Ten obiekt małej architektury sakralnej znajduje się w części Tuczemp, zwanej Końcem, na prywatnej posesji. Stoi przy głównej drodze biegnącej przez wioskę, około 250 metrów od linii kolejowej dawniej nazywanej traktem Kraków – Lwów. Jest to murowana i otynkowana kaplica pokryta dwuspadowym dachem zwieńczonym kutym krzyżem. We frontonie, pod sześcioramienną gwiazdą znajduje się w niszy kopia obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Do kaplicy wchodzi się przez dwuskrzydłowe drzwi, obok których znajdują się w ścianie zewnętrznej dwie puste nisze. Flankowana jest pilastrami, a w elewacjach bocznych mieszczą się niewielkie okna. We wnętrzu na ołtarzu ustawiona jest figura Matki Bożej Niepokalanie Poczętej oraz dwie mniejsze – Matki Bożej Różańcowej. Wnętrze przystrojone jest pięknymi, żywymi i sztucznymi kwiatami. Kaplica powstała w pierwszej dekadzie XX wieku. Informacji o tym dostarcza „Przewodnik historyczny po Tuczempach. Kapliczki, figurki i krzyże przydrożne” z 2010 roku, autorstwa miejscowego historyka Augustyna Czubochy. Obiekt ten zbudowany został w 1908 roku i co ciekawe stoi w miejscu starszej, małej, drewnianej kaplicy z 1888 roku. Fundatorem tej kaplicy był Andrzej Płoszaj, kolejarz torowy. Kaplica była i ciągle jest miejscem modlitw mieszkańców tej częsci wioski. – Odbywają się tutaj majówki, a w miesiącu pażdzierniku – różaniec. Kto z sąsiadów może, to przychodzi do kaplicy. W maju jest fajnie chłodno w środku. W październiku różnie jest z pogodą, ale jesteśmy pod dachem. Mamy tutaj przygotowane śpiewniki. Wszystkie są takie same, co bardzo ułatwia wyszukiwanie pieśni maryjnych. Staramy się, by wnętrze było zawsze przystrojone kwiatami. Jest tu doprowadzony prąd. Wnętrze co jakiś czas się odświeża. Dwie figurki Matki Boskiej, które znajdują się na ołtarzu były wcześniej we wnękach na zewnątrz – mówi mieszkanka Tuczemp. Kaplica jest wyremontowana i zadbana. Jest wciąż „żywym” i ważnym obiektem dla miejscowych.
Marcin Sobczak
