Kossak rysował konie Dzieduszyckiego

Data:

Muzeum Dzieduszyckich w Zarzeczu przypomniało ostatnio niezwykle ciekawą, ale i mało znaną szerzej historię o tym, że znany malarz Juliusz Kossak swoją wielką przygodę z rysowaniem koni zaczynał… w stadninach Juliusza Dzieduszyckiego.

Juliusz Dzieduszycki (1817–1885), arystokrata i hodowca legendarnych koni arabskich w Jarczowcach, był człowiekiem o ogromnym rozmachu i temperamencie. W latach 1844–1845 wyruszył na Bliski Wschód, skąd sprowadził klacze Gazellę, Mlechę i Saharę, a we Lwowie zakupił słynnego ogiera Bagdada. To właśnie te konie dały początek liniom hodowlanym istniejącym do dziś. Jego marzeniem było jedno: ocalić od zapomnienia ukochane ogiery i klacze. Gdy lwowscy malarze z oburzeniem odmawiali ich portretowania, uznając to za zajęcie niegodne sztuki, los podsunął mu właściwego człowieka w najmniej spodziewanym momencie.

Był nim młody student prawa Juliusz Kossak, który bardziej niż kodeksy kochał ołówki i konie. Szybko przyjął propozycję hrabiego i w Jarczowcach spędził aż pięć lat. Szkicował, rysował, malował i konsekwentnie doskonalił swój warsztat. To właśnie tam powstawały jego znakomite studia i portrety najpiękniejszych, legendarnych koni arabskich, ale także pełne humoru sceny rodzajowe i obyczajowe: zabawne epizody z życia ziemiańskiego, wizyty w stadninach czy sceny z polowań.

Oprac. K. Szarek

Muzeum Dzieduszyckich w Zarzeczu

 

 

 

Share post:

Subscribe

Popularne

Zobacz także
Zobacz także

JKS zatrzymany w Skawinie

Jarosławianie jechali do podkrakowskiej Skawiny z nadziejami, ale już...

Udana inauguracja przeworskiego Orła

Świetnie rozpoczęli nowy sezon piłkarze ręczni SPR Orzeł Przeworsk....

Turniej na Orliku

Na Orliku przy Szkole Podstawowej nr 4 w Jarosławiu...

AZS PANS Jarosław wicemistrzem Podkarpacia

Drugoligowi koszykarze AZS PANS Jarosław wywalczyli drugie miejsce podczas...