Strona główna Blog Strona 439

Oddali hołd ofiarom wojny

0

W Zarzeczu kultywują pamięć ofiar poległych w walce o niepodległość Ojczyzny.

W ubiegłym tygodniu przedstawiciele opozycji antykomunistycznej, delegacja Prawa i Sprawiedliwości oraz przedstawiciele młodzieży złożyli kwiaty oraz zapalili znicze pod pomnikiem ofiar II wojny światowej oraz pod tablicą mjr Zielińskiego zastrzelonego w Katyniu.

Red

 

Stara kuźnia – dawna remiza w Zarzeczu

0

Jako jedna z pierwszych Ochotniczych Straży Pożarnych na terenie gminy Zarzecze została założona na pocz. XX w. OSP w Zarzeczu, której organizatorem był Józef Żak, plutonowy armii austriackiej oraz wójt wsi, kapral Marcin Górski.

 

Za remizę, w której przechowywano sprzęt strażacki służyła stara kuźnia, którą straż otrzymała po I wojnie światowej od właściciela Zarzecza, hrabiego Włodzimierza Dzieduszyckiego.

W latach 50. XX w. i później OSP Zarzecze zaczyna gromadzić już nowocześniejszy sprzęt do ochrony przeciwpożarowej wsi. Posiada m.in. motopompę, nowe mundury i czapki, jednak cały czas przeszkodą do gromadzenia takiego sprzętu są warunki, w jakich jest on przechowywany.

Budowa remizy OSP Zarzecze, 1974 r.

Powstaje myśl budowy nowoczesnej i murowanej remizy strażackiej. Po otrzymaniu odpowiedniej działki budowlanej pod budynek remizy, przystąpiono do jej budowy.

Nowo wybudowana remiza to obszerny budynek, w którym w części parterowej znalazły się pomieszczenia na sprzęt strażacki i do ochrony przeciwpożarowej oraz administracji strażackiej. Natomiast na piętrze znajdowała się duża sala widowiskowa, w związku z tym remiza spełniała równocześnie rolę wiejskiego domu kultury.

Wybudowano ją w 1974 r., za Prezesa OSP Władysława Falińskiego i Naczelnika Bolesława Grandy, kosztem ok. 1 640 000 zł. Do dnia dzisiejszego remiza służy do przechowywania nowoczesnego sprzętu strażackiego strażakom ochotnikom, których w Zarzeczu jest obecnie prawie 80, oraz Młodzieżowej Drużynie Pożarniczej składającej się z 20 członków.

Wojciech Kruk

Dział Historii Pożarnictwa Muzeum w Przeworsku/fot. zbiory muzeum

 

Czytaj w papierowym wydaniu

 

 

 

Kapliczka w Woli Roźwienickiej

0

Wiele razy słyszy się, że gdyby można było cofnąć czas to zrobiłoby się coś inaczej, coś by się nie stało. Czasu jednak cofnąć się nie da, a życie toczy się dalej. Doświadcza nas i zaskakuje każdego dnia. Czasu nie mógł cofnąć też niestety fundator kapliczki w Woli Roźwienickiej, choć z pewnością chciał.

 

Do tej kapliczki trafić można jadąć drogą z Roźwienicy w kierunku Cząstkowic. Po lewej stronie naprzeciwko przystanku autobusowego jest droga prowadząca do Bystrowic, a pod szczytem góry przy tej drodze stoi zabytkowa kapliczka. Za nią znajduje się niewielki budynek, młodszy od samej kapliczki. Kapliczka jest murowana i jak wiele innych pobielona. Nie posiada zbyt wielu elementów ozdobnych ale uwagę przykuwa oryginalny metalowy krzyż wieńczący jej górną część. Za przeszklonymi drzwiczkami we wnęce znajduje się figurka Matki Bożej otoczona kwiatami.

– Historię tej kapliczki znam z opowiadań. Było to dawno temu, gdy pola te należały do pana, a w miejscu nieopodal gdzie postawiono kapliczkę znajdowała się ocembrowana studnia. U pana był pracownik, który dowoził ludziom pracującym na tych polach np. przy żniwach wodę. Ludzie z pól dawali znak, że są spragnieni machając. Pewnego razu jak poszedł z wodą na jedno z pól, zostawił przy studni swoje dziecko i ono się utopiło. Poszedł tylko na chwilę zanieść wodę potrzebującym i spotkała go wielka tragedia. Na pamiątkę tego wydarzenia wystawił tę kapliczkę – mówi pani Helena z Woli Roźwienickiej.

Kapliczka raczej nie ukoiła bólu po stracie dziecka. Jest natomiast symbolem cierpienia jej fundatora po tym tragicznym wydarzeniu.

Marcin Sobczak

 

Czytaj w papierowym wydaniu

Przestał działać respirator. Pomogli strażacy

0

W wyniku przerwy dostawy energii elektrycznej jednej z mieszkanek Nowosielec przestał działać niezbędny do życia respirator.

 

Zgłoszenie otrzymano w piątek, 7 sierpnia. Na miejsce natychmiast zostali zadysponowani strażacy z JRG Przeworsk oraz OSP Nowosielce, którzy za pomocą stabilizowanego napięciowo agregatu prądotwórczego utworzyli zastępcze źródło energii elektrycznej, dzięki któremu respirator ponownie zaczął pracować. Do momentu przybycia Zespołu Ratownictwa Medycznego strażacy udzielali kobiecie pierwszej pomocy medycznej. Po przywróceniu dostawy energii elektrycznej respirator ponownie wpięto do sieci i po przebadaniu przez załogę karetki, kobieta mogła pozostać w swoim domu.

DP/fot. KP PSP Przeworsk

Będą karać łamiących obostrzenia

0

O tym, że powiat jarosławski znalazł się w strefie większego zagrożenia wirusem można się przekonać od soboty. Policjanci razem z przedstawicielami inspekcji sanitarnej rozpoczęli ostrzejsze przestrzeganie obostrzeń związanych z COVID-em. Patrole można spotkać wszędzie, gdzie jest więcej ludzi. Są w sklepach, na bazarach i w firmach. Za nie zasłonienie nosa i ust grozi mandat do 500 zł. Bardziej oporni mogą trafić do sądu. Tam grzywna może wynieść nawet 5 tys. zł. Dodatkowo sanepid może nałożyć karę do 30 tys. zł.

 

Powiat jarosławski znalazł się wśród 19 w kraju z największą ilością zakażeń koronawirusem. Jest w tzw. żółtej strefie. Wśród 10 powiatów objętych dodatkowymi obostrzeniami. W naszym regionie jest jeszcze powiat przemyski i miasto Przemyśl. W 9 obszarach o jeszcze większym zagrożeniu wirusem wprowadzono czerwoną strefę. W czerwonych i żółtych powiatach wprowadzono dodatkowe obostrzenia.

 

 

W powiecie jarosławskim oprócz ogólnych zaleceń należy dodatkowo m.in. limit publiczności na wydarzeniach sportowych do 25 procent widowni, tak samo przy wydarzeniach kulturalnych, a jeśli są na otwartej przestrzeni nie może przekroczyć 100 osób. W lokalach gastronomicznych 1 osoba na 4 metry kwadratowe. W kinach jedna czwarta widzów. W siłowniach jedna osoba na 7 metrów kwadratowych. Wesela i inne uroczystości rodzinne do 100 osób.

Noszenie maseczek pozostaje bez zmian. Podobnie sprawa ma się z kościołami i transportem zbiorowym. Zmian nie ma także w usługach i zgromadzeniach.

Lista powiatów, w których obowiązują dodatkowe obostrzenia będzie modyfikowana dwa razy w tygodniu. Strefy wyznaczono na podstawie nowych zakażeń z dwóch tygodni. Jeśli było ich między 6 a 12 na 10 tys. powiat przechodzi do żółtej strefy. Przy wyższej liczbie wchodzi do czerwonej.

 

Będą karać

Jak zapewnia mł. asp. Marcin Szymański z jarosławskiej komendy policji funkcjonariusze razem ze służbami sanitarnymi będą często patrolować miejsca, w których gromadzą się ludzie oraz sprawdzać maseczki. O tym, że podchodzimy luźno do obostrzeń świadczą już nałożone kary. W powiecie przeworskim od połowy kwietnia nałożono 19 mandatów i dwie sprawy skierowano do sądu za gromadzenie się. 15 osób ukarano mandatem za brak maseczki, a 12 odpowie za to przed sądem. W powiecie jarosławskim licząc od połowy lipca policjanci pouczyli ponad 50 osób. Było też kilka mandatów, a rażąco wyłamujący się z obostrzeń zostali ukarani wnioskami do sanepidu.

erka/Fot. KPP Jarosław

 

Czytaj w papierowym wydaniu

 

 

Wymuszenie pierwszeństwa. Pięć osób w szpitalu

0

Do groźnego  wypadku doszło w Widnej Górze we wtorek, 4 sierpnia przed godz. 20. na drodze wojewódzkiej nr 880 w okolicach zakładu mięsnego. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 28-latek kierujący fordem skręcając w lewo nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu 33-latkowi jadącemu bmw. Kierowca bmw chcąc uniknąć zderzenia zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył w mazdę kierowaną przez 36-letnią kobietę. .

 

Jak informuje mł. asp. Marcin Szymański z jarosławskiej komendy policji w zdarzeniu ucierpiało pięć osób. Do szpitala w Jarosławiu trafił kierujący bmw. Kierująca mazdą i troje nieletnich pasażerów zostali przewiezieni do szpitala w Przemyślu.

Po wypadku droga była zablokowana, a ruch odbywał się przez parking pobliskiego sklepu. Policja ustala dokładny przebieg i okoliczności zdarzenia.

erka/ fot.A.S.

 

 

Tragiczne zadławienie się 9-latka

0

W niedzielę, 2 sierpnia, nad Zalewem „Czyste” w Grodzisku Dolnym doszło do zdarzenia, w wyniku którego życie stracił 9-letni chłopiec, mieszkaniec Przeworska.

 

Niewinny wypoczynek nad wodą zakończył się tragedią, której nikt się nie spodziewał. 9-latek zadławił się jedzeniem na tyle niefortunnie, że konieczne było przewiezienie go do szpitala. Chłopiec trafił do Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie, gdzie niestety, jego życia nie udało się uratować. Okoliczności śmierci dziecka bada Prokuratura Rejonowa w Leżajsku.

DP

Nowy właściciel, nowe produkty, nowe miejsca pracy

0

Budynek Jarlanu znów zatętnił życiem. To w nim swój oddział otworzyła firma Zelmotor. Dzięki temu w mieście powstaną nowe miejsca pracy. Już teraz zatrudnienie otrzymuje 140 osób, z których spora część pracuje w Jarosławiu.

 

Historia firmy zaczyna się w 2010 roku, gdy rzeszowski Zelmer podzielił swoje przedsiębiorstwo. Z zakładu wydzielono inne firmy w charakterze podwykonawców. Wśród nich znalazł się właśnie Zelmotor sp. z o.o. – producent silników elektrycznych a od kilku miesięcy również drobnego AGD.

W 2019 r. nad spółką zawisło widmo zamknięcia. Zamówienia na silniki elektryczne i komponenty do produkcji AGD malały. Nadzieję na dalsze funkcjonowanie przyniosła zmiana właściciela, który znalazł sposób na reaktywację firmy. Obecny prezes spółki Józef Oziębło widzi ogromny potencjał Zelmotoru. Podjął decyzje o wykupie zakładu, po czym większą część produkcji przeniesiono do Jarosławia. To doświadczona i twórcza załoga od lat produkująca silniki do wielu urządzeń AGD. Mamy własne zaplecze techniczne, linie produkcyjne, laboratoria – co w połączeniu z zespołem fachowców i wykwalifikowanej kadry daje realne szanse na sukces. Z linii produkcyjnych w Jarosławiu schodzą silniki i małe sprzęty AGD. Mamy zamówienia na komponenty od innych producentów. Nowy podmiot gospodarczy to nowe miejsca pracy, bogatsze miasto, większe możliwości. Bez kompleksów patrzę na przyszłość mojej firmy.

dyr. Techniczny Jerzy Bober: Zelmotor to poważny partner biznesowy. Naszą marką jest całkowicie polska produkcja

Urządzenia kuchenne produkowane obecnie w zakładzie to krajalnica oraz maszynka do mielenia, które jak się dowiadujemy, cieszą się sporym zainteresowaniem. W najbliższych tygodniach planowane jest wprowadzenie do sprzedaży miksera, a następnie suszarki spożywczej i oczyszczacza powietrza. Produktów Zelmotoru można szukać w Internecie, ale również na półkach dużych sieciowych sklepów ze sprzętem kuchennym i elektroniką.
W planach jest ekspansja na rynki wschodnie. Jako pierwszy przykład podaje się tu Ukrainę, w której jak się dowiedzieliśmy, maszynki do mięsa są powszechnym prezentem nawet na I komunię.

Jak informuje nas dyrektor techniczny firmy Jerzy Bober, Zelmer w latach swojej świetności produkował nawet kilkadziesiąt tysięcy silników miesięcznie. Firma może dorównać temu wynikowi, dlatego szuka nowych odbiorców. Dzisiaj miesięcznie powstaje około 20 tys. krajalnic, maszynek do mielenia oraz mikserów. Urządzenia produkowane są w Jarosławiu i Rzeszowie. Nasz miejscowy oddział Zelmotoru odpowiada za około 60% produkcji. Aktualnie trwają prace nad uruchomieniem kolejnej, 6 linii produkcyjnej, dlatego aktywnie poszukiwani są nowi konstruktorzy z Jarosławia i okolic.

Jak się okazuje, mimo początkowych trudności, podejmują nowe wyzwania, szukają nowych odbiorców dla swoich silników elektrycznych. Paradoksalnie COVID-19 okazał się dla ich biznesu korzystny. Wiele przedsiębiorstw zaopatrujących się w Chinach przeżywało chwilę grozy, ponieważ transport i przepływ towarów został wstrzymany lub znacznie ograniczony. Zelmotor ma swoje linie produkcyjne i doświadczoną załogę na miejscu. Nie obawia się zamknięcia granic, nie jest uzależniony od Państwa Środka. Obecnie firma dysponuje odpowiednimi narzędziami i technologią, dzięki czemu może samodzielnie produkować nie tylko silniki, ale kompletne urządzenia AGD. Ich ofertą interesują się między innymi producenci okapów, ale również firmy z branży beauty.

Jakub Rzeźnik

 

Czytaj w papierowym wydaniu

 

JKS wygrywa derby

0

PIŁKA NOŻNA IV liga: Okoliczne derby dla JKS. Piłkarze z Jarosławia pewnie wygrali w Przeworsku. Piast też by ł w tej kolejce na plusie i trzyma się czołówki, gorzej natomiast w Prcyhniku, bo Start znowu dołuje.

 

Orzeł Przeworsk – JKS Jarosław 0-2 (0-1)

Bramki: 0:1 Ptasznik 25, 0:2 Oziębło 74

Orzeł: Mikus – Kowal, Salwach, Lech ż, Broda – Dec (46 Flis), Gwóźdź, Obłoza (60 Bednarz), Najsarek (37 Andreasik) – P. Boratyn (86 Bogacz), Czyrny.

JKS: Siryk – Krzyczkowski (75 Brodowicz), Borowski, Ptasznik, Szakiel, Bartnik – Soczek (88 Stankiewicz), Oziębło, Sobolewski ż, Kopcio (79 K. Boratyn) – Rączka (72 Socha).

Sędziował Szydełko (Rzeszów). Widzów 450.

 

– Miała być walka, miała być determinacja, miała być ambicja a nie było nic. Bramki, które tracimy są kuriozalne. Muszę przeprosić kibiców, zagraliśmy bardzo słabo – powiedział trener Orła Grzegorz Sitek. Zupełnie w innym nastroju po meczu był natomiast Arkadiusz Baran, opiekun JKS – Cieszę się, że wygraliśmy. Nie dostaliśmy głupich żółtych kartek, strzeliliśmy dwie bramki więcej od przeciwnika, nam się tę derby podobały – podsumował. Jarosławianie od początku meczu prezentowali się lepiej. W 25 minucie Karol Ptasznik wpadł w pole karne, ograł dwóch zawodników Orła i strzałem w długi róg pokonał Andrzeja Mikusa. Na 2-0 podwyższył Paweł Oziębło, który wykorzystał błąd Patryka Andreasika i z bliska wpakował futbolówkę do siatki.

 

Start Pruchnik – Błękitni Ropczyce 1-3 (0-1)

Bramki: 0:1 Ogrodnik 34-wolny, 0:2 Siepierski 50, 1:2 Bochnak 61, 1:3 Bęben 90.

Start: Czerwiński – Drzymała (86 Czerniecki ż), Strączek ż, Bochnak (90 Tuleja), Ziętek ż – K. Mikłasz ż, Parawa ż, Znamieńczyków, Czura (46 Jarosz), Gemra – Kubas (59 Kochanowicz).

Błękitni: D. Kosiba – Szczybyło, Sypek ż, Majka ż, Ogrodnik – Majcher ż (55 Sulisz), Ł. Kosiba (85 Bęben), Siepierski (71 Zawiślak), Gdowik – Świętoń, Kurek ż. Sędziował Mastaj (Dębica). Widzów 100.

 

Gospodarze stracili dwa gole, a później próbowali ratować wynik. Mimo niezłego początku Start nie miał pomysłu na zdobycie gola, za to rywale byli bardziej skuteczni. W 34 minucie z wolnego trafił Michał Ogrodnik. Po zmianie stron Błękitni podwyższyli wynik. Miejscowi zdobyli bramkę kontaktową po akcji Dawida Bochnaka i nawet mieli następne okazje, ale ich celowniki były wyraźnie rozregulowane. Mimo tego Start postawił wszystko na jedną kartę i całkiem się otworzył, co wykorzystali gracze z Ropczyc i po jednej z kontr w sytuacji sam na sam przypieczętowali swój sukces.

 

 

Plicner wicemistrzem Polski

0

TENIS ZIEMNY: Na XXX Letnich Mistrzostwach Polski Lekarzy w Tenisie Ziemnym, które odbyły się w Poznaniu tytuł wicemistrza Polski w grze pojedynczej wywalczył Zdzisław Plicner z Widnej Góry.

 

W zawodach wzięli udział lekarze z całej Polski w różnym wieku, zarówno mężczyźni jak i kobiety. – 55 lat temu, też w Poznaniu, będąc studentem Akademii Medycznej w Lublinie, na akademickich mistrzostwach Polski zdobyłem mistrzostwo Polski ale w pchnięciu kulą. Tak więc można powiedzieć, że historia w pewnym sensie się powtórzyła – mówi Z. Plicner.