Strona główna Blog Strona 326

Szczepienia bez kolejki i bez niepotrzebnego stresu

0

19 kwietnia 2021 r., został uruchomiony w sali gimnastycznej Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Jarosławiu (ul. Jana Pawła II 30 – naprzeciw wjazdu na Stary Cmentarz) PUNKT SZCZEPIEŃ POWSZECHNYCH.

 

Jestem szczęśliwy, że ten punkt funkcjonuje już w powiecie jarosławskim. Uważam, że jedynie masowe szczepienia całej populacji dają szansę, że zwalczymy tę pandemię i miejmy nadzieję, że dzięki temu od wakacji zaczniemy normalnie funkcjonować – mówi starosta jarosławski Stanisław Kłopot.

Podmiotem prowadzącym punkt jest Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu. Szczepienia wykonywane będą od poniedziałku do niedzieli, w godzinach od 8 do 18. – Na początek otrzymaliśmy 1000 dawek szczepionki firmy Moderna. Ta ilość gwarantuje, że właściwie od ręki można się zarejestrować i zaszczepić, do czego zachęcam – mówi dyrektor Centrum Opieki Medycznej, Piotr Pochopień. – Co do szczepionki, bo takie pytania się pojawiają,
to zarówno
szczepionka Pfizera, jak i szczepionka firmy Moderna, są oparte o tzw. mRNA.
Ich skuteczność wynosi 90%.
Jak informują pracownicy COM, należy zwrócić uwagę, że różnice między tymi dwoma produktami leczniczymi są tak naprawdę niewielkie i polegają głównie na zawartości substancji pomocniczych, co skutkuje korzystniejszymi warunkami przechowywania szczepionki Moderny. Nieotwartą fiolkę tej firmy należy przechowywać maksymalnie 6 miesięcy w temperaturze od -25 st. C do -15 st. C, a w przypadku szczepionki Pfizer temperatura ta wynosi ok. -70 st. C”.

Rejestracja telefoniczna do Punktu jest czynna:

  • od poniedziałku do piątku, w godzinach od 8:00 do 18:00
  • soboty, niedziele i święta, w godzinach od 8:00 do 16:00

Numery telefonów: 722 040 270   785 007 361   722 020 770

Do rejestracji należy przygotować nr PESEL oraz nr telefonu komórkowego, pod który wysłana zostanie informacja z terminem oraz miejscem szczepienia. Przed szczepieniem, pacjent zobowiązany jest wypełnić kwestionariusz wstępnego wywiadu przesiewowego w punkcie szczepień lub przyjść z wypełnionym kwestionariuszem – formularze dostępne są na stronach internetowych.

Do szczepień powinni zgłaszać się pacjenci zdrowi, bez przeciwwskazań do szczepienia. Szczepienia będą odbywać się zgodnie z aktualnymi wytycznymi Narodowego Programu Szczepień.

tp

 

Ciąg pieszo-rowerowy prawie gotowy

0

Już niedługo będzie można korzystać z ciągu pieszo-rowerowego, który powstaje przy zbiorniku wodnym ZEK w Radymnie.

 

– Na ukończeniu są już prace w ramach zadania „Budowa ciągu pieszo-rowerowego nad zalewem – etap II” – informuje Urząd Miasta Radymna.

Powierzchnia ciągu pieszo-rowerowego wynosi 518 m2. Oprócz samego ciągu nad zlewem powstaną także obiekty małej architektury: 2 stoły do gry w szachy oraz 8 urządzeń sprawnościowych. Ponadto znajdą się tam nowe ławki i kosze na śmieci.

Realizacja projektu współfinansowana jest ze środków Unii Europejskiej w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020, Poddziałanie „Wsparcie na wdrażanie operacji w ramach strategii rozwoju lokalnego kierowanego przez społeczność”.

 

EK

 

San-Pajda niestety bez finału

0

SIATKÓWKA KOBIET – I LIGA: Nie udało się siatkarkom Sanu-Pajda Jarosław awansować do finału play-off I ligi. Nasz zespół postawił się wprawdzie w pierwszym meczu ekipie Uni Opole, ale w rewanżu rywalki nie zostawiły złudzeń kto jest lepszy. Naszym dziewczyn pozostała jeszcze rywalizacja o trzecie miejsce na koniec sezonu.

 

SAN-Pajda Jarosław – Uni Opole 2:3
(25:21, 14:25, 25:17, 19:25, 9:15)

SAN-Pajda: Stepko, Chmielewska, Nowak, Dąbrowska, Marcyniuk, Dudek, Murdza (libero) oraz Krysztofiak, Papszun, Bagniak, Szymańska i Dutkieiwcz (libero)
Uni: Orzyłowska, Makarowska, Ciesiulewicz, Stronias, Muszyńska, Sieradzka, Adamek (libero) oraz Rybak, Wąsik i Borawska

Play-off: 1:0 dla Uni

W pierwszym meczu jarosławianki wysoko zawiesiły poprzeczkę głównemu faworytowi do awansu. Po trzech partiach prowadziły 2:1. Zespół Sanu-Pajda za kontuzjowaną Katarzynę Saj w ramach tzw. transferu medycznego pozyskał Katarzyna Marcyniuk, która ostatnie dwa sezony spędziła na parkietach Tauron Ligi reprezentując Wisłę Warszawa oraz Jokera Świecie. Do stanu 7:7 gra toczyła się punkt za punkt. Po asie serwisowym Oliwii Sieradzkiej przyjezdne prowadziły 9:7. Przez dłuższy czas utrzymała się przewaga opolanek, po tym jak została zablokowana Kinga Stronias był remis po 13. Nasz zespół wypracował sobie następnie dwa punkty zapasu. Wygrywał 19:17, za chwilę zrobiło się już 24:17 i przyjezdne były w szoku. W drugim secie do głosu doszły zawodniczki Uni. Jeszcze do stanu 7:7 grano punkt za punkt, potem opolanki zaczęły dominować. Jarosławianki zupełnie się pogubiły i w efekcie przegrały do 14. Do walki drużyna Sanu-Pajda znowu pobudziła się w trzeciej partii. Ciężar gry na siebie wzięła , po jej dwóch asach serwisowych było 5:1. Opolanki miały problemy z przyjęciem, co przełożyło się na ich mało skuteczną grę w ataku, a wśród naszych siatkarek nie do zatrzymania była Daria Dąbrowska i zrobiło się niezwykle ciekawie. Czwarty set miał więc sporą dramaturgię. Opolanki wiedziały już, że żartów w tym pojedynku nie ma. Nasz zespół zaskakiwał i dość długo był na plusie. Do stanu 11:7 zanosiło się na prawdziwą sensację. Niestety rywalki poprawiły zagrywkę i grę na bloku, a jarosławianki nieoczekiwanie straciły impet więc o końcowym wyniku musiał decydować tie-break. Po zbiciach Marty Ciesiulewicz i Oliwii Sieradzkiej przyjezdne wygrywały 7:5, potem 9:6 i już do samego końca miały pojedynek pod kontrolą.

 

Uni Opole – SAN-Pajda Jarosław 3:0
(25:10, 25:16, 25:19)

Uni: Orzyłowska, Stronias, Ciesiulewicz, Muszyńska, Makarowska, Sieradzka, Adamek (libero) oraz Rybak
SAN-Pajda: Stepko, Chmielewska, Nowak, Dąbrowska, Marcyniuk, Dudek, Murdza (libero) oraz Bagniak, Papszun, Krysztofiak, Szymańska i Dutkiewicz (libero)

Play-off: 2:0 dla Uni i awans tego zespołu do finału. SAN-Pajda zagra o trzecie miejsce.

W drugim meczu z Uni nasz zespół w niczym nie przypominał walecznej drużyny z pierwszego spotkania. Pojedynek miał jednostronny przebieg i toczył się pod dyktando opolanek, które postawiły szczelny blok, odrzuciły jarosławianki od siatki i już na początku zbudowały sobie czteropunktową  przewagę 5:1. Praktycznie każdy set miał jednostronny przebieg. Jarosławianki do walki próbowały poderwać się w trzeciej partii. Dzięki Katarzynie Stepko oraz Aleksandrze Dudek zniwelowały nawet straty do dwóch punktów 13:11, ale miejscowe szybko odebrały im nadzieje.

Fot. facebook/san-pajda

Sroga lekcja w Warszawie

0

PIŁKA RĘCZNA KOBIET – I LIGA: Jarosławskie szczypiornistki tym razem zupełnie zawiodły. Nasz zespół dostał srogą lekcję w Warszawie i najlepiej będzie jeśli o tym meczu szybko zapomni.

 

Varsovia Warszawa – SPR JKS San Jarosław 52:19 (25:10)

JKS San: Kulpa, Mitura – Borowska 2, Wicińska, Bartoszek 1, Piorun, Rychlicka, Dębowska, Pazdro 1, Motowidło 3, Szymborska 11, Dębiak 1. Michał Kubisztal

Kary: 2 i 6 min.

Do stolicy na mecz z jednym z faworytów rozgrywek drużyna JKS San pojechała w okrojonym składzie, ale jej bardzo słabej postawy tym usprawiedliwiać nie można. – Nie ma co komentować, wynik mówi wszystko. Mamy nadzieję, że dziewczyny wyciągną wnioski. Nie usprawiedliwiamy ich, ale pamiętajmy, że w tym sezonie mamy zupełnie różne cele. My budujemy drużynę na przyszłość. Cieszy, że mamy w składzie sporo wychowanek. Każda porażka, nawet taka czegoś uczy – mówią działacze klubu. Varsovia już w pierwszej połowie zbudowała wysokie prowadzenie, grała szybko, często kontrowała i wygrała wysoko.

 

Pozostałe mecze: Radom – AZS AWF 24:28 (14:9); SMS III – UMCS 14:38 (8:22); Wesoła – Karczew 28:20 (13:8); Uniwersytet – Korona 20:28 (8:13).

 

Eurobud wciąż przegrywa

0

PIŁKA RĘCZNA KOBIET – PGNiG SUPERLIGA: To już piąta z rzędu porażka Eurobudu. Lubelska Perła w tym roku niczym nie zachwyca. Wiadomo, że nie obroni mistrzostwa i śmiało można powiedzieć, że zdaje się tylko dogrywać sezon, wygrywając najmniejszym nakładem sił i bazując na zdobyczy punktowej z pierwszej części   rozgrywek. Pojedynek z Eurobudem lublinianki miały pod kontrolą, ale, żeby było to jakieś szczególne widowisko absolutnie powiedzieć nie można.  

 

Perła Lublin – Eurobud JKS Jarosław 30:26 (17:14)

Perła: Razum, Gawlik, Wdowiak – Olek, Balsam 8, Malović, Więckowska, Szarawaga 3, Królikowska, Nocuń 2, Tatar 1, Anastacio 1, Nosek 4, Rosiak 9, Gadzina, Achruk 2.

Eurobud: Ciąćka, Szczurek – Guziewicz, Donets, Matuszczyk 4, Mikosz, Pietras 2, Zimny 5, Żukowska 5, Strózik, Nestsiaruk 5, Kozimur 4, Parandi 1.

Sędziowali: Podsiadło i Świostek (Radom)

Kary: 4 i 6 min.

Patrząc tylko na wynik można mówić o wyrównanym spotkaniu. Eurobud nawet w końcowych fragmentach zbliżył się do rywalek na dwa gole, ale gdy tylko te podkręciły obroty, błyskawicznie uciekały na bezpieczniejszy dystans. W Eurobudzie brakowało myśli trenerskiej, bo zawodniczki grały co chciały, często bez głowy. Gospodynie nie były wiele lepsze. W pierwszej połowie wypracowały sobie trzy gole zapasu i taki dystans, mniej więcej cały czas utrzymywały. Po zmianie stron gra była podobna. – Chcieliśmy ten mecz po prostu wygrać – podsumowała Monika Marzec, trener Perły.

 

Pozostałe wyniki:

Zagłębie Lubin – Piotrcovia 28-21, Piłka Ręczna Koszalin – Start Elbląg 4-2 po karnych, Ruch Chorzów – KPR Kobierzyce 29-40.

 

MKS Zagłębie Lubin 22 61
MKS Perła Lublin 22 45
KPR Gminy Kobierzyce 21 44
MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski 20 35
Młyny Stoisław Koszalin 22 26
EKS Start Elbląg 22 19
Eurobud Grupa JKS Jarosław 22 17
 
KPR Ruch Chorzów 19 8

 

Fot. pgnig superliga kobiet

Derby na remis

0

PIŁKA NOŻNA – IV LIGA: Drużyna JKS-u na własnym stadionie podzieliła się punktami z zespołem Piasta. Gole dla obu zespołów padły po stałych fragmentach gry. Gospodarze uratowali remis w samej końcówce. Spotkania z rezerwami Stali Stalowa Wola do udanych nie zaliczą zawodnicy Orła, którzy zagrali fatalnie zwłaszcza w pierwszej połowie. Start przegrał z Sokołem.

 

Orzeł Przeworsk – Stal II Stalowa Wola 0:1 (0:1)

Bramka: 0:1 Pietrzyk 44.

Orzeł: Kurosz – Flis, Kowal (69 Najsarek ż), Barszczak, Lech ż, Broda – Wilk Gwóźdź, Obłoza – Boratyn (60 Czyrny), Bednarz (74 Salwach).

Stal II: Siudak – Bosak, Gnatek, Pietrzyk, Białas – Lebioda ż, Stelmach, Stępniowski, Parea ż (78 Świerad) – Tłuczek ż (86 F. Moskal), Haszczak (90 Chmiel).

Sędziował Kantor (Dębica).

– Wyraźnie przespaliśmy pierwszą połówkę, na dokładkę straciliśmy bramkę do szatni po rzucie rożnym, gdzie ktoś się zagapił. Piłka była jak zaczarowana, po przerwie zaczęliśmy grać porządnie, były sytuacje, ale nie wpadło – powiedział Paweł Załoga, trener Orła. Faktycznie w pierwszej części pojedynku gospodarze delikatnie mówiąc nie zachwycili. Od początku stroną dominującą byli przyjezdni. Przeworszczanie pierwszy celny strzał oddali dopiero po kwadransie. Jedynego gola w meczu tuż przed przerwą zdobył Pietrzyk, który wykorzystał błąd obrony Orła. W drugiej połowie nasza drużyna próbowała doprowadzić do remisu, poprawiła grę, ale nie miał pomysłu na skuteczną akcję. W 70 minucie Bednarz z karnego uderzył wprost w bramkarza. – Mieliśmy dwie sytuacje na drugą bramkę i powinniśmy którąś wykorzystać i mecz byłby łatwiejszy, a tak to Orzeł szukał cały czas swoich szans i znalazł, mając karnego. Na szczęście dla nas nie wykorzystał go – ocenił Sławomir Adamus, szkoleniowiec Stali II.

 

JKS Jarosław – Piast Tuczempy 1:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Kloc 45-wolny, 1:1 Bartnik 88-karny.

JKS: Siryk – Roga ż, Szakiel ż, Saramak żcz [49-krytyka orzeczeń sędziego], Bartnik – Pilch (87 Zalewski), Sobolewski, Kurek, Kopcio (46 Aksamit) – Stankiewicz ż (75 Boratyn), Socha (90 Bugryn).

Piast: Szularz – Stopyra (46 Pasaj ż), Sas, Sobol ż, Pelc – Buczkowski, Wota, Benc (83 Broda), Kloc (89 Strawa), Czub – Tyrawski.

Sędziował Gawron (Mielec).

JKS niemalże przez pół meczu grał w osłabieniu, bo za krytykę sędziego czerwoną kartką ukarany został Saramak. Derbowe starcie w pierwszej połowie nie było zbyt ciekawe. Okazji do zdobycia gola oba zespoły miały niewiele. Piast wyszedł na prowadzenie w 45 minucie po bramce Kloca z wolnego, który precyzyjnie huknął tuż przy słupku. Znacznie ciekawiej zrobiło się po przerwie. Właśnie tuż po wznowieniu gry przyjezdni mieli szansę na podwyższenie wyniku, ale jedenastkę podyktowaną za faul Sobolewskiego na Bencu zepsuł Kloc. Piast cały czas atakował, a JKS szukał bramki po kontrach. Gdy wydawało się, że ekipa Marka Strawy sięgnie po komplet punktów, na dwie minuty przed końcowym gwizdkiem w polu karnym faulowany był tym razem Sobolewski. Rzut karny pewnie wykorzystał Bartnik, ratując dla miejscowych remis.

 

Start Pruchnik – Sokół Nisko 2:4 (0:1)

Bramki: 0:1 Idec 12, 1:1 Drzymała 60-karny 1:2 Juda 68, 1:3 Juda 75, 1:4 Stępień 82, 2:4 Jarosz 90.

Start: Czerwiński – Stecko ż, Stanik, Parawa, Trelka (53 M. Mikłasz), Czarniecki, Jarosz, Gemra, Drzymała (85 Tuleja), Mucha (53 Kuras), Rabczak.

Sokół: Drozd – Idec, Tetlak (73 Marut), Maciorowskiż, Stępień, Szewczyk (80 Soboń), Dziopak (80 Tur), Stypa, Juda, Wojtak (83 Kloc), Tabaka (85 Szpyra).

Sędziował Mastaj (Dębica).

– Na początku drugiej połowy zdobyliśmy bramkę i gra nam się zaczęła układać, niestety straciliśmy drugą bramkę, a za chwilę trzecią co nam zupełnie podcięło skrzydła. Stało się jasne, że jest po meczu – powiedział Maciej Mikłasz, trener Startu. Sokół szybko zdobył gola, później przewagę mieli gospodarze. W drugiej połowie udało się im wyrównać, ale odpowiedź przyjezdnych była niemalże natychmiastowa. Kolejne bramki drużyny z Niska dopełniły formalności.

 

Fot. facebook/klub100 jks jarosław

Wólczanka w odwrocie. Sokół się przełamał

0

PIŁKA NOŻNA – III LIGA: Drużyna z Wólki Pełkińskiej wciąż jest wiosną w odwrocie. Po raz trzeci z rzędu nie zdobyła gola. Przełamał się za to Sokół Sieniawa, który pokonał Podhale Nowy Targ. Piłkarze KS-u Wiązownica przegrali w samej końcówce.

 

Wólczanka Wólka Pełkińska – Podhale Nowy Targ 0:1 (0:0)

Bramka: 0:1 Surmiak 74.

Wólczanka: Konefał – Gul (79 Baran), Pawłowski, Wrona, Łazarz – Wach, Peda ż, Soboń (79 Masny), Bała (76 Duczek) – Dusiło (55 Lorek), Durda (76 Matofij).

Podhale: Styrczula – Tkocz, Dynarek, Jeziorski – Bryja (55 Janso), Kobylarczyk ż, Serafin (69 Surmiak), Molis (55 Palacz), Tonia – Nawrot, Lepiarz.

Sędziował Wasil (Lublin).

Gospodarze w rewanżach mają kłopoty z trafieniem do siatki rywali. Z Podhalem też im się nie udało. Ekipa z Nowego Targu specjalnie niczym nie zachwycała, ale Wólczanka grała bez polotu, mimo, że miała optyczną przewagę. W 21 minucie szansę na gola miał Łazarz, jednak zza pola karnego strzelił obok słupka. Potem bramkarza Podhala próbował pokonać Peda, ale też nie trafił w światło bramki. W drugiej części rywale mogli szybko objąć prowadzenie, po akcji sam na sam Lepiarza z Konefałem, na szczęście dla miejscowych bramkarz Wólczanki nie dał się zaskoczyć. W 74 minucie już jednak tak dobrze nie poszło. Po przejęciu piłki Surmiak zdołał minąć defensorów i wpakować ją do siatki. Wólczanka zabrała się za odrabianie strat. Najbliżej wyrównania byli Wrona i Lorek.

 

Texom Sokół Sieniawa – Wisła Sandomierz 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Sudy 2-samob., Purcha 77.

Sokół: Zając – Skała, Drelich, Kapuściński, Grasza – Purcha (Kasperkowicz), Ochał, Jędryas – Wójcik (Pikiel ż), Hass (Mazurek), Majda (Oziebło).

Wisła: Pietrasik – Tyl, Sudy, Matuszewski ż (80 Kopczyk), Klockowski, Pieniążek (46 Siedlecki), Kajpust, Zawiślak, Stańczyk, Chmielowiec (73 Antochów), Taranek.

Sędziował Bobrek (Wadowice).

Do pięciu razy sztuka… Sokół przerwał serię czterech porażek z rzędu. Nasz zespół od początku był mocno zdeterminowany, co było widać na boisku. Już pierwsza akcja przyniosła mu gola. Po zagraniu Purchy w pole karne, obrońca Wisły tak niefortunnie interweniował, że zaskoczył swojego bramkarza. Podhale chciało szybko się odgryźć. Groźne były akcje Stańczyka i Taranka. Po zmianie stron też było dużo walki. W 77 minucie rezultat podwyższył Purcha, zaskakując golkipera Podhala technicznym strzałem. – Mecz od początku układał się po naszej myśli. W pierwszej połowie mieliśmy kilka sytuacji, po jednej z nich padł gol – mówił po końcowym gwizdku zawodnik Wólczanki.

 

Wisła Puławy – KS Wiązownica 1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 Ednilson 90.

Wisła: Owczarzak – Brągiel (57 Ednilson), Pielach, Cyfert, Kuban – Wiech (57 Zając), Drozdowicz, Kondracki (46 Czelny), K. Puton, Bartosiak (46 W. Puton) – Paluchowski.

Wiązownica: Cynar – H. Kasia, Staszczak, M. Zając cz [68 – faul], Mac ż – Kmiotek, A. Kasia, Janiczak, Michalik, Gil (75 Kumor) – Rop.

Sędziował Pieron (Kielce).

Drużyna z Wiązownicy była blisko wywiezienia punktu z terenu lidera. Niestety ostatnia akcja gospodarzy przyniosła im gola. Po rzucie rożnym piłka trafiła do Ednilsona, a ten z kilku metrów nie dał szans Cynarowi. Wcześniej nasz zespół skutecznie się bronił i chociaż Wisła stwarzała sytuacje, to mecz układał się na remis.

 

Fot. facebook/wólczanka

 

Medalowe żniwa w Nowej Sarzynie

0

W Nowej Sarzynie obyły się mistrzostwa Podkarpacia młodzików i młodziczek. Z bardzo dobrej strony pokazali się tam tenisiści stołowi Kolpingu Jarosław.

W zawodach jarosławianie aż pięciokrotnie stawali na podium. W najbardziej prestiżowej konkurencji – grze pojedynczej, srebrny medal w rywalizacji młodzików wywalczył Szymon Flaumenhaft. W gronie młodziczek trzecie miejsce przypadło w udziale Natalii Maciałek, która wraz z Flaumenhaftem wezmą udział w mistrzostwach Polski młodzików i młodziczek. Trzeci z przedstawicieli jarosławskiego zespołu – Alan Zieliński zakończył zmagania na ósmej pozycji. Podczas turnieju w Nowej Sarzynie Szymon Flaumenhaft aż trzykrotnie stawał na podium. Oprócz drugiego miejsca w grze pojedynczej, zawodnik Kolpingu Jarosław wspólnie z Kacprem Totoniem (Bingo Ropczyce) zdobył złoty medal w grze podwójnej oraz wraz ze swoimi kolegami klubowymi (Alanem Zieliński i Łukaszem Hajdukiem) zajęli trzecie miejsce w rywalizacji drużynowej. Piąty medal dla naszej drużyny wywalczyła Natalia Maciałek, która wspólnie z Kingą Harwo zgarnęły srebrny medal w grze podwójnej młodziczek.

Cztery osoby trafiły do szpitala

0

Makowisko: Do szpitala z obrażeniami ciała trafiły dwie kobiety i dwójka dzieci. Do wypadku doszło w środę, 14 kwietnia przed południem.

 

– Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy pracujących na miejscu zdarzenia wynika, że kierująca skodą, na łuku drogi, z nieustalonych przyczyn straciła panowanie nad pojazdem, zjechała na przeciwległy pas ruchu doprowadzając do bocznego zderzenia z mitsubishi – informuje asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy KPP w Jarosławiu.

W wyniku tego zderzenia, kobiety kierujące pojazdami oraz podróżująca z nimi dwójka dzieci, trafili do szpitala. Droga wojewódzka nr 865 w miejscu wypadku przez około trzy godziny była nieprzejezdna.

EK/KPP

 

Piątka w „Mini Lotto”

0

ZARZECZE: Sobota, 10 kwietnia, okazała się bardzo szczęśliwa dla kogoś, kto tego dnia zdecydował się zagrać w Mini Lotto, jedną z popularnych gier organizowanych przez Totalizator Sportowy.

 

Posiadacz kuponu szczęśliwie wytypował 5 z 42 liczb i w jednej chwili stał się bogatszy o 376.766,70 zł. To jedenasta pod względem wysokości wygrana w historii tej gry. Padła w Zarzeczu, w Delikatesach Centrum, gdzie znajduje się kolektura i można zagrać przy okazji robienia zakupów. Do placówki nie dotarł jeszcze plakat z informacją o wygranej, ale wszyscy o niej wiedzą. Więcej osób próbuje też swojego szczęścia, co potwierdzają pracownicy sklepu:

Od wygranej dało się zauważyć, że ludzie „puszczają” więcej kuponów – mówią.

 

DP

 

To tu padła główna nagroda w Mini Lotto.

 

Personel sklepu potwierdza, że popularność gier wzrosła po wygranej.