Strona główna Blog Strona 420

Plac zabaw już otwarty

0

Plac zabaw przy ul. Legionów w Jarosławiu  został wreszcie otwarty. Uroczystość z udziałem dzieci odbyła się w miniony piątek, 18 września.

 

Popularny w Jarosławiu „małpi gaj” był w ostatnich latach mocno zdewastowany. Jego modernizacja trochę się przeciągała, ostatecznie prace rozpoczęły się w maju tego roku. Podczas uroczystego otwarcia nie zabrakło dzieci, które w towarzystwie burmistrza Waldemara Palucha oraz zastępców Wiesława Pirożka i Dariusza Tracza, przecięły wstęgę. Na najmłodszych czekały konkursy i zabawy z nagrodami. Specjalnie na tę okazję Jarosławski Ośrodek Kultury i Sztuki przygotował strefę zabaw z animatorami Palmonutki. Na nowym placu jest m. in. strefa zabawkowa dla dzieci, strefa integracyjna z huśtawką dla osób niepełnosprawnych oraz siłownia zewnętrzna. Koszt inwestycji to ponad 600 tys. zł, w tym 300 tys. dofinansowania. Podczas wydarzenia posadzono kilka drzew w ramach akcji #sadziMYlas. O sadzonki postarało się Nadleśnictwo Jarosław.

GŁ, fot. UM

 

Pamiętają o zestrzelonych lotnikach

0

Jak co roku przedstawiciele lokalnej społeczności gminy Pawłosiów oddali hołd lotnikom zestrzelonym nad Pawłosiowem w czasie wojny obronnej 1939 r. pochowanym na cmentarzu w Maleniskach.

 

– Mszę świętą w kościele pw. św. Piotra i Pawła w Pawłosiowie w intencji poległych lotników i żołnierzy września oraz o pokój w Ojczyźnie odprawił i patriotyczną homilię wygłosił ks. proboszcz Tadeusz Urban. Rangę uroczystości podniosła obecność sztandarów Ochotniczej Straży Pożarnej i Zespołu Szkół w Pawłosiowie. Po eucharystii Mariusz Reń, wójt Gminy Pawłosiów wraz z Marianem Maciałkiem, przewodniczącym Rady Gminy oraz przedstawicielami samorządu, strażaków ochotników i społeczności szkolnej złożyli kwiaty pod tablicami upamiętniającymi lotników i żołnierzy września 1939 r. Zapalono też znicze i odśpiewano hymn – opisuje Zbigniew Brudek, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Pawłosiowie. Uroczystości zorganizowano w niedzielę, 13 września. Dwa dni po rocznicy śmierci lotników.

 

11 września 1939 roku nad Pawłosiowem, doszło do nierównej walki powietrznej niemieckich myśliwców z polskim samolotem bombowym typu Łoś. Bombowiec ozstał zestrzelony. Dwóch członków załogi zginęło. Dwóm udało się uratować.

Jak opisuje portal polishairforce.pl poświęcony lotnikom drugiej wojny światowej na cmentarzu w Maleniskach pochowani są dwaj lotnicy 211 Eskadry Bombowej: kpr. Edmund Kobyliński oraz ppor. Edmund Mrozowski. Zajmowali stanowiska odpowiednio strzelca i obserwatora w załodze samolotu PZL.37B Łoś, który 11 września 1939 r. wystartował ok. godz. 17:00 z wołyńskiego lotniska Gnojno. Załoga wykonała zadanie rozpoznania w rejonie Przeworsk-Jarosław-Przemyśl, bombardując przy okazji zauważoną przeprawę niemieckiej 2 Dywizji Pancernej na Sanie w rejonie Przemyśla. W drodze powrotnej do bazy samolot został zaatakowany przez trzy Messerschmitty 109D-1 z jednostki 1./ZG 2, osłaniające most w Jarosławiu. W rejonie Pawłosiowa samolot został zestrzelony, a zwycięstwo zapisano na konto pilota Fw. Fritza Giehla. Z płonącego samolotu zdołali wyskoczyć mimo ran i poparzeń pchor. pil. Stanisław Przywara oraz kpr. rtg. Józef Zieliński (nie powrócili do eskadry i nie przedostali się na Zachód, spędzając wojnę w okupowanej Polsce). We wraku zginęli ppor. Mrozowski i kpr. Kobyliński.

erka/fot. UG. Pawłosiów


 

Zadecydowały rzuty karne

0

Piłka ręczna Superliga kobiet: Regulaminowy czas pierwszego meczu Eurobudu JKS Jarosław przed własną publicznością zakończył się remisem. W efekcie o zwycięstwie zadecydowały rzuty karne.

 

Eurobud Grupa JKS Jarosław – Młyny Stoisław Koszalin 24:24, (14:15) k. 3:5

Eurobud Grupa JKS Jarosław: Ciąćka, Szczurek – Matuszczyk 3, Nestsiaruk 5, Pietras 1, Żukowska 9, Szymborska 3, Kozimur 2, Parandii 1, Guziewicz, Donets, Strózik.

Młyny Stoisław Koszalin: Krebs, Filończuk – Urbaniak 3, Mączka 7, Volovnyk 4, Rycharska 2, Smolinh 4, Andriichuk 2, Somionka 2, Zimny, Grobelska, Kowalik, Nowicka, Boryslawska.

Spotkanie rozegrane 19 września na hali MOSiR z Młynami Stoisław Koszalin było dosyć wyrównane. Drużyny wymieniały się prowadzeniem kilkukrotnie. Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy byliśmy świadkami gry punkt za punkt, z której zwycięsko wyszła drużyna gości i rozpoczęła drugą połowę z jednobramkową przewagą. Pierwszą bramkę w drugiej części spotkania zdobyła Martyna Żukowska, wyrównując wynik (15:15). Drużyny znów naprzemiennie trafiały do siatki przeciwnika do czasu, aż udane interwencje stojącej na bramce Eurobudu Karoliny Szczurek pozwoliły wyjść gospodyniom na prowadzenie. Dzięki interwencjom Katarzyny Kozimur w obronie oraz celnym trafieniom M. Żukowskiej dwóch rzutów karnych przewaga Eurobudu urosła do czterech punktów. W ciągu czterech ostatnich minut szczypiornistki z Jarosławia straciły całą nadwyżkę i spotkanie zakończył wynik 24:24. Gospodynie przegrały w karnych 3:5. Następny mecz jarosławianki rozegrają na wyjeździe z MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski. Spotkanie odbędzie się w 27 września o 16:00.

Dachowała ciężarówka

0

Do szpitala z obrażeniami ciała trafił kierowca ciężarówki, który chcąc uniknąć zderzenia z nadjeżdżającą z naprzeciwka drugą ciężarówką, stracił panowanie nad kierownicą i wjechał do przydrożnego rowu.

 

Policjanci z posterunku w Wiązownicy, wyjaśniają okoliczności wypadku, do którego doszło w czwartek, 17 września przed godz. 11, na drodze wojewódzkiej w Manasterzu.

– Jak wstępnie ustalili policjanci, kierujący scanią z naczepą, 31-letni mieszkaniec powiatu rzeszowskiego, w celu uniknięcia czołowego zderzenia z nadjeżdżającym z naprzeciwka pojazdem ciężarowym, zjechał na pobocze drogi, gdzie stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego zjechał na przeciwny pas jezdni, a następnie do przydrożnego rowu, gdzie pojazd dachował – mówi asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy KPP w Jarosławiu.

Kierujący samochodem ciężarowym nie zatrzymał się i odjechał z miejsca wypadku. W wyniku tego zdarzenia obrażeń ciała doznał kierowca ciężarowej scani. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala. Badanie wykazało, że 31-latek był trzeźwy.

W skutek wypadku droga W867 w Mołodyczu, była zablokowana.

EK/KPP, fot. OSP KSRG Sieniawa

 

Związkowcy z MOPS skarżą się do ministra

0

W Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Jarosławiu trwa bezterminowy protest, do którego doszło w wyniku braku propozycji rozwiązania trwającego od 16 sierpnia 2019 r. sporu zbiorowego.

 

Spotkanie mediacyjne przeprowadzone końcem lipca br. z dyrekcją MOPS w obecności mediatora wytypowanego przez Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej nie przyniosło rozstrzygnięcia. Jak informują związkowcy z ośrodka dyrektor Agnieszka Kruba –Nieckarz poinformowała, że dysponuje kwotą 153 tys. zł, które mogłaby przeznaczyć na podwyżki, jednak nie ma na to zgody burmistrza Jarosławia Waldemara Palucha.

– W dniu mediacji do MOPS dostarczono pismo burmistrza, który zakazuje przyznawania wszelkich podwyżek, premii, dodatków i nagród. W odpowiedzi na takie stanowisko przedstawiciele Polskiej Federacji Związkowej Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej, którzy prowadzą w imieniu pracowników MOPS spór zbiorowy zdecydowali, że o zaistniałej sytuacji poinformują ministerstwo, które za pośrednictwem wojewody współfinansuje wynagrodzenia zatrudnionych w MOPS pracowników – informują związkowcy.

opr. erka


 

„Cudze chwalicie Jarosławia nie znacie”: Dworzec w Jarosławiu Kolei Karola Ludwika do roku 1944

0

Architektura dworców w Galicji prezentowała się bardzo okazale, nawiązując do zabudowy pałacowej. Taki typ budynku przedstawiał dworzec kolejowy w Jarosławiu. Monumentalna bryła, mimo stosunkowo niewielkich rozmiarów optycznie była zaakcentowana poprzez przewagę ryzalitu środkowego nad bocznymi. Na rozwój kolei żelaznych wpływ miała przede wszystkim polityka rządu wiedeńskiego uzależniona od sytuacji obronnej Monarchii.

 

Kolej budowano odcinkami i tak: trasa od Dębicy do Lwowa o długości 250 km została otwarta 15 listopada 1860 roku, natomiast odcinek Jarosław- Sokal o długości 147 km   oddano 6 lipca 1884 roku. Prace nad budową dworca jarosławskiego rozpoczęto już w 1857 roku .Sam budynek stacyjny do eksploatacji otwarto w 1861roku według projektu „Büro für Hochbau k.k. General – Dürektion der Österreichischen Staarbahnen”.

Zniszczona stacja kolejowa i skład pociągu po nalocie samolotów niemieckich we wrześniu 1939 r.

Dworzec zbudowano na planie wydłużonego prostokąta. Jego bryłę kształtowały trzy pawilony połączone ze sobą za pomocą parterowych łączników. Główny pawilon w środkowej części dworca wykonano w formie dwukondygnacyjnego założenia, górującego nad całością budowli. W części parteru na elewacji zastosowano rząd pięciu otworów arkadowych. W części parteru występowało podwyższenie w stosunku do piętra. Parter od piętra oddzielał schodkowy gzyms. Elewację na poziomie dwóch kondygnacji flankowały wypusty boczne. Fasadę od góry na całej długości zamykało masywne, profilowane zwieńczenie w formie prostokątnej belki, za którą kryła się połać czterospadowego dachu. Do budynku od wschodu i zachodu przylegały parterowe łączniki umożliwiające komunikację pomiędzy pawilonami, a główną częścią dworca. Łączniki charakteryzowały się szeroko rozstawionymi, smukłymi otworami dziennymi. Całość zamykały parterowe, bliźniacze pawilony boczne na planie prostokąta, przykryte dachem dwuspadowym. Od strony peronów elewacje zarówno pawilonów, jak i łączników budowano w jednej linii.

Po 1860 roku rozpoczął się etap przebudowy dworca, polegający na dostawieniu parterowych przybudówek do pawilonów bocznych. Od strony peronów dachy zostały przedłużone, stanowiąc wspólną konstrukcję z wiatą peronową, wspartą na żeliwnych kolumnach. To rozwiązanie było bardzo rzadkie na tej linii, podobne występowało na dworcu w Bochni. Wiata peronowa rozciągała się na całej długości dworca, wspierała się na żeliwnych kolumnach, zakończonych ozdobnymi kapitelami. Podobnie było w większości dworców na tej linii. Elementy żeliwne były zamawiane w odlewni Fabryki Zieleniowskiego w Krakowie. Dworzec w pierwszym okresie był oświetlany za pomocą wiszących pod zadaszeniem lamp naftowych. Z chwilą doprowadzenia gazu, oświetlenie wymieniono. Elementy architektury na dworcu w Jarosławiu były bardzo zbliżone do elementów na dworcu krakowskim. 6 września 1939 roku na miasto i dworzec kolejowy spadły pierwsze niemieckie bomby lotnicze. Piękna stacja została zniszczona. Powtórnie dworzec uległ zniszczeniu przez Niemców podczas wycofywania się ich z miasta w lipcu 1944 roku.

Jerzy Czechowicz

 

Blok w morzu kwiatów

0
O wizerunek bloku na os. Jagiellonów 7 dbają m.in. panie: Teresa Kiper, Maria Czarna oraz Jadwiga Boruń.

Od 36 lat jeden z bloków na osiedlu Jagiellonów w Jarosławiu tonie w kwiatach. Wszystko za sprawą mieszkanek, którym prace ogrodowe sprawiają niebywałą frajdę. Warto zbłądzić pomiędzy uliczkami, by zobaczyć jak tu pięknie.

 

Blok przy ul. Jagiellonów 7 zamieszkuje dwanaście rodzin, które już dawno dbanie o wspólną przestrzeń wzięły w swoje ręce. Mieszkańcy bloku od lat sami koszą trawnik należący do Miasta oraz obsadzają teren wokół alejek.

– Kwiaty były tu zawsze. W tym roku jest ich jeszcze więcej. Osadzona została cała aleja – mówi Maria Czarna, inicjatorka tego przedsięwzięcia. – Do niedawna zajmował się tym jeden z mieszkańców. Niestety zmarł. Wspólnymi siłami kontynuujemy jego dzieło – mówią mieszkanki bloku.

Przed blokiem podziwiać można m.in. różnego rodzaju krzewy, aksamitki, kany czy hortensje. Nasadzenia zmieniają się sezonowo. Wiosną kwitły tu m.in. tulipany oraz szafirki.

Mieszkanki bloku zgodnie przyznają, że sadzenie roślin sprawia im ogromną przyjemność.

– Zawsze znajdzie się ktoś, kto przyjdzie i pomoże. Radość jest tym większa – mówią.

Mimo że lato chyli się ku końcowi, panie nie próżnują. Zapewniają, że mają już plan wiosennych nasadzeń.

EK

 

 

Skromna porażka JKS, cenny remis Pruchnika

0

Piłka nożna IV liga: Piłkarze JKS-u Jarosław przegrali z Koroną Rzeszów. O porażce zdecydował gol z 67 minuty. Cenny remis w Głogowie Małopolskim wywalczyli gracze Startu Pruchnik. Liderujący w tabeli Piast podzielił się punktami z Czarnymi w Jaśle.

 

JKS Jarosław – Watkem Korona Bendiks Rzeszów 0:1 (0:0)

Bramka: 0:1 Buczek 67.

JKS: Siryk – Ptasznik, Szakiel, Borowski, Bartnik ż – Soczek (74 Brodowicz), Sobolewski ż, Oziębło (70 Krzyczkowski), Stankiewicz (70 Socha) – Raba ż, Rączka.

Korona: Pawlus – Kardyś ż, Konefał, Kocój, Padiasek – Karwacki (71 Sitek), Maślany (79 Walków), Wawrylak, Przybyło – Jędryas (86 Zaborowski), Piątek (63 Buczek).

Sędziował Wolan (Tarnobrzeg). Widzów 300.

 

JKS atakował jednak niewiele z tego wynikało. Korona natomiast nastawiła się głównie na kontry. Jedyna bramka podła dopiero po przerwie. Po zagraniu Karwackiego i przedłużeniu podania głową Jędryasa bramkarza jarosławian pokonał Buczek.

 

Głogovia Głogów Młp. – Start Pruchnik 1:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Tuleja 44, 1:1 Szymański 49.

Głogovia: Lipka – Bożek ż, Brogowski, Hus, Kłak (46 Delekta) – Pałys-Rydzik (46 Szymański), Chamera, Frankiewicz, Kądziołka (75 Codello) – Pyrdek (82 Hajkowicz), Tarała (82 Halat).

Start: Czerwiński – Pilch (37 Tuleja), Bochniak, Benc (83 Kochanowicz), Mikłasz, Stanik, Parawa, Znamieńczyków, Gemra, Jarosz (80 Czarniecki), Kubas (70 Czura).

Sędziował Pająk (Mielec). Widzów 200.

 

– Po raz kolejny na tle mocnego rywala prezentujemy się dobrze i potrafimy zremisować. Chciałbym pochwalić moich zawodników, a szczególnie Kamila Mikłasza, który tak dobrze kierował obroną. Warto również dodać, że w naszym zespole zagrało 15 wychowanków – posumował pojedynek Maciej Mikłasz, trener Startu.

Pewna wygrana Wólczanki, remis w derbach

0

PIŁKA NOŻNA III LIGA: Wólczanka Wólka Pełkińska łatwo poradziła sobie z drużyną Jutrzenki Giełbutów. Spotkanie Sokoła Sieniawa z Wiązownicą zakończyło się bezbrakowym remisem.

 

Wólczanka Wólka Pełkińska – Jutrzenka Giebułtów 3:0 (2:0)

Bramki: 1:0 Pietluch 16-karny, 2:0 Pietluch 31-karny, 3:0 Galara 63.

Wólczanka: Bieniek – Wach, Wrona, Pawłowski, Łazarz ż (75 Michalski) – Podstolak (83 Baran), Szczypek, Galara, Pietluch (83 Dusiło) – Olejarka (89 Peda), Durda ż (75 Matofij).

Jutrzenka: Guguła – Silczuk, Michalec żżcz [53], Zieliński, Majcherczyk – Litewka (67 Bizoń), Balawender ż (61 Kaczor), Kozicki ż (67 Wątroba), Leśniak – K. Kozieł (58 Zawadzki), B. Kozieł.

Sędziował Kluk (Zamość). Widzów 250.

 

Tylko na początku rywale zagrozili gospodarzom. Po kwadransie przewaga należała już do Wólczanki, która zaczęła od gola z rzutu karnego Pietlucha, podyktowanego za faul. Druga bramka również padła po rzucie karnym i również celnie przymierzył Pietluch. Tym razem jedenastka została podyktowana za zagranie ręką. Jako trzeci na listę strzelców wpisał się Galara.

 

Uczcili pamięć Orłów

0

RAJD ROWEROWY: Już po raz czwarty odbył się Rowerowy Rajd Śladami Wrześniowych Orłów. Z Parku „Baśki” Puzon w Jarosławiu – miejsca zbiórki wystartowało 48 rowerzystów. Rajd pod patronatem honorowym Starosty Jarosławskiego zaczął się w Maleniskach.

 

– 81 lat temu niebo nad naszym regionem, choć równie pogodne, nie było tak spokojne. Trwała tu mordercza walka polskich lotników z przeważającymi siłami niemieckiego Luftwaffe. Ginęli walcząc. Miejsca w których polegli odwiedziliśmy już po raz czwarty. Zaczęliśmy w Maleniskach, gdzie spoczywają dwaj lotnicy z czteroosobowej załogi bombowca PZL 37 B Łoś. Następnie jechaliśmy przez Sobiecin, Laszki do Charytan, miejsca katastrofy drugiego Łosia z 211 Eskadry Bombowej. Tutaj śmierć poniosła cała, czteroosobowa załoga. Dalej, przez Tuchlę, Kobylnicę Ruską do Czaplaków – opowiada Leszek Luty z Jarosławskiej Grupy Rowerowej. Rajd toczył się dalej przez Wielkie Oczy i Czerniawkę na stawy rybne w Korzenicy, by przez Laszki i Sobiecin wrócić do Jarosławia. – Zmęczeni, z bolącymi okolicami związanymi z siedzeniem, ale zadowoleni, z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku. Znów przejechaliśmy ponad 100 km. Dziękujemy wszystkim uczestnikom rajdu za wspólną trasę i wspaniałą atmosferę, zaprzyjaźnionym grupom Rowerowo Aktywny Jarosław i Przemyska Grupa Rowerowa, że byli z nami po raz kolejny. Panu Franciszkowi Gołębiowi, prezesowi PGKiM w Jarosławiu za udostępnienie samochodu technicznego, Panu Jackowi Stoltmanowi za gościnę, Starostwu Powiatowemu w Jarosławiu, Nadleśnictwu Jarosław i firmie MiK za ufundowanie upominków – podkreśla L. Luty.