Strona główna Blog Strona 458

Spokojny długi weekend

0

Miniony długi weekend na drogach naszych powiatów przebiegł raczej spokojnie. Nikt nie zginął, ale nie zabrakło nietrzeźwych kierujących.

 

W czwartek, 11 czerwca ok. godz. 12.40 w Świebodnej w powiecie jarosławskim doszło do potrącenia dwóch kobiet przez nastolatka jadącego rowerem.

Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 14-latek, kierujący rowerem, podczas omijania samochodu, który zatrzymał się na poboczu, najechał na 36-letnią pieszą, która weszła bezpośrednio przed rower nastolatka. Kierujący jednośladem w wyniku zderzenia, stracił równowagę i najechał na idącą poboczem drogi 71-latkę, która upadła na jezdnię – mówi asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy KPP w Jarosławiu.

Piesze, to mieszkanki gminy Pruchnik, które z obrażeniami zostały przewiezione do szpitala. Dokładne okoliczności zdarzenia ustalają mundurowi z Komisariatu Policji w Pruchniku.

Nie zabrakło też nietrzeźwych kierujących. Już w Boże Ciało ok. godziny 11. w Jodłówce policjanci zatrzymali do kontroli drogowej 33-letniego mieszkańca gminy Pruchnik, który kierował motorowerem mając 3,28 promila alkoholu w organizmie.

 

Na terenie powiatu przeworskiego doszło do 8 kolizji. Zatrzymano 4 prawa jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h oraz 3 nietrzeźwych kierujących.

EK/DP

Pijani kierowcy ciężarówek

0

W sobotę, 6 czerwca policjanci interweniowali w sprawie nietrzeźwego kierowcy ciężarówki, który zmierzał w kierunku przejścia granicznego w Korczowej. Dwa dni później na granicy w Korczowej został zatrzymany inny kierowca, który także kierował ciężarówką pod wpływem alkoholu. Obydwaj byli obywatelami Ukrainy.

 

W sobotę, 6 czerwca, tuż po północy, funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Radymnie otrzymali informację, że drogą krajową nr 94, w kierunku przejścia granicznego w Korczowej, porusza się samochód ciężarowy z naczepą, a jego kierowca prawdopodobnie jest pod wpływem alkoholu. Mundurowi niezwłocznie udali się na wskazaną trasę, gdzie zauważyli poszukiwany pojazd. Po zatrzymaniu samochodu i przeprowadzeniu badania okazało się, że 46-letni obywatel Ukrainy, który kierował ciężarówką miał 1,78 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna został zatrzymany w policyjnym areszcie i po wytrzeźwieniu przesłuchany. Usłyszał zarzut kierowania samochodem będąc w stanie nietrzeźwości. Za takie przestępstwo grozi kara do 2 lat pozbawiania wolności.

Z kolei 1,9 promila alkoholu w organizmie miał mężczyzna kierujący ciężarówką wjeżdżającą z Ukrainy do Polski. 52-latek został zatrzymany przez funkcjonariuszy KAS z Oddziału Celnego w Korczowej. Od mężczyzny przewożącego drewniane palety wyczuwalna była silna woń alkoholu. Na miejsce został skierowany patrol policji z Radymna. Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia funkcjonariuszy. Ciężarówka, którą prowadził obywatel Ukrainy, została zabezpieczona na terenie przejścia granicznego w Korczowej.

EK/KPP, KAS

 

Usuwali powalone wichurą drzewa

0

Do interwencji wyjeżdżali strażacy w związku z silnym wiatrem, który przeszedł nad regionem w czwartek, 11 czerwca. Najczęściej były to powalone drzewa, choć nie obeszło się bez zerwanych dachów. Na szczęście nikt nie doznał obrażeń

 

W czwartkowe popołudnie na terenie powiatu jarosławskiego strażacy odnotowali 41 zdarzeń związanych z pogodą. Strażacy wyjeżdżali głównie, aby usuwać gałęzie i konary drzew leżące na jezdniach. Cztery interwencje dotyczyły zerwanych dachów. Do takich zdarzeń doszło w Radymnie (2), Sośnicy i Jarosławiu.

Najbardziej ucierpiała gmina Radymno, gdzie odnotowano 17 interwencji. 9 zdarzeń dotyczyło miasta Jarosławia, a 8 gminy Wiązownica. Pojedyncze wezwania miały również miejsce w gminie Laszki, Jarosław, Roźwienica i Chłopice – mówi bryg. Waldemar Czernysz, oficer prasowy KP PSP w Jarosławiu.

Na terenie powiatu jarosławskiego strażacy nie odnotowali osób poszkodowanych. Podobnie było w powiecie przeworskim, gdzie interwencje dotyczyły głównie powalonych, bądź uszkodzonych drzew. Najwięcej z nich, bo aż 10, było na terenie miasta i gminy Sieniawa oraz gminy Przeworsk, 11 czerwca. Strażacy wzywani byli też dzień później, do usuwania konarów i wiatrołomów na terenie Sieniawy i Przeworska oraz dzień wcześniej, do usunięcia błota naniesionego w wyniku opadów deszczu w Dębowie.

EK/DP, fot. OSP KSRG Laszki, OSP KSRG Sieniawa

 

ZUS cudownie „uzdrowił” kobietę

0

Pani Maria nie może chodzić. Wyniszczona powikłaniami pooperacyjnymi noga nie pozwala się poruszać. Ma inne poważne schorzenia. W codziennych czynnościach pomaga jej mąż. Zakład Ubezpieczeń Społecznych odmawia Pani Marii prawa do świadczenia dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji. Dla ZUS-u jest osobą zdolną do samodzielnego funkcjonowania. Oburzające jest to, że w orzeczeniu pada stwierdzenie, iż była badana bezpośrednio przez orzecznika – pani Marii na komisji nie było. Na podróż nie pozwolił ciężki stan zdrowia. Stwierdzili to jednoznacznie lekarze specjaliści. Jak sposobem mogło zostać przeprowadzone to „badanie”?

 

Początek problemów pani Marii (imię zmienione na życzenie) z leczeniem kolana to 2011r. W lipcu tego samego roku odbył się w Rzeszowie zabieg wszczepienia endoprotezy lewego stanu kolanowego. Zabieg wykonał doktor B (imię ukryte ze względów prawnych). Niestety 5 lat później dały znać o sobie powikłania. W sierpniu 2016r. w szpitalu w Rudnej Małej endoproteza, która uległa obluzowaniu została wyciągnięta. Wstawiono spacer czyli wałeczek mający wypełniać pozostałą wolną przestrzeń. Jest to rozwiązanie tymczasowe. Noga nie może być obciążana w żaden sposób. Wszczepienie kolejnej protezy nastąpiło dopiero lutego 2017 roku. Małżeństwo zgłasza się do innego lekarza, by skonsultować stan zdrowia. Stan zoperowanej nogi wzbudził niepokój ortopedy – Proszę to wyciągnąć, bo inaczej pani umrze – miał powiedzieć o endoprotezie lekarz. Zaniepokojone małżeństwo postanowiło wykonać badanie rany prywatnie. Wynik był szokujący. To gronkowiec. W szpitalu to przeoczyli. W 2018 roku została przeprowadzona kolejna operacja kolana. Wszystkie dotychczasowe operacje były wykonywane przez doktora B. Tak było i w tym wypadku. Pani Maria wymogła na nim wykonanie testu. Zostaje wybrany posiew z rany. Gronkowiec. Te testy powinny zostać wcześniej wykonane. Lekarz wyciąga protezę. Była obluzowana. Tłumaczy to uczuleniem na kobalt. Spacer zostaje wstawiony ponownie. I tak pozostało do dzisiaj. Małżeństwo próbowało dochodzić sprawiedliwości na drodze sądowej, jednak bez skutku. Pani Maria od dwóch lat nie chodzi. Na zdjęciu można zobaczyć jak to wygląda. Wyniszczona noga jest w gipsie. Tylko to ją trzyma wyprostowaną. Nabrzmiała stopa. W gipsie jest zostawione „okienko” do opatrywania rany. Jest to widok tragiczny. Ogromna pionowa szrama. Kilkadziesiąt centymetrów. Połapana szwami. Nie chce się goić. Skóra ma niepokojący ciemnawy kolor. Rana została zamazana, gdyż jest to zbyt drastyczne. Widząc ten przerażający obraz rodem z koszmaru człowiek się zastanawia czy to prawdziwa noga. Tak, to prawdziwa kończyna. Nie da się na niej chodzić ani nawet wesprzeć. W codziennym funkcjonowaniu pomaga jej mąż. Bez niego nie byłoby to możliwe. Oprócz niesprawnej nogi ma wiele poważnych schorzeń jak cukrzyca, nadciśnienie, problemy natury neurologicznej etc.

 

Uzasadnienie orzeczenia z grudnia 2019/dokument pochodzący ze zbiorów poszkodowanej

W zeszłym roku wraz z mężem, mając na uwadze jej ciężki stan zdrowia, postanowili złożyć wniosek o dodatek dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji do ZUS-u. Lekarz specjalista stwierdził, że podróż zagraża jej życiu. Wypełnił więc opinię o stanie zdrowia, tzw. OL-9. W stosownej rubryce zaznaczył, iż pacjentka nie jest zdolna do podróży. Wniosek i oświadczenie wraz z niezbędną dokumentacją medyczną wpłynął już we wrześniu 2019. W grudniu komisja odrzuciła prośbę o świadczenie. Co najdziwniejsze w orzeczeniu jest napisane, że zostało wykonane bezpośrednie badanie, podczas gdy pani Maria na komisji się nie pojawiła z powodu wyżej wymienionych przyczyn. Tego samego miesiąca małżeństwo złożyło odwołanie. Zapytaliśmy regionalnego rzecznika ZUS w województwie podkarpackim, Wojciecha Dyląga o orzeczenie komisji. Rzecznik unika odpowiedzi na pytanie zasłaniając się ochroną danych osobowych. Zamiast tego otrzymaliśmy zdawkową odpowiedź opisującą warunki i procedury dotyczące stwierdzenia niezdolności do samodzielnej egzystencji. Dokładnie 8 maja br. komisja stwierdziła, że niezdolność do samodzielnej egzystencji nie występuje. Jeszcze w 2016r. lekarz orzecznik stwierdził, iż jest ona osobą okresowo całkowicie niezdolną do pracy. Od tego czasu stan zdrowia Marii się pogorszył. Niestety lekarze orzecznicy zdają się tego nie zauważać. Na obecną chwilę wstawienie kolejnej endoprotezy nie jest możliwe. Nawracająca infekcja i 4 operacje doprowadziły do znacznego skrócenia kości. Para małżonków czeka na zabieg, który pozwoli usztywnić nogę. Będzie się na niej można przynajmniej podpierać.

Gabriel Łowicki


 

Wojsko dla tych, którzy stracili prace

0

Od 15 czerwca ruszają w Wojsku Polskim szkolenia rezerwistów, którzy chcą podtrzymać swoje umiejętności, jak i osób, dla których będzie to pierwszy kontakt z Siłami Zbrojnymi. Zgłoszenia ochotników, którzy w ostatnim czasie ze względu na epidemię koronawirusa utraciły pracę, będą traktowane priorytetowo.

W trakcie ćwiczeń, rezerwiści i kandydaci na żołnierzy otrzymają pełne wyżywienie i będą kwaterowani na terenach jednostek. Rezerwiści, czyli osoby, które odbyły zasadniczą służbę wojskową lub mają już przyznany stopień wojskowy mogą liczyć na miesięczne wynagrodzenie od 3,5 tysiąca złotych. Osoby dla których będzie to pierwszy kontakt z wojskiem będą odbywać swoje ćwiczenie w ramach tak zwanej służby przygotowawczej. Miesięczne wynagrodzenie wynosi w takim przypadku 1,2 tys. zł plus dodatkowe 2,6 tys. zł na zakończenie ćwiczeń. Dodatkowo uzyskają oni status żołnierza rezerwy i będą mogli starać się o zatrudnienie w Wojsku Polskim.

Wprowadzone dzięki decyzji ministra obrony narodowej rozwiązanie to realne wsparcie dla osób, których domowe budżety ucierpiały w wyniku epidemii oraz realne wzmocnienie dla Sił Zbrojnych RP.

W celu uzyskania szczegółowych informacji można kontaktować się z Wojskową Komendą Uzupełnień w Jarosławiu. Można też skorzystać z infolinii. 261 165 223 to nr tel. dla żołnierzy rezerwy, 261 165 221 dla chętnych do służby przygotowawczej.

opr. erka

 

Wykoście wszędzie, a nie tylko w centrum

0

Mieszkańcy Jarosławia interweniują w sprawie utrzymania zieleni miejskiej. – Trawa w pas. Dziecko może się w niej zagubić – zwraca uwagę Czytelnik opisując skarpę za Szkołą Podstawową nr 10. Podobne uwagi docierają z ul. Bocznej Sanowej i z os. Kopernika

Mieszkańcy mówią o niechlujnie wykoszonych trawnikach. Zapewniają, że interweniowali w Ratuszu ale nie wszystkie ich uwagi przyniosły skutek w postaci usunięcia zarośli. – Skarpa za terenem szkolnym nie należy do miasta, stanowi własność prywatną. Miasto nie ma możliwości prawnych utrzymywania prywatnych nieruchomości – odpowiada Grażyna Strzelec, dyrektor Wydziału Gospodarki Nieruchomościami, Mieniem Komunalnym i Ochrony Środowiska w Urzędzie Miasta Jarosławia. Dyrektor potwierdza, że stan utrzymania terenu pozostawia wiele do życzenia. – Niestety nie znamy miejsca pobytu (adresu zamieszkania, czy adresu korespondencyjnego) właścicieli tej działki – wyjaśnia. Władze miasta nie mają więc możliwości interweniować u właściciela i prosić o uprzątnięcie. W przypadku działek, których właściciel bądź zarządca jest znany służby miejskie kierują pisma interwencyjne z prośbą o uprzątnięcie/wykoszenie. Na tym kończą się możliwości Ratusza.

Miejsc należących do prywatnych właścicieli, o które nikt nie dba a nawet traktuje jak wysypisko śmieci jest w mieście sporo. To nie tylko okolice os. Kopernika i bocznych ulic. Służbom miejskim trudno się nawet doprosić o uporządkowanie okolic wiaduktu kolejowego przy ul. Elektrownianej choć terenem zarządza spółka PKP.

Iga Kmiecik, rzecznik prasowy burmistrza Jarosławia zapewnia, że wszystkie sygnały dotyczące utrzymania zieleni miejskiej i ogólnie porządku są sprawdzane, a ewentualne zaniedbania usuwane. – Po naszych interwencjach uprzątnęli duży park -potwierdzają mieszkańcy. W przypadku interwencji przekazywanych do UM, czy do Gazety Jarosławskiej najlepiej w miarę dokładnie określić miejsce. Warto zrobić fotografię. Pomoże to w ustaleniu, czy teren należy do miasta, czy jest własnością prywatną.

erka


 

 

Komisarz Ryszard Tyka zastępcą komendanta

0

1 czerwca komisarz Ryszard Tyka zgodnie z decyzją nadinspektora Henryka Moskwy, Komendanta Wojewódzkiego Policji w Rzeszowie został powołany na stanowisko Zastępcy Komendanta Powiatowego Policji w Jarosławiu.

 

Komisarz Ryszard Tyka służbę w Policji rozpoczął w 1994 r. w jednej z Komend Rejonowych Policji w Warszawie. W 1997 r. trafił do Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu, gdzie początkowo związany był z wydziałem prewencji, a następnie z wydziałem kryminalnym. W 2006 r. objął stanowisko kierownika ogniwa rewiru dzielnicowych, w 2010 r. został mianowany na stanowisko Zastępcy Naczelnika Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego, a od 2011 r. pełnił funkcję Naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego. W 2017 r. objął stanowisko Naczelnika Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego. W 2018 r. został powołany na stanowisko I Zastępcy Komendanta Powiatowego Policji w Leżajsku. Do jarosławskiej komendy powrócił w lutym 2020 r. jako pełniący obowiązki Zastępcy Komendanta Powiatowego Policji w Jarosławiu.

Tyka z wykształcenia jest pedagogiem, absolwentem Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi oraz Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie. W 2019 r. roku ukończył studia podyplomowe z zakresu Zarządzania zasobami ludzkimi. Odznaczony medalem srebrnym za długoletnią służbę, nadanym przez Prezydenta RP oraz brązową odznaką „Zasłużony Policjant”.

EK/KPP

 

 

Jest termin wyborów. Są nowi kandydaci

0

Już wiadomo, kiedy odbędą się wybory prezydenckie. Marszałek Sejmu Elżbieta Witek poinformowała o nowym terminie – to niedziela, 28 czerwca. Głosować będziemy mogli w lokalach wyborczych lub korespondencyjnie.

 

Termin rejestracji komitetów upłynął 5 czerwca. Jest ich aż 22. Są to komitety: Piotra Stanisława Bakuna, Roberta Biedronia, Krzysztofa Bosaka, Marcina Bugajskiego, Rolanda Dubowskiego, Andrzeja Dudy, Sławomira Grzywy, Szymona Hołowni, Marka Jakubiaka, Władysława Kosiniaka-Kamysza, Wiesława Lewackiego, Mirosława Piotrowskiego, Andrzeja Dariusza Placzyńskiego, Leszka Samborskiego, Grzegorza Sowy, Romualda Starosielca, Kazimierza Świtonia, Pawła Tanajno, Rafała Trzaskowskiego, Krzysztofa Urbanowicza, Jerzego Walkowiaka i Stanisława Żółtka. Do usunięcia wad PKW wezwała dwa komitety: Waldemara Włodzimierza Witkowskiego i Zbigniewa Antoniego Wesołowskiego. Natomiast komitetowi Andrzeja Voigta Komisja odmówiła rejestracji. 10 czerwca minie z kolei czas na rejestrację kandydatów. Wtedy przekonamy się, spośród ilu kandydatów będziemy ostatecznie wybierać. W trudniejszej sytuacji znalazł się Rafał Trzaskowski, który w wyścigu o fotel prezydencki zastąpił Małgorzatę Kidawę-Błońską. Na zebranie 100 tys. podpisów poparcia pod kandydaturą miał zaledwie tydzień, podczas gdy inni kandydaci ten etap mają już za sobą. Mogą złożyć podpisy zebrane wcześniej, przed pierwszym terminem wyborów, 10 maja.

 

Będzie bezpieczniej?

Projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia zakłada, że członkowie obwodowych komisji podczas wyborów prezydenckich otrzymają jednorazowe rękawiczki, półmaski i przyłbice. Pomieszczenia mają być wietrzone, a powierzchnie np. urn dezynfekowane. Samo głosowanie będzie możliwe zarówno w lokalu, jak i korespondencyjnie. Wyborca sam będzie mógł zdecydować, jak odda swój głos. Co jednak ważne, do 21 czerwca na wniosek ministra zdrowia Państwowa Komisja Wyborcza będzie miała możliwość wydania uchwały, która zarządzi głosowanie wyłączne korespondencyjne na terenie co najmniej gminy lub jej części, jeśli na tym terenie nastąpi nagłe i znaczące pogorszenie sytuacji epidemicznej.

 

Kalendarz wyborczy

Zgodnie z nowym kalendarzem wyborczym, 13 czerwca minie termin na zgłaszanie konsulom zamiaru głosowania korespondencyjnego za granicą, a 16 czerwca na zgłaszanie komisarzowi wyborczemu, za pośrednictwem urzędu gminy, zamiaru głosowania korespondencyjnego w kraju. Do 26 czerwca jest czas na zgłoszenie zamiaru głosowania korespondencyjnego przez wyborców podlegających w dniu głosowania obowiązkowej kwarantannie, izolacji lub izolacji w warunkach domowych, którzy rozpoczęli podleganie obowiązkowej kwarantannie, izolacji lub izolacji w warunkach domowych po 5 dniu przed dniem wyborów. Również do 26 czerwca wyborcy głosujący korespondencyjnie w kraju będą mieli czas na wrzucenie kopert zwrotnych do nadawczych skrzynek pocztowych.

 

Głosowanie

28 czerwca w godzinach od 7 do 21 odbędzie się głosowanie w lokalach wyborczych. Wtedy też możliwe będzie dostarczenie kopert zwrotnych od głosujących korespondencyjnie przez Pocztę Polską oraz urzędy gmin do właściwych obwodowych komisji wyborczych. Możliwe będzie także dostarczenie kopert zwrotnych przez wyborców osobiście lub za pośrednictwem innych osób do właściwych obwodowych komisji wyborczych.

DP

 

Ognisko koronawirusa wygaszone

0

– Nie mamy żadnego dodatniego wyniku. Mieszkańcy podeszli poważnie do zagrożenia i udało się zapobiec rozprzestrzenianiu się koronawirusa – mówił w poniedziałek Andrzej Homa, wójt gm. Chłopice. W niedzielę, 31 maja, było w tej gminie aż pięć zakażeń. Koronawirusa wykryto u kobiety w sile wieku, dwóch nastolatków, dziecka i u starszej kobiety. W gminie zawieszono zajęcia w szkołach, a z urzędem można było kontaktować się telefonicznie lub mailowo.

Po wykryciu koronawirusa skierowano na kwarantannę mających kontakt z zarażonymi. Pobrano też próbki do badań od około 50 osób. Już w piątek wójt mówił o zażegnaniu ogniska zakażeń, ale wzywał też do ostrożności i odpowiedzialności. Wyniki testów potwierdzały jego słowa. – Wszystkie ujemne – cieszył się A. Homa, ale czekał na potwierdzenie drugim badaniem. Próbki zbierano pod koniec tygodnia. W poniedziałek potwierdziły się przewidywania wójta. Nie było kolejnych zarażeń. – Do końca tygodnia pracujemy jeszcze z ograniczeniami. Od następnego poniedziałku urząd wraca do normalnego funkcjonowania dbając o zabezpieczenia wprowadzone już wcześniej – zapewniał wójt.

Z informacji przekazanej w poniedziałek, 8 czerwca o godz. 10 przez Adama Sidora Podkarpackiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Rzeszowie wynika, że na Podkarpaciu stwierdzono trzy nowe przypadki zarażenia koronawirusem. Jest to mężczyzna w sile wieku z powiatu jarosławskiego oraz starsza kobieta i mężczyzna z Rzeszowa. W szpitalu w Łańcucie zmarła starsza kobieta z powiatu kolbuszowskiego.

Do tej pory badaniami laboratoryjnymi potwierdzono na Podkarpaciu 394 przypadki zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2, 336 osób wyzdrowiało. Odnotowano 38 zgonów.

erka/UG Chłopice


 

Nie żyje kierowca autobusu

0

Nie żyje kierowca, który w czwartek, 4 czerwca zasłabł za kierownicą autobusu, a następnie wjechał do przydrożnego rowu.

 

Informację o tym zdarzeniu funkcjonariusze otrzymali o godzinie 4.30.

– Ze wstępnych ustaleń wynika, że 55-letni mieszkaniec gminy Wiązownica, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwległy pas ruchu, a następnie do przydrożnego rowu – mówi asp. Anna Długosz, oficer prasowy KPP w Jarosławiu.

Na szczęście na pokładzie autobusu nie było pasażerów. Mężczyzna jadący za autobusem zatrzymał się i udzielił pomocy mężczyźnie. Na miejscu podjęto reanimację. Niestety życia 55-latka nie udało się uratować. Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze, kierowca autobusu miał problemy z sercem. Przyczyną tego zdarzenia mogło być zasłabnięcie.