Strona główna Blog Strona 392

Baza rodzin „Szlachetnej paczki” otwarta 

0

Wystartowała Szlachetna Paczka. W tym roku na naszą pomoc czekają m.in. rodziny dotknięte czerwcową powodzią, które utraciły dorobek życia.

 

Aktualnie na terenie powiatu przeworskiego w bazie widnieje jedenaście rodzin. Wśród nich jest m.in. pani Anna z okolic Kańczugi.

– Rodzina do niedawna radziła sobie dobrze, jednak żywioł spustoszył dom pani Anny i jej mamy, w którym spędziły całe swoje życie. Powódź zabrała im poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji, doprowadzając do kłopotów finansowych – czytamy.

Takie historie można mnożyć. Pomocy wymagają osoby znajdujące się w trudnej sytuacji finansowej niekiedy dotknięte zdarzeniami losowymi, bądź chorobą. Niektórzy znaleźli już swoich darczyńców. Inni wciąż oczekują.

– Do tej pory wolontariusze z rejonu Przeworska odwiedzili około 30 domów. Z samego Przeworska mamy aktualnie jedną rodzinę, dla której paczka jest już przygotowywana. Zachęcam jednak do śledzenia bazy rodzin, ponieważ w każdej chwili mogą się pojawić nowe ogłoszenia – mówi Kinga, liderka Szlachetnej Paczki z powiatu przeworskiego.

Potrzebujący jako główne potrzeby wskazują: żywność, środki czystości, sprzęt AGD oraz opał na zimę. Często pojawiają się również prośby o lodówkę czy laptopa dla dzieci objętych zdalnym nauczaniem.

Aby wybrać rodzinę, której chcesz przygotować paczkę musisz wykonać kilka następujących kroków. Na stronie internetowej Szlachetnej Paczki znajduje się instrukcja przygotowana z myślą o darczyńcach. Trzeba się tam zarejestrować. Aby zrobić paczkę dla kogoś z Przeworska lub okolic trzeba najpierw wybrać województwo podkarpackie, a później powiat przeworski. Dalej są historie rodzin, którym można pomóc. Jest tam podana liczba osób, wiek oraz krótka historia rodziny. Aby dowiedzieć się co powinna zawierać paczka dla wybranych osób należy rozwinąć zakładkę „Zobacz szczegóły”. Po wybraniu rodziny trzeba podać swoje dane osobowe. Potem skontaktuje się z tobą wolontariusz, który pomoże na każdym etapie przygotowania paczki.

– Zachęcam wszystkich do wzięcia udziału w tym szlachetnym przedsięwzięciu. Warto się dzielić – mówi pani Kinga.

W powiecie przeworskim jest w tym roku około 10 wolontariuszy. Są to głównie nowe osoby, ale nie brakuje też takich, które mają doświadczenie przy organizacji poprzednich edycji akcji.

Weekend cudów, czyli przekazanie podarunków potrzebującym rodzinom odbędzie się 12 i 13 grudnia. W tym roku ze względu na epidemię darczyńcy nie będą uczestniczyć w przekazaniu paczek rodzinom. Rozwiozą je wolontariusze.

 

EK

Najważniejsze, by przetrwać

0

Sytuacja przewoźników realizujących lokalną komunikacje pasażerską jest podbramkowa. Wprowadzenie zdalnej nauki oraz inne obostrzenia spowodowały spadek liczby pasażerów, których przed ogłoszeniem epidemii też nie było za wiele. – Jesteśmy na skraju kryzysu. Robimy wszystko, by przetrwać. Bez wsparcia z funduszu przewozów autobusowych byłaby zapaść – podsumowuje Witold Duszyński, prezes PKS w Jarosławiu, spółki należącej do powiatu wykonującej usługi przewozowe w powiecie jarosławskim, przeworskim, lubaczowskim i powiatach bieszczadzkich.

 

Prezes zapewnia, że pomimo obcięcia części kursów spółka nie ma zamiaru rezygnować ze świadczenia usług w Bieszczadach. Przypomina przy tym, że w tamtym rejonie bazowano głównie na dowozie uczniów zawieszonym na czas zdalnej nauki. To spowodowało, że dwie trzecie kursów zawieszono.

Dzięki współpracy z samorządami utrzymaliśmy połączenia zapewniające komunikacje z Sanokiem, Leskiem i Ustrzykami Dolnymi – wyjaśnia W. Duszyński zapewniając, że na dziś nie są planowane obcięcia kursów w powiecie jarosławskim, przeworskim i lubaczowskim. Prezes jednak zastrzega, że sytuacja nie tylko w komunikacji publicznej jest dynamiczna i trudno powiedzieć, co będzie za miesiąc. – Nie wiemy, co będzie po 29 listopada. Czy uczniowie wrócą do szkół. Liczymy, że obostrzenia zostaną poluzowane. Dofinansowanie z funduszu przewozów autobusowych mogło polepszyć naszą kondycję, ale po ogłoszeniu pandemii stało się elementem pozwalającym tylko na utrzymanie się na powierzchni – tłumaczy prezes. – Na teraz mogę zapewnić, że w sensie finansowym przetrwamy i obędzie się to bez zwolnień – dodaje.

Powiat będzie jednak musiał poczekać na spłatę rat zaciągniętej przez PKS pożyczki. Firma stara się je odraczać.

 

erka


 

 

 

W Rudce powstał plac zabaw

0

Mieszkańcy już od dłuższego czasu czynili starania mające na celu budowę placu zabaw w ich miejscowości. Ich działania przyniosły zamierzone efekty. Nowopowstały plac zlokalizowany jest w sąsiedztwie boisk sportowych.

 

Na początku roku pisaliśmy o planach mieszkańców Rudki, którzy pod przewodnictwem radnej i sołtyski Bogusławy Czajkowskiej chcieli przyczynić się do powstania placu zabaw w ich miejscowości. Pomysł zdobył szerokie poparcie rodziców i nauczycieli oraz rady wsi. Próbowano wówczas pozyskać środki na różne sposoby m.in. poprzez organizację Jarmarku Bożonarodzeniowego czy zbiórki internetowej. Po niespełna roku udało się zrealizować plan. Do dyspozycji najmłodszych przygotowano plac wyposażony w podwójną huśtawkę, drabinki, zjeżdżalnię, karuzelę, sprężynowca i liczydło. Budowę placu zabaw sfinansowano ze środków funduszu sołeckiego. Swój wkład w inwestycję miała również Rada Rodziców funkcjonująca w Szkole Podstawowej w Rudce. Całkowity koszt inwestycji zamknął się w okolicach 17 tysięcy złotych.

JR

Fot. UMiG Sieniawa

Krzysztof Strent sekretarzem

0
Burmistrz Waldemar Paluch powitał Krzysztofa Strenta, nowego sekretarza Miasta Jarosławia w piątek, 13 listopada.

Jarosław: Od piątku, 13 listopada funkcję sekretarza Miasta Jarosławia pełni Krzysztof Strent.

 

Stanowisko Sekretarza Miasta Jarosławia pozostawało nieobsadzone od sierpnia br. Wcześniej funkcję tę piastowała Ewa Pieniążek.

W wyniku ogłoszonego naboru wpłynęły cztery oferty, lecz tylko jedna kandydatura spełniła wymogi formalne i merytoryczne. W związku z tym nowym sekretarzem miasta Jarosławia został Krzysztof Strent.

Strent ukończył studia wyższe w zakresie geografii na Uniwersytecie Marii Curie- Skłodowskiej w Lublinie. Jest samorządowcem z dużym doświadczeniem, w pracy zawodowej związanym z gminą Wiązownica. Przez kilka lat pracował w Zakładzie Gospodarki Komunalnej Gminy Wiązownica, później przez ponad trzy lata pełnił funkcję dyrektora Gminnego Centrum Kultury w Wiązownicy, a pod koniec 2014 roku rozpoczął pracę w Urzędzie Gminy Wiązownica najpierw na stanowisku sekretarza, a następnie zastępcy Wójta.

 

EK, fot. UM

 

 

Śpiewający seniorzy

0

Przeworsk: Grupa seniorów związana z Domem Seniora+ w Przeworsku przy ul. Wiejskiej wzięła udział w projekcie promującym ekonomię społeczną i otrzymała dofinansowanie na nagranie płyty muzycznej pod tytułem „Wesoła nuta seniora”.

 

Seniorzy przygotowali się zdalnie. Przeszli nawet warsztaty muzyczne. Odpowiedni sprzęt zapewnił im Dom Seniora i powstała płyta. Są na niej piosenki z tekstami stworzonymi przez osoby związane z przeworską placówką oraz utwory tradycyjne.

– Chcieliśmy pokazać, że nawet w tak trudnym czasie można ciągle pozyskiwać nową wiedzę i umiejętności, a wolny czas można spędzić w sposób atrakcyjny i wartościowy, nawet gdy nie ma możliwości korzystania ze zbyt wielu innych form rozrywki – tłumaczy kierownik Domu Seniora+ Krystyna Kaszuba.

Przeworski Dom Seniora współpracuje z miejscową szkołą muzyczną. Efektem tego był pomysł wydania płyty. Realizacja była możliwa dzięki funduszom z projektu Nawigator II.

 

Sebastian Niemkiewicz, fot. Dom Seniora w Przeworsku.

 

 

Serce w plecaku

0
Nagrodę Specjalną dla Najlepszego Wykonawcy z Powiatu Jarosławskiego otrzymała Katarzyna Bobowicz.

Jarosław: Dobiegł końca Ogólnopolski Festiwal Piosenki Ojczystej im. Michała Zielińskiego ,,Serce w Plecaku”.

 

Jury Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Ojczystej im. M. Zielińskiego ,,Serce w Plecaku 2020”, zebrane 7 listopada (w składzie: Jacek Marcińczak muzyk, kompozytor, wieloletni instruktor Centrum Kulturalnego w Przemyślu; Jadwiga Nowosiad, chórmistrz w Zespole Państwowych Szkół Muzycznych w Jarosławiu; Grażyna Sereda, dyrektor Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych w Jarosławiu) wyłoniło laureatów festiwalu przyznając nagrody i wyróżnienia w czterech kategoriach. Uczestnicy byli oceniani na podstawie nadesłanych nagrań wideo. Wśród nagrodzonych znalazły się także osoby związane z Jarosławskim Ośrodkiem Kultury i Sztuki w Jarosławiu: Katarzyna Bobowicz, która zajęła II miejsce w kategorii: Soliści (szkoły średnie) oraz Kamila Kubajewska – III miejsce w tej samej kategorii. Wyróżniona została Milena Czereba.

Fundacja Pomocy Edukacyjnej dla Młodzieży im. Heleny i Tadeusza Zielińskich w Jarosławiu tradycyjnie przyznała Nagrodę Specjalną dla Najlepszego Wykonawcy z Powiatu Jarosławskiego w kwocie 800 zł. Nagrodę tę otrzymała Katarzyna Bobowicz.

Organizatorami tego wydarzenia byli: Urząd Miasta Jarosławia, Jarosławski Ośrodek Kultury i Sztuki, Stowarzyszenie Miłośników Jarosławia oraz Fundacja Pomocy Edukacyjnej dla Młodzieży im. Heleny i Tadeusza Zielińskich w Jarosławiu.

Wirtualny Koncert Galowy Festiwalu „Serce w plecaku” można obejrzeć m.in. na FB Jarosławskiego Ośrodka Kultury i Sztuki w Jarosławiu.

 

EK, fot. JOKiS

 

 

Kapliczka Serca Jezusa w Pawłosiowie

0

Kapliczka Serca Jezusa w Pawłosiowie jest niewielką przydomową kapliczką. Znajduje się na posesji Tomasza Mazurkiewicza, koło miejscowego kościoła. Jest murowana, otynkowana, przykryta dwuspadowym daszkiem.

 

Jej kształt i styl odbiega od klasycznych kapliczek. Na wąskiej podłużnej podstawie umiejscowiona jest właściwa niewielka kapliczka. W jej wnęce znajduje się figurka Serca Jezusa. Wykonana jest z drewna. Pierwotnie cała kapliczka była drewniana. Nie zachowała się jednak do dzisiaj.

– Drewnianą kapliczkę wystawił mój dziadek, który nazywał się Andrzej Pichitko. Przyjechał z Ameryki. Kupił tutaj sobie gospodarstwo. Był rzeźbiarzem. Pamiętam jak z wydziału rzeźbiarstwa z Krakowa przyjeżdżali do niego różni goście. Z racji, że potrafił rzeźbić w drewnie, po wybudowaniu kapliczki wykonał do jej wnętrza figurę Jezusa – opowiada pan Tomasz. Jak większosć starych drewnianych kapliczek i ta uległa zniszczeniu. Właściciel posesji postarał się jednak, by ślad po niej nie zaginął – Drewnianej kapliczki nie dało się uratować. Wcześniej nie używano impregnatów. Z czasem drewno przegniło i kapliczka rozpadła się. Musiałem ją rozebrać, ale obiecałem proboszczowi, że wybuduję nową. Trochę to trwało, ale udało się. Sam ją zaprojektowałem. Ma inny kształt niż drewniana. Figurę ze starej kapliczki odnowiłem i wstawiłem do wnętrza. Ma już ponad 100 lat i przypomina o kapliczce dziadka – mówi mieszkaniec Pawłosiowa. Kapliczka jak i znajdująca się w jej wnętrzu figura może przetrwać kolejne wieki.

Jedne rzeczy przemijają, w ich miejsce pojawiają się nowe. Tak jest w przypadku kapliczki Serca Jezusa w Pawłosiowie. Przy domu pana Tomasza stoi inna kapliczka niż 100 lat temu. Najważniejsza jest jednak pamięć o przeszłości i przodkach.

 

Marcin Sobczak


	            

Suszarnia nie daje im żyć

0

DĘBÓW: Mieszkający w sąsiedztwie suszarni zboża państwo Anna i Adam Brożbar skarżą się na hałas i zanieczyszczenia.

 

Anna i Adam Brożbar mieszkają w Dębowie od 15 lat. Do niedawna żyło im się w tym miejscu spokojnie. Wszystko zmieniło się, kiedy rok temu, niedaleko ich domu uruchomiono suszarnię kukurydzy.

Suszarnia pracuje od wczesnego ranka do późnych godzin nocnych, zwłaszcza teraz, kiedy jest sezon na kukurydzę – opowiada pani Anna.

Kobieta skarży się na hałas, smród i zanieczyszczenia – jak mówi, wszędzie w powietrzu unoszą się łuski suszonej kukurydzy, które później osiadają na oknach, dachu, roślinach na podwórku. Dzieciom hałas pracującej suszarni przeszkadza w zdalnej nauce. Małżeństwo wprawdzie rozumie, że mieszka w sąsiedztwie gospodarstwa, a kukurydzę trzeba wysuszyć, chcieliby jedynie odrobiny zrozumienia dla swojej sytuacji. Czy suszarnia nie mogłaby znajdować się w innym, bardziej odludnym miejscu?

Tyle teraz mówi się o czystym powietrzu, a tu nie robi się nic, gdy jest ono zanieczyszczane suszarnią znajdującą się tak blisko domów mieszkalnych – mówi nasza rozmówczyni dodając, że gdzie by się nie zwróciła, napotyka na mur. Małżeństwo zebrało już pokaźną teczkę dokumentów. Czują się bezsilni. Zasugerowano im, że swoich praw mogą dochodzić na drodze sądowej, ale bez gwarancji powodzenia. Sprawa może się ciągnąć latami i pochłonąć ogromne koszty. Również zgłaszanie sprawy na Policję niewiele dało.

Właściciel suszarni nie ma sobie nic do zarzucenia. Od lat prowadzi działalność rolniczą.

Mam wszystkie wymagane pozwolenia, również przeprowadzone kontrole nigdy nie wykazywały żadnych nieprawidłowości – wyjaśnia mężczyzna dodając, że sam zaczyna

się czuć nękany przez sąsiadów, którzy próbują z nim walczyć nasyłając kolejne kontrole.

Jak będzie finał tej sprawy? Czy któraś ze stron będzie w stanie ustąpić? Z sąsiadem zawsze przecież warto żyć w zgodzie.

 

DP


 

Ulewa zabierze pobocze

0

Przebudowano drogę przez Szczytną w gminie Pawłosiów. Położenie nowej nawierzchni, utwardzenie poboczy i wykonanie rowów odwadniających kosztowało ponad 480 tys. zł. W tym niemal 300 tys. zł pochodziło z dofinansowania w ramach Funduszu Dróg Samorządowych. Mariusz Reń, wójt gminy Pawłosiów jest zadowolony z tego, że udało się zdobyć pieniądze. Do przebudowy też nie ma zastrzeżeń. Wśród mieszkańców pojawiają się głosy, że większa ulewa zabierze pobocze z pochyłych odcinków.

 

– Fuszerka. Zasypali prochem pobocza. Przecież to zmyje. Niedoróbki przy zjazdach i umocnieniu nasypów. U mnie zasypali rurę odpływową pod wjazdem zamiast ją usunąć. Mrozy ją rozsadzą. Woda popłynie drogą – narzeka pan Stanisław. Uwag ma więcej. Pokazuje ślady, gdzie zakapała się ciężarówka, a jadący ciągnikiem omal nie wpadł do rowu, bo pobocze się rozjechało.

– Pobocza utwardzono destruktem, materiałem odzyskanym z drogowej nawierzchni. Z biegiem czasu stworzy on jednolitą związaną nawierzchnię. Na pochyłościach lepiej się sprawdza niż tłuczeń – wyjaśnia wójt przypominając, że droga na początkowym odcinku ma największe nachylenie z całej gminie. M. Reń zastrzega, że przebudowa została wykonana zgodnie z planem, a o zakresie robót wiedzieli przedstawiciele miejscowości. Zapewnia, że podczas odbioru prac zostanie zwrócona szczególna uwaga na ich zgodność z zaleceniami. – Droga jest na gwarancji i wszystkie niedociągnięcia muszą być usunięte przez wykonawcę – podkreśla.

 

erka


 

COM przyjmuje nie tylko zakażonych koronawirusem

0

Zgodnie z decyzją wojewody jarosławski szpital jest przeznaczony dla pacjentów z podejrzeniem oraz potwierdzeniem zakażenia koronawirusem SARS CoV-2. Ma dla nich 229 łóżek. Jednak jego cześć nadal jest otwarta dla osób potrzebujących pomocy lekarskiej.

 

Działa Szpitalny Oddział Ratunkowy zapewniający pomoc pacjentom w stanie nagłego zagrożenia życia i zdrowia. Przyjmowane są także pacjentki w ciąży lub do porodu. Oddział ginekologiczno-położniczy przyjmuje kobiety z dodatnim, jak i ujemnym wynikiem testu na COVID-19. Testy są wykonywane także przy przyjęciu do szpitala.

Normalnie pracują przychodnie specjalistyczne, pracownia endoskopii (gastroskopia, kolonoskopia) oraz dział diagnostyki obrazowej z tomografią komputerową, rezonansem magnetyczny i RTG.

erka