Strona główna Blog Strona 217

W hołdzie Żołnierzom Wyklętym

0

W ramach obchodów Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” uczniowie Publicznego Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego im. Anny Jenke w Jarosławiu wzięli udział w niezwykle ciekawych zajęciach.

 

Zajęcia przeprowadził Maciej Rędziniak – edukator Instytutu Pamięci Narodowej –Oddział w Rzeszowie. Lekcje, ubogacone bogatym zbiorem materiałów multimedialnych, pozwoliły zrozumieć licealistom, że bohaterowie podziemia antykomunistycznego pozostawili piękne świadectwo męstwa, niezłomnej postawy patriotycznej i przywiązania do tradycji niepodległościowych. Zorganizowane zajęcia stały się również wymownym komentarzem do wystawy pt. „Żołnierze wyklęci. Antykomunistyczne podziemie na Rzeszowszczyźnie po 1944 roku”, zainstalowanej w holu szkoły. Ekspozycja, składająca się z piętnastu paneli, prezentuje sylwetki żołnierzy i działaczy podziemia niepodległościowego, których reżim komunistyczny pozbawił życia i dobrego imienia. Jest to już szósta wystawa prezentowana w ramach projektu „Z Anną Jenke poznajemy historię naszej Ojczyzny”.

 

Opr. DP/fot. org.

Są dofinansowania na drogi

0

Prezes Rady Ministrów zatwierdził listy zadań powiatowych i gminnych do dofinansowania ze środków Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg w ramach naboru wniosków na 2022 rok.

 

Powiat Przeworski uzyskał rządowe wsparcie w kwocie ponad 9 mln 686 tys. zł na realizację zadania pn. Przebudowa drogi powiatowej Cieplice Górne-Cieplice Dolne na długości ponad 7 km wraz z niezbędną infrastrukturą techniczną. Zakres prac obejmował będzie poszerzenie jezdni, wykonanie chodnika wraz z kanalizacją deszczową, przebudowę skrzyżowań, wykonanie podbudowy i nowej konstrukcji nawierzchni, przebudowę i odmulenie wraz z umocnieniem rowów przydrożnych, remont przepustów i obiektu mostowego, wykonanie oznakowania poziomego i pionowego, budowę przejść dla pieszych, barier energochłonnych i balustrad. Wartość projektu to ponad 19 mln 372 tys. zł.

Dzięki dofinansowaniu z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg na terenie powiatu przeworskiego zrealizowane zostaną jeszcze następujące inwestycje: na terenie Miasta i Gminy Kańczuga będzie to rozbudowa drogi gminnej publicznej na odcinku Łopuszka Wielka-Zagórze i budowa nowego odcinka drogi w miejscowości Łopuszka Wielka wraz z budową i przebudową infrastruktury technicznej – ponad 1,1 mln zł oraz kontynuacja zadania Budowa-rozbudowa dróg gminnych publicznych Pantalowice-Siedleczka i Pantalowice-Rondo w miejscowości Pantalowice wraz z budową i przebudową infrastruktury technicznej. W Gminie Przeworsk będzie to przebudowa drogi gminnej w Rozborzu i ul. Pod Rozborzem w Przeworsku oraz przebudowa drogi gminnej Rozbórz-Gorliczyna – prawie 2,1 mln zł, a w Gminie Tryńcza – przebudowa drogi gminnej Wólka Ogryzkowa-Gorzyce-Jagiełła – ponad 330 tys. zł.

 

Opr. DP

Pobiegli po raz kolejny

0

W niedzielę, 6 marca w wielu miastach w Polsce odbyły się biegi ku czci Żołnierzy Wyklętych. Taki bieg odbył się też po raz ósmy w Gminie Przeworsk.

 

W Gminie Przeworsk, podobnie jak w poprzednich latach, upamiętniono lokalnych Bohaterów. VIII edycja Biegu poświęcona Pamięci Braci Cieślów i Braci Olejarków cieszyła się dużym zainteresowaniem. Do sportowej rywalizacji stanęło blisko 200 osób. Najstarszym uczestnikiem był 70-letni Zygmunt Rutkowski, a najmłodszy 4-letni Antoni Hałoń. Rozpoczęcie wydarzenia miało miejsce przed budynkiem Wiejskiego Domu Kultury

w Grzęsce, gdzie znajduje się tablica upamiętniająca ks. dziek. Antoniego Olejarkę

i kpt. Stanisława Olejarkę. Wszystkich biegaczy, kibiców i rodziny powitali organizatorzy biegu: wójt Gminy Przeworsk Daniel Krawiec oraz dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury

w Przeworsku Justyna Solarz, po czym odśpiewany został Mazurek Dąbrowskiego. Najpierw wystartował bieg na dystansie 9 km, którego trasa przebiegała z Grzęski, przez Studzian w pobliżu domu rodzinnego Niezłomnych Braci Cieślów, do mety usytuowanej na przeworskim rynku. Najszybciej 9-kilometrową trasę pokonał Andrzej Szpunar. Dalsza część zmagań miała miejsce na przeworskim rynku. Dystans o symbolicznej długości 1963 metrów związany jest z rokiem śmierci ostatniego Żołnierza Wyklętego – Józefa Franczaka. Pierwszy na metę dotarł Kamil Motyka.

Zwycięzcy biegu otrzymali pamiątkowe statuetki i nagrody, natomiast każdy biegacz został uhonorowany wyjątkowym medalem. Dekoracji zawodników dokonali: przewodnicząca Rady Powiatu Przeworskiego Agnieszka Bukowa-Jedynak, członek Zarządu Powiatu Przeworskiego Wiesław Bukowski, burmistrz Miasta Przeworska Leszek Kisiel oraz wójt Gminy Przeworsk Daniel Krawiec wraz z zastępcą Wójta Teresą Wielgos. Podczas Biegu odbyła się też zbiórka do puszek pod hasłem „Biegniemy Ukraino z pomocą”, która ma wesprzeć ofiary wojny na Ukrainie.

 

Opr. DP/fot. GOK Przeworsk

Odmienione życie

0

Janusz, jest dziś cenionym pracownikiem. Mieszka w Ożańsku i zajmuje się pracami remontowymi przy parafii Królowej Polski w Jarosławiu. Jednak jeszcze pół roku temu jego życie nie wyglądało tak różowo. Musiał się zmierzyć z bezdomnością, a nawet pobytami w więzieniu.

 

Na początku pracowałem w kopalni, dobrze zarabiałem, mogłem sobie na wiele pozwolić. Poznaliśmy się z byłą żoną tak, że poszliśmy razem na wesele. Po 8 miesiącach okazało się, że jest w ciąży, i to właśnie w 8 miesiącu. Płaciłem więc alimenty i zacząłem pracę w wojsku. Nasze kontakty były właściwie bardzo ograniczone. Po wojsku poszedłem do pracy w Warszawie w fabryce i tam miałem wypadek. Okazało się, że wyskoczył mi dysk. Lekarze mówili, że mogą mi operować, ale nie zdecydowałem się na to – wspomina Janusz. – Przeniosłem się do rodziców, zacząłem odwiedzać córkę i tak się złożyło, że moja partnerka znowu zaszła w ciążę. Postanowiliśmy wtedy się pobrać. Okazało się, że jej rodzina była trochę patologiczna; nie mieli wspólnych pieniędzy, dodatkowo matka gotowała sobie, ojciec sobie, trochę dziwna sytuacja. Po urodzeniu drugiego dziecka, żona zachorowała na depresję i musiała zostać hospitalizowana. Mieszkaliśmy wtedy u teściów w małym pokoiku i miałem dużo problemów, żeby pogodzić codzienność z opieką nad malutkimi dziećmi – tłumaczy. Trudna sytuacja rodzinna sprawiła, że młoda rodzina musiała poszukać nowego lokum, które pozwoli na normalniejsze życie. -Postanowiłem więc poszukać jakiegoś domu dla rodziny. Znalazłem jeden wiejski drewniany dom, tylko pobielony, ale wiedziałem, że sam mogę go wyremontować, co z czasem zrobiłem. Tylko do dachu musiałem kogoś wynająć. Dorabiałem sobie przy remontach u innnych ludzi, żeby ukończyć własny dom i powoli się to udało. Od 1998 roku byłem na rencie chorobowej, z powodu wypadku w pracy i dostawałem 600zł. Straciłem tą rentę niestety przez swoją żonę. Poszła do urzędu zgłosić, że sobie dorabiam, żeby uzyskać większe alimenty i ucięli mi świadczenia – mówi niedawny bezdomny.

 

Problemy rodzinne

Żona jest od 18 roku życia leczona psychiatrycznie. Miała stany depresyjne, była chorobliwie zazdrosna, zakazywała mi kontaktu z rodzicami, z rodziną, a nawet z sąsiadami. Z tego powodu przez trzy lata pracowałem we Francji, bo nie byłem w stanie wytrzymać w domu. Dopiero komunia syna sprawiła, że wróciłem. Wtedy na chwilę się między nami poprawiło – mówi Janusz. Zaprosiłem dzeci i byłą żonę do Francjii. Póki były pieniądze wszystki było w porządku. Żona nawet na chwilę zawiesiła mi alimenty. Było w porządku do wesela córki, a potem znowu zaczęły się kłopoty, niedomówienia i kłótnie. Wyjechałem więc za granicę do pracy. Sytuacja rodzinna jednak w ogóle nie dawała mi spokoju do tego stopnia, że znerwicowany trafiłem do francuskiego szpitala – opowiada mężczyzna. Jak widać cel ekonomiczny to nie zawsze priorytet, kiedy wybiera się pracę za granicą. Bardzo dużo ludzi traktuje to jako ucieczkę od problemów rodzinnych. Przykład Janusza pokazuje jednak, że problemy nie znikają tylko dlatego, że od nich uciekamy.

 

– Wyprowadziłem się ostatecznie w roku 2017. Zaczęło się od tego, że poszedłem do znajomych, a gdy wróciłem drzwi były zamknięte. Policja, którą wezwała żona, zabrała mnie na komisariat. Po tym spakowałem się w asyście policji i wyprowadziłem. Kiedy pracowałem we Francji, umówiłem się z żoną, że wycofa alimenty i będzie miała dostęp do konta, na które przychodziło moje wynagrodzenie. Potem się okazało, że pobierała wszystko, wydawała, a potem oskarżyła mnie o niepłacenie alimentów. Adwokat mi potem powiedział, że to z mojej winy ponieważ nie chodziłem na rozprawy. Ale ja nawet o rozprawach nie wiedziałem! – mówi dziś nam pięćdziesięciolatek. –Siedziałem za granicą, a żona ukrywała wszystkie wezwania sądowe i nawet nie informowała mnie, że jest jakaś sprawa, a sąd uznał moją nieobecność jako przyznanie się do winy. Byłem w więzianiu dwa razy, za pierwszym razem 10 miesięcy, a ostatni raz w roku 2019 przez 7 miesięcy – tłumaczy.

 

Nowe życie

– Zanim trafiłem do parafii Królowej Polski tułałem się od kolegi do kolegi, potem byłem przez chwilę na ul. Sanowej u Brata Alberta. Niestety w pewnym momencie gmina, która mnie wysłała przestała płacić za moje miejsce i musiałem odejść. Włóczyłem się po mieście, do Alberta chodziłem tylko na obiady. W połowie grudnia 2021 trafiłem tu do parafii i tu odnalazłem się – cieszy się mężczyzna. Zajmuje się tym, co lubi – remontami i “gospodarzeniem”, czyli dbaniem, żeby wszystko działało.

 

Janusz odnalazł swój dom. Jest człowiekiem, bez którego trudno byłoby nam dziś działać. Jak pomyślę, że to bezdomny, który przyszedł do naszej kawiarenki zapisać się na paczki świąteczne to naprawdę nie chce się w to wierzyć. Dziś jest naprawdę dobrym, zorganizowanym, odpowiedzialnym człowiekiem. Mamy w nim kogoś, kto bardzo dużo spraw potrafi ogarnąć. Konserwator, skarbnik, kucharz, koordynator, gospodarz – w komórce mam przy jego imieniu zamiast nazwiska napisane właśnie słowo „gospodarz” – dzieli się swoją opinią proboszcz parafii Królowej Polski w Jarosławiu, ks. Krzysztof Szczygielski, który pomógł Januszowi wyjść na prostą.

 

Przykład Janusza daje nadzieję wielu ludziom, nie tylko bezdomnym, że z trudnych sytuacji można wyjść. Z drugiej strony, daje też przestrogę przed angażowaniem się w relacje z toksycznymi ludźmi, którzy mimo naszych dobrych intencji mogą zburzyć nasze życie. Czasem trudno ocenić człowieka po krótkiej znajomości, dlatego tym bardziej powinniśmy być ostrożni z kim się wiążemy i podejmować życiowe decyzje bardzo odpowiedzialnie.

Sebastian Niemkiewicz

 

Autobus zderzył się z ciężarówką

0

Na początku ubiegłego tygodnia doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego, w wyniku którego dwie osoby trafiły do szpitala.

 

Do zdarzenia doszło w poniedziałek 28 lutego, po godz. 9 rano, na drodze wojewódzkiej nr 835 w Manasterzu (pow. przeworski). Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kierujący autobusem marki Autosan, 59-letni mieszkaniec powiatu przeworskiego, na łuku drogi prawdopodobnie stracił panowanie nad pojazdem i doprowadził do zderzenia z prawidłowo jadącym pojazdem ciężarowym marki Volvo, kierowanym przez 38-letniego mieszkańca powiatu krośnieńskiego. Autobusem podróżowało zaledwie trzech pasażerów. Jak relacjonują strażacy, kierowca autobusu został zakleszczony w pojeździe i konieczne było jego uwolnienie przez ratowników. Trafił on do szpitala, podobnie jak jeden z pasażerów, 81-letni mieszkaniec powiatu przeworskiego. Droga na tym odcinku była przez kilka godzin zablokowana. Kierujący pojazdami byli trzeźwi. Prowadzone w sprawie postępowanie wyjaśni dokładne okoliczności tego wypadku.

 

DP/KP PSP Przeworsk

Kolejna metamorfoza w Projekt Zdrowie! Pani Stanisława schudła ponad 20 kg!

0

Pani Stanisława rozpoczęła swoją przygodę z odchudzaniem w okresie wakacyjnym ubiegłego roku. To osoba bardzo aktywna społecznie. Często spotyka się ze znajomymi, gdzie pojawiają się różnego rodzaju pokusy w postaci np. słodyczy. Mimo obaw zaufała Wioletcie Cwynar – dietetyk Projektu Zdrowie i teraz może cieszyć się lepszym samopoczuciem oraz wyglądem.

Każdy na początku kuracji boi się, że nie uda mu się osiągnąć celu. Dieta często kojarzy nam się z czymś bardzo trudnym i deficytowym. Ja zawsze chcę nauczyć każdego mojego pacjenta jak prawidłowo się odżywiać bez eliminacji jakiegokolwiek produktu z diety, czy potraw, które lubi. Chcę, aby ludzie spojrzeli na dietę długofalowo – mówi W. Cwynar. – To co daje nam szybki efekt, nie jest długotrwałe. Jeżeli naprawdę chcemy zmienić coś w swoim życiu, to powinniśmy udać się do dietetyka, a nie szukać diety cud. Tak też zrobiła moja podopieczna pani Stanisława, która nauczyła się zdrowego odżywiania bez rezygnacji ze wspólnych spotkań z przyjaciółmi – mówi dietetyk Projektu Zdrowie.

 

Co skłoniło Panią do podjęcia kuracji ?

Do podjęcia kuracji zdecydowałam się dzięki obserwacji rezultatów mojej znajomej, która jakiś czas temu przeszła metamorfozę w Projekt Zdrowie. Zmieniła ona swój wygląd oraz poprawiła stan zdrowia. Także u mnie względy zdrowotne przemawiały za podjęciem kuracji m.in. odciążenie serca i moja nadzieja na mniejsze bóle kolan oraz obrzęki nóg.

Czego się Pani najbardziej obawiała?

Obawiałam się, że będę głodna. Należę do tych osób, które czerpią przyjemność z jedzenia i są przekonani, że jak smaczne danie to nie do końca zdrowe. Ponadto miałam obawy co do moich spotkań ze znajomymi, gdzie zawsze pojawia się różne jedzenie, a zwłaszcza słodkości.

Co było Pani największą motywacją?

Moją największą motywacją była troska o zdrowie. Jednak z biegiem czasu motywacją stało się doświadczenie coraz lepszego samopoczucia (a raczej uczucie „lekkości”) oraz sukcesu, czyli utraty masy ciała.

Co powiedziałaby Pani osobom, które wahają się przed pójściem do dietetyka?

Chcesz coś w sobie zmienić i zrobić dla siebie – zadbaj o zdrowie pod kierunkiem dietetyka z Projekt Zdrowie. Wszystkie argumenty są ważne, ale według mnie należy czytać je w takiej kolejności:

  1. Efekty widać gołym okiem (ach jak to cieszy!).
  2. Nie jest się głodnym – niezwykle istotne.
  3. Posiłki nie są skomplikowane, a ich przygotowanie nie jest czasochłonne (dla mnie super).
  4. Posiłki można modyfikować (względy zakupowe).
  5. O wiele mniej bolą nogi.
  6. Bardzo miła i profesjonalna pani dietetyk. Uważnie słucha i dokładnie analizuje wszystkie uwagi pacjenta.
  7. Ocena mojego zadowolenia – 6!

 

Jeżeli Ty również chcił(a)byś zmienić coś w swoim życiu i raz na zawsze skończyć z odchudzaniem to zapraszam Cię na darmową konsultację dietetyczną. Wystarczy, że zadzwonisz pod numer telefonu 662 997 776 i umówisz się na wizytę. To nic nie kosztuje, a może rozpocząć nowy etap w Twoim życiu

PROJEKT ZDROWIE – POLSKIE CENTRA DIETETYCZNE

e-mail: jaroslaw@projektzdrowie.info
ul. 3 Maja 28A
37-500 Jarosław
tel. 662 997 776

 

 

 

Nowoczesny dom parterowy z pięknym tarasem dla miłośników wygody i potrzebie bycia z naturą

0
Model house and architectural project: real estate, relocation and home purchase concept

Spędzanie czasu na świeżym powietrzu, relaksowanie się, spotkania ze znajomymi, a także poranki przy kawie na tarasie to drobne przyjemności, które dają naprawdę dużo radości. Warto więc wybrać nowoczesny dom parterowy z pięknym tarasem, aby spędzać czas spokojnie i w pobliżu natury. Na co zwrócić uwagę i na jaki projekt się zdecydować?

 

Dom z tarasem – na co zwrócić uwagę?

Taras często jest uznawany za przedłużenie domu, a więc miejsce, w którym można spędzać czas w ciszy i spokoju, relaksować się, jeść posiłki, a także zapraszać rodzinę i znajomych. Wybierając projekt domu z tarasem, warto zastanowić się nad dokładnym usytuowaniem działki. Chodzi o to, aby taras znajdował się w dosyć nasłonecznionym miejscu. Dodatkowo można zamontować specjalną altanę, podcienie lub po prostu daszek, co sprawi, że na tarasie będzie można posiedzieć zarówno w pochmurny, jak i w słoneczny dzień. Warto także zwrócić uwagę na widok z tarasu – najważniejsze, aby był to widok relaksujący, przyjemny dla oka.

Chodzi o to, aby taras nie znajdował się akurat w pobliżu ruchliwej ulicy, czy też przystanku autobusowego. Znacznie lepiej, jeśli z tarasu można patrzeć na góry, morze, doliny, inne domy lub miasto. Dla większości osób ogromną zaletą tarasu jest możliwość opalania się na nim. Nie wszyscy lubią jednak słońce, dlatego taką przestrzeń należy dopasować do potrzeb domowników. Najlepiej, jeśli taras w połowie jest oświetlony, a w połowie kryje się pod dachem. Innym rozwiązaniem jest ustawienie dużego parasola. Już na etapie projektu domu, warto zastanowić się nad tym, jak ma wyglądać wymarzony taras i jakie funkcje ma pełnić.

 

Jak urządzić taras?

Przede wszystkim warto pamiętać o odpowiedniej podłodze na tarasie, ponieważ to miejsce jest narażone na ciągłe zmiany temperatur, deszcz, śnieg, promieniowanie słoneczne. Właśnie dlatego najlepiej skorzystać ze specjalnych produktów, które są dedykowane właśnie na taras. Chodzi o to, aby posadzka była nie tylko odporna na wilgoć, ale także na mróz i inne czynniki atmosferyczne. Na tarasie warto ustawić wygodne meble, na przykład fotele lub krzesła, a także stół. Do tego świetnie sprawdzi huśtawka lub bujane krzesło. Idealnym rozwiązaniem jest upiększenie tarasu przy pomocy oświetlenia, kwiatów oraz elementów dekoracyjnych.

 

Proponowane projekty 

Poniżej znajdziesz trzy ciekawe projekty domów parterowych z tarasami. Sprawdź projekty domów z tarasem na domoweklimaty.pl

4 Pory Roku

Projekt 4 Pory Roku to dom o powierzchni 125 metrów kwadratowych, przeznaczony dla rodziny. W strefie dziennej znajduje się salon, jadalnia i kuchnia, a w wypoczynkowej trzy sypialnie i dwie łazienki. Na taras można wyjść z salonu, co jest bardzo wygodne, ponieważ umożliwia dobrą komunikację. W ten sposób można łatwo wynieść na taras naczynia z obiadem lub kolacją, a dodatkowo osoby na tarasie nie przeszkadzają domownikom w sypialniach.

Adria 2

Adria 2 to projekt domu o powierzchni około 175 metrów kwadratowych, a więc dużej nieruchomości. W tym wypadku na taras także można wyjść z dużego salonu, połączonego z jadalnią. Całość jest bardzo funkcjonalna i wygodna.

Alkierz

Ostatni proponowany projekt to Alkierz, duży dom o powierzchni około 156 metrów kwadratowych. Na taras prowadzą aż dwa wyjścia, a więc z salonu oraz z kuchni, co jest wyjątkowo komfortowym rozwiązaniem. W strefie nocnej znajdują się trzy sypialnie, garderoba i dwie łazienki, a więc projekt spełnia potrzeby także kilkuosobowej rodziny.

 

Uczennice pokonane, Energetyk za silny

0

SIATKÓWKA KOBIET – I LIGA: Jarosławskie siatkarki w ciągu kilku dni rozegrały dwa mecze ligowe we własnej hali sportowej. Najpierw ekipa Sanu-Pajda nie dała szans uczennicom ze Szczyrku, później musiała uznać wyższość Energetyka Poznań.

 

SAN-Pajda Jarosław – SMS PZPS Szczyrk 3:0 (25:23, 25:18, 25:12)

SAN-Pajda: Stepko (4), Marcyniuk (10), Krysztofiak (11), Saj (10), P. Papszun (6), Gierszewska (9), Bartyzel (libero) oraz Andrzejewska, Poreda, Szmajduch (4), Kawa (1) i Murdza (Bartyzel)
SMS: Pietrzak (6), Janicka (2), Musiał (6), Jankowska, Kecher (5), Staniszewska (3), Łyduch (libero) oraz Moszyńska (5), Stambrowska (4), Majos, Zagumny, Spławaka (1) i Lenik

Spotkanie z SMS-em zaczęło się od prowadzenia rywalek. Jarosławianki były mało aktywne w ataku, popełniały sporo błędów w defensywie. Dzięki temu młoda drużyna ze Szczyrku dość długo się trzymała. Od stanu 9-10 siatkarki Sanu-Pajda zaczęły przejmować inicjatywę. W polu zagrywki ręki nie zwalniała Weronika Gierszewska, gospodynie odrobiły straty i prowadziły 16:10, a przyjezdne były w odwrocie. Gdy przy stanie 21:19 asem serwisowym popisała się Oliwia Pietrzak, a punkt w bloku zdobyła Pola Janicka był remis po 21. Końcówka seta należała jednak do naszego zespołu. Kolejne partie nie miały już takiej historii. Zespół Sanu-Pajda zdominował grę na siatce i spokojnie budował swoją przewagę. W drugim secie przy serii zagrywek Weroniki Krysztofiak przewaga jarosławianek wzrosła do dziesięciu punktów, było 16:6. Taka sama sytuacja zdarzyła się w ostatnim, trzecim secie, ale tym razem po serii Weroniki Gierszewskiej.

 

SAN-Pajda Jarosław – Enea Energetyk Poznań 2:3 (21:25, 25:20, 17:25, 25:20, 6:15)

SAN-Pajda: Marcyniuk (10), Krysztofiak (12), Saj (6), P. Papszun (3), Gierszewska (23), Szmajduch, Bartyzel (libero) oraz Stepko (4), Magierowska, Poreda (1), Zięba (1), Kawa (13) i Murdza (libero)
Energetyk: Gorzkiewicz (3), Oktaba (8), K. Laskowska (11), Szczepuła (15), Fojucik (11), Dagmara Dąbrowska (21), Rafałko (libero) oraz W. Pisarska, Plaga (11) i Niwald

Mecz z Energetykiem miał inny przebieg niż starcie z SMS-em. Już pierwszy set pokazał, że przyjezdne będą mocno się stawiać. Do stanu po 21 obie ekipy grały punkt za punkt, ale chwila nieuwagi kosztowała nasz team utratę kontroli i poznanianki cieszyły się ze zwycięstwa. W drugiej części San-Pajda od samego początku grał na dużej koncentracji i pilnował wyniku. Ważną rolę w odniesieniu wygranej w tej partii miała Monika Kawa. Jarosławianki zdobywały dwa punkty bezpośrednio z zagrywki, zrobiło się 24:19 i nasz zespół nie dał się już dogonić. W trzeciej odsłonie znowu górą był Energetyk, więc chcąc myśleć o przedłużeniu rywalizacji, siatkarki z Jarosławia musiały wygrać czwartą partię. W tej podopieczne trenera Piotra Pajdy dominowały dość zdecydowanie, dlatego wydawało się, że w tie-breaku pójdzie im równie dobrze. Niestety jarosławianki dotrzymały kroku swoim rywalkom tylko do stanu 4:6, po czym stanęły w miejscu.

 

 

Wieżyca 2011 Stężyca PWSZ Tarnów 0:3 11:25, 8:25, 21:25
  SMS PZPS I Szczyrk Płomień Sosnowiec 0:3 16:25, 14:25, 23:25
  Solna Wieliczka AZS AWF Warszawa 3:2 25:23, 27:25, 21:25, 18:25, 15:10
  SAN-Pajda Jarosław Energetyk Poznań 2:3 21:25, 25:20, 17:25, 25:20, 6:15
  Stal Mielec LOS Nowy Dwór Maz, 3:0 25:15, 25:15, 25:23
  BAS Białystok Częstochowianka Częstochowa 1:3 21:25, 8:25, 25:23, 21:25
  Libero Aleksandrów Ł. Karpaty Krosno 1:3 20:25, 21:25, 25:22, 20:25

 

 

1 Roleski Grupa Azoty PWSZ Tarnów 21 58 61:11 1738:1274
2 ITA TOOLS Stal Mielec 21 51 57:19 1775:1507
3 LOS Nowy Dwór Mazowiecki 22 50 59:30 1982:1757
4 KS Sorella Częstochowianka Częstochowa 21 44 50:28 1759:1592
5 Enea Energetyk Poznań 21 42 50:33 1876:1704
6 Asotra Płomień Sosnowiec 22 41 50:34 1945:1756
7 MKS SAN-Pajda Jarosław 22 36 44:37 1766:1704
8 Karpaty Krosno Glass – KPU w Krośnie 22 27 37:48 1785:1903
9 WTS Solna Wieliczka 22 25 33:48 1671:1823
10 GKS Wieżyca 2011 Stężyca 21 23 31:47 1593:1743
11 SMS PZPS I Szczyrk 22 22 30:51 1643:1819
12 KS AZS AWF Warszawa 21 16 27:56 1657:1876
13 KS BAS Kombinat Budowlany Białystok 22 10 19:60 1530:1830
14 Libero VIP Aleksandrów Łódzki 22 8 16:62 1420:1852

fot. san-pajda

Poznaliśmy laureatów

0

Łucznictwo i pływanie to dyscypliny, które triumfowały w XXXII Plebiscycie na Najpopularniejszego Sportowca i Trenera miasta Jarosławia za 2021 rok. Oficjalne ogłoszenie wyników odbyło się 23 lutego w sali ślubów Urzędu Miasta. Najpopularniejszym „dorosłym” sportowcem okazała się Natalia Babiak, reprezentantka łucznictwa, zaś w kategorii młodzieżowej zwyciężyła pływaczka Julia Majcher. Wśród trenerów triumfował Jakub Kida z Błysku.

 

Tegoroczna edycja, trwającego nieprzerwanie od 1990 roku, Plebiscytu na Najpopularniejszego Sportowca i Trenera Miasta Jarosławia dobiegła końca. W tym roku wśród nominowanych do nagrody było 18 sportowców, w dwóch kategoriach wiekowych oraz 9 trenerów, reprezentujących kilka dyscyplin m.in. piłkę ręczną i piłkę nożną, siatkówkę, łucznictwo, tenis stołowy, pływanie. Na swoich faworytów głosowaliśmy za pośrednictwem strony internetowej oraz kuponów z Gazety Jarosławskiej. W tegorocznej edycji plebiscytu została też przyznana nagroda specjalna dla Ryszarda Magdziaka za godne reprezentowanie naszego miasta na arenie międzynarodowej i krajowej oraz osiągnięte wyniki w sportach ciężarowych. Ogłoszenie wyników odbyło się z udziałem burmistrza Waldemara Palucha i jego zastępcy Dariusza Tracza, Renaty Chlebowskiej – dyrektor Wydziału Oświaty i Sportu, Jacka Stalskiego – dyrektora MOSiR oraz Tomasza Strzębały – Szefa Redakcji, Redaktora Prowadzącego Gazety Jarosławskiej.

 

Najpopularniejszy sportowiec (kategoria powyżej lat 16)

  1. Natalia Babiak – łucznictwo – UKS Tramp Jarosław
  2. Katarzyna Saj – siatkówka – MKS San-Pajda Jarosław
  3. Kacper Benc – futsal – Tech-Project Team Jarosław
  1. Dagmara Kulpa – piłka ręczna – SPR JKS San Jarosław
    5. Maciej Hejsak – bieg na orientację – MKS San Jarosław
    6. Mateusz Czernik – tenis stołowy – Sokołów S.A. Jarosław
    7. Józef Maziarek – wędkarstwo – Przemyski Okręg Polskiego Związku Wędkarskiego Koło Jarosław
    8. Sylwia Matuszczyk – piłka ręczna – Eurobud Jarosław
    9. Artur Mikołajko – koszykówka – KU AZS PWSTE Jarosław

Najpopularniejszy sportowiec (kategoria do lat 16)

  1. Julia Majcher – pływanie – BŁYSK Jarosław
  2. Weronika Wilk – łucznictwo – UKS Tramp Jarosław
  3. Kacper Wolańczyk – piłka nożna – Akademia Piłkarska JSRR Jarosław
  1. Igor Bronowski – kickboxing – KSW Sokół Jarosław
    5. Anna Brzyska – tenis stołowy – PKS Kolping Jarosław
    6. Andrzej Warchoł – futsal – Tech –Project Futsal Team Jarosław
    7. Martyna Chrapek – piłka ręczna – SPR JKS San Jarosław
    8. Sebastian Białowąs – wędkarstwo – Przemyski Okręg Polskiego Związku Wędkarskiego Koło Jarosław
    9. Marcin Danicki – aikido – Automatyczne Zrzeszenie Combat Aikido

Najpopularniejszy trener

  1. Jakub Kida – pływanie – BŁYSK Jarosław
  2. Paweł Dernoga – łucznictwo – UKS Tramp Jarosław
  3. Andrzej Mikus – piłka nożna – Akademia Piłkarska JSRR Jarosław
  1. Jacek Bronowski– sporty walki – KSW Sokół Jarosław
    5. Mateusz Czernik – tenis stołowy – PKS Kolping Jarosław
    6. Michał Blok – futsal – Tech-Project Futsal Team Jarosław
    7. Reidar Møistad – piłka ręczna – Eurobud Jarosław
    8. Wiesław  Pikor – sporty walki – Aikido – Automatyczne Zrzeszenie Combat Aikido
    9. Jagoda Chwojko – tenis stołowy – Sokołów S.A. Jarosław

 

 

Przeworsk nadal nie zdobyty

0

PIŁKA RĘCZNA MĘŻCZYZN – II LIGA: Orzeł Przeworsk nadal wygrywa. Drużyna znad Mleczki jeszcze w tym sezonie u siebie nie przegrała. Tym razem podopieczni Sebastiana Pelca ograli Jedynkę Myślenice.

 

SPR Orzeł Przeworsk – Jedynka Myślenice 32:25 (18:16)

Orzeł: Szczepaniec, Kędzior, Maj – Mroszczyk, Kozdroń 2, Czapka 11, Thomas, Bakowski 2, Kornafel 3, Wańkowicz 4, Świerk 8, Kubik 2.

Kary: 12 i 10 min.

Przeworski lider musiał się trochę napocić. Przyjezdni pokazali pazury szczególnie w pierwszej połowie meczu. Jedynka ku zaskoczeniu kibiców była nawet na prowadzeniu i trochę postraszyła miejscowych. Przed końcem pierwszej połowy gospodarze opanowali sytuacje i wyszli na plus. W drugiej połowie Orzeł uspokoił grę. Bardzo dobrze spisywali się bramkarze, zwłaszcza Michał Maj. W polu litości dla rywali nie miał Jakub Czapka. Szczypiornista Orła aż 11 razy trafił do siatki drużyny z Myślenic.

 

Pozostałe mecze: Górnik – Ustroń 27:23 (14:10); MOSiR – Politechnika 34:39 (15:18); Busko – Wybicki 36:24 (19:10); Unia II – Vive II 33:36 (:);Stal II Mielec – SMS III Kielce 27:37 (15:18). Pauza AZS AGH II.

 

  1. Orzeł Przeworsk 17        48        593-445
  2. AZS AGH II Kraków 17        45        562-422
  3. VIVE II Kielce 18        39        513-474
  4. Buskowianka Busko 18        33        502-449
  5. SMS III Kielce 15        29        463-407
  6. Azoty II Tarnów 17        27        528-477
  7. SPR Górnik Zabrze 16        27        449-445
  8. Jedynka Myślenice 18        23        436-483
  9. MKS Ustroń 18        19        438-470
  10. Stal II Mielec 18        18        475-555
  11. MOSiR Bochnia 18        14        510-584
  12. Politechnika Kielce 17        11        464-545
  13. SMS Wybicki Kielce 17        3          352-538

fot. spr orzeł przeworsk