Strona główna Blog Strona 90

Nowi sołtysi odebrali zaświadczenia

0

W czwartek, 9 marca, Wójt Gminy Przeworsk wręczył zaświadczenia sołtysom, którzy będą pełnili swoją funkcję przez najbliższą kadencję.

 

Spotkanie odbyło się w siedzibie Urzędu, a zaświadczenia wręczał wójt Gminy Przeworsk, Daniel Krawiec. Sołtysami przez najbliższą kadencję będą: w Chałupkach – Lucyna Giża, w Gorliczynie – Tomasz Jędrzejec, w Grzęsce – Zbigniew Kiszka, w Gwizdaju – Katarzyna Ochyra, w Mirocinie – Mieczysław Jedynak, w Nowosielcach – Marcin Wilk, w Rozborzu – Mieczysław Chlebuś, w Studzianie – Antoni Żyła, w Świętoniowej – Adam Czech, w Ujeznej – Barbara Szczygieł, w Urzejowicach – Stanisław Pieniążek.

Wydarzenie było również okazją, by podziękować sołtysom, którzy swoją funkcję pełnili w ubiegłej kadencji.

DP/UG Przeworsk

Figura św. Kazimierza przy ul. Tarnowskiego w Jarosławiu

0

Przy ul. Tarnowskiego, na prywatnej posesji znajduje się   interesujący obiekt małej architektury.   Na okazałym postumencie, który został zbudowany z cegieł i otynkowany umieszczona jest figura św. Kazimierza. Dlaczego właśnie tego świetego wybrano i kto ufundował tę figurę? Św. Kazimierz to główny patron Litwy oraz jeden z historycznych patronów Polski. Jest patronem poświęcających się służbie publicznej. Na Litwie uważany jest też za opiekuna rzemieślników. Podczas swoich krótkich rządów poprawił bezpieczeństwo na drogach. O powstaniu figury krąży podanie. Została ponoć ufundowana przez pewną właścicielkę dóbr, znajdujących się za Sanem. Wracała konnym zaprzęgiem z Jarosławia przez wąwóz i wtedy konie poniosły. Pędziły przed siebie, nie reagując na powożącego. Wydawało się, że dojdzie do tragedii. Owa pani prosiła o pomoc, modląc się do św. Kazimierza. Jej prośby zostały wysłuchane. Konie zatrzymały się, a ona w podzięce postanowiła w miejscu tym ufundować figurę. Tyle mówi podanie. Z informacji uzyskanych z miejscowego ratusza wynika, iż kapliczka z figurą św. Kazimierza datowana jest prawdopodobnie na około 1860 rok. Obiekt wpisany został do Gminnej Ewidencji Zabytków. Urząd nie posiada jednak informacji dotyczących fundacji kapliczki. – Data jest realna. W aktualizacji mapy katastralnej z 1879 roku ta kapliczka jest zaznaczona. Zapewne została ufundowana przez zasobną rodzinę, która miała w tym miejscu parcelę.   Zajmowałam się dwoma domami, które są obok i ustaliłam, że należały do rodziny Kosińskich.   Willa, która znajduje się na tej samej posesji co figura została zbudowana przez małżeństwo Andrzeja Litwina i Helenę z domu Kosińska. Pochodzi jednak z późniejszego okresu. Kosińscy byli bogatą rodziną podmiejska, więc stać ich było z pewnoscią na wybudowanie takiego obiektu. Można spytać skąd ich majątek? Ciekawostką jest, że w 1892 roku Kosińska przyjęła na miejskiej licytacji ofertę na dostarczenie sporej ilości cegieł. Nie posiadam jednak informacji, by mieli cegielnię. Być może, że figura została ufundowana przez kogoś z rodziny Kosińskich – mówi Zofia Kostka-Bieńkowska, starszy kustosz Muzeum w Jarosławiu. Zanim powstała figura znajdował się tam krzyż, może on związany był z miejscowym podaniem, a na jego miejscu powstał poźniej dostojny murowany obiekt.

 

Marcin Sobczak

Dramat młodego małżeństwa z Rączyny. Wszyscy możemy pomóc!

0
mde_soft

Magdalena i Adrian Niemiec, młode małżeństwo i rodzice trojga dzieci, trzy lata temu przeprowadzili się do drewnianego domu w Rączynie (gm. Kańczuga).Pod koniec ubiegłego roku zrobili ostatni remont. Miało być lepiej, lecz los stał się przewrotny. Pod koniec lutego w ich domu wybuchł pożar, ogień strawił cały ich dorobek.

 

To miała być zwyczajna noc. Z 28 lutego na 1 marca br. rodzice ułożyli swoje dzieci do snu. Parę godzin później zaczął się najgorszy koszmar, ich dom zaczął się palić. – O godz. 23 coś mnie obudziło. Myślałam, że to najmłodsze dziecko, ale ono spało. Jak otworzyłam, zobaczyłam pełno dymu i coś mnie tknęło. Poszłam posprawdzać, co się dzieje. Wszędzie dym, pełno iskier. Szybko dzieci wsadziłam do samochodu i zaczęłam budzić męża, że się pali. Wszystko działo się około minuty – relacjonuje pani Magdalena. – Żona mnie zaniepokoiła. Ubrała dzieci, zawiozła do rodziny, a ja zadzwoniłem na straż. Próbowałem gasić, po piętnastu minutach przyjechali strażacy – mówi pan Adrian.

Na miejscu zdarzenia były JRG Przeworsk, OSP KSRG Kańczuga, OSP KSRG Sietesz , OSP Rączyna, Policja i Pogotowie Energetyczne. Prowadzone jest postępowanie wyjaśniające okoliczności tej tragedii. Prawdopodobnie doszło do zwarcia instalacji elektrycznej.

– W ciągu krótkiej chwili żywioł pozbawił nas dachu nad głową, wywracając nasze życie do góry nogami. Abyśmy mogli wrócić do domu i prowadzić w nim godny byt, koniecznością będzie położenie nowego pokrycia dachowego, gruntowny remont pokoi, kuchni, łazienki, a także zakup urządzeń do codziennego użytkowania – opowiada pan Adrian.

Remont domu wiąże się z wysokimi kosztami, które niestety przekraczają możliwości finansowe rodziny. – Dom będzie wymagał ogromnego wkładu, by mógł być taki, jak kiedyś – dodaje ze smutkiem jego żona. Dlatego małżeństwo utworzyło zbiórkę internetową na stronie: szczytny – cel.pl. – Zdecydowaliśmy się utworzyć zbiórkę z nadzieją, że znajdą osoby, które zechcą wesprzeć nas w udźwignięciu ciężaru życia, który niespodziewanie spadł na naszą rodzinę. Nawet najmniejsza pomoc będzie miała olbrzymie znaczenie. Naszym największym pragnieniem jest zapewnić bezpieczeństwo i spokój dzieciom , 8-letniemu Erykowi, 3-letniej Blance i rocznej Oliwii. Za każde wsparcie dziękujemy już teraz – mówią z nadzieją rodzice.

W pomoc zaangażowani są mieszkańcy miejscowości, miasta i gminy Kańczuga, oraz Caritas archidiecezji przemyskiej.

DB/ zdj. KP PSP Przeworsk

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Regionalny konkurs języka angielskiego w PWSTE Jarosław

0

Konkurs dedykowany uczniom szkół ponadgimnazjalnych został przeprowadzony przez wykładowców zakładu filologii Instytutu Humanistycznego jarosławskiej uczelni – prof. ucz. dra hab. Roberta Kiełtykę, dr Bożenę Dudę oraz dr Alinę Leśkiw.

 

Finał IV edycji odbywający się pod honorowym patronatem rektora prof. ucz. dra hab. Krzysztofa Rejmana, marszałka województwa Podkarpackiego, wojewody podkarpackiego, podkarpackiego kuratora oświaty, burmistrza Jarosławia oraz starosty Powiatu Jarosławskiego. Patronat medialny nad wydarzeniem objęła miedzy innymi nasza redakcja. – Na konkurs składały się dwa etapy, szkolny i regionalny. Etap regionalny, przeprowadzony w całości w języku angielskim, odbył się murach PWSTE, obejmując część ustną i pisemną w formie testu gramatyczno-leksykalnego z elementami wiedzy z zakresu literatury i kultury krajów anglosaskich. Po zaliczeniu części pisemnej, do dalszej rywalizacji w formie ustnej zakwalifikowało się sześciu finalistów – mówią organizatorzy. I miejsce zdobyła   Magdalena Huk z Liceum Ogólnokształcącego im. T. Kościuszki w Lubaczowie, drugie miejsca Kinga Stec z Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych im. Stanisława Wyspiańskiego w Jarosławiu, a trzecie miejsce Mateusz Lasowy z Liceum Ogólnokształcącego im. T. Kościuszki w Lubaczowie. Na kolejnych miejscach znaleźli się: IV – Patryk Szantula z Zespołu Szkół Licealnych im. B. Chrobrego w Leżajsku, V – Dominik Kowalski z Zespołu Szkół Innowacyjnych w Jarosławiu oraz VI – Dominik Karaś z Liceum Ogólnokształcącego im. Komisji Edukacji Narodowej w Dynowie. W konkursie wzięło udział 28 uczniów reprezentujących 11 szkół ponadpodstawowych z takich miast regionu jak Dynów, Lubaczów, Leżajsk i Jarosław.

Red.

Pomagają zwierzakom

0

3 marca studenci jarosławskiej PWSTE w ramach programu Erasmus+ odwiedzili podopiecznych Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Orzechowcach, przekazując artykuły ofiarowane przez mieszkańców Jarosławia i okolic.

 

Artykuły były zbierane w oznaczonych punktach zlokalizowanych na terenie Delikatesów Piotruś Pan, sklepów SPOŁEM i hipermarketu E.Leclerc oraz na terenie kampusu PWSTE w Jarosławiu. Serdecznie dziękujemy wszystkim osobom, które wspierają naszą charytatywną akcję, która potrwa do końca marca. Dziękujemy bardzo pani prezes „Społem” PSS w Jarosławiu oraz dyrekcji i pracownikom sklepu E.Leclerc w Galerii Stara Ujeżdżalnia, a także Delikatesom Piotruś Pan – mówi Magdalena Bojarska, rzecznik prasowy i kierownik działu Współpracy Międzynarodowej PWSTE. Inicjatywa została objęta patronatem honorowym rektora Krzysztofa Rejmana. – Zostaliśmy serdecznie przyjęci przez szefową schroniska, Joannę Puchalską-Tracz. Załoga schroniska, w którym przebywa kilkaset psów i kotów świetnie radzi sobie z codziennymi obowiązkami. W imieniu naszych braci mniejszych bardzo prosimy o wsparcie schroniska i przekazywanie dla zwierzaków: karmy mokrej i suchej – z naciskiem na mokrą dla psów i kotów, zabawek oraz smyczy i obroży, jak również żwirku dla kotów. Jednocześnie zachęcamy do adopcji podopiecznych schroniska, zarówno tych rzeczywistych, kończących się zabraniem czworonoga do domu, jak również przypominamy, że można zostać „wirtualnym opiekunem”. Adoptując psa czy kota wirtualnie, wspomagamy finansowo jego utrzymanie. Szczegóły dostępne są na stronie: www.schroniskoorzechowce.pl podkreśla M. Bojarska, organizator wspomnianej akcji.

Red.

 

Ukradli sześć pokryw studzienek kanalizacyjnych

0
Kradzież włazów żeliwnych ze studzienek kanalizacyjnych na drodze technicznej wzdłuż obwodnicy Jarosławia.

Chociaż, jak zapewnia Andrzej Wysocki, prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Jarosławiu do kradzieży pokryw studzienek raczej nie dochodzi, w ubiegłym tygodniu ktoś pokusił się aż na sześć żeliwnych zabezpieczeń włazów kanalizacyjnych. Nieustalony jeszcze osobnik zabrał je z kanału burzowego biegnącego przy drodze technicznej obwodnicy w okolicy ul. Okrzei. Na szczęście brak dwóch włazów nie umknął czujnemu oku Czytelnika, który zawiadomił policję. Funkcjonariusze znaleźli dodatkowo jeszcze cztery pozbawione żeliwnych włazów studzienki.

 

– W poniedziałek, 6 marca służby dyżurne KPP w Jarosławiu odebrały zgłoszenie o kradzieży dwóch pokryw studzienek kanalizacyjnych położonych w sąsiedztwie ul. Okrzei. Funkcjonariusze ze skierowanego na miejsce patrolu stwierdzili, że brakuje w sumie sześciu włazów – potwierdza asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy KPP w Jarosławiu.

Zdarzenie jest o tyle ciekawe, że ostatnio do takich kradzieży nie dochodziło. W minionym roku jarosławscy policjanci nie zanotowali żadnego zaginięcia włazu do studzienki kanalizacyjnej.

– Na prośbę policji zabezpieczyliśmy studzienki, chociaż biegnący przy obwodnicy kanał burzowy nie jest własnością PWiK. Należy on do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad i to na ich szkodę dokonano kradzieży. U nas takie przypadki praktycznie występują. Ostatnie zdarzenie miało miejsce trzy lata temu. Wtedy zginął jeden właz, ale stało się to w czasie burzy i potężnej ulewy, więc mógł zostać zmyty – mówi A. Wysocki, zapewniając że sieć kanalizacyjna objęta jest stałym nadzorem i ewentualne uszkodzenia są natychmiast naprawiane.

Policja prowadzi postępowanie. W pierwszym rzędzie śledczy muszą ustalić właściciela i wartość skradzionych włazów. Jeśli przekroczy 500 zł czyn będzie przestępstwem. Przy mniejszej kwocie złodziej odpowie za wykroczenie.

erka/ Fot. Czytelnik

 

Radni z klubu PiS w obronie dobrego imienia św. Jana Pawła II

0
Radni z klubu PiS chcą, by Rada Miasta stanęła w obronie dobrego imienia św. Jana Pawła II.

– Nie pozwolimy na szarganie dobrego imienia św. Jana Pawła II. Na medialną nagonkę. Stajemy po stronie prawdy, a nie komunistycznego oszustwa – stwierdzała Bożena Łanowy, wiceprzewodnicząca Rady Miasta Jarosławia na konferencji zwołanej w ostatni piątek przed jarosławskim Ratuszem. Pod tablicą upamiętniająca nadanie Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II tytułu Honorowego Obywatela Jarosławia towarzyszyli jej Wanda Czerwiec, Piotr Baran, Witold Duszyński, Piotr Kozak i Antoni Lotycz reprezentujący klub PiS w RM.

 

Konferencja radnych miejskich klubu PiS dotyczyła zajęcia stanowiska w obronie dobrego imienia św. Jana Pawła II. – Z inicjatywy posła Tadeusza Chrzana w ślad za stanowiskiem Sejmu, który przyjął uchwałę w przedmiotowej sprawie klub radnych PiS w imieniu społeczności lokalnej potępia próbę skompromitowania i medialną nagonkę na osobę św. Jana Pawła II, naszego papieża, wielkiego Polaka, patriotę i człowieka, którego cały wolny świat uznaje za filar zwycięstwa nad komunizmem – mówi B. Łanowy.

– Nie pozwolimy zniszczyć człowieka, który jest wielkim autorytetem dla Polaków oraz społeczeństwa całego świata, dla nas wszystkich. Musimy stanąć po stronie prawdy, a nie komunistycznego oszustwa. W tym szczególnym czasie musimy znowu się zjednoczyć, tak jak wtedy, gdy za sprawą papieża Jana Pawła II potrafiliśmy stać po jednej stronie i bronić swej tożsamości. Ten bezprecedensowy atak na św. Jana Pawła II jest atakiem na nas, na chrześcijan, na nasze wartości, na naszą wiarę. Bądźmy razem i wspólnie brońmy dobrego imienia jednego z najwybitniejszych Polaków w historii świata i honorowego obywatela miasta Jarosławia – apelowała.

Radni zapraszali na organizowany 2 kwietnia Marsz Światła. – Myślę, że w tym czasie należy wyrazić protest przeciwko bezczelnej nagonce na naszego świętego – mówiła B. Łanowy.

W ramach sprzeciwu radni złożą wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej Rady Miasta Jarosławia. Rozważają przygotowanie projektu uchwały broniącej dobrego imienia papieża Polaka. Według nich byłoby to najlepsza forma, ale pod uwagę brane jest także wspólne stanowisko RM lub apel jednoznacznie potępiający działania godzące w papieża Polaka.

erka

 

 

Spacerek po Jarosławiu – część 8

0

Jarosławskie Stowarzyszenie „Ocalić Przeszłość dla Przyszłości” zaprasza na wędrówki po jednym   z piękniejszych miast w Polsce z przewodnikiem turystycznym Jerzym Czechowiczem

 

Ulica Grunwaldzka była jedną długą ulicą Krakowską, która została podzielona na ul. Grunwaldzką i ul. Dietziusa (obecnie ul. Jana Pawła II). Jest częścią głównej arterii Jarosławia na trasie E40 (droga krajowa nr 4). Obok tzw. kamienicy Wojciechowskiego znajduje się obiekt dawnej poczty i dworca dyliżansowego. Na zapleczu zachowały się dawne stajnie zajezdnia pocztowa. Tutaj kończyła się trasa z Zamościa przez Tarnogród i Sieniawę. Dla wygody pasażerów w niewielkiej odległości zlokalizowano Hotel Warszawski. Obecnie znajdują się w nim gabinety lekarskie. Idąc dalej dochodzimy do kościoła pw. Św. Ducha. Ponad 300-letni niewielki kościółek usytuowany poza murami miasta, przed Bramą Krakowską. Początkowo w XV wieku znajdował się tam przytułek dla ubogich i chorych. W latach 1796- 1944 kościół pełnił funkcję zboru ewangelicko- augsburskiego. Jednonawowy kościółek posiada ołtarz główny z XVII wieku i najstarsze spośród wszystkich   świątyń w Jarosławiu organy z 1893 roku. Przy ulicy Grunwaldzkiej istniał dawniej Hotel City. Wcześniej na rogu ulicy Św. Ducha pod numerem 18 znajdowała się okazała kamienica Strisowera, w niej przed wojna mieściła się restauracja „Grand”, własność Altschülera .Po przeciwnej stronie w okazałym budynku znajdowało się kasyno garnizonowe, ośrodek życia towarzyskiego, miejsce balów i zabaw korpusu oficerskiego i nie tylko. Jarosław był miastem wojskowym, z licznymi obiektami wojskowymi. W 1910 roku tereny wojskowe w Jarosławiu stanowiły około 16 % powierzchni. Gmach kasyna pochodzi z około połowy XIX wieku. To monumentalna budowla w stylu eklektycznym

 

cdn.

Jarosławskie Stowarzyszenie „Ocalić Przeszłość dla Przyszłości”

Ograniczenia tonażu należy zdjąć, bo nikt ich nie przestrzega

0

Tak uważa mieszkaniec Łazów koło Radymna, który w imieniu części mieszkańców apeluje, by przynajmniej cześć znaków zakazu zlikwidować, ponieważ nikt ich nie przestrzega. Szczególnie chodzi mu o ograniczenie masy pojazdów przejeżdżających przez most w Łazach do 30 ton. – Po co ten znak przed mostem stoi, jeżeli same władze go nie przestrzegają i decydują się na transport wiejską drogą nawet czołgów o masie wielokrotnie przekraczającej dopuszczalny tonaż – pyta Czytelnik.

 

– Przez wieś płynie rzeka. Most nad nią jest w centralnej części i ma ograniczenie tonażu do 30 ton. Czyli na mój prosty rozum tiry, czy samochody ciężarowe o większej masie nie powinny przez ten most przejeżdżać. Droga jest powiatowa, więc ma swojego zarządcę. Pomijam fakt, że tiry pędzą non stop, czy to w dzień czy noc. Czy te pojazdy nie przekraczają dopuszczalnej ciężkości. Jeżeli jadą puste, to może nie, ale załadowane po brzegi. A takie jeżdżą ciągle, bo domy się trzęsą i pękają. Widocznie zarządcy drogi to nie przeszkadza. Ostatnio przez moją wieś przewożone są nawet czołgi. Oczywiście pod osłoną nocy. Czy tonaż tych czołgów plus samochodów, które je transportują mieszczą się w dopuszczalnej ciężkości. Na pewno nie – opisuje Czytelnik. Zaznacza przy tym, że przy przewożeniu czołgów droga nie jest zamykana. – Wyminięcie samochodu osobowego z kolumną czołgów graniczy z cudem, bo droga jest za wąska. Poza tym kolumna jedzie jeden za drugim, bez wymaganych odstępów. „Władza”, które je pilotuje każe zjeżdżać na pobocze, ale pytam jak można zjechać na pobocze obniżone o kilkadziesiąt centymetrów, które rozjechały tiry. Nikt tego pobocza nie naprawia, ani nie podsypuje, więc osobówka musi liczyć się z uszkodzeniami. I to wszystko po płaszczem właściwie nie wiem czego. Rozumiem jeżeli te czołgi jadą w wiadomym kierunku, ale taką wiejską wąską drogą bez odpowiedniego pobocza. Czy nie ma obwodnicy i autostrady? Chyba po to powstały żeby odciążyć małe wsie. Droga na autostradzie jest przystosowana do transportu takich ciężkości, ale nie droga na wsi – podkreśla mieszkaniec Łazów, zauważając że prowadząca przez most droga jest jedynym połączeniem z częścią Łazów. – Nikogo to nie obchodzi. Nit się nad tym nie pochyla poczynając od władz wiejskich, gminnych, czy powiatowych. To może po prostu zdjąć te znaki o dopuszczalnym tonażu. Po co to nam. My nie mamy tak ciężkich sprzętów, a władza jak sama nie przestrzega znaków i zakazów to nie ma po co ich stawiać – uważa Czytelnik.

– Wiem, że gazeta nie ma na to wpływu, ale może ktoś odpowiedzialny za tę drogę by się w końcu zainteresował tym kto rozwala ją i most. A jeśli nic nie stoi na przeszkodzie do przewożenia czołgów, to znaki o dopuszczalnej masie trzeba zdjąć, bo nie mają sensu – podsumowuje.

Asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy KPP w Jarosławiu zapewnia, że policja nie miała zgłoszeń o nieprzestrzeganiu ograniczeń tonażu na moście w Łazach. – Jeśli do takich wykroczeń dochodzi, to można je zgłosić do oficera dyżurnego lub policjantów z patrolu. Można też nanieść na Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa. Na wszystkie takie zgłoszenia zareagujemy – podkreśla policjantka.

Nadzór nad przestrzeganiem przepisów drogowych spoczywa w pierwszym rzędzie na Policji i do tej służby należy kierować także uwagi i spostrzeżenia dotyczące ewentualnych wykroczeń.

erka/google.map

 

 

Unikatowe matryce w bibliotece

0

We wtorek, 7 marca, w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Przeworsku odbył się wernisaż wystawy Józefa Lewkowicza „Drzeworyt płazowski”, podczas którego zostały zaprezentowane unikatowe matryce drzeworytów płazowskich.

 

Drzeworyt to najstarsza technika graficzna, w średniowieczu wykorzystywana głównie jako matryca drukarska. Historia drzeworytu płazowskiego sięga początków XVIII w, jego twórcą był Mateusz Kostrzycki, mieszkaniec Płazowa. Oryginalne drzeworyty płazowskie są do zobaczenia w Muzeum Etnograficznym w Krakowie.

Bohater wystawy Józef Lewkowicz jest twórcą ludowym pochodzącym z Nowego Sioła, rzeźbiarzem i rękodzielnikiem, który odtwarza drzeworyt płazowski i wykonuje jego kopie. Jego pasja trwa już 43 lata, a prace prezentowane były na wielu wystawach indywidualnych i zbiorowych w Polsce i za granicą. Autor wystawy opowiadał zebranym o tworzeniu drzeworytów, swoich inspiracjach, odpowiadał na pytania zebranych. Niektórzy goście wernisażu usłyszeli o tym zabytku sztuki pierwszy raz.

Podczas spotkania autorowi towarzyszyła Anna Serkis-Wojtowicz, która m.in. opowiadała o warsztatach, pozyskiwaniu nowych adeptów drzeworytnictwa i kultywowaniu wiedzy o tej formie sztuki.

Na zakończenie spotkania Józef Lewkowicz na ręce Renaty Curzytek pełniącej obowiązki dyrektora biblioteki, przekazał odbitkę drzeworytu Świętego Antoniego z Radecznicy. Święty Antoni jest patronem miasta Przeworska i był to wspaniały podarunek w 630. rocznicę nadania praw miejskich Przeworskowi, którą w tym roku obchodzi. Jak powiedział artysta, nad tym drzeworytem płakał, odtwarzał go bowiem prawie 6 miesięcy.

Wystawa „Drzeworyt płazowski” czynna jest do 22 marca 2023 r. w Czytelni biblioteki.

DP/MBP Przeworsk