Strona główna Blog Strona 334

Prima Aprilis mamy codziennie

0

Trzy pierwsze miesiące 2021 roku zleciały szybko i mamy już kwiecień. Pierwszy dzień tego miesiąca to znakomita okazja dla tych, którzy chcą wkręcić innych i trochę się pośmiać. Byle tylko śmiali się wszyscy, a nie tylko ten, który żart sprawia.

 

Czasy, w jakich nam jednak przyszło ostatnio żyć, do robienia kawałów nie nastraja. Choć i tak znajdują się tacy, którzy za wszelką cenę podtrzymują tradycję. Od wczesnych godzin porannych tego dnia portale społecznościowe zalewały informacje mniej lub bardziej prawdopodobne. Niektóre pachniały „przekrętem” już z daleka, przy innych trzeba się było nieco wysilić. Było to tym trudniejsze, że rzeczywistość w ciągu ostatniego roku na tyle się wywróciła, że nie dziwi już nic. Granica między niewinnym żartem, a prawdą staje się niewidoczna. Na przykład to, że rok szkolny ma potrwać dłużej – to już raczej nikogo nie śmieszy, ale też i by nie zdziwiło, co najwyżej mocniej wkurzyło, gdyby okazało się prawdą. Zwłaszcza, jeśli osoba czytająca takiego news’a ma dzieci w wieku szkolnym, bądź jest nauczycielem lub uczniem.

Mocno zdezorientowani mogli też poczuć się czterdziestolatkowie, którzy tego dnia niespodziewanie dowiedzieli się, że mogą próbować zapisywać się na szczepienie przeciw koronawirusowi. Właśnie, mogli próbować, bo w praktyce było z tym ciężko, zwłaszcza na początku, gdy cudem było zalogowanie się na swoje internetowe konto pacjenta. Część, choć nawet nie do końca dowierzała, chciała sprawdzić, czy to prawda. Jeśli by się udało przy okazji, to świetnie. Zrobił się ruch na stronie, która tego nie wytrzymała. Co okazało się potem, wszyscy wiemy. Gdyby ktoś chciał wymyśleć podobny kawał, to pewnie by na to nie wpadł, a tak niechlubny błąd w systemie stał się faktem.

„Jestem w ciąży”, „dzieci rozbiły nasz nowy telewizor”, czy „ktoś przerysował twoje auto”… – to tylko niektóre z przykładów żartów, które według ich autorów miały być śmieszne, a mogą przyprawić raczej o palpitację serca ich adresatów. Jeszcze dalej poszły serwisy informacyjne. Aż szkoda, że kontenerowiec blokujący niedawno Kanał Sueski nie zrobił tego kilka dni później. Byłby „dowcip” prima sort. Tym lepszy, bo prawdziwy, choć mało prawdopodobny. A jednak.

Kto poczuł się przytłoczony natłokiem informacji tego bądź kolejnego dnia, najlepiej by po prostu wyłączył komputer, czy telewizor i wyszedł na spacer lub na rower na chwilę odcinając się od wszystkiego. Pogoda ku temu coraz bardziej sprzyja.

 

Dominika Prokuska

Zmarł były dyrektor „ekonomika”

0

W ubiegłym tygodniu, 30 marca zmarł długoletni nauczyciel i były dyrektor jarosławskiego „ekonomika” Marian Białoskórski. Miał 72 lata.

 

Marian Białoskórki urodził się w 1949 roku w Tuchli. W 1974 roku ukończył Akademię Rolniczą w Krakowie, w 1985 roku Szkołę Główną Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. W jarosławskim „ekonomiku” pracował w latach: 1981 – 2011 jako nauczyciel przedmiotów zawodowych. Od 2002 roku do 2007 był dyrektorem tej placówki. Został odznaczony Medalem Komisji Edukacji Narodowej i Srebrnym Krzyżem Zasługi.

red.

 

 

 

NIK krytycznie o utrzymaniu naszych dróg

0

Remonty, rozbudowy i przebudowy dróg zarządzanych przez gminy, miasta i powiaty w naszym regionie są realizowane bez jakiegokolwiek planu. Nie ma nawet kompletnej i wiarygodnej ewidencji dróg. Kuleje kontrola stanu technicznego. Działania mają doraźny charakter, a zarządcy nie gromadzą w ogóle danych np. o liczbie i długości dróg niepublicznych.

 

Takie wnioski zawarła rzeszowska delegatura Najwyższej Izby Kontroli w protokole po przeprowadzonej kontroli dróg należących do podkarpackich samorządów. NIK zaznacza, że problem utrzymania tych dróg jest ważny, ponieważ stanowią one niemal 90 procent wszystkich szlaków komunikacyjnych w regionie. Sieć dróg publicznych zarządzanych przez gminy i powiat w województwie podkarpackim wynosi prawie 18 tys. kilometrów. Jedna czwarta z nich to drogi gruntowe, które według sprawdzających leżą odłogiem. Kolejnym problemem jest to, że o drogach niepublicznych nic nie wiadomo.

– Kontrola wykazała też, że podkarpackie samorządy nie realizowały rzetelnie wszystkich obowiązków dotyczących planowania i przygotowania inwestycji drogowych. Wbrew nakazom nie opracowano planów rozwoju sieci drogowej oraz planów finansowania budowy, przebudowy, remontu, utrzymania i ochrony dróg. Zarządcy nie przeprowadzali obowiązkowych kontroli stanu dróg i drogowych obiektów inżynierskich, co wpływało na niższy stan bezpieczeństwa ruchu drogowego, ponieważ niemożliwa była weryfikacja stanu technicznego infrastruktury drogowej. Nie prowadzili także kompletnej i wiarygodnej ewidencji dróg, obiektów mostowych i przepustów: dane były nierzetelne i niespójne z innymi odpowiadającymi im danymi, ujętymi w ewidencji środków trwałych prowadzonej przez te same samorządy. W efekcie niemożliwa była rzetelna ocena realnych potrzeb w zakresie planowania robót i utrzymania administrowanych dróg – zwracają uwagę kontrolujący.

NIK przesłała do Ministra Infrastruktury i Budownictwa wnioski o konieczności egzekwowania obowiązków spoczywających na gminach i powiatach.

 

Trudno się nie zgodzić z ustaleniami izby, z których wynika, że jeśli już naprawiają to robią to w miarę dobrze, ale nie ma planu utrzymania dróg i kolejności remontów, a nawet dokładnej ich ewidencji. Przykładem mogą być coroczne targi między powiatem jarosławskim a Gminą Miejską Jarosław dotyczące wyboru dróg przeznaczonych do wspólnego remontu. Plan utrzymania niósłby informacje kiedy i jakie drogi zostaną przebudowane. Na razie wybierane są na bieżąco. Natomiast o ich stanie decyduje w zasadzie liczba dziur, a nie analiza techniczna.

erka,  Fot. . NIK- delegatura Rzeszów


 

Dominikanie zdeterminowani w wyjaśnieniu sprawy o. Pawła M.

0

W środę, 31 marca Sąd Rejonowy Katowice-Wschód przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował trzymiesięczny areszt tymczasowy wobec Pawła M. dominikanina, któremu postawiono siedem zarzutów dotyczących m.in. przestępstw o charakterze seksualnym. Wobec zakonnika toczy się także kanoniczny proces karny prowadzony przez Dominikanów. Do bulwersującej sprawy odnieśli się również bracia z jarosławskiego klasztoru oferując pomoc ewentualnym pokrzywdzonym.

 

– Wstrząśnięci informacjami o skandalicznych zachowaniach naszego współbrata Pawła M. jakie w ostatnim czasie docierają do nas, mając na uwadze fakt, że w latach 90-tych jako duszpasterz Paweł M. przyjeżdżał do duszpasterstwa młodzieży w Jarosławiu oraz przebywał w naszym klasztorze od lipca 2009 r. do czerwca 2010 r. prosimy o kontakt telefoniczny lub mailowy osoby, które w jakikolwiek sposób zostały przez niego skrzywdzone. Z niepokojem i bólem myślimy o wszystkich pokrzywdzonych. Deklarujemy gotowość ich wysłuchania i stosowną pomoc, tak by zadośćuczynić popełnionemu złu – piszą bracia Dominikanie z Jarosławia.

Wcześniej prowincjał zakonu o. Paweł Kozacki jednoznacznie odniósł się do zarzutów stawianych o. Pawłowi M. – Wobec przerażających działań, których miał się dopuścić ojciec Paweł M., informuję że jesteśmy jako Zakon zdeterminowani, by wyjaśnić sprawę do końca i umożliwić jej osądzenie zarówno na gruncie prawa państwowego, jak i kościelnego. Chcemy zrobić to w sposób jak najbardziej jawny i możliwie szybki – zapewnia w imieniu wspólnoty. – Ciągle poznajemy nowe fakty z przeszłości ojca Pawła M., dlatego wszcząłem kanoniczny proces karny, a zebrane dokumenty zostaną w trybie pilnym wysłane do Rzymu do Kurii Generalnej Zakonu, a przez nią do Watykanu. W związku z tym jeszcze raz bardzo proszę i zachęcam, by osoby, które – w jakimkolwiek miejscu i czasie – doznały krzywdy ze strony ojca Pawła M., zgłosiły to nam: osobiście, telefonicznie lub mailowo. Jesteśmy w kontakcie z organami ścigania, którym udzielamy wszelkich informacji. Wszystkie znane nam osoby poszkodowane będą na bieżąco informowane o postępach w sprawie. Jesteśmy gotowi udzielić im wszelkiej pomocy, którą zechcą od nas przyjąć – dodaje dominikanin.

 

Kontakt do przedstawicieli zakonu:

Mirosław Sander OP, delegat prowincjała dominikanów ds. ochrony dzieci i młodzieży;

tel. kom. +48 535 142 884, e-mail: ochrona.maloletnich@dominikanie.pl

Tomasz Gaj OP, duszpasterz do pomocy ofiarom wykorzystania seksualnego, ich rodzinom i wspólnotom kościelnym; tel. kom. +48 534 159 475, e-mail: pomoc.ofiarom@dominikanie.pl

Jacek Skupień OP, Przeor Klasztoru w Jarosławiu; tel. kom.+48 694 728 844, e-mail: jskupien@dominikanie.pl.

erka

 

Wyremontują cmentarz

0

Gmina Tryńcza otrzymała kolejne dofinansowanie na remont Cmentarza Wojennego Ofiar Hitleryzmu z II wojny światowej w Jagielle.

 

W ubiegłym roku gmina odnowiła część mogił na cmentarzu dzięki dofinansowaniu ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu. Wnioskowano również o Kolejne środki, które pozwoliłyby na realizację drugiego etapu inwestycji. Pod koniec marca Urząd Gminy Tryńcza poinformował, że złożony wniosek znalazł się na liście zadań objętych dofinansowaniem w ramach programu MKDNiS pn. „Groby i cmentarze wojenne w kraju”. Wyremontowane mają zostać kolejne mogiły, odświeżenia doczeka się również brama i ogrodzenie. Zakupione zostaną tabliczki informacyjne. Gmina otrzymała na ten cel 17 tys. zł dofinansowania. Projekt powinien zostać zrealizowany do końca grudnia br.

 

DP/UG Tryńcza

Samochody czekają na właścicieli

0

Radymno: Przy siedzibie Przedsiębiorstwa Komunalnego Gminy Radymno stoi osiem samochodów osobowych pochodzących z różnych stron Polski. Są też auta na zagranicznych numerach rejestracyjnych. To pojazdy porzucone przez właścicieli. Trudno powiedzieć ile takich aut stoi w okolicy przejścia granicznego w Korczowej.

 

Wybuch pandemii spowodował, że problem porzuconych samochodów przybrał na sile. Pokazało się to szczególnie w obrębie wschodnich przejść granicznych. Powodem są problemy z przejazdem publicznymi środkami lokomocji w ruchu międzynarodowym. Dla wracających do rodzinnego kraju Ukraińców lub obywateli państw spoza Unii, szybciej i taniej dostać się do przejścia prywatnym samochodem osobowym niż liniami przewozowymi. Oszczędności, gdy jadą z zachodu są znaczące. Dlatego w kilka osób kupują auto, które daje nadzieję, że do przejścia dojedzie. Tam je zostawiają i już jako piesi przechodzą granicę.

W trzech samochodach pozostawiono nawet kluczyki – mówi Bogdan Szylar, wójt gminy Radymno przyznając, że porzucone pojazdy są problemem. Nie dość, że straszą wyglądem, to zajmują miejsca parkingowe, a często stwarzają zagrożenie.

Wójt zaznacza, że obecnie obowiązujące przepisy dają gminom możliwość usunięcia takich pojazdów. Mówi o tym art. 50a. prawa o ruchu drogowym. Przepis określa kiedy można usunąć pojazdu z drogi na koszt właściciela oraz wylicza skutki nieodebrania pojazdu w terminie. Artykuł mówi, że pojazd pozostawiony bez tablic rejestracyjnych lub pojazd, którego stan wskazuje na to, że nie jest używany, może zostać usunięty z drogi przez straż gminną lub Policję na koszt właściciela lub posiadacza. Tak usunięty pojazd, nieodebrany na wezwanie gminy w terminie 6 miesięcy od dnia usunięcia, uznaje się za porzucony z zamiarem wyzbycia się. Przechodzi on na własność gminy z mocy ustawy. Dzieje się tak również wtedy, gdy nie udało się ustalić właściciela.

Część porzuconych samochodów, które już zostały usunięte przez gminę Radymno to auta w nienajlepszym stanie, ale są wśród nich także sprawiające wrażenie sprawnych technicznie i nieźle prezentujących się wizualnie. We wnętrzach można znaleźć różne przedmioty. W jednym jest nawet wózek inwalidzki.

erka


	            

Jarosławianie już w półfinałach

0

TENIS STOŁOWY: Broniący tytułu Sokołów SA Jarosław awansował do półfinału play-off LOTTO Superligi. O awans do finału zagra z Dekorglassem Działdowo.

 

Niespodzianki nie było. Sokołów SA pokonał Lotto Zooleszcz Gwiazdę Bydgoszcz 3:1. Nasz zespół  wzmocniony został w piątkowym ćwierćfinale mistrzem Indii Sathiyanem Gnanasekaranem, który niedawno zdobył olimpijską kwalifikację. Co ciekawe przed 4 laty Hindus debiutował w LOTTO Superlidze w hali w Jarosławiu, ale w barwach Lotto Zooleszcz Gwiazdy. Zdobył wtedy 2 punkty i zapewnił zwycięstwo bydgoszczanom.

Bohaterem gospodarzy był niezwykle solidny Kou Lei, który najpierw wygrał Patrykiem Jendrzejewskim, a w decydującym singlu pokonał Asukę Machiego 2:0. Wcześniej Japończyk triumfował w meczu z Pawłem Chmielem 3:0.

 

Wyniki – ćwierćfinały play-off

Sokołów SA Jarosław – Lotto Zooleszcz Gwiazda Bydgoszcz 3:1

  1. Kou Lei – Patryk Jendrzejewski 3:0 (11:2, 11:6, 11:6)
  2. Paweł Chmiel – Asuka Machi 0:3 (9:11, 6:11, 9:11)
  3. Sathiyan Gnanasekaran – Artur Grela 3:1 (11:3, 5:11, 11:9, 11:7)
  4. Kou Lei – Asuka Machi 2:0 (11:4, 12:10)

 

Dojlidy Białystok – AZS AWFiS Balta Gdańsk 2:3

  1. Aleksandr Khanin – Tomasz Tomaszuk 3:2 (11:9, 7:11, 11:8, 6:11, 11:8)
  2. Piotr Michalski – Patryk Chojnowski 0:3 (2:11, 3:11, 3:11)
  3. Wang Zeng Yi – Szymon Malicki 3:0 (11:5, 14:12, 11:5)
  4. Aleksandr Khanin – Patryk Chojnowski 0:2 (10:12, 7:11)
  5. Wang Zeng Yi/Piotr Michalski – Szymon Malicki/Tomasz Tomaszuk 0:2 (9:11, 5:11)

Fot. Sokołów SA

 

Makarowski wygrywa na gali Babilon MMA

0

SPORTY WALKI: Mateusz Makarowski, zawodnik mieszanych sztuk walki z Jarosławia odniósł szóstą wygraną w swojej karierze zawodowej.

 

Jarosławianin jeszcze do niedawana reprezentował Spartakusa Rzeszów, teraz walczy w barwach warszawskiego WCA Team. Podczas gali Babilon MMA pokonał w pierwszej rundzie Roberta Hołotę. – Wiedziałem, że przeciwnik będzie silny, dlatego chciałem go trochę spowolnić. Był moment kiedy weszły mi trzy bardzo mocne łokcie, rozciąłem mu głowę. Wtedy wiedziałem, że będzie mój – mówił po walce.

Fot: Babilon MMA facebook – Bartłomiej Zborowski

San-Pajda nie zwalnia

0

SIATKÓWKA KOBIET – I LIGA: Jarosławskie siatkarki kontynuują znakomitą passę wygranych. Tym razem nasze dziewczyny wygrały na trudnym terenie w Mielcu i wciąż walczą u udział w play-off. Pojedynek ze Stalą był bardzo emocjonujący, do ostatnich chwil końcowy rezultat był sprawą otwartą.

 

SPS Stal Mielec – San-Pajda Jarosław 2:3

Sety: 26:28, 21:25, 25:19, 25:23, 12:15

Stal: Stachowicz, Hatala, Stroiwąs, Żabinska, Łukasiewicz, Molenda, Samul (libero) oraz Duda, Felak, Laskowska, Bryda, Mras, Wardęga (libero).

San-Pajda: Chmielewska, Dąbrowska, Stepko, Nowak, Saj, Dudek oraz W. Murdza (libero), Bagniak, Krysztofiak, Bazan, Szymańska, Papszun, Dutkiewicz (libero).

Derby wzbudzały dodatkową adrenalinę. Każdy set pojedynku był bardzo wyrównany. Po dwóch partiach jarosławianki były bliskie zgarnięcia pełnej puli. Gospodynie wygrały jednak dwa kolejne sety i o wszystkim musiał decydować tie-break.  Ekipa Sanu-Pajda i od samego początku narzuciła swój styl gry. Przy serii Darii Dąbrowskiej tablica wyników wskazała prowadzenie SAN-Pajdy 10:6. Przewaga naszej drużyny wzrosła do sześciu punktów po kolejnym asie serwisowym w wykonaniu Wiktorii Nowak 13:7. Mimo to losy partii ważyły się do samego końca. Stal doprowadziła do remisu po 22, ale więcej zimnej krwi zachowały jarosławianki. Seta asem serwisowym zamknęła Katarzyna Stepko.

W drugiej odsłonie było bardzo podobnie, tyle, że miejscowe szybciej doprowadziły do remisu. W zespole Stali prym wiodła była zawodniczka Sanu-Pajda – Katarzyna Bryda. Gdy nasza rozgrywająca Karina Chmielewska popisała się trudnymi zagrywkami jarosławianki zdobyły cztery punkty z rzędu i miały zapas. Tym razem seta zakończyła skutecznym atakiem ze skrzydła Katarzyna Saj. Kolejne dwie partie należały do miejscowych. Stal od początku wzięła się za odrabianie strat. Kiedy San-Pajda doprowadził do remisu po 16, wydawało się, że znów w końcówce będzie górą, jednak gospodynie były czujne. W czwartym secie mielczanki jeszcze bardziej przycisnęły i prowadziły już 17:10. Tie-break toczył się chwilę pod dyktando Stali, ale od stanu 9:8 role się odwróciły. Nasza ekipa opanował emocje, odskoczyła na 11:9 i nie dała już sobie wyrwać cennego zwycięstwa. MVP pojedynku została zawodniczka Sanu-Pajda Daria Dąbrowska.

Fot. Stal Mielec

 

Zaczęli od porażki

0

KOSZYKÓWKA MĘŻCZYZN – II LIGA: Koszykarze AZS PWSTE zaczęli rywalizację w play-off od porażki z Mickiewiczem Katowice. Spotkanie było wyrównane. Rewanż już w środę na Śląsku.

 

AZS PWSTE Jarosław – Mickiewicz Katowice 69-72 (12-21, 24-10, 17-25, 16-16)

AZS PWSTE: Argasiński 2, Krawiec 14, Fortuna 5, Suliba 0, Mikołjako 11, Majka 17, Buszta 7, Reichert 11, Bielecki 2.

Sędziowali: D. Hałka i M. Foltyn.

– Przegrywamy, ale jak obiecywaliśmy, po bardzo mocnej walce. Mimo kontuzji barku Czarka Gumińskiego postawiliśmy opór, przegraliśmy nieznacznie z faworyzowanym zespołem z Katowic – mówią w jarosławskim klubie. Nasi akademicy, rzeczywiście powalczyli z Mieckiewiczem jak równy z równym i przy trochę lepszej skutecnzości mogli pokusić się o zwycięstwo. Ostatecznie w rewanżu mają do odronbienia tylko cztery oczka. Przyjezdni lepeij zaczęli i po pierwszej w kwarcie wygrywali 9 punktami. Jarosławianie poprawili się w drugiej odsłonie i w 14 minucie byli już na plusie 23-21. Potem wygrywali 29-22. Niestety pod koniec tej odsłony pozwolili przyjezdnym odrobić straty. W zespole Tomasza Fortyuny wyraźnie brakowało kontuzjowanego Cezarego Gumińskiego. W trzeciej kwarcie Mieckiewicz znowu nieznacznie odskoczył, ale już bardziej pilnował dystansu. Mimo wyrównanej ostatniej ćwiartki jarosławskim koszykarzom nie udało się przechylić szali waygrnej na swoją korzyść. Jak zapowiadają zwycięstwa poszukają w Katowicach.