Strona główna Blog Strona 57

Tradycja majówek wciąż żywa

0
Przy figurze Matki Bożej w parku pawłosiowskim na codziennych nabożeństwach gromadziło się nawet do 50 osób.

Maj pokazał, że w wielu miejscach zarówno powiatu jarosławskiego, jak i przeworskiego nadal kultywowana jest piękna tradycja codziennych, wieczornych spotkań przy kapliczkach. Podczas tych nabożeństw wybrzmiewały nie tylko słowa Litanii Loretańskiej, ale i różnych pieśni maryjnych.

 

Na rozstaju dróg, u zbiegu Jarosławia i Pawłosiowa przy popadającym w ruinę dworze, dawnej posiadłości rodziny Siemieńskich, znajduje się porośnięty gęstą roślinnością park. Pośród rosnących tam drzew, pokrzyw i traw biegnie wąska, wydeptana przez ludzi ścieżka. To nią właśnie każdego wieczoru przechodzili okoliczni mieszkańcy, by pokłonić się Maryi. Przy figurze Matki Bożej, która znajduje się w głębi parku, przez cały miniony miesiąc odprawiane były nabożeństwa majowe. Mieszkańcy z całej okolicy: z Jarosławia, Pawłosiowa, Widnej Góry, a niekiedy nawet z odleglejszych miejscowości gromadzili się właśnie w tym miejscu, by oddać cześć Matce Bożej.

– Spotykamy się tutaj od czasu pandemii. Wcześniej odprawialiśmy nabożeństwa przy figurze Matki Bożej przy ul. Strzeleckiej, ale w czasie kiedy wprowadzono zakaz gromadzenia się, przenieśliśmy się właśnie w to miejsce. Tutaj jest lepiej, ciszej, spokojniej. Więcej osób może się tu pomieścić – mówi Kazimierz Strzelec, mieszkaniec Jarosławia.

Uczestnicy nabożeństw majowych każdego wieczoru modlili się słowami Litanii Loretańskiej oraz śpiewali pieśni maryjne. Każdy przynosił ze sobą swoje intencje. Jedni przychodzili podziękować za otrzymane łaski, inni zawierzali Maryi swoje troski i problemy.

– Spotykamy się tu po to, aby się modlić za siebie i za swoje rodziny. Prosimy o łaski dla siebie oraz dla potrzebujących ich osób. Ponadto chcemy umocnić się wiarą na cały następny rok oraz zachować starodawne tradycje – mówi pan Kazimierz.

O teren wokół figury zadbali okoliczni mieszkańcy. Wykosili trawę, posadzili kwiaty,   zapalili znicze. Postarali się o to, aby starsze osoby miały na czym usiąść.

– Bywały bowiem dni, że w nabożeństwach majowych uczestniczyło nawet pięćdziesiąt osób – zauważa pan Kazimierz. – Jednego wieczoru padał deszcz, ale majówki i tak zostały odprawione, choć uczestniczyło w nich tylko cztery osoby – dodaje jedna z uczestniczek.

Mieszkańcy okolicy zwracają uwagę, że pomimo tego, że w pozostałych miesiącach nic się tu nie odbywa, to zawsze mogą tu przyjść i w ciszy i skupieniu pomodlić się do Matki Bożej. Miejsce to ma dla nich dużą wartość. Ubolewają, że nikt o nie dba.

 

Modlono się w wielu miejscach

Nabożeństwa majowe odprawiane były przy krzyżach, kapliczkach i figurach znajdujących się na terenie obu naszych powiatów. W wielu miejscowościach, które nie sposób wymienić. m.in. w Jarosławiu, Szówsku, Gorliczynie, czy Gniewczynie Łańcuckiej.

Nie ulega wątpliwości, że do dziś, tę piękną tradycję wieczornych spotkań przy kapliczkach i krzyżach udało się ocalić od zapomnienia, tylko dzięki kolejnym pokoleniom, które podtrzymywały ten zwyczaj.

 

Skąd wziął się zwyczaj odprawiania majówek?

Zwyczaj nabożeństw majowych trafił do Polski z Rzymu, gdzie zapoczątkowali go Ojcowie jezuici. Nabożeństwo ku czci Maryi ze śpiewem Litanii zostało oficjalnie zatwierdzone przez papieża Piusa VII w 1815 r. Natomiast pierwsze odnotowane nabożeństwa majowe na obszarze znajdującej się pod zaborami Polski zostały wyprawione najprawdopodobniej w 1827 r. dla uczniów gimnazjum jezuickiego w Tarnopolu. W drugiej połowie XIX wieku nabożeństwa majowe odprawiane były już w wielu polskich miejscowościach. Ich popularyzowaniem zajmowały się głównie kobiety – dziedziczki, które praktykowały śpiewy (bez udziału księdza) przy kaplicach, kapliczkach, figurach czy przydrożnych krzyżach przyozdobionych kwiatami, czy wstążkami.

Dlaczego nabożeństwa te odprawia się w maju? Być może dlatego, że niegdyś ludzie więcej trudnili się rolnictwem, a maj w kalendarzu rolniczym cechował się mniej wytężoną pracą niż następujące po nim miesiące. Tak więc ludzie spędzali wieczory przy przydrożnych krzyżach i figurach Maryi, odprawiając nabożeństwa majowe. Niekiedy po ich zakończeniu spotkania zgromadzonej młodzieży trwały dalej, ale przenosiły się już w inne dogodne miejsca. Śpiewom, które rozbrzmiewały po całej wsi, towarzyszyły dźwięki skrzypiec, akordeonu czy harmonijki.

 

EK

 

Pierwszy taki przegląd

0

W miniony weekend w Amfiteatrze na Gackiej Górce odbył się I Przegląd Dziecięcych Zespołów Tanecznych „Majdaneczek” połączony z Gminnym Dniem Dziecka.

 

W przeglądzie wzięły udział zespoły przedszkolne z Przeworska, Markowej, Husowa, Krzeczowic, Dębowa, Ostrowa i Gaci. Wszystkie za swoje tańce zostały nagrodzone przez wiceminister Annę Schmidt oraz wójt Gminy Gać Grażynę Pieniążek. Występy oceniało też jury w składzie: Barbara Siwiecka, Barbara Lew oraz Lucyna Skawina. I miejsce przyznano trzem grupom: „Pszczółkom” z Przedszkola nr 2 w Markowej, „Biedronkom” z Przedszkola w Husowie oraz zerówce ze Szkoły Podstawowej w Dębowie. II miejsce zajęły: „Pszczółki” z Przedszkola w Husowie, „Pszczółki” z Przedszkola Miejskiego nr 2 w Przeworsku oraz „Sówki” z Miejsko-Gminnego Przedszkola w Kańczudze/oddział w Krzeczowicach. III miejsce przyznano: „Aniołkom” z Niepublicznego Przedszkola Sióstr Służebniczek w Gaci, „Jeżykom” z Przedszkola nr 2 w Markowej oraz „Pszczółkom” z Niepublicznego Przedszkola Ciuciubabka w Przeworsku. Wyróżniono: „Skrzaty” z oddziałów przedszkolnych Szkoły Podstawowej w Ostrowie, „Iskierki” z oddziału przedszkolnego Szkoły Podstawowej w Dębowie, „Motylki” z Przedszkola nr 1 w Markowej oraz „Żabki” i „Motylki” z oddziałów przedszkolnych w Szkole Podstawowej w Gaci.

DP

Otwórzmy oczy

0

Z każdej strony każą nam otworzyć wreszcie oczy, tak jakbyśmy ciągle mieli je zamknięte i nie widzieli tego, co ważne. Osobliwe, że dla każdego to otwarcie oczu oznacza co innego – na jedno polecają nam je otwierać, a na drugie już nieco przymykać. Mamy patrzeć i chwalić, jednocześnie nie widząc mankamentów, no chyba że u przeciwnika. Wtedy jest na odwrót. Nijak jednak nie wzrasta wartość pieniądza, kiedy próbujemy go oglądać z każdej strony, a wręcz przeciwnie. Przekonać się o tym możemy choćby po weekendowej wyprawie na lody z dziećmi, bo jedna gałka tego przysmaku już dawno nie kosztuje jeden czy dwa złote, tylko około siedmiu, i to w najlepszym wypadku.

Całkiem niedawno pojawił się film mający w tytule polecenie, by nie patrzeć w górę. Nie patrzeć, by nie widzieć problemów, czy zagrożeń i spać tym samym spokojniej. Tam chodziło o kometę. My, sądząc po ostatnich relacjach, zobaczyć możemy szpiegowski balon, który pojawia się, znika, a potem każdy go szuka, choć mało kto wie, jak wygląda. Na wszelki wypadek lepiej nie dotykać na spacerze niczego podejrzanego. Nie tylko w lesie, ale i w mieście.

W Warszawie na przykład w ostatnią niedzielę miał miejsce marsz przeciwników partii rządzącej i jej poczynań. Już dużo wcześniej trwała mobilizacja, brakowało miejsc w autokarach, szczycono się tym, że do stolicy wybierają się też przedstawiciele gmin tzw. typowo PiS-owskich, nawet z terenów naszych powiatów. Marsz miał być symbolem, głosem sprzeciwu społeczeństwa. Ostatecznie wiele osób wzięło w nim udział, ale trudno nie oprzeć się wrażeniu, że nie tylko o to w tym wszystkim chodziło. Wydarzenie stało się niezłą pożywką zarówno dla zwolenników partii rządzącej, jak i jej przeciwników. Było na tyle duże, że nie dało się go pominąć, jak serduszka WOŚP na ubraniu osoby, z którą przeprowadzało się akurat wywiad. Każdy więc przedstawił je ze swojej strony, zmieniały się tylko paski u dołu naszego telewizora. I wszyscy ukazali to jako sukces, bo co innego podkreślili. Ci jednak, którzy myśleli, że otwierają oczy innym, być może sami nie dostrzegli, że chcąc nie chcąc stali się elementem walki politycznej, na wyższym szczeblu, gdzie tak naprawdę nie chodzi już o zwykłego obywatela, mimo zapewnień.

Zbliża się sezon urlopowy. Nie dla każdego jednak ważny jest wypoczynek na plaży, czy z drinkiem przy basenie. Choć trudno w to uwierzyć, są tacy, którzy wolą zrezygnować z urlopu i zaoszczędzone w ten sposób pieniądze wydać na popularnego robota kuchennego za kilka tysięcy. Zazwyczaj są to osoby, które owe urządzenia widzą u znajomych czy sąsiadów, więc też muszą je mieć. Będzie je można postawić na blacie, chwalić się i podnieść w ten sposób swoją samoocenę i status społeczny. Później tylko szeroko otwierają się oczy ze zdziwienia. Po pierwszym szoku, związanym z ceną, okazuje się bowiem, że robot jednak sam wszystkiego od A do Z nie robi i na stole w magiczny sposób nie pojawiają się dania rodem z baśni: „Stoliczku nakryj się!”. Tak to nie działa, ale żyjąc w czasach, gdzie prawie wszystko można kupić, możemy o tym zapomnieć i nieźle się zdziwić.

Dominika Prokuska

 

 

Kameralnie po raz trzeci

0

W tym roku po raz trzeci w Muzeum w Przeworsku będą odbywały się Przeworskie Koncerty Kameralne. Pierwszy odbył się w ostatnią niedzielę maja.

 

W sali balowej Pałacu Lubomirskich wystąpiła pianistka Aleksandra Hortensja Dąbek z Krakowa. W programie wybrzmiały wirtuozersko wykonane utwory Fryderyka Chopina i Franciszka Mireckiego.

Przypomnijmy, że Przeworskie Koncerty Kameralne to inicjatywa i autorski pomysł Wioletty Fludy-Tkaczyk, pochodzącej z Przeworska prezes Stowarzyszenia Art Music Artist. W ramach projektu w 2023 roku odbędzie się jeszcze pięć koncertów. Najbliższy już w niedzielę, 11 czerwca. W plenerze wystąpi akordeonista Mateusz Dudek. Wstęp wolny.

DP/fot. Muzeum w Przeworsku

 

Jarmarczny Dzień Dziecka

0

1 czerwca na jarosławskim Rynku z okazji Dnia Dziecka odbył się mini Jarmark Jarosławski. Wydarzenie zgromadziło przedstawicieli jarosławskich szkół i przedszkoli.

 

Wydarzenie rozpoczął barwny korowód, prowadzony od Bramy Krakowskiej na jarosławski Rynek. Tam Dariusz Tracz, zastępca Burmistrza Miasta Jarosławia przekazał dzieciom klucze do bram miasta. Później przyszedł czas na zabawę i wspólne świętowanie.

Wśród przygotowanych atrakcji znalazły się pokazy, występy i warsztaty o tematyce średniowiecznej. Nie zabrakło stoisk uginających się od domowych ciast, ciasteczek, pieczywa, przetworów, czy ręcznie robionej biżuterii oraz innych dewocjonaliów.

Mini jarmark jest wstępem do dużego sierpniowego jarmarku, który na stałe wpisał się już w życie kulturalne Jarosławia.

EK

Seniorzy biesiadowali

0

W niedzielę, 28 maja, w Gorliczynie odbyła się biesiada dla seniorów. Był grill, muzyka i wspólna zabawa.

 

Organizatorami wydarzenia byli: sołtys wsi Gorliczyna Tomasz Jędrzejec wraz z Radą Sołecką, Stowarzyszenie Na Rzecz Rozwoju Wsi Gorliczyna oraz radna Miasta Przeworska Bernadeta Zamorska.

Sołtys dziękując mieszkańcom za liczne wzięcie udziału w Biesiadzie, zaprosił już na następną imprezę dla seniorów, która odbędzie się 11 listopada.

W najbliższą sobotę 10 czerwca zapraszamy z kolei na dzień dziecka z zabawą taneczną i wieloma innymi atrakcjami – dodaje T. Jędrzejec.

DP/fot. FB Tomasz Jędrzejec

Budują struktury Federacji Bezpartyjnych Samorządowców

0

– Federacja Bezpartyjnych Samorządowców jest inicjatywą, która powstała z myślą o Was. Naszym celem jest stworzenie platformy, która połączy ludzi o różnych przekonaniach politycznych, ale zjednoczonych w dążeniu do wspólnego dobra i rozwoju naszego województwa – mówi Paweł Frankiewicz z Muniny, który został pełnomocnikiem jej podkarpackich struktur.

 

Ruch społeczny Bezpartyjni Samorządowcy założyli przed wyborami samorządowymi w 2014 roku Robert Raczyński, prezydent Lubina, Piotr Roman, prezydent Bolesławca oraz kilkunastu innych samorządowców. Jako Federacja Bezpartyjnych Samorządowców, będziemy skupiać się na kluczowych kwestiach, które mają istotne znaczenie dla naszego regionu. Nasze działania będą koncentrować się na rozwijaniu gospodarki lokalnej, poprawie infrastruktury, ochronie środowiska, zdrowiu, edukacji i kulturze. Będziemy wspierać sprawiedliwość społeczną oraz równy dostęp do szans dla wszystkich mieszkańców – podkreśla P. Frankiewicz.

Red.

 

 

Uczniowie ZSDGiL odebrali certyfikaty

0

Tradycją Zespołu Szkół Drogowo-Geodezyjnych i Licealnych im. Augusta Witkowskiego w Jarosławiu jest rozwijanie talentów i kreatywności wśród uczniów. Dlatego tak chętnie społeczność Witkowskiego bierze udział w licznych projektach unijnych. Tym razem kończy się termin realizacji projektu CrowdSchool w ramach Erasmus+. To projekt, w którym współpracują specjaliści reprezentujący sektor dziedzictwa kulturowego, edukacji i technologii informatycznych.

 

10 partnerów z 6 krajów (Francja, Belgia, Włochy, Grecja, Polska i Hiszpania) pracowało nad rozwijaniem kompetencji w zakresie kreatywności, edukacji, innowacji i krytycznego myślenia. Głównym celem było wsparcie nauczania przez ułatwienie dostępu do europejskich baz danych dziedzictwa kulturowego.

– Kończący się rok szkolny był pracowity przede wszystkim dla uczniów klasy 3D wraz z koordynatorkami, co zostało potwierdzone uroczystym wręczeniem certyfikatów. Etapy projektu obejmowały przygotowanie materiałów do wspierania nauczania w przedmiotach: architektura i architektura krajobrazu, ewaluację prac wykonanych przez sztuczną inteligencję (SI) w zakresie kodowania zdjęć obiektów kultury materialnej oraz ocenę funkcjonowania portalu CrowdHeritage stworzonego przez National Technical University w Atenach. Warto dodać, że uczniowie zweryfikowali 10 000 obiektów zakodowanych przez sztuczną inteligencję oraz dodali ok 40 000 tagów – mówi Marzena Martynowiacz, nauczyciel j. polskiego w ZSDGiL.

W ewaluację pracy wykonanej przez sztuczną inteligencję zaangażowało się aż 214 uczniów, a 104 wypełniło ankietę ewaluacyjną platformy, co spotkało się z ogromnym podziwem i gratulacjami ze strony partnerów zagranicznych.

Opr. EK, fot. org.

Zwyciężyli w konkursie „Energia odnawialna – energia słoneczna”

0

We wtorek, 30 maja w Zespole Szkół Budowlanych i Ogólnokształcących odbyło się podsumowanie konkursu powiatowego pt. „Energia odnawialna – energia słoneczna”. Na konkurs wpłynęło 124 prace.

 

– Uczestnicy przygotowali bardzo zróżnicowane prace – duże, małe. Jedni autorzy oszczędnie operowali środkami wyrazu i technikami graficznymi,a inni użyli różnorodnych środków manualnych i multimedialnych – mówią organizatorzy tego wydarzenia.

W kategorii „film” jury przyznało 5 nagród: I miejsce zajęła Amelia Skrzypek (I LO Jarosław), II – Jowita Wasyliszyn (I LO Jarosław), III – Karolina Poprawa (ZSEiO Jarosław). Spośród uczniów szkół podstawowych I miejsce zdobył Mateusz Pytlowany (SP Chłopice) a II – Kacper Chudzik (SP Łowce).

W kategorii „plakat” przyznano 6 nagród i 5 wyróżnień. I miejsce zajęła Natalia Socha (ZSDGiL Jarosław), II – Kewin Capik (ZSBiO Jarosław), III – Julia Kubas (ZSSiB Jarosław). Wyróżnienia: Oliwia Prokopowicz, Katarzyna Janusz, Wiktoria Kobietowska. Spośród uczniów szkół podstawowych na I miejscu uplasował się – Filip Makuch (SP Chłopice), na II – Dominik Łukasieiwcz (SP Chłopice), na III – Patrycja Kobietowska (SP Cieszacin Wielki). Wyróżnienia: Maciej Skiba oraz Anna Jakubiszyn.

W kategorii „prezentacja multimedialna” I miejsce zdobył Kacper Kruk (ZSBiO Jarosław), II – Katarzyna Janusz (ZSDGiL Jarosław), III – Agnieszka Kowalczyk (ZSDGiL Jarosław). Wyróżnienia: Katarzyna Pawluk, Antonina Babiś, Nikola Kamińska, Eryk Siwoń, Justyna Sobiecka i Karolina Łakomy. Spośród uczniów szkół podstawowych

I miejsce miał Dominik Łukasiewicz (SP Chłopice), II – Paulina Hawryłko (SP nr 9 Jarosław), III – Natalia Musiał (SP nr 7 Jarosław). Wyróżnienia: Patrycja Jędruch, Anna Potera, Kamila Dzimira i Anna Hanejko.

Początki konkursu „Energia odnawialna – energia słoneczna” sięgają 2007 r. Od 2015 r. jego organizatorem jest Zespół Szkół Budowlanych i Ogólnokształcących w Jarosławiu. Honorowy Patronat nad konkursem objął Starosta Jarosławski oraz Burmistrz Miasta Jarosławia.

Opr. EK, fot. org.

 

 

 

Finał akcji na rzecz Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt

0

Sukcesem zakończyła się akcja charytatywna na rzecz Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Orzechowcach, której organizatorem od kilku lat jest Magdalena Bojarska, Kierownik Działu Współpracy Międzynarodowej i Rzecznik Prasowy PWSTE w Jarosławiu we współpracy z zagranicznymi studentami przebywającymi w naszej uczelni w ramach programu Erasmus+.

 

Inicjatywa została objęta Patronatem Honorowym JM Rektora, prof. ucz. dr. hab. Krzysztofa Rejmana. – Dziękujemy bardzo pani prezes zarządu oraz całej załodze za umożliwienie przeprowadzenia akcji na terenie sieci sklepów „Społem” PSS w Jarosławiu oraz dyrekcji i pracownikom sklepu E.Leclerc w Galerii Stara Ujeżdżalnia, a także Delikatesom Piotruś Pan. Serdeczne podziękowania kierujemy w stronę wszystkich osób, które nas wspierały – mówi M. Bojarska.

Celem przedsięwzięcia było udzielenie pomocy rzeczowej dla zwierzaków znajdujących się w schronisku. W założeniu organizatorów akcja miała trwać od grudnia ubiegłego roku do końca marca br. – jednak w niektórych miejscach została przedłużona. W tym okresie do oznaczonych punktów zbierano karmę mokrą i suchą dla psów i kotów, zabawki oraz smycze i obroże, jak również żwirek dla kotów. – Rezultat okazał się tak imponujący, że zachęca do podejmowania dalszych działań na rzecz potrzebujących. Ofiarodawcy udowodnili po prostu, że nie jest im obojętny los bezdomnych zwierząt. Wspólnie z zagranicznymi studentami studiującymi w PWSTE w ramach programu Erasmus+ odwiedzaliśmy podopiecznych Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Orzechowcach kilkukrotnie, przekazując artykuły ofiarowane przez mieszkańców Jarosławia i okolic – opowiada M. Bojarska. Patronat medialny nad akcją sprawowała Gazeta Jarosławska.

Red.