Strona główna Blog Strona 403

„Piątka” Fabiana

0

PŁYWANIE: 11-letni Fabian Brożyniak, zawodnik AZS-u Jarosław wywalczył aż 5 złotych medali podczas Mistrzostw Okręgu Województwa Podkarpackiego w pływaniu. Nasz młody zawodnik zdeklasował konkurencję.

 

Podopieczny Mateusza Leji i Katarzyny Łaszkiewicz pierwszy krążek zdobył na dystansie 50 m stylem dowolnym. Potem był najszybszy na 50 m stylem motylkowym, pobijając przy tym swój rekord życiowy. Następnie triumfował na 100 m stylem dowolnym z nowym rekordem życiowym, a także na 50 m stylem grzbietowym. Na „deser” nasz zawodnik startował na 100 m stylem zmiennym, i tutaj również sięgnął po złoto, bijąc kolejny w tym dniu rekord życiowy. – Fabian jest młodym, perspektywicznym sportowcem. Zawsze sumienny i pracowity. Do swojej pasji podchodzi z pełnym zaangażowaniem i poświęceniem. W tym miejscu należy nadmienić, że w dążeniu do sukcesu bardzo mocno wspiera go cała rodzina i im także należą się podziękowania i ogromne gratulacje – powiedział trener Mateusz Leja. Na tych samych zawodach znakomicie spisała się również Zuzanna Piętnik, o której pisaliśmy w poprzednim wydaniu Gazety Jarosławskiej. Uczennica czwartej klasy zajęła 1 miejsce w konkurencji 100 m stylem klasycznym z czasem 01:56,17.Organizatorami zawodów byli Podkarpacki Związek Pływacki oraz Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego.

 

Trzeba dać szansę naszym

0

PIŁKA RĘCZNA KOBIET: Szczypiornistki JKS-u Sanu Jarosław są już po trzech kolejkach pierwszoligowego sezonu. Przypomnijmy, że nasz zespół w tym sezonie rywalizuje pod wspólnym szyldem SPR JKS i TS MKS San. Oba kluby połączyły siły i kontynuują najlepsze tradycje jarosławskiego szczypiorniaka.

 

– Ten sezon traktujemy przejściowo. Drużyna jest w przebudowie, trzeba jej dać czas – mówili przed sezonem działacze. W zespole gra większość wychowanek, zawodniczek rodem z Jarosławia i Powiatu Jarosławskiego, są też dobrze znane kibicom piłkarki, które zadomowiły się już w nadsańskim mieście na dłużej. – Mamy w zespole szczypiornistki ze zewnątrz, to oczywiste, ale nie brakuje nam też własnych dziewczyn. Trzeba dać im szansę – podkreślają włodarze JKS San. Jarosławianki zaczęły ligę od starcia z AZS-em Lublin i były blisko zwycięstwa. Większe doświadczenie rywalek pozwoliło im jednak sięgnąć po końcowy triumf czterema golami. Jeszcze bliżej wygranej nasze piłkarki były w Radomiu, gdzie uległy jedynie jednym golem, ale tam w składzie zabrakło aż 4 podstawowych zawodniczek. Pojedynek z jednym z głównych kandydatów do awansu, czyli Koroną Kielce, jarosławiankom zupełnie nie wyszedł i zakończył się wysoką porażką. – Już o nim zapomnieliśmy i wyciągnęliśmy wnioski – mówią same zawodniczki. JKS San ma ambitne plany, w klubie są ludzie którzy w piłce ręcznej działają od wielu lat. – Łączy nas pasja – podsumowują. W najbliższym pojedynku JKS San zagra z AZS Uniwersytet Warszawa. Wkrótce do ligowych rozgrywek, o ile nie storpeduje ich sytuacja epidemiczna w kraju ruszą młodzieżowe zespołu JKS San.

 

 

Kolejne zwycięstwo jarosławian

0

KOSZYKÓWKA: Trzecią wygraną z rzędu zanotowali koszykarze AZS PWSTE Jarosław. Nasi akademicy wygrali tym razem w „halloween” z zespołem z Gliwic.

 

AZS PWSTE Jarosław – GTK Gliwice 83:67 (29:14, 18:12, 21:16, 15:25)
AZS PWSTE: C. Gumiński 17, A. Mikołajko 21, P. Bielecki 14, W. Majka 5, Ł. Krawiec 10, B. Reichert 2, Ł. Argasiński 11, Nabożny, Stopyra 3, Fortuna.

 

Dzięki tej wygranej jarosławianie przeskoczyli gliwiczan w tabeli i plasują się już na 7 miejscu. AZS od samego początku narzucił rywalom swój styl gry i dość pewnie wygrał pierwszą kwartę. Pod tablicami świetnie radził sobie doświadczony Artur Mikołajko. Tradycyjnie już swoje robił Cezary Gumiński. Mecz trochę wyrównał się w drugiej odsłonie, ale przewaga AZS-u wciąż rosła. Po przerwie nasz team zwolnił tempo dzięki czemu drużyna GTK podreperowała wynik.

 

 

ARiMR: Pomoc dla posiadaczy chryzantem

0

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przyjmuje wnioski o przyznanie pomocy dla posiadaczy chryzantem, którzy nie sprzedali tych kwiatów w związku z ograniczeniami
na rynku rolnym spowodowanymi epidemią COVID-19.

Pomoc przysługuje posiadaczom:

  • co najmniej 50 chryzantem doniczkowych w fazie pełnej dojrzałości,
  • co najmniej 200 sztuk chryzantem ciętych w fazie pełnej dojrzałości.

Chryzantemy muszą być przeznaczone do sprzedaży na dzień złożenia wniosku.

Stawki pomocy:

  • chryzantema doniczkowa – 20 zł za sztukę,
  • chryzantemy cięte – 3 zł za sztukę.

Co należy zrobić, by otrzymać wsparcie:

– wypełnić wniosek pobrany ze strony www.arimr.gov.pl, podać w dokumencie m.in. liczbę niesprzedanych chryzantem oraz miejsce ich przechowywania;

– do 6 listopada 2020 r. złożyć wniosek w biurze powiatowym ARiMR właściwym ze względu na miejsce przechowywania zgłoszonych chryzantem. Jeśli o pomoc ubiega się posiadacz chryzantem prowadzący pozarolniczą działalność gospodarczą, musi wraz z wnioskiem złożyć również oświadczenia i zaświadczenia dotyczące pomocy de minimis;

– przekazać bezpłatnie chryzantemy:

  • organizacjom pozarządowym,
  • jednostkom samorządu terytorialnego,
  • innym instytucjom publicznym,

które zgłoszą w ARiMR zamiar  odbioru tych chryzantem, uzyskując pisemne lub elektroniczne potwierdzenie odbioru tych kwiatów;

– chryzantemy nieodebrane do 16 listopada 2020 r. należy niezwłocznie przekazać firmie zajmującej się zbieraniem lub przetwarzaniem odpadów lub podmiotowi wskazanemu przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa uzyskując pisemne
lub elektroniczne potwierdzenie odbioru tych kwiatów;

 

– złożyć do 30 listopada 2020 r. do biura powiatowego ARiMR potwierdzenie odbioru chryzantem przekazanych organizacjom pozarządowym, jednostkom samorządu terytorialnego lub innym instytucjom publicznym, a także potwierdzenie odbioru chryzantem przekazanych  jako bioodpady.

Wypłata pomocy nastąpi do 31 grudnia 2020 r.

Więcej na stronie: www.arimr.gov.pl  

Brutalnie napadł dostawcę chleba

0

JAWORNIK POLSKI: Niczego niespodziewający się 60-letni mężczyzna został zaatakowany przed jednym ze sklepów, do którego wczesnym rankiem przywiózł pieczywo. Sprawca nie miał żadnej litości. Kijem bejsbolowym bił poszkodowanego nawet wtedy, gdy ten osunął się na ziemię. Zadawał ciosy w głowę i inne części ciała. Gdy uznał, że wystarczy, przeszukał kieszenie swojej ofiary, a następnie wsiadł do auta, którym przyjechał 60-latek. Pokrzywdzony w bardzo ciężkim stanie trafił do szpitala. Bezwzględnego napastnika zatrzymano dopiero w okolicach Zgorzelca. Grozi mu teraz kara dożywotniego pozbawienia wolności.

 

Wszystko wydarzyło się w poniedziałek, 19 października, ok. godz. 3. nad ranem. 60-letni dostawca pieczywa przywiózł towar do sklepu w Jaworniku Polskim. Tam został brutalnie zaatakowany i w ciężkim stanie trafił do szpitala. Okazało się, że wszystko nagrały kamery monitoringu znajdujące się na budynku sklepu. Zamaskowany napastnik po pobiciu odjechał samochodem poszkodowanego w nieznanym kierunku. Policjanci niezwłocznie przekazali numery rejestracyjne skradzionego pojazdu wszystkim patrolom, także w jednostkach ościennych. Szeroko zakrojone działania na skalę ogólnokrajową doprowadziły do zatrzymania mężczyzny jeszcze tego samego dnia.

To przed tym sklepem w Jaworniku Polskim rozegrały się dramatyczne sceny./fot. MS

Zatrzymany w Zgorzelcu

Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Zgorzelcu namierzyli skradzionego volkswagena i zatrzymali kierującego nim mężczyznę. W samochodzie znaleźli też kij bejsbolowy, którym 29-letni Adam S. zadawał ciosy swojej ofierze. Napastnika niezwłocznie przekonwojowano do przeworskiej komendy. W środę, 21 października, został on doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Przeworsku, gdzie usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa oraz rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Obecnie przebywa w areszcie. O jego dalszym losie zadecyduje sąd, ale za popełnione czyny grozi mu nawet dożywocie. Zarówno podczas zatrzymania, jak i doprowadzania do prokuratury 29-letni mieszkaniec Jawornika Polskiego zachowywał się agresywnie. Na razie nie wiadomo, dlaczego to zrobił. Nie przyznaje się do winy. Można jedynie przypuszczać, że po ataku chciał uciec za zachodnią granicę, co mu się nie udało.

 

Mieszkańcy są w szoku

Ten kierowca rozwoził pieczywo z piekarni w Dynowie. Jesteśmy w szoku, że został tak dotkliwie pobity. To podłe. Brak słów. Straszna rzecz się stała. Okazało się, że zrobił to miejscowy, stąd. Teraz to nawet nie wiadomo, koło kogo się mieszka. Takie czasy nastały. Jak można w ten sposób potraktować drugiego człowieka – zastanawia się jeden z klientów sklepu, który chciał pozostać anonimowy.

 

DP, MS, fot. KPP Przeworsk


 

 

 

Opiszą obronę Nowosielec

0

Wspomnienia najazdów tatarskich, a szczególnie zwycięstwo nad najeźdźcami przy obronie kościoła w Nowosielcach w 1624 r. do dzisiaj są żywe wśród mieszkańców okolic Przeworska. Zachowanie pamięci o wydarzeniach, które pozostawiły tak znaczący ślad skłoniło samorząd Gminy Radymno do podjęcia starań o zachowanie historii żyjącej wśród mieszkańców. Udało się uzyskać dofinansowanie na opracowanie publikacji przybliżającej tragiczne czasy sprzed wieków.

 

– Uwieńczona sukcesem obrona przed Tatarami kościoła w Nowosielcach stała się kanwą wielu podań przekazywanych z pokolenia na pokolenie przez mieszkańców okolicznych wsi. Ostatnio widzimy wzrost zainteresowania przeszłością. Także na poziomie lokalnym. Ta pamięć jest ważna. Pokazuje skąd przyszliśmy i kim teraz jesteśmy. W publikacji chcemy opisać to co pozostało w pamięci mieszkańców z czasów tatarskich najazdów oraz pokazać jaki miały wpływ na lokalną społeczność. To element dziedzictwa kulturowego mieszkańców gminy – podkreśla Daniel Krawiec, wójt gm. Przeworsk.

Na opracowanie i wydanie książki gmina otrzymał dofinansowanie w wysokości 32 tys. zł z programu „Wsparcie na wdrożenie operacji w ramach strategii rozwoju lokalnego kierowanego przez społeczność” objętego Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014 – 2020. Koszt publikacji wyniesie 50 tys. zł.

„Pamięć przeszłości: doświadczenie najazdów tatarskich w pamięci zbiorowej mieszkańców Gminy Przeworsk”, będzie zawierać informacje o najazdach ord tatarskich na ziemie znajdujące się w granicach Gminy Przeworsk.

opr. erka

 

 

 „Cudze chwalicie, Jarosławia nie znacie”: Tajemniczy obiekt

0

Od strony wschodniej, na wysokiej skarpie przy ulicy Słonecznej oraz działek ogrodniczych widoczny jest częściowo betonowy obiekt o nieznanej na ogół użyteczności. Z dołu dostępu do obiektu chroni prawie pionowe, zarośnięte i niebezpieczne podejście. Nawet, gdy uda się pokonać tę przeszkodę to powrót na dół jest bardzo trudny, zwłaszcza po deszczu.

 

Obiekt budził i budzi ciekawość, co to może być, np. czy to budynek o znaczeniu wojskowym, położony w strategicznym miejscu itp. W górnej części od strony osiedla Słoneczne również wygląda tajemniczo. Budowla ma kształt dwukondygnacyjnego prostokąta z oknami, ale bez drzwi. Wejście znajdowało się od strony osiedla, po lewej stronie schodów, wiodących do znajdujących się w dolnej części garaży.

Dach do tej pory przypomina taras lub punkt widokowy na dolinę dolnego San. Obecnie mało kto pamięta, że w latach 70 ubiegłego wieku do środka od góry wpadł 9- letni chłopiec i utopił się. Z uzyskanych informacji można już wszystkich zaciekawionych przeznaczeniem tego obiektu poinformować, że był to osadnik sieci kanalizacyjnej. Po tym tragicznym wydarzeniu z chłopcem, wejście u góry zostało zabetonowane. Około 20 lat temu tajemniczy obiekt na wysokiej skarpie był jeszcze dobrze widoczny. Obecnie jest nieczynny, z czasem zupełnie zarośnie i stanie się zapomniany, co z kolei stworzy bardzo niebezpieczne miejsce. Przydałoby się ustawić przynajmniej ostrzegawcze tablice u góry od osiedla i u dołu od strony działek. Wydawałoby się, że wszystko już wiemy co znajduje się na terenie naszego miasta ale okazuje się, że jeszcze nie wszystko.

 

Jerzy Czechowicz


	            

Pracownicy MOPS apelują do radnych i burmistrza Jarosławia

0

Spór zbiorowy między Związkiem Zawodowym Pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Jarosławiu a ratuszem trwa od 16 sierpnia 2019 r. i mimo prowadzonych rozmów i negocjacji nie ma nadziei, że zostanie rozwiązany w najbliższym czasie.

 

Związkowcy protestują i domagają się wzrostu wynagrodzeń. Burmistrz tłumaczy, że nie ma pieniędzy.

Związkowcy z jarosławskiego ośrodka pomocy społecznej utracili już nadzieję, że uda się im dojść do porozumienia z burmistrzem, więc zwracają się radnych. Wystosowali apel do Rady Miasta Jarosławia, jako organu decydującego o podziale budżetu miasta. – Dostarczyliśmy go przewodniczącemu Rady Miasta z prośbą o odczytanie na sesji zaplanowanej na 26 października. Ponadto grupa radnych wystosowała wniosek o wprowadzenie do porządku obrad debaty na temat sytuacji w MOPS – wyjaśnia Barbara Cienki, szefowa związku.

Tak źle jeszcze nie było

Występujący w imieniu większości pracowników związkowcy zwracają uwagę, że aż 47 pracowników z 62 zatrudnionych w MOPS wejdzie w nowy rok z płacą niższą od minimalnej. W apelu przybliżają charakter swojej pracy i towarzyszące jej obciążenia odbijające się na zdrowiu. – Zabiegi o podwyżki wynagrodzeń rozpoczęliśmy już w czerwcu 2019 r. Powodów, które stoją na przeszkodzie realizacji podwyżek usłyszeliśmy mnóstwo. Jednym, koronnym i zawsze aktualnym jest brak środków finansowych w budżecie miasta. Wydaje się, że to uzasadnienie nigdy się nie zmieni – piszą. Dodają, że pandemia koronawirusa stała się kolejnym argumentem, który w większości przypadków ucina wszelkie dyskusje o podwyżkach wynagrodzenia, a słowo „kryzys” jest świetnym wytłumaczeniem.

 

Pieniądze od wojewody

Protestujący przypominają, że to RM ustala plan finansowy, a więc także koszty wynagrodzeń i utrzymania ośrodka, a w jego funkcjonowaniu partycypuje wojewoda przyznając dotacje. Na dodatek MOPS wypracowuje oszczędności. – Dyrektor ośrodka widząc dramatyczną sytuację płacową zatrudnionych w MOPS pracowników podejmuje wysiłki na rzecz jej zmiany, jednak nieustannie napotyka na sprzeciw burmistrza. Sytuacja powtarza się w kolejnych latach. Uzasadnienie zawsze jest identyczne – zwracają uwagę związkowcy. Przypominają przy tym, że na koniec 2019 r. z rozdziału wynagrodzeń i utrzymania ośrodka do budżetu gminy zwrócono 313 tys. zł, a na koniec lipca tego roku MOPS dysponował kwotą 154 tys. zł, którą można by przeznaczyć na podwyżki, gdyby była zgoda ratusza.

Pomóżcie

Dla licznych pracowników MOPS Jarosław nie jest Miastem Olśnień lecz Miastem Biedy Pracowniczej. Czujemy zażenowanie, że zmuszeni jesteśmy prosić radnych o pomoc, jednak z oferowanych nam wynagrodzeń nie da się utrzymać naszych rodzin. Wierzymy, że uda się wypracować satysfakcjonujące rozwiązanie -apelują do RM Jarosławia.

 

erka


	            

Odeszli od nas…

0
Candles conceptual image. Lots of candles.

W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy pożegnaliśmy osoby, które w szczególny sposób zapisały się w pamięci mieszkańców powiatów: jarosławskiego i przeworskiego. Każdy odznaczał się czymś wyjątkowym. W wielu przypadkach była to pełna oddania służba nastawiona na pomoc drugiemu człowiekowi.


Roman Kałamarz

(1951 – grudzień 2019)

Wieloletni Wójt Gminy Jarosław. Był jednym z niewielu samorządowców w Polsce, który przez tak wiele kadencji cieszył się zaufaniem mieszkańców. 15 grudnia przegrał walkę z nowotworem.

 

 

 

 


Jan Żołyniak

(1954 – listopad 2019)

Działacz samorządowy i solidarnościowy, pełnił funkcję radnego w Gminie Wiązownica oraz przewodniczył Radzie Gminy. Przez dwie kadencje pełnił funkcję radnego w Radzie Powiatu Jarosławskiego. W 2017 r. został odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności.

 

 

 

 


Por. Julian Kamycki

(1929 – listopad 2019)

Wieloletni Prezes Zarządu Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych Koła Miejsko-Gminnego w Przeworsku. Społecznik nigdy nie odmawiający pomocy. Pamiętał o problemach ludzi starszych.

 

 

 

 


Gabrysia Dzimira

(2004 – grudzień 2019)

Tej dzielnej nastolatce kibicowała cała Polska. Mimo przebytej operacji w Stanach Zjednoczonych jej życia nie udało się uratować. Odeszła w Święta Bożego Narodzenia.

 

 

 

 


Dh. Marian Ceglak

(1956 – styczeń 2020)

Społecznik, wieloletni komendant Zarządu Oddziału Miejsko-Gminnego w Sieniawie oraz prezes OSP w Sieniawie. Wielokrotnie odznaczony.

 

 

 

 

 


Piotr Skiba

(1942- luty 2020)

Pasjonat historii Jarosławia i jego zabytków, działacz Stowarzyszenia Miłośników Jarosławia.

 

 

 

 

 


Tadeusz Kiełbowicz

(1959 – sierpień 2020)

Pełnił funkcję radnego Rady Powiatu Przeworskiego II, III, IV, V i VI kadencji, a przez ostatnie cztery kadencje przewodniczył Radzie Powiatu.

 

 

 

 

 


Doc. dr hab. Stanisław Sobocki

(1927 – sierpień 2020)

Jako jedyny lekarz w Polsce, a być może i w całej Unii Europejskiej zdobył ponad 10 specjalizacji. Ponadto piastował stanowisko wiceprzewodniczącego Rady Miasta II i III kadencji.

 

 

 

 


Ks. prał. Franciszek Rząsa

(1942 – październik 2020)

Wieloletni profesor WSD w Przemyślu, współzałożyciel Fundacji Pomocy Młodzieży „Wzrastanie”, niestrudzony opiekun i duszpasterz młodzieży oraz budowniczy Domu Ulgi w Cierpieniu im. św. Jana Pawła II.

 

 

 

 


EK

 

 

 

Nie żyje 16-latka

0

16-letnia mieszkanka powiatu jarosławskiego poniosła śmierć na miejscu w wyniku wypadku drogowego do jakiego doszło w niedzielę, 25 października w Makowisku.

 

Do tragedii doszło przed godz. 22, na drodze wojewódzkiej nr 865 relacji Jarosław-Lubaczów. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący mercedesem, 18-letni mieszkaniec powiatu jarosławskiego, prawdopodobnie jadąc z nadmierną prędkością, nie opanował pojazdu i na łuku drogi, zjechał do przydrożnego rowu, gdzie dachował. Samochodem podróżowało troje pasażerów. W wyniku tego zdarzenia zginęła 16-letnia mieszkanka powiatu jarosławskiego. Kierujący oraz dwóch pasażerów w wieku 17 lat, nie odnieśli obrażeń.

Czynności na miejscu zdarzenia prowadzili policjanci pod nadzorem prokuratora.

 

EK/KPP