Strona główna Blog Strona 478

Urzędnik czy nadzorca?

0

– Umówiłam się na konkretną godzinę, by załatwić sprawę w jarosławskim magistracie. Uprzejmy pan poprosił urzędnika, który kompetentnie i kulturalnie zajął się moim problemem. Na raz zza drzwi przyległego pokoju wyskoczył jakiś osobnik. Zrugał mnie i obsługującego pana bez żadnego powodu. Byłam zaskoczona. Czy jego zadaniem jest sianie zamętu w urzędzie – zastanawia się poruszona Czytelniczka.

 

Kobieta skontaktowała się pod koniec kwietnia z Redakcją GJ, była bardzo zdenerwowana Zapewniała, że złoży skargę do Burmistrza Jarosławia, ponieważ nie wyobraża sobie takiego postępowania pracowników magistratu. Tym bardziej wtedy, gdy są to osoby pełniące funkcje kierownicze. Niedługo później skarga wpłynęła do Ratusza.

Zachowywał się jak Cerber strzegący wejścia do Hadesu. Po takim zajściu przychodzi myśl, że część pracowników Ratusza się nudzi i wyładowuje swoją frustrację na podległych im pracownikach. Ten pan zachował się podobnie przy trzech kolejnych petentach. Może wyskakiwanie jak kukułka z zegara leży w zakresie jego kompetencji, bo na pewno nie ma to nic wspólnego zachowaniem przystającym urzędnikowi. Kompetentnie, rzeczowo i kulturalnie zachował się pan pomagający mi załatwić sprawę. Zachowanie jego „nadzorcy” było wprost przeciwne. Źle to świadczy o całym urzędzie – komentuje kobieta.

Trudno powiedzieć, jak wyglądało zajście tak mocno bulwersujące kobietę. Złożona przez nią skarga do Burmistrza Jarosławia jest wyjaśniana.

Z informacji uzyskanych od Igi Kmiecik, rzecznika prasowego burmistrza wynika, że takich skarg skierowanych na postępowanie tego pracownika nie było. Jest on doświadczonym, zdyscyplinowanym i przestrzegającym zasad urzędnikiem samorządowym.

Interweniująca Czytelniczka podała dane obu urzędników. Zastrzegła też, by jej imię i nazwisko pozostawić do wiadomości Redakcji.

erka

Sadzonki wiele nie zdrożały

0

Na targach i bazarach handel kwitnie. To dobra pora by kupić trochę roślin do swojego ogródka.

Przy ul. Pruchnickiej stoją liczne stragany, a na nich zielono. Jest w czym przebierać. Podchodzę do jednego z nich. Pytam o ceny, jak mają się do roku poprzedniego i co na nie wpływa. – Ceny są podobne jak rok temu. Nasiona znacznie podrożały. Nie inaczej jest w wypadku środków ochrony roślin. Cen nie możemy zbytnio podnieść. Inaczej klienci nie będą kupować – mówi sprzedawczyni Ewa Kielar. Sprzedawcy muszą ciężko pracować już od stycznia by sadzonki wyrosły. Przechodzę między straganami. Patrzę również na ceny, a te bywają różne. Za sadzonkę pomidora trzeba zapłacić w granicach 2-3 zł, kapusty 30-50 gr, papryki czerwonej 1-2 zł, sałaty 30-40 gr. Klientów jest całkiem sporo. Dla tych którzy wolą unikać tłumów jest alternatywa. Wielu gospodarzy prowadzi sprzedaż bezpośrednio u siebie. Ich oferty można znaleźć np. w Internecie na wszelakiej maści portalach ogłoszeniowych czy facebook-u.

Chaos na Spytka i Sobieskiego

0

Ulice Spytka i Sobieskiego z powodu prac prowadzonych na jarosławskim Rynku stały się dwukierunkowe. – Problem w tym, że na obydwu panuje chaos – mówią nasi czytelnicy, zwracając uwagę między innymi na błędne oznakowanie, mogące doprowadzić do wypadków. Dzięki naszej interwencji ma się to zmienić.

Znak zakazu skrętu na Spytka zniknął dopiero po naszej interwencji.

– Ulica Spytka jest teraz dwukierunkowa, ale jadąc od centrum ulicą Lubelską zgodnie ze znakiem skręcić w nią nie można – informuje nas jeden z kierowców. Rzeczywiście przy Lubelskiej, na wysokości drukarni, mimo zmiany organizacji ruchu na Spytka cały czas stał znak zakazu skrętu w prawo. Można więc, czy nie można skręcić od tej strony zapytaliśmy retorycznie w Urzędzie Miasta, czyli zarządcy drogi. – Spytka jest teraz ulicą dwukierunkową, począwszy od zbiegu z ulicą Lubelską do Szkoły Podstawowej nr 6. To oznacza, że można nią jechać od Rynku w „dół” oraz wjechać w nią zarówno od strony ulicy Pełkińskiej jak i ulicy Lubelskiej – powiedzieli w Wydziale Rozwoju Miasta i Infrastruktury Technicznej jarosławskiego magistratu. Skoro więc można skręcić, to co tam robił wspomniany znak zakazu? Okazuje się, że to przeoczenie, ktoś po prostu o nim zapomniał, bo w wydziale zarządzającym drogami o nim nie wiedzieli. – Ten znak od razu ściągamy, nie powinno go tam być – usłyszeliśmy w Urzędzie i po kilkudziesięciu minutach zniknął. Inna kwestią również dotyczącą tej ulicy jest ustawianie się samochodów przy wylocie na Lubelską.

Na Sobieskiego drogę zawężają słupki i taśma.

– Może warto byłoby pomyśleć o oznakowaniu poziomym. Kierowcy jadą na pamięć jakby to była droga jednokierunkowa. Dodatkowo mimo znaku zakazu postoju wciąż tam parkują samochody – dodaje inny czytelnik. – Jak tylko pogoda się ustabilizuje i nie będzie opadów, takie oznakowanie zrobimy, natomiast jeśli chodzi o parkowanie samochodów, być może należy tam zwiększyć patrole Straży Miejskiej lub Policji – tłumaczą w magistracie. W przypadku ulicy Sobieskiego sprawa dotyczy słupków i taśmy rozciągniętej wzdłuż drogi, ograniczających jej przepustowość. W jakim celu je tam ustawiono skoro są znaki informujące o ruchu dwukierunkowym i znaki zakazu postoju? – Musimy się temu przyjrzeć i porozmawiać z wykonawcą remontu płyty Rynku, bo to on je tam ustawił. Trzeba będzie je usunąć – mówią w Urzędzie.

ts

 

Nie słabnie pomoc dla szpitali

0

Grono darczyńców wspierających lokalne szpitale powiększa się z dnia na dzień. Pomoc dla Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu, jak i Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Przeworsku płynie zarówno ze strony samorządów, fundacji, stowarzyszeń przedsiębiorców, jak i zwykłych obywateli.

Rotary Club Jarosław przekazał sprzęt wspomagający oddychanie o wartości 20 tys. zł.

Już trzeci miesiąc szpitale w całej Polsce pracują w mocno zmienionych warunkach. Niestety w wielu placówkach cały czas odczuwalne są braki, które dotyczą nie tylko personelu, aparatury, sprzętu medycznego, ale i podstawowych środków ochronnych. Dlatego każdy przejaw pomocy ma tak wielkie znaczenie.

Od początku epidemii miejscowe szpitale wspomogło wielu darczyńców, których nie sposób wymienić. Dla przykładu w ciągu ostatnich dni do COM Jarosław trafiło m.in.: 10 sztuk masek ochronnych z zapasem filtrów od PPHU Patrex Poland, sprzęt wspomagający oddychanie – AIRVO2-SET o wartości 20 tys. zł od Rotary Club Jarosław, blisko 600 sztuk kombinezonów oraz fartuchów ochronnych od burmistrza Waldemara Palucha, przyłbice od Fundacji WOŚP, 120 sztuk maseczek ochronnych uszytych przez Siostry Benedyktynki z Jarosławia, dwie palety napojów witaminowych od Grupy Żywiec SA, a także kolejna przesyłka od Fundacji Siepomaga, w której znajdowały się różnego rodzaju maseczki, rękawiczki, ochraniacze na buty oraz przyłbice.

Nieoceniona pomoc płynie również do SP ZOZ w Przeworsku. Przeworski szpital wsparła w ostatnich dniach m.in. Fundacja Siepomaga ofiarowując: 1 000 sztuk maseczek, 800 sztuk rękawiczek, 400 czepków, 400 sztuk ochraniaczy na buty, 120 kombinezonów oraz 80 przyłbic. Castorama przekazała: 1 600 maseczek, 200 przyłbic oraz 10 płynów do dezynfekcji. Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Podkarpackiej przekazało: 300 sztuk maseczek, 25 przyłbic oraz środki pieniężne w kwocie 500 zł. Fundacja 4F Pomaga podarowała 15 000 maseczek medycznych oraz 150 sztuk gogli o wartości 56 tys. zł. Wsparcia finansowego na zakup sprzętu medycznego w wysokości 20 tys. zł udzieliła również gmina Jawornik Polski.

Wszystkim darczyńcom, którzy od początku epidemii wsparli jarosławski i przeworski szpital dziękuje zarówno Dyrekcja, jak i pracownicy szpitali.

EK

 

Kapliczka Matki Bożej Niepokalanie Poczętej na Rzekach

0

Od kilku już wieków kapliczki budowane były między innymi jako wota dziękczynne. Kapliczka Matki Bożej Niepokalanie Poczętej na Rzekach, przysiółku Manasterza w gminie Jawornik Polski jest takową. Aby do niej dotrzeć trzeba jadąc drogą główną z Kańczugi do Dynowa skręcić w boczną drogę znajdującą się po przeciwnej stronie budynku Szkoły Podstawowej w Manasterzu. Znajduje się ona na początku przysiółka, po prawej stronie drogi obok domu fundatora, którym jest pan Jan Laska.

Ufundował ją w podzięce za cudowne ocalenie życia. Jest częścią miejscowego Szlaku turystycznego Śladami Zabytkowych Kapliczek utworzonego przez Zespół Szkół Nr 2 w Manasterzu w 2009 roku. Jej podstawę stanowi cokół z białych pustaków. W przeszklonej z czterech stron kapliczce z dwuspadowym niewielkim daszkiem znajduje się figura Matki Boskiej, która depcze węża. Historia, która doprowadziła do budowy tej kapliczki wydarzyła się 21 lat temu. – Jechałem ciągnikiem z bronami tu za domem i zsunęło mnie z brzegu do rzeki. W tym czasie trzy razy mnie obróciło, dobrze że brony były sztywne to postawiło na kołach ciągnik. Krzyknąłem tylko: Matko Boska ratuj! Szczęśliwie ocalałem – mówi pan Jan. Nic mu się nie stało, a Matka Boska czuwała nad nim i jego rodziną. – Dobrze, że wysadziłem dzieci wcześniej, bo były na ciągniku. Mogło dojść do wielkiej tragedii – dodaje pan Jan. Z wdzięczności ufundował kapliczkę, która przypomina o tym wydarzeniu sprzed lat. W wypadkach w rolnictwie nierzadko giną ludzie lub zostają na całe życie kalekami. Pan Jan miał wiele szczęścia i głęboko wierzy, że to Matka Boska uratowała go od tragicznej śmierci.

Marcin Sobczak

Nowa radna w Radzie Powiatu

0

5 maja br. w sali konferencyjnej Starostwa Powiatowego w Przeworsku odbyła się XIV sesja Rady Powiatu Przeworskiego, podczas której m.in. obsadzono mandat radnego.

 

Obsadzenie mandatu nastąpiło w związku z wcześniejszym zrzeczeniem się mandatu przez starostę Bogusława Urbana. Postanowieniem Komisarza Wyborczego w Przemyślu mandat radnej objęła Katarzyna Solarz.

Jestem przekonany, że pani Katarzyna Solarz godnie będzie reprezentować interesy mieszkańców w Radzie Powiatu Przeworskiego ze swojego okręgu wyborczego. Będę osobiście wspierał ją swoimi działaniami – powiedział starosta przeworski Bogusław Urban.

Katarzyna Solarz mieszka w Sieteszy. Jest mężatką i mamą dwójki dzieci. Posiada wykształcenie medyczne, pracuje w Klinice Okulistyki Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego Nr 1 w Rzeszowie. W wyborach do Rady Powiatu Przeworskiego startowała z listy KW PiS w okręgu 4 obejmującym gminy: Gać, Jawornik Polski i Kańczuga.

Szczególnie jest mi bliski temat służby zdrowia. Ponadto będę zabiegać o poprawę infrastruktury drogowej, bezpieczeństwa publicznego i zapewnienie sprzyjających warunków dla rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw. Będę zabiegała o stały kontakt z mieszkańcami mojego okręgu, by jak najlepiej dbać o interesy naszej lokalnej społeczności – mówiła nowa radna, K. Solarz.

DP/Starostwo Przeworskie

 

Powstaje nowy budynek PWSTE

0

Przy ul. Czarnieckiego na terenie Uczelni trwają prace budowlane. W ich wyniku wyrośnie nowy obiekt. Jak zostanie zagospodarowany?

 

Zaczynając od parteru. Centrum Obsługi Studenta. Tu student uzyska informacje odnośnie toku studiów, spędzi czas wolny. Centrum Obsługi Praktyk. Laboratorium automatyki pojazdowej wyposażone w m.in. sprzęt diagnostyczny. Znajdą się tu także duże urządzenia automatyki. Pierwsze piętro. Laboratorium elektroniki. Laboratorium badawczo-rozwojowe. – Takie laboratorium, choć na znacznie mniejszej powierzchni, funkcjonuje dziś w Instytucie Inżynierii Technicznej. Panuje w nim ciągły ruch, bo studenci często tu przychodzą pracować, realizując głównie projekty własnego pomysłu. Laboratorium jest dla nich czynne przez cały dzień. To nowe pozwoli na to, by każdy student miał swoje stanowisko, przy którym będzie pracował nad własnym projektem. Laboratorium będzie wyposażone w stanowisko serwisowania urządzeń elektronicznych, nowoczesną stację lutowniczą, niezbędny sprzęt kontrolno-pomiarowy, stanowisko prototypowania itp. – podaje Biuro Rektora. Laboratorium automatyki przemysłowej i budynkowej, elektroniki i metrologii, fizyki, sala dydaktyczna to kolejne pomieszczenia. Inwestycja pozwoli na rozwój oraz poszerzenie oferty edukacyjnej. Szacunkowy koszt: 14,5mln zł wraz z wyposażeniem. Środki przekazał Minister Finansów na wniosek Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Planowany termin realizacji: koniec 2022 roku.

Gabriel Łowicki

 

 

 

Większość przedszkoli jeszcze zamknięta

0

Choć od 6 maja mogą być otwarte przedszkola i żłobki, stosunkowo niewielu rodziców zdecydowało się na posłanie swoich pociech do placówek.

 

Wiele dzieci pozostało na razie w domach.

Nasze przedszkole poinformowało o możliwości objęcia opieką dzieci od 6 maja. Zdecydowaliśmy jednak, że jeszcze w maju zostawimy dzieci w domu, a później zobaczymy – opowiada mama trójki dzieci w wieku przedszkolnym, potwierdzając tym samym, że rodzice, jeśli mają z kim zostawić dzieci, wolą nie ryzykować i nie wysyłają ich do przedszkola. Boją się też, że miejsca te, mogą nie wyglądać teraz tak jak przed epidemią (m.in. środki ochrony osobistej, mniejsze grupy, brak pluszowych zabawek), co u niektórych dzieci może budzić niepokój i zdezorientowanie. Chcą im tego oszczędzić.

 

Na razie zamknięte

Burmistrz Miasta Przeworska poinformował, że od 6 maja nie było możliwości otwarcia placówek, dla których organem prowadzącym jest samorząd miasta Przeworska.

Przywrócenie normalnego trybu pracy wymaga wdrożenia procedur sanitarnych. Może to nastąpić najwcześniej od 18 maja i tylko wówczas, gdy zostaną spełnione warunki bezpiecznego pobytu dzieci i pracowników w placówkach – powiedział burmistrz Miasta Przeworska, Leszek Kisiel.

Zamknięte pozostaną również Przedszkole Sióstr Miłosierdzia, Przedszkole Ciuciubabka oraz Niepubliczne Przedszkole Terapeutyczne Promyczek. Bajkowe Przedszkole, na prośbę rodziców, planowało otworzenie placówki od 7 maja. Od 6 maja nie ruszyły też Przedszkole Miejskie i oddziały przedszkolne na terenie Miasta i Gminy Sieniawa. Jak poinformował tamtejszy Urząd Miasta, mimo rozpoczęcia opracowywania wewnętrznych procedur bezpieczeństwa, przeprowadzona wśród rodziców dzieci diagnoza wykazała małe zainteresowanie. Zdecydowano, że przedszkole i oddziały przedszkolne pozostaną zamknięte do 24 maja. Zgłoszeń rodziców nie było również na terenie gminy Pawłosiów, mimo że szkoły z terenu gminy przygotowały się na otwarcie przedszkola i oddziałów przedszkolnych zgodnie z wytycznymi Głównego Inspektora Sanitarnego.

 

Są gotowi, ale…

W Jarosławiu od poniedziałku 11 maja większość żłobków i przedszkoli wznowiła działalność. Tylko kilka dni dłużej pozostaną zamknięte SP 4 (do 13.05.) i SP 9 (do 18.05.) – czekają jeszcze na zamówione fartuchy, rękawice lub dozowniki. Wojewoda Podkarpacki zapewnia, że do czynnych placówek dostarczone będą płyny dezynfekujące. W pozostałe środki ochrony przedszkola i żłobki muszą zaopatrywać się we własnym zakresie. Burmistrz Jarosławia Waldemar Paluch w ubiegłym tygodniu podkreślał, że przywrócenie normalnego trybu pracy żłobków i przedszkoli zgodnie z wytycznymi wymaga czasu oraz podjęcia wielu działań i współpracy szerokiego grona osób. Wydział Oświaty zebrał dane dotyczące liczby dzieci, których rodzice sygnalizowali potrzebę zapewnienia im opieki. 4 maja było to łącznie 99 dzieci we wszystkich placówkach zarządzanych przez Miasto, 8 maja – zaledwie 39. Niemniej jednak, miejskie placówki są gotowe. Jeśli chodzi natomiast prywatne, to przez cały maj zamknięte pozostanie m.in. przedszkole Akademia Uśmiechu.

– Jesteśmy w pełni przygotowani pod względem bezpieczeństwa sanitarnego na przyjęcie dzieci, ale ze względu na małą frekwencję, nie otwieramy przedszkola. Większość naszych rodziców zadecydowała, iż pozostawi dzieci w domu – poinformowała placówka, potwierdzając tym samym sytuację z innych placówek.

Czy podobna sytuacja może czekać nas z otwarciem szkół, jeśli do takowego dojdzie po 24 maja? Jak widać na przykładzie młodszych dzieci, rodzice nie chcą ryzykować.

DP

 

Ponad trzy pożary dziennie

0

W kwietniu w gminie Jarosław i Radymno było najwięcej pożarów. W Gminach Pruchnik, Pawłosiów i Chłopice zdarzały się sporadycznie, a w gminie Rokietnica nie było ich wcale.

 

– W ubiegłym miesiącu na terenie powiatu jarosławskiego odnotowaliśmy 189 zdarzeń z czego 97 to pożary ( w tym 82 pożary suchych traw, 15 inne) W odniesieniu do miesięcy poprzednich należy stwierdzić, iż rzeczywiście nastąpił wzrost pożarów suchych traw na terenie gminy Radymno, choć jest on na podobnym poziomie jak w gminie Jarosław. Trudno jednak jednoznacznie powiedzieć czy przyczyną tychże pożarów było celowe podpalenie czy też przypadkowe zaprószenie ognia przez osoby postronne –   uściśla mł. bryg. Waldemar Czernysz, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Jarosławiu.

 

Pożary traw w rozbiciu na poszczególne gminy:

Radymno -23,

Chłopice -1,

Jarosław- 25,

Laszki – 11,

Pawłosiów – 2

Pruchnik – 3

Rokietnica brak ,

Roźwienica -7,

Wiązownica -10

 

Samozapłon

– Odnośnie pytania, czy 28 kwietnia w Grabowcu mogło dojść do samozapalenia się nagromadzonych balotów słomy muszę stwierdzić, iż jest to bardzo mało prawdopodobne – choć niewykluczone. Według literatury fachowej do samozapalenia dochodzi w wyniku zmagazynowania niedosuszonej paszy najczęściej siana i wywołanej w niej przez drobnoustroje fermentacji. Precyzyjne wyznaczenie momentu samozapalenia produktów roślinnych jest niemożliwe. W literaturze przedmiotu najczęściej znajdziemy dane mówiące o czasie od trzech do sześciu tygodni od chwili zgromadzenia siana ale nie wcześniej niż od 8 do 14 dni i co najważniejsze nigdy po upływie 80 dni od ustawienia stogu. W naszym przypadku zgromadzona słoma składowana jest już blisko prawie rok. Do samozapalania po tak długim okresie składowania mogłoby dojść w przypadku ponownego silnego zawilgocenia nagromadzonej paszy i rozwoju w niej życia biologicznego. Panujące w ostatnich miesiącach warunki atmosferyczne raczej do takiego zawilgocenia nie doprowadziły – wyjaśnia W. Czernysz.

O pożarze stogu słomy i pożarach traw pisaliśmy w nr.19 Gazety Jarosławskiej. Pojawiło się wtedy przypuszczenie o podpaleniach. Jak informuje oficer prasowy KP PSP w Jarosławiu dowódca trwającej około 4 godzin akcji gaśniczej sterty słomy, w której uczestniczyło 7 zastępów z 33 strażakami jako przypuszczalną przyczynę zdarzenia przyjął podpalenie. – Czy natomiast rzeczywiście było to podpalenie czy przypadkowe zaprószenie ognia będzie to przedmiotem stosownego dochodzenia – podsumowuje W. Czernysz.

erka/Fot. fb OSP Dunkowice

 

Wynalazł środek na koronawirusa

0
All-focus

Henryk Pelc, 85- letni chemik z Przeworska stworzył preparat zwalczający mikroorganizmy. Zapewnia, że substancja którą nazwał KORWIR jest nieszkodliwa dla ludzi i zwierząt, a niszczy koronawirusy. – Wystarczy ją tylko rozpylać – wyjaśnia.Wynalazca z Przeworska ma już doświadczenie. Stworzył środek do walki ze ślimakami i opracował sposób zwalczania szczurów. Teraz czeka na potwierdzenie, że KORWIR będzie mógł uwolnić nas od epidemii.

 

Pelc jest inżynierem chemikiem, który przez ponad 50 lat pracował w zakładach chemicznych. Jest autorem kilku wynalazków, m.in. stworzył i opatentował środek zwalczający ślimaki o nazwie Antycaracol, który został dopuszczony do stosowania przez Państwowy Zakład Higieny. Wynalazł również sposób zwalczania szczurów metodą pirotechniczną przy pomocy preparatu Antyratts. Ten pomysł również został zarejestrowany przez Urząd Patentowy.

Teraz pracuje nad preparatem do zwalczania gąsienic ćmy bukszpanowej robiąc doświadczenia w domowych warunkach. W czasie pandemii koronawirusa zajął się też opracowaniem skutecznej metody zwalczania tego typu drobnoustrojów. Udało mu się opracować preparat zwalczający bakterie i mikroorganizmy z jakimi miał osobiście styczność. Nazwał go KORWIR. Jest on nieszkodliwy dla ludzi i zwierząt.

– Preparat przeciwkoronawirusowy nad którym pracuję można będzie rozpylać. Trzeba dopracować jeszcze sprawy technologiczne – mówi pan Henryk. Chciałby by ktoś zainteresował się jego wynalazkiem dlatego wystosował pisma do wielu instytucji z prośbą o przeprowadzenie badań preparatu na osobnikach wirusa zatrzymanych przy wykonywaniu testów. – Wysłałem pisma do ambasady Stanów Zjednoczonych, ambasady Włoch, PZH i do laboratorium Diagnostyka z Krakowa by zbadali na mój koszt ten preparat. Chcę odpowiedzi na pytanie czy preparat zabija wirusa czy nie. Taki prosty test mógłby wytyczyć całkiem nowe kierunki zwalczania koronawirusa– wyjaśnia pan Henryk.

Doświadczony chemik deklaruje współpracę i pomoc w dalszych badaniach jeśli ktoś zainteresuje się jego preparatem, przewidział również nagrodę.

Marcin Sobczak