Strona główna Blog Strona 416

Alarmy bombowe w szkołach i przedszkolach

0

W dwóch szkołach i w dwóch przedszkolach wszczęto końcem ubiegłego tygodnia alarmy bombowe. Informacje o rzekomym podłożeniu ładunków wybuchowych wpłynęły na skrzynki mailowe placówek.

 

W czwartek, 24 września, ok. godz. 15. służby ratownicze otrzymały informację o podłożeniu ładunków wybuchowych na terenie Zespołu Szkół Plastycznych w Jarosławiu. Obecni na miejscu strażacy zabezpieczyli teren i przeprowadzili ewakuację. Budynek szkoły opuściło 154 osoby Chwilę później pojawił się kolejny alert. Tym razem dotyczył on Miejskiego Przedszkola nr 3 w Jarosławiu. Tam również zarządzono ewakuację. Z budynku wyprowadzono 114 osób.

– Pracujący na miejscu policjanci nie znaleźli żadnych ładunków wybuchowych. Odebrane informacje mailowe miały niski stopień wiarygodności – tłumaczy asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy KPP w Jarosławiu.

W piątek, 25 września wiadomości o podobnej treści zostały wysłane na skrzynki odbiorcze Szkoły Podstawowej w Łowcach, gdzie ewakuowano 107 osób oraz Miejskiego Przedszkola nr 11 w Jarosławiu – 113 osób.

Aktualnie policjanci prowadzą czynności ukierunkowane na ustalenie osoby odpowiedzialnej za wywołanie alarmów. Sprawcom fałszywych wiadomości grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

W powiecie przeworskim w ostatnim czasie nie odnotowano żadnych alarmów bombowych.

EK


 

UBI CARITAS 2020

0

W sobotę, 26 września podczas corocznej gali UBI CARITAS w Katedrze Prawosławnej św. Marii Magdaleny w Warszawie z rąk redaktor Elżbiety Jaworowicz wójt gminy Tryńcza Ryszard Jędruch został uhonorowany i otrzymał statuetką św. Faustyny – nagrodę główną w kategorii „Współpraca”.

Wójt został nominowany do nagrody przez Caritas Archidiecezji Przemyskiej. To dzięki niemu podkarpacka gmina od lat wspiera inicjatywy prowadzone przez przemyską Caritas na rzecz osób potrzebujących, a szczególnie bezrobotnych czy starszych. Podczas Gali Ubi Caritas, uhonorowano osoby i instytucje dające szczególne świadectwo miłosierdzia poprzez pomoc w codziennej służbie na rzecz ubogich i potrzebujących. Swoje nagrody przyznają co roku organizacje dobroczynne kościołów różnych wyznań, czytamy na stronie internetowej Caritas Polska. Doroczna gala jest okazją do wyrażenia, w duchu ekumenicznej współpracy, wdzięczności wobec tych, którzy okazują wyjątkową wrażliwość na potrzeby bliźnich.

Gala Ubi Caritas jest podziękowaniem i uhonorowaniem działań osób, które pośród wielu wyzwań współczesnego świata, dzień po dniu poświęcają swój czas i oddają cząstkę siebie dla drugiego człowieka. Z tej okazji z całego serca dziękuję Kapitule, która doceniła moją działalność i współpracę z Caritas szczególnie ks. Marcinowi Iżyckiemu – dyrektorowi Caritas Polska oraz ks. Arturowi Jańcowi – dyrektorowi Caritas Archidiecezji Przemyskiej za nominację, zaufanie i wspaniałe dzieło, które razem realizujemy – mówi wójt Ryszard Jędruch.

Gosposie – kręćcie filmy!

0

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa organizuje konkurs skierowany do Kół Gospodyń Wiejskich polegający na nakręceniu filmu trwającego 3 do 5 minut i pokazującego jak gospodynie wykorzystały wsparcie finansowe agencji.

 

Filmy promujące ARiMR trzeba wysłać do 15 listopada br ma adres agencji. Zdobywcy pierwszych trzech miejsc dostaną nagrody rzeczowe. Jeśli twórcy filmów zasłużą na dodatkowe wyróżnienia, to agencja nie wyklucza, że takie przyzna.

Regulamin dostępny jest w siedzibie organizatora oraz na stronie internetowej ARiMR w zakładce „Wydarzenia w województwie” na stronie: www.arimr.gov.pl/o-arimr/oddzialy-regionalne/podkarpacki-or09.html. Patronat nad wydarzeniem objął Tomasz Nowakowski, prezesa ARiMR.

opr. erka

 

 

Piątka dla rolników

0

W czwartek, 24 września w Parku Miejskim im. B. Puzon w Jarosławiu odbyła się konferencja prasowa zwołana przez posła Mieczysława Kasprzaka, który w odpowiedzi na tzw. „Piątkę dla zwierząt” zaprezentował „Piątkę dla rolników”.

 

Podczas konferencji poseł Mieczysław Kasprzak wyraził swój sprzeciw wobec przyjętej w ostatnim czasie przez Sejm ustawie o ochronie zwierząt. Przekonywał, że tzw. „piątka dla zwierząt” jest szkodliwa dla rolnictwa. Nie tylko źle wpłynie na gospodarstwa rolne, ale i pogorszy sytuację finansową rolników i ich rodzin. M. Kasprzak wielokrotnie podkreślał, że to polscy gospodarze najlepiej wiedzą jak dbać o swoje zwierzęta.

– To nie jest ustawa o ochronie zwierząt, tylko ustawa o wyniszczeniu polskiego rolnictwa – mówił. – Prawo i Sprawiedliwość wyzyskało rolników, wykorzystało ich w głosowaniu, a dziś chce zniszczyć polskie rolnictwo. Dzisiaj okazuje się, że trzeba bronić rolników. Polskie Stronnictwo Ludowe właśnie to czyni – zapewniał poseł.

Na dowód swoich słów przedstawił rozwiązania zaproponowane przez PSL.

– Zbieramy podpisy pod listem do prezydenta aby zawetował tę ustawę, bo ta ustawa nie nadaje się do przyjęcia. Ponadto chcemy zgłosić projekt własnej ustawy tzw. „Piątkę dla rolników” – mówił M. Kasprzak.

Zapisy „Piątki dla rolników” zakładają utrzymanie uboju rytualnego, zakazują wstępu na gospodarstwo innym osobom niż lekarze weterynarii, otwierają rynki zbytu na wschodzie oraz zapewniają przywrócenie wcześniejszych emerytur rolniczych.

EK

 

Jazda

0

W ostatnią niedzielę obchodzono w Jarosławiu Światowy Dzień Turystyki. Było jak zwykle. Czy było okazale jak na miasto, które turystykę w swój rozwój wpisało, trzeba zapytać turystów. A z braku zwiedzających można zaczerpnąć opinii u mieszkańców.

 

W każdym razie zaplanowano spacer ul. Grunwaldzką. Dołożono rozmowę z przewodnikiem. Miało być też bezpłatne wejście do podziemi między godz. 13.30 a 16.30, ale je odwołano, bo w muzeum pojawił się wirus, a jak wszystkim wiadomo, drobnoustroje opadają jak najniżej i gromadzą się w piwnicach. Plakat zachęcał, oferując moc bezpłatnych turystycznych wrażeń. W końcu Jarosław turystami stoi, więc atrakcje być muszą.

Miniony tydzień był mimo wszystko ciekawy i dostarczył moc wrażeń niekoniecznie turystycznych. Przejście dla pieszych przez ul. Grunwaldzką na wysokości Sanepidu odblokowało się. Można spokojnie zdążać do galerii, nie czując na sobie wściekłego spojrzenia kierowców. Stało się tak za sprawą zamknięcia skrzyżowania wspomnianej ulicy z ul. 3 Maja. Czyli nastąpiła kumulacja dobrych i przemyślanych rozwiązań. Nie dość, że budują ronda, to jeszcze udrażniają ciągi piesze. Zamkną też ul. Kraszewskiego. Do całkowitego szczęścia brakuje tylko remontu ul. Słowackiego.

Przejeżdżający przez Jarosław już od dawna starają się centrum omijać, bo uliczne korki wpisały się w tradycję miasta. Turysta, to jednak nie tylko ten, co własnym środkiem lokomocji pod zabytkowe perełki podjeżdża. Korzysta także z kolei i autobusów. W Jarosławiu PKP i PKS ma nowoczesne dworce. Duże jak na wielkość miasta i ilość pasażerów. Na dodatek jedyne w świecie. Na kolejowym spotkamy nawiązanie do dawnych czasów. Kasy zamknięte. Tylko gdzieś po kątach czają się osobniki oferujące bilety. Za komuny nazywano ich konikami. Na autobusowym, który w większości został zajęty przez wielkopowierzchniowe sklepy, malutką poczekalnię zamknięto. Bo wirus czai się wszędzie. Bilet sprzeda kierowca, a gdyby ktoś odczuł szybką potrzebę fizjologiczną, to podleci na kolejowy albo do ratusza. Musi tylko zachować szczególną ostrożność, bo perony autobusowe pełnią także rolę jedynego dojazdu dla sporej rzeszy klientów i może nie zdążyć.

Kalendarz wybił burmistrzowi Jarosławia półwiecze. Dziękując za życzenia określił, że jest to cyfra okrągła. 50 przeżytych lat to liczba przynosząca skojarzenie z dojrzałym latem. Piękna pora. Niosąca ze sobą wiosenne doświadczenia i oczekiwanie złotą jesień. Razem z burmistrzem zastanawiamy się, co miała na myśli jego małżonka, dając mu w prezencie pięknie opakowane stwierdzenie, że prawdziwa jazda zaczyna się powyżej 50-tki. Skojarzenia można mieć różne, ale biorąc pod uwagę tło, należy iść z nimi w stronę motocykla i wolności, jaką ze sobą niesie. Taka jazda daje frajdę pod warunkiem, że sami decydujemy gdzie, jak i z kim podróżujemy. Gdy ktoś szarpie za kierownicę. Inny gaz domyka, a kolejny hamuje bez potrzeby, to lepiej iść pieszo. Bo wolność nie zależy od tego, gdzie się siedzi, tylko jak.

A wracając do motocykli. Ciekawe, czy burmistrz lubi te pojazdy platonicznie, czy z nich korzysta. Jeśli jeździ, to wie, że taka podróż to oderwanie się od codzienności. Życzymy mu, jak najwięcej niezależności i niech rozważy, co żona chciała przekazać, bo głęboką treść zawarła.

Roman Kijanka


 

 

Koncert i czytanie na rynku

0
KODAK Digital Still Camera

Ukochane przez papieża św. Jana Pawła II pieśni można było usłyszeć podczas koncertu, który odbył się na rynku w Kańczudze. Dzień wcześniej w ramach Narodowego Czytania uczestnicy wysłuchali Balladyny.

 

Koncertowali uczniowie Szkoły Podstawowej w Sieteszy pod przewodnictwem Dariusza Dudka.

Wystąpiła także sopranistka Dagmara Moskwa, chór „Michael” z Kańczugi pod batutą Huberta Hadro oraz miejscowa orkiestra dęta, która dyrygował Wiesław Solarz. Dodatkowym akcentem podczas koncertu były słynne papieskie kremówki, które można było tam spróbować. Natomiast w czasie czytania Balladyny Juliusza Słowackiego odbył się jeszcze kiermasz książek. Głównym organizatorem koncertu byli Burmistrz Miasta i Gminy Kańczuga Andrzej Żygadło oraz Dyrektor Ośrodka Kultury Miasta i Gminy w Kańczudze Jan Krupiński, zaś akcji w ramach Narodowego Czytania Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy w Kańczudze.

Wszystko odbyło się z zachowaniem reżimu sanitarnego związanego z koronawirusem.

 

Marcin Sobczak

 

Kary są, ale nie tak często

0

Kontrole prowadzone przez pracowników Państwowej Inspekcji Sanitarnej i funkcjonariuszy Policji mają charakter prewencyjno-edukacyjny. Kontrolujący częściej jednak edukują niż karają. W wielu przypadkach kończy się na pouczeniu. Mandaty karne nakładane są tylko w szczególnie uzasadnionych przypadkach.

 

– PPIS w Jarosławiu stosuje przewidziane przez ustawy kary pieniężne nakładane w drodze decyzji administracyjnej za nieprzestrzeganie wymagań epidemicznych. Zastosowane kary dotyczyły naruszenia zasad odbywania izolacji w warunkach domowych oraz kwarantanny – mówi Jadwiga Marycka-Legeny, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Jarosławiu.

Kary pieniężne zostały również nałożone na podmioty gospodarcze, które nie przestrzegały ograniczeń działalności gospodarczej w czasie epidemii.

– Administracyjną karę pieniężną PPIS w Jarosławiu nałożyła na podmiot gospodarczy, który nie przestrzegał zakazu prowadzenia kasyna – salonu gier oraz podmiot gospodarczy organizujący wbrew zakazowi dyskoteki – wyjaśnia J.M. Legeny.

Czynnościom kontrolnym podlegają obiekty użyteczności publicznej, w szczególności sklepy, restauracje, obiekty handlowe i usługowe, domy weselne, pasaże handlowo-usługowe w galeriach oraz zakłady produkcyjne. O zaobserwowanych nieprawidłowościach informują też obywatele.

– Wystąpiły zgłoszenia telefoniczne przez obywateli, które dotyczyły w szczególności nieprzestrzegania przez klientów sklepów osłony nosa i ust – mówi J. M. Legeny.

Pracownicy Sanepidu wspólnie z Policją podjęli w tych przypadkach natychmiastowe działania.

Najczęściej stwierdzone nieprawidłowości to: brak prawidłowo zorganizowanego i oznakowanego stanowiska do dezynfekcji rąk dla klientów, brak prawidłowego stosowania osłony nosa i ust, brak zachowanej odległości nie mniejszej niż 1,5 m od siebie przez klientów.

EK

.

Książka o Siennowie

0

W sobotni wieczór, 19 września, w Pałacu Dzieduszyckich w Zarzeczu odbył się wieczór autorski. Przybyło wiele gości.

 

Książka zatytułowana „Saksofon mojego ojca i prażucha mojej mamy” to dawka kultury i tradycji z Siennowa. Autorzy Zofia Paczóska i Wojciech Bardowski, w ramach projektu „Ocalić od zapomnienia”, zebrali tradycyjne przepisy, piosenki i opowieści z tamtych okolic. Sama miejscowość posiada wielopokoleniowe muzyczne tradycje. Bywały rodziny, w których muzykował niemal każdy. W książce znalazły się także historie rodzinne wraz z archiwalnymi fotografiami. Ta publikacja jest zwieńczeniem wysiłku włożonego w ten projekt. Na wieczorku autorskim pojawili się również: Tomasz Bury, wójt gminy Zarzecze, posłanka Anna Schmidt-Rodziewicz, a także wiele osób, które brały udział w realizacji tego przedsięwzięcia.

 

Ukwiecony blok

0

Po publikacji tydzień temu wypielęgnowanego ogródka przed jednym z jarosławskich bloków, odezwał się do nas mieszkaniec Przeworska, który chciał pokazać, że i w Przeworsku są ludzie, którzy kochają ogród i nawet na niewielkim terenie wokół bloku potrafią wyczarować magiczny zakątek.

 

Ogródek przy bloku nr 19 na ul. Konopnickiej tonie w kwiatach. „Sprawcami” tego są mieszkańcy: Jan Frączek, Stanisława Morlak, Iwona Magoń oraz Marta Kochan. W pierwszej klatce schodowej wiszą dyplomy m.in. za „innowacyjną kompozycję z zieleni przy osłonie śmietnikowej oraz upiększenie terenu bezpośrednio do niego przyległego”, czy też „wyróżnienie w konkursie na najładniejszy ogródek przydomowy i balkon w Przeworsku”.

Takich dyplomów, oprawionych starannie w ramki, jest aż dziesięć. Mieszkańcy są z nich niezwykle dumni. Jak sami twierdzą, kochają to co robią, a i przyjemniej mieszka się w pięknym otoczeniu.

DP

(Komu) potrzebna bitwa o logo?

0

Od prawie trzech miesięcy Jarosław ma swoje logo. Zdaniem części radnych nowy znak miasta nie podoba się mieszkańcom, dlatego poruszyli ten temat na ostatniej sesji. – Komu potrzebna jest taka bitwa i czemu ma służyć – komentuje jeden z przechodniów napotkany na jarosławskim rynku.

 

Wygląda na to, że zaprezentowane przez władze miasta na początku lipca logo Jarosławia budzi spore emocje. Przynajmniej wśród radnych oraz działającej w mieście Obywatelskiej Rady Kultury „Orka”. Chociaż funkcjonuje już niemalże trzeci miesiąc i można je zobaczyć między innymi na folderach, kubkach czy plakatach reklamowych to jego kwestia była jednym ważniejszych tematów poruszanych podczas ostatniej sesji miejskiej. Przypomnijmy, że prace nad powstaniem loga trwały ponad rok. Powołany przez burmistrza 11-osobowy zespół zaprezentował ponad 200 koncepcji. Kiedy wybrany wariant loga, oficjalnie pokazano „szerszej publiczności” zaczęły się spory głosy krytyki. Obywatelska Rada Kultury „Orka”, reprezentowana przez Zbigniewa Polita, już po wspomnianej prezentacji loga zwróciła się z apelem do burmistrza o rozpisanie otwartego konkursu na jego projekt.

– Powstałe logo odwołuje się do zabytków, ciepłej atmosfery, nieco bajkowej architektury, a poprzez nowoczesną, dynamiczną formę przekazuje komunikat o aspiracjach miasta do sytuowania go w XXI wieku – broni nowego znaku burmistrz Waldemar Paluch. – Nie do końca wie, o czym mówi. Logo miasta nie jest, bo nie może być systemem komunikacji – odpowiada Z. Polit. W krytycznym tonie wypowiada się też jarosławski artysta Marek Gliwa – Niestety wyszedł zły produkt. A już kompletnie nie rozumiem tych ruin na torbach i filiżance. Nie przystaje on do naszych wypracowanych założeń. Nie posiada on żadnych elementów architektonicznych lub herbu Jarosławia – kwituje.

 

Dyskusja o niczym?

 To była już trzecia sesja rady miasta od dnia prezentacji loga. Dlaczego problem wypływa dopiero teraz? – Byłem przekonany, że decyzja zostanie podjęta na zasadzie konsultacji społecznych – twierdzi radny Piotr Kozak. – Nic nie wiedziałam o logo, pracach i zespole. Podczas posiedzenia rady miasta nie mieliśmy takiego komunikatu – dodaje radna   Wanda Czerwiec przyznając, że zobaczyła je dopiero w lipcu. Nie przemówiło do mnie – mówi, kilka razy podkreślając przy tym, że sprawa nie ma podłoża politycznego. – Nie chciałam komentować czy wchodzić z panem burmistrzem w polemikę. Jednak zaczęły docierać do mnie głosy znajomych, że nie spełnia ono zasad – wyjaśnia W. Czerwiec. – Ja osobiście nie znam osoby, która odniosłaby się do niego pozytywnie. Mało kto się z nim identyfikuje – mówi P. Kozak. Zbigniew Chmielewski, który koordynował prace nad powstaniem loga tłumaczył jak doszło do jego opracowania, w jaki sposób i dlaczego wybrano taką koncepcję. Ostatecznie jednak dyskusja podjęta na wniosek klubu PiS nie przyniosła żądnej konkretnej konkluzji.