Strona główna Blog Strona 96

Przewodnicząca Rady zleciła pobicie Starosty?

0
W konferencji wzięli udział starosta Bogusław Urban, wicestarosta Jacek Kierepka oraz grupa popierających ich radnych.

W ubiegłym tygodniu powiat przeworski zelektryzowała wiadomość, że przewodnicząca Rady Powiatu miała zlecić pobicie Starosty i Wicestarosty. Bogusław Urban twierdzi, że informacja pochodzi z dwóch wiarygodnych dla niego źródeł. Agnieszka Bukowa-Jedynak stanowczo zaprzecza i zapowiada walkę o swoje dobre imię.

 

W środę, 22 lutego, została zwołana konferencja prasowa połączonych Klubów Radnych Powiatu Przeworskiego: Prawo i Sprawiedliwość oraz Łączy nas Powiat Przeworski. Jej temat brzmiał szokująco: „Odwołanie Przewodniczącej Rady Powiatu Przeworskiego Agnieszki Bukowej-Jedynak m.in. za okoliczność prawdopodobieństwa popełnienia przestępstwa”. Kto ogląda sesje Rady Powiatu Przeworskiego ten wie, że w Radzie już od jakiegoś czasu nie dzieje się najlepiej. Tego, że sprawa przyniesie taki obrót, jak w ubiegłym tygodniu, nie spodziewał się chyba jednak nikt. Na konferencji pojawiła się grupa radnych na czele ze starostą oraz – ku zdziwieniu niektórych – również sama Agnieszka Bukowa-Jedynak w towarzystwie wiceprzewodniczącego Rady, Pawła Tworka.

 

Zaczęło się rok temu

Na początku starosta przypomniał realizowane do tej pory przez powiat cele i podkreślił, że jeszcze do niedawna współpraca w Radzie przebiegała wzorowo.

Gdy w maju 2022 r. nominowano mnie do podkarpackiej nagrody samorządowej, w tym samym czasie pani przewodnicząca prowadziła działania mające na celu odwołanie mojej osoby – przyznał Bogusław Urban dodając, że działania te okazały się bezskuteczne.

Starosta przypomniał sytuację z czerwca ub. r., gdy Zarząd odwołał dyrektora SP ZOZ z powodów merytorycznych. Wtedy według niego rozpoczęto działania mające na celu destrukcję i sparaliżowanie pracy szpitala. B. Urban zaznaczył, że były dyrektor SP ZOZ (prywatnie mąż przewodniczącej Rady Powiatu), wniósł zastrzeżenia co do uchwały Zarządu Powiatu i żądał jej uchylenia, przegrał jednak sprawę w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym.

Po staroście głos zabrali też radni: Zdzisław Doskocz i Zenon Koper, którzy mieli uwagi co do prowadzenia obrad przez przewodniczącą. Wrócił też temat nakłaniania do głosowania za odwołaniem starosty. Obecnym na konferencji został też zaprezentowany materiał filmowy składający się z fragmentów wypowiedzi A. Bukowej-Jedynak, mających potwierdzać słowa radnych o jej braku profesjonalizmu podczas prowadzenia sesji. Wicestarosta Jacek Kierepka przedstawił z kolei materiał telewizyjny, w którym przewodnicząca wypowiadała się pozytywnie o inwestycji związanej z farmą fotowoltaiczną, a teraz utrudnia jej realizację kierując pisma do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych.

 

Zlecono pobicie?

Największą „bombę” zostawiono jednak na koniec.

Szokujące dla nas są ostatnie dni, gdzie doszły do nas informacje, że pani Przewodnicząca rzekomo miała zlecić pobicie pana Starosty i mojej osoby. Nie możemy na takie działania wydawać swojej zgody i musieliśmy zgłosić tę sprawę do Prokuratury – powiedział J. Kierepka.

Jego słowa potwierdził starosta B. Urban:

Rozumiem walkę polityczną, natomiast w takich sprawach, gdzie wchodzi sprawa pobicia, innego wyjścia nie ma. Człowiek musi dbać o bezpieczeństwo swoje i swojej rodziny. Niezwłocznie skontaktowałem się z kancelarią prawną i podjęliśmy decyzję o skierowaniu do Prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na tym, że pewna osoba była namawiana wraz z innymi osobami do pobicia mnie, jak i Jacka Kierepkę, za co oferowano jej w zamian dosyć znaczącą kwotę pieniężną – zdradził starosta zapewniając, że informacje jakie otrzymał pochodzą z dwóch bardzo wiarygodnych dla niego źródeł.

Przekazał też, że był już przesłuchiwany w tej sprawie przez Policję, można więc uznać, że z wicestarostą mają status pokrzywdzonych. Zaznaczył, że więcej informacji nie może przekazywać, ale wyraził nadzieję, że postępowanie będzie prowadzone w sposób szybki i profesjonalny.

 

Stanowczo zaprzecza

Przewodnicząca Rady Powiatu Przeworskiego Agnieszka Bukowa-Jedynak po konferencji odniosła się do postawionych jej zarzutów. Zapowiedziała, że przygotowała krótkie oświadczenie, które publikujemy poniżej. Przewodnicząca zaprosiła też na najbliższą sesję Rady (zaplanowano ją na 28 lutego – przyp. Red.) i wówczas szczegółowo odniesie się do stawianych jej zarzutów. Stwierdziła też, że prezentowane nagrania, to słowa wyrwane z kontekstu, a każdy może obejrzeć i ocenić sesje sam. Skomentowała też sprawę dotyczącą farmy fotowoltaicznej.

W związku z tym, iż Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych poprosił mnie o złożenie wyjaśnień do sprawy, którą prowadzi w zakresie opinii o sposobie wywiązywania się z obowiązków służbowych pana starosty, w ostatnim czasie wydałam taką opinię. Ta opinia w swojej treści jest prawdziwa i dotyczy również umowy podpisanej z wykonawcą na farmę fotowoltaiczną. Natomiast starosta nie miał uprawnień do podpisania takiej umowy, bo nie miał uchwały o zaciągnięciu zobowiązań, a takie zobowiązanie zaciągnął, w mojej opinii. Wiec zgłosiłam to do rzecznika. Jeżeli chodzi o samą realizację tej inwestycji, uważam, że jest to dobra inwestycja i to podtrzymuję – podkreśliła A. Bukowa-Jedynak.

 

Prawda wyjdzie na jaw?

Z pewnością rozłam w Radzie nie sprzyja efektywnej pracy na rzecz powiatu. Wszystko dzieje się na oczach wyborców, którzy patrzą i wyciągają wnioski.

W przestrzeni publicznej takie działanie nie powinno mieć miejsca. Starosta eskaluje konflikt, który rozpoczął w ubiegłym roku. W mojej ocenie nie można tolerować tego, co się widzi, a co jest niezgodne z sumieniem, z prawdą. Jeśli widzę, że ktoś może przekraczać swoje uprawnienia, a odpowiada za wydawanie środków publicznych, czyli pieniędzy podatników, to reaguję zgodnie z interesem obywateli. Jako radna nie mogę milczeć, w takich sytuacjach mam obowiązek reagować – uważa A. Bukowa-Jedynak dodając, że jej zdaniem obecne działania Starosty to nic innego, jak odwet za opinię którą przygotowała na wniosek Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych. Opinia dotyczyła możliwych nieprawidłowości wykrytych w Starostwie Powiatowym w Przeworsku w zakresie wydawania środków publicznych, gdzie mogło dojść do przekroczenia uprawnień.

  1. Bukowa-Jedynak o organizowanej konferencji dowiedziała się w ten sam dzień, w który miała się ona odbyć, od dziennikarzy. Przyznaje, że była wszystkim bardzo zaskoczona.

– Do tej pory nie dowierzam, że ta sytuacja miała miejsce. Jak ktoś potrafi tak oczernić drugiego człowieka w przestrzeni publicznej, nie podając żadnych wiarygodnych dowodów? W mojej ocenie cała ta konferencja to farsa oparta na niepotwierdzonych w żaden sposób informacjach, świadczy o tym choćby używanie słów „rzekomo, prawdopodobnie, ponoć”, mówiąc o nakłanianiu przez moją osobę do pobicia. Pan Starosta wskazuje, że boi się o swoje życie i że ma rodzinę. Ja też mam rodzinę. Też mam uczucia, też jestem człowiekiem i nie pozwolę, aby ktoś niszczył moją reputację w taki sposób. W moim imieniu działa już kancelaria adwokacka, która podjęła kroki do obrony mojego dobrego imienia. Będę dążyć do tego, by wszystko jak najszybciej zostało wyjaśnione, a osoby które za tym haniebnym procederem stoją, odpowiedziały za to – zapowiada przewodnicząca Rady Powiatu Przeworskiego Agnieszka Bukowa-Jedynak.

DP

 

Festiwal rozpoczęty

0

Od 25 lutego do 4 marca potrwa Festiwal Muzyki Fortepianowej im. Marii Turzańskiej.

 

Festiwal Muzyki Fortepianowej im. Marii Turzańskiej to wydarzenie muzyczne upamiętniające postać wybitnej pianistki związanej z Jarosławiem – Marii Turzańskiej, które rokrocznie gromadzi wirtuozów muzyki poważnej światowego formatu.

Festiwal zainaugurował koncert Orkiestry Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych w Jarosławiu pod dyrekcją Martyny Lasoty. W Sali koncertowej rozbrzmiewały między innymi takie utwory jak: Preludium e-mol op. 28 nr 4 Fryderyka Choina, Nad woda wielką op. 18 nr 4 Ignacego Jana Paderewskiego, Preludium op. 1 nr 1 Karola Szymanowskiego, a także kompozycje Dominika Lasoty. Orkiestrze towarzyszyła znakomita flecistka Jagoda Pietrusiak-Kasprzyk. Słowo uzupełniające do prezentowanych utworów przedstawiła Grażyna Sereda, dyrektor Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych w Jarosławiu.

Już w czwartek, 2 marca scena Sali Koncertowej ZPSM w Jarosławiu należeć będzie do „Trzech Pianistów”, którzy w swoim repertuarze posiadają utwory na cztery ręce i dwa fortepiany. Tegoroczny festiwal zakończy się 4 marca. Podczas finałowego koncertu wystąpi obdarzony niezwykle pięknym głosem o ciepłej barwie ogólnoświatowy tenor Bogusław Morka. Na scenie towarzyszyć mu będzie wybitna sopranistka Renata Johnson-Wojtowicz.

 

EK, fot. CKiP

 

Władza myśli

0

Burmistrz Jarosławia pyta mieszkańców, co zrobić ze Strażą Miejską i czy lampy uliczne zapalać. Gdyby był przekonany o ich przydatności, to nie pytałby. A tak wychodzi, że sam nie wie i już drugą kadencję duma, co z nimi zrobić. Strażnicy wykonują to, co im władza każe, a ta stara się ich pokazać, jako nieistotną w życiu miasta służbę. W Przeworsku takiego problemu nie mają i jakoś sobie radzą.

Burmistrz nie pyta o to, czy musi mieć zastępców. To widocznie sam wie. Podobnie, jak to kiedy powstanie, zapowiadane w kampanii wyborczej, 500 miejsc parkingowych. Jarosławscy radni też nikogo nie pytają i udało im się uchwalić tegoroczny plan finansowy miasta z istotnym naruszeniem ustawy samorządowej. Regionalna Izba Obrachunkowa dała miesiąc na usunięcie nieprawidłowości. Radnym trudno się dogadać, bo zderzają się u nich wykluczające nawzajem się podejścia. Muszą zadbać o siebie i jednocześnie albo przypodobać się burmistrzowi albo go gnębić. Na dodatek do wyborów niedaleko.

W Jarosławiu pyszni się zmodernizowana część rynku. Różnokolorowa kostka z ukazanym zarysem dawnego kościoła zachęca do spacerów. Drewniane stragany okalają ratusz i starzejąc się szybciej od kamienic, coraz bardziej wpisują się w charakter starego miasta. Możliwe, że takie było założenie i wpompowano grube pieniądze, by zawieszone na nich drewniane herby królewskiego miasta Jarosławia poczerniały i nabrały klimatycznego charakteru. A może tylko ktoś impregnat zakosił i zamiast herbowej płaskorzeźby płot sobie zabezpieczył. Wycinali trzy ostatnie drzewa przy rynku i jak tylko pierwsza brzoza poszła pod siekierę ruszyła lawina komentarzy. Betonoza – wołali. Zostawcie te resztki zieleni – apelowali. PGKiM się tłumaczyło, ale na argument, że drzewo było dziurawe dostało kontrę, że dziurawe nie musi być chore. Rynek modernizują według przyjętych i przedyskutowanych przed laty planów. To już wtedy było wiadomo, jak będzie wyglądał. Przy projektowaniu nikt nad brzozami larum nie podnosił. Gdy przyszło do wykonania tego, co zamierzono, krzyk się podniósł.

Tylko patrzeć i ruszą fontanny, które do niedawna obarierkowano, bo nie każdy wiedział, że nie należy po nich jeździć. Plastikowe barierki niezbyt kojarzą się z wodotryskami, ale gdyby zamiast nich ustawiono alabastrowe posążki nimf wodnych z Neptunem na czele, to byłoby i ładnie i bezpiecznie.

Burmistrz Pruchnika tłumaczy mieszkańcom Jodłówki i Kramarzówki, że za roboty poscaleniowe odpowiada starosta. Nasuwa się wniosek, iż coś jest nie tak z tymi pracami. Jakby było dobrze, to gmina nie informowałaby oficjalnie, że pochwały należy słać do powiatu. Coraz ciekawiej żyjemy, a wszystko wskazuje, że będzie jeszcze bardziej ekscytująco, a nawet widowiskowo.

Może być kabaret. A skoro przy nim jesteśmy, to warto posłuchać historii wielce uciesznej ukazującej jak chuda jest granica między panującym dziadem a dziadującym panem w wykonaniu jednego z naszych kabaretów. Mówią w niej o majestacie dziadostwa panującego.

Roman Kijanka

 

Powstał Klub Seniora

0

Z myślą o osobach w wieku powyżej 60 lat w Gminie Przeworsk powstał Klub Seniora, który działa od stycznia br. Spotkania odbywają się w zaadaptowanych pomieszczeniach w Urzędzie Gminy Przeworsk.

 

Klub Seniora powstał dzięki współpracy Gminy Przeworsk z Fundacją im. Braci Sołuńskich – Cyryla i Metodego, w ramach projektu „Mobilne Usługi oraz Klub Seniora w Gminie Przeworsk”, dofinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego. Oficjalne otwarcie miało miejsce we wtorek, 21 lutego. Symbolicznego przecięcia wstęgi dokonali: prezes Fundacji im. Braci Sołuńskich – Cyryla i Metodego Marek Pankiewicz, wójt Gminy Przeworsk Daniel Krawiec oraz uczestniczka projektu, Zofia Czarny.

Do dyspozycji seniorów oddano trzy pomieszczenia: salę dzienną, pokój wypoczynkowy oraz łazienkę. W ramach działalności Klubu seniorzy spotykają się dwa razy w tygodniu po cztery godziny. Uczestniczą m.in. w zajęciach rękodzielniczych, muzycznych, pisania ikon, malowania na szkle czy bukieciarstwa. Zaplanowane są także spotkania z różnego rodzaju specjalistami, wyjścia do kina, teatru oraz wycieczki jednodniowe. Podczas każdego spotkania przewidziany jest poczęstunek. Klub Seniora dysponuje 25 miejscami.

DP/fot. UG Przeworsk

 

Nie pomagaj, bo mogą opluć

0

– Jak można tak opluć, znieważyć i pozbawić dobrego imienia kogoś, kto tyle dobrego zrobił dla ludzi zmagających się z dramatami. Z zamkniętymi między czterema ścianami problemami. Z rodzinnymi tragediami – mówi kobieta, która ponad pięć lat temu zgłosiła Renatę Jaremko do konkursu poświęconego wspieraniu ofiar przemocy, zorganizowanego przez Komendanta Głównego Policji i Niebieską Linię. – Dostaliśmy ogromną pomoc. Pomogła nam się pozbierać, a teraz tak ją oszkalowano i zostawiono samą – dodaje kolejna.

 

Po artykule, który ukazał się końcem stycznia w ogólnopolskiej gazecie i mówił o kolejnej aferze w Policji opisując jakoby wołający o pomstę do nieba przypadek z Przeworska, gdzie w 2017 r. nagrodę w konkursie „Policjant, który mi pomógł” otrzymała ówczesna dzielnicowa Renata Jaremko, odezwały się do Redakcji Gazety Jarosławskiej osoby zgłaszające policjantkę do konkursu. – Nie możemy patrzeć na to, jak ją oszkalowano – mówili wzburzeni.

Z publikacji wynikało, że R. Jaremko została nagrodzona nie wiadomo za co i nikt nie był w stanie określić, komu tak naprawdę pomogła.

 

Profesjonalizm i ludzkie podejście

Według regulaminu konkursu policjantów mogła zgłaszać osoba indywidualna, instytucja lub organizacja, a zgłoszenie powinno dotyczyć konkretnego funkcjonariusza, a nie jednostek Policji. Mogła to zrobić sama ofiara pisząc list do organizatorów. Istotą przedsięwzięcia jest również wyróżnienie tych funkcjonariuszy Policji, którzy charakteryzują się wyjątkowym profesjonalizmem, empatyczną postawą i umiejętnościami w obszarze indywidualnej pomocy osobom krzywdzonym, w tym dotkniętym przemocą w rodzinie. Obecność wśród laureatów ogólnopolskiego konkursu to wyróżnienie, wyjątkowy dowód uznania społeczności lokalnej dla profesjonalizmu i determinacji policjantów w działaniach podejmowanych na rzecz pomocy osobom pokrzywdzonym przestępstwem lub poszkodowanym w wyniku nieszczęśliwych wypadków.

 

Gdzie są ci, którym pomogła?

W tekście atakującym R. Jaremko jest fragment anonimowego listu opisującego pomoc oraz stwierdzenie, że nikt nie może potwierdzić, kto go napisał, a zwracano się do Komendy Głównej Policji, Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie oraz Komendy Powiatowej Policji w Przeworsku. Jeśli autora namierzyć nie sposób, to można wysnuć różne wnioski, również ten, że cała sprawa jest mistyfikacją.

– Czy nie potrafią zrozumieć tego, że zmagający się z przemocą w rodzinie robią wszystko, by tego nie pokazać. Kieruje nimi wstyd. Strach. Czy nie mają pojęcia, że takie problemy raczej nie wychodzą na zewnątrz – mówi kobieta zgłaszająca R. Jaremko do konkursu. Takich zgłoszeń było więcej. Udało nam się skontaktować z kolejną osobą, która wysłała zgłoszenie. – Chodziło o problemy w rodzinie mieszkającej po sąsiedzku. Patologia, alkohol, dzieci bez opieki. Jednym słowem melina. Dzielnicowa poszła wszędzie. Szukała rozwiązań. Udało się. Wiem, że można na niej polegać – mówi mieszkanka Przeworska. – Uzależniona od alkoholu sąsiadka już tylko wegetowała. Pani Renacie udało się doprowadzić do tego, że została skierowana na leczenie i znaleźć dla niej miejsce w ośrodku – opowiada kolejna osoba, która doszła do wniosku, że dzielnicowa R. Jaremko zrobiła więcej niż wynikało z jej obowiązków służbowych. – Człowiek, który tyle pomagał zostaje skrzywdzony i zostaje sam. Czy to nie straszne? – słyszymy od kolejnej osoby pamiętającej R. Jaremko, jako dzielnicową w Przeworsku.

 

Pomówienia

Kurator sądowy, specjalistka w zakresie przeciwdziałania przemocy i superwizor współdziałająca z Niebieską Linią potwierdza, że zgłaszających R. Jaremko do konkursu było więcej i zna te osoby. Sama też wysłała zgłoszenie kierując się wykraczającym poza zakres obowiązków zaangażowaniem policjantki w rozwiązywanie problemów rodzinnych. – Smutne, że trzeba bronić dobrego imienia i zmagać się z bezpodstawnymi pomówieniami – uważa, dodając że dla niej już samo poszukiwanie osób doświadczonych przez przemoc w rodzinie do celów nie służącym pomocy, jest dla niej co najmniej niezrozumiałe. Pani kurator mówi o spotkaniach, jakie prowadziła R. Jaremko, o rożnych formach wspierania zagubionych w narastających problemach ludzi. Opisuje poszczególne przypadki dbając, by każdy pokazać z zachowaniem anonimowości. Mówi o brudnych i niedożywionych dzieciach, o lejącym się alkoholu i o tym, że udało się im pomóc. – Robisz coś dobrego i potem za to zostajesz opluta. Czy to nie jest chore – pyta pani kurator.

 

 

Co na to pani Renata?

Skontaktowaliśmy się podkom. Renatą Jaremko, dzisiaj naczelnikiem wydziału wspomagającego KPP w Przeworsku. Wychodząc z założenia, że wiele jej działań wybiegało poza zakres służby chcieliśmy porozmawiać nie z funkcjonariuszką, tylko z panią Renatą. Wyraziła zgodę, ale pod warunkiem, że dostanie pozwolenie od Komendanta Powiatowego Policji w Przeworsku. Wysłaliśmy więc prośbę o wyrażenie zgody na przeprowadzenie rozmowy – wywiadu z podkomisarz Renatą Jaremko, w kwestii ustosunkowania się do zarzutów skierowanych w jej osobę w materiale przygotowanym przez jedną z ogólnopolskich gazet. W odpowiedzi otrzymaliśmy stwierdzenie, że jednostka nie dysponuje materiałami pozwalającymi na zweryfikowanie okoliczności procedowania i zgłoszenia do konkursu policjantki. Nie są jej także znane zastosowane wówczas kryteria oceny. – Odnosząc się do kwestii kontaktów z mediami – wyjaśniam, że zgodnie z obowiązującymi regulacjami, osobą wyznaczoną do przekazywania informacji w imieniu naszej jednostki jest asp. sztab. Justyna Urban (Rzecznik Komendanta Powiatowego Policji w Przeworsku) – odpowiedziano, dodając że zgodnie z analizą prawną, kwestia ewentualnych roszczeń wobec autora artykułu pozostaje w gestii pani Renaty Jaremko. – Według naszej wiedzy, policjantka przygotowała stosowny wniosek o publikację sprostowania – zakończono odpowiedź. W KWP w Rzeszowie dowiedzieliśmy się, że jest to sprawa jednostki w Przeworsku.

Ostatecznie pani Renata nie odniosła się do pomówień.

Dane osób wypowiadających się pozostają do wiadomości Redakcji, ponieważ poruszaliśmy sprawy związane z problemami rodzinnymi, a wśród nich także dotyczące dzieci.

rk

 

Nie żyje mężczyzna, który zasłabł podczas jazdy

0

Nie udało się uratować życia 61-letniego mieszkańca Rzeszowa, który w czwartek, 23 lutego przy ul. Jana Pawła II w Jarosławiu zasłabł podczas jazdy samochodem.

 

Do zdarzenia doszło około godz. 12.30. Jak wstępnie ustalili policjanci, kierujący skodą, 61-letni mieszkaniec Rzeszowa, prawdopodobnie w wyniku zasłabnięcia, zjechał na przeciwległy pas ruchu, uderzył w krawężnik, po czym auto kontynuowało jazdę na wprost. Skoda najechała na ozdobny słup, wjechała na chodnik, następnie na przejście dla pieszych, po czym pojazd zatrzymał się, uderzając w przydrożną latarnię. W wyniku zderzenia nieprzytomny mężczyzna został przewieziony do szpitala. Niestety życia 61-latka nie dało się uratować.

Na miejscu, policjanci zabezpieczyli ślady niezbędne do ustalenia szczegółowych okoliczności tego zdarzenia.

 

EK/KPP

Nie zostawiajmy Kuby bez pomocy

0

5-letni Kubuś z Laszek wymaga systematycznej rehabilitacji. Rodzina prosi o pomoc.

 

– Kubuś ma 5 lat i cierpi na porażenie czterokończynowe, które przejawia się wzmożonym napięciem mięśni w obrębie kończyn górnych, przy jednoczesnym obniżonym napięciu centralnym. Nie potrafi samodzielnie siadać i chodzić, wymaga codziennej pionizacji. Co 4 miesiące Jego nóżki ostrzykiwane są toksyną botulinową. W najgorszych snach nie przypuszczałam, że moje dziecko będzie musiało tyle wycierpieć… – mówi mama chłopca, która wychowuje jego i jego siostrę samodzielnie

Jedyną szansą na lepszą przyszłość i sprawność Kuby jest ciężka systematyczna rehabilitacja. Nieprzerwana terapia z logopedą i pedagogiem specjalnym, wizyty u wielu specjalistów.

– To wszystko od dawna wyznacza rytm naszego życia, choroba Kubusia podporządkowała sobie życie całej naszej rodziny. Z ogromnym podziwem patrzę na uśmiech synka podczas ćwiczeń, na to, jak dzielnie i wytrwale to wszystko znosi. Czasami tak bardzo chciałabym mieć tyle siły, ile ma on – mój mały, dzielny chłopiec! – mówi mama chłopca. – Jako samotna mama dwójki dzieci robię wszystko, co tylko mogę by naszej rodzinie niczego nie brakowało. Jednak leczenie Kubusia, liczne wizyty u specjalistów, rehabilitacja, terapia i dojazdy już od dawna przekraczają nasze możliwości finansowe. Dodatkowo Kuba wymaga stałej opieki, a ma tylko mnie… – dodaje.

Zbiórkę na rzecz leczenia, terapii i rehabilitacji Kuby prowadzi Fundacja ESPERO – Nadzieja dla Dzieci. Kubusia można wesprzeć pod linkiem: www.nadziejadladzieci.pl/kuba-zarzycki

– Bardzo proszę każdego człowieka, któremu los mojego synka nie jest obojętny o choćby najmniejsze wsparcie. Zdrowie Kubusia to moje jedyne i największe marzenie. Błagam, pomóżcie mi je spełnić. Za każdą pomoc będę Wam ogromnie wdzięczna – mówi mama chłopca.

 

Opr. EK

Pamiętają o Żołnierzach Wyklętych

0

Gmina Przeworsk w minioną niedzielę po raz kolejny wspomina Żołnierzy Wyklętych, szczególnie tych, pochodzących z Grzęski: księdza dziekana Antoniego Olejarkę pseud. „Olejarz” i kapitana Stanisława Olejarkę pseud. „Oko” oraz pochodzących ze Studziana: Tadeusza Cieślę pseud. „Zbik” i Edwarda Cieślę pseud. „Zabawa”.

 

Pierwsza część Gminnych Obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych rozpoczęła się montażem słowno-muzycznym w wykonaniu młodzieży ze Szkoły Podstawowej w Grzęsce w miejscowym kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Następnie ks. proboszcz Kazimierz Jurczak odprawił Mszę Świętą w intencji żołnierzy podziemia antykomunistycznego, którą uświetniły poczty sztandarowe: Wojska Polskiego, Ochotniczej Straży Pożarnej w Grzęsce oraz Szkoły Podstawowej w Grzęsce.

Dalsza część uroczystości odbyła się przed Wiejskim Domem Kultury, którą rozpoczęto od wciągnięcia flagi na maszt oraz odegrania Hymnu Państwowego przez Orkiestrę Dętą Gminy Przeworsk. Wójt Gminy Przeworsk Daniel Krawiec podczas swojego wystąpienia podkreślił, jak ważne jest upamiętnianie Żołnierzy Wyklętych. Zaznaczył również, że historia zatacza koło, odnosząc się tym do tragicznych wydarzeń, które rozgrywają się za naszą wschodnią granicą. W imieniu rodziny głos zabrał syn kpt. Stanisława Olejarki Janusz Olejarka. Następnie ppor. Maciej Kołodziej odczytał okolicznościowy Apel Poległych, po którym żołnierze 14. Dywizjonu Artylerii Samobieżnej im. gen. bryg. Wacława Wieczorkiewicza w Jarosławiu oddali salwę honorową.

Na zakończenie uroczystości pod tablicą upamiętniającą braci Olejarków kwiaty złożyły delegacje m. in.: Wójt Gminy Przeworsk wraz z zastępcą Teresą Wielgos oraz skarbnikiem Małgorzatą Wilk, przewodnicząca Rady Powiatu Przeworskiego Agnieszka Bukowa-Jedynak wraz z członkiem Zarządu Powiatu Przeworskiego Wiesławem Bukowskim, a także dzieci kpt. Stanisława Olejarki: Barbara Olejarka-Słodka i Janusz Olejarka, przedstawiciele wojska, rodziny oraz społeczności wsi Grzęska.

A już w najbliższą niedzielę druga część wydarzenia: Bieg Tropem Wilczym pamięci Braci Cieślów i Olejarków.

DP/UG Przeworsk

Przeworsk w stylu retro

0

W sobotę, 18 lutego, w Galerii „Magnez” odbył się finisaż wystawy czasowej pt. „Przeworsk w stylu retro”, którą można było zwiedzać od końca grudnia ubiegłego roku.

 

Uroczystość zgromadziła liczne grono wielbicieli starego Przeworska, którzy wraz z Małgorzatą Wołoszyn, autorką wystawy udali się w sentymentalną podróż zaułkami dawnego Przeworska z czasów autonomii galicyjskiej i okresu międzywojennego, z czasów okupacji hitlerowskiej i nowej powojennej rzeczywistości. Na wystawie zaprezentowane zostały zdjęcia z kolekcji muzealnych: Muzeum-Zamku w Łańcucie, Muzeum Narodowego w Krakowie i Muzeum w Przeworsku oraz ze zbiorów prywatnych: Krystyny Domki, Jadwigi Mirkiewicz, Barbary Szklarek i Andrzeja Świtalskiego – wszyscy darczyńcy byli obecni podczas finisażu. Dodatkowo pani Barbara podczas sobotniego spotkania przekazała do zbiorów muzealnych pamiątki po Janie Końcowiczu, przeworskim lekarzu i burmistrzu miasta w latach 80. XIX w. Syn Jana Końcowicza – Julian – uwieczniał Przeworsk na kliszach fotograficznych w 1. połowie XX w. Podczas uroczystości nie zabrakło innych niespodzianek – Aleksandra Chmurowicz-Walocha z mężem Mirosławem podarowali do muzealnej kolekcji m.in. fotografie z okresu I wojny światowej w Przeworsku. Jak zdradzili organizatorzy wystawy, są plany, by jeszcze w tym roku wydać album z prezentowanymi na wystawie fotografiami.

DP/fot. Muzeum w Przeworsku

 

K9 już u nas

0

14. dywizjon artylerii samobieżnej z Jarosławia odebrał w czwartek, 23 lutego 12 armatohaubic samobieżnych K9A1 dostarczonych z Republiki Korei.

 

Sprzęt został dostarczony do Polski drogą morską. Armatohaubice rozładowano w Gdyni, skąd drogą lądową trafiły do Jarosławia. 14. dywizjon jest drugim pododdziałem SZ RP przezbrajanym w południowokoreańskie systemy.

Dostawy K9A1 są realizowane na podstawie umowy zawartej 26 sierpnia 2022 r. o wartości 2,4 mld USD netto. Zamówiono wówczas 212 armatohaubic K9A1 w konfiguracji koreańskiej, doposażanych w Polsce w krajowe systemy łączności i zintegrowany system zarządzania walką Topaz. Część kupionych w Republice Korei armatohaubic jest używana i pochodzi z nadwyżek tamtejszych sił zbrojnych.

Opr. EK, fot. 14 das