Strona główna Blog Strona 325

Narkobiznes pod Przeworskiem

0

Na jednej z posesji w powiecie przeworskim oficjalnie odbywała się hodowla psów, nieoficjalnie w pomieszczeniach gospodarskich trwał ostatni etap produkcji znacznych substancji psychotropowych. Lubelska policja, zajmująca się sprawą zatrzymała podejrzanych.

Na trop nielegalnego laboratorium działającego pod Przeworskiem wpadli kryminalni z lubelskiej komendy wojewódzkiej.

– Na miejscu ujawnili ponad 25 kilogramów gotowego mefedronu, 400 litrów cieczy przygotowanej do krystalizacji oraz kilkaset litrów innych substancji chemicznych, które służyły do produkcji narkotyków – mówi kom. Andrzej Fijołek, rzecznik lubelskiej policji. Jak się okazało oficjalnie hodowano tam psy, ale w pomieszczeniach gospodarskich odbywał się ostatni etap produkcji znacznych substancji psychotropowych. Policjanci zarekwirowali sprzęt wykorzystywany do produkcji narkotyków: kanistry, beczki, menzurki, mieszadła, maski przeciwgazowe, rękawiczki i wentylatory. Zatrzymana została 43-letnia mieszkanka powiatu przeworskiego i jej 33-letni wspólnik. Ponadto okazało się, że w domu mężczyzny było kolejne laboratorium do produkcji narkotyków. Policjanci zabezpieczyli całe wyposażenie, a zatrzymanych przewieźli do Prokuratury Okręgowej w Lublinie, gdzie usłyszeli zarzuty dotyczące wytwarzania znacznej ilości substancji psychotropowej w celu wprowadzenia jej do obrotu i osiągnięcia korzyści majątkowej. Za to przestępstwo grozi do 15 lat pozbawienia wolności. Decyzją sądu podejrzani zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące.

tst, fot. policja lublin


 

 

Wiosenne nasadzenia

0

Lipy, dęby, klony, buki i graby pojawiły się na ulicach Jarosławia. W ostatnim czasie na ternie miasta posadzono ponad 80 nowych drzew oraz około 90 metrów żywopłotu.

 

Nowe nasadzenia można dostrzec m.in. na terenie Przedszkola nr 4 przy ul. Grottgera (5 sztuk klonu pospolitego), na Bulwarach nad Sanem (16 sztuk klonu pospolitego), na terenie „psiego parku” przy ul. Bandurskiego (4 klony pospolite), obok bloku przy ul. Zielińskiego 5 (4 klony pospolite), przy ul. Spytka (1 sztuka) oraz na parkingu miejskim (1 sztuka).

Nasadzenia objęły też rejon Parku Miejskiego im. Bohaterów Monte Cassino, gdzie posadzono 6 szt. buku pospolitego oraz zieleniec przy ul. Spytka, gdzie zaobserwować można jedną sztukę platanu klonolistnego. Nasadzenia dębu kolumnowego można z kolei dostrzec na os. Wojska Polskiego oraz na placu zabaw na os. Sterenczaka.

Nowe nasadzenia pojawiły się również na cmentarzach: 3 szt. żywotnika zachodniego oraz 4 sztuki lipy drobnolistnej rośnie na cmentarzu komunalnym przy ul. Krakowskiej, 8 sztuk lipy drobnolistnej na cmentarzu wojennym przy ul. Pruchnickiej, a 2 sztuki grabu pospolitego na Cmentarzu Komunalnym przy ul. Cmentarnej.

Oprócz tego na terenie miasta spotkać można kilka okazów jarzęba mącznego oraz kasztanowca czerwonego. Grab pospolity w formie żywopłotu zaobserwować można na terenie „psiego parku” przy ul. Bandurskiego.

 

EK

 

Zatrzymani kolejni e-podrywacze dziewczynek

0

W niedzielę, 22 kwietnia jarosławska grupa tropiąca podejrzanych o pedofilię opublikowała na profilu fb kolejny film z zatrzymania młodego mężczyzny, który korespondował z osobą podającą się 13-latkę. Treść rozmów miała seksualny charakter. W jarosławskiej Prokuraturze Rejonowej było ostatnio pięć takich spraw. Ta może być szósta. Dwie już się zakończyły. Pozostałe są świeżymi doniesieniami.

 

Na ostatnio opublikowanym filmie pokazano twarz podejrzewanego, a on sam podaje sporo szczegółów pozwalających określić kim jest i skąd pochodzi. Mówi nawet o swojej rodzinie. Podobnie jak 23-latek zatrzymany 5 marca w Przeworsku sprawia wrażenie zagubionego i nie bardzo zdającego sobie sprawę z tego, co się dzieje. Przyznaje, że korzystając z możliwości Internetu prowadził konwersację o charakterze seksualnym z kimś, kto podawała się za nieletnią dziewczynkę. – To się Januszek doigrał – skomentowano film. Mężczyzna, podobnie jak we wcześniejszych przypadkach, został zatrzymany przez policję.

Jak informuje Agnieszka Kaczorowska, szefowa Prokuratury Rejonowej w Jarosławiu aktualnie toczą się trzy tego typu sprawy. Wszystkie są zakwalifikowane jako usiłowania. Młodzi mężczyźni są podejrzewani o popełnienie przestępstwa opisanego w art. 200a, § 2 Kodeksu Karnego, który mówi o elektronicznej korupcji seksualnej małoletniego. Przepis określa, że za składanie seksualnych propozycji przy pomocy systemu teleinformatycznego lub sieci telekomunikacyjnej małoletniemu poniżej lat 15 grozi do 2 lat pozbawienia wolności.

Sprawy prowadzone w jarosławskiej prokuraturze dotyczą korespondencji podejrzanych z osobą dorosłą, która podawała się za dziewczynkę. Jak tłumaczy prokurator sprawca myśli, że pisze z nieletnią. Dąży do spotkania z nią, a w rzeczywistości koresponduje z dorosłym. Jest to traktowane jako nieudolne usiłowanie przestępstwa, czyli jest zamiar, ale nie ma możliwości zrealizowania. Pozostaje odpowiedzialność.

Sprawy dwóch odpowiadających za nieudolne usiłowanie uwiedzenia nieletnich dziewcząt zostały już zakończone. Przyznali się, wyrazili skruchę i dobrowolnie poddali karze. Dostali kilkumiesięczne wyroki w zawieszeniu. Trzy sprawy się toczą. Pierwszy z nawiązujących za daleko idącą rozmowę z niby małolatą pochodzi z powiatu lubaczowskiego. Ma 30 lat. Korespondował między 14 a 18 marca. Tu prokurator zlecił opinię psychiatryczną i psychologiczną. Druga sprawa to 25-latek z gminy Pruchnik. On namawiał nieudolnie na seksualne przeżycia między końcem marca. Nieudolny amant w wieku 28 lat z gminy Radymno też odpowie za swoje zamiary, chociaż okoliczności wskazują, że nigdy by ich nie spełnił.

Tropiciele e-pedofilów publikują filmy z zatrzymań. Zdarza się, że pokazują na nich twarz podejrzewanego oraz są informacje pozwalające dokładnie namierzyć osobę. Razem ze stróżami prawa przypominamy, że umieszczanie w mediach publicznych informacji pozwalających określić osobę jest możliwe tylko za jej zgodą. Zgodę może również wydać sąd lub prokuratura. W innym przypadku jest to działanie karalne ścigane na drodze prywatnoskargowej.

 

erka/Fot.facebook


 

 

 

Pochwała dla policjanta

0

Na ręce Komendanta Powiatowego Policji w Jarosławiu wpłynęła pochwała dla jednego z funkcjonariuszy za profesjonalne podejście podczas interwencji.

 

Do zdarzenia doszło kilka tygodni temu na terenie Jarosławia. Kobieta późnym wieczorem znalazła psa i zawiadomiła o tym dyżurnego jarosławskiej komendy. Na miejsce został skierowany patrol. st. sierż. Marcin Drzymuchowski, podjął się opieki nad zwierzęciem. Zabrał czworonoga do swojego domu, nakarmił i ustalił jego właściciela. Na drugi dzień labrador trafił do swojego pana. W dowód wdzięczności mieszkanka Jarosławia napisała list, w którym pogratulowała postawy policjanta.

 

EK/ KPP

 

Zrzućmy się dla Damiana

0

Bystrowice: Tata 2 maluszków potrzebuje pomocy. Liczy się każde wsparcie. – Ciągle wierzymy, że się uda, a Damian walczy tak niesamowicie, że po prostu trzeba mu to wszystko ułatwić – apelują znajomi prosząc o wpłaty na zakup sprzętu rehabilitacyjnego, rehabilitację i leki.

 

Założona na zrzutka.pl zbiórka pieniędzy spotkała się z dużym odzewem. Do środy ubiegłego tygodnia wpłaciło już 257 osób. Nazbierało się prawie 35 tys. zł. Brakuje jeszcze 5 tys. zł do założonej sumy, a zostało prawie sto dni. Walczący z ciężką białaczką ojciec 2-letniego Igorka i kilkumiesięcznej Zuzi potrzebuje pomocy i to jak najszybciej.

 

Damian, to 30-letni mężczyzna mieszkający z żoną i dwójką dzieci w Bystrowicach w powiecie jarosławskim. W czerwcu ubiegłego roku poczuł się źle. Badania stwierdziły ciężką odmianę białaczki. – Z dnia na dzień życie rodziny odwróciło się o 180 stopni. Szukanie odpowiednich lekarzy, ciągłe pobyty w szpitalach, zmiana leków i tak w kółko – opisują organizatorzy zrzutki. Damian przeszedł chemioterapię i zakwalifikowano go do przeczepienia szpiku kostnego. Pozytywny wynik na koronawirusa, którym zakaził się w szpitalu pokrzyżował plany. Wstrzymano leczenie. Potem kolejne chemie. – Damian cały czas walczy o to, żeby wyzdrowieć dla swojej rodziny – zaznaczają znajomi. Już w tym roku po przejściu ciężkiej chemioterapii przeszedł przeszczep.

– Damian kiedyś prowadził aktywne życie – podróżował, uprawiał sport, cieszył się życiem. Teraz zmęczony chorobą wrócił do domu, ale dalej walczy! Dlatego rodzina, przyjaciele, znajomi wszyscy chcemy pomóc mu wrócić do sprawności. Zbieramy na: sprzęt rehabilitacyjny dla niego, podnośnik, wózek inwalidzki, krzesło prysznicowe, potrzebny jest remont mieszkania, żeby ułatwić mu poruszanie się na wózku, trzeba dostosować łazienkę i prysznic dla niego, pieniążki są potrzebne na prywatną rehabilitacje, na suplementy, na leki i wiele innych rzeczy, które ułatwią mu życie – opisują założyciele zrzutki.

– W imieniu Damiana, jego rodziny i przyjaciół prosimy o wsparcie nawet w najmniejszym stopniu. Ciągle wierzymy, że się uda – apelują organizatorzy zbiórki.

Wesprzeć tatę dwójki maluchów można wpłacając na https://zrzutka.pl/vvtrdu nawet drobną kwotę. Damian ma też profil na fb. Wystarczy wpisać Damian Romanik, Bystrowice.

erka/Fot. arch.

 

Paliły się domy mieszkalne oraz pustostany

0

W ciągu ostatnich dni doszło do kilku pożarów domów mieszkalnych. Strażacy interweniowali m.in. w Tuczempach, Woli Węgierskiej czy Gniewczynie Trynieckiej.  Na szczęście mimo zagrożenia obyło się bez osób poszkodowanych. Tylko w jednym przypadku niezbędna była ewakuacja.

 

We wtorek, 20 kwietnia około godz. 20. doszło do pożaru budynku mieszkalnego w Woli Węgierskiej. Ogień pojawił się w drewnianej części budynku.

– Działania strażaków polegały na podaniu dwóch prądów wody w natarciu – mówi bryg. Waldemar Czernysz, rzecznik prasowy KPP w Jarosławiu.

W akcji gaśniczej brało udział siedem zastępów straży pożarnej. Trzy jednostki ratowniczo-gaśnicze z Jarosławia oraz cztery zastępy ochotnicze. Łącznie 30 strażaków.

Akcja zakończyła się około 22. 30. Mieszkańcy opuścili palący się budynek jeszcze przed przybyciem służb. Nikomu nic się nie stało. Spaleniu uległa drewniana część budynku. Jego murowana część nie uległa zniszczeniu.

Do niegroźnego zdarzenia doszło podczas prac remontowych w Tuczempach. Fot. OSP KSRG Radymno.

Niegroźnie w Tuczempach

W środę, 21 kwietnia po godzinie 10. strażacy zostali zadysponowani do pożaru budynku mieszkalnego w miejscowości Tuczempy. Podczas prac remontowych drewnianego domu doszło do zaprószenia ognia. Tlić zaczęły się elementy powały. Działania strażaków polegały na ugaszeniu zarzewi ognia. W akcji brało udział pięć zastępów straży pożarnej. Cztery z KP PSP w Jarosławiu oraz jeden zastęp ochotniczy. Działania gaśnicze trwały niecałą godzinę. Brało w nich udział 13 ratowników.

 

Potrzebna ewakuacja

Z kolei w piątek, 16 kwietnia doszło do pożaru budynku mieszkalnego na terenie Gniewczyny Trynieckiej. Ogień został zauważony w piwnicy.

  Działania strażaków polegały na podaniu prądu wody w natarciu – mówi bryg Tomasz Dzień, rzecznik prasowy KP PSP w Przeworsku.

Niezbędna była ewakuacja mieszkańców.

– Dwie osoby zostały ewakuowane przez balkon, ze względu na duże zadymienie pomieszczeń na wyższych kondygnacjach budynku – mówi T. Dzień.

W działaniach gaśniczych brały udział trzy zastępy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej z Przeworska oraz trzy zastępy ochotnicze.

Spaleniu uległ sprzęt oraz opał przechowywany w pomieszczeniach piwnicznych.

 

Paliły się pustostany

W miniony poniedziałek, 19 kwietnia po godzinie 17. strażacy zostali zadysponowani do pożaru pustostanów w Radymnie. Po przyjeździe na miejsce  okazało się że, palą się śmieci nagromadzone w budynku. Pożar ugaszono przy podaniu jednego prądu wody. W akcji uczestniczyły cztery zastępy strażackie. Na szczęście obyło się bez osób poszkodowanych.

 

EK, Fot. OSP Wola Węgierska.

Stare remizy OSP: Remiza w Siedleczce

0

Ochotnicza Straż Pożarna w Siedleczce powstała w 1908 r. Składała się z 25 członków, którzy aktywnie w niej działali. W takim stanie przetrwała do wybuchu II wojny światowej.

 

Sprzęt strażacki, podobnie jak większość OSP na terenie powiatu przeworskiego, jednostka przechowywała najprawdopodobniej w drewnianej szopie nazywanej dawniej remizą, bądź na posesji prywatnej strażaków. Niestety, z powodu braku dokumentów i fotografii nie udało się tego ustalić.

Dopiero w 1944 roku OSP Siedleczka z własnych środków, bez jakiejkolwiek pomocy z zewnątrz, wybudowała remizę murowaną, krytą dachówką, z przeznaczeniem wyłącznie na przechowywanie strażackiego sprzętu bojowego m.in. motopompy i nowoczesnego sprzętu alarmowego.

Obok remizy stanęła wieża, na szczycie której także umieszczono syrenę alarmową. Budynek murowanej remizy z wieżą jak na tamte czasy wyróżniał się wśród innych zabudowań znajdujących się na wsi.

 

Wojciech Kruk

Dział Historii Pożarnictwa Muzeum w Przeworsku

Stara remiza strażacka OSP Siedleczka/fot. zbiory muzeum

Pasażerka trafiła do szpitala

0

TRYŃCZA: Niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze było przyczyną groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego.

 

Do zdarzenia doszło we wtorek, 20 kwietnia przed godz. 9 w miejscowości Tryńcza. Kierująca seatem, 21-letnia mieszkanka powiatu leżajskiego, nie dostosowała prędkości do warunków panujących na drodze. Straciła panowanie nad pojazdem, wjechała do przydrożnego i uderzyła w ogrodzenie posesji. Do szpitala trafiła 60-letnia pasażerka pojazdu. Badanie na zawartość alkoholu wykazało, że kierująca seatem była trzeźwa. Prowadzone w sprawie postępowanie wyjaśni dokładne okoliczności tego zdarzenia.

DP/fot. KP PSP Przeworsk

Uderzył w słup

0

ŻUKLIN: Kierujący renaultem w wyniku utraty panowania nad pojazdem wjechał w słup energetyczny.

 

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 19 kwietnia, przed godz. 18. Kierujący samochodem osobowym marki Renault 41-letni obywatel Ukrainy stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwległy pas ruchu, a następnie uderzył w słup energetyczny. Mężczyzna nie odniósł poważniejszych obrażeń ciała. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym 41-latek został ukarany mandatem.

DP/fot. KP PSP Przeworsk

Kapliczka przy ul. Nadrzecznej w Zarzeczu

0

Kapliczka ta znajduje się niedaleko drogi głównej w kierunku Łapajówki. Jest kapliczką typu domkowego. Posiada dwuspadowy dach. Nad jej obszernymi dwuskrzydłowymi drzwiami umocowany jest niewielki blaszany daszek, a po bokach zamontowane sa ozdobne lampy. W górnej środkowej części zakończonej ozdobnym krzyżem jest niewielka nisza. Wnętrze kapliczki skrywa obraz Matki Bożej z dzieciątkiem, który znajduje się w centralnej jej części. Po bokach natomiast mieszczą się: obraz Matki Bożej Częstochowskiej z jednej strony oraz krucyfiks z drugiej. Budowla została odnowiona i ogrodzona. Jest kopią kapliczki, która powstała tu w czasach zaborów.

 

– Pierwotna kapliczka powstała jeszcze w XIX wieku. Była skierowana frontem w kierunku głównej drogi. Z upływem czasu zaczęła się jednak rozpadać, przechyliła się. W latach 90. ubiegłego wieku ówczesny sołtys Józef Skałuba zainteresował się jej losem. Najlepszym rozwiązaniem było postawienie jej od nowa. Nie była wpisana do rejestru zabytków, więc było to możliwe. Postanowiono obok niej zbudować dokładną kopię, ale zwróconą wejściem w kierunku obecnej drogi przy której się znajduje. Stara kapliczka została rozebrana. To było w latach 1994-96. Natomiast w ubiegłym roku została gruntownie odnowiona na zewnątrz – mówi Wojciech Wlazełek, sołtys Zarzecza.

Przydrożna zarzecka kapliczka robi wrażenie. Jest dumą miejscowych. Dzięki temu, że postawiono ją od nowa została uratowana od zniszczenia i zapomnienia. Opiekuje się nią sołtys, pobliscy mieszkańcy oraz panie z Koła Gospodyń Wiejskich. – Cały czas, ktoś jej dogląda. Panie z koła dbają o zagospodarowanie zieleni wokół niej. Jeden z sąsiadów zajmuje się elektrycznością. Na święta zakłada zawsze dodatkowe światełka – dodaje sołtys. Miejsce to po prostu żyje.

 

Marcin Sobczak