Rozmowa z Grzegorzem Koczutem, założycielem strony na Facebook’u pt. „Jarosław bez barier”. Niektórzy znają go osobiście, inni kojarzą z różnych miejsc w Jarosławiu. Jemu samemu, jako mieszkańcowi miasta, zależy przede wszystkim na tym, by było ono bardziej dostępne dla wszystkich.
Skąd pomysł na prowadzenie strony „Jarosław bez baz barier”? W jakim celu powstała?
– Pomysł na stronę wynika przede wszystkim z moich osobistych doświadczeń. W 2000 roku uległem wypadkowi komunikacyjnemu, który całkowicie zmienił moje życie i od tego czasu jestem osobą z niepełnosprawnością. Dlatego dobrze rozumiem, z jakimi trudnościami borykają się osoby z niepełnosprawnościami, seniorzy, czy rodzice z dziećmi w wózkach. Strona „Jarosław bez barier” powstała, aby pokazywać realne problemy związane z dostępnością w przestrzeni publicznej i szukać sposobów na ich poprawę. Nie jest to miejsce do krytykowania czy atakowania kogokolwiek — chodzi o działanie i wspólne szukanie rozwiązań, które ułatwią życie mieszkańcom. Od samego początku spotkała się z dużym odzewem — mieszkańcy zaczęli aktywnie zgłaszać miejsca wymagające zmian, co pokazuje, jak bardzo ten temat jest potrzebny.
Jak ocenia Pan nasze miasto pod względem barier architektonicznych i działań podejmowanych w celu ich likwidacji?
– Jarosław wciąż zmaga się z problemem barier architektonicznych. Największe trudności to nierówne chodniki, wysokie krawężniki, niedostosowane przejścia dla pieszych, brak podjazdów, czy utrudnione wejścia do budynków publicznych. W okresie zimowym problem pogłębiają śliskie nawierzchnie. Coraz częściej zauważam jednak, że mieszkańcy, urzędnicy i władze miasta rozumieją powagę sytuacji i reagują na zgłaszane uwagi. Mieszkańcy naszego miasta zwracają też uwagę na brak ławek w przestrzeni publicznej — niby drobiazg, a jednak takie miejsca są bardzo potrzebne, szczególnie dla osób starszych, czy zmęczonych spacerem. Niektóre zmiany wymagają czasu i dodatkowych środków, zwłaszcza że Jarosław jest miastem zabytkowym, ale świadomość i chęć poprawy są coraz większe.
Jak wypadamy pod tym względem na tle innych miast?
– Na tle innych miast w Polsce temat dostępności dopiero się rozwija. Są miejsca, które pokazują kierunek – na przykład Katowice, gdzie przestrzeń miejska jest niemal w pełni dostosowana, a chodniki i przejścia są na jednym poziomie. Różnicę widać nawet przy wysiadaniu z autobusu –w dobrze zaprojektowanych miastach odbywa się to bez przeszkód. Duże miasta, takie jak Warszawa czy Wrocław, również mają wiele udogodnień. Na przykład Muzeum Narodowe w Warszawie jest w pełni przystosowane do osób z niepełnosprawnościami. To pokazuje, że jeśli się chce, można tworzyć przestrzeń przyjazną dla wszystkich. Jarosław ma w tym zakresie potencjał, a wspólne działania mieszkańców i władz mogą krok po kroku poprawić dostępność.
Co szczególnie utrudnia poruszanie się w przestrzeni miejskiej? Jak można to zmienić?
– Największe problemy to niedostosowane chodniki, wąskie przejścia dla pieszych, wysokie progi w budynkach i brak podjazdów. Dodatkowo zwracam uwagę na dostępność cyfrową – strony internetowe urzędów nie zawsze są w pełni dostosowane do potrzeb osób niewidomych, czy niedowidzących. Brakuje odpowiednich opisów, struktury czy oznaczeń przycisków, co utrudnia korzystanie z czytników ekranu. Rozwiązaniem jest większa świadomość przy planowaniu inwestycji i uwzględnianie potrzeb różnych grup mieszkańców — zarówno w przestrzeni fizycznej, jak i cyfrowej. W wielu przypadkach wystarczą drobne zmiany, aby znacząco poprawić komfort życia.
Gdzie można zaobserwować dobre przykłady dostępności w naszym mieście?
– Dobrym przykładem jest hotel i restauracja Sanowa – posiada podjazdy dla wózków, brak progów oraz windę, co ułatwia korzystanie osobom z niepełnosprawnościami, seniorom czy rodzicom z dziećmi. Mogę również wskazać restaurację i hotel Coloseum, gdzie byłem kilka razy i dostępność jest tam na dobrym poziomie. Oczywiście są zapewne inne miejsca dobrze przystosowane, ale wypowiadam się tylko na podstawie własnych doświadczeń. Nie jest to krytyka właścicieli innych lokali – wiem, że wprowadzenie takich rozwiązań wiąże się z kosztami. Jednym z bardzo pozytywnych przykładów jest z kolei budynek Starostwa
Powiatowego. Miałem okazję być tam zaproszony przez pana starostę Kamila Dziukiewicza i zwróciłem uwagę na bardzo dobre dostosowanie obiektu do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Przed wejściem znajduje się platforma dla wózków, a także możliwość wezwania pracownika, który pomaga dostać się do środka. W budynku dostępna jest winda, co znacząco ułatwia poruszanie się między piętrami. Na szczególne wyróżnienie zasługują również poręcze z oznaczeniami dla osób niewidomych, informujące o poziomie, na którym się znajdujemy. Uważam, że takie rozwiązania stanowią bardzo dobry przykład dostępności i powinny być wzorem dla innych instytucji w naszym mieście.
Czy będzie pan podejmował lub już podjął jakieś inicjatywy?
– Czasami zwracam się o pomoc do radnych naszego miasta i powiatu. Wspólnymi siłami próbujemy coś zmienić, co bardzo cieszy. Zauważyłem, że radni są bardzo pomocni i umieją dostrzec powagę sytuacji, za co serdecznie dziękuję. Wysyłam e-maile do Urzędu Miasta w imieniu mieszkańców, niektóre tematy zostały omówione na jednej z Komisji Infrastruktury i spotkały się z pozytywnym odzewem. Bardzo się cieszę, że zarówno pan burmistrz Marcin Nazarewicz, jak i pan starosta Kamil Dziukiewicz, a także niektórzy członkowie Rady Miasta i Powiatu reagują na zgłaszane uwagi. Chcę podkreślić, że zmiany wymagają czasu i środków finansowych, więc nie wszystko da się wprowadzić od razu. Najważniejsze jest działanie wspólne, ponad podziałami. Jak zawsze powtarzam: „chcieć to móc”. Strona „Jarosław bez barier” została również zauważona – miałem okazję uczestniczyć w spotkaniu na zaproszenie pana Burmistrza, podczas którego gościli przedstawiciele z Grecji, z miasta, które jest dobrym przykładem dostępności To pokazuje, że nawet inicjatywy, które zaczynają się od prostego pomysłu, mogą zostać zauważone i docenione.
Chciałbym, aby każdy mieszkaniec Jarosławia mógł poruszać się po mieście swobodnie i bez przeszkód – niezależnie od wieku, sprawności czy sytuacji życiowej. Strona powstała po to, żeby pokazywać problemy, dobre rozwiązania i wspólnie szukać sposobów na ich poprawę.
Zapraszam wszystkich mieszkańców do obserwowania mojej strony i zgłaszania różnych problemów, bo wspólnie możemy zrobić więcej i uczynić nasze miasto bardziej przyjaznym dla wszystkich.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała D. Prokuska