Strona główna Blog Strona 351

Dofinansowanie zagrożone przez poglądy?

0

Rada Gminy Zarzecze w lipcu 2019 roku podjęła uchwałę, w której zajęła stanowisko sprzeciwiające się ideologii gender i LGBT. Podczas ostatniej sesji Rady temat powrócił. Jedna z radnych zauważyła, że Gmina aplikuje o wsparcie z funduszy europejskich, a jednym z jego wymogów jest niedyskryminowanie jakiejkolwiek z grup społecznych. Według niej takie działanie to jawna niekonsekwencja, a poza tym szkoda dla wizerunku gminy oraz możliwe konsekwencje finansowe.

 

Choć w porządku obrad sesji, która odbyła się w poniedziałek, 15 lutego, znalazł się punkt mający na celu rozpatrzenie petycji w sprawie uchylenia uchwały-oświadczenia w sprawie powstrzymania ideologii gender i LGBT z dnia 25 lipca 2019, temat ten częściowo wypłynął wcześniej, przy okazji podejmowania uchwały dotyczącej powołania do życia Spółdzielni Socjalnej „Parkowa”.

Jest to kolejny projekt, który jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej. We wniosku musiano wyraźnie określić, że projekt będzie realizowany zgodnie z zasadą równości szans i niedyskryminacji. W świetle naszego stanowiska, tu się rodzi moja wątpliwość – powiedziała tuż przed głosowaniem radna Katarzyna Balawender.

Osaczeni i szykanowani?

Kolejne uchwały przechodziły szybko i sprawnie. Radni nieco dłużej zatrzymali się przy punkcie obrad, dotyczącym rozpatrzenia przedmiotowej petycji. Radny Andrzej Machaj, przewodniczący Komisji Skarg, Wniosków i Petycji przedstawił stanowisko komisji, która wniosła o nieuwzględnienie petycji złożonej 17 listopada ub. r.

Składając oświadczenie z 25.07.2019 r. Rada Gminy Zarzecze skorzystała z prawa wyrażenia poglądu zawierające stanowisko w określonej sprawie ogólnospołecznej i związanej z zadaniami własnymi gminy – uzasadnił A. Machaj.

Balawender w odpowiedzi na stanowisko komisji przytoczyła wyroki trzech wojewódzkich sądów administracyjnych, które stwierdziły że uchwały o bardzo podobnej treści są przyjęte bez podstawy prawnej, wykraczają poza zakres zadań gminy, ograniczają konstytucyjne prawa jednostek i posiadają charakter dyskryminujący.

– Deklarowaliście wspierać rodziny, a takim stanowiskiem nie poprawiacie sytuacji rodzin, gdzie są osoby homoseksualne. One czują się osaczone i szykanowane – argumentowała K. Balawender dodając, że może się też okazać, że gmina będzie musiała zwracać przyznane dofinansowania, jak choćby Gmina Kraśnik, która ostatnio straciła w ten sposób 10 mln zł.

 

Burzliwa dyskusja

Do burzliwej wymiany zdań doszło pomiędzy wspomnianą radną, a radnym Jackiem Kuczą, który stał na stanowisku, że gmina powinna bronić konstytucyjnego prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami światopoglądowymi.

Światowa Organizacja Zdrowia dopuściła do nauczania tzw. edukacji seksualnej w przedszkolach i szkołach na wniosek małej grupy społeczeństwa LGBT+. Niestety, w wielu szkołach takie lekcje już się odbyły, a rodzice dowiadywali się o tym po fakcie – twierdził radny J. Kucza.

Radny Wiktor Koba zauważył, że takie stanowisko może przynieść gminie więcej szkody, niż korzyści i sam zagłosuje przeciw. Obecny na sesji radny powiatowy i były wójt Zarzecza Wiesław Kubicki stwierdził, że w obecnej sytuacji najlepiej byłoby się wycofać ze stanowiska i nie wyróżniać w skali kraju.

Ostatecznie, po prawie godzinnej dyskusji, Rada zagłosowała za nieuwzględnieniem petycji. 8 radnych było „za”, 4 „przeciw”, a dwóch radnych wstrzymało się od głosu. Wygląda więc na to, że w Zarzeczu jak na razie wszystko zostanie po staremu.

DP


	            

Pojechali dla hospicjum

0

W niedzielę, 14 lutego, odbyła się kolejna akcja charytatywna mająca na celu pomoc dzieciom. Kierowcy ok. 60 samochodów spotkali się na jednym z parkingów na wspólny przejazd ulicami połączony ze zbiórką pieniędzy na szczytny cel.

 

Fani motoryzacji zrzeszeni w grupie o nazwie Nocna Jazda Przeworsk poprzez swoje inicjatywy pomagali już nie raz. Tym razem wraz z organizacją charytatywną „Czynimy radość pomagając” postanowili pomóc dzieciom będącym pod opieką Podkarpackiego Hospicjum dla Dzieci przy ul. Lwowskiej w Rzeszowie.

W niedzielny wieczór, tuż przed godziną 18, na parkingu przy ul. Gorliczyńskiej w Przeworsku zebrało się 24 samochody z Przeworska, Tarnobrzega, Rzeszowa, Łańcuta, Przemyśla i Jarosławia, które kolumną ruszyły w stronę Leżajska, gdzie dołączyli kolejni kierowcy z Leżajska, Stalowej Woli oraz Biłgoraja. W sumie, w stronę Rzeszowa pojechało ok. 60 samochodów, które zakończyły trasę na Podpromiu.

Podczas zbiórek prowadzonych w Przeworsku i w Leżajsku udało się uzbierać kwotę ponad tysiąca złotych, która w całości została przeznaczona na zakupy spożywcze z przeznaczeniem dla hospicjum – opowiada Michał Horbaczek, jeden z głównych koordynatorów akcji.

DP/fot. org.

 

 

 

 

 

 

Pomoc dla bezrobotnych

0

Już wkrótce ruszy projekt skierowany do osób z naszego terenu, które chciałyby znaleźć pracę.

 

Burmistrz Jarosławia Waldemar Paluch, jako prezes Zarządu Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego Jarosław-Przeworsk wspólnie z wiceprezesem Leszkiem Kisielem, burmistrzem Miasta Przeworska, podpisali z dyrektorem Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Rzeszowie Tomaszem Czopem umowę na realizację projektu pt. „Dzisiaj się uczysz, jutro pracujesz”, w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego na lata 2014-2020. Wartość całego projektu to ponad 1,75 mln zł, z czego otrzymana dotacja wynosi 1,6 mln zł.

Projektem „Dzisiaj się uczysz, jutro pracujesz” zostaną objęte osoby zamieszkałe na terenie gmin MOF Jarosław-Przeworsk: Jarosławia, Przeworska, Gminy Przeworsk i Gminy Pawłosiów, które mają 30 lat lub więcej i pozostają poza rynkiem pracy tj. osoby bezrobotne lub os. bierne zawodowo; rolnicy i członkowie ich rodzin; osoby ubogie pracujące. Projekt swym zakresem obejmuje doradztwo zawodowe, szkolenia oraz staże. Jego realizacja rozpocznie się w kwietniu br., a zakończy się w grudniu 2022 r.

 

Opr. DP, fot. UM Przeworsk

Zima i sonety

0

Wyruszam w białość miasta. Wóz nurza się w śniegu i jak łódka brodzi. W przekleństw powodzi o cień pługa proszą. Już mrok zapada. Nigdzie drogi ni parkingu. Coś widać. Tylko zjawa. Odśnieżać nie będą. Przypominają się dawne zimy, a przy okazji „Stepy Akermańskie” Mickiewicza. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego, ale jazda przypominała sterowanie łódką, a piesi brodzili po kolana. Porównania od czapy są teraz na topie, więc warto iść zgodnie z modą i zimę sprząc z sonetami.

 

Władze Jarosławia pocieszają na fejsie, że nawet najtęższa zima tylko do wiosny trzyma. To dobry kierunek pozwalający znaleźć pozytywny wydźwięk w zaśnieżonym mieście.

Zresztą usuwanie śniegu nie ma żadnego sensu. Jeśli sypie, to jest to Syzyfowa praca. Jak nie sypie, to po co. Przecież stopnieje. Zaspy powinny być, bo są fajne. Zachwycają fantazyjnymi kształtami, a jakby nie patrzeć istnieją dość krótko. Z ludźmi niestety już tak jest, że to, co ładne przegrywa w zderzeniu z wygodą.

Zima to raj dla narciarzy. Informacje o zamkniętych lub otwartych stokach dostajemy bez przerwy. Są częściej niż wiadomości o sytuacji w szkołach. Wynika z tego, że cały naród woli szusować po śniegu, niż się uczyć. W ubiegłym tygodniu trzeba było pół dnia stać w kolejce do wyciągu, by raz zjechać. Z pożądanymi dobrami tak jest. Chcesz mieć, czekaj. Choć zdarza się, że odwilż przyjdzie wcześniej i tylko czekanie zostaje. Czterdzieści lat temu rząd wprowadził przedpłaty na nowe polskie samochody. Obywatel wpłacał i na malucha czekał. System upadł i niejeden się nie doczekał. Za kilka, a może więcej lat, elektryczne wozy produkowane u nas też mają być rozprowadzane na rozpiskę. Ciekawe, czy inni producenci poczekają, aż sami zaczniemy się hybrydyzować. Bo może się zdarzyć, że zanim krajowy elektryk się pojawi, to kupimy używkę z zachodu, którą starsza pani tylko na mszę jeździła. Kto czekał na lokum z programu mieszkanie plus też wie jaka jest różnica między obiecanką a radością.

Gdyby ktoś myślał, że te miliardy przekazane z naszych podatków na funkcjonowanie telewizji wystarczą, to wyjaśniamy, że abonament jest i wynosi 24,50 zł za telewizor i 7,50 zł za radio miesięcznie. Płaci się za posiadanie sprzętu, a nie za korzystanie z niego. Za używanie przewidziano dodatkowe opłaty. Danin mamy sporo, a będzie jeszcze więcej. Kto po wzroście akcyzy przerzucił się z małpek na piwo też swoje zapłaci, bo złocisty napój ma podrożeć. Dawno temu pan będący zdziercą absolutnym pobierał dziesięcinę. Udało się to zmienić i dzisiaj oddajemy co drugą zarobioną złotówkę. Bo musi być sprawiedliwe.

Po zimie przychodzi ocieplenie. Zrywamy kolejne kartki kalendarza. W kalendarzu podobnie jak w życiu ważne są tylko niewyrwane dni. Te usunięte są potrzebne, bo pozwalają dobrze wyrwać te, co przed nami. Pamiętajmy o tym, wrzucając kolejny dzień do kosza.

W polityce każdego szczebla wszystko idzie jak szło. Wybrańcy obiecują. Ludzie klaszczą. Nikt nie bierze pod uwagę, że tłum oklaskujący wybrańca wspinającego się na cokół jeszcze większą ma radochę, gdy on z funkcyjnego stołka się skrochmali.

Roman Kijanka


	            

Jest już piąta część księgi

0

Końcem grudnia ubiegłego roku ukazała się piąta część „Jarosławskiej Księgi Kresowian”, którą można już nabyć w Centrum Kultury i Promocji w Jarosławiu.

 

– Jako stowarzyszenie zajmujące się promocją dorobku dawnych ziem wschodnich II Rzeczpospolitej, chcieliśmy podjąć działania, których celem miało być spisanie losów Kresowian, którzy w wyniku działań wojennych znaleźli się na Ziemi Jarosławskiej – mówi Elżbieta Rusinko, prezes Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Oddział w Jarosławiu. Pomysł na „Jarosławską Księgę Kresowian” pojawił się pod koniec 2015 roku, kiedy to Podkarpacki Urząd Marszałkowski ogłosił nabór wniosków w ramach „Mecenatu kulturalnego” pt. „Kresy”. Projekt zakładał powstanie strony internetowej oraz wydanie publikacji, w której znalazłyby się biogramy rodzin przybyłych z Kresów.

– Wiedzieliśmy, że Jarosław oraz powiat jarosławski stał się nowym miejscem zamieszkania dla dużej liczby Polaków zmuszonych do opuszczenia swoich domów na ziemiach zagarniętych przez ZSRR. Nie wiedzieliśmy, do ilu rodzin uda się nam dotrzeć, dlatego zdecydowaliśmy się zaprosić do współpracy gimnazja i szkoły średnie – podkreśla E. Rusinko.

Do listopada 2016 roku udało się zebrać informacje dotyczące 60 rodzin. Wiele z tych osób zdecydowało się na udostępnienie swoich rodzinnych zdjęć, dokumentów oraz cennych z przyczyn sentymentalny pamiątek. Zaraz po przekazaniu materiałów do druku zaczęły się zgłaszać kolejne rodziny, co nadal się dzieje.

– Początkowo myśleliśmy, że będzie jeszcze ewentualnie część druga, potem trzecia, a teraz już rozpoczęliśmy gromadzenie materiałów do części szóstej – dodaje E. Rusinko.

Część piąta powstała pod koniec grudnia ubiegłego roku. Zawiera losy 45 rodzin. Od kilku dni jest dostępna w punkcie informacji przy jarosławskim Centrum Kultury i Promocji. Warto wspomnieć, że jest ona rozdawana bezpłatnie. Chętni mogą przekazać darowiznę na rzecz stowarzyszenia. – Księga nie powstałaby, gdyby nie pomoc darczyńców i sponsorów – mówią jej autorzy. Stowarzyszenie ciągle poszukuje kolejnych rodzin, których losy nie zostały jeszcze opisane. Mogą się one zgłaszać za pośrednictwem maila: dziedzictwokresow@wp.pl lub telefonicznie, dzwoniąc pod numer: 509 947 980.

 

EK

 

 

SMS od kuriera. Kobieta straciła 13 tys. zł

0

Mieszkanka gminy Wiązownica otrzymała SMS-a z informacją, że musi dopłacić do przesyłki kurierskiej. Kobieta zalogowała się na swoje konto i dokonała przelewu. Tym sposobem straciła 13 tys. zł.

 

W sobotę, 13 lutego na Komendę Powiatową Policji w Jarosławiu zgłosiła się kobieta, która otrzymała wiadomość z prośbą o dopłatę do przesyłki kurierskiej. Kwota była niewielka. Wynosiła jedynie 50 groszy. Aby uiścić brakującą kwotę wystarczyło kliknąć w link, znajdujący się w wiadomości SMS, a następnie zalogować się na swoje konto. Kobieta tak też uczyniła. Po paru godzinach spostrzegła, że padła ofiarą oszustwa. Na jej koncie brakowało 13 tys. zł

 

Oszust zyskuje dane do konta

Oszustom podszywającym się pod firmy kurierskie sprzyja duże zainteresowanie zakupami przez internet, dlatego stają się coraz bardziej aktywni. Wysyłają sms-y z informacją o konieczności dopłaty do przesyłki. Zazwyczaj kwota, jaką należy wpłacić, jest bardzo niska, w granicach 1 zł. W wiadomości podany jest także link, który przekierowuje potencjalną ofiarę na stronę łudząco podobną do strony banku bądź operatora płatności.

– Nieświadoma osoba wprowadza dane dotyczące konta, takie jak login czy hasło i umożliwia tym samym przechwycenie tych danych przez oszustów. Osoba która często otrzymuje paczki, jest łatwym celem dla przestępców, zwłaszcza jeśli oczekuje akurat na przesyłkę – mówi asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy KPP w Jarosławiu.

 

Policja ostrzega przed oszustwem na kuriera

Policja apeluje o ostrożność i dokładne czytanie wiadomości od rzekomych operatorów czy kurierów.

– W każdym przypadku, gdy chodzi o nasze pieniądze, stosujmy zasadę ograniczonego zaufania. Dokonując płatności poprzez bankowość elektroniczną, zawsze należy zalogować się bezpośrednio na stronie swojego banku. Nie wchodźmy na dołączone do wiadomości linki i nie logujmy się przez nie na swoje konto. Poświęcenie kilku sekund na zweryfikowanie, jaką transakcję mamy zaakceptować, może uchronić nas przed utratą naszych oszczędności – przestrzega A. Długosz.

EK/KPP


	            

Spełnijmy marzenie Kacperka

0

ŁOPUSZKA WIELKA: Siedmioletni Kacperek od urodzenia walczący z chorobami nerek, oprócz wyzdrowienia ma jedno marzenie, które już wkrótce może się spełnić dzięki pomocy innych ludzi.

 

Kacperek urodził się z ostrą niewydolnością nerek i nadciśnieniem tętniczym. Przez kilka lat był dializowany, później konieczne było usunięcie lewej nerki oraz moczowodów. Z prawej strony chłopiec ma wyłonioną przetokę moczowodowo-skórną. Kacper przeszedł również kilka zabiegów usunięcia kamieni z pęcherza i moczowodów. W przyszłości prawdopodobnie konieczny będzie przeszczep nerki. Chłopiec musi unikać wysiłku fizycznego, ma też obniżoną odporność.

Kacperkowi choć na chwilę zapomnieć o chorobie pozwala jego pasja, którą są gry. Chłopiec marzy o konsoli, na której można grać również poza domem, gdzie nie ma dostępu do telewizora. Kacperek mógłby jej używać podczas pobytu w szpitalu lub w podróży. W tym celu została założona zbiórka, gdzie udało się już zebrać ok. 70% potrzebnej kwoty. Można ją wesprzeć pod adresem: https://www.wishsurfing.pl/zbiorka/451

Opr. DP

 

 

Wszystko zgodnie z planem

0

Anna Schmidt, Wiceminister Rodziny i Polityki Społecznej, Pełnomocnik Rządu ds. Równego Traktowania oraz Poseł na Sejm RP, zwróciła się z oficjalnym pismem do Marszałka Województwa Podkarpackiego Władysława Ortyla w sprawie budowy nowego mostu na Sanie w Jarosławiu.

 

– To kolejna wielka inwestycja infrastrukturalna, która możliwa będzie na Podkarpaciu dzięki rządowi Prawa i Sprawiedliwości. Wykonawca prac projektowych realizuje teraz drugi etap zadania tj. wykonuje prace związane z opracowaniem projektu budowlanego poszczególnych branż oraz opracowaniem operatu wodno prawnego – mówi nasza parlamentarzystka.

Wiceminister Anna Schmidt monitoruje inwestycję nowego mostu na Sanie

Pochodząca z Jarosławia Anna Schmidt od początku swojej działalności poselskiej jest mocno zaangażowana we wszelkie projekty, inicjatywy oraz tematy dotyczące naszego regionu. Jak sama podkreśla, budowa nowego mostu na Sanie w Jarosławiu jest jednym z jej priorytetów.– To inwestycja niezwykle ważna dla mieszkańców powiatu jarosławskiego, ale także lubaczowskiego. Jest pierwszym, flagowym obiektem rządowego programu Mosty+. Jestem dumna, że dzień po ogłoszeniu tego programu przez premiera Mateusza Morawieckiego, mogliśmy przekazać mieszkańcom powiatu dobrą informację w sprawie budowy mostu. Przypomnę, że podczas uroczystego podpisania umowy z firmą projektującą most – Promost Consulting, w marcu 2020 roku, wskazano terminy zakończenia kolejnych etapów prac: wykonanie map i opracowań geologicznych – na listopad 2020 oraz wykonanie projektu budowlanego wraz z decyzją ZRID – na listopad 2021. Mieszkańcy pytają mnie o stan realizacji tej ważnej inwestycji. Chcę poinformować, że wszystko realizowane jest zgodnie z planem – tłumaczy poseł A. Schmidt. Z uwagi na ogromne zainteresowanie społeczności lokalnej, jarosławska parlamentarzystka poprosiła o zaktualizowane dane od Marszałka Województwa, czyli jednostki współfinansującej wykonanie projektu. – Marszałek Ortyl poinformował mnie, że w okresie obejmującym 2020 rok, opracowano mapę do celów projektowych, wykonano opracowania geotechniczne i geologiczne. Wykonano projekty podziału nieruchomości nabywanych pod pas drogowy nowego odcinka drogi wojewódzkiej 865, obliczenia hydrologiczno-hydrauliczne mostu na rzece San oraz trójwymiarową wizualizację komputerową wraz z animacją przejazdu nowym odcinkiem drogi. Od występujących na trasie drogi gestorów sieci uzbrojenia terenu oraz innych instytucji i jednostek uzyskano już wszystkie niezbędne warunki techniczne do projektowania i przeprowadzono uzgodnienia w tym zakresie. Ponadto opracowano też projekt konstrukcji nawierzchni jezdni nowego odcinka drogi wojewódzkiej 865, łącznic węzła drogi krajowej 94/77, ścieżek rowerowych, dodatkowych jezdni, zjazdów itp., jak również uzyskano zgodę RDOŚ do zgłoszenia prowadzenia działań w korycie rzeki San. Aktualnie realizowany jest drugi etap tej inwestycji. Mamy nadzieję, że pomimo trwającego stanu epidemii związanej z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2, wszelkie zadania będą w dalszym ciągu   prowadzone zgodnie z harmonogramem. – mówi Wiceminister A. Schmidt.

Nowy most połączy drogę krajową nr 17 i autostradę A4. Wartość umowy na projektowanie to 2,5 mln zł (z czego 2 mln zł to dofinansowanie w ramach rządowego programu). Koszt budowy szacowany jest na ponad 122 mln zł. Potrzebnych będzie też prawie 6 mln zł na wykup nieruchomości (137 tys. mkw). Most ma mieć długość 624 metrów (z przęsłem nurtowym o dł. 100 m) a wraz z drogami 1150 metrów.

To druga po budowie obwodnicy potężna inwestycja infrastrukturalna rządu Prawa i Sprawiedliwości w Jarosławiu.

 

 

Parking w galerii jest już płatny

0

Na terenie Galerii Stara Ujeżdżalnia wprowadzono opłaty parkingowe.

 

Od poniedziałku do piątku pierwsze dwie godziny parkowania są bezpłatne. Opłata za trzecią godzinę wynosi 3 zł, a za każdą kolejną 5 zł. W sobotę i w niedzielę opłata nie jest pobierana.

Wprowadzenie płatnego parkowania wynikało m.in. z tego, że wiele osób pozostawiało swoje samochody na cały dzień, blokując tym samym miejsca parkingowe klientom galerii.

EK

W regionie grasują oszustki?

0

SIENIAWA, JAROSŁAW: W połowie lutego jeden z przedsiębiorców zamieścił w mediach społecznościowych ostrzeżenie przed kobietą, która będąc w jego sklepie w towarzystwie nastoletniej dziewczynki miała celowo zrobić zamieszanie i dokonać kradzieży pieniędzy. W komentarzach pod postem szybko odezwały się osoby, które również zostały oszukane w ten sposób, nie tylko na terenie Sieniawy…

 

„Uwaga złodzieje!!! W naszym sklepie pojawiły się dwie złodziejki, prawdopodobnie Rumunki, prawie nie mówiły po polsku, dorosła kobieta z dziewczynką. Zdjęcia prezentujemy poniżej. Bardzo prosimy o udostępnianie posta, gdyż zależy nam na tym, aby przestrzec jak najwięcej uczciwie pracujących osób. Być może ktoś spotka je na swojej drodze, każda informacja będzie dla nas cenna.” – wiadomość o tej treści do końca ubiegłego tygodnia udostępniło blisko 400 osób.

Właściciel opowiada, że kobiety weszły razem do sklepu, gdzie przebierały w towarze, a następnie wybrały zabawkowy bączek za 10 zł. Kobieta zapłaciła banknotem 200 zł, a sprzedawczyni wydała jej 190 zł reszty. Wtedy kupująca stwierdziła, że otrzymała za mało, bo zabawka kosztowała 1 zł. Jeszcze raz przeliczyła otrzymaną kwotę przy sprzedawcy, następnie przełożyła złożone w jedną „kupkę” banknoty do drugiej ręki i oddała je sprzedającej. Ta schowała je do szuflady, nie spodziewając się że nie ma tam już banknotu 100 zł i w międzyczasie oddała kupującej banknot 200 zł.

Dziewczynka też ma w tym swoją rolę, bo kręci się koło lady i być może to ona przejmuje ten skradziony banknot, choć niestety nie widać tego wyraźnie na nagraniu z monitoringu. Potem kręcą się jeszcze chwilę koło lady, przynoszą różne drobne przedmioty, które kładą pytając o cenę – mówi oszukany przedsiębiorca, dodając, że wszystko pewnie po to, by nie pozwolić sprzedawcy na zastanowienie się, czy wszystko jest w porządku. Gdy po ich nagłym wyjściu pracownica spojrzała do szuflady i spostrzegła, że brakuje jej tych pieniędzy, było za późno. Oszustek nigdzie nie było.

Myk polega na tym, aby zrobić jak najwięcej zamieszania. Mają też spryt w rękach, który pozwala im niepostrzeżenie schować banknot. W międzyczasie młoda złodziejka ukradła jeszcze butelkę na mleko, którą schowała tej starszej do torebki – kończy nasz rozmówca.

 

Nie tylko w Sieniawie

Pod ogłoszeniem szybko odezwały się kolejne osoby, które widziały kobiety, bądź również zostały przez nie oszukane. W podobny sposób miały one działać na terenie Leżajska, Tarnogrodu, czy Jarosławia.

Miałam z nimi do czynienia i do tej pory nie wiem, jak to robią. Jak wychodzą ze sklepu to szybko znikają, chyba mają podstawione auto, w którym ktoś na nie czeka, ciężko je więc złapać – napisała jedna z komentujących.

Metoda działania nie jest nowa. Oszukana w ten sposób została również kobieta, która 5 lat temu prowadziła swój sklep z odzieżą na terenie Sieniawy. Wtedy też przyszły do niej matka z córką, które zaczęły wybierać ubrania, podeszły z nimi do lady i zapłaciły banknotem 200 zł. Schemat powtórzył się. Kobieta stwierdziła, że to za drogo i jednak rezygnuje z zakupów.

– Oddała mi resztę, którą jej wydałam, a ja oddałam jej 200 zł i szybko wyszły. W tej reszcie było 100 i 50 zł. Widziałam te 100 zł, gdy mi je oddawała, jednak po chwili, gdy wyszły, coś mnie tknęło i sprawdziłam kasę. Okazało się, że nie mam tych 100 zł. Wybiegłam szybko ze sklepu, ale już ich nie było i nikt ich nie widział. Od razu zawiadomiłam policję, ale ich nie znaleźli – opowiada kobieta.

Co na to Policja?

W ostatnim przypadku mogła to być ta sama kobieta, co kilka lat temu, choć niekoniecznie. Tą metodą oszuści działali już wielokrotnie, nie tylko na naszym terenie. Na razie nie można jeszcze jednoznacznie stwierdzić, w którą stronę ruszy postępowanie.

Obecnie prowadzone są czynności wyjaśniające w tej sprawie – mówi asp. szt. Justyna Urban, oficer prasowy KPP w Przeworsku.

Temat jest rozwojowy, będziemy się mu przyglądać. Bez względu finał, warto być czujnym, by nie dać się oszukać.

DP, fot. Facebook