsi należących do przeworskiej parafii: Ujeznej, Grzęski, Świętoniowej, Dębowa, Żurawiczek Długich, Chałupek, Studziana, Rozborza, Mirocina, Gorliczyny, Mokrej Strony z Żurawiczkami, Przedmieścia Przeworskiego i Maćkówki. Parafianie odrabiali na tym cmentarzu szarwark sadząc drzewka, kopiąc rowy odprowadzające deszczówkę.

Grabarza ustanawiali delegaci wszystkich gmin, podlegających pod przeworską parafię. Oprócz obowiązków na cmentarzu grabarze spełniali również drobne posługi w kościele,   każdy grabarz był również kalikancistą, tzn. pompował powietrze do miechów organowych za pomocą dźwigni ręcznej lub nożnej, w kościele parafialnym.

Cmentarz oficjalnie zamknięty został do pochówków w 1866 r., ale te zdarzały się jeszcze na pocz. XX w. Często z powodu braku miejsca w jednym grobie grzebano nawet po 5 zmarłych. Na początku XX w. w Dzień Zaduszny na „starym” cmentarzu zatrzymywała się stacja żałobna z procesją.

Pomimo tego, że na cmentarzu nie grzebano już zmarłych, nie wolno było przestrzeni cmentarnej używać na ogrody, łąki i orną rolę, ani budować na nim domów, a gmina zobowiązana była do otoczenia go murem, płotem lub parkanem, by chronić go przed „przystępem bydła”.

W 1938 r. Katolickie Stowarzyszenie Mężów w Przeworsku, działające w ramach Akcji Katolickiej przy kościele parafialnym w Przeworsku, zwróciło się do magistratu z prośbą o wydzielenie z terenu „starego” cmentarza 800 sążni od strony południowej na budowę Domu Katolickiego. Nowy dom miał według wnioskujących przyozdobić miasto. Do budowy domu nie doszło, zapewne ze względu na wybuch II wojny światowej.

Tak pisano później o tym miejscu: „Przed wojną istniał naprzeciw cmentarza tzw. „stary cmentarz”, gdzie były jeszcze widoczne ślady starych mogił, kamiennych pomników a między innymi i pomnik nagrobny rodziny Wiśniewskich, dziedziców Dębowa. Dziś już ni śladu po starym cmentarzu. Na jego miejscu wzniesiono Dom Kultury a w nim kinoteatr, który młodzież złośliwie a trafnie obdarzyła nazwą „Kino Piszczel”. (P. Stepkiewicz, Z lamusa moich wspomnień. O starym Przeworsku gawęda [w:] Przeworskie Zapiski Historyczne, 1987, red. A. Kunysz, s. 115-116.)

 

Opr. Małgorzata Wołoszyn

Fot. Skan fragmentu mapy katastralnej Bud Przeworskich z 1849 r.

Dom seniora w Czelatycach już funkcjonuje

0

Osoby powyżej 60 roku życia, nieaktywne zawodowo z terenu gminy Rokietnica mogą już korzystać z Dziennego Domu „Senior+”. Swoje miejsce znalazło tam 15 seniorów.

 

Placówka oferuje wysokiej jakości usługi i aktywności z różnych dziedzin życia dostosowane do potrzeb i możliwości uczestników programu. Seniorzy mogą korzystać m.in. z zajęć i warsztatów socjalnych, edukacyjnych, kulturalno-oświatowych oraz aktywności ruchowej.

Dom Seniora w Czelatycach został utworzony w ramach Programu Wieloletniego ,,Senior+”, dzięki któremu Gmina Rokietnica pozyskała środki na remont i wyposażenie placówki. Koszt inwestycji wyniósł 335 tys. zł, z czego 267 tys. zł pozyskano w ramach dofinansowania.

– Jestem przekonany, że wiek dojrzały to zarówno czas refleksji, dzielenia się swoim doświadczeniem z młodszymi pokoleniami, jak i czas na zrobienie i poznanie tego, na co wcześniej nie było dogodnej okazji – mówi Witold Szajny, wójt gminy Rokietnica.

Dom seniora w Czelatycach to pierwsza tego typu placówka na terenie gminy. W planach jest jednak utworzenie kolejnych.

Opr. EK, fot. UG

 

 

Detoks, czyli 40 dni postu

0

Wielki Post w tym roku zaczął się tydzień wcześniej niż ostatnio, ale mniej więcej dotarliśmy do momentu, w którym zaczęło się całe obecne wariactwo. A może by tak spróbować zapomnieć o wszystkim i wreszcie zacząć żyć? Oczywiście aby zwiększyć maksymalnie powodzenie tego zamysłu trzeba będzie pozbyć się telewizji, nie włączać radia w ogóle i być ostrożnym w internecie… wygląda na to, że w naszym życiu zabrakłoby polityki, mody, seriali, no doprawdy, same plusy! Sprowadzilibyśmy je do najważniejszych czynności; zajmowania się swoją rodziną, pracą i sobą.

 

Nie wiem czy jest możliwe zdrowe życie śledząc dziś to wszystko, co dzieje się w mediach. Albo jesteśmy karmieni informacjami ze świata, które nijak mają się do naszego życia, albo koronawirusowa papka. I ta papka jest chyba najgorsza, bo jest to zbiór wiadomości, które same sobie przeczą, albo przewidywań, które są wyssane z palca. Wszystko jest oczywiście okraszone badaniami i opiniami ekspertów. Tu doszedłem do największego, według mnie, problemu mediów – problemu z wiarygodnością. Ubiegły rok pokazał to dobitnie.

 

Każda strona reprezentująca którąś ze stron politycznych lub wartości ma na swoich usługach grupy ekspertów, profesorów, naukowców i badań. O dziwo, każdy potwierdza swoje racje. Jak normalny zjadacz chleba ma się rozeznać co jest prawdą, a co nie? Właściwie to manipulacja jest tak wszechobecna, że kiedy słyszę że prawi zaatakowali lewych (lub odwrotnie), to zastanawiam się czy czasem lewi nie zaatakowali się sami, żeby móc przypisać winę prawym i pokazać ich w złym świetle. Niczego już nie można być pewnym.

 

40 dni Wielkiego Postu zachęca do postanowień. Być może dobrym wyjściem będzie detoks informacyjny. Zero telewizji, zero radia i jak najmniej internetu. Brak rozmów o polityce czy bieżących wydarzeniach sprawi, że zaczniemy rozmawiać o czymś innym i na pewno będą to tematy daleko ważniejsze od aktualnego stanu obostrzeń. Wtedy „wracamy do normalności” – hasło równie wyświechtane co „wolność” – nabierze innego, bardziej osobistego znaczenia. Nie będzie którymś z kolei pustym zapewnieniem i nikt nam go nie odwoła. I naprawdę wrócimy do normalności – do spotkań ze znajomymi, spacerów po parku, dobrej książki i kubka gorącego kakao.

 

Ode mnie i od Ciebie zależy, czy będzie normalnie, a nie od złotoustych polityków i nikomu niepotrzebnych wiadomości.

 

Sebastian Niemkiewicz