Strona główna Blog Strona 58

Uhonorowano 17 par

0

W piątek, 22 maja, kolejne pary z terenu Gminy Adamówka, które w małżeństwie przeżyły wspólnie 50 lat, obchodziły jubileusz Złotych Godów.

 

Medalami za Długoletnie Pożycie Małżeńskie, nadawanymi przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w dowód uznania dla trwałości małżeństwa, zostało odznaczone 17 par: Maria i Jan Brzyscy, Czesława i Zygmunt Brzyscy, Czesława i Stanisław Buniowscy, Teresa i Ryszard Gawron, Danuta i Jan Dorosz, Stanisława i Edward Dyndał, Krystyna i Edward Kierepka, Stefania i Jan Kosior, Janina i Jan Masełko, Genowefa i Edward Niemczyccy, Janina i Michał Pawłowscy, Krystyna i Tadeusz Pokrywka, Krystyna i Władysław Popek, Maria i Tadeusz Tara, Maria i Paweł Tołpa, Stanisława i Stanisław Wawrejko oraz Maria i Adam Zwolińscy.

Uroczystego aktu odznaczenia jubilatów dokonał wójt Gminy Adamówka Edward Jarmuziewicz wraz Ireną Kozimalą – dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego. Nie zabrakło również okolicznościowych upominków oraz kwiatów, które wręczyła kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Adamówce Barbara Pęcak wraz z przewodniczącym Rady Gminy Adamówka Janem Kyciem. Był Marsz Mendelssohna, życzenia i gratulacje. Następnie jubilaci wraz zaproszonymi gośćmi udali się na wspólny obiad, który był okazją do rozmów i wspomnień.

DP/UG Adamówka

 

Potrzebne wsparcie dla Waldka

0

W marcu 45-letni Waldemar Jakubik z Sobiecina uległ nieszczęśliwemu wypadkowi. Od tego czasu rodzina z całych sił walczy o jego zdrowie. Chcieliby opłacić Waldemarowi półroczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, ale koszty są ogromne. – Nie cofniemy czasu, ale spróbujemy odmienić przyszłość – mówi rodzina.

 

W połowie marca W. Jakubik rozbił głowę w wyniku upadku. Trafił do szpitala, gdzie w trybie pilnym zoperowano mu krwiaka zagrażającego życiu.

– Od dnia wypadku Waldemar nieustannie walczy, a my razem z nim. Aby pomóc bratu, w jak najszybszym powrocie do zdrowia, zbieramy pieniądze na intensywną rehabilitację – mówi jego siostra Izabela.

Półroczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym wyceniono na przeszło 140 tys. zł. Rodzina nie ma takich pieniędzy, dlatego z całego serca proszą o pomoc. Zbiórka środków dla Waldemara prowadzona jest na stronie Fundacji Siepomaga (https://www.siepomaga.pl/waldemar-jakubik). Każdy, kto chciałby wesprzeć Waldemara w walce o zdrowie, może przekazać dowolnie wybrany przez siebie datek na konto fundacji. Waldemarowi można też pomóc wysyłając wiadomość SMS o treści 0274027 pod numer 75365 (koszt 6,15 zł brutto).

– Waldek to skory do pomocy człowiek o gołębim sercu. Dziś potrzebuje wielu ludzi wokół siebie, by pokonać skutki wypadku. Bardzo boimy się, że przez brak środków nasz brat nie dostanie szansy na zdrowie i szczęśliwe życie, na jakie zasługuje. Chcielibyśmy dla niego jak najlepiej, ale koszty, są tematem, który nas pokonuje… – mówi Izabela, siostra Waldemara.

EK

Prezydent RP A. Duda odznaczył pracowników Urzędu Gminy Wiązownica

0
Medale otrzymało ośmiu pracowników Urzędu Gminy Wiązownica z ponad 30-letnim stażem pracy.

Ośmiu pracowników Urzędu Gminy Wiązownica otrzymało odznaczenia państwowe przyznane przez prezydenta RP Andrzeja Dudę. Aktu dekoracji w jego imieniu dokonała Jolanta Sawicka, wicewojewoda podkarpacki.

 

Uroczystość wręczenia złotych medali najbardziej zasłużonym pracownikom urzędu odbyło się w poniedziałek, 22 maja i zbiegało się z obchodami Dnia Pracownika Samorządowego. Odznaczenia zostały przyznane po raz pierwszy w historii Gminy Wiązownica. Nadał je Andrzej Duda, prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek wójta Krzysztofa Strenta.

Medalem Złotym za długoletnią służbę odznaczeni zostali: Elżbieta Brzuchacz, Urszula Chudzik, Lidia Frendo, Małgorzata Karakuła, Maria Mazur, Grażyna Skrzypek, Barbara Socha oraz Józef Osowski.

Swoje uznanie za lata sumiennej i rzetelnie wykonywanej pracy wyraził K. Strent, wójt gminy Wiązownica. Do życzeń i gratulacji dołączyła się wicewojewoda J. Sawicka oraz obecny na uroczystości senator Mieczysław Golba.

Zasłużeni pracownicy otrzymali listy gratulacyjne i nagrody pieniężne. Uroczystość prowadziła Anna Wilk, sekretarz Urzędu Gminy. Ponadto w wydarzeniu wzięli udział: Jan Kipczak oraz Stanisław Krupa, wiceprzewodniczący Rady Gminy, Witold Dobosz, skarbnik Urzędu Gminy, pracownicy Urzędu Gminy, Zakładu Gospodarki Komunalnej wraz z dyrektorem Arturem Żołyniakiem, Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej wraz z kierownik Martą Kruk-Kędzior, Centrum Usług Wspólnych wraz z kierownikiem Małgorzatą Karakułą, oraz Domu Senior+ w Radawie wraz z kierownikiem Iwoną Kubiak.

 

EK

 

Przeworsk oczami studentów

0

W środę, 24 maja, tuż po sesji Rady Miasta, w przeworskim ratuszu odbyła się prezentacja tematów autorstwa studentów Politechniki Rzeszowskiej.

 

Pierwszym z poruszanych tematów był Skansen „Pastewnik” w Przeworsku oraz jego zaplecze

kulturalno-rozrywkowe. Temat przedstawili Przemysław Dybaś oraz Wiktoria Jankowska. Z „Rewaloryzacją historycznych murów obronnych w Przeworsku” wystąpiła z kolei Katarzyna Najdek. Nadzór naukowy pełnił prof. dr hab. inż. Marek Gosztyła.

DP

 

Dramat na Sanie

0
Życia 30-letniego mieszkańca powiatu jarosławskiego nie udało się uratować.

Nie udało się uratować życia 30-letniego mieszkańca powiatu jarosławskiego, którego w rzece San zauważył wędkarz.

 

Do zdarzenia doszło w środę, 24 maja przed godziną 17. w rejonie ogródków działkowych w Jarosławiu.

– Dyżurny jarosławskiej komendy otrzymał zgłoszenie, że topi się mężczyzna, który wskoczył do rzeki – informuje asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy KPP w Jarosławiu.

We wskazane miejsce skierowani zostali policjanci.

– Na brzegu rzeki funkcjonariusze zastali dwóch mężczyzn. Jeden z nich nie dawał oznak życia. Policjanci rozpoczęli reanimację, która była kontynuowana do czasu przyjazdu karetki pogotowia. Następnie czynności reanimacyjne przejął zespół karetki pogotowia. Niestety życia 30-letniego mieszkańca powiatu jarosławskiego nie udało się uratować – informuje A. Długosz.

Policjanci pod nadzorem prokuratora wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia. Wstępne ustalenia nie wskazują, by ktokolwiek przyczynił się do tego wypadku.

Z nurtu rzeki mężczyznę wyciągnął świadek tego zdarzenia – wędkarz, który zauważył płynącego w wodzie człowieka, bez oznak życiowych.

Na miejscu funkcjonariusze przeprowadzili oględziny, przesłuchali świadków. Śledztwo w tej sprawie jest prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Jarosławiu.

 

EK/KPP, fot. OSP Szówsko

 

 

 

Pasterskie święto

0

Zielone Świątki, o których wspominaliśmy w ubiegłym numerze, były świętem pasterskim. Nazywano je też pastuchowym świętem (Majdan Sieniawski) lub świętem pastuszka (Hucisko).

 

Każde wiejskie dziecko, w wieku od 6 do 15 lat, zajmowało się pasieniem, przede wszystkim krów. Dzieci i młodzież pochodząca z zamożnych kmiecych rodzin pasły w swoim domu lub u najbliższych krewnych. Młodzież uboższa pasła na służbie: u kmieci, na folwarku lub plebanii. Pasieniem krów zajmowali się też dorośli: upośledzeni, niepełnosprawni oraz starsi, którzy nie byli w stanie zajmować się trudniejszymi pracami w gospodarstwie. Krowy pasiono na drogach, miedzach i na ugorach, późną jesienią – na łąkach. Jeśli we wsi istniało wspólne pastwisko, pasienie odbywało się gromadnie i było okazją do wspólnych zabaw.

Na Zielone Świątki jajecznicę się smażyło w polu. Pasło się krowy i dzień wcześniej się zrobiło taki w miedzy piecyk… Jajecznica była z pola lepsza jak doma. Mama w doma smażyła dla młodszych, dla dwóch braci i siostry. A my we trzy z tatą pasły krowy i te jajecznicę my smażyły. To było smaczne, i ciekawe, bo w polu. Była miedza, zawsze troszkę wyżej jak pole, takie kołko się dłubało, pod to żeby tam drzewo podłożyć. A tu gdzie kołko, to dym wychodził. To było praktyczne. Smażyło się w takim rondliku, to nie było małe, bo nas było czworo, trzy siostry i tata. Jaja były swoje, to się nie żałowało, masło swoje. Mama się śmiała: osmolone, to lepsze jak   doma? Lepsze! Smażyło się z rana, jak się krowy wyganiało paść. Co się patrzyło, to tutaj się poli, tam kupka ludzi, tam kupka ludzi. Wesoło było, tako była moda” (Zofia Kalamarz, ur. 1926, Nowosielce).

O doli pastuchów i odmianie, jaką przeżywali z okazji Zielonych Świąt, pisze Władysław Fołta – działacz ruchu ludowego z Gaci: „Wiosną, latem i jesienią pasienie rozpoczynało się wczas rano, z przerwą południową, a kończyło z zachodem słońca. Pastuch pasał od 2 do 4 krów, chodząc za nimi z łańcuchem w ręku, a na ugorach kołkowano je lub pasiono spuszczone, pilnując by nie robiły szkody w uprawach (…) Obdarzano go na drogę śniadaniem z pajdy chleba z odrobiną sera, rzadziej masła. Obiad spożywał w domu. Po południu dostawał skromną jużynę [podwieczorek], a potem wieczerzę. Pastusi bywali zawsze głodni. W polach wiosną objadali ze strączków groch, a jesienią kopali i piekli w ogniskach ziemniaki.   Raz w roku mieli swoje święto. Wiązało się ono z uroczystościami Zielonych Świąt. Otóż w tym dniu pastuch otrzymywał od gospodyni (na służbie) lub od matki (w domu ojca) 2-3 jaja, kawałek zasuszonej kiełbasy, grudkę masła i biały, pszenny kawałek chleba. W polu przy krowach z otrzymanych jaj sporządzał sobie jajecznicę na kiełbasie. Zaradniejsi powiększali otrzymane dary jajkami wybieranymi z gniazd ptaków lub z kurzych gniazd u sąsiadów i objadali się jajecznicą w obydwa dni Zielonych Świąt”.

Z Gniewczyny, Jawornika Polskiego i Cieszacina Wielkiego pochodzą informacje o przygotowywaniu pisanek przed Zielonymi Świątkami, którymi dziewczęta, właśnie w dniu tego święta, obdarowywały chłopców. Jajko, najlepiej zabarwione na czerwono, stanowiło symbol płodności i nowego życia, wyrażało przychylność panny względem kawalera. Zjedzona pisanka działała na młodzieńca jak afrodyzjak.

 

Katarzyna Ignas

Muzeum w Przeworsku

 

Fot. Przeworsk, Błonie Rzeźnicze, lata 60. XX w. Zbiory Muzeum w Przeworsku

Kapliczka nieopodal kościoła w Krzeczowicach

0

W niedalekiej odległości od drogi prowadzącej do sąsiedniej wsi Żuklin, w pobliżu miejscowego kościoła znajduje się zabytkowa kapliczka. Ufundowana została w XIX wieku przez jednego z mieszkańców Krzeczowic. Dokładna data jej budowy nie jest znana, jednak zaznaczona jest na austryjackiej mapie tzw. Trzecim Przeglądzie Wojskowym z lat 1869 – 1887. Jest to murowana i otynkowana kapliczka, zbudowana na planie prostokąta. W dolej części posiada puste płyciny. Powyżej, w głównej części flankowanej pilastrami mieści się przeszklona wnęka. Wewnątrz znajduje się kopia obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, ale nie pochodzi on z pierwotnego wyposażenia obiektu. Ciekawej informacji dostarcza nam Zielona karta obiektu z 1961 roku. Dowiadujemy się z niej, że w kapliczce znajdowała się duża, drewniana rzeźba ludowa przedstawiająca św. Jana Nepomucena. To właśnie on był zapewne partonej kapliczki. Dzisiaj jednak nie zobaczymy już niestety tej oryginalnej rzeźby. Interesująca pod względem architektonicznym jest górna część kapliczki. Zakończona jest trzema wypustkami z daszkami, z których środkowa zwieńczona jest metalowym krzyżem. Po środku w przeszklonej niszy umieszczona jest figurka Matki Bożej. Obiekt posiada dwuspadowy dach. Historia budowy tej wiekowej kapliczki, jak i intencja fundatora nie jest znana. – Jak byłam młoda, to pytałam się mojej mamy o historię kapliczki. Dowiedziałam się, że ufundował ją mój dziadek, który miał na nazwisko Cieśliński. Miał trzech synów. Nie wiem w jakiej intencji powstała, ale był religijnym człowiekiem i chciał, by tu była – mówi Maria Dusza z Krzeczowic. Informacja z Zielonej karty o rzeźbie św. Jana Nepomucena znajdującej się we wnęce pozwala przypuszczać, dlaczego powstała kapliczka. W ludowej tradycji chronił on bowiem pola, zasiewy przed powodzią i suszą. Być może gospodarz z Krzeczowic podziękował temu świętemu za ochronę swojej ziemi, stawiając kapliczkę. To jednak pozostaje tajemnicą.

Marcin Sobczak

Ranne cztery osoby

0

Cztery osoby trafiły do szpitala w wyniku wypadku, do jakiego doszło we wtorek, 23 maja na obwodnicy Radymna.

 

Do zdarzenia doszło przed godz. 7 na drodze krajowej nr 77 nieopodal zjazdu na Skołoszów.

– Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu zdarzenia wynika, że kierująca mercedesem 45-letnia obywatelka Ukrainy, włączając się do ruchu z drogi podporządkowanej, nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu kierującemu bmw 23-letniemu mieszkańcowi gminy Orły w wyniku czego doszło do zderzenia pojazdów – informuje KPP w Jarosławiu.

Siłą uderzenia bmw przemieściło się na przeciwległy pas ruchu i uderzyło w audi, którym kierowała 48-letnia mieszkanka gminy Radymno.

– W wyniku zderzenia do szpitala trafili kierujący bmw i pasażer tego pojazdu oraz kierująca audi i pasażerka – informuje KPP.

Kierujący byli trzeźwi. Dokładne okoliczności tego zdarzenia wyjaśniają policjanci.

 

EK/KPP

 

W tradycyjnym sadzie

0

W Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II w Chałupkach uczniowie klasy V realizują ogólnopolski projekt edukacyjny „Tradycyjny sad” – organizowany przez Fundację Banku Ochrony Środowiska.

 

Główną ideą projektu jest zachowanie różnorodności biologicznej Polski i zdrowie społeczeństwa. Podejmowane działania mają na celu zdobycie wiedzy z zakresu sadownictwa i pielęgnacji drzew oraz posadzenie pięciu jabłoni na szkolnej działce, które w sposób pożyteczny urozmaicą wioskę. Całe przedsięwzięcie podzielone jest na dwa etapy, w obrębie których znajdują się zadania do wykonania, m.in. prace w terenie, zajęcia kulinarne, przeprowadzenie Forum Rodziców, apel z degustacją dla społeczności szkolnej, prowadzenie Księgi Sadu, sadzenie drzewek i roślin towarzyszących oraz sianie łąki kwietnej.

Sojusznikiem projektu jest Stanisław Machniak – kierownik Powiatowego Zespołu Doradztwa Rolniczego w Przeworsku, który przekazuje wiedzę, pomaga w ocenie jakości gleby i warunków klimatycznych. „Rumiane ananasy z piątej klasy”, bo tak nazywa się zespół, zostały bardzo wysoko ocenione przez komisję konkursową, zdobywając VII miejsce w skali kraju. Lokata zaowocowała grantem na zakup drzewek do założenia minisadu.

Odtworzenie dawnych odmian to nie tylko sentymentalny kaprys, ale praktyczne spojrzenie na użytkowe cechy tych drzew, które są odporne na mróz, choroby i szkodniki, a dzięki ochronie metodami biologicznymi, są pozbawione chemii.

Na każdym etapie projektu wsparcia udzielali rodzice, włączając się w różnorodne działania. I choć na prawdziwe owoce przyjdzie jeszcze trochę poczekać, uczniowie zgodnie mówią, że warto było podjąć to wyzwanie.

DP/UG Przeworsk

Ekologicznie, zdrowo i bez nudy

0

W niedzielę, 28 maja na terenie Gminnego Ośrodka Wypoczynku i Rekreacji w Radawie odbył się piknik sportowo-ekologiczny pt. „Zwalcz nudę, wybierz zdrowie”.

 

W programie wydarzenia znalazło się mnóstwo trakcji, m.in. zawody sportowe, konkursy plastyczne z nagrodami, gry, tańce, zabawy oraz dmuchane zjeżdżalnie. Chętni mogli wziąć udział w spływie kajakowym rzeką Lubaczówką, podszkolić swoją wiedzę w zakresie zagrożenia pożarowego w lesie, odkryć ciekawostki dotyczące migracji ptaków oraz poznać tajemnice pszczół. Zainteresowani mieli okazję zapoznać się z zasadami tworzenia naturalnych i ekologicznych kosmetyków oraz uzyskać informacje odnośnie tlenoterapii.

Organizatorem tego wydarzenia było Stowarzyszenie Kobiety Karpat. Patronat nad wydarzeniem objęła Teresa Pamuła, poseł na sejm RP.

EK, fot. FB/T. Pamuła (1)