Strona główna Blog Strona 364

Okryto drewniany trakt prowadzący na jarosławski rynek

0

Przebudowa ul. Grunwaldzkiej w Jarosławiu przyniosła ciekawe odkrycie archeologiczne. Podczas pogłębiania i stabilizacji koryta drogi ukazały się dobrze zachowane belki leżące kilkadziesiąt centymetrów po obecnym poziomem jezdni. To pozostałość drewnianego traktu, którym przed wiekami ciągnęły karawany kupców na jarosławskie targi.

 

Budowa rond i przebudowa ul. Grunwaldzkiej jest prowadzona przez CD Locum, właściciela Galerii Stara Ujeżdżalnia. Jak wyjaśnia reprezentujący spółkę Daniel Widz, podczas prac przy rondach, które leżą w obrębie parku kulturowego zapewniony był nadzór archeologiczny. Przebudowa ul. Grunwaldzkiej tego nie wymagała, ale zaraz po odsłonięciu warstwy mogącej zawierać cenne dla historii miasta pozostałości, prace przerwano i skontaktowano się z konserwatorem zabytków.

– Trakt był solidnie zbudowany – podkreśla archeolog Katarzyna Oleszek.

Okazało się, że podejrzenia inwestora były uzasadnione. – Znaczące odkrycie traktu drogowego w Jarosławiu. Widać, że był solidnej konstrukcji. Zaznaczają się co najmniej trzy poziomy użytkowe. Zbudowany był z ciosanych belek i dranic, czyli obrobionych desek – mówi Katarzyna Oleszek, archeolog z rzeszowskiej firmy archeologicznej Arkadia. –Droga zachowała się tylko na kilkumetrowym odcinku. Ten trakt był bardzo długo użytkowany, naprawiany i nadbudowywany. Droga ma grubość około 1,5 metra. Przebadaliśmy ją na małym odcinku. Trafiliśmy na elementy ceramiki i przedmiotów metalowych oraz fragmenty skórzane z XVII – XVIII wieku. Sam trakt jest znacznie starszy. Sadzę, że można spodziewać się ciekawych z punktu widzenia archeologii artefaktów – dodaje archeolog zwracając uwagę, że była to główna droga w mieście w czasach, gdy Jarosław był znaczącym ośrodkiem handlowym. Najlepiej zachowane belki pójdą do datowania metodą dendrochronologiczną pozwalającą z dokładnością do roku ustalić datę ścięcia drzewa. To pozwoli na określenie wieku drogi.

Mimo badań archeologicznych prace drogowe idą zgodnie harmonogramem. – Wykonawca będzie poszerzał koryto od strony południowej. Wtedy cały profil traktu odsłoni się w rzucie poziomym. Wówczas trzeba będzie wstrzymać roboty na czas opisania, ale nie powinno to trwać długo – podsumowuje archeolog.

Kuty nożyk liczący sobie ponad 300 lat znaleziony przy odkrytym trakcie.

Czy będzie kładka?

Paweł Dziekan, koordynator prac prowadzonych przez CD Locum liczy, że do początku wakacji prowadzone przez spółkę przebudowy dróg zostaną zakończone razem z pełnym oznakowaniem. Zwraca uwagę, że terminowość nie zależy tylko od nich. Teraz muszą czekać z uruchomieniem drugiego ronda, bo asfalciarnie wstrzymały produkcję.

– Dla nas najważniejsze jest jak najszybsze zakończenie przebudowy drogi. Z kładką przez ul. Grunwaldzką jest problem. Droga będzie wyprofilowana pod nią i jesteśmy gotowi by kładkę wykonać, jednak konserwator zabytków nie zgadza się na takie przejście. Na razie mamy tylko opinię. Chcemy, by konserwator wydał odmowną decyzję. Wtedy można się od niej odwołać. Od opinii nie – wyjaśnia D. Widz.

Jeśli nie uda się uzyskać pozwolenia na budowę kładki lub będzie wydane z opóźnieniem w miejscu jej powstania ma być przejście dla pieszych z sygnalizacją świetlną.

erka


	            

Rusza budowa hali sportowej

0

Przy Szkole Podstawowej w Rokietnicy Woli powstanie hala sportowa o wymiarach 22 na 37 metrów i powierzchni użytkowej wynoszącej około 670 metrów kwadratowych. Koszt budowy zamknie się w kwocie nieznacznie przekraczającej 2,3 mln zł.

 

Wybuduje ją firma remontowo-budowlana z Tuczemp. Umowę wykonawczą podpisał 8 stycznia wójt Rokietnicy Witold Szajny z Grzegorzem Pacułą, właścicielem firmy. Inwestycja powstanie dzięki dofinansowaniu z Funduszu Inwestycji Samorządowych w ramach programu Sportowa Polska 2020. Gmina otrzymała 1, 4 mln zł na wsparcie infrastruktury sportowej.

Do szkoły w Rokietnicy Woli uczęszcza ponad 70 uczniów i przedszkolaków. Sam budynek jest jednym z najmłodszych w gminie. Powstał kilkanaście lat temu.

 

erka/UG Rokietnica

 

 

Będą realizować projekt transgraniczny

0

Gmina Przeworsk pozyskała dofinansowanie na realizację mikroprojektu „Kultura regionów zaklęta w sztuce ” ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego Program Interreg V-A Polska – Słowacja 2014 – 2020 za pośrednictwem Euroregionu Karpackiego.

 

Wartość projektu to ponad 68 tys. EUR, z czego 90% to środki zewnętrzne. Projekt realizowany będzie w partnerstwie ze słowacką Gminą Jablonov.

Przyczyni się on do ochrony dziedzictwa kulturowego i zachowania tradycji ludowych oraz rzemiosła na terenach przygranicznych. Projekt jest szansą na wymianę przykładów dobrych praktyk w różnych obszarach działalności – informuje wójt Gminy Przeworsk Daniel Krawiec.

Wymiana ta służyć będzie podtrzymywaniu tożsamości i tradycji regionów poprzez wspólną działalność artystyczną, kulinarną i turystyczną. W projekcie   planowane są międzynarodowe konferencje z udziałem miejscowych artystów, rękodzielników oraz kadry naukowej uczelni wyższych. Odbędą się również Międzynarodowe Festiwale Twórczości Ludowej.

Zwieńczeniem współpracy będzie wydanie publikacji, powstanie strony internetowej „wirtualna galeria wsi polskiej i słowackiej”, a na terenie Gminy Przeworsk „galerii dwóch wsi”. W ten sposób na trwałe zostaną ocalone dawne tradycje regionów.

Realizacja projektu przewiduje wyjazdy przedstawicieli naszej gminy na Słowację oraz przyjazdy Partnera do nas. Jest to okazja do bezpośredniej wymiany doświadczeń a także możliwość poznania tradycji i zwyczajów naszych sąsiadów – dodaje Wójt.

 

TP

 

 

Niezapomniane tradycje: Kolędowanie w regionie przeworskim (2)

0

Chodzenie po służajsku to noworoczny zwyczaj kolędowania znany w Jaworniku Polskim, Manasterzu i Widaczowie. W kolejnej części cyklu opowiada o nim Katarzyna Ignas z przeworskiego muzeum.

 

Kolędników nazywano: służaje, smużaje, służbiarze, bowiem rekrutowali się ze służby, czyli sług i parobków zatrudnianych w wielkich gospodarstwach wiejskich. Okres od Szczepana do Trzech Króli to tradycyjny okres godzenia tj. umawiania się gospodarzy ze służbą, zawierania nowych „umów o pracę”. Na Nowy Rok przypadał dzień wolny dla służby, toteż od rana kolędowali po wsi. Ubrani w kożuchy baranie, odwrócone sierścią na wierzch, z garbem ze słomy na plecach, przepasani powrósłem, w maskach szczelnie zakrywających twarz. Na głowie – charakterystyczne czapki wykonane ze słomy żytniej, stożkowate, spiczaste, z przywiązanym wewnątrz dzwonkiem, zakończone trzema lub czterema pętlami, zdobione paskami kolorowej bibuły. W ręce – kije „lagi” oplecione słomą lub sznurem. Odwiedzali bogatsze domy wczesnym rankiem w Nowy Rok. Na wstępie śpiewali pod oknem kolędę „Pójdziemy bracia w drogę z wieczora”. Następnie składali życzenia, które przedłużały się, jeśli służaje nie dostawali daru. Oczekując na datek wypowiadali nowe rymowane zwrotki, aż do otrzymania kolędy-datku np. pieczonych pierogów szczodroków lub poczęstunku.

Opr. Katarzyna Ignas

 

„Służbiarz” z charakterystyczną plecioną czapką ze słomy w poszukiwaniu nowej służby z okazji Nowego Roku. Manasterz ok. 1945 r. / fot. Kolekcja Cyfrowa Instytutu Historii Miasta Kańczugi

Bestia i gęsi

0

Zapowiadali bestię ze wschodu. Ochłodzenie przyszło z drugiej strony i daleko mu było do bestii. Zapowiadali, że ruszą szczepienia a one się wloką. Pojawiają się prognozy, że burmistrz Jarosławia już niedługo powróci do Ratusza. Ciekawe, czy się spełnią. Bazujemy na gromkich okrzykach i zapowiedziach, a rzeczywistość pokazuje, że gdzie nie spojrzeć coraz większy bałagan i całość ledwie się kupy trzyma.

Jeden z naszych starostów obwieścił niedawno na fejsie, że Słowo Boże będzie przez 10 dni głosił na podstawie nominacji. I fajnie. Może się ktoś nawróci, bo świat w stronę szatana podąża. Widać to na każdym kroku. Tylko czekać a pojawi się duchowny, który w ramach nominacji znajomego z Internetu strategię rozwoju powiatu opracuje.

Każdy wie, że samorządowcy mają pełne ręce roboty i ważna jest nawet chwilka pozwalająca oderwać się im od szarości rządzenia. Możliwe, że dlatego wiceburmistrz Jarosławia śle do wicestarosty powiatu jarosławskiego pismo, życząc mu z okazji imienin wszystkiego co trzeba. My też życzymy, ale prywatnie, bo tak nas wychowano, że imieniny czy urodziny są uroczystościami osobistymi, a chociażby święto samorządu jest związane z funkcjami.

Kiedyś wrzeszczące gęsi obudziły rzymian i w ten sposób uratowały wieczne miasto przed pożarem. Dzisiaj rządzący wychodzą z podobnego założenia i wciskają narodowi, że dzięki wzniosłym przemowom wirus odpuści, odporności nabierzemy, a gospodarka ruszy pełną parą. Na razie słychać tylko gęganie.

Z wirusem jest tak, że władza traktuje go jako sposób na zastraszanie i jako wytłumaczenie wszystkie co się sypie. Z półtora miliona wykrytych zakażonych zmarło 34 tysiące. Kolejne 30 tysięcy zmarło ponad miarę, zapisując miniony rok jako najtragiczniejszy w Polsce po drugiej wojnie światowej. Wynika z tego, że więcej osób opuszcza ten świat wskutek niewydolności opieki zdrowotnej, niż umiera z powodu wirusa. Bo zakażonych było o wiele więcej, niż podają statystyki, a w tych 34 tys. zmarłych wielu odeszło z innych powodów.

Na arenie ogólnopolskiej króluje rozrywka. Poseł Suski znany ze skojarzeń z Katarzyną Wielką teraz walczy z intymnym molestowaniem. W stolicy pojawił się bałwanek terrorysta, czyli malutka śniegowa figurka przypominająca kaczkę postawiona przed pomnikiem smoleńskim. Terrorysta dlatego, że służby uznały, iż takie zagrożenie niesie.

Poza tym wszystko idzie zgodnie z planem. Samorządy uchwalają budżety, czyli dzielą kasę. Wcześniej długo myślą ile i gdzie dać. W powiecie jarosławskim przyjęli budżet jeszcze w grudniu, ale żeby nie było zbyt pięknie, to wprowadzili zmianę na początku stycznia. Końcem miesiąca też będą wprowadzać. Bo plan być musi. Ze szczepionkami też był plan, który zmienia się bez przerwy. Patrząc na to, przychodzi myśl, czy takie planowanie ma jakiś sens.

Obchodziliśmy Dzień Babci i Dziadka. To jedno z ważniejszych świąt, podobnie jak Dzień Matki i Ojca, a także Dzień Dziecka, ponieważ świadczy o ciągłości pokoleń i wzajemnym szacunkiem między nimi. Wszystkim życzymy, by mogli zawsze cieszyć się sobą i by młodsze pokolenie nigdy nie miało podstaw, by stwierdzić, że starsi znowu każą im kraj od nowa budować, bo sami źle wybierali.

 

Roman Kijanka


	            

Droga prywatna, czy publiczna?

0

Jeden z mieszańców Jarosławia zwraca uwagę na kwestię własności jednej z bocznych uliczek przy ul. Grodziszczańskiej.

 

Mężczyzna do niedawna bez przeszkód mógł dojeżdżać tamtędy do swoich pól, znajdujących się za domami. Jak wyjaśnia, droga była publiczna, ale gdy sprzedawano tereny pod budowę obwodnicy, stała się prywatną. Na przestrzeni lat zmieniała właścicieli, ale mimo to wcześniej nie było kłopotów z dojazdem. Problem pojawił się teraz.

Z obu stron drogi pojawił się znak zakazu wjazdu i informacja, że droga jest prywatna. Nie ma możliwości żeby przejechać – opowiada nasz rozmówca pragnący zachować anonimowość. Dodaje, że wprawdzie ma dojazd z innej strony, ze względu na pogodę nie zawsze jest on jednak możliwy. Ma żal o to, że latami wraz z sąsiadami dbali wspólnie o tę drogę, utwardzali ją, a teraz nie mogą z niej korzystać.

Zastanawiająca jest też kwestia oświetlenia, które znajduje się przy tej drodze. Droga jest prywatna, a oświetlenie miejskie, opłacane z naszych podatków? Tak chyba nie powinno być – mówi mężczyzna.

Iga Kmiecik, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Jarosławia potwierdza, że wskazana droga jest drogą prywatną i aby z niej korzystać, należałoby uzyskać zgodę właścicieli poprzez wystąpienie o ustanowienie służebności przejazdu. Według urzędu problemu nie ma też z alternatywnym dojazdem do pól.

– Pracownicy Wydziału Rozwoju Miasta i Infrastruktury sprawdzili i potwierdzili, że ustanowiony dojazd do wskazanych nieruchomości (pól) od strony drogi serwisowej przy obwodnicy Jarosławia w istocie jest dogodny: droga jest asfaltowa, w bardzo dobrym stanie technicznym i korzystanie z niej nie powinno stwarzać problemów – wyjaśnia Iga Kmiecik, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Jarosławia.

 

DP


 

Odpowiedzą za narkotyki

0

W ciągu ostatnich dwóch tygodni policjanci zatrzymali dwóch mieszkańców powiatu jarosławskiego, którzy są podejrzewani o posiadanie środków odurzających i substancji psychotropowych.

 

Pierwszy z mężczyzn został zatrzymany w ubiegłym tygodniu na terenie Jarosławia przez policjantów z komendy wojewódzkiej w Rzeszowie, którzy współpracowali z funkcjonariuszami jarosławskiej komendy.

– W miejscu zamieszkania 26-letniego mężczyzny policjanci zabezpieczyli znaczne ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Ponadto mężczyzna w mieszkaniu uprawiał konopie indyjskie. Mundurowi zabezpieczyli narkotyki oraz namiot służący do ich uprawy – mówi asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy KPP w Jarosławiu.

Dodatkowo na poczet przyszłych kar funkcjonariusze zabezpieczyli ok. 50 tys. zł.

26-latek usłyszał już zarzuty. Sąd zadecydował o zastosowaniu wobec mężczyzny tymczasowego aresztu na okres 3 miesięcy. Mężczyźnie grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

 

Z kolei 14 stycznia wpadł inny mieszkaniec powiatu jarosławskiego. W Leżachowie, przed godz. 1 w nocy uwagę policjantów z Komisariatu Policji w Sieniawie zwróciła zaparkowana toyota. Na widok funkcjonariuszy trzy osoby siedzące w środku zaczęły chować coś pod fotel kierowcy. Jak się później okazało, były to dwa woreczki strunowe z białą sproszkowaną substancją oraz tabletkami zawierającymi MDMA, a także waga elektroniczna. W trakcie kontroli wyszło na jaw, że kierujący pojazdem, 20-letni mieszkaniec powiatu jarosławskiego, posiada zakaz kierowania pojazdami obowiązujący do czerwca 2023 r. Wszyscy mężczyźni w wieku od 20 do 29 lat zostali zatrzymani i doprowadzeni do przeworskiej jednostki. 20-latek usłyszał zarzut posiadania środków odurzających. Prokurator zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru. Za popełnione przestępstwo grozi mu do 3 lat więzienia. Pozostali mężczyźni po przesłuchaniu zostali zwolnieni do domu.

 

EK/DP/fot. KPP Jarosław

 

 

 

 

Zima znów zaskoczyła

0

Właściciele i administratorzy budynków powinni pamiętać o swoich dodatkowych obowiązkach tj. uprzątnięciu śniegu z chodników przylegających bezpośrednio do posesji.

 

– Odśnieżanie chodników położonych wzdłuż nieruchomości (niezależnie czy jest to nieruchomość gruntowa czy budynek) jest obowiązkiem przede wszystkim właścicieli nieruchomości lub w ich imieniu – administratorów lub zarządców danego terenu – przypomina Iga Kmiecik, rzecznik prasowy Burmistrza Miasta Jarosławia.

Za usunięcie śniegu odpowiada więc w zależności od lokalizacji: właściciel prywatnego domu, wspólnota mieszkaniowa, spółdzielnia mieszkaniowa lub gmina. Obowiązek taki nakłada na ww. właścicieli ustawa z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Nawet w przypadku gdy Zarząd Dróg udrażnia i częściowo odśnieża chodniki nie zwalnia to właścicieli z obowiązku systematycznego odśnieżania i usuwania śliskości. Dodatkowo należy zadbać o usunięcie sopli lodu i zwałów śniegu z dachów, rynien i innych części budynków przylegających do chodnika. Odgarnięty śnieg należy składować w miejscu, w którym nie będzie powodował zakłóceń w ruchu pieszych i samochodów.

Przypominamy, że niespełnienie obowiązku skutkować może nie tylko mandatem, ale także sprawą o odszkodowanie założoną przez kogoś kto ulegnie wypadkowi na nieodśnieżonym, śliskim ciągu pieszym.

 

Opr. EK

 

Finał WOŚP już w niedzielę

0

„Wygramy” – pod tym hasłem odbywać się będzie 29. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który zbliża się wielkimi krokami.

 

Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy odbędzie się w niedzielę, 31 stycznia. W Jarosławiu, Przeworsku i wszystkich miejscowościach na terenie powiatu jarosławskiego, a także w Mirocinie, Tryńczy i Zarzeczu będzie można spotkać kwestujących wolontariuszy. Pojawią się oni na ulicach miast i wsi pomiędzy godziną 7 a 21. Tym razem ze względu na obostrzenia Sztab 2298 działający zwykle przy Miejskim Ośrodku Kultury w Przeworsku nie będzie funkcjonował, dlatego kwestę na terenie przeworskim przejął sztab z Jarosławia.

Do finału pozostało jeszcze trochę czasu. Jednak Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy można wesprzeć już dziś. W wielu sklepach, firmach oraz instytucjach stanęły tekturowe puszki, do których wrzucać można ofiarowane przez siebie datki. Ponadto na fanpage Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy-Jarosław (http://facebook.com/wosp.jaroslaw) prowadzone są licytacje, na których nabyć można ciekawe przedmioty. Dodatkowo Sztab 213 działający przy Jarosławskim Stowarzyszeniu Oświaty i Promocji Zdrowia uruchomił eSkarbonkę, gdzie również dokonywać można wpłat.

Tegoroczna zbiórka wesprze oddziały dziecięcej laryngologii, otolaryngologii i diagnostyki głowy.

 

Jak będzie wyglądał?

W dniu finału nie zabraknie wydarzeń sportowych. Planowany jest bieg ma terenie PWSTE w Jarosławiu oraz morsowanie na ZEK-u w Radymnie. Tradycyjnie wydarzenie zakończy „Światełko do nieba” o godzinie 20.00 na parkingu PWSTE im. Ks. B. Markiewicza Jarosławiu.

Pandemia spowodowała, że wiele wydarzeń nie mogło się odbyć.

– W tym roku nie będziemy mogli spotkać się na wydarzeniach, które były organizowane specjalnie pod finał, tj. aukcja w CKiP czy występy w Ognisku Baletowym. Co roku SKR Obsza i Wietlin przygotowywał dla nas dyskotekę. Teraz wszyscy stosują się do obostrzeń. Na całe szczęście udało nam się zebrać 150 wolontariuszy, więc w niedzielę będziemy prowadzić zbiórki – informuje Sztab 213.

 

EK

Oddali hołd powstańcom styczniowym

0

Jarosław/Przeworsk: W piątek, 22 stycznia oddano hołd uczestnikom Powstania Styczniowego.

 

Powstanie Styczniowe, w którym uczestniczyła także liczna grupa ochotników z ziemi jarosłaskiej, wybuchło 22 stycznia 1863 roku. Im, a także wszystkim uczestnikom tego zrywu niepodległościowego, hołd oddali m.in. Stanisław Kłopot, starosta jarosławski, Marcin Zaborniak, dyrektor generalny Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego oraz Monika Romaniec, dyrektor Biura Poselskiego. Wiesław Pirożek, zastępca burmistrza Miasta Jarosławia podziękował wszystkim przybyłym delegacjom. Kwiaty, jak co roku zostały złożone pod pamiątkową tablicą znajdującą się na Starym Cmentarzu. Wartę honorową podczas wydarzenia pełnili żołnierze 14. Jarosławskiego Dywizjonu Artylerii Samobieżnej im. gen. bryg. Wacława Wieczorkiewicza.

Członkowie grupy „Historia i Zagadki Jarosławia i okolic” zapalili na grobach powstańców znicze oraz przyozdobili je biało-czerwonymi chorągiewkami.

 

Wybuch Powstania wspominano również w Przeworsku. Władze miasta wspólnie z harcerzami 13. Przeworskiej Drużyny Harcerek i Harcerzy Kresy zebrali się w piątek, 22 stycznia, się przy mogile zbiorowej nieznanych powstańców z 1863 roku. Choć Przeworsk znajdował się pod zaborem austriackim wielu mieszkańców dołączyło do oddziałów w Królestwie Polskim. Na pamiątkę tamtego dnia przy mogile od kilku lat rozpalane jest ognisko, a tym roku harcerki zaśpiewały pieśń odszukaną i opracowaną specjalnie na tę rocznicę. Burmistrz Miasta Przeworska, Leszek Kisiel, jego Zastępca Wojciech Superson oraz Sekretarz Miasta Agnieszka Zakrzewska złożyli pamiątkowe wiązanki kwiatów oraz znicze.

 

EK, DP/ fot. org.