Strona główna Blog Strona 405

Łowili pedofila

0

Umówił się na seks na łonie natury. Miało być na kocyku i bez obaw, bo zapewniał, że jest bezpłodny. Na dodatek za darmo. Myślał, że będzie czekać 14-letnia dziewczynka. Zamiast niej byli policjanci i ekipa programu „Łowca pedofilów”. Do zatrzymania doszło w czwartek, 8 października w sąsiedztwie jarosławskiego dworca. 34-letni mieszkaniec podjarosławskiej miejscowości już usłyszał zarzuty.

 

Amator seksualnych igraszek korespondował z niepełnoletnią przez kilka dni wykorzystując interntowe łącza. Był pewien, że po drugiej stronie jest kilkunastoletnia dziewczynka. Rozmowy miały coraz bardziej intymny charakter. W końcu umówili się na spotkanie, które miało zakończyć się konsumpcją wirtualnej znajomości. Mieli zobaczyć się w środku dnia przy dworcu PKP w Jarosławiu, a potem wybrać bardziej ustronne miejsce. Wszystko szło zgodnie z planem Niczego nie spodziewający się 34-latek pojawił się o umówionej porze koło stacji. Rozochocony wypatrywał dziewczynki licząc, że spędzi z nią upojne chwile. Zamiast niej zjawiła się ekipa telewizyjna i funkcjonariusze policji z kajdankami.

Prowadzący program „Łowcy pedofilów” Krzysztof Dymkowski

– Mężczyzna został zatrzymany około godz. 13. Zaskoczony nie stawiał oporu – relacjonuje asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy KPP w Jarosławiu. – Podejrzany usłyszał zarzuty z art. 200 a § 1 Kodeksu Karnego. Objęto go dozorem policyjnym i zakazem opuszczania miejsca zamieszkania – dodaje. Będzie odpowiadał za składanie osobie małoletniej propozycji obcowania płciowego. Amatorowi niemoralnych uciech grozi do 2 lat pozbawienia wolności.

– Proponował współżycie seksualne osobie co do której był przekonany iż jest małoletnia, choć w rzeczywistości prowadził korespondencję z pełnoletnią kobietą. Przyjechał na spotkanie, można więc przyjąć, że był gotów swoje zamiary zrealizować. Takie postępowanie określamy jako nieudolne usiłowanie popełnienia przestępstwa – wyjaśnia prokurator Agnieszka Kaczorowska, szefowa jarosławskiej Prokuratury Rejonowej dodając, że podejrzany będzie odpowiadał tak, jakby rzeczywiście kontaktował się z dziewczynką i namawiał ją do współżycia. – Na tego rodzaju sprawy jesteśmy szczególnie wyczuleni – podkreśla prokurator.

 

Wpadł w sidła łowców

Podejrzany wszedł w zasadzkę przygotowaną przez ekipę programu „Łowca pedofilów” dzięki czujności mieszkanki Jarosławia, u której pojawiły się podejrzenia, że mężczyzna może poszukiwać nieletnich dziewczyn w określonym celu. Ta skontaktowała się z realizatorami programu. Przygotowano prowokację. Zatrzymany był święcie przekonany, że namawia 14-latkę, a po osiągnięciu celu pojechał go zrealizować. Nie udało mu się. Zamiast dziewczyny czekali na niego policjanci. Gdyby jednak przyszła najpewniej postąpił by tak samo. Dlatego trudno mu będzie liczyć na łagodne postępowanie stróżów prawa.

 

Przy zatrzymaniu jarosławscy policjanci działali wspólnie z ekipą „Łowców pedofilów”. To program pokazujący tropienie w internecie mężczyzn umawiających się z dziećmi na seks i organizowane wspólnie z policją zasadzki na nich. Prowadzący Krzysztof Dymkowski zwraca uwagę, że w jarosławskiej komendzie są funkcjonariusze, którzy śledzą takie poczynania i reagują gdy pojawia się podejrzenie.

Sprawa pochodzącego z okolic Jarosławia amatora niedojrzałych owoców zostanie pokazana w jednym z wydań programu „Łowców pedofilów” emitowanym w Polsat Play.

 

erka/Fot. KPP Jarosław, screen Łowcy pedofilów”


	            

Pasowanie na przedszkolaka w MP 9

0

W czwartek, 15 października w Miejskim Przedszkolu nr 9 im. Jana Brzechwy w Jarosławiu odbyło się uroczyste pasowanie na ucznia oraz na przedszkolaka.

 

Uroczystość pasowania rozpoczęła się od części artystycznej, w której dzieci zaprezentowały przygotowane przez siebie piosenki, wierszyki i tańce. Ze względu na pandemię każda z grup obchodziła tę uroczystość we własnym gronie.

Punktem kulminacyjnym tego wydarzenia było pasowanie. Agata Kolasa-Skiba, dyrektor przedszkola za pomocą „czarodziejskiego ołówka” pasowała starsze dzieci na uczniów, a młodsze na przedszkolaków. Na zakończenie tego wydarzenia wszystkie dzieci otrzymały piękne medale. Nie brakowało emocji oraz miłych słów, które zapewne na długo pozostaną w pamięci najmłodszych.

 

EK

 

Krzysztof za Krzysztofa

0

We wtorek, 13 października, odbyła się sesja Rady Miejskiej w Sieniawie, podczas której ślubowanie złożył nowy radny, Krzysztof Stańko.

 

Radny został wybrany w wyborach uzupełniających 4 października 2020 r. w okręgu nr 11. Był jedynym zgłoszonym kandydatem, dlatego wybory odbyły się bez głosowania. Krzysztof Stańko zastąpił Krzysztofa Grocha, który z powodu zmiany miejsca zamieszkania, złożył rezygnację z pełnionej funkcji.

Krzysztof Stańko ma 61 lat, mieszka w Sieniawie. Posiada wykształcenie wyższe ekonomiczne, pracuje w usługach finansowych, obecnie jako przedstawiciel Fundacji Wspomagania Wsi w Warszawie i Starachowickiej Agencji Rozwoju.

Nie są mi obce sprawy lokalnej społeczności. Działam na rzecz kultywowania historii społeczności lokalnej jej pochodzenia, stosunków społecznych i tradycji – mówi o sobie K. Stańko.

 

DP/UMiG Sieniawa

 

Stara remizy OSP: Remiza w Manasterzu

0

Ochotniczą Straż Pożarną w Manasterzu założono w 1911 r. OSP została zarejestrowana we Lwowie, gdzie również zakupiła sikawkę strażacką. Straż pomagała nie tylko podczas pożarów, ale także innych klęsk żywiołowych m.in. podczas powodzi czy wykolejenia się pociągu koło Dynowa.

 

Problemem strażaków z Manasterza był jednak brak odpowiedniego pomieszczenia na przechowywanie sprzętu. Chcąc go zabezpieczyć przed dewastacją, czy kradzieżą do tego celu wykorzystano po wojnie opuszczony pożydowski dom, przystosowując jego część na potrzeby strażackie. Był to budynek drewniany, kryty dachówką, do którego dobudowano niewielką wieżę strażacką. W późniejszym czasie wraz z otrzymaniem przez straż w 1951 r. motopompy postanowiono wybudować nową remizę, która miała być jednocześnie remizą, domem kultury i miejscem spotkań wszystkich mieszkańców Manasterza. Pozyskano działkę, potrzebne pozwolenia i zaczęto gromadzić materiał budowlany. Budowano ją, jak w większości miejscowości, czynem społecznym. Przy jej budowie zasłużyli się: prezes OSP Józef Pawełek oraz naczelnik OSP Stanisław Kurnik. Nowo wybudowaną remizę strażacką oddano do użytku w latach 70. XX w.

 

Wojciech Kruk

Dział Historii Pożarnictwa Muzeum w Przeworsku

arch. Muzeum w Przeworsku

Robota idzie z gazem

0

Inwestycje budowlane są w dużej mierze nieprzewidywalne. Prace muszą być czasem z różnych przyczyn przerywane. Zdarzają się jednak sytuacje, które można podsumować znanym filmowym cytatem „- Trzeba przyznać Panie Kolego, że robota idzie z gazem. – Tak, dobrze idzie robota, dobrze”. „Z gazem” idzie z całą pewnością robota przy placu Mickiewicza, gdzie powstaje obecnie rondo.

 

Prace trwają od około miesiąca, a ich postęp jest coraz bardziej zauważalny. Widać już pierwsze krawężniki. Jeśli nie trafią tam na archeologiczne artefakty, to rondo powinno być wkrótce gotowe. Porównując to choćby z remontem skrzyżowania ulicy Sikorskiego z ulicami Lisińskiego i Piekarską, widać szybciej idący postęp. Wszystko wskazuje na to, że jeszcze w tym roku rondo zostanie ukończone.

Wśród najważniejszych inwestycji realizowanych na drogach w Jarosławiu można również wymienić remont ul. Kraszewskiego. By nie zablokować całkowicie ruchu w centrum, miasto zaapelowało do wykonawcy o odłożenie najbardziej inwazyjnych prac na tej ulicy. Ich zakończenie planowane jest dopiero za dwa lata. A ma przecież powstać jeszcze jedno rondo. Czy spowoduje to dalsze odłożenie robót na Kraszewskiego i w konsekwencji niedotrzymanie terminu? Pozostaje mieć nadzieję, że „gazu” nie zabraknie, i będzie widoczny również podczas budowy drugiego ronda, jak i pozostałych inwestycji na ulicach Jarosławia.

JR

Fot. S. Niemkiewicz

Kapliczka Matki Bożej przy ul. Gorliczyńskiej w Przeworsku

0

Człowiek, jest w stanie podnieść się z sytuacji, która wydaje się beznadziejna. Potrafi znaleźć w sobie siłę, by zmienić swoje życie. Kapliczka Matki Bożej, wybudowana przez mieszkańca Przeworska z ul. Gorliczyńskiej związana jest z taką właśnie historią.

 

Kapliczka ta wyróżnia się od innych. Zbudowana została w formie groty. Nie jest zabytkowa, gdyż powstała w XXI wieku. W jej wnętrzu, na centralnym miejscu znajduje się stara, przedwojenna figura Matki Bożej. Kamienna grota powstała jako wotum dziękczynne. Mieszkaniec Przeworska przeszedł długą drogę zanim ją wybudował.

– Bardzo długo nadużywałem alkoholu. Choć chciałem przestać, nic nie pomagało. Wiele razy byłem na odwyku i za każdym razem wracałem do nałogu. Wiedziałem, że sam nie dam rady. Wreszcie poprosiłem Matkę Bożą o pomoc. I jak ręką odjął. Za to w podzięce wybudowałem koło domu kapliczkę. Było to w 2009 roku – opowiada Jerzy Sołtysek, mieszkaniec Przeworska. Dzisiaj jest hodowcą gołębi, które odnoszą międzynarodowe sukcesy w lotach. Kapliczka powstała głównie z kamieni znalezionych w okolicy. – Niedaleko mnie płynie rzeka Mleczka. W tym miejscu posiada niewielki dopływ. Tam właśnie zbierałem kamienie na wybudowanie groty. Są tu również dwa kamienie przywiezione z Kalwarii Pacławskiej. We wnętrzu kapliczki jest figura Matki Bożej pochodząca z 1939 roku. Tę figurę dostała moja zmarła w tym roku siostra Agnieszka od pani doktor Grażyny Wajdy z Przeworska. Za figurą znajduje się obraz Matki Bożej Częstochowskiej, który podarowała mi sąsiadka – tłumaczy pan Jerzy.

Kapliczka Matki Bożej przy ul. Gorliczyńskiej jest świadectwem wygranej walki mieszkańca Przeworska z samym sobą. Tylko on wie ile go to kosztowało. Jak sam mówi, z pomocą Matki Bożej zaczął nowe życie, choć wydawało się to niemożliwe.

 

Marcin Sobczak


	            

Jacek Kierepka nowym wicestarostą

0

Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Przeworskiego, która odbyła się w piątek, 16 października, radni wybrali spośród siebie nowego Wicestarostę oraz dwóch członków Zarządu Powiatu.

 

Przypomnijmy, że po śmierci przewodniczącego Rady, Tadeusza Kiełbowicza, funkcję tę objęła Agnieszka Bukowa-Jedynak, natomiast w skład Rady wszedł Łukasz Laska, który w wyborach samorządowych uzyskał drugi wynik po ś.p. T. Kiełbowiczu. Choć Ł. Laska w 2018 r. startował z listy komitetu „Razem dla powiatu”, wchodząc teraz w skład Rady zadeklarował, że przystąpi do Prawa i Sprawiedliwości. Tym samym ugrupowanie to może rządzić samodzielnie, „koalicja naturalnie wygasła”, jak argumentował starosta Bogusław Urban. Na poprzedniej sesji, we wrześniu, złożył on wniosek o odwołanie dotychczasowego wicestarosty, Jerzego Mazura, który dwa lata temu, razem ze zmarłym przewodniczącym, poparł PiS, dzięki czemu zyskało ono większość w Radzie.

W piątek, 16 października, przyszedł czas na powołanie nowego wicestarosty. B. Urban zaproponował na to stanowisko radnego i członka Zarządu, Jacka Kierepkę, a Rada stosunkiem głosów 13 „za” i 2 „przeciw” w głosowaniu tajnym, wyraziła na to zgodę. Nowy starosta ma 45 lat, pochodzi z Adamówki. Jest żonaty, ma dwoje dzieci. Posiada wykształcenie wyższe ekonomiczne. Od 2001 roku pracuje w Urzędzie Gminy Adamówka, od 2007 r. jest sekretarzem tej Gminy.

Roszady w Radzie spowodowały, że zwolniły się dwa miejsca w Zarządzie Powiatu. Radni, również w tajnym głosowaniu, zdecydowali że zajmą je: Mieczysław Żuk (12 „za”, 3 „przeciw”) oraz Łukasz Laska (10 „za”, 5 „przeciw”).

Radni pozostałe punkty obrad przegłosowali sprawnie i szybko. Wśród nich znalazło się m.in. wyrażenie zgody na udzielenie pożyczki szpitalowi SP ZOZ w Przeworsku.

 

DP

fot. Powiat Przeworski

Zbierali dla Piotrusia

0

Uczniowie Zespołu Szkolno – Przedszkolnego im bł. o. Michała Czartoryskiego w Pełkiniach już od wielu lat biorą udział w zbiórce plastikowych nakrętek. Nakrętki te przekazywane są na cele charytatywne. W ubiegłym roku szkolnym uczniowie zbierali nakrętki dla Piotrusia cierpiącego na mózgowe porażenie dziecięce. Akcja jest kontynuowana. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży nakrętek przeznaczone będą na rehabilitację chłopca.

 

Pomagają spełniać jego marzenia o samodzielności.

Niewątpliwą zachętą dla wszystkich chcących przyłączyć się do akcji będzie wielkie czerwone metalowe serce, które stanęło przed szkołą. Serce ufundowała Rada Rodziców. Aktu przecięcia wstęgi dokonała Przewodnicząca Rady Rodziców Małgorzata Michno i przedstawicielka samorządu uczniowskiego Olga Krzywańska. W uroczystości wzięły udział także Katarzyna Bobel i Renata Machała, przedstawiciele rodziców.

– Zbieranie nakrętek wciąga. Wiedzą to ci, którzy zbierają. Postaramy się przekonać do akcji także tych, którzy do tej pory nie brali w niej udziału. Zachęcimy wszystkich mieszkańców naszej miejscowości do zbierania nakrętek, przynoszenia ich tutaj i wrzucania do naszego serca. Chcemy to serce zapełnić całe, ale nie tylko jeden raz. Liczymy na to, że wspólnymi siłami uda nam się je zapełnić wielokrotnie i damy Piotrusiowi i innym potrzebującym wiele serc, które pomogą spełnić marzenia o samodzielności – zapewniają organizatorzy.

opr. erka

 

Odnajdźmy grób chłopczyka i jego matki

0

– W czasie wojny hitlerowcy zastrzelili ukrywającą się w Zagórzu żydówkę z dzieckiem. Ich ciała leżą gdzieś zakopane gdzieś w zaroślach. Spełnijmy dobry uczynek dla zmarłych i odnajdźmy ich szczątki. Niezależnie od narodowości i wiary. Należy im się szacunek i godny pochówek – apeluje Edward Rzepa, były sołtys Zagórza w gm. Jawornik Polski. – Być może ktoś z rodziny szuka po nich śladu – zastanawia się mężczyzna.

 

Pan Edward, choć już nie jest sołtysem interesuje się sprawami Zagórza oraz jego historią. Odnalezienie szczątków zamordowanych podczas II wojny światowej Żydów uważa za coś naturalnego. – Chciałem poruszyć ten temat ze względu na pamięć. Ludzie Bogu ducha winni. Zginęli za nic. Nawet nie wiadomo, gdzie są pochowani. Dobrze byłoby odnaleźć zapomniany grób. Przenieść szczątki w odpowiednie miejsce. Przecież należy im się, jak każdemu godny pochówek. Niezależnie czy na grobie będzie krzyż czy inny symbol. Jeśli nie udałoby się odnaleźć tego miejsca, można by chociaż upamiętnić je symbolicznie, np jakąś tablicą. – mówi pan Edward.

Pamiętam jak ich zastrzelili

Aby dowiedzieć się więcej o ukrywających się w Zagórzu Żydach udajemy się do starszej pani, która pamięta czasy II wojny światowej. Tragedia sprzed 80 lat pozostał w jej wspomnieniach. Z synkiem zastrzelonej żydówki bawiła się na łące. – Miałam wtedy siedem czy osiem lat. Pamiętam, że tę Żydówkę z dzieckiem przechowywali sąsiedzi. Byli tutaj jakieś dwa tygodnie. Spali u Kaszuby i u Marii Mołoń. W dzień siedzieli w krzakach, a w nocy szli do chałup. Jej imienia nie znam. Wiem tyle, że była z Kańczugi i miała sklep z drogimi materiałami blisko kościoła. Chłopczyk miał na imię Imek. Razem z innymi dziećmi z wioski bawiliśmy się z nim. Był od nas młodszy. Nie miał butów. Chodził boso i nieraz wbijał mu się oset w stopy. Pamiętam jak wyciągaliśmy mu te kolce. Ludzie przynosili im jedzenie choć było wtedy ciężko o chleb – opowiada Emilia Lizak, nie kryjąc emocji. Choć mieszkańcy Zagórza ukrywali matkę z dzieckiem, nie udało się ich uratować. Hitlerowcy dowiedzieli się o tym, przyjechali do wsi i zastrzelili ich na miejscu. – Żołnierze niemieccy zajechali i zabili Żydówkę i tego małego chłopczyka. Kazali Łuczykowi wykopać dół i ich tam pogrzebać. Do dziś tam leżą, w tych krzakach. A mieli ich niedługo zabrać za granicę… – wspomina mieszkanka Zagórza.

Odnalezienie szczątków tych ludzi jest możliwe. trudności pojawiają się przy wskazaniu miejsca pochówku, bo przez lata krajobraz wioski znacznie się zmienił. Przypuszczalne miejsca jednak można wskazać korzystając chociażby z opisu pani Emilii. Symboliczne upamiętnienie tego wydarzenia nie powinno sprawić kłopotu.

Były sołtys Zagórza apeluje do instytucji mających odpowiednie uprawnienia do takich działań i odpowiedni sprzęt o pomoc w zakresie odnalezienia miejsca pochówku.

Gdyby ktoś miał informacje odnośnie Żydówki z Kańczugi ukrywanej w Zagórzu, chociażby jak się nazywała, prosimy o kontakt. Ocalmy od zapomnienia tych zamordowanych, niewinnych ludzi.

Można kontaktować się z Redakcją Gazety Jarosławskiej pisząc na adres gazeta@jaroslawska.pl lub dzwoniąc pod nr 16 623 07 24.

 

Marcin Sobczak


	            

Doczekają się obwodnicy?

0

Urząd Miasta poinformował, o ogłoszonym przetargu na budowę nowej drogi od ronda Gwizdaj do ronda Węgierska w Przeworsku. Jest szansa, że pojedziemy nią już końcem 2022 r.

 

Wojewoda Podkarpacki wydał pozwolenie na budowę dalszego przebiegu drogi wojewódzkiej nr 835 relacji Lublin-Przeworsk-Grabownica Starzeńska. Dlatego też, 13 października Podkarpacki Zarząd Dróg Wojewódzkich w Rzeszowie ogłosił przetarg na budowę dalszej części „nowej obwodnicy miasta Przeworska” oraz przebudowę istniejącego odcinka drogowego do wsi Urzejowice. Termin składania ofert ustalono na 19.11.2020 r.

Przypomnijmy, że nowym odcinkiem drogi wojewódzkiej będzie prawie połowa planowanej obwodnicy południowej miasta Przeworska, czyli odcinek blisko 2,2 km. Najważniejsze węzły i skrzyżowania to nowo oddane rondo (węzeł Gwizdaj) będące początkiem odcinka drogowego, następnie planowane rondo na ul. Studziańskiej, które połączy drogę do miejscowości Studzian, Dębów, Gać i Markowa oraz nowe rondo na ul. Węgierskiej – droga, która połączy obecną drogę wojewódzką w kierunku Kańczugi. Zaplanowano również wykonanie obiektów takich jak przepusty na Nowosiółce oraz pomniejszych potokach i rowach odwadniających.

Mam nadzieję, że tym razem nie zabraknie środków na realizację tej strategicznej inwestycji, o którą zabiegamy od wielu lat – mówi burmistrz Leszek Kisiel.

 

DP