Strona główna Blog Strona 97

Budżet do poprawki. RIO stwierdziła naruszenie prawa

0
Radny Piotr Kozak zaproponował zakup czujników czadu dla mieszkańców. Poprawka została przyjęta.

Kolegium Regionalnej Izby Obrachunkowej w Rzeszowie, czyli organu zajmującego się zgodnością gospodarki finansowej samorządu z obowiązującym prawem, wskazało na rażące naruszenie ustawy samorządowej i ustawy o finansach publicznych w przyjętym w styczniu b.r. budżecie Jarosławia. Radni mają czas do 27 marca na usunięcie niezgodnych z prawem zapisów.

 

– Teraz mamy wielki orzech do zgryzienia, a do dopięcia budżetu miasta zgodnie z wskazaniami RIO, pozostaje niestety bardzo małe pole manewru. Rada Miasta będzie musiała się zmierzyć z koniecznością podjęcia bolesnych, choć niezbędnych korekt do przyjętej 30 stycznia 2023 r. uchwały. Jeśli tego nie uczyni, to obowiązującą wersję budżetu przygotuje Regionalna Izba Obrachunkowa – podkreśla Waldemar Paluch, burmistrz Jarosławia.

Wyszczególnione przez sprawdzających nieprawidłowości pojawiły się po wprowadzeniu poprawek zgłaszanych przez radnych w trakcie sesji budżetowej. RIO wytknęła, że 100 tys. zł zaplanowane jako dotacja dla powiatowego Muzeum Kamienica Orsettich w Jarosławiu na organizację przypadającego za dwa lata jubileuszu 100-lecia jest niezgodna z ustawą samorządową. Natomiast zabranie prawie 1,7 mln zł ze spłaty długu z przeznaczeniem na inne wydatki złamała, według sprawdzających ustawę o finansach publicznych. Izba zauważyła także pomyłkę w tegorocznym planie finansowym miasta polegającą na tym, że nie przewidziano funduszy w kwocie 40 tys. zł na cztery zadania z budżetu obywatelskiego.

 

Zalecenia

– Wskazany przez RIO sposób usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości ma uwzględniać wyeliminowanie dotacji na organizację jubileuszu 100-lecia istnienia muzeum, zaplanowanie wydatków bieżących na obsługę długu oraz wydatków na zadania wybrane do realizacji w ramach budżetu obywatelskiego w kwotach wynikających z projektu uchwały budżetowej, a dla zrównoważenia zmian – zmniejszenie innych wydatków – wyjaśnia Iga Kmiecik, rzecznik prasowy Burmistrza Jarosławia.

W. Paluch uważa, że sprawą trzeba się zająć jak najszybciej. W pierwszym rzędzie powinno się spotkać prezydium Rady miasta Jarosławia oraz przewodniczący klubów. Konieczne zmiany w planie finansowym będą wymagały zwołania sesji i przesunięcia kwot, które końcem stycznia radni poprzenosili zmieniając projekt budżetu.

 

Zmiany trzeba wycofać

Wytknięte przez RIO zapisy wynikają ze zmian wprowadzonych na sesji budżetowej głównie przez radnych z klubu PiS. Wyszli oni z założenia, że trzeba pokazać bardzo duże zadłużenie miasta i obciąć ile się da z pieniędzy przeznaczonych na spłatę kredytów. Proponowali m.in., by zamiast płacić raty, dołożyć do kanalizacji w dzielnicy nr 7 i 1, wesprzeć muzeum przed zbliżającym się stuleciem placówki, dołożyć do sportu, przebudować przedszkole na potrzeby żłobka, wyposażyć parking na placu Bóżnic w szlabany i parkometry oraz kupić czujniki czadu. Tłumaczenia burmistrza i skarbnik o konieczności zabezpieczenia pieniędzy na spłatę kredytów nie przekonały radnych z opozycji i zgłosili w formie poprawek zabranie prawie 2 mln zł z tej puli i przeznaczenie ich na ich zdaniem ważniejsze sprawy. – Kredyty były dobre jak się je brało, a jak trzeba je spłacać to radni się gorączkują i krzyczą, że są złe – podsumowywała wtedy radna Dorota Batiuk-Jankiewicz.

Teraz okazuje się, że obojętnie jakie zdanie mają radni, pieniądze na spłatę kredytów muszą być zaplanowane i Rada Miasta musi je znaleźć. Może to zrobić tylko w jeden sposób, czyli obcinając inne wydatki. Najłatwiej będzie wrócić do zapisów projektu budżetu i przynajmniej z częścią wprowadzonych na sesji budżetowej zmian dać sobie spokój. Pozostaje wtedy pytanie, po co miejscy rajcowie siedzieli ponad 12 godzin i zażarcie dyskutowali, skoro efektem było złamanie prawa.

Sesja robocza Rady Miasta Jarosławia jest zaplanowana na 27 lutego b.r.

 

erka

 

Ty też możesz zaprojektować pomnik Świętego Michała Archanioła

0

Do 3 marca w Kancelarii parafialnej Jarosławskiej Kolegiaty można  składać szkice pomnika Świętego Michała Archanioła, który po zakończeniu przebudowy ma stanąć na jarosławskim Rynku.

 

Koncepcję pomnika można opracować samodzielnie poprzez wykonanie jego szkicu. Przy opracowywaniu koncepcji należy jednak uwzględnić następujące wytyczne:

– Pomnik powinien mieć charakter klasyczny. Przedstawienie postaci powinno uwzględniać atrybuty charakterystyczne dla świętego. Pomnik powinien odznaczać się realizmem i wysokim poziomem artystycznym – czytamy w ogłoszeniu na stronie internetowej Kolegiaty pw. Bożego Ciała w Jarosławiu.

Przy projektowaniu cokołu pomnika należy uwzględnić powierzchnię do ewentualnego umieszczenia na niej tablicy pamiątkowej bądź informacyjnej.

Ponadto w proponowanym projekcie należy zaznaczyć rodzaj proponowanego materiału. Do wykonania pomnika dopuszcza się użycie naturalnych kamieni oraz odlewów z możliwością ich patynowania.

 

Pomnik stanie na zmodernizowanym Pl. św. Michała

Pomnik zlokalizowany będzie w miejscu zarysowanej w powierzchni placu dawnej wieży kolegiaty pw. Wszystkich Świętych, w osi świątyni. Będzie zwrócony w kierunku placu rynkowego, a jego wysokość osiągnie maksymalnie 5 metrów.

– Figura ma być elementem tzw. małej architektury, więc nie wymaga dokonywania zmian w projekcie dotyczącym modernizowanej obecnie płyty rynku – informowała przed kilkom miesiącami Iga Kmiecik, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Jarosławia.

Ustawienie figury Świętego na zmodernizowanym Rynku jest efektem głosowania mieszkańców w ramach Jarosławskiego Budżetu Obywatelskiego. Przypomnijmy, że był to jeden z projektów, które uzyskały największa liczbę głosów. Opowiedziało się za nim 1875 osób. Całkowity koszt realizacji pomnika nie może przekroczyć 100 tys. zł.

 

Gdzie przynieść gotowy szkic?

Propozycje rysunkowe należy składać do piątku, 3 marca w Kancelarii parafialnej Jarosławskiej Kolegiaty w godzinach jej urzędowania. Należy się jednak zastosować do podanych powyżej wytycznych. Szczegółowe informacje na ten temat można znaleźć na stronie internetowej parafii.

 

EK

 

5 osób rannych

0

W niedzielę, 26 lutego na autostradzie A4 w miejscowości Zabłotce doszło do zderzenia dwóch pasażerskich busów. Do szpitali przewieziono pięć osób.

 

Do wypadku doszło przed godz. 4, w miejscowości Zabłotce w powiecie jarosławskim, na odcinku autostrady A4 w kierunku Korczowej.

– Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący renault master uderzył w tył jadącego przed nim mercedesa sprintera, w wyniku czego mercedes uderzył w bariery i przewrócił się na bok. Busami podróżowało w sumie 12 osób, wszyscy to obywatele Ukrainy. Do szpitali przewieziono 5 pasażerek z obu pojazdów. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo – informuje KWP w Rzeszowie.

Policjanci ustalili, że obaj kierowcy byli trzeźwi. W miejscu, w którym doszło do wypadku występowały utrudnienia w ruchu. Początkowo autostrada była całkowicie zablokowana, następnie pojazdy puszczane były jednym pasem jezdni. Dopiero od godz. 10 ruch na tym odcinku odbywał się bez utrudnień.

EK/KWP, fot. WSPR

 

Podsumowanie projektu Fundacji Wzrastanie

0

Na zakończenie projektu „Wzrastanie z niepełnosprawnymi uchodźcami z Ukrainy” przeworska Fundacja Pomocy Młodzieży im. św. Jana Pawła II WZRASTANIE przygotowała wspólny występ swoich podopiecznych w Miejskim Ośrodku Kultury w Przeworsku.

 

W trakcie przedstawienia zaprezentowano dzieła malarskie przygotowane podczas jesiennego pleneru w Lipniku. Piękną i bardzo zabawną sztukę pt. „Kopciuszek XXI wieku” przedstawili uczestnicy Warsztatów Terapii Zajęciowej w Przeworsku, za co zebrali gromkie brawa. Kolejno zaprezentowane zostały bożonarodzeniowe obyczaje w widowisku ”Jak to dawniej na wsi bywało”. Niepełnosprawni uchodźcy z Ukrainy – pensjonariusze Domu Miłosierdzia w Przeworsku zaśpiewali kilka kolęd w swoim ojczystym języku oraz języku polskim. Jednak najbardziej wzruszające było wspólne kolędowanie. – Wprowadziło nas to w bardzo melancholijny nastój. Wszystkim podobały się ukraińskie kolędy i pastorałki. Był, to także Dzień Wolontariatu, w którym uczestniczyli wolontariusze ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Przeworsku i Zespołu Szkól Ogólnokształcących i Zawodowych im. Króla Jagiełły w Przeworsku, władze lokalne, rodzice i osoby niepełnosprawne. Poczęstunek przygotowały wspólnie osoby niepełnosprawne z Polski i Ukrainy – mówią organizatorzy tego wydarzenia. Projekt został finansowany ze środków Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji w ramach programu Europejskiego Korpusu Solidarności. Ma na celu udzielenie pomocy niepełnosprawnym uchodźcom z Ukrainy przebywającym w Domu Miłosierdzia w Przeworsku, aby spędzali czas przyjemnie i pożytecznie, pomóc im wyjść z traumy wojennej i zintegrować w społeczeństwie polskim. W ramach projektu objęto ich pomocą psychologiczną, nauczaniem podstaw języka polskiego, terapią i rehabilitacją społeczną i zawodową. Zorganizowano wspólnie z naszymi uczestnikami Warsztatów Terapii Zajęciowej naukę wspólnego śpiewania i muzykowania, w czasie których nauczono się śpiewać m.in. kolędy polskie i ukraińskie. – Było wspólne gotowanie potraw typowych dla kuchni ukraińskiej i polskiej. Nauczyliśmy ich różnych technik np. de coupage, robienia wytworów z wikliny papierowej, szycia, wyszywania, technik ceramicznych. Odbył się też wyjazd integracyjny do Lipnika i Rezerwatu Kłokoczki „Husówka” połączony ze spacerem wzdłuż ścieżki edukacyjnej, posiłkiem i wspólnym plenerem malarskim. We wszystkie działania projektowe chętnie włączali się wolontariusze. Odbyła się też Międzynarodowa Olimpiada Osób z Niepełnosprawnościami w Przeworsku – podsumowują przedstawiciele Fundacji. Wszystkie działania projektowe wpisują się w misję Europejskiego Korpusu Solidarności.

Red.

Pijany żołnierz kierował ciężarówką. W środku byli uzbrojeni żołnierze

0

W niedzielę, 5 lutego na obwodnicy Jarosławia doszło do zatrzymania wojskowej ciężarówki, za której kierownicą siedział pijany żołnierz. Jak donosi RMF FM, mężczyzna wiózł innych wojskowych, wyposażonych w broń.

 

Do zatrzymania wojskowego stara doszło z prozaicznego powodu. Policjanci drogówki zwrócili uwagę, że pojazd nie ma tablic rejestracyjnych, w związku z czym postanowili go skontrolować. W ramach prowadzonych czynności kierowca został poddany badaniu na zawartość alkoholu. Z testu trzeźwości wynikało, że miał on promil alkoholu w organizmie.

Wojskowy kierowca przewoził kilku innych żołnierzy, którzy mieli przy sobie broń. Policjanci również poddali ich badaniu alkomatem. Wszyscy byli trzeźwi.

Ostatecznie do izby zatrzymań trafił tylko kierowca stara. Stracił prawo jazdy, a dalsze konsekwencje pozna po zakończeniu śledztwa w jego sprawie. Poprowadzi je Żandarmeria Wojskowa pod nadzorem prokuratury.

RMF FM podaje, że do zdarzenia odnieśli się przedstawiciele polskiego wojska, którzy postanowili wytłumaczyć brak tablic rejestracyjnych na ciężarówce. Z przekazanych przez nich informacji wynika, że tablic nie było, ponieważ pojazd miał wymalowane numery na bocznej burcie oraz z tyłu.

Opr. EK

W Jodłówce grasują wilki?

0
Wilki sfotografowane w okolicy Tapina przez Witolda Szajnego, wójta Gminy Rokietnica.

– Sąsiadka usłyszała wrzaski kota. Otworzyła okno i zobaczyła jak wilk go goni. Obok stały jeszcze dwa i przyglądały się. Uderzała w parapet, ale zwierzęta się nie bały. To było około 5 rano – informuje mieszkaniec Jodłówki. – W sąsiedztwie zginął pies. Po kilku dniach znaleziono jego szczątki w polach. To musiały być wilki – stwierdza kolejna osoba. Kamera obserwująca podwórze Marii Wojdyło, sołtys Jodłówki Parcelacji dwukrotnie uchwyciła postacie trzech zwierząt. Mogły to być wilki.

 

– Tropy wilków można spotkać w lesie, ale raczej nie bytują tu na stałe. To zwierzęta bardzo ostrożne i płochliwe. Nie ma zgłoszeń, by pojawiały się w pobliży zabudowań. Nie ma zagrożenia – ocenia Hubert Gil, leśniczy leśnictwa Kramarzówka i myśliwy. Robert Grządziel, sekretarz Gminy Pruchnik przyznaje, że sołtys Jodłówki Parcelacji zgłaszała, iż w okolicy krążą informacje o jakoby pojawiających się wilkach, ale konkretnych potwierdzeń brakuje. – Gdyby wilki rzeczywiście grasowały w pobliżu zabudowań, to nie mielibyśmy problemu z bezpańskimi psami, ponieważ one traktowane są jako konkurencja i zabijane – mówi sekretarz.

– Znajomy, który mieszka na uboczu wyjeżdża na przystanek po żonę. Obawia się, że może spotkać wilka, bo w tamtej okolicy go widziano – zapewnia mieszkanka Jodłówki. Sołtys M. Wojdyło nie jest pewna jakie zwierzęta odwiedziły jej podwórko. Pierwszy raz zostały zarejestrowane na początku ubiegłego tygodnia około godz. 20.30. Drugi raz były godzinę wcześniej. Było ich trzy. Posturą przypominały wilka, ale równie dobrze mogły to być psy. Po okolicy krąży informacja, że u sołtysa na pewno były wilki i na dodatek zaatakowały i zjadły owczarka niemieckiego. – Już od roku nie mamy psa, więc nie mogły go zaatakować – stwierdza M. Wojdyło.

Ostatnie potwierdzone informacje o pojawiających się w pobliżu zabudowań wilkach były przed rokiem. Wtedy Witold Szajny, wójt Gminy Rokietnica ostrzegał przed wilkami przebywającymi w okolicy Tapina. Zamieścił też ich zdjęcie. Dwa lata temu takich informacji było więcej. Napływały z południowej części powiatu jarosławskiego i sąsiednich okolic powiatu przeworskiego. W marcu 2019 r. przed tymi drapieżnikami ostrzegał Wójt Gminy Zarzecze. Były też ostrzeżenia w Gminie Roźwienica.

 

Były, ale nie wiadomo, czy są

Informacje o wilkach zbytnio zbliżających się do obszarów zamieszkałych pojawiły się ponad trzy lata temu. Drapieżniki widziano w pobliżu Czudowic, Cząstkowic i Rożniatowa oraz w okolicy Woli Węgierskiej.

– Pełno śladów należących najpewniej do wilków zauważyłem w lasku między Czudowicami a Rożniatowem. Były też odchody z fragmentami sarnich racic. Ślady polowania były tuż za budynkami w Czudowicach. Na śniegu z daleka widać było krew i sierść zabitego zwierzęcia. Wszystko wskazuje, że wataha złożona z czterech wilków jest w pobliżu – opowiadał zimą 2021 r. mieszkaniec Czudowic, który wolał być anonimowy, bo jak zauważył nie wszyscy podchodzą do problemu wilków poważnie. – Sam widziałem przypominające duże psy drapieżniki. Były dość daleko, więc nie mam pewności, czy to były wilki, ale nigdy nie spotkałem się z tym, żeby psy tak polowały – dodawał mężczyzna.

Obecność wilków potwierdzali nie tylko mieszkańcy. Mówili o nich leśnicy i myśliwi, a samorządy apelowały o zachowanie ostrożności.

Potem były doniesienia o kilku sztukach zauważonych między Rokietnicą a Tapinem w rejonie skrzyżowania drogi wojewódzkiej 881 z powiatową biegnąca przez pola do zabudowań Tapina. Budzące obawę drapieżniki były widziane także w okolicy Skołoszowa.

Już wtedy Edward Marszałek z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie zauważał, że widok wilków na terenie powiatu jarosławskiego i przeworskiego nie powinien dziwić. Wprawdzie w okolicach Przeworska od dawna nie zanotowano podchodzenia wilków pod zabudowania, ale były one obecne na tych obszarach od wieków. Ważną ostoją tego drapieżnika są Lasy Sieniawskie. Jak informuje RDLP w Krośnie żyje tam około 8 wilków w dwóch osiadłych watahach.

W okolicy Pruchnika wilków obecnie nie widać.

– Ostatnio nie słychać o pojawianiu się wilków w pobliżu zabudowań. Ostatnia informacja pochodzi z okolic Rzeplina. Co najmniej rok temu zauważono tam wilka – zapewnia R. Grządziel.

– Tropy można w lesie spotkać. Samych zwierząt nie widać i trudno się dziwić, bo wone unikają człowieka. Jest więcej jeleni, to i wilki będą się pojawiać, ale nie widzę powodów do obaw – uspokaja leśniczy H. Gil.

erka

 

 

Paliła się kuchnia

0

Jedna osoba ucierpiała w wyniku pożaru, do którego doszło we wtorek, 14 lutego w Wiązownicy.

 

Do zdarzenia doszło po godzinie 10. Na miejsce skierowano 3 zastępy straży pożarnej z KP PSP w Jarosławiu oraz 2 zastępy ochotnicze. Ratownicy po przybyciu na miejsce zlokalizowali źródło ognia w pomieszczeniu kuchennym. Jak się okazało, doszło tam do zapalenia się mieszaniny gazu propan-butan z powietrzem. Do wybuchu na szczęście nie doszło. Poszkodowany został jednak mężczyzna przebywający w kuchni. Doznał on niewielkich oparzeń, które nie stanowiły bezpośredniego zagrożenia życia. Akcja gaśnicza trwała godzinę i kilka minut. Pomieszczenie o powierzchni około 10 metrów kwadratowych uległo częściowemu zniszczeniu.

 

EK, fot. OSP KSRG Wiązownica

 

Zabytkowe piece kaflowe

0

W pomieszczeniach Muzeum Dzieduszyckich w Zarzeczu stoją zabytkowe piece kaflowe, które pamiętają jeszcze czasy pierwszych właścicieli pałacu.

 

Piece kaflowe, oprócz kominków, służyły do ogrzewania komnat pałacowych. Wykonane były z cegły szamotowej, czyli specjalnej cegły, która potrafi mocno się nagrzać, a później powoli oddaje ciepło. Aby piec był ozdobą pomieszczenia, cegła z zewnątrz obłożona była kaflami ceramicznymi. Kafle takie wyrabiane z gliny mogły mieć różny kształt. Były one pokrywane masą szklaną, a następnie wypalane w piecu.

W piecach kaflowych palono raz dziennie – zwykle rano, przez co najwyższą temperaturę uzyskiwano w południe. Wieczorem piece stygły. W szczególnie mroźne dni w piecach palono dwa razy dziennie. Za opał służyło głównie drewno, pozyskiwane z lasów właścicieli pałacu. Piece kaflowe dziś są wyjątkową ozdobą ekspozycji muzealnej.

Źródło: Muzeum Dzieduszyckich w Zarzeczu

Mateusz odebrał stypendium Ministra Edukacji i Nauki

0

Mateusz Kornaga, uczeń I Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika otrzymał stypendium Ministra Edukacji i Nauki.

 

Prestiżowe stypendium, które otrzymał Mateusz Kornaga, uczeń I Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Jarosławiu jest jedną z form wyróżnienia uczniów odznaczających się wybitnymi osiągnięciami w nauce i sporcie.

Uroczystość wręczenia dyplomów stypendystom ministra właściwego do spraw oświaty i wychowania za szczególne osiągnięcia edukacyjne uzyskane w roku szkolnym 2021/2022 odbyła się we wtorek, 7 lutego w Ministerstwie Edukacji i Nauki w Warszawie.

– Jesteśmy dumni, że w tym zacnym gronie stypendystów znalazł się uczeń naszego liceum, tym bardziej, że województwo podkarpackie reprezentowało tylko dwóch uczniów – informuje I LO im. Mikołaja Kopernika w Jarosławiu.

 Opr. EK, fot. org.

Sto lat pani Marii

0

W ubiegłym tygodniu Gmina Kańczuga po raz drugi w tym roku świętowała setne urodziny swojej mieszkanki. Po pani Janinie z Sieteszy, która 100 lat skończyła pod koniec stycznia, wyjątkowego jubileuszu doczekała się również pani Maria z Krzeczowic.

 

Maria Ozorowska swój okrągły jubileusz 100. urodzin obchodziła w czwartek, 16 lutego. Tego dnia w jej domu odbyła się mała uroczystość, w której udział wzięli: burmistrz Miasta i Gminy Kańczuga Andrzej Żygadło, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Kańczudze Marcin Buczek, sekretarz Miasta i Gminy Kańczuga Teresa Argasińska, sołtys Sołectwa Krzeczowice Bogusław Klimczak, kierownik Placówki Terenowej KRUS w Przeworsku Anna Świderska-Ciupa, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Alicja Głowacz, dyrektor Szkoły Podstawowej w Krzeczowicach Bogusława Broda, przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich w Krzeczowicach Magdalena Pikuła, proboszcz Parafii pw. Św. Andrzeja Boboli w Krzeczowicach ks. Tadeusz Zagaja.

DP/UMiG Kańczuga