Strona główna Blog Strona 460

Pełne serce

0

W poniedziałek, 1 czerwca przed budynkiem Szkoły Podstawowej nr 11 z Oddziałami Integracyjnymi przy ulicy Kraszewskiego ustawiony został pojemnik na nakrętki. Następnego dnia był już prawie pełny.

 

Pojemnik na plastikowe nakrętki został ustawiony z inicjatywy Stowarzyszenia na Rzecz Integracji i Edukacji „Razem Łatwiej”. Akcja „Pełne serce” dedykowana jest nie tylko dla uczniów, rodziców i nauczycieli, ale i wszystkich innych chętnych mieszkańców Jarosławia. Fundusze pozyskane ze sprzedaży nakrętek pozwolą wesprzeć dzieci   potrzebujące pomocy w rehabilitacji lub innym leczeniu.

– Mamy nadzieję, że Wasze serca będą otwarte i sprawią, że nasze serce będzie pełne nakrętek i nadziei.   Serdecznie dziękujemy za dotychczasowe wsparcie i zapraszamy innych do wspólnej akcji – mówią organizatorzy tego przedsięwzięcia.

Opr. EK, fot. SP nr 11

 

Z cyklu „Cudze chwalicie, Jarosławia nie znacie”: Drewniana macewa

0
dav

Na przedmieściu Jarosławia, zwanym Kruhelem Pawłosiowskim na gruncie nabytym od proboszcza jarosławskiego, Żydzi w 1700 roku założyli swój cmentarz zwany Kirkutem. Obowiązkiem każdej gminy żydowskiej było zapewnienie swym zmarłym należytego pochówku, według tradycji żydowskiej. Wiosną 1941 roku okupant przystąpił do likwidacji cmentarza żydowskiego, niszcząc prawie wszystkie macewy, używając je do wybrukowania ulic czy placów.

Niedaleko od cmentarza w Wólce Pełkińskiej, Niemcy założyli obóz dla wziętych do niewoli dużej liczby żołnierzy Armii Czerwonej. Po likwidacji jeńców, do obozu zaczęto przywozić Żydów z Jarosławia oraz bliższych i dalszych okolic. Obóz zlikwidowano pod koniec 1943 roku. Wcześniej rozstrzelano Żydów w różnych miejscach, w tym również na cmentarzu. Ich wspólny grób i   miejsce do niedawna było znane tylko kilku osobom. Gdy powrócił do Jarosławia Emanuel Silberman, wskazał to miejsce ówczesnemu opiekunowi cmentarza z prośbą o posadzenie w tym miejscu dwóch drzew, jesionów jako znak rozpoznawczy w przyszłości. Tak się złożyło, że powyższa informacja została przekazana piszącemu te słowa. Po śmierci wszystkich wtajemniczonych osób, byłem jedynym, który wskazał ten grób zainteresowanym osobom. We wspólnym grobie znajduje się 36 ofiar. Znane jest tylko jedno nazwisko – Chaja Brunner. Istnieje podejrzenie, że do grobu dołączono Żydów rozstrzelanych w Jankowicach wraz z Szymonem Fołtą, lat 67 u którego ukrywali się zamordowani Żydzi: Regina Amada , lat 23 – krawcowa, Jeremiasz Nadel, lat 33 – kupiec, Mila Nadel, lat 33- krawcowa, Necka Nadel, lat 7, Dora Ring, lat 35 – krawcowa. Zwłoki po ekshumacji jesienią 1944 roku przewieziono na cmentarz żydowski. Dzięki staraniom Rolanda Szydło i innych osób, do Jarosławia 1 czerwca bieżącego roku przyjechał Aleksander Schwarz z fundacji „Zapomniane”, członek komisji rabinicznej przy naczelnym rabinie Polski Michaelem Schundrichem. Badania bezinwazyjne georadarem wskazanego miejsca wykazały wynik pozytywny. Celem fundacji jest poszukiwanie, lokalizowanie, badanie i upamiętnianie zapomnianych grobów Holocaustu . Tradycją fundacji jest ustawianie w miejscach zbadanych mogił, pamiątkowych drewnianych macew. Tak się też stało i na jarosławskim żydowskim cmentarzu, obok mogiły została umieszczona pierwsza drewniana macewa o treści „Tu spoczywają Błogosławionej pamięci Żydzi. Zamordowani w czasie Zagłady”.

Jarosławskie Stowarzyszenie „Ocalić przeszłość dla przyszłości” zwraca się z prośbą do osób mogących pomóc w ustaleniu nazwisk i innych informacji jak i egzekucji w innych miejscach. Nic tak nie wiąże przeszłości z teraźniejszością, jak mogiły zmarłych. Wyznaczają one ciągłość historyczną rodzin, pokoleń, narodów i państw.

Jerzy Czechowicz


	            

Matury inne niż zwykle

0

W poniedziałek, 8 czerwca, rozpoczęły się tegoroczne egzaminy maturalne. Będą one wyjątkowe z kilku powodów, m.in. przełożenia ich terminu o ponad miesiąc oraz reżimu sanitarnego, w którym będą się odbywać.

 

Według wytycznych ogłoszonych przez Centralną Komisję Egzaminacyjną, Ministerstwo Edukacji Narodowej oraz Główny Inspektorat Sanitarny zdający mają obowiązek dezynfekcji rąk przed wejściem do szkoły i sali egzaminacyjnej oraz zakrywania ust i nosa do momentu zajęcia miejsca w sali egzaminacyjnej. Między zdającymi musi być zachowany co najmniej 1,5 metrowy odstęp. Abiturienci mają też obowiązek korzystać w własnych przyborów do pisania. Do budynku szkoły mają wstęp tylko uczniowie zdający egzamin i nauczyciele pracujący w komisjach. Po każdym egzaminie sale są obowiązkowo dezynfekowane. Ponadto należy uniknąć grupowania się uczniów przed i w szkole – zarówno przed egzaminem, jak i po jego zakończeniu.

 

Absolwenci

24 kwietnia odbyło się zakończenie roku szkolnego dla tegorocznych maturzystów. W powiecie jarosławskim tytuł absolwenta szkoły średniej uzyskało 967 uczniów, w tym:   636 absolwentów w 25 oddziałach technikum oraz 331 absolwentów w 11 oddziałach liceum ogólnokształcącego. W powiecie przeworskim 282 uczniów ukończyło szkołę średnią i uzyskało tytuł absolwenta, w tym: 112 absolwentów w 5 oddziałach technikum oraz 170   absolwentów w 6 oddziałach liceum ogólnokształcącego.

 

Wytyczne w praktyce

Nowe wytyczne sprawiły, że szkoły musiały przyjąć na siebie nowe obowiązki i dostosować się do wymagań, m.in. zweryfikowano liczebność uczniów w salach i dostosowano ją do nowych wytycznych. Zwiększyło to tym samym liczbę sal i komisji, co jednak nie stanowi problemu, ponieważ szkoły mają możliwości lokalowe i wykwalifikowanych pracowników do zorganizowania tegorocznej matury. Pod koniec maja Wojewoda Podkarpacki przekazał też szkołom i placówkom płyny do dezynfekcji rąk oraz pomieszczeń. Wszystko po to, by maksimum bezpieczeństwa, zarówno zdającym, jak i pracującym w komisjach.

DP

Co wzbudza obawę mieszkańców?

0

Policjanci przypominają, że dzięki Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa możemy w bardzo prosty sposób zgłosić niepokojące nas sytuacje. Wszystkie naniesione zagrożenia są na bieżąco weryfikowane przez funkcjonariuszy.

Każdego dnia policjanci dbają o bezpieczeństwo na terenie całego powiatu jarosławskiego, jak i przeworskiego. Pomaga im w tym Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa, która jest dodatkowym narzędziem, mającym na celu poprawę bezpieczeństwa mieszkańców. Informacje, które są prezentowane na mapach uwzględniają nie tylko kategorie przestępstw i wykroczeń, ale i zagrożenia, które w odczuciu mieszkańców mogą negatywnie wpływać na poczucie bezpieczeństwa.

– Liczna grupa zgłoszeń naniesiona od stycznia do końca kwietnia na terenie powiatu jarosławskiego dotyczy bezpieczeństwa w ruchu drogowym – 56 zgłoszeń. Kolejna grupa zagrożeń lokalnych obejmuje wykroczenia dotyczące spożywania alkoholu w miejscach niedozwolonych. Było ich 29 – mówi asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy KPP w Jarosławiu.

W ciągu ostatnich miesięcy na terenie powiatu jarosławskiego nie brakowało również głoszeń odnośnie złej organizacji ruchu drogowego (12), niewłaściwej infrastruktury drogowej (3) czy nielegalnych rajdów samochodowych (5). Osiem zgłoszeń dotyczyło grupowania się małoletnich zagrożonych demoralizacją, a siedem nadużywania środków odurzających. Dziesięć zgłoszeń dotyczyło dzikich wysypisk śmieci, po dwa nielegalnej wycinki drzew oraz niszczenia zieleni, a trzy aktów wandalizmu. Policjanci potwierdzali również głoszenia dotyczące bezdomności (1), znęcania nad zwierzętami (2), czy wałęsania się psów (7). Odnotowano także jedno zgłoszenie odnośnie prowadzenia niebezpiecznej działalności rozrywkowej.

Na terenie powiatu przeworskiego od stycznia 2020 r. odnotowano 253 zgłoszenia.

– Najwięcej, bo aż 132 zgłoszenia dotyczyły przekraczania dozwolonej prędkości, a 56 nieprawidłowego parkowania – mówi asp. szt. Justyna Urban, rzecznik prasowy KPP w Przeworsku.

Pojawiły się też rzadziej występujące zgłoszenia tj. akty wandalizmu (12), dzikie wysypiska śmieci (8), grupowanie się małoletnich zagrożonych demoralizacją (2), kłusownictwo (3), nielegalne rajdy samochodowe (6), niewłaściwa infrastruktura drogowa (3), niszczenie zieleni (3), poruszanie się po terenach leśnych quadami (1), spożywanie alkoholu w miejscach niedozwolonych (5), wałęsające się bezpańskie psy (8), wypalanie traw (5), znęcanie się nad zwierzętami (2), zła organizacja ruchu drogowego (6), żebractwo (1).

Należy pamiętać, że zgłoszenia w ramach Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa nie zastępują potrzeby pilnej interwencji. W takim przypadku należy kontaktować się z numerem alarmowym 112.

Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa dostępna jest na stronach: www.policja.gov.pl a także www.podkarpacka.policja.gov.pl.

EK


	            

Pasożyty

0

Hołota pasożytów tylko czeka, by ostatnią kroplę krwi wysączyć. Nie popuszczą. Kleszczy jest tyle, że niedługo to w lodówce się przyczają. Kilka darmozjadów na jednego normalnego człowieka można jeszcze przeboleć, ale całe stado to już chamstwo. Muchy też bardziej dokuczliwe. Pogodę mamy ustabilizowaną, czyli albo jest zimno jak w listopadzie, albo wichury zrywają dachy.

Dodatkowo, co jakiś czas natura podrzuca pryszcza, przed którym musimy uklęknąć. Możliwe, że ktoś znacznie wyżej stojący pokazuje w taki sposób, że bogami nie jesteśmy, chociaż wielu się za takich uważa i czas ziemię uszanować, bo ona już krzyczy. Jak się przeleje, to może się okazać, że nasza planeta się odrodzi, ale już bez ludzi.

Koronawirus przypomniał o sobie w Łowcach. Dokuczył i dał sobie spokój. Mało o nim wiemy, a rząd to chyba jest mniej zorientowany od zwykłego przedstawiciela suwerena. Może dlatego, że normalny człek w Internecie siedzi, a tam jest wszystko. I ten Internet mówi, że koronawirus jest groźny i mogą nawet swędzieć stopy jak się przyczepi. Mówi też, że ten wirus zbyt zjadliwy nie jest i szybciej serducho nawali niż COVID z grona żywych nas zabierze. W każdym razie gmina Chłopice była przez chwilę na językach. Można było śledzić plotki. Była mowa o zasiekach, wojsku pilnującym wjazdu i policyjnych patrolach zabraniających zbliżania się do gminy. Podobnie jak w wielu krążących informacjach, w tych było tyle samo prawdy, co w zapowiedziach, że zbliżamy się do grona potęg światowych.

Ruszyły matury. W tym rozgardiaszu o miesiąc później, ale są. Starosta jarosławski życzy zdającym jak najlepiej i zapewnia, że wszystko pójdzie jak z nut. Jeśli ktoś na egzaminie się potknie, to wiadomo gdzie składać reklamacje. Ogólnie matury są trochę inne, ale zaczynają się jak zawsze, czyli od pytania – co poeta miał na myśli i dlatego są takie trudne.

Maturzyści na finiszu. Cała reszta uczniów do szkoły chodzić nie musi, bo uczą się w domu. Przy takiej edukacji każdy musi zostać sklasyfikowany, ponieważ rodzice wiedzą, co dziecko wiedzieć powinno. Rząd obiecał, że każdy pracujący i nie zarabiający za dużo dostanie tysiaka na wypoczynek. Zastanowił się jednak i zmienił plan. Teraz pięć stów na wakacyjne szaleństwa ma dostać dziecko. No i dobrze. Zarabiający przeciętnie dorośli wypoczywali w czasie lekcji. Ci co się do nauki przykładali mają godne wynagrodzenie. Część z nich poszła w politykę, a w Sejmie jest fajnie. Zwykły przedstawiciel suwerena nie zawsze się z tym zgadza i o pomstę czasem woła, ale w sumie ma to, co sobie wybrał, więc wstydzić powinien się za siebie. Na pewno nie za postępowanie parlamentarzystów, bo oni pełnią rolę służebną, czyli wykonują to, co im suweren każe.

Realne spojrzenie na politykę i nie tylko na nią miał Piłsudski. Potrafił użyć ostrych i dosadnych, ale trafnych słów. – Do polityki garną się ludzie, którzy nic nie osiągnęli, a więc nieudacznicy i darmozjady. Polityka to dla nich deska ratunku, mogą godnie żyć nie dając w zamian nic – mawiał i choć każdy z nas powinien mieć własne zdanie trudno spierać się Piłsudskim.

Roman Kijanka


 

 

 

Tak dalej już nie może być!…

0

…Czymże ja biedna zawiniłam

Że mi się nie chce żyć

W tym kraju, o który walczyłam.

Kaczmarski Lament

Seniorzy są wśród nas. Czasem są niewidoczni, a czasem wydają się aż nazbyt narzucać, kiedy jadą z przepisową prędkością przez miasto. Mogą poprosić o pomoc, lub o nią nie poprosić, bo wychowali się w czasach, gdy starszemu okazywano szacunek i pomoc bez proszenia o to. Mogą czasem sprawić trudność w swoim otoczeniu, bo ich świat płynie wolniej niż dzisiejszy. Mogą też wprawić w zakłopotanie młodzież, kiedy opowiadają ciekawiej o historii niż w szkole, albo są w stanie utrzymać znajomości bez mediów społecznościowych.

Niestety, już dawno minęły czasy, gdy stanowili źródło mądrości, a jeszcze dawniej upadł ich autorytet wśród młodszych pokoleń. Pomimo zmagania się z wojną, nieraz ciężkimi represjami w PRL, starsi ludzie zdają się dziś obciążać „nowoczesne” społeczeństwo swoimi wartościami i bagażem doświadczeń. Młodzi prą do przodu za nowościami kuszeni konsumenckim rajem, a także ideologiami wygody i egoizmu. Oni wpadają w rozpacz, gdy ktoś nie odpowie na wiadomość przez 10 minut, starsi wspominają czasy, gdy tygodniami czekali na list od rodziny. Zdecydowanie, dzisiejszy przeciętny młody człowiek to kiepskie audytorium dla ludzi doświadczonych życiem, śmiercią i pogmatwaną historią.

Żak profesorom krzywy

Martwych nie słucha żywy,

Nie wyciągają wnuki

Z życia dziadów nauki.

…Śpiewa Kaczmarski ustami Kochanowskiego (J. Kaczmarski Jan Kochanowski). Historia toczy się kołem, moda wraca i odchodzi, ludzie wciąż wywołują wojny o to samo, a zmienia się jedynie broń i sposób walki. Dlaczego nie czerpiemy z wiedzy i doświadczenia Babci albo Dziadka? Są dostępni dla nas jako świadkowie powstań, wojny i innych historycznych zawirowań. Dzisiejsi seniorzy to historyczny most pomiędzy przeszłością a teraźniejszością, a my patrzymy tylko do przodu zapominając, że przyszłość tworzy się z teraźniejszości, a teraźniejszość z przeszłości.

Dojrzałość cywilizacji można poznać po szacunku do swojej przeszłości, a ta objawia się właśnie w pozycji starszych ludzi w społeczeństwie. To smutne, że ludzie, którzy narażali życie i swoją krew za to, byśmy my mogli dziś żyć w wolnym kraju są często skazani na samotność i wykluczenie. Nie mają nikogo, kto by pomógł im w zakupach, albo po prostu odwiedził i porozmawiał, a może tylko wysłuchał.

Sebastian Niemkiewicz

Jarosławski artysta stworzył pomnik św. Jana Pawła II dla Rzeszowa

0

Rzeźba Papieża ma 2.85 metra wysokości w postaci siedzącej. Jest dokładnie dwa razy większa od wielkości naturalnej. Gdyby stał to miałby, licząc mitrę, około 4.5 metra,. Pomnik ma stanąć w Parku Papieskim w Rzeszowie. Przygotowała ją Eliasz Dyrow, młody jarosławski artysta zajmujący się ogólnie pojętymi sztukami plastycznymi. Jego rzeźby i obrazy możemy spotkać w kraju i za granicą.

– Papież jest przedstawiony jako siedzący na tronie w szatach pontyfikalnych, z otwartym Pismem Świętym w lewej ręce, i wykonującym prawa ręką gest błogosławieństwa, kierując przy tym spojrzenie na odbiorcę. Z tyłu monument ma być otoczony siedmioma pnączami róż, mającymi na sobie symboliczne 100 kwiatów. Róże w tradycje kościoła katolickiego są symbolem Jezusa Chrystusa – opisuje autor. – W 2017 roku odbył się konkurs na najlepszy projekt pomnika do Parku Papieskiego w Rzeszowie. Wtedy żadna z propozycji nie okazała się zadawalająca dla władz miasta. Ostatecznie realizacje zlecono mi pod koniec 2018 roku. Prace nad koncepcja pomnika rozpocząłem natychmiast po tym jak się do mnie zwróciła dyrektor zarządu zieleni miejskiej w Rzeszowie. Opracowałem projekt pomnika, szkice koncepcyjne oraz model w skali 1:10. Po nielicznych poprawkach ten projekt został zaakceptowany i już w grudniu 2019 rzeźba była gotowa – tłumaczy artysta. Sam przyznaje, że chociaż udało mu się stworzyć rzeźbę w krótkim trwającym niecały rok czasie, to zadbał by wszystkie elementy wykonać bardzo starannie. E. Dyrow traktuje wybranie go do stworzenia pomnika Św Jana Pawła II w stulecie urodzin papieża jako zasczyt i wyróżnienie. – W pracy nad projektem miałem możliwość zapoznać się z pamiątkami po Św Janie Pawle II, które znajdują się w Katedrze Rzeszowskiej, w szczególności z ornatem i mitrą w których głosił kazanie w tym samym miejscu gdzie teraz ma powstać pomnik. Podczas rzeźbienia portretu korzystałem bezpośrednio z około 50 zdjęć papieża w różnych ujęciach i w rożnym wieku, wyselekcjonowanych z ponad 1000 zdjęć ze wszystkich możliwych źródeł – wyjaśnia E. Dyrow.

Autor przyznaje, że nad powstaniem rzeźby pracował nie tylko on, ale cały zespół. – Faktycznie nad pomnikiem pracowała cała moja rodzina. Matka zajmowała się sprawami organizacyjnymi i wsparciem merytorycznym. Do niej też należy idea otoczenia pomnika rzeźbionymi różami i wykonanie ich modeli. Ojciec wziął na siebie ogrom prac technicznych związanych z wykonaniem modelu i odlewu. Bracia pomagali na różnych etapach. Trudno nie wspomnieć wsparcia ze strony prof. Józefa Jerzego Kierskiego, oraz Tomasza Piotrowa, prezesa firmy z Jarosławia – przyznaje E. Dyrow.

Na całością prac związanych z pomnikiem czuwał Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa oraz władze miasta i zespół konsultantów składający się m.in. z biskupów Kazimierza Górnego i Jana Wątroby, dyrektora Instytutu Teologiczno-Pastoralnego ks Andrzeja Cyprysia, przewodniczącego stowarzyszenia Lumen et Spes prof. Andrzeja Sobkowiaka, dyrektora Muzeum Diecezjalnego w Rzeszowie ks Pawła Batorego, oraz prof. Józefa Jerzego Kierskiego z Uniwersytetu Rzeszowskiego sprawującego nadzór nad artystyczna częścią pomnika.

erka/Fot. Mikołaj Dyrow


	            

Ile dostali nasi przedsiębiorcy?

0

Polski Fundusz Rozwoju przedstawił dane o pomocy udzielonej firmom w ramach opublikował dane o pomocy udzielonej przedsiębiorstwom, które ucierpiały wskutek pandemii koronawirusa w ramach Tarczy Finansowej.

 

Według stanu na 2 czerwca z programu skorzystało 227 549 firm w całej Polsce. Zatrudniają one 2,2 mln pracowników, a wypłacono im prawie 43 mld zł. Program składa się z 3 podstawowych komponentów o łącznej wartości 100 mld zł co stanowi 4,5% PKB. Do mikrofirm trafi 25 mld zł, do małych i średnich firm 50 mld zł, a do dużych przedsiębiorstw 25 mld zł. Korzystający z programu otrzymają łącznie środki bezzwrotne o wartości 60 mld zł.

Spore pieniądze trafią też do firm w powiecie jarosławskim i przeworskim. Przedsiębiorcy z powiatu jarosławskiego otrzymają prawie 96 mln zł, z powiatu przeworskiego niemal 43 mln zł. Mapa subwencji jest dostępna pod adresem: https://pfrsa.pl/tarcza-finansowa-pfr/mapa-subwencji.html.

erka


 

 

Ćma nie odpuszcza

0

Czytelniczka zauważyła, że bukszpany rosnące na Nowym Cmentarzu w Jarosławiu są w złym stanie.

W ubiegłym roku pisaliśmy o przeworskich bukszpanach, które zaatakowała ćma bukszpanowa. Teraz z tym problemem zmierzyć się musi też Jarosław.

Bukszpany na Nowym Cmentarzu zostały zaatakowane przez szkodniki. Krzewy wyglądają okropnie, są suche, a na ich łodygach znajdują się liczne larwy szkodników. Warto aby odpowiednie służby zajęły się cmentarzem – mówi kobieta.

Jak informuje Urząd Miasta, bukszpany rosnące na terenie Nowego Cmentarza nie zostały posadzone przez zarządcę nekropolii ani służby miejskie. Nasadzenia wykonały osoby prywatne, właściciele poszczególnych grobów.

Pod opieką służb miejskich znajdują się natomiast bukszpany rosnące w pobliżu pomnika Walk i Męczeństwa na ul. Słowackiego. Faktycznie zostały one zaatakowane i zniszczone przez szkodnika – ćmę bukszpanową, której zwalczanie jest bardzo trudne, a ewentualne opryski chemiczne niestety są nieskuteczne. Chore krzewy zostaną usunięte, a w ich miejsce jesienią pojawią się nowe nasadzenia – informuje Iga Kmiecik, rzecznik prasowy UM Jarosławia.

DP


	            

Przewrócił się ciągnik

0

W sobotę, 30 maja, na drodze krajowej 94 w miejscowości Nowosielce doszło do kolizji ciągnika rolniczego z samochodem osobowym.

Do zdarzenia doszło po godz. 11. Kierujący ciągnikiem rolniczym marki Ursus, 29-letni mieszkaniec powiatu łańcuckiego, nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. W wyniku tego stracił panowanie nad pojazdem doprowadzając do wywrócenia się ciągnika i zderzenia z pojazdem marki Opel. Dwa pasy jezdni w kierunku Jarosławia zostały zablokowane. Uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Wobec sprawcy zastosowano postępowania mandatowe.

DP/fot. KP PSP Przeworsk