Strona główna Blog Strona 429

ASF w Łazach Kostkowskich

0

Afrykański pomór świń dotarł do granic Jarosławia. W ubiegłym tygodniu stwierdzono chorobę w stadzie świń w Łazach Kostkowskich. W sierpniu ogniska pomoru zanotowano w Adamówce i Krasnem w powiecie przeworskim. Pierwsze w stadzie liczącym 35 sztuk trzody chlewnej. Drugie w stadzie złożonym z 7 sztuk. Choroba pojawiła się także w Łazach w gm. Laszki. Do prewencyjnego uboju trafiło 85 świń.

 

Intensywny odstrzał dzików, poszukiwanie padłych oraz szeroko zakrojona akcja informacyjna wśród rolników ma powstrzymać szerzenie się afrykańskiego pomoru świń. W sierpniu zanotowano kolejne ogniska pomoru wśród dzików w Adamówce i Krasnem w powiecie przeworskim.

W tym roku w powiecie przeworskim było 37 przypadków ASF. Wszystkie w gminie Adamówka. W powiecie jarosławskim był jeden w gminie Laszki. W sumie stwierdzono chorobę u 61 padłych bądź zastrzelonych dzików w pow. przeworskim i u jednego w powiecie jarosławskim.

Zgodnie z rozporządzeniem wojewody podkarpackiego w powiecie jarosławskim w tym roku ma zostać odstrzelonych 236 dzików. 217 już odstrzelono. W powiecie przeworskim zaplanowano 377. Zastrzelono już 353.

 

Strefy zagrożenia

Obszar zagrożenia ASF podzielono na trzy strefy: żółtą, czerwoną i niebieską. W pierwszej zagrożenie jest najmniejsze. W niebieskiej największe. W niebieskiej znajduje się gm. Adamówka i mała część gm. Sieniawa oraz gm. Wiązownica w obszarze położonym na północ od drogi 867. Strefa czerwona to reszta gm. Sieniawa i część gm.Tryńcza oraz gm. Laszki i część gm. Radymno i Wiązownica. W strefie żółtej znalazła się gm. Chłopice, Rokietnica, gmina miejska Jarosław oraz część Jarosławia i gm. Radymno. W powiecie przeworskim reszta obszaru jest zakwalifikowana do strefy żółtej.

Informacje o zabezpieczeniu swojej hodowli przed pomorem rolnicy znajdą na stronie nadzoru weterynaryjnego https://www.wetgiw.gov.pl/nadzor-weterynaryjny/afrykanski-pomor-swin.

erka/Fot. DP


 

 

 

Nowy duch z drużynie Eurobud JKS

0

W najbliższą środę, 9 września rusza PGNiG Superliga Kobiet. Osiem najlepszych w kraju zespołów kobiecej piłki ręcznej będzie walczyć o Puchar Superligi. Jarosławskie szczypiornistki z Eurobud JKS zmierzą się w inauguracyjnym spotkaniu z drużyną MKS Perła Lublin. -Zespół jest gotowy do walki. Wzmocniona drużyna pod kierunkiem nowego szkoleniowca rozpoczyna mecze z dużymi nadziejami na sukcesy – zapewnia Bożena Łanowy, prezes Klubu Eurobud JKS.

 

W dobie zagrożenia koronawirusem i związanych z tym obostrzeń mecze Superligi będą transmitowane przez TVP Sport oraz przez telewizję internetową zobaczTV. Relacja ze środowego meczu rozpocznie się o godz. 17.35.
– Liczymy, że rozpoczynające się rozgrywki Superligi zakończymy z lepszym wynikiem niż w roku ubiegłym. Wtedy zajęliśmy piątą pozycję. Mogę natomiast zapewnić, że naszym kibicom dostarczymy dużo pozytywnych emocji – mówi prezes klubu. – Piłka ręczna jest wpisana w jarosławską tradycję. Naszym celem jest ją kontynuować i w pierwszym rzędzie dorównać do sukcesów, jakie przed laty odnosiły jarosławskie szczypiornistki. To m.in. brązowy medal Mistrzostw Polski, finał Pucharu Polski, czy udział w europejskich rozgrywkach. A potem chcemy iść dalej – dodaje B. Łanowy.

Bożena Łanowy, prezes Eurobud JKS Jarosław liczy, że zespół powalczy o najwyższe trofea.

W sezonie 2019/2020 seniorki Eurobud JKS Jarosław zajmowały czwarte miejsce w najwyższej w kraju klasie rozgrywkowej – PGNiG Superlidze Kobiet. W momencie przerwania rozgrywek w marcu tego roku zajęły piątą pozycję.
Podstawowy zespół rozpoczynający nowy sezon składa się z 13 zawodniczek; Sylwii Matuszczyk, Valentiny Nestsiaruk, Olesji Parandij, Aleksandry Zimny, Sandry Guziewicz, Małgorzaty Ciąćka, Katarzyny Kozimur, Martyny Żukowskiej, Julii Pietras, Olesii Donets, Karoliny Szczurek, Kingi Strózik i Aleksandry Szymborskiej. Od pierwszego meczu zespół poprowadzi Reidar Moistad, nowy trener Eurobud JKS Jarosław, ale osoba dobrze znana fanom piłki ręcznej. Asystować mu będzie Monika Cholewa.

 

Transfery
Karuzela transferowa, która rusza przed rozpoczęciem każdego sezony już się zakończyła. W jarosławskim zespole poczyniła sporo zmian, ale jak zapewniają władze klubu proces licencyjny został zakończny pozytywnie i Eurobud JKS Jarosław uzyskał licencję do gry w Superlidze.
W jarosławskiej drużynie pojawiła się Sylwia Matuszczyk, zawodniczka reprezentacji Polski występująca m.in. MTS Żory, AZS Koszalin Start Elbląg oraz MKS Lublin. Zdobywczyni brązowego medalu Mistrzostw Polski i trzykrotnego Mistrzostwa Polski oraz Pucharu Polski i Puchar Challenge Cup.
Drugą szczypiornistką wzmacniającą zespół jest Aleksandra Zimny. Również reprezentantka kraju, ale mająca spore doświadczenie z parkietów norweskich. Jest srebrną i brązową medalistką Mistrzostw Polski. Ma na koncie także brązowy medal Mistrzostw Norwegii. Występowała w MKS Kusy Szczecin, SPR Pogoń Szczecin oraz norweskich Storhamar i Volda HK.
Zagra także reprezentantka Białorusi Valentina Nestsiariuk. Pięciokrotna zdobywczyni Mistrzostw Białorusi z klubem BNTU Region Mińsk. Zdobyła również pięciokrtnie Mistrzostwo Polski oraz dwukrotnie Puchar Polski z MKS Lublin. Wcześniej grała w AZS Koszalin.
Eurobud JKS wzbogacił się także o Olesia Parandii z Korony Handball Kielce i Małgorzatę Ciąćka z Varsowia Warszawa (SMS Płock). Doszła także Sandra Guziewicz z MTS Kwidzyn, a klub czyni starania o pozyskanie jeszcze jednej zawodniczki – rozgrywającej.

Drużynę jarosławskich szczypiornistek prowadzi Reidar Moistad.

Nowy trener
Reidar Moistad, który już objął obowiązki pierwszego trenera jarosławskich szczypiornistek jest znaną postacią w polskiej piłce ręcznej. Ma też doświadczenia z klubami duńskimi i norweskimi. Pracował z reprezentacjami juniorek i seniorek. Prowadził Energa AZS Koszalin, jeden z zespołów PGNiG Superligi. Od 2019 roku jest asystentem I trenera Reprezentacji Polski Kobiet Kobiet.

W następnym numerze Gazety Jarosławskiej przedstawimy rozmowę z Reidarem Moistadem, nowym trenerem Eurobud JKS Jarosław

Pierwszy mecz w Jarosławiu odbędzie się 18 września. Eurobud JKS zagra z drużyną Piłka Ręczna Koszalin. Ze względu na obostrzenia na halę może wejść tylko 213 kibiców. W następnych meczach ilość widzów ograniczona do połowy pojemności trybun tj. do 400 osób.
erka/Fot. Eurobud JKS

 

Brąz Leśnickiej w Grand Prix Pomorza

0

BIEGI: W ostatni weekend wakacji zawodnicy Azymutu Dębów wzięli udział w ogólnopolskich zawodach w biegu na orientację Grand Prix Pomorza w Gdyni.

 

Ekipa Azymutu dzielnie walczyła w zawodach, które składały się z trzech biegów odbywających się w trzy dni. Najlepszy wynik osiągnęła Agnieszka Leśnicka, która biegając w kategorii juniorek zajęła 3 miejsce.

 

Pogrom Orła. JKS zdobył cenne punkty

0

Piłka nożna IV liga: Piłkarze Orła Przeworsk wysoko przegrali na własnym stadionie z Karpatami Krosno. Cenne punkty z Sędziszowa przywieźli natomiast gracze JKS-u Jarosław. Remisem zakończył się natomiast pojedynek Startu Pruchnik z Sokołem Kolbuszowa Dolna. Pierwszej porażki doznał zespół Piasta Tuczempy.

 

Orzeł Przeworsk – Karpaty Krosno 1:5 (1:2)

Bramki: 0:1 Dziadosz 25, 1:1 Lech 28, 1:2 Król 45+3-karny, 1:3 Czelny 60, 1:4 Asante 76, 1:5 Asante 90+3.

Orzeł: Kurosz – Najsarek, Pikuła, Andreasik (84 Bogacz), Broda – Flis (72 Dec), Gwóźdź (62 Boratyn), Obłoza, Lech ż, Bednarz (72 Wilk) – Czyrny ż.

Karpaty: Krawczyk – Król (83 Pelczar), Stasz, Zych (57 Asante), Sikorski – Czelny (67 Kozubal), Stańko, Fundakowski (67 Ramiro), Wajs (78 Blezień) – Gierlasiński, Dziadosz.

Sędziował Ziemba (Rzeszów). Widzów 220.

 

Początek spotkania nie zwiastował aż takich kłopotów Orła. Przeworski zespół miał nawet okazje na zdobycie gola. Niestety gospodarze popełniali sporo błędów. Karpaty wyszły na prowadzenie po trafieniu Dziadosza. Orzeł szybko odpowiedział celnym uderzeniem Lecha. Niestety później gra miejscowych zupełnie się posypała. – Rozdajemy prezenty jak w klasie okręgowej. Mogę nie mieć pretensji do zawodników ofensywnych, bo próbowali, stwarzali sytuacje. W defensywie niestety brak jakości, za dużo błędów

i to boli, to przekłada się na nasze porażki. – powiedział trener Orła, Grzegorz Sitek.

Lechia Sędziszów – JKS Jarosław 1:2 (0:0)

Bramki: 0:1 Kopcio 79, 0:2 Stankiewicz 85, 1:2 O. Ćwiczak 90+3.

Lechia: Ł. Ćwiczak ż – B. Posłuszny, Linek, Lesiński, Al. Czółno ż – J. Posłuszny, Malisiewicz (70. Rogóż), Salamon (46 Róg), Urbaniak (60 Branas), Potwora – Makuch (46 O. Ćwiczak).

JKS: Siryk – Ptasznik, Szakiel, Borowski, Bartnik ż – Soczek (62 Kopcio), Sobolewski ż, Brodowicz (88 Mliczak), Stankiewicz – Raba (90 Bugryn), Rączka (73 Socha).

Sędziował Szczur (Krosno). Widzów 200.

 

Jarosławianie zagrali dobry mecz w Sędziszowie, a przy odrobinie szczęścia mogli wygrać nawet wyżej. Przy lepszej skuteczności już w pierwszej połowie czarno-niebiescy mogli mieć ustawiony wynik. Najlepsze okazje zmarnowali Rączka i Stankiewicz. Jednak co się odwlecze to nie uciecze. Po zmianie stron JKS dwukrotnie pokonał bramkarza Lechii, gospodarzom pozwalając jedynie na honorowego gola, tuż przed końcem meczu. – JKS wygrał zasłużenie, był lepszym zespołem. Musimy szukać punktów w kolejnych spotkaniach – powiedział Jakub Chorąży, kierownik Lechii.

 

Piast Tuczempy – Polonia Przemyśl 2:3 (1:1)

Bramki: 0:1 Zanko 9, 1:1 Kloc 18-karny, 2:1 Barszczak 69, 2:2 Głuszko 71, 2:3 Sedlaczek 75.

Piast: Buła – Wielgosz ż, Demski ż, Sobol, Stopyra (46 Tyrawski), Buczkowski, Sas (86 Strawa), Kloc ż (76 Wota), Czub, Kogut, Barszczak.

Polonia: Cisek – Czuryk, Zanko, Kuźniar ż, Szpilka (39 Błahuciak, 45+3 Janas ż), Głuszko, Wanat, Kowalski, Valihura (86 Popynaka), Sedlaczek ż (83 Solarz), Stopa (66 Gielarowski).

Sędziował Pachołek (Lubaczów). Widzów 150.

 

Polonia przerwała piękną serię Piasta, który zanotował aż 19 meczy bez porażki. – Kiedyś trzeba przegrać – mówili po meczu kibicie w Tuczempach. Spotkanie mogło się podobać, nie brakowało w nim emocji i zwrotów akcji. Polonia objęła prowadzenie w już w 9 minucie, ale Piast wyrównał z rzutu karnego Kloca. W drugiej połowie wygrywał po bramce Barszczaka. Radość trochę zdekoncentrowała nasz zespół, bo szybko dał sobie strzelić gola na remis, a chwilę potem po niesamowitym uderzeniu z 35 metrów Sedlaczka znowu przegrywał i tak już zostało do końca.

Nasi na remis

0

Piłka nożna III liga: Zarówno Wólczanka Wólka Pełkińska jak i Sokół Sieniawa zremisowały swoje spotkania. Mecz Wiązownicy został przełożony. Na czele tabeli dwie Wisły. Lideruje puławska tuż za nią ta z Sandomierza.

 

Wólczanka zaczęła mecz wyśmienicie, bo już po pierwszej akcji wyszła na prowadzenie. Rzut karny podyktowany za zagranie ręką wykorzystał Pietluch. W drugiej połowie nasz team podwyższył wynik, gdy na strzał z narożnika pola karnego zdecydował się Olejarka, piłka odbiła się jeszcze od słupka, ale bramkarz Podlasia nie mógł już nic zrobić. Nic wtedy nie zapowiadało kłopotów i sytuacji w której miejscowi musieliby ratować wynik. Niestety prowadzenie chyba zbyt mocno rozluźniło ekipę Wólczanki. Po wolnym w 59 minucie goście zdobyli kontaktowego gola, a w 78 minucie doprowadzili do remisu, po indywidulanej akcji Kocoła. Na pięć minut przed końcowym gwizdkiem rywale byli już na plusie, za sprawą znakomitego uderzenia z dystansu Kosieradzkiego. Gospodarze byli mocno zaskoczeni, ale zachowali zimną krew i zdążyli jeszcze strzelić na remis. Na listę strzelców wpisał się Wrona.

 

 

Podhale Nowy Targ 1-0 KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski
Michał Grunt 37
Wólczanka Wólka Pełkińska 3-3 Podlasie Biała Podlaska  
Krzysztof Pietluch 2 (k), Mateusz Olejarka 52, Krystian Wrona 90 – Kamil Kocoł 59, 77, Jarosław Kosieradzki 85
Jutrzenka Giebułtów 0-6 Avia Świdnik  
Damian Szpak 23, 69, Paweł Uliczny 43 (k), Eryk Ceglarz 56, Dominik Maluga 74, Patryk Drozd 78
Chełmianka Chełm 0-0 Cracovia II  
Wisłoka Dębica 3-0 Orlęta Radzyń Podlaski  
Sebastian Fedan 1, Damian Łanucha 4 (k), Dawid Sojda 17
Lewart Lubartów 2-2 Sokół Sieniawa  
Krystian Żelisko 48, 50 – Bartłomiej Purcha 22, 66
Siarka Tarnobrzeg 2-1 Wisła Puławy  
Bartosz Sulkowski 25 (k), Kamil Kargulewicz 77 – Łukasz Kacprzycki 14 (k)
Wisła Sandomierz 1-1 ŁKS Łagów  
Tomasz Wojcinowicz 50 – Amarildo Balotelli 73
Hetman Zamość 1-1 Stal Stalowa Wola  
Rafał Kruczkowski 26 (k) – Michał Fidziukiewicz 85

 

 

  Nazwa M. Pkt. Z. R. P. Bramki
1.  Wisła Puławy 8 21 7 0 1 21-10
2.  Wisła Sandomierz 7 17 5 2 0 16-6
3.  Sokół Sieniawa 7 15 4 3 0 15-8
4.  ŁKS Łagów 8 13 3 4 1 12-8
5.  Podhale Nowy Targ 4 12 4 0 0 5-0
6.  Avia Świdnik 7 12 4 0 3 18-9
7.  Wisłoka Dębica 8 10 3 1 4 10-12
8.  Siarka Tarnobrzeg 7 9 2 3 2 11-6
9.  Lewart Lubartów 8 9 2 3 3 13-13
10.  Chełmianka Chełm 8 9 2 3 3 9-10
11.  Wólczanka Wólka Pełkińska 6 7 2 1 3 14-14
12.  Podlasie Biała Podlaska 5 7 2 1 2 9-13
13.  Stal Stalowa Wola 4 7 2 1 1 8-7
14.  Orlęta Radzyń Podlaski 6 7 2 1 3 5-9
15.  Stal Kraśnik 7 7 2 1 4 9-13
16.  KS Wiązownica 7 7 2 1 4 10-17
17.  Cracovia II 7 7 2 1 4 4-8
18.  KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 6 6 2 0 4 7-9
19.  Korona II Kielce 7 6 2 0 5 9-13
20.  Jutrzenka Giebułtów 3 3 1 0 2 2-9
21.  Hetman Zamość 8 2 0 2 6 4-17

Powiat przeworski w żółtej strefie

0

Nową listę czerwonych i żółtych stref ogłosiło Ministerstwo Zdrowia. – W porównaniu do poprzedniego tygodnia w obu strefach mamy tylko 10 powiatów – powiedział na konferencji prasowej w piątek wiceszef resortu Waldemar Kraska.

 

Aktualnie czerwone strefy:

– Nowy Sącz

– powiat limanowski

– powiat pajęczański.

 

Żółte strefy:

– powiat nowosądecki

– powiat łowicki

– powiat lipski

– powiat kolski

– powiat konecki

– powiat przeworski

– powiat kłobucki.

 

 

 

Trzęsienie ziemi w Eurobud JKS. Odchodzi trener i rozgrywająca

0

Za nieco ponad tydzień startuje superliga piłki ręcznej. Jarosławski Eurobud JKS miał grać pierwszy mecz z Perłą Lublin, aktualnym mistrzem Polski. Spotkanie miało być nawet transmitowane w TVP Sport. Tymczasem z jarosławskiego klubu nagle odchodzi trener oraz jedna z najlepszych zawodniczek, a klub ma problemy z nazbieraniem podstawowego składu. Drużyna, której udało się dostać do krajowej czołówki jest w rozsypce. Czy uda im się pozbierać?

 

Przypomnijmy, że Słowacki szkoleniowiec oraz Ukraińska rozgrywająca trafili do Jarosławia w 2017 roku dzięki działaczom SPR JKS Jarosław i wspólnie wywalczyli awans do superligi. SPR JKS zbudował zespół na superligę w poprzednim sezonie i przygotował organizacyjnie start rozgrywek. Drużyna, którą zakontraktowali działacze SPR JKS zajęła w superlidze 5 miejsce. Ostatecznie spółka Eurobud JKS, która powstała na potrzeby gry w najwyższej polskiej lidze, mimo początkowej współpracy z SPR JKS poinformowała, że jest nowym klubem i z SPR JKS nie ma nic wspólnego.

Zdaniem działaczy SPR JKS nie wywiązała się jednak ze wszystkich ustaleń i mimo próśb wyjaśnienia tych kwestii pozostała na nie „głucha”. Prezesem spółki był początkowo Tomasz Urban, potem jego miejsce zajął Robert Wiśniewski. Natomiast jako prezesa klubu spółka podaje Bożenę Łanowy, która, co ciekawe jest równocześnie wiceprzewodniczącą Rady Miasta Jarosławia.

Eurobud JKS przed nowym sezonem postawił na armię zaciężną, w zespole nie została ani jedna zawodniczka rodem z Jarosławia, nie ma też młodzieży. Nie wiedzieć czemu klub rozstał się choćby z utalentowaną bramkarką Annąmarią Musakovą, która z Jarosławiem związała się na dłużej. Eurobud JKS wciąż korzysta też z logo, do którego prawa autorskie ma SPR JKS. O tym, że w zespole spółki działo się coś nie tak w Jarosławiu „huczało” już od jakiegoś czasu. Świadczyć mogą o tym choćby wpisy kibiców na profilu facebookowym fan clubu. Ostatecznie okazało się, że tuż przed rozgrywkami z pracy zrezygnował trener Vit Teleky.

– Tak, można powiedzieć, że zrezygnowałem. Od pewnego czasu nie układała się nam współpraca z asystentką. Nie chcę tego roztrząsać medialnie, ale nie zgadzaliśmy się co do sposobu prowadzenia zespołu. To Monika Cholewa chciała decydować o wszystkim, ja się nie zgodziłem, ale zarząd nie reagował – kwituje Vit Teleky. Wspomniana Monika Cholewa trafiła do klubu też dzięki działaczom SPR JKS, po tym jak w dość niejasnych okolicznościach rozstała się z TS MKS San, czyli innym klubem piłki ręcznej (dziś TS MKS San i SPR JKS działają już razem – przyp. red.). – Gdy powstała spółka stała się bardzo „ważna” – mówi jedna z zawodniczek, która chce pozostać anonimowa. Kolejnym szokiem jest rezygnacja Nataly Turkalo, podstawowej rozgrywającej zespołu. Kto poprowadzi zdziesiątkowaną drużynę? Mówi się, że klub szuka trenera, ale równocześnie kurs uprawniający do prowadzenia zespołu na tym szczeblu rozgrywek kończy Monika Cholewa…

ts, Fot. FB SPR JKS

 

 

JKS pikuje w dół. Piast wciąż liderem

0

Piłka nożna IV liga: Po naprawdę dobrym początku sezonu piłkarze JKS-u Jarosław mają gorszy okres. Podopieczni Arkadiusza Barana przegrali kolejny mecz i zaczęli pikować w dół tabeli. Niespodzianką jest wynik ze Startem Pruchnik. Wciąż liderem jest natomiast Piast Tuczempy, który zaczyna uciekać swoim rywalom.

 

Legion Pilzno – Piast Tuczempy 1:2 (0:0)

Bramki: 0:1 Kloc 47-karny, 1:1 Dereń 54, 1:2 Kloc 65-karny.

Legion: Kochan ż – Tragarz, Słota, Buras, Pęcak, Wolański (85 Bieszczad), Manzo, Dereń (75 Kozioł), Barycza, Mazur, Sztuka (75 Barszcz).

Piast: Buła – Stopyra, Sobol, Demski ż, Barszczak (85 Strawa), Kloc ż, Czub (30 Krzysiński), Buczkowski, Pasaj ż, Wielgosz, Kogut.

Sędziował Kołodziej (Rzeszów). Widzów 100.

Lider nie miał łatwej przeprawy w Pilźnie. – W pierwszej połowie wyszliśmy chyba trochę przestraszeni, ale w drugiej było już lepiej. Mieliśmy w tym meczu olbrzymie kłopoty kadrowe, na ławce tylko jednego zawodnika z pola i bramkarza i w efekcie Patryk Strawa czyli nasz bramkarz musiał zastąpić Barszczaka. Było bardzo ciężko, ale wygraliśmy – komentował Marek Strawa, trener Piasta. Gospodarze próbowali już w pierwszej połowie zdominować pole gry, ale mieli problemy ze skutecznością. Przyjezdni natomiast wyczekiwali by zadać ciosy w odpowiednich momentach. W 47 minucie objęli prowadzenie po rzucie karnym, który skutecznie egzekwował Kloc. Legion dość szybko doprowadził do remisu, ale ostatnie słowo znowu należało do naszej ekipy. W 65 minucie po raz kolejny z rzutu karnego celnie przymierzył Kloc.

 

Głogovia Głogów Małopolski – JKS Jarosław 3:2 (2:2)

Bramki: 1:0 Chamera 2, 2:0 Kądziołka 22, 2:1 Raba 36, 2:2 Rączka 40, 3:2 Szymański 65.

Głogovia: Lipka ż – Bożek, Kozubek, Hus, Kłak – Pyrdek (90 Delekta), Chamera, Frankiewicz, Kądziołka – Szymański (81 Sarzyński ż), Tarała (72 Tarnowski ż).

JKS: Siryk – Ptasznik, Szakiel, Borowski, Raba – Soczek (63 Kopcio), Sobolewski, Brodowicz, Socha (76 Saramak), Oziębło (73 Stankiewicz) – Rączka (76 Aksamit).

Sędziował Mroczek (Mielec).

JKS powalczył w Głogovie. Mimo straty dwóch goli zdołał doprowadzić do remisu, ale miejscowi nie zamierzali oddać punktów. Mecz zaczął się fatalnie dla czarno-niebieskich. Już w 2 minucie nasz zespół musiał wyciągać piłkę z siatki. W 22 minucie gospodarze wygrywali 2-0 i wyglądało to źle. Jarosławianie opanowali jednak sytuację i jeszcze przed przerwą notowano remis. Niestety po zmianie stron JKS znowu oddał pole gry. W 65 minucie decydujące trafienie zaliczył Szymański i mimo prób naszej drużyny rezultat już się nie zmienił.

 

JKS Jarosław – Start Pruchnik 0:1

Bramka: 0:1 Jarosz 60

JKS: Siryk – Ptasznik ż, Borowski żżcz [71], Saramak (80 Mliczak), Bartnik – Aksamit (46 Soczek), Sobolewski ż, Brodowicz, Stankiewicz (46 Rączka), Raba – Kopcio (62 Socha).

Start: Czerwiński – R. Znamieńczyków, K. Mikłasz, Gemra – Czura (46 Drzymała), Pilch (88 Kochanowicz), Parawa, Jarosz (72 Tuleja), Kubas (69 Pich), Czarniecki (46 Benc) – Bochnak.

Sędziował Pająk (Mielec). Widzów 200.

Takiego wyniku się nikt nie spodziewał, bo zdecydowanym faworytem pojedynku byli jarosławianie. Tak też układał się mecz. JKS częściej był przy piłce, częściej atakował, ale nie wiele z tego wynikało. Rywale nastawili się bardziej na defensywę i szukali swoich okazji w kontratakach. O ile w pierwszej połowie mocno zamurowali bramkę, o tyle w drugiej części bardziej się otworzyli. O dziwo gospodarze tego nie wykorzystali, a w dodatku pozwolili drużynie z Pruchnika stworzyć kilka groźnych sytuacji. Tak było w 60 minucie gdy niepilnowany Albert Jarosz zdecydował się na strzał z narożnika pola karnego i futbolówka wpadła do siatki. JKS zerwał się do odrabiania straty jednak wciąż brakowało mu pomysłu. Co ciekawe pod koniec pojedynku przyjezdni mogli pokusić się o drugie trafienie, ale Wiktor Pilch przegrał sytuację sam na sam z bramkarzem jarosławian. Było to pierwsze wyjazdowe zwycięstwo piłkarzy Startu Pruchnik w ich historii na boiskach czwartoligowych.

ts/ fot. FB JKS

Moc Wólki w Świdniku, Wiązownica się stawiała

0

PIŁKA NOŻNA III liga :Wólczanka pewnie wygrała w Świdniku, Sieniawa ostatnio remisuje, natomiast Wiązownica stawiała się Podhalu, ale ostatecznie zeszła z boiska pokonana.

 

Avia Świdnik – Wólczanka Wólka Pełkińska 2:4 (0:2)

Bramki: 0:1 Pietluch 34, 0:2 Durda 41, 0:3 Durda 57, 1:3 K. Mroczek 60, 1:4 Matofij 70-karny, 2:4 Górka 89.

Avia: Sobieszczyk (61 Androsiuk) – Dobrzyński (61 Ceglarz), Mykytyn ż, Kursa ż, Niewęgłowski – Maluga (46 Oziemczuk), Wójcik (46 Drozd), Uliczny, B. Mroczek – K. Mroczek ż (73 Górka), Białek.

Wólczanka: Bieniek ż – Wach ż (75 Dusiło), Wrona, Pawłowski, Łazarz ż – Szczypek, Galara, Baran – Pietluch (68 Matofij) – Olejarka (66 Bała), Durda (66 Gul).

Sędziował Godek (Rzeszów). Widzów 300.

Wólczanka pokazała moc w Świdniku. Pierwszego gola dla naszego zespołu zdobył Pietluch, potem dwa razy bramkarza Avii pokonał Durda. To skutecznie ostudziło zapędy gospodarzy, którzy zaczęli mecz z dużym animuszem. W 60 minucie gola dla miejscowych zdobył K. Mroczek, ale w odpowiedzi z rzutu karnego celnie przymierzył Matofij i było praktycznie po meczu. W ostatnich fragmentach na listę strzelców wpisał się jeszcze Górka.

 

KS Wiązownica – Podhale Nowy Targ 0:1 (0:1)

Bramka: 0:1 Grunt 34.

Wiązownica: Słysz – Szafar, Mac, Sokolenko, Kumor (46 Gliniak), Lorenc, A. Kasia, Rop, A. Gil (85 Bałanda cz [90, faul taktyczny]), Wydra, Buć ż (66 Michalik).

Podhale: Styrczula – Lewiński, Wajsak, Potoniec (70 Mrówka), Tonia, Mizia (58 Nawrot), Dudek, Skórski (58 Molis), Mianowany ż (70 Janiczak), Wójcik, Grunt (74 Misiura).

Sędziował Bińkowski (Skarżysko-Kamienna).

Podhale jak na faworyta przystało zrobiło swoje, ale beniaminek z Wiązownicy tanio skóry nie sprzedał. Przy odrobinie szczęścia gospodarze mogli już w pierwszej połowie pokusić się o gola, bo w doskonałych sytuacjach znaleźli się Kasia i Rop. Obaj jednak strzelali niecelnie. Podhale zdobyło jedyną jak się potem okazało bramkę w 34 minucie po dośrodkowaniu ze skrzydła i główce Grunta. Miejscowi postawili wszystko na jedną kartę, ale drużyna z Nowego Targu bardzo skutecznie się broniła.

 

Texom Sokół Sieniawa – Wisłoka Dębica 1:1 (1:1)

Bramki: 0:1 Łanucha 12-karnym 1:1 Kitliński 90+1-karny

Sokół: Zając – Grasza ż (70 Kloc), Kapuściński ż, Padiasek (2. Drelich), Lis (46 Skała ż) – Purcha ż, Burka, Jędryas – Majda, Kitliński, King (46 Hass).

Wisłoka: Libera ż – Rębisz (70 Kogut), Cabała, Makowski, Remut, Zygmunt ż – Prokop, Łanucha, Fedan, Sojda (70 Siedlik) – Palonek (63 Partyka ).

Sędziował Tomczyk (Jarosław). Widzów 400.

Remis dla Sokoła „wyrwał” Kietliński, który wykorzystał w doliczonym czasie gry rzut karny podyktowany za faul na Hassie. Wcześniej dużo sytuacji bramkowych nie było. Gra przez większą część spotkania toczyła się w środkowej strefie boiska. Wisłoka też trafiła z jedenastki, gdy w 12 minucie nieprzepisowo zatrzymany był Sojda.

ts/fot. FB/KS Wiązownica

Koronawirus „wygrał” w Jarosławiu

0

SIATKÓWKA: Zaplanowany na dwa dni turniej siatkarek w Jarosławiu, organizowany przez San-Pajdę został przerwany z powodu podejrzenia koronawirusa u jednej z zawodniczek.

 

Po blisko 6 tygodniach przygotowań pierwszoligowe siatkarki Sanu-Pajda Jarosław szykowały się do pierwszych sparingów. Prócz pierwszej drużyny w turnieju, który odbywał się w jarosławskiej hali MOSiR ze względów sanitarnych bez udziału publiczności zagrały jeszcze druga drużyna Sanu-Pajda oraz Grupa Azoty Jedynka Tarnów, Karpaty Krosno, Tomasovia Tomaszów Lubelski i Pogoń Proszowice. Po kilku meczach zawody zostały jednak przerwane. Okazało się, że jedna z zawodniczek może mieć koronawirusa. – Przerwaliśmy turniej, ponieważ istniało niebezpieczeństwo zakażenia koronawirusem. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że jedna z siatkarek naszych gości ma pozytywny wynik badania. Były zachowane wszelkie środki bezpieczeństwa, był podział na grupy, które miały osobne szatnie, osobne ścieżki, kanały komunikacji, żeby to ryzyko było mniejsze. Mimo wszystko stało się mówi Piotr Pajda prezes i trener naszego zespołu.

Okazuje się, że styczność z rywalkami, u których gra wspomniana zawodniczka miał drugi zespół Sanu-Pajda, w związku z tym od razu wprowadzono graniczenia i kwarantannę. Kilka zawodniczek zostało odesłanych do domów, aby uniknąć jakichkolwiek kontaktów z innymi osobami. Z nieoficjalnych informacji wynika, że zakażona siatkarka przyznała się do tego swojemu trenerowi już po rozegraniu dwóch meczy. W hali MOSiR na której na co dzień prócz siatkarek trenują między innymi piłkarki ręczne czy koszykarze przeprowadzono dezynfekcję. Zresztą zwiększony „rygor” sanitarny panuje na tym obiekcie od momentu jego ponownego otwarcia. W meczach, które zdołano rozegrać pierwszy zespół Sanu-Pajda bez trudu ograł drugoligową Pogoń 3-0. Jarosławianki przeważały w każdym elemencie gry. Z dobrej strony pokazały się nowe siatkarki naszego teamu, natomiast drugi zespół Sanu-Pajda, złożony z młodych zawodniczek przegrał z drugoligową Tomasovią 1-2. W pozostałych spotkaniach pierwszoligowiec z Tarnowa pokonał Tomasovię 2-1, zaś pierwszoligowe Karpaty równie pewnie ekipę z Proszowic 3-0.

ts, Fot. FB/San-Pajda