Strona główna Blog Strona 412

Setne urodziny pani Marii

0

Maria Iłowska z Jarosławia świętowała setną rocznicę urodzin.

 

Pani Maria urodziła się w Borysławiu w 1920 roku. Do 23. roku życia mieszkała w okolicach Lwowa. W 1943 roku wraz z rodziną przeniosła się do Strzyżowa, a rok później do Jarosławia, gdzie mieszka do dziś. W dniu setnych urodzin życzenia dostojnej jubilatce złożył burmistrz Waldemar Paluch.

– Bardzo się cieszymy, że w naszym mieście mamy 100-latkę. To wspaniałe, by dożyć takiego wieku w bardzo dobrej kondycji i z uśmiechem na ustach. Serdecznie pani gratulujemy i życzymy kolejnych 100 lat – mówił burmistrz W. Paluch wręczając pani Marii kwiaty oraz drobny upominek.

 

Opr. EK, fot. UM

Z życzeniami do pani Marii w dniu jej urodzin przybył burmistrz Waldemar Paluch.

 

Stadion MOSiR ma patrona

0

Modernizowany stadion MOSiR przy ul. Piekarskiej w Jarosławiu ma patrona. Decyzją radnych będzie nosić imię Mieczysław Haspla.

 

Patron obiektu, to wielokrotny mistrz Polski w biegu na 110 m przez płotki. Sportowiec urodził się w Jarosławiu 31 stycznia 1911 r., gdzie również uczęszczał do I Gimnazjum, które ukończył w 1932r. Studia rozpoczął w 1933r. na Akademii Medycyny Weterynaryjnej we Lwowie, gdzie trenował biegi przez płotki w Akademickim Związku Sportowym. Swoje pierwsze sukcesy odnosił w latach 30 ubiegłego wieku. W 1936 r. pobił rekord Polski w biegu na 110 m przez płotki. Podczas kampanii wrześniowej służył w 24 Pułku Artylerii Lekkiej. Po wojnie, w 1946 r., został mistrzem Polski, w tej samej konkurencji, na zawodach zorganizowanych w Krakowie. Później poświęcił się pracy zawodowej: w latach 1947-1948 był lekarzem weterynarii w Wojskach Ochrony Pogranicza, do 1950 pracował w Kępinie, następnie we Frysztaku od 1951 do 1954, następnie aż do emerytury w rodzinnym Jarosławiu. Tutaj też, 14 lutego 1991r., zmarł.

 

fot. /UMJ

 

Spoczywaj w pokoju księże Franciszku

0

W wieku 78 lat zmarł ks. prał. Franciszek Rząsa, wieloletni profesor WSD w Przemyślu, współzałożyciel Fundacji Pomocy Młodzieży „Wzrastanie”, niestrudzony opiekun i duszpasterz młodzieży oraz budowniczy Domu Ulgi w Cierpieniu im. św. Jana Pawła II.

 

Śp. Ks. Franciszek Rząsa urodził się 15 grudnia 1942 r. w Łowisku (powiat niżański). W czerwcu 1967 r. przyjął święcenia kapłańskie. Był wikariuszem w Polańczyku i Słocinie. Studia filozoficzne zwieńczone doktoratem podjął w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Był wykładowcą w Wyższym Seminarium Duchownym w Przemyślu oraz Sandomierzu. Dał się poznać jako twórca duszpasterstwa dla studentów, diecezjalny duszpasterz młodzieży i twórca Ruchu Apostolstwa Młodzieży. Ks. Franciszek zasłynął z wielu duchowych przedsięwzięć (np. pierwsza Droga Krzyżowa na Tarnicę, ewangelizacja Bieszczadów, liczne pielgrzymki na Jasną Górę). Był proboszczem w Sośnicy Jarosławskiej i Brzozowie, dziekanem dekanatu brzozowskiego oraz pierwszym dyrektorem Ośrodka Kultury i Formacji Chrześcijańskiej w Jarosławiu (Opactwo).Wraz z pątnikami ustawił na Tarnicy monumentalny, 7-metrowy krzyż. W 1991 r. założył Fundację Pomocy Młodzieży „Wzrastanie”. W 2003 r. w budynkach przy ul. Sanowej w Jarosławiu otworzył schronisko dla bezdomnych mężczyzn. Miejsce to nazwano Przystanią Matki Bożej Jasnogórskiej. W kolejnych latach dobudowano tam kaplicę Matki Bożej Bolesnej oraz rozbudowano schronisko. 11 lat temu udało się otworzyć Zakład Opiekuńczo-Pielęgnacyjny, a w 2017 r. – hospicjum im. św. Jana Pawła II. Cały zespół ośrodków przyjął wspólną nazwę: Dom Ulgi w Cierpieniu im. św. Jana Pawła II.

Ks. prał. Franciszek Rząsa zmarł w sobotę, 3 października. Msza św. pogrzebowa odbędzie się we wtorek, 6 października w kościele pw. św. Ignacego Antiocheńskiego i św. Maksymiliana Marii Kolbe w Łowisku (diec. rzeszowska) o godzinie 14.00. Ciało zmarłego spocznie na miejscowym cmentarzu.

 

Opr. EK

 

Stare remizy OSP: Remiza w Żurawiczkach

0

Oficjalnie Ochotniczą Straż Pożarną w Żurawiczkach założono w 1907 r., chociaż ochrona przeciwpożarowa wsi była zorganizowana już wcześniej. Straż posiadała sikawkę ręczną konną, co jak na owe czasy stanowiło nowoczesny sprzęt strażacki. Początkowo sikawka ta z powodu braku odpowiedniego pomieszczenia stała na zewnątrz, na posesji ówczesnego wójta Jana Rojka. Później chroniąc ją przed dewastacją, przechowywana była w drewnianej szopie przez cały okres międzywojenny. Dopiero po wojnie w 1945 r. czynem społecznym oraz za fundusze z imprez dochodowych wybudowano drewnianą remizę krytą dachówką, na dachu której umieszczono dzwonek alarmowy uruchamiany za pomocą sznura. Dodatkowo w budynku tym mieściła się również świetlica strażacka. Remiza ta służyła strażakom z Żurawiczek dość długo, bo aż do lat 70. XX w., kiedy to zrodziła się myśl o budowie nowej murowanej remizy strażackiej. Za pierwsze zgromadzone fundusze: datki oraz dochody z zabaw zakupiono 30 tys. szt. cegieł, następnie żwir i deski oraz przystąpiono do jej budowy. Większość prac wykonywano w czynie społecznym, tylko niektóre prace powierzano majstrom, których zatrudniano z okolicy. Budowę nowego obiektu dla straży wsparła również Gmina. Dużym zaangażowaniem mieszkańców Żurawiczek, strażaków ochotników oraz Michała Stępaka, prezesa OSP i Jana Szklarza Naczelnika OSP, budowę doprowadzono do końca. Budynek oddano do użytku w 1979 r., służy do dnia dzisiejszego.

 

Wojciech Kruk

Dział Historii Pożarnictwa Muzeum w Przeworsku

 

Stara drewniana remiza OSP Żurawiczki z dzwonkiem na dachu.

Weekend z historią

0

Strażnica Kolejowa w Tryńczy po raz kolejny była świadkiem wydarzeń związanych z naszą historią. Za sprawą przygotowanej rekonstrukcji historycznej można było „przenieść się w czasie” do roku 1920, kiedy miała miejsce wojna polsko-bolszewicka.

Tegoroczny „Tryniecki weekend z historią” odbywał się pod hasłem „Cud nad Wisłą” i nawiązywał do wydarzeń sprzed stu lat. Niestety, ze względu na sytuację epidemiczną nie mógł odbyć się w zaplanowanym na połowę września terminie. Przedsięwzięcie finalnie zorganizowano w niedzielę, 4 października, jednak bez udziału publiczności. Z placu przed Strażnicą Kolejową prowadzono transmisję na żywo, którą można było śledzić w internecie.

Zadanie pn. „Tryniecki weekend z historią – Cud nad Wisłą. 1920” dofinansowano ze środków programu wieloletniego Niepodległa na lata 2017-2020 ramach programu dotacyjnego „Koalicje dla Niepodległej”.

DP

 

Będzie tylko żłobek?

0

Czy Miejskie Przedszkole nr 1 na osiedlu Armii Krajowej zostanie zlikwidowane? – Plotki głoszą, że w planie jest przekształcenie tej placówki w żłobek. My, jako rodzice, jesteśmy mocno zaniepokojeni takim stanem rzeczy – mówi pan Paweł.

 

Obiekt, który do tej pory spełnia zarówno funkcje przedszkola jak i żłobka, ma być remontowany. – Po prostu chcemy wiedzieć, czy po modernizacji nadal będzie tam działać przedszkole – kontynuuje rodzić jednego z przedszkolaków. Okazuje się, że rzeczywiście jarosławski magistrat ma pewne pomysły dotyczące tej placówki, ale nic nie jest jeszcze konkretnie sprecyzowane. – Chcemy zlecić opracowanie dokumentacji projektowej związanej z przebudową, rozbudową lub modernizacją przedszkola. Celem jest zwiększenie dostępności obiektu dla dzieci najmłodszych, tj. korzystających z opieki żłobkowej – wyjaśnia Waldemar Paluch, burmistrz Jarosławia. Urząd poszukuje wykonawcy dokumentacji budowlanej. Jak twierdzi burmistrz Paluch dopiero w trakcie jej tworzenia wyłoni się koncepcja. Podkreśla, że niezbędne jest poznanie możliwości technicznych obiektu. – Dopiero wtedy będzie można mówić o konkretnych decyzjach związanych z przeznaczeniem tego budynku – dodaje W. Paluch.

 

Mikołajkowe Przedszkole już otwarte!

0

– Po 5 latach prac remontowo-konserwatorskich dotarliśmy do finału. 21 września Katolickie Niepubliczne Mikołajkowe Przedszkole im. św. Jana Pawła II w Jarosławiu rozpoczęło swoją działalność – informuje siostra Maksymiliana, dyrektor placówki.

 

Pomysł utworzenia katolickiego przedszkola zrodził się w 2009 roku, kiedy siostry Benedyktynki zastanawiały się, na co przeznaczyć niszczejący budynek. Aby doprowadzić go do stanu, w jakim jest teraz, potrzeba było znacznych nakładów sił oraz środków.

– Tylko dzięki tysiącom darczyńcom to dzieło mogło powstać. Bardzo zależało nam na tym, aby budowa przedszkola została ukończona w setną rocznicę urodzin św. Jana Pawła II jako pomnik wdzięczności za Jego życie i Pontyfikat – mówi matka Barbara, przeorysza Klasztoru Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu.

Jeszcze dwa miesiące temu otwarcie przedszkola stało pod wielkim znakiem zapytania. W budynku prowadzone były prace wykończeniowe, na które brakowało niemal 400 tys. zł. Na szczęście wszystko się udało. W katolickim przedszkolu swoje miejsce znalazło już kilkanaścioro dzieci. Są jeszcze wolne miejsca, dlatego siostry Benedyktynki gorąco zachęcają do zapisów. Informacje na ten temat oraz formularz zgłoszeniowy można znaleźć na stronie internetowej: www.mikolajkoweprzedszkole.pl.

Ponadto, już w najbliższą niedzielę, 11 października w „Mikołajkowym Przedszkolu” odbędzie się „Dzień otwarty”. Siostry Benedyktynki serdecznie zapraszają wszystkich chętnych rodziców ze swoimi pociechami do obejrzenia przedszkola. Zwiedzający są zobowiązani do przestrzegania zasad reżimu sanitarnego.

Osoby, które chciałyby dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć siostry Benedyktynki w spłacie zaciągniętych zobowiązań związanych z budową „Mikołajkowego Przedszkola” mogą jeszcze przekazać swoją darowiznę: Klasztor Sióstr Benedyktynek, ul. Benedyktyńska 5, 37-500 Jarosław. Subkonto przedszkolne: 53 9096 0004 2001 0000 3766 0004. Tytułem: darowizna na cele kultu religijnego. Wpłat można dokonywać również przez stronę: zrob1malykrok.pl. Wszystkich ofiarodawców siostry Benedyktynki otaczają codzienną modlitwą.

 

EK

 

W świecie operetki

0

W ostatnią sobotę, 3 października, zainaugurowano XII Sezon Artystyczny u Attavantich.

 

Słuchaczy zebranych w Sali Lustrzanej w „Magiczny Świat Operetki” zabrali artyści związani z Podkarpackim Teatrem Muzycznym Halka w Rzeszowie: Tomasz Furman (tenor), Katarzyna Liszcz-Starzec (sopran).

Na fortepianie akompaniowała im Anna Wrona. W programie koncertu znalazły się tak znane utwory jak m.in.: „Wielka sława, to żart” aria Sandora z operetki „Baron cygański” J. Straussa, „Aria ze śmiechem” z operetki „La Perichola” J. Offenbacha, czy „Przetańczyć Całą Noc” z musicalu „My Fair Lady” F. Loewe.

DP

Kapliczka kolumnowa św. Antoniego w Sieniawie

0

Stoi samotnie przy wjeździe do Sieniawy od strony Przeworska. Jest kapliczką kolumnową. Na jej szczycie wzrok ku niebu wnosi św. Antoni Padewski, który jest patronem osób i rzeczy zaginionych jak również podróżnych. Jej styl świadczy, o tym że została zbudowana w XVIII wieku.

 

Ziemie te były wtedy własnością rodu Czartoryskich. Dolna część kapliczki jest w formie czworoboku z płycinami z każdej strony. Na płycinie frontowej wyryta jest suplika, czyli prośba do św. Antoniego. Na bocznych płycinach widoczne są jeszcze zarysy tekstu, jednak trudno jest odczytać wyryte tam słowa. Środkową część kapliczki stanowi kilkumetrowa kolumna. Górna cześć ma kształt czworoboku, na którym ustawiona jest figura św. Antoniego z dzieciątkiem Jezus. Kapliczka otoczona jest starym drewnianym, ozdobnym płotkiem. – Jak ludzie coś zgubili, to właśnie pod tę kapliczkę chodzili się modlić. Prosili o pomoc św. Antoniego. W maju również gromadzili się przy niej, by się modlić i śpiewać – mówi Władysława Nowak, mieszkanka Sieniawy. Wiekowa kapliczka przeżyła czasy zaborów oraz dwie wojny światowe. Podczas tej ostatniej ucierpiała. – W czasie II wojny światowej górna część kapliczki z figurą świętego została rozbita. Trafił w nią pocisk. Przez kilka lat leżała pod kościołem w Sieniawie, później została naprawiona i tak do dziś stoi. Odłamek z pocisku trafił również w jej dolną boczną część, ale teraz już po tym nie ma znaku – opowiada pochodzący z Sieniawy Bronisław Nowak.
Dzisiaj ta przydrożna kapliczka kolumnowa pięknie prezentuje się stojąc przed miastem. Jest wyremontowana i zadbana. Po wojennych zniszczeniach nie ma już śladu, a św. Antoni wita wszystkich podróżujących.

Marcin Sobczak

„Cudze chwalicie Jarosławia nie znacie”:  Przykłady zabudowy willowej w Jarosławiu

0

Na przełomie XIX i XX wieku wraz z rozwojem przestrzennym Jarosławia rosła liczba ludności na przedmieściach. Na tym terenie bogatsi mieszczanie wznosili malownicze domostwa.

 

Przykładem takich zabudowań mogą być ulice Kościuszki i Kilińskiego, przy których pierwsze budynki powstawały od końca XIX wieku. Najwięcej obiektów willowych powstało w drugiej dekadzie XX wieku. Ogólnie w galicyjskich miastach zabudowa w dużym stopniu składała się z parterowych domów wolnostojących i połączonych w szereg. W drugiej połowie XIX wieku domy otrzymały wystrój, jaki występował na kamienicach. Dekoracje urozmaicały bryłę elewacji w większości w stylu neoklasycystycznym, czy neobarokowym. Niemała część domów posiada formę neogotycką i neoromańską, np. przy ulicy. Kilińskiego 5 i 8. Pomimo licznych przekształceń willa przy ulicy Kilińskiego w dalszym ciągu prezentuje się okazale. Zachowała cechy typowe dla zabudowy podmiejskiej.

Budynek powstał na początku 1910 roku na posesji należącej do Anny Mahl. Do roku 1948 należał do rodziny Schnebaunów. Dużą wartość reprezentuje elewacja frontowa, którą zdobią po bokach ryzality zwieńczone ozdobnymi szczytami oraz znajdujący się na osi taras, który nakrywa przeszklony daszek, oparty na metalowych wspornikach, posiadający dekorację sztukatorską. Dom stanowi po dziś dzień ważny element ulicy Kilińskiego. Fasada budynku to przykład dekoracji secesyjnej w architekturze miasta, przeplatanej z elementami neostylów (renesansu, baroku i secesji). Obiekt ten, jak i pozostałe tego typu przy ulicy Kilińskiego przypomina o uroku podmiejskich dzielnic Jarosławia przełomu XIX i XX wieku. Również przy ulicy Kościuszki zlokalizowane są budynki o charakterze willowym, pochodzące z XIX i XX wieku. Elementy wystroju architektonicznego to skrzyżowanie typowej dekoracji miejskiej kamienicy i dworu polskiego. Wśród zabudowy szczególnie wyróżnia się willa o nietypowej bryle architektonicznej. Jeszcze do niedawna zamieszkiwał ją inż. Henryk Kratz, wnuk znanej pianistki Marii Turzańskiej. Willę wybudowano na początku XX wieku, z wyglądu taką samą zamieszkiwała w Algierze przyjaciółka Teodora Turzańskiego, córka Anieli Heleny Lebrun (siostry prezydenta Francji). Obie panie wspólnie podróżowały przez Algier, Tunis i Egipt. Willa w stylu mauretańskim stała się siedzibą Turzańskich. Jest to wierna kopia wilii państwa Lebrun z napisem w języku arabskim, co w tłumaczeniu oznacza „Dom Szczęścia”. To tylko wybrane przykłady zabudowy willowej w Jarosławiu. W samym centrum miasta i na przedmieściach jest wiele ciekawych ogrodowych willi, jak np. willa dra Adolfa Dietziusa przy ulicy Grunwaldzkiej (burmistrza miasta Jarosławia). Jerzy Czechowicz