Strona główna Blog Strona 398

EUROPASSY dla uczniów ZSTiO

0

Pod koniec września w niemieckim Schkeuditz odbyło się uroczyste zakończenie staży zawodowych, w których wzięło udział 32 uczniów z Zespołu Szkół Technicznych i Ogólnokształcących w Jarosławiu. Uczestniczyli w nich kształcący się w zawodach: technik elektronik, technik automatyk, technik informatyk i technik teleinformatyk.

 

Wyjazd odbył się w ramach projektu Erasmus+ „Uczniowie Banacha na europejskim rynku pracy” nr 2019-1-PL01-KA102-063313. Uczniowie uzyskali certyfikaty w języku niemieckim, dwujęzyczne elektroniczne Europassy potwierdzające nabyte umiejętności, będące jednocześnie potwierdzeniem odbytych staży zawodowych.

 

Staże zawodowe w firmie Projekt Korrekt e.V rozpoczęto w połowie września. 15 uczniów z kierunku technik informatyk i technik teleinformatyk tworzyło strony internetowe, budowało sieci komputerowe i administrowało nimi. Budowało też system inteligentnego domu (system Loxone).

Elektronicy i automatycy zajęcia praktyczne odbywali w Schkeuditz w firmie Gut-Wehlitz. 8 uczniów z klas technik automatyk – miało za zadanie wykonanie od podstaw windy automatycznej, połączenie elektryczne układów napędowych i sterujących, a następnie opracowanie programu sterownia windy. Natomiast 9 uczniów klas technik elektronik wykonywało montaż drukarki 3D, lutowanie układów sterujących i wykonawczych, a także montowało system automatyki budynkowej.

Zajęcia praktyczne niemieccy trenerzy prowadzili w języku angielskim.

Opiekunami grupy byli: Dorota Różańska, Damian Korecki oraz Wiesław Zięba, koordynator projektu.

opr. erka

 

Nowe miejsca do pochówków

0

Podczas ostatniej sesji Rady Miasta Przeworska, burmistrz Leszek Kisiel poinformował, że w przyszłym roku prawdopodobnie możliwe będą pochówki na nowej części cmentarza komunalnego przy ul. Pod Rozborzem.

 

Radni zdecydowali o zmianach w budżecie, które konieczne były m.in. do tego by kontynuować rozbudowę cmentarza i by jak najszybciej zwiększyć ilość miejsc do pochówku.

Burmistrz Leszek Kisiel poinformował, że wszystkie działki pod pierwszą nową część cmentarza zostały już wykupione, choć jak pisaliśmy wcześniej, były z tym problemy. Opracowana została już dokumentacja. Dokonano prac porządkowych m.in. usunięcia zarośli, w planach jest również zasypanie parowu za ogrodzeniem, który w przyszłości ma stać się drogą.

Kiedy będą możliwe pochówki w tym miejscu?

Zrobimy wszystko, abyśmy mogli jak najszybciej rozpocząć pochówki na nowej części cmentarza. Całość cmentarza będzie służyła następnym pokoleniom mieszkańców przez ok. 30-40 lat, może więcej. Chcemy jak najszybciej rozpocząć uzbrajanie tego terenu, tak abyśmy mogli już w drugiej połowie przyszłego roku zacząć tu pochówki – zapewniał L. Kisiel.

Burmistrz zapewnił też, że oprócz budowy nowej części cmentarza, równocześnie ta już istniejąca również będzie remontowana, m.in. kaplica czy alejki.

 

DP


 

 

Chryzantemy na wojennych cmentarzach

0

Ponad 300 chryzantem trafiło na wojenne cmentarze z okresu I wojny światowej rozsiane po całej ziemi jarosławskiej. To efekt akcji, która odbyła się 6 listopada, z inicjatywy starosty jarosławskiego Stanisława Kłopota.

 

– Pamiętajmy, że 11 listopada, który dla Polaków jest Narodowym Świętem Niepodległości, to także rocznica zakończenia I wojny światowej. Na ziemiach naszego powiatu ta wojna odcisnęła mocne piętno, a jej śladami są także cmentarze z poległymi z kilku różnych armii, często leżących jeden obok drugiego. Wielu z nich było Polakami – przypomina starosta jarosławski Stanisław Kłopot.

Akcja pamięci była możliwa dzięki kwiatom zakupionym od producentów i przekazanym samorządowi przez jarosławskie Biuro Powiatowe Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Przewodnikiem po wojennych nekropoliach był Andrzej Bajan, nauczyciel w I Liceum Ogólnokształcącym i współautor inwentaryzacji turystyczno-krajoznawczej powiatu jarosławskiego z 2017 roku. – Byliśmy na kilkunastu różnych cmentarzach, m.in. w Mołodyczu, Radawie, Cetuli, Ryszkowej Woli, Zapałowie, Tuchli, Surochowie, często w leśnych ostępach. Przy okazji oddaliśmy także hołd powstańcom styczniowym, wysiedlonym na Sybir mieszkańcom nieistniejącej już dziś wsi Dresina i ofiarom niemieckiego terroru w czasie II wojny światowej – opowiada nauczyciel. – Szkoda, że wobec nasilenia pandemii koronawirusa, nie mogliśmy być tu razem z uczniami, tak jak planowaliśmy, bo to doskonała lekcja lokalnej historii, a przy okazji patriotyzmu dodaje.

 

erka/ fot. Powiat jarosławski


 

Co mają radni?

0

Kolejny przegląd majątków, tym razem radnych gmin i miast z powiatu przeworskiego. Wybraliśmy kilka, które naszym zdaniem są ciekawe. Zwracaliśmy uwagę na duże gospodarstwa, wartościowe nieruchomości czy też ich brak. Znalazły się również ciekawostki i absurdy.

 

Do wartości majątku nie doliczaliśmy pojazdów, warto dodać, że składający oświadczenie są zobowiązani podać te, które są warte więcej niż 10 tys.

 

Gmina Adamówka

Antoni Dubiel, posiada majątek warty blisko 2mln zł. Gospodarstwo agrosturystyczne o powierzchni 20 ha to najdroższa jego część szacowana na 1mln zł. Przynosi ono 60 tys. zł dochodu rocznie. Poza tym radny posiada trzy mieszkania, samochód osobowy oraz ciągnik.

 

Edward Kubaj, posiada dom i gospodarstwo rolne na 7 ha, które nie przynosi żadnych dochodów. Razem wszystko opiewa na 105 tys. zł. Nie ma pojazdów. Jego roczny dochód to 12 tys. i składa się na niego emerytura i dieta radnego.

 

Jan Książek, również zarabia niewiele, bo 10 tys. rocznie. Nie posiada żadnych pojazdów. Ma 5-cio hektarowe gospodarstwo nie przynoszące dochodu warte 130 tys., a także dom o takiej samej wartości.

Gmina Gać

Józef Reizer, posiada 11-hektarowe gospodarstwo rolne warte 400 tys. zł. Jak możemy wyczytać w oświadczeniu majątkowym przyniosło ono 500 kg zboża i 170 zł dochodu. Ma także dom, 3 ciągniki marki Ursus, samochód osobowy oraz kombajn.

 

Rafał Homik, prowadzi gabinet stomatologiczny, w którym zarabia 42 tys. zł. rocznie. Ma też dwa mieszkania, które wynajmuje. Przynosi mu to niecałe 5 tys. zł rocznego dochodu. Spłaca jeszcze kredyt studencki, pozostało 13 tys., do tego 200 tys. kredytu mieszkaniowego oraz dwa samochody w leasingu na 13 tys. i 74 tys.

 

Gmina Jawornik Polski

Adam Dubas, prowadzący własną działalność gospodarczą, ma majątek wart 1mln zł. Posiada 3 własne samochody osobowe oraz 2 w leasingu.

 

Gmina i miasto Kańczuga

Anna Siewierska, posiada majątek warty 1mln zł. Większość z niego to nieruchomości. Prowadzi własną firmę zajmującą się handlem detalicznym. Ma 2 samochody osobowe oraz ciągnik.

 

Jolanta Kubicka, gospodyni domowa, nie posiada żadnych nieruchomości ani pojazdów.

 

Miasto Przeworsk

Maciej Szewczyk, jego oświadczenie to same puste, białe strony, być może zawiodła tutaj technologia. Miejmy nadzieję, że wkrótce zostanie to poprawione.

 

Marek Janisz, poza oszczędnościami nie posiada pojazdów czy nieruchomości.

 

Gmina Przeworsk

Tutaj danych zabrakło, nie opublikowano żadnych oświadczeń majątkowych radnych w okresie obecnej kadencji. Może to przeoczenie?

 

Miasto i gmina Sieniawa

Bronisława Bajor, wspiera radę swoim doświadczeniem i mądrością życiową. Urodzona w 1939 roku kobieta jest jedyną przedstawicielką swojego pokolenia wśród radnych całego powiatu. Na jej majątek składa się dom o powierzchni 75m2.

 

Zbigniew Zwoliński, ma majątek o wartości 1mln 700 tys. zł. Najdroższym jego elementem jest dom o powierzchni 170m2 warty 1mln zł. Posiada dwa mieszkania oraz dwa samochody osobowe.

 

Gmina Tryńcza

Wojciech Kuca jest najmłodszym radnym w całym powiecie, urodził się w roku 1998. Nie zgromadził jeszcze żadnego majątku. Pobiera stypendium rektora Uniwersytetu Rzeszowskiego dla najlepszych studentów.

 

Adam Misiło, prowadzi stację paliw oraz stację kontroli pojazdów. Majątek wart 1mln 750 tys. zł w dużej mierze stanowi działka wraz ze stacją kontroli pojazdów wyceniona na 1mln zł. Ma 2 własne samochody osobowe. Ma w leasingu koparko-ładowarkę oraz samochód osobowy.

 

Gmina Zarzecze

Andrzej Jakielaszek, prowadzi gospodarstwo rolne na 51 hektarach z czego 18 jest jego, a reszta to dzierżawa., jest ono warte 680 tys. zł. Ma 5 silosów zbożowych. Łącznie z dopłatami przynosi ono 95 tys. rocznego dochodu. Ma 2 ciągniki, pług obrotowy oraz kombajn zbożowy.

 

Andrzej Machaj, również prowadzi gospodarstwo rolne warte 1mln 700 tys. zł. na 57 ha. Przynosi ono 5 tys. dochodu rocznego. Całość majątku to ponad 2mln zł. Ma 2 samochody osobowe, kombajn, oraz 3 ciągniki.

 

Jakub Kozio, posiada jedynie oszczędności. Gorzej wygląda kwestia zobowiązań. Kredyt konsolidacyjny 12 tys. do spłaty. Kredyt konsumencki na 20 tys. urósł do 21 tys. do spłaty. Łączna kwota zobowiązań ponad 47 tys. Nie posiada pojazdów czy nieruchomości.

 

Piotr Siupik, prowadzi gospodarstwo rolne na powierzchni 62 hektarów, w tym 21 ha dzierżawy. Jest ono warte 950 tys. zł. i przyniosło 296 tys. dochodu rocznego łącznie z dopłatami unijnymi opiewającymi na 75 tys. Łączny majątek to 1mln 300 tys. zł. Posiada wiele maszyn rolniczych tj. siewnik, przenośnik taśmowy pryzmownik, 2 ciągniki, tarczowy rozsiewacz nawozów i wapna, kombajn ziemniaczany itd. Łącznie 14 pozycji. Ma także samochód osobowy. Ma kilka kredytów na zakup sprzętu rolniczego, gruntów i ciągnika i środków do produkcji oraz na zakup domu. Łącznie do spłaty pozostało ponad 600 tys. zł.

 

Gabriel Łowicki


	            

Inwestycje w gminie Radymno

0

– Potrzeb jest znacznie więcej niż możliwości jakie daje nam budżet gminy i oraz wsparcie rządowe i unijne. Staramy się jednak wykorzystywać wszystkie programy dofinansowujące. Dzięki temu gmina może się pochwalić kolejnymi inwestycjami drogowymi, remontami szkół i placówek użyteczności publicznej i kulturalnej, doposażenia jednostek OSP oraz w zakresie infrastruktury komunalnej. Czeka nas jeszcze wiele zadań, ale z roku na rok poprawiają się warunki życia naszych mieszkańców – podkreśla Bogdan Szylar, wójt Gminy Radymno.

 

Wójt zaznacza, że bez zewnętrznego wsparcia nie udałoby się przeprowadzić większości inwestycji, ponieważ budżet gminy jest za skromny i trudno go domknąć planując konieczne wydatki. Dlatego tak ważna jest współpraca z samorządem powiatowym i wojewódzkim oraz z administracją rządową. Pomoc miejscowych parlamentarzystów też wiele znaczy. – Wysoko cenię to współdziałanie. Tym bardziej, że przynosi konkretne efekty dla mieszkańców, a na tym samorządowi gminnemu zależy najbardziej – zapewnia B. Szylar.

 

Nowy most do Nienowic

Drewniany most na Wiszni w ciągu drogi gminnej biegnącej do Nienowic od strony Michałówki został wyremontowany dzięki decyzji samorządu Gminy Radymno. Całkowite koszty modernizacji przeprawy poniosła gmina.

Przebudowa rozpoczęła się w sierpniu. Zerwano wtedy zmurszałe i stwarzające poważne niebezpieczeństwo drewniane poszycie. Zabezpieczono stalowy szkielet i ułożono na nim nową, również drewnianą, nawierzchnię. Przebudowany most ma nośność10 ton. Tyle wystarczy dla transportu rolniczego i osobowego. Przeprawa przez Wisznię służy nie tylko mieszkańcom Nienowic. Korzystają z niej także mieszkańcy sąsiednich miejscowości.

Nowy most do Nienowic.

Wyremontowany budynek byłej szkoły w Chotyńcu

Dawna siedziba chotynieckiej szkoły uzyskała nowe oblicze. Zmodernizowany budynek pełni rolą terenowej siedziby Instytutu Archeologii Uniwersytetu Rzeszowskiego. Jest bazą dla naukowców prowadzących prace przy grodzisku Scytów odkrytym w sąsiedztwie Chotyńca.

Remont budynku rozpoczęto w ubiegłym roku. Wymieniono wtedy instalację centralnego ogrzewania oraz zagospodarowano teren wokół budynku. Powstało m.in. nowe ogrodzenie oraz elementy małej architektury ogrodowej. Pracę sfinansowała dotacja od Marszałka Województwa Podkarpackiego w wysokości ponad 200 tys. zł.

W tym roku wymieniono całą stolarkę. Obiekt uzyskał nowe okna i drzwi. Poprawiono też dach remontując kominy, wymieniając obróbkę blacharską oraz rynny i rury spustowe. Dookoła budynku powstała opaska odwadniająca. Są też nowe schody zewnętrzne. Odmalowano wnętrze budynku. Tegoroczny koszt prac zamknął się w kwocie 199 tys. zł. Pieniądze pochodziły z budżetu Województwa Podkarpackiego. Budynek jest wynajmowany archeologom, a po skończeniu badań będzie służył mieszkańcom.

Budynek w Chotyńcu został odremontowany. Służy archeologom badającym znajdujące się niedaleko grodzisko.

Nowe drogi

Licząca niemal kilometr droga gminna biegnąca przez Skołoszów w kierunku Zamojsców przeszła gruntowną modernizację wraz z montażem nowego oświetlenia ulicznego oraz budową kanalizacji burzowej. Prace już zostały zakończone.

Koszt przebudowy drogi gminnej Skołoszów – Zamojsce wzdłuż ul. 3-go Maja wyniósł 1 mln 183 tys. zł, a dofinansowanie z Funduszu Dróg Samorządowych to 828 tys. zł. W Skołoszowie zakończono również w bieżącym roku inwestycję przebudowy dróg na ul. Strażackiej i Pogodnej. Zadanie opiewało na kwotę 566 tyś, przy dofinansowaniu FDS 340 tys. zł.

To jedno z wielu zadań związanych z poprawą jakości dróg gminnych i budową oświetlenia ulicznego.

Nowe nawierzchnie asfaltowe wykonane zostały w 11 miejscowościach: Chałupki Chotynieckie, Budzyń, Duńkowice, Grabowiec, Sośnica, Korczowa, Nienowice, Zabłotce, Skołoszów, Święte. Koszt inwestycji to blisko 530 tys. zł. W ramach rozstrzygniętej niedawno procedury przetargowej trwają prace w kolejnych miejscowościach polegające na przebudowie nawierzchni dróg. Nowe lampy uliczne zwiększają bezpieczeństwo w Młynach – oświetlenie dróg gminnych i boiska sportowego w Budzyniu i   Świętem – oświetlenie dróg powiatowych oraz w Ostrowie i Nienowicach -oświetlenie dróg gminnych. Ostateczny koszt jej realizacji to prawie 400 tys. zł.

Ważna inwestycją była zakończona pod koniec sierpnia przebudowa drogi powiatowej Sośnica-Zadąbrowie. Całkowity koszt inwestycji wyniósł 3,6 mln złotych, przy 80% wsparciu z rządowego Funduszu Dróg Samorządowych. – Odcinek o długości blisko 2 kilometrów, istniejącej, ale będącej w nie najlepszym stanie drogi, całkowicie odmienił swój wygląd, bowiem jezdnia została poszerzona z 4 do 6 metrów, a na całej długości powstał także chodnik. Realizacja inwestycji to wynik dobrej współpracy Gminy Radymno z Powiatem Jarosławskim – podkreśla Bogdan Szylar, wójt Gminy Radymno.

Wartość samych inwestycji w infrastrukturę drogową to prawie 3,2 mln zł. Dodatkowo Gmina Radymno dokłada środki do wspólnych inwestycji z Powiatem Jarosławskim i Przemyskim.

Gmina Radymno posiada na swoim terenie 154 km dróg utwardzonych, z czego prawie 100 o nawierzchni asfaltowej. Oprócz tego istnieje szeroka sieć dróg gruntowych – polnych. W miarę dostępności środków, władze zamierzają modernizować kolejne odcinki dróg.

TP

 

Jak wypadliśmy w rankingu samorządów?

0

W szerokiej czołówce znalazły się: Sieniawa, Adamówka, Zarzecze i Jawornik Polski. Pawłosiów, Chłopice, Wiązownica i Kańczuga zajęły pozycje w końcówce klasyfikacji. Ranking przeprowadzany co roku przez Rzeczpospolitą ocenia dokonania władz lokalnych w kierunku zrównoważonego rozwoju. Jest to sposób gospodarowania w którym zaspokajanie potrzeb obecnego pokolenia nie zmniejsza szans przyszłych pokoleń na zaspokojenie ich potrzeb. Ranking podzielono na trzy kategorie: miasta na prawach powiatu, gminy miejsko-wiejskie oraz gminy wiejskie. Samorządy z naszego regionu uwzględniono w dwóch ostatnich kategoriach.

 

Gminy miejskie i miejsko-wiejskie wypadły przeciętnie

W tej kategorii sklasyfikowano 874 jednostki samorządowe. Wśród nich znalazło się 6 z naszego regionu. Najwyżej uplasowała się gmina Sieniawa, która zdobyła 42,89 punktu i zajęła 187 miejsce. Dalej znalazły się: Radymno (526 miejsce, 42,98 pkt), Jarosław (576 miejsce, 31,53 pkt), Pruchnik (614 miejsce, 30,62 pkt), Przeworsk (691 miejsce, 28,95 pkt) i Kańczuga (699 miejsce, 28,65 pkt). Zwycięzcą tej kategorii została leżąca w woj. Świętokrzyskim Morawica z wynikiem 85,42 pkt, która również w zeszłym roku zajęła pierwsze miejsce.

Wśród gmin wiejskich było dużo lepiej

Organizatorzy przyznają, że na miano laureatów w uwzględniających nas kategoriach zasługują samorządy, które znalazły się w pierwszej setce. Z 1537 ocenionych gmin wiejskich, Adamówka z wynikiem 38,84 pkt zajęła 81 miejsce. Wysoko znalazła się również gmina Zarzecze, która dzięki 34,31 pkt zdobyła 138 lokatę. Pierwszą trójkę z naszego regionu zamyka gmina Jawornik Polski, zajmująca 264 miejsce z 30,20 pkt na swoim koncie. Wyniki pozostałych gmin przedstawiały się następująco: Rokietnica (302 miejsce, 29,46 pkt), Gać (449 miejsce, 27,06 pkt), Jarosław (686 miejsce, 24,32 pkt), Przeworsk (923 miejsce, 21,86 pkt), Laszki (953 miejsce, 21,53 pkt), Radymno (1034 miejsce, 20,76 pkt), Roźwienica (1076 miejsce, 20,35 pkt), Pawłosiów (1080 miejsce, 20,33 pkt), Chłopice (1089 miejsce, 20,25 pkt), Wiązownica (1209 miejsce, 19,02 pkt). Na najwyższym miejscu wśród gmin wiejskich znalazła się zlokalizowana w woj. Łódzkim gmina Kleszczów z wynikiem 71,06 pkt.

 

Rzeszów wysoko wśród miast na prawach powiatu

W tej kategorii oceniono 65 miast. Pierwsze trzy miejsca zajęły: Gliwice (83,68 pkt), Opole (83,21 pkt) oraz Sopot (81,32 pkt). Stolica naszego województwa z wynikiem 80,24 pkt zajęła 5 miejsce. Pełna lista rankingowa dostępna jest w Internecie pod adresem: https://rankingsamorzadow.rp.pl/

 

Jakub Rzeźnik/ fot. UMiG Sieniawa


	            

Pierwsze ślady picia wina

0

Najstarsze ślady picia wina na ziemiach polskich pochodzą z Chotyńca w gminie Radymno. Potwierdza to prof. Sylwester Czopek, rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego i archeolog nadzorujący badania scytyjskiego grodziska z wczesnej epoki żelaza odkrytego w Chotyńcu. – Grodzisko mogło pełnić funkcję stolicy regionu, a znalezione w nim fragmenty amfor greckich, którymi dostarczano wino na uczty rytualne świadczą, że w VII – VI wieku przed narodzeniem Chrystusa władca zorganizował taki obrzęd – mówi archeolog.

 

Grodzisko koło Chotyńca było potężne. Obejmowało obszar 35 hektarów. Druga duża osada z tego okresu została odkryta kilkaset metrów dalej. Dziś przebiega tam autostrada. Ponad 2,5 tysiąca lat temu okolice Chotyńca były zamieszkałe. W sąsiedztwie grodziska było więcej osad. Żyli tam przedstawiciele kultury scytyjskiej określani jako barbarzyńcy, koczownicy, wojownicy i łupieżcy.

Prof. Sylwester Czopek przy odkrytej w tym roku bramie w obwałowaniu scytyjskiego grodziska.

Byli na tyle rozwinięci, że utrzymywali kontakty ze starożytną Grecją, a nawet importowali stamtąd wino – zaznacza S. Czopek. – Herodot w opisie Scytii wspomina, że raz w roku władający regionem urządzał ucztę. Zapraszał na nią wszystkich, którzy wykazali się męstwem. Był to obrzęd, którego ważną częścią było picie wina i jedzenie mięsa. Tu coś takiego się wydarzyło. Musiał więc rezydować ktoś piastujący wysoką funkcję w tamtejszej społeczności. Osoba władająca regionem i na tyle bogata, że mogła sobie pozwolić na sprowadzenie wina z Grecji, a przy tym odczuwająca potrzebę zaakcentowania w ten sposób swojej władzy – tłumaczy profesor.

Można sądzić, że na rytualnej uczcie scytyjskiej w grodzisku koło Chotyńca wina nie brakowało i nie był to pośledni trunek, tylko importowany z Grecji. Jak podaje Herodot pili po scytyjsku, czyli nie rozcieńczali wina wodą jak Grecy, ale delektowali się nim w formie skondensowanej.

Ślady jakie po sobie pozostawili pozwalają nie tylko na stwierdzenie, że siedem wieków przed Chrystusem koło Chotyńca raczono się winem. Badania przynoszą wiele informacji zmieniających przyjęte wcześniej ustalenia. Grodzisko w Chotyńcu jest najbardziej na zachód wysuniętym stanowiskiem kultury, która rozwinęła się wschodzie. Stanowi przyczółek przesuwający granicę panowania Scytów o 200 kilometrów na zachód.

 

Brama wielkiej Scytii

To było jedno z większych grodzisk z wczesnej epoki żelaza na terenie ziem polskich, ale kulturowo odmienne od położonych bardziej na zachód. Zabytki i sposób zagospodarowania łączy je z położonym nad Bohem, a idąc dalej w dorzeczu Dniepru. – Tam grodziska są równie potężne, a nawet większe. Tu mamy pozostałości kultury, której nie należy kojarzyć chociażby z Biskupinem który pochodzi z tego samego czasu, ale archeologicznie jest zupełnie czymś innym – wyjaśnia S. Czopek.

Grodzisko w Chotyńcu można traktować jako zachodnią bramę Scytii. Jego położenie nie jest przypadkowe. Przed scytyjskim wojownikiem patrzącym z murów osady rozciągał się rozległy widok aż do brzegu Sanu.

 

Kapiący złotem grobowiec

Archeolodzy kończą tegoroczne badania w Chotyńcu. Skoncentrowali je na linii obwałowań. W pasie obronnych nasypów odkryli dość wąskie przerwy pełniące role bram. – Takich przerw było kilka. Były wąskie. Mierzyły 2 – 2,5 metra. Może dlatego, że łatwo było je zabezpieczyć przy obronie. Badania pokazały jak przebiega linia walów. W południowo zachodniej części wał jeszcze jest. W innym miejscu zostały tylko wygarbienia gruntu – relacjonuje profesor. Przed badającymi scytyjskie pozostałości pozostaje rekonstrukcja całego założenia obronnego z uwzględnieniem osad sąsiednich oraz poznanie dróg przemieszczania się ludności i funkcjonowania obszaru w czasie, gdy panowali na nim scytyjscy barbarzyńcy.

Możliwe, że pod warstwą gleby na chotynieckich polach czeka na odkrycie grobowiec scytyjskiego wodza. U starożytnych łupieżców groby znaczących osobistości były wypełnione złotem i innymi szlachetnymi kruszcami. Wielkość i znaczenie grodziska daje nadzieję, że mogiła wodza jest ich pełna.

 

erka


	            

Kapliczka przy przejeździe kolejowym w Grzęsce

0

Przy przejeździe kolejowym w Grzęsce znajduje się kapliczka, która upamiętnia historię z czasów I wojny światowej. Powstała w 1920 roku na miejscu starszej, rozsypującej się kapliczki. Jest murowana, otynkowana i ogrodzona metalowym płotkiem. W jej przeszklonej wnęce znajduje się figura oraz obraz Matki Bożej.

 

W górnej niszy jest niewielka figurka Maryi. Początkowo znajdowały się tutaj jednak inne figury. We wnęce pierwotnie umieszczona została figura św. Zofii z trzema córkami. Wyrzeźbiona z jednego pnia lipowego przez nieznanego artystę. Natomiast wiadomo, że pomalował ją Stanisław Krupa. W niszy pod szczytem kapliczki znajdowała się figurka Chrystusa Frasobliwego.

Niestety wszystkie rzeźby zostały skradzione jeszcze w XX wieku. Fundatorką tej kapliczki była mieszkająca w Grzęsce Antonina Bielówka. – Moja babcia postanowiła wybudować w tym miejscu kapliczkę, po tym jak w czasie I wojny światowej zginął na froncie jej mąż. Było to u schyłku wojny. Została sama z pięciorgiem dzieci. Kapliczka powstała jako prośba o Bożą opiekę dla niej i dzieci, które straciły w tragiczny sposób ojca – opowiada Zofia Kruk, mieszkanka Grzęski. Tragiczna wojenna historia skłoniła wdowę do zawierzenia Bogu swojego życia. Na jej barki spadły wszystkie obowiązki związane z wychowaniem dzieci i gospodarstwem. Szukała więc siły i oparcia w Bogu.

Przydrożna kapliczka w Grzęsce jest odnowiona i pomalowana na niebiesko. Kolory błękitu pięknie kontrastują z białymi kwiatami w jej wnętrzu. Widać, że jest zadbana. – Nasz sołtys Zbigniew Kiszka, który interesuje się lokalną historią wyremontował tę kapliczkę – dodaje pani Zofia. Oby wszystkie kapliczki tak wyglądały.

 

Marcin Sobczak


	            

Akcja segregacja

0

W ostatni piątek, w hali sportowej Gminnego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Zarzeczu miało miejsce podsumowanie podprojektu „AKCJA-SEGREGACJA”. Ma on podnieść świadomość na temat poprawnej gospodarki odpadami oraz zachęcić młode pokolenie do segregacji odpadów.

Z rąk wójta i prezesa certyfikat odebrała przedstawicielka gminy Tryńcza

Tomasz Bury, wójt gminy Zarzecze, opowiedział o samym projekcie. Głos zabrał też Andrzej Kubik, prezes GPR Guma i Plastik Recycling Sp. z o.o. w Zarzeczu oraz koordynator projektu. Opowiedział o idei całego przedsięwzięcia, potencjale tworzyw sztucznych i recyklingu. Można było usłyszeć jak ważnym aspektem w edukacji dzieci i młodzieży jest gospodarka odpadami uwzględniająca ochronę środowiska naturalnego. Przybyłym przedstawicielom szkół wręczono certyfikaty uczestnictwa w projekcie. Gmina Tryńcza również dołączyła do projektu. Do 14 szkół trafiło ponad 70 pojemników do segregacji odpadów. Same kosze również są efektem ponownego wykorzystania tworzyw sztucznych, z których powstały. Warto zaznaczyć, że projekt ma formułę otwartą i można do niego dołączyć w dowolnym momencie. „AKCJA-SEGREGACJA” jest częścią projektu „RECYKLING + EDUKACJA”, który ruszył w listopadzie 2019. Jest on wspólnie realizowany przez m.in. GPR, REPLAS, KOLTEX-RECYKLING, CONTENUR.

 


 

Ranną kobietę zabrał śmigłowiec

0

WÓLKA MAŁKOWA: We wtorek, 3 listopada, na jednej z prywatnych posesji doszło do nieszczęśliwego wypadku. Konieczna była interwencja Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

 

Do zdarzenia doszło przed południem, po godz. 11. Mężczyzna wraz z synem ścinali drzewo. Gdy to zaczęło upadać, poważnie zraniło towarzyszącą im kobietę, żonę starszego z nich. Na miejsce został wezwany zastęp JRG z Przeworska. Strażacy zaopatrzyli ranną kobietę do czasu przybycia na miejsce śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował poszkodowaną do szpitala COM w Jarosławiu.

DP/fot. KP PSP Przeworsk