Strona główna Blog Strona 400

Błysk błyszczał na mistrzostwach

0

PŁYWANIE: Reprezentanci jarosławskiego pływackiego klubu Błysk znakomicie spisali się na zawodach Mistrzostw Polski i Grand Prix w Aquatlonie w kategorii K8.

 

– Julia Majcher w Mistrzostwach Polski pokonała 100 m stylem dowolnym notując kosmiczny jak na ten wiek rekord życiowy 1:25.98 – mówią trenerzy Błyska. Z dobrej strony pokazał się także debiutujący Alan Walerianowicz. – Po raz kolejny rekord życiowy osiagnęła Zuzanna Bluj a Julia dorzuciła jeszcze srebro w kraulu. Obie zawodniczki są z rocznika 2011, a startują z rocznikami 2010 – podkreślają w Błysku.

Przerwana seria pod Jasną Górą

0

KOSZYKÓWKA: Seria zwycięstw AZS-u PWSTE Jarosław została przerwana w Częstochowie. Nasz zespół zaczął obiecująco, ale w drugiej kwarcie zupełnie oddał inicjatywę liderowi rozgrywek.

 

AZS CZĘSTOCHOWA – AZS PWSTE JAROSŁAW 83-78 (14-17, 27-15, 23-21, 19-25)

AZS PWSTE: Stopyra, Argasiński 3, Krawiec 19, Fortuna, Gumiński 9, Suliba 3, Mikołajko 16, Majka 11, Nabożny, Reichert 9, Bielecki 8.

Sędziowali: W. Majcherowicz i A. Drabik.

Jarosławianie opromienieni kilkoma zwycięstwami rozpoczęli starcie z wyżej notowanym rywalem od mocnego uderzenia i z dużym animuszem. Gospodarze zaskoczeni takim obrotem sprawy przegrali pierwszą tercję i można było wietrzyć niespodziankę. Niestety dla naszej drużyny w drugiej kwarcie miejscowi mocno przyśpieszyli, zwarli szyki obronne i błyskawicznie budowali przewagę. Serie celnych rzutów bez straty punktów pozwoliły częstochowianom uciec na bezpieczny dystans i kontrolować mecz. Nasz team dopiero w ostatniej części, wykorzystując większy luz gospodarzy zdołał trochę zmniejszyć straty.

 

Marsz niezgody

0

Fala protestów odbywających się w całym kraju nie ominęła również naszego regionu. W zeszłym tygodniu ulicami Jarosławia i Przeworska przeszły setki ludzi. Był to wyraz niezgody na zaostrzanie prawa aborcyjnego.

 

W Jarosławiu, 28 października przy Bramie Krakowskiej, protestujący zebrali się tłumnie. Wielu przyniosło transparenty. Przeszli przez rynek, składając po drodze znicze pod biurem poselskim. Bezpieczeństwa pilnowała policja.

Na ul. 3-Maja napotkali kontrmanifestantów ulokowanych w bramie kościoła. Ci jednak słysząc wykrzykiwane hasła zaczęli bić brawo i przyłączyli się do wspólnego skandowania. Pochód dotarł pod budynek starostwa, tam również mieści się biuro poselskie. Złożono znicze, każdy chętny mógł zabrać głos. Nie doszło do żadnych incydentów.

W Przeworsku, 30 października, miejsce zbiórki było pod ratuszem. Zebrała się spora grupa. Przeszli przez rynek, ominęli bazylikę, a następnie udali się ulicą 1000-Lecia. Przeszli obok cmentarza. Po drugiej stronie ulicy ulokowali się ich przeciwnicy. O bezpieczeństwo zadbała policja. Manifestujący minęli budynek ZUS-u, przemaszerowali głównym skrzyżowaniem i wrócili pod ratusz. Pod kamieniczkami zebrali się przeciwnicy. Zaczęli wyzywać protestujących od morderców, jeden nawet podszedł do nas i zostaliśmy obrzuceni obelgami. Na szczęście policjant poprosił go o powrócenie do kolegów. Manifestanci, pozostali jeszcze chwilę, później się rozeszli. Gdyby nie obecność policji mogłoby dojść do rękoczynów.

 


 

Spłonęły auta i budynek

0

CIEPLICE:: W nocy z piątku na sobotę, doszło do pożaru budynku oraz znajdujących się w nim dwóch pojazdów.

 

Strażacy zostali zadysponowani do pożaru kwadrans przed godziną 1. w nocy, 31. października. Na miejscu zastali palące się zabudowania gospodarcze. Spaleniu uległ budynek oraz znajdujące się w nim dwa samochody osobowe i narzędzia ogrodnicze. Przyczyny pożaru na razie nie są znane.

W akcji brały udział: PSP Przeworsk oraz jednostki OSP z Majdanu Sieniawskiego, Adamówki i Cieplic. Działania zakończono ok. 3 nad ranem.

DP/fot. OSP KSRG Majdan Sieniawski

Cofał prosto w pieszych

0

Kierujący toyotą mężczyzna, wykonując manewr cofania omal nie przejechał dwóch kobiet i dziecka, które przebywały na terenie parkingu jednego z jarosławskich sklepów.

 

W środę, 28 października ok. godz. 14, policjanci interweniowali przed jednym z jarosławskich sklepów. Ze zgłoszenia wynikło, że kierujący pojazdem omal nie doprowadził do potrącenia znajdujących się tam osób.

– Mundurowi ustalili, że kierujący toyotą, 45-letni mieszkaniec powiatu jarosławskiego, cofając na parkingu, jechał prosto na dwie kobiety z dzieckiem – potwierdza asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy KPP w Jarosławiu.

Na szczęście do tragedii nie doszło. Kobiety w ostatniej chwili zdołały odskoczyć. Za sobą pociągnęły również dziecko. Dzięki temu kierujący wjechał jedynie na wózek transportowy, z którego korzystały. 45-latek próbował zbiec z miejsca zdarzenia. Został on jednak zatrzymany przez jedną z kobiet i pracownika firmy, a następnie przekazany policjantom.

Przeprowadzone przez funkcjonariuszy badanie wykazało u 45-latka, ponad 2 promile alkoholu. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy. Mężczyzna za swoje zachowanie będzie odpowiadał przed sądem. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat dwóch, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych i wysoka grzywna.

 

EK/KPP

Pasowanie na przedszkolaka

0

W czwartek, 22 października w „Mikołajkowym Przedszkolu” prowadzonym przez siostry Benedyktynki po raz pierwszy w historii placówki odbyło się pasowanie na przedszkolaka.

 

„Mikołajkowe Przedszkole” powstało w darze wdzięczności za pontyfikat Ojca Świętego Jana Pawła II. Swoją działalność rozpoczęło 21 września tego roku. Miesiąc później odbyła się w nim pierwsza ważna uroczystość, która zapisze się nie tylko w historii placówki, ale i w pamięci dzieci, które rozpoczęły swoją przygodę z przedszkolem.

W trakcie uroczystości przedszkolaki zaprezentowały swoje umiejętności. Następnie odbyło się pasowanie, którego za pomocą „czarodziejskiego ołówka” dokonała siostra Maksymiliana, dyrektor placówki.

– Wszystkie dzieci witamy w gronie Mikołajkowego Przedszkola. Obejmujemy je modlitwą i życzymy sukcesów w zdobywaniu wiedzy oraz wielu radosnych chwil spędzonych na zabawie – mówią siostry Benedyktynki.

 

EK, fot.org.

 

Będzie gdzie zaparkować

0
All-focus

Parking przy Zespole Szkół w Kańczudze po wielu latach doczekał się remontu. Odciąży to dotychczasowy parking przed bramą szkoły, gdzie parkują również petenci urzędu miasta i gminy.

 

Wysłużona, nierówna nawierzchnia wykonana z trylinki zniknęła sprzed budynku. Nowy parking wykonany został z kostki betonowej na całej powierzchni. Łączny koszt inwestycji wykonanej przez Miasto i Gminę Kańczuga to blisko 105 tys. zł. W tym 10 tys. zł pochodzi ze wsparcia finansowego Miasta i Gminy Ropczyce.

 

Marcin Sobczak

 

Kiedy chodnik na Węgierskiej?

0

PRZEWORSK: Po naszej informacji dotyczącej ogłoszenia przetargu na budowę obwodnicy miasta od ronda Gwizdaj do ul. Węgierskiej, zgłosiła się do nas Czytelniczka, która zastanawia się, czy samorząd miejski nie zmarnował okazji na wykonanie chodnika przy tej ulicy, dzieląc się kosztami z Podkarpackim Zarządem Dróg Wojewódzkich.

 

Czytelniczka pisze, że w ramach realizacji inwestycji budowy obwodnicy, PZDW proponował partycypację w kosztach budowy chodnika, z czego skorzystały sąsiednie gminy – Gać i Wiejska Przeworsk. Dodaje, że ulica jest ruchliwa i niebezpieczna, a sama okolica ma potencjał do zabudowy. Czy Miasto Przeworsk rzeczywiście zmarnowało taką szansę?

Jak informuje Agnieszka Zakrzewska, sekretarz UM w Przeworsku, dokumentacja projektowa budowy nowego przebiegu drogi wojewódzkiej Nr 835 relacji Lublin – Przeworsk – Grabownica Starzeńska oraz jej przebudowy w kierunku na Urzejowice była uzgadniania i opiniowana przez Urząd Miasta Przeworska. Do dokumentacji wniesione zostały uwagi i zastrzeżenia dotyczące m.in. braku chodnika w ciągu drogi wojewódzkiej ul. Węgierskiej. Przedstawiciele PZDW w Rzeszowie oraz projektanci opracowujący dokumentację projektową wskazali jednak, że budowa chodnika w ciągu ul. Węgierskiej jest niemożliwa z uwagi na konieczność dokonania podziałów geodezyjnych i wykupów gruntu od właścicieli posesji przyległych, a zadanie na odcinku od projektowanego ronda w kierunku na Urzejowice zgodnie z ustaleniami przetargu powinno być wykonane w ramach przebudowy istniejącego pasa drogowego. Ponadto uzasadniano brak ciągłości chodnika w ulicy Węgierskiej.

Mając na uwadze argumenty zarządcy drogi czyli PZDW w Rzeszowie, Burmistrz Miasta Przeworska zawarł porozumienie z Marszałkiem Województwa Podkarpackiego oraz Starostą Przeworskim na mocy którego w ramach oddzielnego zlecenia opracowania dokumentacji projektowej realizowanego obecnie w 2020 roku, wykonany został projekt budowy pierwszego odcinka chodnika wraz z budową odwodnienia ul. Węgierskiej w Przeworsku. Zgodnie z treścią porozumienia Inwestorem tego zadania jest Podkarpacki Zarząd Dróg Wojewódzkich w Rzeszowie przy współudziale przyszłego zarządcy odcinka drogowego ul. Węgierskiej (od mostu na rzece Mleczka do projektowanego ronda) tj. Starosty Przeworskiego. Czy realizacja tego zadania zbiegnie się z budową nowego odcinka drogi wojewódzkiej i przebudową odcinka w kierunku na Urzejowice, zależy już tylko wyłącznie od determinacji Starosty Przeworskiego – wyjaśnia A. Zakrzewska, dodając, że ze strony Burmistrza Miasta Przeworska zostały podjęte wszelkie możliwe działania do realizacji tego zadania, m. in. zadanie zostało zgłoszone jako zapotrzebowanie do Starosty Przeworskiego, również w planie budżetu miasta Przeworska na rok 2021 zadanie to zostało zabezpieczone finansowo.

 

DP


 

 „Cudze chwalicie Jarosławia nie znacie”: Cmentarze i kwatery w Jarosławiu z okresu Wielkiej Wojny

0

Listopad to miesiąc wspomnień o zmarłych i poległych. Cmentarze już na zawsze pozostaną dla potomnych miejscami głębokich refleksji. W czasie Wielkiej Wojny we wszystkich armiach zaborczych walczyli wcieleni w ich szeregi przymusowo Polacy. Pamięć i szacunek winniśmy wszystkim poległym, bez względu na ich mundur i przekonania.

 

W listopadzie 1915 roku Ministerstwo Wojny we Wiedniu powołało Oddziały Grobów Wojennych przy wszystkich Dowództwach Okręgów Wojennych. Oddział Grobów Wojennych w Przemyślu był prawie trzykrotnie większy od sąsiedniego Okręgu Krakowskiego. W jego granicach znajdowały się największe w Galicji pola bitew, związane z twierdzą Przemyśl i jego przyczółkami – Jarosławia, Radymna i Sieniawy. W podokręgu jarosławskim pracował kilkunastoosobowy zespół ewidencyjny organizując również prace budowlane. Obowiązkiem każdego zespołu było upamiętnienie wszystkich poległych.

Cmentarz przy ul. Pruchnickiej

Głównym cmentarzem wojennym w Jarosławiu, a zarazem całego podokręgu był cmentarz przy ulicy Pruchnickiej, numerowany jako pierwszy. Na cmentarzu spoczęli żołnierze z Brandenburgii i Meklemburgii. Miejsce ostatniego spoczynku znaleźli tutaj żołnierze węgierscy. Spoczęło tu kilkuset żołnierzy z 12 Krakowskiej Galicyjskiej Dywizji Piechoty, w skład której wchodził między innymi 56 Pułk Piechoty z Wadowic, który w bitwie o Widną Górę poniósł największe straty.

Nieistniejący już pomnik na cmentarzu przy ul. Pruchnickiej.

Polacy stanowili prawie 90% stanu ogólnego. W tym pułku służył ojciec przyszłego Świętego Jana Pawła II. W drugiej połowie XX wieku na terenie cmentarza urządzono magazyn materiałów budowlanych i opałowych. W wyniku tych działań cmentarz uległ ogólnej dewastacji. Ziemne kopce mogił zniwelowano spychaczem. Równocześnie rozebrano kamienny pomnik. Na cmentarzu pochowano ogółem dwa tysiące żołnierzy. Z zachowanego pisma datowanego na 22 września 1950 roku wynika, że z metra sześciennego tarcicy należy wykonać 10 trumien o wymiarach 1.50 x 0,50m . Jedna trumna przydzielona była na troje zwłok. Ogółem przydzielono 20 metrów sześciennych desek, zatem wykonane z niej trumny mogły pomieścić około 600 zwłok. Z rachunku wynika, że dokonano tylko częściowej ekshumacji. Obecnie po wykonaniu prac porządkowych, ustawiono symboliczny krzyż, poświęcony wszystkim pochowanym w tym miejscu.

Kolejna kwatera znajduje się na byłym cmentarzu grecko – katolickim u zbiegu ulic Kraszewskiego i Czesławy Puzon ps. „Baśka” . Na terenie obecnego parku miejskiego założono w 1915 roku wojenną kwaterę. Poprzednio w tym miejscu znajdowały się groby zmarłych wyznania grecko- katolickiego. Kwatera miała kształt prostokąta 40- 50 m. Po stronie północnej był kamienny monumentalny krzyż, przed którym znajdowały się groby oficerskie. Po prawej i lewej stronie w czterech rzędach 114 mogił, na których znajdowały się ceramiczne tablice informacyjne. W 1954 roku Miejska Rada Narodowa założyła w tym miejscu park. Groby zniwelowano do poziomu ulicy Kraszewskiego. Pochówki wojenne ekshumowano i przywieziono do krypty na Nowym Cmentarzu przy ulicy Krakowskiej.

Ciąg dalszy w następnym numerze Gazety Jarosławskiej.

 

Jerzy Czechowicz

 

 

 

Lawina

0

Metody komunikacji zdalnej opanowane. Pokazują to lekcje prowadzone na odległość, urzędy działające na zdalnym, a także sesje rad odbywające się w sposób całkowicie dowolny, ale z daleka. Nie wszyscy jednak wierzą internetom, kamerom i mesengerom. W Pruchniku sesje są zdalne, ale łączność zapewnia kurier. Odbywa się to tak, że radni siedzą sobie w domach i czekają, aż doręczyciel przyjedzie z dokumentami.

 

W Jarosławiu mieście jest zdalnie całą gębą. Rajcowie łączą się z szefem rady, każdy ze swojego zakątka. Tylko burmistrz ze swoim sztabem siedzą gromadą za kamerą, a jak trzeba mówić, to są w obrazie. Transmisja jest przeciekawa. Ważniejszym kwestiom towarzyszy echo i jak ktoś nie połapie się za pierwszym razem, to ułamek sekundy później ma powtórkę. Piski, szumy i półsłówka jakby ktoś Wolnej Europy na starym radiu szukał, też podnoszą wagę narady. Odgłosy z wnętrza czarnych dziur też są, więc trudno mówić, że miasto zacofane.

Wprost przeciwnie. Można sądzić, że miejscowi samorządowcy wchodzą na doskonalszą formę przekazu, a tego zwykła inteligencja nie pojmie. Zmieniając zasady płacenia za śmieci, jarosławscy rajcowie uchwalili – Postanawia się o odbieraniu odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości, na których nie zamieszkują mieszkańcy, a powstają odpady komunalne z nieruchomości, które w części stanowią nieruchomości, na których zamieszkują mieszkańcy, a w części nieruchomości, na których nie zamieszkują mieszkańcy, a powstają odpady komunalne.

Znajomy, który to czytał, poprosił o namiary na dilera dostarczającego radnym substancji tak mocno podnoszącej inwencję twórczą.

W kraju też trudno się nudzić. Nie dość, że fala pandemii wzbiera, to coraz częściej słychać, iż dochodzi do utraty sterowności. Spacery niezgody trwają. Hasła, które kiedyś uważano by za zbyt daleko posunięte, przestają dziwić. Ludzie pokazują, że oni też myślą, a to niektórym nie w smak. Wprawdzie czasem idą zbyt mocno, ale lawina ma to do siebie, że zabiera wszystko. Nie trzeba było rzucać kamyczków i jej prowokować.

Na każdym kroku widać, że żyjemy w kraju nienawiści i hipokryzji. Podjudzanie stało się normą. W Jarosławiu jedni szli w spacerze niezgody, a inni chwalili się tym, że kościoły obronili. Przed kim bronili, skoro nikt nie atakował.

W czarno-białym świecie nie ma miejsca na autorytety. Jedna jest wizja i jedne nakazy. Z nimi nie wolno dyskutować. Tym bardziej że od ludzi oddziela je sznur radiowozów. Premier z dnia na dzień zakazuje wizyt na cmentarzach. Ludzie ruszają szturmem, zanim nakaz wejdzie. Uczą się obchodzić zalecenia. Szczególnie te, w których żadnego sensu nie widzą. Kościół straszy, że udział w protestach jest grzechem. Chrystus nie atakował. Był nauczycielem i zostawił przykazanie miłości. Funkcjonariusze kościoła przez lata wychowywali wiernych, by osiągnąć obecny poziom autorytetu. Czyżby rozeszli się z przekazem Zbawiciela?

Idzie przez wieś chłopek z wypchanym worem na plecach. Co jakiś czas przystaje. Miesza w nim i idzie dalej. Zdziwieni ludzie pytają, co niesie. – Szczury – odpowiada. – Gdy zamieszam, to żrą się miedzy sobą, a jak zostawię je w spokoju, to gryzą mnie po plecach. Pomieszam i mam spokój. Nie uciekną – dodaje. Stary dowcip, ale do dziś się sprawdza.

 

Roman Kijanka