Strona główna Blog Strona 114

Dramat wojny na rysunkach satyrycznych

0

W czwartek, 17 listopada w Małej Galerii Jarosławskiego Ośrodka Kultury i Sztuki odbył się wernisaż rysunku satyrycznego Henryka Cebuli, cenionego artysty i pedagoga.

 

Wystawę otworzyła Elżbieta Śliwińska-Dąbrowska, dyrektor Jarosławskiego Ośrodka Kultury i Sztuki w towarzystwie Dariusza Tracza, zastępcy Burmistrza Miasta Jarosławia oraz Marzeny Stęc, kurator wystawy.

Henryk Cebula, autor wystawy w sposób wyjątkowy uwiecznił w swoich pracach obecną sytuację polityczną dotyczącą konfliktu zbrojnego, jaki ma miejsce tuż za naszą granicą. Podczas wernisażu odniósł się do przeżyć swoich najbliższych w czasie wojny, a także zwrócił się do obecnej młodzieży, życząc im, aby nigdy nie doświadczyli nieszczęścia wojny.

Wydarzenie zgromadziło miłośników sztuki, artystów, pedagogów uczniów, jak i absolwentów Zespołu Szkół Plastycznych w Jarosławiu. Na ręce artysty złożono wiele ciepłych słów i gratulacji.

  1. Cebula jest absolwentem Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Jarosławiu oraz Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Uzyskał dyplom na wydziale rzeźby u prof. Jerzego Bandury w 1981 roku. Zajmuje się rysunkiem, rysunkiem satyrycznym, rzeźbą i medalierstwem. Na swoim koncie ma wiele nagród i wyróżnień. Zorganizował ponad 120 wystaw indywidualnych. Wielokrotnie uczestniczył w wystawach zbiorowych w kraju i za granicą.

Ekspozycja będzie dostępna dla zwiedzających do 12 grudnia.

 

EK, fot. JOKiS

 

Czy miastu grozi zapaść?

0

W budżecie Jarosławia na przyszły rok zabrakło około 19 mln zł i to nie na inwestycje, tylko na bieżące funkcjonowanie. Tak ogromna dziura w wydatkach bieżących może się jeszcze zwiększyć, a jedynym sposobem na jej załatanie są daleko idące oszczędności wiążące się m.in. ze zwolnieniami, rezygnacją z miejskich imprez, a nawet zamknięciem stadionów, czy pływalni oraz większe podatki. Według burmistrza i popierających go radnych finansowy kryzys powoduje głównie inflacja i polityka rządu. Według opozycji wojna w Ukrainie i wcześniejsze zadłużenie miasta.

 

– Na ten niedobór nie mieli wpływu radni. Przez Polski Ład zmniejszyły się wpływy z odpisu od podatku PIT o około jedną piątą, czyli 9 mln zł. To nie radni podwyższyli najniższą krajową. Zgadzamy się, że Polacy powinni lepiej zarabiać, ale nie można zapewnić ustawą podwyżek czyimś kosztem. W tym przypadku samorządu. To też nie radni doprowadzili do 18 procentowej inflacji, a jest mowa o tym, że może być jeszcze wyższa. To nie radni doprowadzili do wysokich cen paliw. To też nie radni mieli wpływ na podwyższenie stóp procentowych i też nie oni podnieśli ceny energii, produktów żywnościowych – tłumaczył przewodniczący Rady Miasta Jarosławia Szczepan Łąka, dodając że dziwi go postawa radnych z klubu PiS, którzy na sesję poświęconą podniesieniu podatków nie przyszli. – Odnoszę wrażenie, że nie chcieli oni skonfrontować się ze skutkami działań podejmowanych przez rząd Zjednoczonej Prawicy – dodawał. – Te pieniądze musimy znaleźć, by zapewnić miastu płynność – argumentował.

O tragicznej sytuacji finansowej miasta mówił też Waldemar Paluch, burmistrz Jarosławia zapowiadając wprowadzenie poważnych oszczędności, zrezygnowanie czasowe z niektórych przedsięwzięć oraz szukanie sposobu na zwiększenie dochodów. To będzie wiązało się z podejmowaniem trudnych i niepopularnych decyzji, jak chociażby już wprowadzona podwyżka podatków od nieruchomości. – W przyszłym roku za energię elektryczna zapłacimy o 3 mln zł więcej i to już po rządowych obniżkach. Na wywóz odpadów trzeba o 3,4 mln zł więcej. Wzrasta stawka za wozokilometry i na przyszły rok trzeba 600 tys. zł więcej. Na same odsetki od kredytów trzeba o 4 miliony zł więcej. Wynagrodzenia we wszystkich instytucjach miejskich wyniosły w tym roku około 39 mln zł. W przyszłym roku trzeba ponad 47mln zł – wyliczał burmistrz. – Jeszcze nie wiem jak będziemy mogli to zbilansować – podsumowywał, ale już zapowiedział daleko posunięte cięcia wydatków. Zapewniał, że nie będzie mowy o zatrudnianiu nowych pracowników przy zwalniających się etatach, nie będzie Sylwestra, a Dni Jarosławia będą skromniutkie. O nowym oświetleniu ulicznym też nie ma mowy. Burmistrz podkreślał, że tak dramatyczna sytuacja finansowa wydarzała się po raz pierwszy w jego kadencji.

 

Dwa podejścia

Podniesienie podatków od nieruchomości i środków transportu daje możliwość zredukowania dziury budżetowej i dlatego radnym przedstawiono projekt uchwały o podwyżkach. Z wyjaśnień burmistrza wynikała, że wzrost podatków może dodać 2,5 mln zł, w tym od firm 1,7 mln zł i wynosi on średnio trochę o ponad 8 %. Według radnych podwyżka jest na poziomie ponad 10%. Radni dwukrotnie zajmowali się uchwałą o podniesieniu podatków. Pierwsze podejście było w poniedziałek, 14 listopada i zakończyło się falstartem, ponieważ na sesję przyszli tylko przedstawiciele klubu Wspólnie Zmieniajmy Jarosław i przy 9 obecnych Rada Miasta nie mogła podejmować decyzji. Na drugiej sesji zwołanej w środę 16 listopada radnych było 15, czyli rada mogła podejmować uchwały Uczestniczyli w niej Dorota Batiuk-Jankiewicz, Magdalena Cisek-Skiba, Bożena Łanowy, Jolanta Makarowska, Monika Więckowska, Agnieszka Wywrót, Witold Duszyński, Krzysztof Kiper, Sebastian Kogut, Piotr Kozak, Jarosław Litwiak, Szczepan Łąka, Wiesław Strzępek, Mariusz Walter i Maciej Wałęga.

Uchwały przeszły, ale zanim radni zagłosowali była dyskusja. – Jakby nie było ogromnego bagażu zadłużenia, to nie byłoby problemu. Na początku rządów burmistrza było 35 mln zł. Teraz będzie 76 mln zł – zwracał uwagę M. Walter.

– Klub PiS będzie głosował przeciwko podwyżce podatku od nieruchomości dla mieszkańców i to nie jest nasza nieodpowiedzialność, czy chowanie głowy w piasek. Jest to troska o naszych mieszkańców. Inflacja, podwyżki nie są winą radnych ani rządu Zjednoczonej Prawicy. To wina wojny u sąsiada. Rząd robi wszystko by ulżyć. Polski Ład daje ogromne wsparcie dla samorządów – przekonywała B. Łanowy.

– Ciekawe oświadczenie. Wiemy jak wygląda budżet i widzimy wzrost wydatków. Rząd zostawił w kieszeniach Polaków duże pieniądze ale kosztem samorządów, bo to one finansują w dużej części Polski Lad. My czekami z rządowych pieniędzy nie zapłacimy za prąd i za administrację. Dzisiaj spełnia się scenariusz. Pozbawione dochodów samorządy będą musiały sięgnąć do kieszenie mieszkańców – odpowiadała D. Batiuk-Jankiewicz. – Jestem zdziwiony wypowiedziami, że samorządy mają trudno. Mówicie o odpowiedzialności za miasto. Kto jest winny tej sytuacji, że 5 mln zł wydajemy na same odsetki. Mamy przykład gm. Tryńcza. Tam wójt wnioskował o obniżenie podatków. Dlaczego mieszkańcy mają płacić za politykę z olbrzymich inwestycji i olbrzymiego zadłużenia. W tej chwili chodzi o zrzucenie odpowiedzialności na całą radę. Proszę spojrzeć w lusterko i pomyśleć, kto jest winien. Taka sytuacja jest w mieście jaką chcieliście – zauważał M. Walter. zwracał się do radnych popierających burmistrza i do burmistrza. – Nasz samorząd ma najwyższe podatki, jakie tylko mogą być. Jeśli je podniesie to będą najwyższe w kraju, a jaka jest średnia dochodów u nas a choćby w Warszawie – dodawał P. Kozak. – W sklepach wszystko drożeje, czy upoważnia nas to do zwiększenia podatków. Burmistrz widzi jedną drogę. Podnieść podatki. Za chwilę podniesiemy opłaty za odpady – mówił W. Strzępek. A. Wywrót przekonywała, że podatki są jednymi z najważniejszych dochodów miasta, a niestabilna sytuacja ekonomiczna wymusza takie podejście. Nie zgadzała się przy tym ze stwierdzeniem, że galopująca inflacja jest wynikiem wojny w Ukrainie. – Po części może tak, ale nie w zdecydowanej większości nie – podkreślała. – Argument, że podnosimy podatki by walczyć z inflacją jest średnia trafiony, bo w ten sposób dajemy impuls inflacyjny – odpowiadał W. Duszyński. Odniósł się on także do stwierdzeń, że samorząd Jarosławia jest grupie najbiedniejszych jednostek w Polsce. – Jeśli jesteśmy tak biedni, to czy jeszcze dokręcać śrubę mieszkańcom. Mają mało, więc niech się więcej dokładają – mówił przywołując przykład cen paliwa, które w bogatszych rejonach kraju są niższe niż w naszym regionie.

Dyskusja do niczego nie doprowadziła. Było wiadomo, że popierający burmistrza radni zagłosują za projektem przez niego złożonym. Głosujący przeciw byli potrzebni na sesji tylko po to, by było kworum. Liczyła się ich obecność, a nie zdanie.

Erka

 

Otwarcie i poświęcenie boiska w Sośnicy

0

We wtorek, 15 listopada przy Szkole Podstawowej w Sośnicy odbyło się uroczyste otwarcie i poświęcenie boiska wielofunkcyjnego.

 

– Serdecznie gratuluję pięknego obiektu, który będzie służył nie tylko dzieciom i młodzieży, ale również lokalnej społeczności. Dziś stawiamy na zadbaną infrastrukturę lokalną, czego dowodem są nowe obiekty sportowe na terenie naszego powiatu – mówił Stanisław Kłopot, starosta jarosławski.

Nowy obiekt poświęcił abp Józef Michalik. Wydarzenie uświetnił występ artystyczno-sportowy przygotowany przez uczniów Szkoły Podstawowej im. kpt. Władysława Ważnego w Sośnicy.

W uroczystości wzięli udział m.in. Anna Huk, członek Zarządu Województwa Podkarpackiego, Bogdan Szylar, wójt gminy Radymno, radni powiatowi: Barbara Stawarz, Marek Kisielewicz oraz Marek Sobolewski, ks. Adam Dziadowicz, proboszcz parafii pw. św. Antoniego Padewskiego w Sośnicy, Anna Łysy, dyrektor SP w Sośnicy, społeczność szkolna oraz okoliczni mieszkańcy.

 

Opr. EK

 

 

Śmiertelne oparzenie 65-latka

0

Do tragicznego zdarzenia doszło w niedzielę, 13 listopada w Pełkiniach. W wyniku pożaru w budynku gospodarczym poważnych oparzeń doznał 65-letni właściciel. Mężczyzna trafił do szpitala specjalistycznego zajmującego się leczeniem oparzeń w Łęcznej w województwie lubelskim. Niestety dzień później zmarł.

 

Zanim przyjechali strażacy doszło do samoistnego ugaszenia pożaru. Najprawdopodobniej doszło do zapalenia się ubrania na mężczyźnie. Trudno powiedzieć, czy ogień pojawił się w pomieszczeniu, a następnie zajęło się ubranie mężczyzny, czy zapaliła się odzież 65-latka. Mężczyzna doznał oparzeń obejmujących około 80% powierzchni ciała. W stanie krytycznym został przewieziony do szpitala. Nie udało się go uratować. Zmarł w poniedziałek nad ranem.

Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu wszczęła śledztwo w sprawie tego zdarzenia. Już przeprowadzono sekcję zwłok. Odbyła się ona w Lublinie. Na razie są tylko wstępne wyniki potwierdzające jedynie, że zgon jest związany ze zdarzeniem. – Na razie pojawiły się tylko spekulacje o przyczynach i okoliczności śmierci. Czekamy na kompletne wyniki sekcji. Zleciliśmy dodatkowe badania. Będą powołani biegli. Dopiero po ich uzyskaniu będzie można określić, co było przyczyną i w jakich okolicznościach doszło do zdarzenia – wyjaśnia prokurator Bożena Harasz-Wołoszyn z Prokuratury Rejonowej w Jarosławiu.

Podczas oględzin na miejscu tragedii ujawniono instalację do produkcji bimbru. Czy miała ona jakiś związek z pożarem i śmiercią mężczyzny na razie nie wiadomo.

erka

 

 

 

Spotkanie z Marią Paszyńską

0
Podczas spotkania czytelnicy chętnie kupowali egzemplarze najnowszej książki „Listy do gestapo” i do pisarki ustawiła się kolejka po autograf.

W czytelni przeworskiej Miejskiej Biblioteki Publicznej odbyło się kolejne spotkanie autorskie w ramach Dyskusyjnych Klubów Książki.

 

Maria Paszyńska znana jest przede wszystkim z poczytnych historycznych sag. Jej cykle „Owoc granatu”- tragiczna historia sióstr z kresów, „Wiatr ze wschodu”- historia miłości Ukrainki i Polaka, czy „Cień sułtana”- opowieści z imperium osmańskiego pełne bitew, zdrad i intryg mają dużo wielbicieli. Autorka wcześniej była prawnikiem, przewodnikiem po Warszawie, a także przygotowywała felietony dla serwisów internetowych i stacji telewizyjnych. Po udanym debiucie powieściami o Warszawie powstały kolejne. M. Paszyńska porusza w nich trudne tematy społeczne i narodowościowe, ale najważniejsi w jej powieściach są bohaterowie. Podczas spotkania pisarka opowiadała czytelnikom m.in. o tym jak ważne dla niej w pisaniu powieści są fakty historyczne i o sposobie pisania – pisze bowiem wszystkie książki ręcznie, bo w ten sposób najlepiej przekazuje swoje myśli. Opowiadała o znaczeniu historii w jej życiu, współpracy z wydawnictwem. Zdradziła też co nieco ze swojego prywatnego życia.

Spotkanie sfinansowane zostało przez Instytut Książki.

Opr. DP/MBP Przeworsk

 

 

Jarosławski autobus będzie woził ukraińskie dzieci

0

W piątek, 18 listopada w siedzibie spółki PKS Jarosław S.A. przekazano autobus dla miasta Chyrowa na Ukrainie.

 

– Wspólne rozmowy i współpraca doprowadziły do tego, że mogliśmy dziś przekazać autobus, który będzie służył dzieciom na Ukrainie. Wojna jest nieobliczalna, jej skutki odczuwają niewinne dzieci, dlatego tym bardziej zdecydowaliśmy się pomóc – mówi Stanisław Kłopot, starosta jarosławski, dziękując Tadeuszowi Chrzanowi, posłowi na Sejm RP, Witoldowi Duszyńskiemu, prezesowi PKS Jarosław oraz Antoniemu Żyle, sołtysowi Studziana za współpracę w tym zakresie.

Ukraińskie miasto Chyrów reprezentowała Myrosława Korolyuk, burmistrz tej miejscowości. Obecna była też sekretarz Miroslava Stefanivna Sredyńska. Przedstawicielki Chyrowa wyraziły wdzięczność za przekazaną pomoc w imieniu wszystkich mieszkańców, a szczególnie dzieci, które będą tym autobusem dojeżdżały do szkoły.

Opr. EK

Nie wykluczajcie taty z życia dziecka

0
Odrzucenie rodzice domagają się praw dla siebie i swoich dzieci. Zapewniają, że nie ustąpią.

Końcem października odbył się przed przemyskim sądem kolejny protest, w którym rodzice, najczęściej są to ojcowie, upominali się o swoje prawa w wychowywaniu dzieci po rozpadzie związku. Akcję zorganizowano także po to, by upamiętnić tragiczną śmierć Olka, jednego z ojców, który nie mogąc poradzić sobie z brakiem kontaktów z córką i widząc jaki wpływ na jego dziecko ma budowanie nienawiści wokół ojca dokonał samospalenia we własnym samochodzie pod budynkiem sądu.

Śmierć Aleksandra zmotywowała protestujących.

Manifestujący zwracali uwagę na dramaty, jakie niesie wykluczenie ojca z życia dziecka. Mieli uwagi do pracy sądów i instytucji z nimi współdziałających. Chcieli spotkać się z Prezesem Sądu Rejonowego w Przemyślu. Protestowali przeciw nierównej walce o naturalne prawo dające każdemu z rodziców udział w wychowywaniu dzieci. Zwracali uwagę, że prawo dziecka do obojga rodziców nie jest respektowane, a na przeszkodzie stoi zwyczajowe przyznawanie większych praw matce, urzędnicze podejście i traktowanie bardzo ważnego problemu zdawkowo. Chcieli również dowiedzieć się, jakie są ustalenia związane ze śmiercią Olka, który był jednym z odrzuconych ojców i czy zostały podjęte jakieś działania mogące zapobiegać tak dramatycznych wydarzeniom. Protestującym nie udało spotkać się z przedstawicielem przemyskiego sądu. Zapowiadają, że będą nadal upominać się o swoje prawo, bo chodzi im o dobro ich dzieci, które nawet o tym nie wiedząc wyrastają w złej, niosącej negatywne emocje atmosferze. W manifestacji uczestniczyli walczący o swoje prawa rodzice i ich rodziny. Przybyły też osoby z innych części kraju, które znalazły się w podobnej sytuacji oraz prezes Stowarzyszenia z Podniesioną Głową.

– Doprowadzono do całkowitego zerwania więzi łączącej mnie z córką. To naruszenie dóbr moich i dziecka – tak działania podległych sądowi kuratorów ocenia pan Mariusz, ojciec 12 letniej córki, z którą nie może się spotykać. – Nie będę siedział cicho, bo doszło do nieodwracalnych zmian w psychice mojego dziecka i już nigdy nie będę mógł odbudować z córką więzi, jakie kiedyś miałem – dodaje, zauważając że czekają go kolejne lata, w których pod przykrywką nadzoru i przy popełnianych przez matkę naruszeniach prawa będzie dorastać jego dziecko. – Przy milczącej akceptacji sądu niszczona jest więź rodzicielska. Nikt nie patrzy na dramaty, jakie musimy przezywać. Nie zwraca uwagi na pozbawienie sensu życia. Naszych przeżyć nie widać, więc można je bagatelizować – słyszymy od ojca kilkuletniego chłopca. Może on się spotykać z dzieckiem zgodnie z postanowieniem sądu, ale matka nastawia syna przeciwko ojcu.

Protestujący mieli dużo pytań skierowanych do instytucji zajmujących się problemami rodzinnymi. Przytaczali argumenty. Uważają, że oni i ich dzieci są ofiarami alienacji rodzicielskiej. To szerokie pojęcie, którego elementem jest znęcanie się emocjonalne i psychiczne nad dzieckiem oraz utrudnianie spotkań z rodzicem i nastawianie dziecka przeciw niemu.

– Dziecko jest przywiązane do matki i do ojca. Ale kiedy rodzina się rozpada staje przed wyzwaniem jak te relacje utrzymać. W wielu przypadkach się to udaje, ale w szczególnych okolicznościach staje się to niemożliwe. Tak dzieje się, gdy jedno z rodziców wywiera na dziecko presję i dąży do zerwania jego relacji z drugim – tłumaczą protestujący. – Od 7 lat matka naszej córki ciąga ją po psychologach, zamiast przywrócić zdrowe relacje z ojcem i pokazać jej, że ma oboje rodziców. Jest skupiona na zemście na byłym mężu, a to mocno uderza w dziecko – dodaje pan Mariusz.

Według manifestujących dopuszczenie do przejawów alienacji rodzicielskiej jest formą znęcania się psychicznego i emocjonalnego także nad dzieckiem. – Nie można twierdzić, że dziecko nie chce się widywać z rodzicem. Chce, lecz manipulowane przez drugiego rodzica, przedstawianie w złym świetle drugiej strony, wmawianie że ojciec go nie kocha, albo że mama będzie smutna, gdy pojedziesz do taty wywołuje u dziecka konflikt. Boi się sprzeciwić mamie i w ostateczności rezygnuje ze spotkań z ojcem. Taka sytuacja odbija się na psychice. Dziecko dorasta w nienormalnych warunkach, a to może pozostawić skutki na całe życie – tłumaczą protestujący..

O dzieciach, które po rozpadzie małżeństwa stały się narzędziem zemsty ze strony jednego z rodziców pisaliśmy w nr 21 Gazety Jarosławskiej z 2021 r. Odrzuceni rodzice, juz wtedy zwracali uwagę, że o tym problemie rzadko się mówi. Niestety dotyczy on sporej grupy dzieci, którym świat się zawalił i dorastają w rzeczywistości wykorzystującej uczucia miłości rodzicielskiej do niszczenia wszystkiego, co o wartości rodziny świadczy.

– Musimy radzić sobie z problemami. Jesteśmy w końcu dorośli, ale jak pogodzić się z traumą fundowaną naszym dzieciom? Z niszczeniem ich osobowości. Z wyrafinowaną przemocą psychiczną. Nie pogodzimy się z emocjonalnym rozszarpywaniem i druzgotaniem dziecięcego serca – podkreślają rodzice, którym druga strona zafundowała bezpardonowe niszczenie używając dziecka, jako narzędzia.

– Olek nie wytrzymał presji. My jeszcze jakoś sobie radzimy. Przed nami kolejne święta bez spotkań z synem, czy córką. Ktoś pozwala na wychowanie dziecka w chorej rzeczywistości. Pozwala na psychiczne niszczenie najmłodszych. My domagamy się odpowiedzialności, za akceptację rodzinnych dramatów – podsumowują alienowani rodzice.

erka

 

 

 

Jaką pastę do szczoteczki sonicznej wybrać?

0

Czy wybór pasty do szczoteczki sonicznej ma znaczenie? Oczywiście, że tak. Dobrze dobrana pasta powinna posiadać niski współczynnik ścieralności, a także łagodne substancje pieniące. Nie bez znaczenia jest także konsystencja preparatu, która powinna mieć żelową formułę. Pasta do zębów o wspomnianych cechach zoptymalizuje działanie szczoteczki sonicznej przy zachowaniu pełnego bezpieczeństwa zębów i dziąseł. Jakie inne cechy powinna posiadać pasta przeznaczona do tego typu urządzenia? Jaki środek najlepiej wykorzysta potencjał szczoteczki sonicznej?

 

Szczoteczka soniczna pracuje z wysoką intensywnością i jest w stanie wykonać nawet 96 000 ruchów na minutę. Oznacza to, że jest kilkaset razy szybsza niż szczoteczka tradycyjna. Tak duża prędkość pracy przy wykorzystaniu fal dźwiękowych zapewnia dokładne, a zarazem delikatne oczyszczanie jamy ustnej z resztek pożywienia, osadów i płytki nazębnej. Szybkie ruchy sprawiają, że szczoteczka soniczna sama w sobie posiada właściwości polerujące. Silne działanie ścierające niektórych past do zębów, w połączeniu z intensywnością pracy urządzenia, może doprowadzić do powstawania ubytków, a także niekorzystnie wpłynąć na dziąsła. Dlatego najlepszym wyborem będzie w takim przypadku pasta o niskim współczynniku RDA, która zawiera łagodne substancje ścierające.

 

Jakie cechy ma najlepsza pasta do szczoteczki sonicznej?

Najlepsza pasta do szczoteczki sonicznej, o czym wspomnieliśmy już powyżej, powinna posiadać niski współczynnik RDA, odpowiednią konsystencję oraz zawierać substancje wzmacniające szkliwo zębów.

Co właściwie oznacza współczynnik RDA? Określa on stopień ścieralności dla zębiny, czyli tkanki znajdującej się pod szkliwem. Im jest on wyższy, tym pasta wykazuje silniejsze właściwości ścierające. RDA dla pasty do szczoteczki sonicznej powinno mieścić się
w granicach 30-70, podczas gdy dla innych produktów do higieny zębów może wynosić nawet 250. Pasty o wyższym współczynniku ścieralności świetnie sprawdzają się w usuwaniu przebarwień powierzchniowych, lecz w połączeniu z pracą szczoteczki sonicznej mogą osłabiać strukturę szkliwa, doprowadzając tym samym do nadwrażliwości zębów.

Co wpływa na RDA danego produktu? Z pewnością liczba, kształt oraz wielkość zawartych w nim drobinek ściernych. Najpopularniejsze substancje ścierne, dodawane do past do zębów, to: tlenek krzemu, węglan wapnia, uwodniona krzemionka i wodorotlenek wapnia. Producenci tego typu produktów w Polsce nie mają obowiązku informowania konsumenta o współczynniku ścieralności, dlatego powinniśmy zwracać uwagę na to, czy na opakowaniach znajduje się oznaczenie „sonic friendly”.

Pasta do szczoteczki sonicznej powinna zawierać także łagodne środki pieniące. Piana ułatwia usuwanie płytki nazębnej i działa antybakteryjnie, jednak pasty nie powinny pienić się za bardzo. Duża ilość piany sprawia złudne wrażenie szybciej umytych zębów. Jednym z najmocniejszych środków pieniących jest laurylosiarczan sodu, czyli inaczej SLS. Pasta z jego zawartością, stosowana przy szczotkowaniu zębów urządzeniem sonicznym, wytwarza bąbelki z małą ilością wody oraz składników aktywnych, które  nie są w stanie dotrzeć do wszystkich trudno dostępnych miejsc w jamie ustnej, np. przestrzeni między zębami. Dlatego też pasta do szczoteczki sonicznej powinna zawierać łagodne substancje pieniące, do których należą m.in. sarkozyl czy betaina kokamidopropylowa. Gęsta piana z drobniejszymi bąbelkami jest bogata w składniki aktywne i dociera do zakamarków jamy ustnej, np. wspomnianych wcześniej przestrzeni czy kieszonek dziąsłowych. Łagodniejsze pasty są także delikatne dla błony śluzowej jamy ustnej.

Konsystencja pasty to również jej istotna cecha. Pasta do zębów, przeznaczona do szczoteczki sonicznej, powinna posiadać gęstą, żelową formułę bez dodatku granulek. Taki preparat podczas szczotkowania zębów nie spływa po brodzie, a dodatkowo lepiej rozprowadza składniki aktywne.

 

Jaką pastę wybrać, aby wykorzystać potencjał szczoteczki sonicznej?

Pamiętajmy o tym, że każda pasta naniesiona na szczoteczkę soniczną będzie działać intensywniej. Jak zatem wybrać pastę, które będzie pełnić rolę w utrzymaniu zdrowia jamy ustnej, a jednocześnie będzie posiadać cechy charakterystyczne dla produktów przeznaczonych do szczoteczek sonicznych?

Ważnym składnikiem takiej pasty powinien być hydroksyapatyt, który zabezpiecza zęby przed próchnicą, odbudowuje szkliwo, wygładza jego powierzchnię, chroni zębinę przed negatywnym działaniem czynników zewnętrznych oraz nieco rozjaśnia kolor naszych zębów. Pozytywne właściwości wykazuje także azotan potasu, który przynosi ulgę osobom
z nadwrażliwością lub tendencją do odsłaniania się szyjek zębowych.

Jak wspomniano wcześniej, szczoteczki soniczne same w sobie posiadają właściwości antyosadowe, więc nie wymagają stosowania pasty wybielającej. Jeśli jednak zależy nam na efekcie jaśniejszych zębów, powinniśmy rozglądać się za produktami, które zawierają naturalne enzymy, np. bromelinę czy papainę. Substancje te są delikatniejsze dla szkliwa zębowego. Bromelina rozpuszcza białka odpowiedzialne za przebarwienia, spowalnia gromadzenie się płytki nazębnej oraz wykazuje działanie przeciwzapalne.

Szukasz pasty do szczoteczki sonicznej, która zwalczy przyczynę nieświeżego oddechu, czyli bakterie beztlenowe? Wybierz produkt z zawartością cytrynianu cynku i ksylitolu. Pierwsza substancja wiąże lotne związki zapachowe, a druga hamuje rozwój bakterii i przywraca prawidłowy poziom pH jamy ustnej.

 

Wózek wjechał w samochód

0

Nasz Czytelnik robił zakupy w jednym z jarosławskich marketów. Kiedy wyszedł ze sklepu, zauważył, że jego samochód został uszkodzony przez wózek sklepow, powodując straty na około tysiąc złotych. – Kto w takim przypadku powinien ponieść koszty naprawy samochodu? – pyta.

 

– Końcem sierpnia robiłem zakupy w jednym z jarosławskich marketów. Auto zaparkowałem w miejscu do tego wyznaczonym, w sąsiedztwie wiaty, w której przechowywane są wózki sklepowe. Kiedy wyszedłem ze sklepu, zobaczyłem, że jeden z tych wózków oparty jest o mój samochód. Karoseria była uszkodzona. Widoczne były rysy i wgniecenia – opowiada pan Rafał.

Poszkodowany właściciel pojazdu wrócił do sklepu, prosząc o okazanie nagrania z monitoringu. Chciał zobaczyć, czy wózek zjechał sam, czy ktoś mu w tym pomógł. Nagranie nie zostało mu jednak udostępnione. Pan Rafał zmuszony był wezwać policję. Dopiero policjanci, którzy podjęli czynności w tej sprawie, zabezpieczyli nagranie.

Poszkodowany klient, któremu wózek zakupowy, pozostawiony przed sklepem byle jak przez innego klienta uszkodził karoserię samochodu, wycenił straty na około 1000 zł. W jego imieniu zapytaliśmy w siedzibie firmy, czy sklep ubezpieczony jest od takich sytuacji, oraz czy poszkodowani w ten sposób klienci mogą domagać się odszkodowania w wyniku poniesionych strat? Okazuje się, że tak.

– Informujemy, że sieć Biedronka posiada ubezpieczenie majątkowe odpowiedzialności cywilnej, czyli na przykład ubezpieczenie od nieszczęśliwych zdarzeń, jakimi są, chociażby potencjalne uszkodzenia pojazdów przez wózki sklepowe na parkingach – informuje Biuro Prasowe sieci Biedronka.

Odpowiednia procedura obowiązująca w tej sieci sklepów przewiduje, że tego typu sprawy powinny być zgłaszane na infolinię czyli do Biura Obsługi Klienta przez personel sklepu lub bezpośrednio przez klienta.

– Zabezpieczane są nagrania z monitoringu, odpowiednie dokumenty oraz informacje od personelu sklepu i klienta. Kolejnym krokiem jest zbadanie odpowiedzialności za szkodę i w zależności od wysokości roszczenia konkretną decyzję w sprawie podejmuje nasz ubezpieczyciel, czyli Sopockie Towarzystwo Ubezpieczeń ERGO Hestia lub Dział Prawny sieci Biedronka – informuje biuro.

 

Równia pochyła

Pan Rafał twierdzi, że wózek zjechał samoczynnie, uderzając w zaparkowany prawidłowo samochód, ponieważ teren w miejscu, gdzie doszło do tego zdarzenia jest lekko pochyły. Jego zdaniem to właściciel wózków, w tym przypadku sklep, powinien zabezpieczyć odpowiednio to miejsce tak, aby nie dochodziło więcej do takich sytuacji. Nasz rozmówca twierdzi, że nie jest pierwsze tego typu zdarzenie. Informacji tych nie potwierdza jednak Biuro Prasowe.

– Jeśli chodzi o sklep przy ul. Pruchnickiej w Jarosławiu to posiadamy jedno zgłoszenie dotyczące zdarzenia związanego z wózkami na parkingu. Sprawa jest w toku i jesteśmy bezpośrednio w kontakcie ze zgłaszającym – informuje biuro.

Po naszej interwencji sklep ze swojej strony zobowiązał się zamontować dodatkową poręcz zabezpieczającą wózki. Niemniej jednak należy pamiętać, że nawet najlepsze zabezpieczenia nie będą skuteczne, jeśli będziemy pozostawiać wózki byle gdzie. Choć zdecydowana większość klientów odstawia je na miejsce, to niekiedy zdarzają się przypadki, że pozostawione byle jak, jeżdżą samopas po parkingu. A te jak się okazuje, mogą wyrządzić wiele szkód.

EK

 

 

 

Cyberprzestępca wpadł na granicy

0

Funkcjonariusze z placówki Straży Granicznej w Korczowej zatrzymali obywatela Ukrainy poszukiwanego Europejskim Nakazem Aresztowania (ENA) przez szwajcarski wymiar sprawiedliwości za przestępczą działalność w Internecie.

 

W piątek, 4 listopada do kontroli na kierunku wjazdowym do Polski w przejściu granicznym w Korczowej zgłosił się obywatel Ukrainy. W trakcie kontroli mundurowi z SG ustalili, że dane podróżnego figurują w międzynarodowej bazie poszukiwawczej. Władze Szwajcarii wydały za nim Europejski Nakaz Aresztowania. 33-letni mężczyzna odpowie za nieuprawnione uzyskiwanie danych, oszustwa komputerowe, fałszowanie dokumentów oraz pranie pieniędzy. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. Zatrzymany trafił do aresztu, gdzie czeka na postępowanie ekstradycyjne.

Od początku roku funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali już ponad 300 osób poszukiwanych przez krajowe oraz zagraniczne służby.

EK/BiOSG