Strona główna Blog Strona 27

Miasto wraca do historycznego herbu

0

Podczas ostatniej XXIII sesji Rady Miasta Radymna, która odbyła się 10 lutego, radni decydowali m.in. w sprawie przyjęcia uchwały dotyczącej symboli miasta.

Przyjęcie uchwały dotyczącej symboli miasta – herbu, flagi, flagi stolikowej, baneru, pieczęci oraz sztandaru było najbardziej doniosłą decyzją podjętą tego dnia przez Radę Miasta. Nowy herb Radymna to w wersji graficznej powrót do najstarszego historycznego symbolu miasta i odsunięcie wzorów powstałych w okresie zaborów. Przede wszystkim jednak, jest to pierwszy prawnie usankcjonowany herb miasta w okresie III Rzeczypospolitej. Dotychczas wykorzystywany symbol był przyjęty w istocie dla Miasta i Gminy Radymno, a takiej jednostki na mapie samorządowej Polski nie ma od ponad trzech dekad.

Wcześniej, zgodnie z porządkiem obrad, burmistrz Miasta Radymna Mieczysław Piziurny przedstawił sprawozdanie z działań podejmowanych w okresie między sesjami. Radni zatwierdzili zmiany w budżecie na 2026 rok, przyjęli plany pracy Rady i komisji stałych na nowy rok oraz podsumowali działania Rady i komisji za 2025 rok.

DP/UM Radymno

Nowa hala i sprzęt strażacki

0

W środę, 11 lutego, w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Jarosławiu odbyła się narada roczna kadry kierowniczej Państwowej Straży Pożarnej województwa podkarpackiego. Spotkanie było okazją do podsumowania działalności w minionym roku oraz otwarcia nowej hali magazynowej i przekazania nowoczesnego sprzętu strażackiego.

Podczas spotkania nasi strażacy przedstawili najważniejsze informacje i dane dotyczące działalności operacyjnej, prewencyjnej, szkoleniowej, logistycznej oraz obszaru IT. Poruszone zostały również kwestie kadrowe, organizacyjne i finansowe – ze szczególnym wskazaniem na wyzwania oraz kierunki dalszego rozwoju jednostek PSP w naszym regionie. Po zakończeniu części sprawozdawczej odbyło się uroczyste otwarcie budynku nowo wybudowanej hali magazynowo-garażowej KP PSP w Jarosławiu. Obiekt poprawi warunki przechowywania sprzętu oraz gotowość operacyjną jednostki. Tego dnia przekazano także nowoczesny sprzęt strażacki zakupiony końcem ubiegłego roku, który wzmocni potencjał ratowniczy podkarpackich strażaków.

W wydarzeniu udział wzięli m.in. starosta Powiatu Jarosławskiego Kamil Dziukiewicz, wicemarszałek województwa podkarpackiego Piotr Pilch, wojewoda podkarpacki Teresa Kubas-Hul, senator Mieczysław Golba, burmistrz Jarosławia Marcin Nazarewicz, starosta dębicki Piotr Chęciek, starosta przeworski Dariusz Łapa, komendant główny Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Wojciech Kruczek, podkarpacki komendant wojewódzki PSP nadbryg. Tomasz Baran oraz komendant powiatowy PSP st. bryg. Marek Ochenduszka oraz jego zastępca mł. bryg. Paweł Szkoła.

 

DP/Powiat Jarosławski

Krzyż pamięci ks. Stojałowskiego w Świętoniowej

0

Krzyż poświęcony pamięci ks. Stanisława Stojałowskiego w Świętoniowej jest jednym z kilku krzyży powstałych w powiecie przeworskim na jego cześć. Niedawno na łamach gazety został opisany krzyż, który znaduje się w sasiedniej miejscowości – Grzęsce. Wcześniej opisany był też krzyż w Siedleczce i  w Gniewczynie Łańcuckiej. Obeność  krzyży poświęconych ks. Stojałowskiemu w lokalnym krajobrazie  nie dziwi, ponieważ ten duchowny działał m.in tutaj na rzecz wsi w czasach zaborów.  Był bardzo aktywny politycznie.  Został posłem do austriackiej Rady Państwa IX kadencji. Wybrano go w kurii IV z okręgu wyborczego nr 9 (Łańcut-Przeworsk-Leżajsk-Nisko-Ulanów). W parlamencie przewodził własnemu klubowi złożonemu z posłów Stronnictwa Chrześcijańsko-Ludowego. Przez swoją działalność zapisał się w pamięci miejscowej ludności. Krzyż, który ufundowano ku jego pamięci znajduje się przy drodze w stronę Bud Łańcuckich. Kilkumetrowy krzyż z daleka rzuca się w oczy. Postać ukrzyżowanejo Jezusa, naturalnej wielkości robi niesamowite wrażenie. Obiekt jest ogrodzomy metalowym płotkiem, a podejście do niego wyłożone kostką brukową. Jest to kolejny krzyż ufundowany w tym miejscu. Na obiekcie przymocowana jest tablica, która dostarcza informacji o tym fakcie. Czytamy: „Na chwałę Bogu   Na przełomie wieków XX/XXI   w miejsce I-go krzyża z 1914 r. ku czci Ks. Stojałowskiego   + 1911 r.   obrońcy ludu wiejskiego   25 lipiec 1999 rok”.  Na tablicy nie ma jednak informacji o fundatorze obecnego obiektu. – Fundatorem tego krzyża jest pochodzący z Grzeski Władysław Łania wraz z rodziną. Jest to znana rodzina. Ojciec Władysława, Franciszek wykonał własnoręcznie zegary na wieże kościelne w Świętoniowej i w Budach Łańcuckich, mimo, że nie był zegarmistrzem. W skansenie w Markowej jest izba przedstawiająca jego warsztat – mówi miejscowy pasjonat historii. Krzyż ku pamięci ks. Stanisława Stojałowskiego powstały w 1999 roku w Świętniowej jest pamiatką po piewrotnym obiekcie z czasów zaborów.

 

Marcin Sobczak

Karnawał pełen muzyki i wzruszeń w Tryńczy

0

Niedzielny wieczór w Tryńczy na długo pozostanie w pamięci mieszkańców gminy. Koncert karnawałowy okazał się nie tylko muzycznym świętem, ale również wydarzeniem pełnym wzruszeń, energii i solidarności.

Wydarzenie rozpoczął nastrojowy występ taneczny Grzegorza Matuszka i Kingi Krystek, który wprowadził publiczność w muzyczny klimat wieczoru. Wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in. wójt Gminy Tryńcza Ryszard Jędruch wraz z pracownikami Urzędu Gminy i kierownikami jednostek podległych, przewodniczący Rady Gminy Janusz Niżnik z prezydium rady i radnymi, sekretarz Gminy Magdalena Rachfał, skarbnik Gminy Wioletta Panek, Szymon Gruszka reprezentujący Europosła Bogdana Rzońcę, sołtysi, dyrektorzy szkół oraz licznie zgromadzeni mieszkańcy.

Wieczór został podzielony na kilka części, z których każda miała swój niepowtarzalny charakter.

Muzyczną podróż rozpoczęła Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Tryńczy pod batutą kapelmistrza Jakuba Dudy utworem „Curtyn Call”. Następnie scena należała do Mażoretek „Finezja” prowadzonych przez Katarzynę Duży, które zaprezentowały taneczne „Quando Quando”. Nastrojowym momentem był utwór „Wehikuł czasu” w wykonaniu Andrzeja Winiarza z towarzyszeniem gitarzysty Jakuba Głowackiego – muzyczna podróż do wspomnień poruszyła publiczność.

Druga część koncertu ukazała pełnię brzmienia orkiestry w dynamicznym utworze „Odilia” z partią fletu Marty Stącel. Mażoretki wprowadziły letnią energię choreografią do „Summer nichts”, a Kacper Klich porwał publiczność wykonaniem utworu „Na szczycie” z repertuaru Grubsona, niosąc pozytywny przekaz i mocną dawkę energii. Karnawał nie mógł obyć się bez przebojów. Orkiestra zaprezentowała składankę „80’er Kult” w aranżacji Thiemo Kraasa – kolorowe lata 80. zabrzmiały świeżo i dynamicznie. Mażoretki zachwyciły choreografią do „Wake Me Up”, a romantyczny klimat wprowadziła Marta Stącel wykonując ponadczasowy hit „Can’t Take My Eyes Off You”. Publiczność żywo reagowała na kolejne występy. Natalia Jakubiec zaśpiewała „Co mi Panie dasz”, a Mażoretki „Finezja” zaprezentowały pełne scenicznej energii układy do „Hit the Road Jack” oraz światowego hitu „Waka Waka”.

Kulminacją wieczoru były finałowe występy: Maciej Piotrowski wykonał „Opowiadaj mi tak”, następnie scena rozbłysła energią podczas „Fireball” w wykonaniu Mażoretek oraz utworu

z repertuaru Whitney Houston w interpretacji Natalii Jakubiec. Wielki finał „Danza Kuduro” zgromadził na scenie wszystkich artystów – orkiestrę, solistów, mażoretki i tancerzy. Wspólny występ był eksplozją rytmu, światła i karnawałowej radości.

Podczas koncertu odbyła się także zbiórka i kiermasz ciast na rzecz ciężko chorego Łukasza Jakubiec. Dzięki hojności mieszkańców udało się zebrać 8.200 zł. Organizatorzy dziękują KGW w Tryńczy ora Radzie Sołeckiej za zaangażowanie i przeprowadzenie zbiórki.

Na zakończenie głos zabrał wójt Gminy Tryńcza Ryszard Jędruch oraz przewodniczący Rady Gminy Janusz Niżnik, dziękując organizatorom, wykonawcom oraz wszystkim, którzy przyczynili się do realizacji koncertu. Karnawałowy wieczór w Tryńczy był dowodem na to, że muzyka łączy pokolenia, budzi emocje i daje radość. Energia sceny udzieliła się wszystkim obecnym, a wspólne przeżywanie sztuki stworzyło atmosferę, która – jak podkreślali uczestnicy – pozostanie w ich sercach na długo.

AS

W Radawie powstanie kryte lodowisko

0

– Radawa, kojarzona dotychczas głównie z letnim wypoczynkiem, wzbogaci się o nową infrastrukturę sportową. Dzięki dofinansowaniu z Ministerstwa Sportu i Turystyki w wysokości 2 427 700 zł, w naszej gminie powstanie zadaszone lodowisko, które w okresie letnim pełnić będzie funkcję rolkowiska – mówi Krzysztof Strent, wójt gminy Wiązownica.

Planowane przedsięwzięcie zakłada budowę obiektu o stałej konstrukcji 48,42 m x 24,44 m, które pomieści taflę o wymiarach 40 m x 20 m. Kluczowym założeniem inwestycji jest jej wielofunkcyjność – system mrożenia tafli ma pracować przez około 4–5 miesięcy w sezonie jesienno-zimowym, natomiast w pozostałym okresie obiekt zostanie zaadaptowany na potrzeby miłośników jazdy na rolkach.

Budowa obejmuje nie tylko samą płytę lodowiska, ale również kompleksowe zaplecze techniczne i socjalne. W ramach zadania powstaną:

  • oddzielne budynki szatniowe wyposażone w systemy przechowywania,
  • zaplecze higieniczno-sanitarne,
  • wypożyczalnia sprzętu sportowego,
  • magazyn techniczny przeznaczony m.in. na rolbę do konserwacji lodu.

Obiekt zostanie w pełni zintegrowany z istniejącą infrastrukturą miejscowości poprzez nowe ciągi piesze, a system oświetlenia i nagłośnienia pozwoli na wykorzystanie przestrzeni do celów dydaktycznych oraz organizacji wydarzeń sportowych.

W dokumentacji projektowej szczególny nacisk położono na standardy dostępności. Architektura obiektu zakłada eliminację barier poziomych (wejścia bezprogowe) oraz dostosowanie szerokości ciągów komunikacyjnych do potrzeb osób poruszających się na wózkach.

Poza udogodnieniami architektonicznymi, takimi jak dedykowane miejsca parkingowe czy dostosowane sanitariaty, gmina zaplanowała zakup wyposażenia wspomagającego. Na wyposażeniu znajdą się adaptery do wózków oraz chodziki do nauki jazdy, co umożliwi korzystanie z obiektu osobom o ograniczonej sprawności ruchowej oraz najmłodszym mieszkańcom.

Krzysztof Strent (wójt Wiązownicy): Realizacja tej inwestycji wpisuje się w plan rozszerzenia naszej oferty rekreacyjnej. Choć Radawa jest powszechnie rozpoznawalna jako letni ośrodek turystyczny, miejscowość ta również w okresie zimowym przyciąga znaczną liczbę odwiedzających

Budowa zadaszonego lodowiska ma na celu zagospodarowanie tego potencjału i stworzenie profesjonalnej bazy rekreacyjnej, która będzie służyć zarówno mieszkańcom gminy, jak i turystom również poza szczytem sezonu letniego. Nowoczesna infrastruktura pozwoli na aktywizację regionu przez cały rok, oferując bezpieczną i ogólnodostępną formę spędzania czasu wolnego niezależnie od panującej aury.

TS

Ferie pełne atrakcji. Jak ciekawie spędzić zimową przerwę w Jarosławiu?

0

Dwa tygodnie zimowej przerwy od nauki wcale nie muszą oznaczać nudy ani wyjazdu poza miasto.Zimowe ferie w Jarosławiu to czas, w którym pokazujemy, jak wiele nasze miasto ma do zaoferowania. Przygotowaliśmy bogaty i różnorodny program łączący aktywny wypoczynek, kulturę, sport i poznawanie historii miasta. Zachęcam dzieci, młodzież i całe rodziny do skorzystania z oferty miejskich instytucji i spędzenia ferii w Jarosławiu w ciekawy, bezpieczny i wartościowy sposób – podkreśla burmistrz Jarosławia, Marcin Nazarewicz.

 

Jarosław od podziemi – historia i turystyka

Jedną z propozycji jest oferta Centrum Kultury i Promocji w Jarosławiu. Instytucjazaprasza do odkrywania miasta poprzez historię i turystykę. W ramach cyklu „Ferie z Centrum Kultury i Promocji” (16–27 lutego) przygotowano zwiedzanie Podziemnego Przejścia Turystycznego pod kamienicami Rynek 4, 5 i 6 oraz Podziemnej Trasy Turystycznej, do której prowadzi wejście z kamienicy Rynek 14. Program uzupełniają spacery „Poznaj miasto Jarosław”, warsztaty „Labirynt ciekawostek” oraz questingi: „Skarby podziemi” i „Kupiecka historia Jarosławia”.

Ferie z kulturą – warsztaty i teatr

Równie bogaty program przygotował Jarosławski Ośrodek Kultury i Sztuki oferując dzieciom i młodzieży „Ferie z kulturą”. Wśród propozycji znalazły się zajęcia kreatywne, warsztaty plastyczne i muzyczne, gry i zabawy oraz wydarzenia sceniczne. Na szczególną uwagę zasługuje spektakl teatralny „Calineczka” w wykonaniu Jarosławskiego Teatru „Kacik”, a także liczne zajęcia rozwijające wyobraźnię i zdolności manualne najmłodszych.

Biblioteka nie tylko do czytania

Szeroką i różnorodną ofertę na ferie przygotowała także Miejska Biblioteka Publiczna, proponując nie tylko zajęcia literackie, ale również dodatkowe zajęcia animacyjne, zimowe turnieje gier planszowych, warsztaty, czy kino. Biblioteka postawiła na kreatywne formy spędzania czasu, łącząc zabawę z rozwijaniem zainteresowań i kompetencji społecznych dzieci. Na uczestników „Folkowych ferii” czekają np. wielka przebieranka oraz dźwiękowa podróż po dawnym Jarosławiu. Dzięki współpracy ze Stowarzyszeniem Historyczno-Rekonstrukcyjnym „Pąsowa Róża” będzie można poznać w ruchu i dźwięku „Legendę o córce Szewca, co uratowała miasto”! Organizatorzy nawołują: W stroje wskakujcie! Razem tupmy i klaszczmy. By ocalić Jarosław!

Aktywnie i sportowo

Na miłośników ruchu czeka oferta Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, który przygotował ferie pełne sportowych emocji. Dużą atrakcją jest wodny tor przeszkód dostępny na pływalni od 23 lutego do 1 marca. To świetne połączenie zabawy z aktywnością fizyczną. MOSiR zaprasza również na turnieje sportowe oraz otwarte treningi, które umożliwiają zdrową rywalizację i aktywne spędzanie czasu pod opieką instruktorów.

Lodowisko – obowiązkowy punkt ferii

Nieodłącznym elementem zimowego wypoczynku w Jarosławiu pozostaje lodowisko, które w czasie ferii jest obowiązkowym punktem programu dla wszystkich lubiących zimowe sporty. Jazda na łyżwach to jedna z najpopularniejszych form rekreacji, sprzyjająca zarówno aktywnemu wypoczynkowi, jak i wspólnemu spędzaniu czasu z rodziną i przyjaciółmi. Jarosławianie pokochali atrakcję w centrum miasta. Ferie to idealne, ale i ostatnia okazja, by z niej skorzystać przed zakończeniem sezonu.Seanse w dni powszednie i weekendy rozpoczynają się o 10.00, a kończą o 21.00.

Dwa tygodnie bez nudy

Jarosławskie ferie zimowe to spójna propozycja – od turystyki i historii, przez kulturę, po sport i rekreację. Dzięki współpracy miejskich instytucji dzieci i młodzież, w tym blisko 3280 uczniów szkół podstawowych, mogą spędzić dwa tygodnie zimowej przerwy w sposób aktywny, bezpieczny i wartościowy, nie wyjeżdżając z miasta. To dowód na to, że ferie w Jarosławiu mogą być pełne atrakcji i różnorodnych doświadczeń. Po szczegóły warto sięgnąć na strony i profilemiejskich instytucji lub urzędu miasta.

Lodowisko

Godziny seansów
dni powszednie i weekendy

 

10.00-11.30

12.15-13.45

15.00-16.30

17.15-18.45

19.30-21.00

 

Ceny biletów (seans 1,5 h) 

z Jarosławską Kartą Miejską – bezpłatnie
normalny – 10 zł
z Jarosławską Kartą Dużej Rodziny – zniżka 50%
wypożyczenie łyżew – 8 zł
ostrzenie łyżew – 10 zł / 1 para

 

 

 

 

Sylwia zaśpiewa w finale „Disco Star”!

0

Sylwia Strug, lokalna wokalistka, o której ostatnio szerzej pisaliśmy na naszych łamach, awansowała do finału programu „Disco Star” emitowanego w stacji telewizyjnej Polsat. Już w najbliższą niedzielę, 22 lutego będzie można zobaczyć jej występ na żywo w walce o nagrodę główną.

Przypomnijmy, że w programie „Disco Star” nagrodą główną w programie jest 50 tys. zł oraz występ na festiwalu Telewizji Polsat. W jury zasiadają Marcin Miller z zespołu Boys, Magdalena Narożna z formacji Piękni i Młodzi, Zenon Martyniuk, lider zespołu Akcent, oraz Skolim, „król” Latino. Format pozwala początkującym artystom spełniać marzenia i pokazać się szerszej publiczności. W dobiegającej właśnie końca 9. edycji udział bierze Sylwia Strug, 29-letnia mieszkanka Tryńczy.

Wielki finał „na żywo” zaplanowany został na najbliższą niedzielę, 22 lutego o 20.00. Tuż po odcinku półfinałowym Sylwia w swoich mediach społecznościowych podzieliła się swoimi odczuciami „na gorąco”. Nie dało się ukryć, że choć przeszła dalej, miała pewien niedosyt związany z tym, jak wszystko zostało pokazane w odcinku.

Kochani już 22.02 o godzinie 20:00 widzimy się na żywo w finale „Disco Star”! Niestety, przed telewizorem nie brzmiało to tak, jak powinno. Nie wszystkie wypowiedzi jurorów zostały pokazane, nad czym bardzo ubolewam, padło tam wiele wartościowych słów… Niemniej jednak jestem szczęśliwa, że znalazłam się w tym miejscu i czekam z niecierpliwością na to, aby na żywo móc wykonać swój najnowszy utwór i zaprezentować się z jak najlepszej strony! Premiera utworu „Kilka słów” już 22.02 o godzinie 22:00! –napisała Sylwia dodając że link do piosenki można znaleźć w jej mediach społecznościowych oraz bezpośrednio na jej kanale YouTube.

Czy Sylwia zostanie nową gwiazdą muzyki disco? Wszystko będzie jasne już w najbliższy niedzielny wieczór.

DP/fot. FB Sylwia Strug

Wezwania do zapłaty na parkingach legalne czy nie?

0

– Zaparkowałem samochód na parkingu przy restauracji KFC w Jarosławiu. Pierwsza godzina miała być bezpłatna. Przekroczyłem ten czas o 50 minut. Chciałem uregulować opłatę zgodnie z tym, co jest podane na tablicy z regulaminem parkingu. Tymczasem za wycieraczką auta znalazłem paragon na kwotę 150 zł – mówi pan Maciej.

 Firma obsługująca parking przy restauracji KFC w to APCOA Parking Polska, ta sama która zarządza innymi płatnymi parkingami w Jarosławiu znajdującymi się przy sklepach Biedronka i Lidlem. Tam też klienci mieli podobne problemy, o czym kilkakrotnie pisaliśmy już na naszych łamach. – Przyszedłem z tym tematem po to, by ostrzec innych. Uważam, że to jest oszustwo w biały dzień. Regulamin parkingu jest niejasny. Mam wrażenie, że celowo jest tak skonstruowany, by „łapać kierowców na kasę” – dodaje pan Maciej, który zgłosił się do naszej redakcji.

 

Wprowadzani w błąd

Jak się okazuje Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów  nałożył ponad 820 tys. zł kary na APCOA Parking Polska za nieuczciwe praktyki na parkingach marketów. Klienci sklepów z parkingami, którymi zarządza APCOA mogli być wprowadzani w błąd co do opłat i reklamacji. Jak ustalił UOKiK, przez wiele lat spółka ograniczała konsumentom możliwość składania reklamacji. Dopuszczała tylko dwie formy zgłoszeń: za pośrednictwem formularza na stronie internetowej lub listownie na adres siedziby. Tymczasem prawo wymaga, aby przedsiębiorca przyjmował reklamacje także w innych formach – na przykład mailowo czy osobiście. – Procedura reklamacyjna nie może ograniczać praw konsumentów. To oni, a nie przedsiębiorca, powinni decydować, w jaki sposób składają reklamację. Informacje przekazywane przez firmę muszą być rzetelne i kompletne. Gdyby klienci nie byli wprowadzani w błąd, mogliby świadomie zdecydować, czy bronić swoich praw przed sądem. Niedopuszczalne jest, aby parking był źle oznakowany, a korzystający nie wiedział, czego się od niego wymaga. Żądanie w takich sytuacjach wysokich opłat jest po prostu nieprzyzwoite  tłumaczy Tomasz Chróstny, prezes UOKiK. Spółka APCOA nazywała swoje żądania „opłatą dodatkową”, ale w praktyce przekaz sugerował, że jest to mandat, którego trzeba się bezwzględnie obawiać. Tymczasem taka opłata nie ma mocy mandatu karnego. Aby skutecznie dochodzić zapłaty, firma musiałaby znać dane kierowcy i udowodnić, że to właśnie on zaparkował auto bez pobrania darmowego biletu lub bez wniesienia opłaty. – Na tym paragonie, mandacie jest informacja, że można składać reklamację, ale nie radze tego robić, bo tej firmie chodzi tylko o to by „dostać” nasze dane. Wówczas będzie mogła egzekwować należność – przestrzega pan Andrzej, który miał taką sytuację na parkingu pod jedną z Biedronek w Jarosławiu. Trzeba dodać, że decyzja Prezesa UOKiK nr RKR-4/2022 wobec APCOA Parking Polska została wydana w 2022 r. Sprawa była komunikowana także jeszcze w 2023 r. Finalnie decyzja UOKiK uprawomocniła się 8 listopada 2024 r. po wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który uwzględnił apelację Prezesa UOKiK i oddalił apelację spółki.

 

 W Przeworsku też będą problemy?

Wszystko wskazuje na to, że w Przeworsku kierowcy – klienci mogą napotkać podobne problemy. Pierwszy płatny parking w tym mieście przy markecie powstaje przy na ul. Dynowskiej. – Czy Przeworsk jest na tyle rozwiniętą, wielką aglomeracja, że nie ma tu gdzie parkować? Czy to po prostu kolejny skok na kasę i oszustwa na wystawianie mandatów ludziom którzy przyjechali na 20 minutowe zakupy w sklepie z logiem owada –czytamy jeden z wpisów w mediach społecznościowych. – Zobaczymy jak to ostatecznie będzie wyglądać. Jeżdżę do tego sklepu często. Owszem brakuje tu miejsca, bo ludzie zostawiają samochody nawet na cały dzień. Dlatego pomysł na parking płatny przy dłuższym postoju ma sens – mówi pani Justyna z Przeworska.

ST

 

 

Kossak rysował konie Dzieduszyckiego

0
Rys. Juliusza Kossaka, Juliusz Dzieduszycki i Juliusz Kossak, A. Piskor, Siedem ekscelencji i jedna dama, Odmiany humoru, Ewa Dzieduszycka, Podróżniczka, Kraków 2018, s. 141.

Muzeum Dzieduszyckich w Zarzeczu przypomniało ostatnio niezwykle ciekawą, ale i mało znaną szerzej historię o tym, że znany malarz Juliusz Kossak swoją wielką przygodę z rysowaniem koni zaczynał… w stadninach Juliusza Dzieduszyckiego.

Juliusz Dzieduszycki (1817–1885), arystokrata i hodowca legendarnych koni arabskich w Jarczowcach, był człowiekiem o ogromnym rozmachu i temperamencie. W latach 1844–1845 wyruszył na Bliski Wschód, skąd sprowadził klacze Gazellę, Mlechę i Saharę, a we Lwowie zakupił słynnego ogiera Bagdada. To właśnie te konie dały początek liniom hodowlanym istniejącym do dziś. Jego marzeniem było jedno: ocalić od zapomnienia ukochane ogiery i klacze. Gdy lwowscy malarze z oburzeniem odmawiali ich portretowania, uznając to za zajęcie niegodne sztuki, los podsunął mu właściwego człowieka w najmniej spodziewanym momencie.

Był nim młody student prawa Juliusz Kossak, który bardziej niż kodeksy kochał ołówki i konie. Szybko przyjął propozycję hrabiego i w Jarczowcach spędził aż pięć lat. Szkicował, rysował, malował i konsekwentnie doskonalił swój warsztat. To właśnie tam powstawały jego znakomite studia i portrety najpiękniejszych, legendarnych koni arabskich, ale także pełne humoru sceny rodzajowe i obyczajowe: zabawne epizody z życia ziemiańskiego, wizyty w stadninach czy sceny z polowań.

Oprac. K. Szarek

Muzeum Dzieduszyckich w Zarzeczu

 

 

 

Łukasz walczy z rzadkim nowotworem

0

42-letni Łukasz, mąż i ojciec trojga dzieci, jeszcze do niedawna prowadził ciężarówkę po całej Europie, a dziś walczy o możliwość samodzielnego funkcjonowania i o życie. Badania wykazały, że ma guza rdzenia, który na dodatek odrasta…

Wszystko zaczęło się ok. 2,5 roku temu od uczucia mrowienia i „prądu” w lewej stopie. Z czasem objawy narastały na całą lewą nogę. Początkowo Łukasz słyszał, że to tylko parestezje- rezonans odcinka lędźwiowego kręgosłupa nie wykazał nic niepokojącego. Mówiono, że przejdzie – nie przeszło, a objawy zaczęły postępować i objęły całą lewą stronę ciała.

23 lipca 2025 r. wróciłem z pracy ze sztywniejącym karkiem i słabnącym czuciem z lewej strony. Ponieważ nie dawało nam to spokoju, następnego dnia wykonałem umówiony wcześniej prywatnie rezonans magnetyczny kręgosłupa szyjnego. Nie zdążyłem nawet odebrać wyników. Kilka dni później wieczorem, tuż przed wyjazdem na nasze rodzinne wakacje, złapał mnie silny, paraliżujący ból karku. Nie mogłem podnieść się z łóżka. Żona wezwała karetkę pogotowia i zostałem przyjęty na oddział neurologiczny – opowiada Łukasz.

Badania wykazały guz w rdzeniu kręgowym C1-C4 – miejscu, gdzie każdy milimetr decyduje o sprawności, a czasem o życiu. 20 sierpnia Łukasz przeszedł pierwszą operację neurochirurgiczną, ale guza udało się usunąć tylko częściowo. Po operacji obudził się bez czucia w rękach i nogach. Po upływie doby czucie wróciło, ale lewa ręka pozostała niemal całkowicie niesprawna. Łukasz trafił do innego szpitala na miesięczną rehabilitację, gdzie jego codziennością stały się cewnik, pampers i wózek inwalidzki. Do domu wrócił po 59 dniach. Wynik histopatologii brzmiał wtedy „łagodnie”: gwiaździak włosowatokomórkowy – WHO G1.

 

Nagle pogorszenie

Mężczyzna uwierzył, że najgorsze już za nim. Jednak jesienią jego stan nagle się załamał. Pojawiły się potężne bóle głowy, uczucie rozpierania, niepokojące odczucie „kapania” w miejscu rany pooperacyjnej, trudności z przełykaniem. Okazało się, że rdzeń kręgowy uległ rozszczelnieniu, a w jego wnętrzu powstała ogromna torbiel wypełniona płynem mózgowo-rdzeniowym. Rosła, uciskała i realnie zagrażała jego życiu. 29 grudnia przeszedł drugą operację, przy okazji której okazało się, że guz odrósł! Zlecono ponowne badania. 14 stycznia przyszła kolejna diagnoza, która wszystko zmieniła: gwiaździak wysokiego stopnia z cechami piloidalnymi (HGAP), CNS WHO grade 3. Nowotwór złośliwy, agresywny i rzadki….

Dziś poruszam się tylko na krótkich dystansach, bardzo szybko się męczę, a lewa ręka jest praktycznie bezużyteczna. Potrzebuję pomocy przy myciu, ubieraniu i przygotowywaniu posiłków. Czas działa na moją niekorzyść a koszty rosną każdego dnia: specjalistyczne badania za granicą, rehabilitacja, dojazdy, leki, sprzęt pomocniczy. Jednocześnie kończy się mój zasiłek chorobowy, a możliwości finansowe rodziny są na granicy wyczerpania. Czekam na komisję ZUS w sprawie świadczenia rehabilitacyjnego – jeszcze w styczniu przekazywał Łukasz na swojej zbiórce.

 

Guz odrósł

Choć początkowo pozytywnie zaopiniowano jego przypadek do leczenia celowanego- protonoterapii, znaczne pogorszenie stanu zdrowia Łukasza na początku lutego zdyskwalifikowało go z tej formy leczenia. Tydzień temu mężczyzna dostał ogromnego ataku bólu głowy i karku. Okazało się, że guz znowu odrósł, uszkodził oponę twardą i jest wyciek płynu mózgowo-rdzeniowego. Nie może być już operowany. Łukasz obecnie przybywa w szpitalu. Czuje się już lepiej. Jego żona stara się o przyjęcie go do innego ośrodka na radioterapię.

Gdybym miał inny wybór nie prosiłbym Was o pomoc. Decyzja o założeniu zbiórki była dla nas bardzo trudna. To konieczność. To walka o leczenie, sprawność i czas — czas, którego przy tej chorobie nikt nie gwarantuje. Czas, który chcę mieć dla mojej rodziny. Każda wpłata to realna pomoc w dalszym leczeniu – mówi Łukasz, a jego żona prosi o kontakt wszystkie osoby, które miały styczność z tego typu rozpoznaniem.

Nadal szukamy informacji o możliwościach leczenia tego rzadkiego nowotworu – dodaje Sylwia, żona Łukasza.

Łukaszowi można pomóc wpłacając dowolną kwotę lub przekazując informacje dotyczące leczenia poprzez stronę: https://pomagam.pl/663yph

DP/fot. arch. pryw.