Strona główna Blog Strona 89

JKS zgubił punkty na Polonii

0
Fot. facebook.jksjarosław

Piłka nożna IV liga: Piłkarzom JKS-u Jarosław nie udało się wygrać w Przemyślu. Remis na trudnym terenie z Polonią nie jest zły, ale w kontekście walki o awans, już na początku rewanżów mocno komplikuje sytuacje naszej drużyny. Punktami z rywalem podzielili się też gracze Wólczanki Wólka Pełkińska, którzy też z tego wyniku nie mogą być zadowoleni. Porażką zakończyło się starcie Skołoszowa w Wiśniowej.

 

Polonia Przemyśl – JKS Jarosław 1:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Zieliński 45+1, 1:1 Zanko 78-karny.

Polonia: Kuźma – Solarz, Kuźniar ż, Vechtomov (68. D. Janas), Bacza (80. Jasiński) – Kushnir żżcz [90], Kazek, R. Błachuciak (52. Zanko), Sychevskyi – K. Janas ż, Kolesnyk (86. Walczyszewski).

JKS: Guridov – Ploshchynskyi (32. Pindak), Baran, Kmiotek (20. Szakiel) – Ptasznik ż (75. Socha ż), Stankiewicz, Sobolewski ż, Bała – Nowak (78′ Pakuła), Pawlak, Zieliński.

Sędziował: Szydełko (Rzeszów). Widzów 400.

– Poziom tego meczu nie zachwycił, warunki boiskowe nie pozwalały na granie piłką. Łatwiej było bronić się, grać dłuższym podaniem i liczyć na jakiś błąd rywala niż konstruować własne akcje – mówił po meczu trener JKS-u Grzegorz Baran. Niestety lepiej na kiepskiej murawie lepiej radzili sobie gospodarze, którzy stworzyli więcej okazji bramkowych. Mimo tego, jako pierwsi na prowadzenie wyszli nasi piłkarze. W 45 minucie gola do szatni zdobył Patryk Zieliński, który przejął odbitą przez bramkarza piłkę i wpakował ją do siatki. W drugiej połowie jarosławianie chyba niepotrzebnie skupili się na defensywie i w efekcie sprokurowali karnego, którego na bramkę zamienił Hryhorii Zanko.

 

Wólczanka Wólka Pełkińska – Głogovia Głogów Małopolski 1:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Pietluch 36, 1:1 Domoń 58.

WÓLCZNANKA: Świder – Walat, K. Gliniany, Roga, Kloc – Banguero (65. Kubrak ż), Paczocha, Valihura (M. Olejarka ż), Gonzales (80. Michalski) – Podolak (K. Olejarka), Pietluch.

GŁOGOVIA: Lipka – Hus, Wilk (61. Cząba ż), Woźniak, Domoń – Skiba (70. Szary), Kuca, Kiełbasa, Pilecki – Płonka, Czop.

SĘDZIOWAŁ: Ciak (Stalowa Wola). WIDZÓW: 100.

W pierwszych minutach lepiej wyglądali przyjezdni. Głogovia próbowała kilku szarż, raz z lewej, raz z prawej strony, ale niewiele z nich wynikało. Mecz długimi fragmentami toczył się głównie w środkowej strefie boiska, a dogodnych okazji na gole było jak na lekarstwo. W 36 minucie, w dość przypadkowy sposób w znakomitej sytuacji znalazł się Hubert Podolak, ale skiksował. Jego błąd błyskawicznie naprawił Pietluch, który dopadł do bezpańskiej piłki i z bliska nie dał szans Piotrowi Lipce. W drugiej połowie najpierw szansę na podwyższenie wyniku miał Podolak jednak nie utrzymał się przy futbolówce atakowany przez dwóch obrońców Głogovii, a za chwilę po rzucie różnym z metra do siatki gospodarzy piłkę skierował Konrad Domoń.

Wiązownica wyrównała rzutem na taśmę

0

Piłka nożna III liga: Drużyna KS-u Wiązownica podzieliła się punktami z wiceliderem ze Stalowej Woli. Nasz zespół prezentował się lepiej niż rywale, ale miał wielkie problemy ze skutecznością. Szczęśliwie, że skończyło się remisem. Drużyna Sokoła Sieniawa miała wolny weekend, bo jej mecz w Chełmie został odwołany z powodu złego stanu boiska.

 

KS Wiązownica – Stal Stalowa Wola 1:1 (0:0)

BRAMKA: 0:1 Kołbon 62, 1:1 Chełmecki 90.

WIĄZOWNICA: Budzyński – A. Kasia (77. Michalik), Melinyshyn, Kordas, Kapuściński – Janiczak, Gurenko, Surmiak (82. Gierczak) – Rak, Tonia, Mianowany ż.

STAL: Furman – Kowalski, Grasza, Rogala, Kucharczyk (90. Hudzik) – Olszewski (70. Filipchuk), Stępniowski (80. Iwao), Kołbon ż, cz (87.za drugą żółtą), Imiela – Wydra (70. Grabarz ż), Szuszkiewicz.

SĘDZIOWAŁ: Mastaj (Rzeszów). WIDZÓW: 250.

Gospodarze praktycznie przez 20 minut napierali na bramkę Michała Furmana. Przyjezdni byli długo schowani za podwójną gardą, mało aktywni z przodu. Nie mieli pomysłu na przygotowanie akcji. Mogą wręcz mówić o dużym szczęściu, że zachowywali czyste konto praktycznie przez cały mecz. Znakomite okazje do zdobycia gola dla miejscowych zmarnowali Grzegorz Janiczak i Sebastian Rak, obaj kręcili piruety pod bramką Stali, ale w decydujących momentach brakowało im precyzji. W 35 minucie kapitalną szansę miał Arkadiusz Kasia jednak został w ostatniej chwili zablokowany przez obrońców. Chwilę później ekipa z Wiązownicy nie wykorzystała błędu bramkarza stalowowolan, który minął się z futbolówką w polu karnym. Po zmianie stron goście trochę się poprawili, ale specjalnie groźni nie byli. W 59 minucie z główki pokonać Pawła Budzyńskiego próbował Mariusz Szuszkiewicz. W 62 minucie na strzał z dystansu zdecydował się Tomasz Kołbon. Jego uderzenie jeszcze lekko popchnął wiatr i futbolówka wylądowała w samym okienku. Gdy Stal objęła prowadzenie, piłkarze z Wiązownicy jeszcze mocniej przycisnęli, cały czas jednak mieli ogromne problemy ze skutecznością. W słupek trafił Sebastian Rak, w 76 obok słupka strzelał Rafał Surmiak. Wreszcie, w 90 minucie po rzucie wolnym piłka wpadła w pole karne Stali. Obrońcy gości wybili ją wprost pod nogi Kacpra Chełmeckiego, a ten bez wahania huknął po długim rogu i wyrównał wynik. Już w doliczonym czasie gry piłkę meczową miał Miłosz Gierczak, który przebiegł z nią pół boiska, ale prze samą bramką gości spanikował.

Zmarł Edward Makowiecki

0

We wtorek, 7 marca zmarł Edward Makowiecki, wybitny inżynier, projektant i budowniczy wielu kościołów.

 

Śp. E. Makowiecki już wiele lat temu przez bp. Ignacego Tokarczuka został odznaczony medalem „Zasłużony Budowniczy Kościołów Diecezji Przemyskiej”. W pamięci wielu pozostanie zasłużony dla renowacji m. in. Jarosławskiego Opactwa.

W 2017 r. śp. E. Makowiecki był nominowany do Nagrody Burmistrza Jarosławia JAROSŁAW 2017. Zasłynął intensywną pracą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego Jarosławia. Jego wyjątkowe zaangażowanie w projekty remontowo-konserwatorskie przyniosło ogromne korzyści całemu miastu, a wiedza i doświadczenie skutecznie pomagały chronić historyczną formę i treść, godząc je jednocześnie z trudnymi wymaganiami techniczno-budowlanymi. Śp. E. Makowiecki spoczął na cmentarzu przy ul. Krakowskiej. Uroczystości pogrzebowe odbyły się w sobotę, 11 marca.

EK

Tajemnicze zaginięcia jednego dnia

0

Nie wiadomo co się stało z 73-letnią Krystyną Łysik, mieszkanką Łowiec oraz 38-letnim Pawłem Portasem z Radymna. Oboje wyszli z domu w poniedziałek, 27 lutego i przepadli bez wieści. Poszukiwania trwają…

 

Zaginiona Krystyna Łysik.

– Dzisiaj kolejny dzień poszukiwań w rejonie miejsca zamieszkania kobiety – mówi asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy KPP w Jarosławiu.

W akcję poszukiwawczą Krystyny Łysik, zaginionej mieszkanki Łowiec zaangażowani są policjanci z jarosławskiej komendy, strażacy oraz przewodnicy z psami tropiącymi, którzy sprawdzają każdy sygnał, który mógłby dać odpowiedź, gdzie znajduje się starsza kobieta.

– W ostatnich dniach działań, mundurowi wpierani byli przez Grupę Ratowniczą K-9 School i ratowników z Grupy Legion Gerarda, którzy użyli dronów, quadów i samochodów terenowych. Do poszukiwań seniorki został także użyty wojskowy śmigłowiec – mówi A. Długosz.

Niestety pomimo zaangażowania tak dużych sił i środków, jak do tej pory akcja poszukiwawcza nie przyniosła skutku. Funkcjonariusze zapewniają, że robią wszystko, co w ich mocy, aby seniorka się odnalazła.

Przypomnijmy, że K. Łysik wyszła z domu 27 lutego około godz. 5, z zamiarem udania się do Łomianek. Od tej pory nikt jej nie widział. K. Łysik ma ok. 158 cm wzrostu, siwe, sięgające do ramion włosy oraz widoczne zmarszczki na twarzy. W chwili zaginięcia ubrana była w kurtkę szaro-brązową, niebieskie spodnie, białą czapkę oraz białe, sportowe buty. Osoby posiadające informacje na temat miejsca pobytu zaginionej proszone są o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Jarosławiu pod numerem tel. 47 8241310 lub alarmowym 112.

 

Poszukiwany jest też Paweł

Poszukiwany Paweł Portas.

Tego samego dnia bez żadnych wieści przepadł też 38-letni Paweł Portas z Radymna. Mężczyzna wyszedł z domu około godziny 10 i „przepadł jak kamień w wodę”. W tym przypadku teren poszukiwań jest jednak bardziej rozległy niż w przypadku poszukiwanej 73-latki. Mężczyzna może bowiem znajdować się poza terenem powiatu.

Portas ma ok.170 cm wzrostu, szczupłą sylwetkę i krótkie ciemno-brązowe włosy. Waży około 70 kg. Na czole i wardze posiada blizny, a na klatce piersiowej ma tatuaż węża w kształcie koła. W chwili zaginięcia ubrany był w czarną zimową kurtkę, czarną czapkę, niebieskie jeansy i czarne sportowe buty Nike. Wszystkie osoby, które mogą pomóc w ustaleniu miejsca pobytu zaginionego, bądź mają jakiekolwiek informacje dotyczące jego zaginięcia proszone są o pilny kontakt z Komisariatem Policji w Radymnie tel. 47 824 15 25 lub z najbliższą jednostką Policji tel. 112.

 

Przeworscy policjanci też poszukują

Od prawie dwóch lat poszukiwany jest również Zbigniew Tonia, 61-letni mieszkaniec Sieteszy. Mężczyzna 1 maja 2021 r., wyszedł z domu i oddalił się w nieznanym kierunku. Z. Tonia ma około 170 – 175 cm wzrostu, waży ok. 90 kg. Jest krępej budowy ciała, ma krótkie, siwe włosy oraz pełną twarz. Wszystkie osoby mogące mieć informacje na temat miejsca pobytu zaginionego proszone są o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Przeworsku tel. 47 82 43 310, 47 82 43 305 lub telefon alarmowy 112.

 

Co mówią statystyki?

Zaginiony Zbigniew Tonia.

Z ogólnych statystyk policyjnych wynika, że częściej dochodzi do zaginięć mężczyzn niż kobiet. Słysząc o zaginięciach zazwyczaj myślimy o porwaniach. Takie sprawy są bowiem najczęściej nagłaśniane. Rzeczywistość jest jednak inna. Wśród osób dorosłych przyczyną zaginięć najczęściej jest depresja, nieszczęśliwe wypadki, uzależnienia, zaburzenia psychiczne. W przypadku osób starszych są choroby związane z wiekiem, zaniki pamięci, problemy z orientacją w terenie i depresja. Zdarzenia kryminalne stanowią bardzo mały procent wszystkich zaginięć. Niemniej jednak zaginięcie bliskiej osoby niezależnie od okoliczności i finału zawsze stanowi ogromną traumę dla rodziny i przyjaciół. Bezsilność, niepewność, zawieszenie w dwóch światach i brak możliwości przeżycia żałoby sprawia, że bliscy cały czas czuwają i poszukują.

 

EK

Kobiety kobietom

0

W środę, 8 marca w Starostwie Powiatowym w Jarosławiu odbyła się II edycja happeningu „Kobiety Kobietom”, który został zadedykowany kobietom z Domów Pomocy Społecznej z terenu Powiatu Jarosławskiego.

 

Do akcji przyłączyli się również panowie m.in. starosta Stanisław Kłopot, wicestarosta Mariusz Trojak, Marian Fedor, przewodniczący Rady Powiatu, pracownicy starostwa oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych, m.in. z Zespołu Szkół Spożywczych i Biznesowych, Zespołu Szkół Drogowo-Geodezyjnych i Licealnych im. Augusta Witkowskiego, Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego czy Zespołu Szkół Ekonomicznych i Ogólnokształcących w Jarosławiu.

Podczas akcji udało się zebrać artykuły higieny osobistej, słodkości, kawę oraz herbatę, które trafią do pań z Domów Pomocy Społecznej.

– Ogromne podziękowania dla wszystkich, którzy wsparli nasze przedsięwzięcie. Okazaliście Państwo serce, empatię i zaangażowanie. Mam nadzieję, że te symboliczne prezenty wywołają uśmiech na twarzach podopiecznych naszych DPS-ów – mówi starosta S. Kłopot.

Opr. EK

Wybierz się na wojskowe targi

0

Po raz pierwszy Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Centralne Wojskowe Centrum Rekrutacji organizują Wojskowe Targi Służby i Pracy. To jedyne w Polsce wydarzenie w całości poświęcone promocji nowych form służby wojskowej wprowadzonych ustawą o obronie Ojczyzny. Targi odbędą się 17-18 marca 2023 r. (piątek – sobota) w godz. 9.00-18.00. w Boguchwale oraz w 15 miastach w Polsce. Zainteresują wszystkich tych, którzy szukają ciekawej pracy, chcą podjąć nowe wyzwania w swoim życiu i zobaczyć na żywo profesjonalizm żołnierzy Wojska Polskiego.

 

– Chcemy pokazać, że Wojsko Polskie to atrakcyjne, nowoczesne miejsce pracy, gdzie potrzebni są ludzie o różnych specjalnościach i zainteresowaniach. Gwarantujemy im przy tym rozwój osobisty poprzez szkolenia i kursy, możliwość awansu oraz brak rutyny – podkreśla Mariusz Błaszczak wicepremier, minister obrony narodowej.

Targi są kompleksowym sposobem informowania o dostępnych w Siłach Zbrojnych możliwościach rozwoju zawodowego zarówno w kontekście dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej jak również służby zawodowej. Każdy uczestnik będzie mógł osobiście porozmawiać z żołnierzami, studentami uczelni wojskowych, poznać odpowiedzi na nurtujące go pytania dotyczące specyfiki zawodu żołnierza, a także złożyć wniosek o powołanie do Dobrowolnej Zasadniczej Służby Wojskowej lub służby w Wojskach Obrony Terytorialnej.

 

Różne drogi do służby wojskowej

Osoby zainteresowane służbą w wojsku będą mogły znaleźć na targach kompleksową informację o rekrutacji do Sił Zbrojnych. Dowiedzą się przede wszystkim, na czym polega dobrowolna zasadnicza służba wojskowa, – kto może podjąć to wyzwanie, jak wygląda procedura powołania, na jakie korzyści może liczyć osoba aplikująca do DZSW. Obecni podczas targów rekruterzy przedstawią informację jak zostać żołnierzem zawodowym, a także możliwości podjęcia innych rodzajów służby wojskowej, np. terytorialnej lub rezerwy aktywnej. Zainteresowani pracą na stanowiskach cywilnych w resorcie obrony narodowej również będą mogli zapoznać się z ofertami w poszczególnych jednostkach i instytucjach wojskowych.

 

Seria Q&A z rekruterem

Podczas Targów dostępne będą punkty rekrutacyjne obsługiwane przez wojskowe centra rekrutacji. Przedstawiciele WCR nie tylko udzielą szczegółowych informacji czy odpowiedzą na pytania i wątpliwości, ale również – na życzenie – przedstawią spersonalizowaną ścieżkę kariery opartą o dotychczasowe wykształcenie, doświadczenie zawodowe i oczekiwania wynikające z indywidualnych zainteresowań. Zdecydowani będą mogli na miejscu wypełnić wniosek o powołanie do służby. Centralne Wojskowe Centrum Rekrutacji przedstawi także szkolenia realizowane w ramach projektów MON w klasach wojskowych czy szkolenia ochotniczego dla studentów w programie Legia Akademicka.

 

Możesz stać się jednym z nas

– Osoby, które myślą o konkretnych formacjach będą mogły bezpośrednio spotkać się i porozmawiać z żołnierzami m.in. 21 Strzelców Podhalańskich, Wojska Obrony Terytorialnej, Wojska Obrony Cyberprzestrzeni. Swoją ofertę przedstawią również wszystkie uczelnie wojskowe w Polsce. Zaplanowano także pokazy najnowocześniejszego sprzętu, wyszkolenia żołnierzy i będzie też grochówka. Program targów wzbogacą liczne atrakcje, które tak bardzo cieszą miłośników wojskowości. Zaplanowano prezentacje nowoczesnego sprzętu m.in. przeciwlotniczy zestaw rakietowy Poprad, kołowy transporter opancerzony Rosomak, Dron Fly Eye i wyposażenie wojskowe, jak również pokazy działań żołnierzy. Będzie można zobaczyć występy orkiestry wojskowej. A na zakończenie rzecz jasna nie zabraknie prawdziwego kulinarnego hitu, jakim jest wojskowa grochówka oraz świeży chleb z piekarni polowej – zachęcają organizatorzy.

Wojskowe Targi Służby i Pracy to propozycja dla zdecydowanych na służbę wojskową jak i wciąż szukających pomysłu na swoją zawodową drogę.

Bliższych informacji o Wojskowych Targach Służby i Pracy udziela Rzecznik Prasowy OZ CWCR w Rzeszowie sierż. Bartłomiej Nitychoruk (tel. 603 675 578; e-mail: b.nitychoruk@ron.mil.pl).

erka/WCR w Jarosławiu

Postny jadłospis (1)

0
Zakwas na żur w garnku kamieniaku, Dębów 2014, Fot. K. Ignas

Rozpoczynamy cykl artykułów wokół tematyki wielkopostnej i wielkanocnej regionu przeworskiego w ramach zadania: „Od Wstępnej Środy do Zielonych Świątek – obrzędowość wiosenna regionu przeworskiego”, realizowanego przez Muzeum w Przeworsku. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury”.

 

Post obowiązywał od Środy Popielcowej do poranka Niedzieli Wielkanocnej. Okres Wielkiego Postu pokrywał się częściowo z czasem przednówka, kiedy wyczerpywały się zapasy zboża, a najintensywniej odczuwano brak pożywienia późną wiosną, około Zielonych Świątek. Monotonię pożywienia w tym okresie ilustruje przysłowie z Gniewczyny Trynieckiej: „We Wstępną Środę zapuść brodę, żurek wstaw na murek”. Przez całe 7 tygodni Wielkiego Postu nie jedzono mięsa. Ponadto we wszystkie środy, piątki i soboty Wielkiego Postu obowiązywało powstrzymanie się od jedzenia nabiału. W Gniewczynie Trynieckiej, w środy i piątki przestrzegano zakazu jedzenia potraw z dodatkiem tłuszczu, stąd określenie „suche dni”. Dzieci nie mogły jeść kupnych cukierków. Ograniczano spożycie cukru, który był stosunkowo łatwo dostępny w regionie, w związku z działającą cukrownią w Przeworsku. Nie piekło się placków. Aby podkreślić, że trwa post, nie okraszano potraw słoniną czy boczkiem, wszystko było gotowane z wody, posolone. Pierwszy posiłek – ciepłe śniadanie jedzono powoli, by przedłużyć czas nasycenia organizmu. Na czas Wielkiego Postu w piecu chlebowym wyparzano naczynia i nie korzystano z naczyń, których używano do smażenia słoniny. Kupowano nowe garnki, nowe gliniane miski i drewniane łyżki .

W Środę Popielcową i w Wielki Piątek zachowywano post ścisły, np. jedzono kromkę chleba z czarną kawą zbożową, na obiad gotowano osolony groch „krasy”, ziemniaki z wody i kiszoną kapustę polaną olejem, chleb z cebulą i solą, barszcz czerwony zimny z ziemniakami, postna zupa ziemniaczana, barszcz z grochem, zupa z suszek – jabłek lub śliwek suszonych z dartymi kluskami lub z kaszą jęczmienną.

Potrawą jedzoną bardzo często i powszechnie w okresie wielkopostnym był żur i barszcz. Zawsze w domu był zakwas. Mąkę żytnią i z pszenicy mełło się na żarnach, zalewało się wodą na rozczyn, który kisł przez 2 dni w glinianym garnku w ciepłym miejscu, po czym odkładano go w miejsce chłodne. Żur gotowany był z dodatkiem czosnku, nie podbijany, tj. nie zagęszczany i nie zabielany, o smaku kwaśnym, o barwie szarej. Przyrządzając żur, cedzono zakwas, stąd popularna nazwa żuru – „spod sitka”. Spożywano żur z ziemniakami duszonymi lub pokrojonymi. Zabielano też żur chudym mlekiem. W okresie Wielkiego Postu spożywano często żur z serwatką, a resztki żuru wylewano w Wielką Sobotę, na zakończenie okresu postu.

Barszcz biały, w odróżnieniu od żurku gotowany był bez zakwasu, na maślance, na serwatce, na kwasie z ogórków kiszonych, podbity śmietaną, mlekiem, jajkiem rozbełtanym z mąką pszenną; z dodatkiem czosnku.

Cdn.

 

Katarzyna Ignas

Muzeum w Przeworsku

 

 

Rowy wypchane śmieciami

0

Czytelnicy zwracają uwagę na śmieci walające się w przydrożnych rowach. Interwencje na ten temat zgłaszane są do naszej Redakcji niemal po każdej zimie z różnych miejscowości.

 

– W przydrożnych rowach walają się sterty śmieci. Najczęściej zaobserwować można papiery, opakowania po słodyczach lub papierosach bądź puszki czy butelki. Czasami pojawiają się całe reklamówki – mówi jeden z naszych Czytelników, zauważając, że ludzie zimą wyrzucają śmieci w śnieg. – Wówczas nic nie widać, ale kiedy ten stopnieje, problem staje się widoczny – mówi mężczyzna, pytając, kiedy rozpocznie się sprzątanie?

Jak się okazuje, pozimowe oczyszczania pasów drogowych z zanieczyszczeń są prowadzone już od jakiegoś czasu. Tylko w ostatnich dniach pracownicy służby linowej Powiatowego Zarządu Dróg w Przeworsku uprzątnęli pasy drogowe w Przeworsku, w gminie Adamówka, przy drodze Kańczuga – Krzeczowice, Kisielów – Zarzecze – Przeworsk, Jagiełła Mała – Chałupki – ul. Chruściela, czy przy E4 w Rozborzu. Tego typu prace prowadzą także pracownicy PZD w Jarosławiu, którzy w ostatnich dniach posprzątali choćby śmieci w ciągu drogi powiatowej Bystrowice – Hawłowice – Pruchnik. Jak informują Powiatowe Zarządy Dróg równolegle na drogach wykonywane są również inne prace. Dotyczą one m.in. poprawy i wymiany uszkodzonego oznakowania, mulczowania samosiejek, usuwania wiatrołomów czy naprawy ubytków w nawierzchniach.

W przydrożnych rowach znaleźć można różne niepotrzebne rzeczy. Niestety problem ten nie występuje tylko wiosną, tylko przez cały rok. Sytuacja ta niestety nie poprawi się, dopóki użytkownicy dróg będą traktować odcinki, przy których nie ma zabudowań jako prywatne śmietniki i wyrzucać z samochodów wszystko, co popadnie.

Przypomnijmy, że zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach uprzątnięcie śmieci pozostawionych przez kierowców w przydrożnych rowach należy do obowiązków właściciela terenu, czyli zarządcy drogi.

 

EK

 

 

 

 

 

 

Docenieni za sukcesy sportowe

0

Aż 17 sportowców wyróżnił w tym roku stypendiami Burmistrza Miasta Przeworska. W czwartek, 2 marca, w przeworskim ratuszu młodzi zawodnicy podpisali umowy stypendialne.

 

Wśród tegorocznych stypendystów znalazło się 6 zawodników indywidualnych oraz 11 występujących w dyscyplinach zespołowych. Ju-jitsu, karate, biegi na orientację, akrobatyka sportowa, futsal, piłka ręczna i fitness gimnastyczny – zmagania w tych dyscyplinach przynosiły w ubiegłym roku wielkie emocje mieszkańcom Przeworska i nie tylko.

Stypendia otrzymali: Gabriela Gąsior – ju-jitsu, Hubert Goń – karate kyokushin, Kacper Karaś – karate kyokushin, Sebastian Goń – karate kumite kyokushin, Robert Krupa – karate kumite kyokushin, Agnieszka Leśnicka – biegi na orientację, Zofia Ruchel – akrobatyka sportowa, Dorota Lipińska – akrobatyka sportowa, Gabriela Puchała – akrobatyka sportowa, Mateusz Łuczyk – futsal, Paweł Mirek – futsal, Tomasz Majba – futsal, Antoni Pelc – futsal, Tomasz Brud – futsal, Kamila Warchoł gimnastyka (fitness gimnastyczny), Laura Szawan – akrobatyka sportowa oraz Jakub Mariusz Curzytek – piłka ręczna.

Znakomite osiągnięcia roku 2022, od szczebla wojewódzkiego po międzynarodowy, w znaczących dla miasta Przeworska dyscyplinach dowodzą, że warto inwestować w sportowców, którzy między innymi dzięki otrzymanemu wsparciu i motywacji uzyskują coraz lepsze wyniki.

– Cieszę się bardzo z tak licznej obecności sportowców na sali. Pierwsze stypendia odebrało 4 zawodników, dzisiaj mamy 17 osób. Od samego początku staram się wspierać ponadprzeciętne wyniki sportowe, dziękuję Wam za dostarczone emocje – powiedział burmistrz Leszek Kisiel gratulując sportowcom.

DP/fot. UM Przeworsk

Sto lat pani Stanisławy

0

W gminie Kańczuga w tym roku już trzecia jubilatka obchodziła swoje setne urodziny. Tym razem była to pani Stanisława z Kańczugi.

 

Uroczystość setnych urodzin Stanisławy Zając odbyła się w piątek, 3 marca. Tego dnia życzenia jubilatce złożyli też: burmistrz Miasta i Gminy Kańczuga Andrzej Żygadło, przewodniczący Rady Miejskiej w Kańczudze Łukasz Skóra oraz kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Alicja Głowacz.

DP/fot. UMiG Kańczuga