Strona główna Blog Strona 353

Wilki podchodzą pod domy

0

– W związku z otrzymanymi sygnałami o pojawieniu się wilków prosi się mieszkańców gminy Roźwienica o zachowanie szczególnej ostrożności – ostrzega Wójt Gminy Roźwienica. – Panie jadące wczesnym rankiem do pracy widziały cztery wilki na polach między Czudowicami a Cząstkowicami – zapewnia mieszkaniec Czudowic.

 

– Dostawaliśmy sygnały o pojawieniu się wilków w okolicy Woli Węgierskiej i Węgierki oraz w rejonie Czudowic i Cząstkowic. Dlatego wystosowaliśmy ostrzeżenie – wyjaśnia Tomasz Kotliński, wójt gminy Roźwienica. Mieszkańcy informowali nie tylko o zauważeniu drapieżników, ale też o śladach ich polowania.

Ryś wszedł przed obiektyw fotopułapki umieszczonej w lesie koło Zapałowa. (Archiwum Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie)

Gmina ostrzega

Samorząd apeluje do właścicieli psów o szczególny nadzór nad zwierzętami i unikanie spacerów po lesie i okolicach terenów leśnych. Przypomina jednocześnie, że spuszczanie psa ze smyczy w lesie jest zabronione, a w przypadku kontaktu z wilkami należy spokojnie się oddalić.

– W zdecydowanej większości przypadków wilki wyczuwając człowieka same się oddalają. Pod żadnym pozorem nie wolno iść za wilkiem oraz zbliżać się do młodych wilcząt. Samice broniące młodych mogą być groźne. Wilki nie rozróżniają kolorów dlatego napotykając człowieka dość długo się przyglądają i dopiero wyczuwając zapach odchodzą. Wyjątkiem mogą być wilki chore lub z rożnych przyczyn przyzwyczajone do obecności człowieka. Dlatego ważne jest aby unikać z nimi kontaktu, nie zostawiać jedzenia i pilnować zwierząt domowych – ostrzegają samorządowcy przypominając jednocześnie, że wilki są gatunkiem chronionym.

 

Krew na śniegu

– Pełno śladów należących najpewniej do wilków zauważyłem w lasku między Czudowicami a Rożniatowem. Były też odchody z fragmentami sarnich racic. Ślady polowania były tuż za budynkami w Czudowicach. Na śniegu z daleka widać krew, a tam pozostały także kawałki sierści. Trudno powiedzieć, co było łupem i czy to na pewno wilki. Jednak wszystko wskazuje, że wataha złożona z czterech wilków jest w pobliżu – opowiada jeden z samorządowców mieszkający w rejonie Czudowic. Woli być anonimowy, ponieważ nie wszyscy podchodzą do problemu wilków poważnie, chociaż jak zauważa ich obecność potwierdzają leśnicy i myśliwi. Kilka osób je też widziało. – Sam widziałem przypominające dużego psa drapieżniki. Były dość daleko, więc nie mam pewności, czy to były wilki. Nigdy nie spotkałem się z tym, żeby cztery duże bezpańskie psy polowały razem na naszych polach, więc wszystko wskazuje, że widziałem wilki – dodaje nasz rozmówca.

O wilkach mówią też mieszkańcy Woli Węgierskiej i Węgierki. Najczęściej spotykane są ich ślady, ale są osoby, które je widziały. Na szczęście z daleka i tylko przez chwilkę. – Teraz na polach pełno saren, więc podchodzą, bo łatwiej im polować. Mówią, że atakują także psy – mówi jeden z mieszkańców.

 

Są w okolicy

– Ludzie je widzą. Co jakiś czas pojawiają się. Możliwe, że w lasku między Rożniatowem a Czudowicami przebywają od dłuższego czasu – zauważa nasz rozmówca. Obecność wilków nie powinna zaskakiwać. Kilka tygodni wcześniej wataha wilków zagryzła psa uwiązanego przy budzie w okolicy Przemyśla. Wilki dokuczały się w okolicy Krzywczy i Bełwina. Stamtąd niedaleko do Woli Węgierskiej. Mogły przejść dzielącym miejscowości lasem. Rok temu też pojawiły się w okolicy Zarzecza. Widziano je w sąsiednich miejscowościach. Wtedy mówiono o grupie liczącej sześć sztuk. Teraz jest ich cztery.

Edward Marszałek z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie zauważa, że widok wilków na tym terenie nie powinien dziwić. Wprawdzie w okolicach Przeworska od dawna nie zanotowano podchodzenia wilków pod zabudowania, ale wilki były obecne na tych obszarach od wieków.

Ważną ostoją wilka są Lasy Sieniawskie. Jak informuje RDLP w Krośnie żyje w nich około 8 wilków w dwóch osiadłych watahach. To jeden procent wszystkich osobników tego gatunku w Polsce. Najbliższe watahy znajdują się w Puszczy Solskiej (10 km), Lasach Janowskich (20 km) oraz lasach wokół Horyńca. W skład wilczej watahy wchodzi przeważnie para rodzicielska oraz jej młode, rzadziej osobniki niespokrewnione. Wielkość watahy w warunkach Polski wynosi od 2 do 11 wilków (najczęściej 4–5). Wilki z ostoi Lasy Sieniawskie rozmnażają się i wyprowadzają tu młode. Szczenięta rodzą się od końca kwietnia do końca maja, zwykle w norach, ale także pod wykrotami, lub dobrze osłoniętych legowiskach na ziemi.

 

Ryś też się pojawił

Dużym zaskoczeniem dla leśników z Nadleśnictwa Jarosław, którzy ustawili fotopułapkę mającą rejestrować pojazdy naruszające zakaz wjazdu na tereny leśne w okolicy Zapałowa było pojawienie się na jednej z fotografii rysia. Największy dziki kot Europy prowadzący bardzo skryty i nocny tryb życia i rzadko występujący w naturze dał się złapać podczas nocnego spaceru. To, jak szacują leśnicy, najprawdopodobniej samotnik, szukający partnera do rozrodu. W takim okresie przejść może nawet 30 km. Słaba jakość zdjęcia nie pozwoliła na identyfikację osobniczą po jego cętkach i porównanie z osobnikiem zauważonym w okolicy Lubaczowa i Narola. Choć jak wiadomo, ryś nie lubi biegać i szybko się męczy. Lepsza jakość zdjęcia pozwoliłaby sprawdzić czy to nie ten sam, którego zauważyli koledzy leśnicy z Narola czy Lubaczowa.

Informację o tym, że w okolicy Zapałowa może znajdować się ryś docierały wcześniej do nadleśnictwa, ale trudno było je potwierdzić. Fotopułapka dała dowód. Populacja rysia powoli wzrasta. Dawniej można było go spotkać tylko w Bieszczadach i w Beskidzie Niskim. Dziś jest już zauważany na Pogórzu Dynowskim i Przemyskim oraz w południowej części Roztocza. W lasach Podkarpacia jest około 250 osobników.

Przed rysiem nasze tereny zaczęły odwiedzać niedźwiedzie. To kolejny gatunek powracający powoli w nasze tereny.

– Pojawienie się rysia w naszych lasach to dla nas niezwykle dobra informacja. Świadczy o dobrym stanie naszych lasów oraz jego naturalności. Co więcej, ryś, który nie toleruje fragmentacji dróg, pojawił się właśnie na niej. Zauważalny jest powolny wzrost w lasach naszej dyrekcji (i nie tylko) tego gatunku, dotyczy to także dwóch innych przedstawicieli dużych drapieżników – wilka oraz niedźwiedzia – podsumowują leśnicy z RDLP w Krośnie.

erka


 

Niszczycielska moc śniegu

0

Pod naporem śniegu zawaliły się dachy dwóch budynków gospodarczych. Strażacy interweniowali w Pełkiniach oraz w Budzyniu. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

 

Do pierwszego zdarzenia doszło w środę, 17 lutego przed godziną 20. w Pełkiniach. Budynek o wymiarach 9 na 11 metrów był pusty. Na szczęście w chwili zdarzenia nie było tam nikogo. Na miejscu pracował jeden zastęp KP PSP z Jarosławia i dwa zastępy OSP KSRG z Wólki Pełkińskiej. Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, odcięciu zasilania elektrycznego i dokładnym przeszukaniu obiektu. Na miejsce wezwano pogotowie energetyczne. Powiadomiono także inspektora nadzoru budowlanego.

Do podobnego zdarzenia doszło także w czwartek, 18 lutego po godzinie 10. w miejscowości Budzyń. Na miejscu pracowali strażacy z OSP Korczowa.

 Strażacy apelują do właścicieli i zarządców budynków o usuwanie zalegającego śniegu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami właściciel lub zarządca budynku powinien kontrolować ilość śniegu na dachu, a w przypadku jego nagromadzenia, bezwzględnie go usuwać.

EK, Fot. OSP Korczowa.

Kolejny udany występ Brzyskiej

0

TENIS STOŁOWY: Anna Brzyska, 16-letnia zawodniczka Kolpingu Jarosław i uczennica Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Jarosławiu po raz drugi w tym sezonie zmagania w Grand Prix Polski seniorek zakończyła w najlepszej „ósemce”.

 

Po świetnym występie w pierwszych w tym sezonie zawodach z cyklu Grand Prix Polski seniorek i zajęciu drugiego miejsca, w weekend Anna Brzyska potwierdziła swoją przynależność do ścisłej czołówki tenisistek stołowych w naszym kraju. W Nowym Dworze Mazowieckim dotarła do ćwierćfinału, ulegając w nim aktualnej mistrzyni Europy juniorek w grze mieszanej – Katarzynie Węgrzyn (KU AZS UE Wrocław) 1:4. We wcześniejszych spotkaniach Anna Brzyska pokonała m.in. występującą w ekstraklasie Katarzynę Ślifirczyk (MUKS Start Nadarzyn) 3:2 czy aktualną liderką rankingu krajowego juniorek – Natalię Szymczyk (Skarbek Tarnowskie Góry) 3:0. Dwa bardzo dobre występy w turniejach Grand Prix Polski seniorek sprawiły, że Anna Brzyska ma już zapewniony udział w marcowych 89. Indywidualnych Mistrzostwach Polski, które odbędą się w Hotelu Arłamów.

 

Znowu wolny weekend Sanu-Pajda

0

SIATKÓWKA KOBIET – I LIGA: Tym razem nasze siatkarki nie musiały na szczęście pauzować z powodu koronawirusa. Ich mecz z Energetykiem Poznań został po prostu przełożony. Jarosławianki miały więc wolny weekend. Grały natomiast inne zespoły.

 

Po nieudanym meczu z liderem w Opolu, ekipa Sanu-Pajda spadła w tabeli na 8 lokatę i do czołowej czwórki traci już 6 punktów. Przypomnijmy, że zespoły z miejsc 1-4 po rundzie zasadniczej (tabela bez uwzględnienia drużyny SMS-u) utworzą pary play-off. Półfinały rozgrywane będą do 2 wygranych meczów. Rywalizacja finałowa i o 3. miejsce – do 3 wygranych meczów. Najbliższy rywal jarosławianek, Energetyk plasuje się aktualnie na trzecim miejscu, ma na swoim koncie 32 punkty i o jeden mecz mniej rozegrany niż San-Pajda. – Spotkanie zostało przełożone na wniosek poznanianek – informują w jarosławskim klubie. Pojedynek zaplanowano na 1 marca, czyli na najbliższy poniedziałek. Tymczasem odbyły się pozostałe mecze kolejki. Do ogromnej sensacji doszło w Mielcu gdzie wicelider tabeli, zespół Stali przegrał z ostatnią w stawce Olimpią Jawor, która do tej pory miała na swoim koncie tylko punkcik. 

My już znamy zwycięzców – wkrótce oficjalne wyniki!

0

Sportowy Plebiscyt miasta Jarosławia i naszej gazety już się zakończył. Wyniki zostały podliczone, wszystko jest już jasne.

 

Przypomnijmy, że tym razem kibice na swoich faworytów mogli głosować tylko za pośrednictwem strony internetowej Urzędu Miasta. Wśród najlepszych sportowców było 15 kandydatów, wśród najlepszych trenerów 13 kandydatów. – Oddano w sumie ponad 2 tyś. głosów – mówi Marek Piotrowski z Urzędu Miasta, główny inicjator Plebiscytu. Wyniki i zwycięzców przedstawimy po oficjalnej dekoracji, która ze względu na pandemię planowana jest w skromnej oprawie. Jarosławski Plebiscyt organizowany od 1990 roku. Najczęściej jego laureatami były piłkarki ręczne JKS – później SPR JKS, koszykarze Znicza, a także tenisiści stołowi. W ostatnich latach czołowe lokaty zajmują przedstawiciele sportów indywidualnych. W poprzednim roku najpopularniejszym sportowcem miasta Jarosławia została Sylwia Zając, zaś najlepszym trenerem Paweł Dernoga, obydwoje z Uczniowskiego Klubu Sportowego „Tramp” Jarosław, reprezentanci łucznictwa.

– Tak było w poprzednim roku. (fot. UM)

Emocje i zwycięstwo SPR JKS San

0

PIŁKA RĘCZNA KOBIET – I LIGA: Takich emocji w jarosławskiej hali MOSiR nie było już dawno. Szczypiornistki SPR JKS San powalczyły z drużyną APR-u Radom i chociaż do przerwy traciły dwa gole, to ostatecznie zgarnęły komplet punktów.

 

SPR JKS San Jarosław – APR Radom 31:30 (12:14)

JKS San: Kubisztal, Mitura, Kulpa – Borowska 3, Wicińska 4, Bartoszek, Zięba 1, Stachowicz, Świerk, Rychlicka, Wojtaszek, Pazdro 4, Motowidło 4, Szymborska 12, Dębowska, Dębiak 3.

Kary: 14 i 8 min.

 

Szkoda, że meczu nie mogli oglądać kibice w hali, bo napięcie było wyjątkowe. W zespole z Radomia zagrała Aleksandra Janczyk, która z SPR JKS wywalczyła awans do ekstraklasy. Jarosławianki pokazały, że mają możliwości i stać je na dobre wyniki. W pierwszej połowie lekką przewagę posiadały przyjezdne i to one zeszły na przerwę z dwoma bramkami na plusie. Walka toczyła się przez cały pojedynek, ale o wyniku zdecydowały ostatnie fragmenty. Najpierw za sprawą Aleksandry Szymborskiej, która w tym meczu trafiła aż 12 razy, nasze dziewczyny wyszły na prowadzenie. Za moment karnego obroniła Dagmara Kulpa, a następnie kolejnego gola zdobyła Szymborska. Wydawało się, że czarno-niebieskie będą miały spokój, jednak radomiankom udało się doprowadzić do wyrównania po 30. Sukces jarosławiankom zapewniła Iga Wicińska, która popisała się celnym rzutem na 3 sekundy przed końcową syreną.

 

POZOSTAŁE MECZE: Płock – Uniwersytet 31:22 (14:10); UMCS – Karczew zakończył się po zamknięciu strony; AZS AWF – Korona przeł.; Varsovia – Wesoła przeł.

 

  1. AZS AWF Warszawa 11            30            310-249
  2. Korona Kielce 10            27            324-212
  3. Varsovia Warszawa9 21            317-208
  4. Wesoła Warszawa 10            18            279-276
  5. AZS UMCS Lublin 10            18            280-247
  6. MKS Karczew 10            15            233-230
  7. APR Radom 11 12            294-325
  8. SPR JKS San Jarosław 11            8            250-228
  9. SMS III Płock 11            7            262-345
  10. Uniwersytet Warszawa 11            0            215-344

 

 

Zdecydowały ostatnie minuty

0

PIŁKA RĘCZNA KOBIET – PGNIG SUPERLIGA: W pierwszej połowie gospodynie wygrywały kilkoma bramkami, w drugiej rywalki doszły wynik i były na plusie. Ostatecznie o wyniku zdecydowały ostatnie minuty, gdy Eurobud trafił kilka razy z rzędu i odskoczył na dwa gole.

 

Eurobud Grupa JKS Jarosław 28:25 Młyny Stoisław Koszalin (16:13)

Eurobud: Szczurek, Ciąćka – Matuszczyk 1, Nestsiaruk 4, Pietras 7, Zimny 11, Kozimur 5, Guziewicz, Donets, Mikosz, Strózik, Parandii

Koszalin: Krebs, Zimny, Filończuk – Urbaniak 3, Haric 4, Volovnyk 1, Nowicka 1, Rycharska 3, Smolinh 9, Borysławska 2, Adriichuk 2, Mączka, Kowalik, Somionka

Drużyna z Koszalina przegrywa ostatnio jak leci. W Jarosławiu też nie dała rady. Eurobud zaczął do bramek Zimny, Kozimur i Pietras. Wygrywał 3-0 i mniej więcej taki dystans utrzymywał do 16 minuty. Potem miejscowe przewagę jeszcze powiększyły. W 22 minucie wygrywały 13-7. Po zmianie stron, w 47 minucie na prowadzeniu były zawodniczki z Koszalina. Na pięć minut przed końcem spotkania Eurobud miał jedną bramkę zapasu, było 25-24. Przyjezdnym nie udało się wyrównać, a dla gospodyń celnie rzuciła Nestsiaruk. Rezultat ustaliła Matuszczyk.

 

Pozostałe wyniki: Zagłebie Lubin – KPR Kobierzyce 29-24, Ruch Chorzów – Start Elbląg 28-27

    Drużyna Punkty Mecze Z ZK P PK
1    MKS ZAGŁĘBIE LUBIN 43 16 13 1 0 2
2    KPR GMINY KOBIERZYCE 37 16 11 2 3 0
3    MKS PERŁA LUBLIN 30 15 10 0 5 0
4    MKS PIOTRCOVIA PIOTRKÓW TRYBUNALSKI 24 14 7 1 5 1
5    MŁYNY STOISŁAW KOSZALIN 18 16 5 1 9 1
6    EKS START ELBLĄG 13 16 4 0 11 1
7    EUROBUD GRUPA JKS JAROSŁAW 13 15 4 0 10 1
8    KPR RUCH CHORZÓW 8 16 2 1 13 0

 Fot. Superliga kobiet

 

Bez szans z liderem. AZS PWSTE przegrał w Krakowie

0

KOSZYKÓWKA MĘŻCZYZN – II LIGA: W starciu z liderem, koszykarze AZS-u PWSTE mieli niewiele do powiedzenia. Nasz zespół wprawdzie tanio skóry nie sprzedał, ale cały mecz był pod kontrolą gospodarzy. Naszym akademikom udało się jedynie wygrać trzecią kwartę.

 

AZS AGH KRAKÓW – AZS PWSTE JAROSŁAW 111-86 (21-17, 31-18, 22-26, 37-25)

AZS PWSTE: Nabożny, Argasiński 3, Krawiec 10, Fortuna, Gumiński 11, Suliba 2, Mikołajko 14, Majka 24, Buszta 7, Reichert 12.

Sędziowali: M. Czernek i B. Kosmala.

 

Gospodarze zaczęli od 7-0. Potem AZS PWSTE trafił dwukrotnie pod rząd i zmniejszył dystans. Po punktach Zmarlaka krakowianie znowu zaczęli uciekać. Prowadzili 17-6, następnie 19-10. Nasza drużyna popełniała błędy, notowała straty, a miejscowi punktowali. Pod koniec kwarty jarosławianom udało się jednak zmniejszyć dystans. W drugiej odsłonie zespół AZS-u AGH jednak znowu podkręcił tempo i odskoczył na 10 oczek. Po trójkach Wydry przewagę jeszcze powiększył. Zrobiło się 41-24 i było jasne, że po długiej przerwie akademicy z Jarosławia będą mieli trudne zadanie. Mimo, że AZS PWSTE wygrał trzecią ćwiartkę, to różnica wciąż była spora. W ostatniej kwarcie gospodarzy kontrolowali pojedynek. Krakowianie setkę przekroczyli po akcji Biegonia.

Trzy złota dla KSW Sokół

0

KICKBOXING: 20 lutego zainaugurowała nowa liga kickboxingu działajaca patronatem Polskiego Związku Kickboxingu. Do udziału w imprezie organizowanej w Jaworznie zgłosiło 115 zawodników zrzeszonych w związku.

 

KSW Sokół Jarosław reprezentowało 7: Igor Bronowski, Szymon Szegda, Karol Lubas, Filip Pieszko, Oliwier Pawlikowski, Kacper Szymczakiewicz oraz Patryk Tomków, którym przewodzili trenerzy Jacek Bronowski i Damian Biały. Zawodnicy rywalizowali w formule kick light, która odbywa się na macie, a startujący muszą kontrolować siłę ciosów. – 15 punktowa przewaga nad przeciwnikiem powoduję wygraną przed regulaminowym czasem – mówi trener J. Bronowski. Jarosławianie wywalczyli w sumie 3 złote medale: Igor Bronowski (-63kg, kadet starszy), Karol Lubas (-57kg, kadet starszy), Szymon Szegda (-84kg, junior); 3 srebrne: Filip Pieszko (-69kg, junior), Patryk Tomków (-63kg, kadet starszy), Kacper Szymczakiewicz (-52kg, kadet strszy) oraz jeden brązowy Oliwier Pawlikowski (-69kg, junior). Dla większości był to debiut w rywalizacji sportowej, która z pewnością będzie nabierała tempa.

 

Pierwszy raz Tech-Projectu

0

FUTSAL – II LIGA: Zespół Tech-Projectu Jarosław wygrał swój pierwszy mecz na drugoligowym froncie.  Podopieczni Michała Bloka zrobili, to w trzeciej kolejce, ogrywając drużynę z Łańcuta.

 

Tech-Project Jarosław – Stal Łańcut 9-8

Bramki dla Tech-Projectu: Pilch 4, Benc 3, Perczyk 1, Zarębiński 1

Tech-Project: Guziewicz – Perczyk, Mazur, A. Mucha, Benc, Pilch, Długoń, M. Mucha, Zarebiński, Blok.

 

Jarosławski beniaminek mimo przewagi bramkowej musiał do samego końca pilnować wyniku. Do przerwy gospodarze wygrywali 4:2. Potem prowadzili nawet trzema bramkami, ale Stal nie odpuszczała i doprowadziła do kontaktu. Ostatecznie Tech-Project zdołał utrzymać korzystny wynik i cieszył się w pierwszego kompletu punktów.