Strona główna Blog Strona 451

Wybory 2020. Jak głosowaliśmy w regionie?

0

Niedzielne wybory nie przyniosły rozstrzygnięcia. Konieczna będzie druga tura, która odbędzie się 12 lipca. Zmierzą się w niej urzędujący prezydent Andrzej Duda oraz Rafał Trzaskowski. Jak głosowali mieszkańcy naszych powiatów?

 

Choć w chwili zamykania numeru Gazety nie podano jeszcze ostatecznych wyników wyborów w skali kraju, wiemy już że frekwencja była wysoka, wyniosła ok. 53%, co oznacza że więcej niż połowa obywateli wzięła udział w głosowaniu. W powiecie jarosławskim najwyższa frekwencja była w gminach Pawłosiów i Pruchnik. Najniższa – w gminie Rokietnica i mieście Radymnie. W powiecie przeworskim do urn poszło najwięcej mieszkańców gminy Zarzecze i gminy Przeworsk. Najmniejsza frekwencja była w gminach: Adamówka, Kańczuga i Sieniawa.

Na Podkarpaciu niespodzianki nie było. Zgodnie z przewidywaniami najwięcej głosów zdobył Andrzej Duda. Poniżej przedstawiamy wyniki sześciu kandydatów, których wynik w skali kraju przekroczył jeden procent poparcia, z podziałem na gminy.

 

Powiat przeworski – frekwencja: 63,09%

 

miasto Przeworsk

frekw. 63,84%

 

  1. Duda Andrzej 4.399 (56,14%)
  2. Trzaskowski Rafał 1.601 (20,43%)
  3. Hołownia Szymon 779 (9,94%)
  4. Bosak Krzysztof 652 (8,32%)
  5. Kosiniak-Kamysz Władysław 225 (2,87%)
  6. Biedroń Robert 125 (1,60%)

 

Adamówka

frekw. 57,98%

 

  1. Duda Andrzej 1314 (67,66%)
  2. Bosak Krzysztof 176 (9,06%)
  3. Hołownia Szymon 166 (8,55%)
  4. Trzaskowski Rafał 163 (8,39%)
  5. Kosiniak-Kamysz Władysław 96 (4,94%)
  6. Biedroń Robert 15 (0,77%)

 

Tryńcza

frekw. 64,57%

 

  1. Duda Andrzej 3.300 (76,74%)
  2. Bosak Krzysztof 430 (10,00%)
  3. Trzaskowski Rafał 251 (5,84%)
  4. Hołownia Szymon 203 (4,72%)
  5. Kosiniak-Kamysz Władysław 70 (1,63%)
  6. Biedroń Robert 28 (0,65%)

 

Sieniawa

frekw. 59,47%

 

  1. Duda Andrzej 2.223 (65,06%)
  2. Trzaskowski Rafał 439 (12,85%)
  3. Bosak Krzysztof 342 (10,01%)
  4. Hołownia Szymon 269 (7,87%)
  5. Kosiniak-Kamysz Władysław 104 (3,04%)
  6. Biedroń Robert 22 (0,64%)

 

Zarzecze

frekw. 67,13%

 

  1. Duda Andrzej 2.701 (72,57%)
  2. Trzaskowski Rafał 292 (7,85%)
  3. Bosak Krzysztof 282 (7,58%)
  4. Hołownia Szymon 211 (5,67%)
  5. Kosiniak-Kamysz Władysław 196 (5,27%)
  6. Biedroń Robert 27 (0,73%)

 

Kańczuga

frekw. 59,14%

 

  1. Duda Andrzej 3.742 (63,74%)
  2. Trzaskowski Rafał 817 (13,92%)
  3. Kosiniak-Kamysz Władysław 429 (7,31%)
  4. Hołownia Szymon 402 (6,85%)
  5. Bosak Krzysztof 400 (6,81%)
  6. Biedroń Robert 62 (1,06%)

 

Przeworsk

frekw. 66,22%

 

  1. Duda Andrzej 5.685 (72,91%)
  2. Bosak Krzysztof 696 (8,93%)
  3. Trzaskowski Rafał 575 (7,37%)
  4. Hołownia Szymon 540 (6,93%)
  5. Kosiniak-Kamysz Władysław 188 (2,41%)
  6. Biedroń Robert 72 (0,92%)

 

Jawornik Polski

frekw. 61,53%

 

  1. Duda Andrzej 1.550 (67,30%)
  2. Trzaskowski Rafał 297 (12,90%)
  3. Hołownia Szymon 184 (7,99%)
  4. Bosak Krzysztof 142 (6,17%)
  5. Kosiniak-Kamysz Władysław 96 (4,17%)
  6. Biedroń Robert 20 (0,87%)

 

Gać

frekw. 64,28%

 

  1. Duda Andrzej 1.693 (71,43%)
  2. Trzaskowski Rafał 210 (8,86%)
  3. Bosak Krzysztof 194 (8,19%)
  4. Hołownia Szymon 125 (5,27%)
  5. Kosiniak-Kamysz Władysław 118 (4,98%)
  6. Biedroń Robert 17 (0,72%)

 

 

 

Powiat jarosławski – frekwencja: 61,26%

 

miasto Jarosław

frekw. 60,79%

 

  1. Duda Andrzej 9.516 (52,64%)
  2. Trzaskowski Rafał 4.429 (24,50%)
  3. Hołownia Szymon 1.814 (10,04%)
  4. Bosak Krzysztof 1.540 (8,52%)
  5. Kosiniak-Kamysz Władysław 394 (2,18%)
  6. Biedroń Robert 248 (1,37%)

 

miasto Radymno

frekw. 57,87%

 

  1. Duda Andrzej 1.530 (59,77%)
  2. Trzaskowski Rafał 361 (14,10%)
  3. Hołownia Szymon 315 (12,30%)
  4. Bosak Krzysztof 216 (8,44%)
  5. Kosiniak-Kamysz Władysław 81 (3,16%)
  6. Biedroń Robert 36 (1,41%)

 

Chłopice

frekw. 61,04%

 

  1. Duda Andrzej 2.090 (76,25%)
  2. Bosak Krzysztof 217 (7,92%)
  3. Trzaskowski Rafał 182 (6,64%)
  4. Hołownia Szymon 134 (4,89%)
  5. Kosiniak-Kamysz Władysław 91 (3,32%)
  6. Biedroń Robert 19 (0,69%)

 

Jarosław

frekw. 61,99%

 

  1. Duda Andrzej 4.333 (67,72%)
  2. Trzaskowski Rafał 724 (11,32%)
  3. Bosak Krzysztof 574 (8,97%)
  4. Hołownia Szymon 489 (7,64%)
  5. Kosiniak-Kamysz Władysław 196 (3,06%)
  6. Biedroń Robert 64 (1,00%)

 

Laszki

frekw. 59,25%

 

  1. Duda Andrzej 2.342 (73,07%)
  2. Bosak Krzysztof 288 (8,99%)
  3. Trzaskowski Rafał 187 (5,83%)
  4. Hołownia Szymon 184 (5,74%)
  5. Kosiniak-Kamysz Władysław 157 (4,90%)
  6. Biedroń Robert 33 (1,03%)

 

Pawłosiów

frekw. 64,98%

 

  1. Duda Andrzej 2.833 (64,74%)
  2. Trzaskowski Rafał 540 (12,34%)
  3. Bosak Krzysztof 445 (10,17%)
  4. Hołownia Szymon 378 (8,64%)
  5. Kosiniak-Kamysz Władysław 119 (2,72%)
  6. Biedroń Robert 33 (1,03%)

 

Pruchnik

frekw. 64,92%

 

  1. Duda Andrzej 3.916 (77,59%)
  2. Bosak Krzysztof 409 (8,10%)
  3. Trzaskowski Rafał 306 (6,06%)
  4. Hołownia Szymon 237 (4,70%)
  5. Kosiniak-Kamysz Władysław 125 (2,48%)
  6. Biedroń Robert 38 (0,75%)

 

Radymno

frekw. 60,18%

 

  1. Duda Andrzej 3.936 (73,27%)
  2. Bosak Krzysztof 457 (8,51%)
  3. Trzaskowski Rafał 386 (7,19%)
  4. Hołownia Szymon 363 (6,76%)
  5. Kosiniak-Kamysz Władysław 162 (3,02%)
  6. Biedroń Robert 40 (0,74%)

 

Rokietnica

frekw. 56,82%

 

  1. Duda Andrzej 1.561 (77,12%)
  2. Trzaskowski Rafał 130 (6,42%)
  3. Bosak Krzysztof 125 (6,18%)
  4. Hołownia Szymon 108 (5,34%)
  5. Kosiniak-Kamysz Władysław 77 (3,80%)
  6. Biedroń Robert 14 (0,69%)

 

Roźwienica

frekw. 62,29%

 

  1. Duda Andrzej 2.260 (73,21%)
  2. Bosak Krzysztof 244 (7,90%)
  3. Trzaskowiski Rafał 237 (7,68%)
  4. Hołownia Szymon 186 (6,03%)
  5. Kosiniak-Kamysz Władysław 131 (4,24%)
  6. Biedroń Robert 23 (0,75%)

 

 

Wiązownica

frekw. 61,33%

 

  1. Duda Andrzej 4.172 (73,76%)
  2. Trzaskowski Rafał 478 (8,45%)
  3. Bosak Krzysztof 469 (8,29%)
  4. Hołownia Szymon 351 (6,21%)
  5. Kosiniak-Kamysz Władysław 122 (2,16%)
  6. Biedroń Robert 44 (0,78%)

Opr/fot. DP

 

Zakończenie roku szkolnego w cieniu epidemii

0

Bez osobistych pożegnań z klasą i nauczycielami, bez udziału rodziców, dziadków i innych członków rodziny. Za to w zaostrzonym reżimie sanitarnym. Tak uczniowie i nauczyciele zakończyli rok szkolny 2019/2020.

Ze względu na epidemię i związane z nią ograniczenia, szkoły nie mogły też zorganizować tradycyjnych i uroczystych akademii dla całej społeczności szkolnej. Dyrekcja, nauczyciele i uczniowie nie mogli zgromadzić się wspólnie, by podziękować sobie za ciężką pracę i trud włożony w zdobywanie wiedzy. W wielu placówkach uroczystość zakończenia roku szkolnego odbywała się w sposób zdalny. Tak rok szkolny zakończyły m.in. sześciolatki ze Szkoły Podstawowej w Wietlinie.

EK, fot. org.

Oddział Rehabilitacji Psychiatrycznej zostanie zlikwidowany

0

Wraz z końcem czerwca Oddział Rehabilitacji Psychiatrycznej działający w SP ZOZ w Jarosławiu ma zostać zlikwidowany. Planami tymi oburzeni są pacjenci szpitala, którzy zachwalają sobie stosowane tutaj metody leczenia.

 

Z Oddziału Rehabilitacji Psychiatrycznej korzystają pacjenci z całego województwa. Jak mówią, jest on bowiem jedynym stacjonarnym oddziałem wdrażającym nowoczesne i zalecane przez współczesną psychiatrię metody leczenia. Niestety w ostatnim czasie pojawiły się informacje dotyczące likwidacji oddziału. Pacjenci postanowili walczyć o jego utrzymanie. Przekonują, o jego wysokiej klasie i skuteczności leczenia.

– Z całą odpowiedzialnością potwierdzamy, że metody leczenia stosowane na Oddziale Rehabilitacji Psychiatrycznej są zdecydowanie bardziej efektywne od leczenia stosowanego na oddziałach psychiatrii ogólnej. Nawet pacjenci, którzy korzystali z leczenia w renomowanych szpitalach psychiatrycznych na terenie całej Polski potwierdzają, że leczenie w tutejszym oddziale dało najlepsze rezultaty – mówią pacjenci SP ZOZ w Jarosławiu z Marią Worosz na czele. – Sądzimy, że Pan dyrektor powinien być dumny, że posiada w swoim szpitalu tak wysokiej klasy oddział – podkreślają.

Niestety pomimo interwencji podejmowanych przez pacjentów, oddziału nie udało się ocalić.

– Likwidacja Oddziału Rehabilitacji Psychiatrycznej zostanie dokonana z dniem 30 czerwca br. – informuje Anna Frendo- Polańska z upoważnienia Józefa Długonia, p.o. dyrektora SP ZOZ w Jarosławiu. – Pacjenci mogą korzystać z szerokiej oferty oddziałów psychiatrycznych dziennych i poradni w miejscach zamieszkania na terenie województwa podkarpackiego – wyjaśnia A. Frendo-Polańska.

 

Przyczyną brak miejsc dla osób po wyrokach

Dyrekcja szpitala tłumacząc podjętą przez siebie decyzję informuje, że oddział miał bardzo niskie obłożenie. Na przestrzeni ostatnich trzech lat odnotowano 432 hospitalizacje, z których połowę stanowiły hospitalizacje ponowne.

– Stojąc przed dylematem hospitalizacji 18 osób w Oddziale Rehabilitacji Psychiatrycznej, a pilną hospitalizacją 20 pacjentów oczekujących już ponad 180 dni na internację jak i pilną potrzebę rozgęszczenia oddziałów sadowych o podstawowym zabezpieczeniu, wybraliśmy wariant najbardziej optymalny, czyli rozszerzenie pojemności miejsc dla internowanych do 40 łóżek w likwidowanym oddziale – wyjaśnia A. Frendo-Polańska.

Na tę decyzję miał wpływ ogólnopolski problem leczenia osób internowanych.

Dyrekcja szpitala dziękując za dobrą opinię w zakresie funkcjonowania oddziału zapewnia, że wypracowane przez personel metody rehabilitacji psychiatrycznej będą nadal wykorzystywane.

EK

 

Fałszywy pożar na PKP

0

Zaalarmowane trzy jednostki straży pożarnej jechały na jarosławski dworzec w czwartek,   25 czerwca przed godziną 20. Na szczęscie, na miejscu okazało się, że alarm był fałszywy.

 

Informację o pożarze otrzymaliśmy o 19.48. Po przbyciu ratoników okazało się, że w jednym z lokali barowych najprawdopodobniej przypalił się olej. Zadziałały czujki, które są bardzo wrażliwe – informuje bryg. Waldemar Czernysz, rzecznik prasowy Komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Jarosławiu, nadmieniając, że to nie pierwsza tego typu sytuacja. – Najwięcej tego typu zgłoszeń, bo aż 9 razy, było w roku 2017, co było spowodowane świeżym remontem stacji. Tego typu obiekty – dworce, galerie handlowe – są szczególnie narażone na takie sytuacje. Mamy system, który wymaga anulowania alarmu do dwóch minut od wszczęcia, jeśli to się nie zdarzy jedziemy na akcję – dodaje.

Wpływ na pracę strażaków ma też od pewnego czasu sytuacja epidemiologiczna w naszym regionie. – Mieliśmy już zgłoszenia do osób w kwarantannie. Jesteśmy przygotowani na takie wypadki, mamy wszelkie potrzebne wyposażenie, w tym kombinezony ochrony chemicznej, a także odpowiednie procedury postępowania. Przed wyjazdem jednostki jest robiony odpowiedni wywiad o osobach poszkodowanych lub miejscu, do którego jedziemy. Szczególną ostrożnością musimy wykazać się przy wypadkach drogowych, w których nie da się ustalić zagrożenia epidemiologicznego – tłumaczy W. Czernysz.

Sebastian Niemkiewicz

 

 

 

Założyli stowarzyszenie promujące Rączynę

0

W minionym roku grupa młodych, kreatywnych i pełnych zapału mieszkańców Rączyny utworzyła Stowarzyszenie Centrum Promocji i Rozwoju Wsi Rączyna. Przez kilka miesięcy swojej działalności zdołali nawiązać współpracę z licznymi stowarzyszeniami i organizacjami działającymi na terenie Podkarpacia, jak i poza nim.

 

Stowarzyszenie Centrum Promocji i Rozwoju Wsi Rączyna liczy obecnie 12 członków. Jego zarząd tworzą Adam Lewandowski – prezes, Magdalena Podwyszyńska – wiceprezes, Marcin Fujarowicz – skarbnik oraz Wioletta Podwyszyńska – sekretarz.

Do głównych celów działalności stowarzyszenia należy propagowanie aktywności społecznej i sportowej mieszkańców, działania na rzecz ekologii i ochrony środowiska, popularyzowanie lokalnej kultury, historii i tradycji ludowych oraz promocja wioski i regionu. Stowarzyszenie angażuje w swe działania młodzież. Bierze udział w różnych programach i projektach finansowanych m.in ze środków Unii Europejskiej. Jednym z takich projektów jest realizowany obecnie „EtnoPolska2020”, który polega na wymianie 6 kompletów damskich oraz 6 kompletów męskich strojów ludowych „Kraków Bronowicki”.

– Wysłużone pięćdziesięcioletnie stroje były używane przez lata do reprezentowania miejscowości na różnych wydarzeniach kulturalnych takich jak Dożynki Gminne, Dożynki Powiatowe, Dożynki Diecezjalne, festyny czy występy okolicznościowe. Czas by zastąpiły je nowe – mówią członkowie stowarzyszenia.

Stowarzyszenie zajmuje się również produkcją filmu promującego Rączynę. Jest również na etapie pisania projektu o historii tej miejscowości.

Członkowie stowarzyszenia organizują także spotkania z innymi organizacjami, dzięki którym mogą nabrać cennego doświadczenia. Nawiązali już współpracę z Ochotniczą Strażą Pożarną w Rączynie, Radą Sołecką w Rączynie oraz Kołem Gospodyń Wiejskich w Rączynie. Współpracują także m.in. z: Stowarzyszeniem Na Rzecz Rozwoju Gminy Gać, Stowarzyszeniem Na Rzecz Jakości Życia, Stowarzyszeniem Razem w Przyszłość z Woli Żyrakowskiej, Plenerem Stowarzyszenia Rozwoju Lokalnego i Społecznego z siedzibą Ługowie, Centrum Kultury Sportu i Turystyki w Pruchniku oraz Fundacją Pestka z Kielc. Są w trakcie nawiązywania współpracy z GOKSiR Lipce Reymontowskie.

Zaangażowanie członków stowarzyszenia oraz wzajemne wsparcie, pomysłowość i współpraca z innymi organizacjami z pewnością przyniesie wymierne korzyści dla Rączyny i jej mieszkańców.

Marcin Sobczak

Woda zabrała im wszystko

0

Podtopione domy, zalane piwnice, nie nadający się do użytku sprzęt domowy. Zniszczona droga, zerwany most, uszkodzone tory kolejki wąskotorowej. Tego, co wydarzyło się w piątkowe popołudnie nikt się nie spodziewał. Owszem, ostrzegano przed burzami i ulewami, ale tego że w godzinę spadnie tyle deszczu, co średnio przez miesiąc, nikt sobie nie mógł wyobrazić. Tzw. powódź błyskawiczna stała się przerażającym faktem. Mieszkańcy z niedowierzaniem patrzyli, co żywioł robi z dobytkiem ich życia. Nie dał im nawet czasu, by cokolwiek ratować. Woda przyszła szybko, ale usuwanie jej skutków potrwa dużo dłużej.

 

Zaledwie tydzień temu powiat przeworski zmagał się z podtopieniami w północnej części powiatu. Teraz żywioł uderzył w jego południową część, tym razem znacznie mocniej. Jak informuje bryg. Tomasz Dzień z KP PSP w Przeworsku, pierwsze zgłoszenie miało miejsce po godz. 15.00. Dotyczyło 3 osób uwięzionych w samochodzie osobowym, który porwany został przez gwałtownie przybierającą wodę w miejscowości Hadle Szklarskie. Do interwencji wyjechała jednostka OSP z Jawornika Polskiego, której wóz utonął po drodze. Zdjęcia z tego wydarzenia obiegły internet, a premier Mateusz Morawiecki, który jeszcze w nocy z piątku na sobotę pojawił się na miejscu, zdecydował o przekazaniu jednostce nowy wóz bojowy z puli 500 wozów zaplanowanych przez rząd do modernizacji jednostek OSP w całej Polsce. Na szczęście, pasażerom pojazdu, któremu jednostka śpieszyła z pomocą, nic się nie stało, zdołali sami się z niego wydostać. Zdarzenie to było jednak dopiero początkiem armagedonu. Woda wdzierała się wszędzie, z niszczycielską siłą porywała wszystko, co napotkała na swojej drodze. Niemal całkowicie zalany został Manasterz, poważnie ucierpiały Hadle Szklarskie i Hadle Kańczuckie. Mieszkańcy Kańczugi i Przeworska sporo nadziei pokładali w oddanym kilka lat temu do użytku zbiorniku przeciwpowodziowym w Siedleczce, który miał zatrzymać nadmiar wody i ograniczyć skutki powodzi. Ogromny polder okazał się jednak niewystarczający na piątkową powódź, woda przelała się przez wał i ruszyła dalej, do Kańczugi, gdzie poczyniła dalsze spustoszenia, zalewając m. in stadion i jego okolice. Po tym, co się stało, w Przeworsku spodziewano się fali powodziowej, mieszkańcy z niepokojem obserwowali stan rzeki. Ta, w sobotę nad ranem przekroczyła stan alarmowy, ale w mieście nie poczyniła na szczęście, większych szkód.

Piątkowe działania to przede wszystkim pomoc ludziom w wydostaniu się z zalanych gospodarstw. Noc upłynęła pod znakiem gromadzenia środków z terenu całego województwa, wsparła nas też Kompania Przeciwpowodzionwa z Krakowa – relacjonuje bryg. T. Dzień.

Łącznie, w sobotę ewakuowano 400 osób z Jawornika Polskiego i Kańczugi. Strażacy podejmowali kilkaset interwencji, były to głównie działania polegające na wypompowywaniu wody, ograniczaniu rozlewisk, czy uszczelniania wałów na rzece Mleczce w Kańczudze. Samorządy szybko zorganizowały najpilniejszą pomoc, na miejscu pojawili się rzeczoznawcy w celu oszacowania szkód i kwot odszkodowań.

W powiecie jarosławskim spokojniej

W nocy z 21 na 22 czerwca na terenie powiatu jarosławskiego wystąpiły bardzo intensywne opady deszczu. Wezbrały zarówno rzeki jak i mniejsze cieki wodne. Przeprowadzono 27 interwencji. W wielu miejscach woda wystąpiła z koryt niszcząc drogi, przyczółki mostów, a także powodując osuwiska namokniętej ziemi i przewracanie się drzew. Największą liczbę interwencji odnotowano w mieście i gminie Pruchnik, gdzie spływająca ze wzniesień woda dokonała poważnych zniszczeń na prywatnych posesjach, w domach, a także w infrastrukturze drogowej. Strażacy mieli dużo pracy również w gminie Roźwienica m.in. w Bystowicach, Więckowicach i Tyniowicach, gdzie prywatnym posesjom, jak również zakładom pracy zagrażała rzeka Mleczka.

W tych miejscowościach układano worki z piaskiem oraz specjalne rękawy przeciwpowodziowe chroniące gospodarstwa i prywatne przedsiębiorstwa przed wzbierającą wodą. Do działań ratowniczych zadysponowano znaczące siły i środki z terenu powiatu – mówi bryg. Waldemar Czernysz, rzecznik prasowy KP PSP w Jarosławiu.

Od 21 do 24 czerwca jarosławscy strażacy odnotowali 106 zgłoszeń związanych z intensywnymi opadami i przyborami wód. W kolejnych dniach ulewne deszcze dotknęły inne powiaty, na ratunek którym pośpieszyły zastępy PSP i OSP z powiatu jarosławskiego, z pompami, rękawami przeciwpowodziowymi i łodziami ratunkowymi.

Działania ratownicze w tych rejonach prowadzone są do dnia dzisiejszego – mówi W. Czernysz.

 

Woda szybko przyszła, a opadając ukazała ogrom zniszczeń tego, na co ludzie pracowali latami. Sprzątanie i odbudowa potrwa sporo czasu. Lęk przed niebezpiecznym żywiołem i jego skutkami zostanie zapewne jeszcze dłużej.

DP/EK

Fot. DP/KP PSP Przeworsk

Strażackie medale, odznaki i odznaczenia

0

Dawniej wśród strażaków panowała duża dowolność w zakresie noszonych przez nich odznak honorowych nadawanych im przez poszczególne towarzystwa strażackie, wydziały powiatowe, rady gminne czy inne organizacje.

 

W 1896 r. Rada Zawiadowcza Krajowego Związku OSP podjęła uchwałę, na mocy której postanowiono nadawać honorowe odznaki członkom straży pożarnych za 20-, 25-letnią i dalszą co 5 lat, nieprzerwaną i ofiarną służbę strażacką. Uchwalony regulamin stwierdzał, że „honorową związkową odznakę otrzymać mogą tylko Ci strażacy, którzy co najmniej przez przeciąg 20 lat służyli nieprzerwanie, czynnie, wiernie i walnie przy tych korpusach ochotniczych straży pożarnych, które należą do Krajowego Związku”. Odznaki wręczane były bardzo uroczyście, w towarzystwie delegowanych przez Radę Zawiadowczą przedstawicieli.

W latach 30. XX w. i później wprowadzano i nadawano strażakom kolejne medale i odznaczenia, m.in. w 1926 r. ustanowiono Medale „Za zasługi dla pożarnictwa” – za wyróżniającą się działalność w czasie akcji ratunkowych, gorliwość i wybitne zasługi w długoletniej pracy na polu pożarnictwa. Od 1959 r. nadawano odznakę „Strażak Wzorowy” – czynnym członkom OSP z terenu powiatu za wzorową działalność, zaangażowanie i godną postawę społeczną, a od 1973 r. nadawano godność „Członka Honorowego Związku OSP” – osobom szczególnie zasłużonym dla rozwoju pożarnictwa i straży ochotniczych.

Honorowe odznaki, odznaczenia i medale strażackie miały bardzo duże znaczenie wychowawcze. Były nie tylko nagrodą dla zasłużonych i wytrwałych w służbie strażaków, ale także przyczyniały się do konsolidacji szeregów strażackich. Wyróżnieni odznakami, odznaczeniami i medalami stawali się przykładem dla pozostałej braci strażackiej, mobilizując swą postawą współtowarzyszy do wytrwałej i ofiarnej pracy dla społeczeństwa.

W zbiorach Muzeum Pożarnictwa w Przeworsku można zobaczyć ciekawą kolekcję pamiątkowych medali Leona i Jana Trybalskich, medali okolicznościowych OSP, medali za zasługi dla pożarnictwa, medali z zawodów strażackich, odznak za wysługę 5-65 lat, odznak wyszkolenia OSP, odznak absolwentów szkoły pożarniczej, odznak młodzieżowych drużyn OSP, dystynkcji członków OSP oraz wiele innych.

Wojciech Kruk

Dział Historii Pożarnictwa Muzeum w Przeworsku

Fot. zbiory muzeum

 

 

Z cyklu: „Cudze chwalicie, Jarosławia nie znacie”: Kamienica o 118 izbach

0

W pobliżu dworca PKP i PKS przy zbiegu ulic Pruchnickiej i Słowackiego, znajduje się kamienica, zwana kamienicą Storcha (właściciela). Początki kamienicy to przełom XIX/XX wieku.

 

Pierwszymi właścicielami byli: Ida Tannenbaum oraz Jan i Florentyna Nowakowie.   W 1910 roku odkupił od nich parcelę Chaim Storch i wybudował w tym miejscu wspomnianą kamienicę czynszową. Budynek w 1997 roku został wpisany do karty ewidencyjnej jako zabytek. Jest przykładem stylu architektury eklektyzmu, czyli różnych stylów architektonicznych. Jeżeli chodzi o neorenesans to typowymi przykładami tego stylu na kamienicy są naczółki trójkątne i wazony z girlandami. Poszczególne kondygnacje są zróżnicowane pod względem dekoracji. Najbardziej efektowna jest pierwsza kondygnacja, pozostałe są skromniejsze. Również środkowa część kamienicy prezentuje się najbogaciej okazale w detale architektoniczne, jak: wazony, pilastry o głowicach korynckich oraz boniowania. Charakter kamienicy jest mieszkalno – handlowy. Wewnątrz posiada prawie 118 izb o ogólnej powierzchni 231 m2. Całość znajduje się na rzucie zbliżonym do litery „V”. Elewacje tylne i podwórze przedstawiają wygląd bardzo skromny, ta sytuacja nie zmienia się od dłuższego czasu. Na uwagę zasługują ozdobne wsporniki i stylizowana balustrada, która urozmaica bryłę kamienicy, zwłaszcza część środkową u zbiegu ulic. Od zaplecza na pierwszym i drugim piętrze wzdłuż budynku usytuowane są balkony, które pełnią funkcję komunikacji pieszej do poszczególnych pomieszczeń. Kamienica posiada wartość szczególnie jako element ukształtowania przestrzennego. Niewątpliwie stwarza wrażenie budowli monumentalnej, okazałego gmachu w tym rejonie i znanego od nazwiska Storcha wśród mieszkańców Jarosławia. Według uzyskanych informacji właściciel kamienicy został aresztowany przez Niemców i wywieziony do obozu.

Jerzy Czechowicz

Podpisali umowę na nowy most

0

Rozpoczęto działania w kierunku budowy mostu na rzece Wisłok w Gniewczynie Łańcuckiej.

 

Po rozstrzygnięciu przetargu wójt Ryszard Jędruch przy kontrasygnacie skarbnika Jolanty Flak oraz w obecności radnego Stanisława Koguta, w ubiegłym tygodniu podpisał umowę na opracowanie dokumentacji projektowo-wykonawczej na budowę mostu na rzece Wisłok w ciągu drogi powiatowej Gniewczyna-Grodzisko w m. Gniewczyna Łańcucka.

Koszt opracowania dokumentacji opiewa na kwotę prawie 80 tys. zł i będzie sfinansowany z budżetu Powiatu Przeworskiego oraz Gminy Tryńcza w ramach zawartego porozumienia, które określa partycypację w kosztach na poziomie 50%.

To jedna z wielu inwestycji realizowanych w Gminie Tryńcza przy współpracy z Powiatem Przeworskim. Umowa z wykonawcą określa, że dokumentacja będzie gotowa przed końcem grudnia br.

Kolejny etap to przygotowanie przez Powiat wniosku o dofinansowanie budowy mostu wraz z przebudową drogi powiatowej w ramach Funduszu Dróg Samorządowych, a następnie realizacja inwestycji, która planowana jest na lata 2021-2022.

Most wymagał kompleksowej przebudowy od wielu lat. Jako radny i jako mieszkaniec tej miejscowości cieszę się, że dzięki dobrej współpracy ze Starostą Przeworskim udaje się nam realizować wiele potrzebnych inwestycji przy współudziale finansowym – mówi radny, Stanisław Kogut.

DP/UG Tryńcza

 

 

Woda z ulicy zalewa moją działkę

0

– Przy każdej większej ulewie woda gromadząca się na ulicy podtapia moją działkę. Ostatnie deszcze całkowicie uniemożliwiły mi wjazd na posesję. Chciałam powiadomić o tym Urząd Miasta. Niestety nie wpuszczono mnie do urzędu. Zasłaniają się epidemią. Zastępca Burmistrza paląc papierosa kazał mi wezwać straż. Zalanych ulic było przecież więcej – skarży się mieszkanka Jarosławia.

 

Pani Justyna przy ul. Misztale buduje swój nowy, wymarzony dom. Niestety działka, na której go stawia, leży w niecce, w której przy większych ulewach zbiera się woda. Obfite deszcze, które przeszły nad Jarosławiem początkiem ubiegłego tygodnia sprawiły, że nie tylko dom, ale i cała ulica tonęły w wodzie. Zrozpaczona Czytelniczka udała się do Urzędu Miasta Jarosławia, by dowiedzieć się kiedy w końcu coś z tym zrobią. Na dowód sytuacji miała nagrany przez siebie film. Niestety spotkała się z ignorancją. Na miejscu okazało się, że urząd nie przyjmuje interesantów. Pomimo tego, pani Justyna nalegała by ktoś się z nią spotkał. Jednak na rozmowę z nią, nie zgodził się żaden z pracowników, ani dyrektor wydziału.

– Rozumiem, że jest epidemia, ale ja poprosiłam tylko o chwilkę rozmowy, która mogłaby się odbyć nawet przed wejściem do Ratusza. Wcale nie nalegałam na to, by wejść do środka – mówi zrozpaczona pani Justyna.

Nie chcąc ustąpić, Czytelniczka poprosiła również o możliwość spotkania z Zastępcą Burmistrza, który zajmował się tą sprawą.

– Kiedy zobaczyłam, że schodzi, myślałam, że idzie do mnie. Ten jednak zdezynfekował ręce i poszedł zapalić. Zaczepiłam go przed urzędem. Zaczęłam opowiadać, co mnie spotkało. Pytałam kiedy w końcu coś z tym zrobią. Niestety dowiedziałam się tylko, że powinnam wezwać straż. Twierdził, że takich ulic mają w mieście 15 – relacjonuje finał rozmowy pani Justyna.

O sytuację na ul. Misztale zapytaliśmy w Urzędzie Miasta Jarosławia.

– Obecnie trwa projektowanie w formie ZRiD (Zezwolenia na Realizację Inwestycji Drogowej) modernizacji ul. Misztale wraz z kanalizacją deszczową. Jak już uzyskamy stosowne zezwolenia, rozpoczniemy inwestycję, której celem będzie rozwiązanie tego rodzaju problemów. Aby wesprzeć mieszkańców tymczasowo wykonaliśmy rów odwadniający, który jednak nie wytrzymał tak obfitych opadów, jakie wystąpiły wielu miejscach na Podkarpaciu w ostatnich dniach – wyjaśnia Wiesław Pirożek, zastępca burmistrza.

Urząd Miasta Jarosławia już od16 czerwca nie prowadzi obsługi polegającej na bezpośrednim kontakcie z petentami. Zmiany w funkcjonowaniu urzędu, podobnie jak w przypadku innych miejskich instytucji zostały wprowadzone w związku ze zwiększeniem liczby zachorowań w powiecie jarosławskim. Urzędy tłumaczą to troską i poczuciem odpowiedzialności za zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców. Szkoda tylko, że inne kłopoty mieszkańców, które również zagrażają ich życiu i zdrowiu przestały mieć jakiekolwiek znaczenie.

EK