Strona główna Blog Strona 333

Kaplica Bożogrobców w Ujeznej

0

Bożogrobcy czyli Zakon Rycerski Grobu Bożego w Jerozolimie zostali sprowadzeni na te tereny w średniowieczu. Posiadali kościół z klasztorem w Przeworsku oraz ziemie w pobliskich wioskach.

 

Jak pisze Żegota Pauli w swych „Starożytnościach galicyjskich” przybyli tu dzięki Janowi Tarnowskiemu pod koniec XIV stulecia. „Tamże zakon Bożogrobców Miechowitów zaprowadził i takowemu klasztor z kościołem założył, nadawszy mu 2 łany za miastem,…, po dwie kłody żyta z Przeworska i innych swych wsi dziedzicznych”. Śladem po nich w Ujeznej jest kaplica, w której odprawiano msze święte.

Znajduje się naprzeciw kościoła, przy głównej drodze, na prywatnej posesji. Jest murowana i otynkowana. Posiada dwuspadowy dach pokryty czerwoną dachówką. Na jego szczycie znajduje się charakterystyczny podwójny krzyż Bożogrobców. Przed wejściem jest niewielki okap, wsparty na dwóch murowanych kolumnach. Wewnątrz na ołtarzu umieszczony jest obraz z wizerunkiem Matki Bożej z dzieciątkiem. – Kaplica Bożogrobców w Ujeznej jest wiekowa. Pochodzi conajmniej z XVIII wieku – mówi ks. prałat Stanisław Stęchły. Budowla jest bardzo cennym zabytkiem w miejscowości. – Zanim wybudowano u nas obecny kościół do tej kaplicy przyjeżdżał ksiądz z Przeworska odprawiać msze. Była już odnawiana, ale dalej zaczyna się sypać. Opiekuję się nią ponieważ znajduje się na mojej działce – mówi Fryderyk Hajduk, mieszkaniec Ujeznej.

Jest miejscem wyjątkowym dla społeczności Ujeznej. Na frontowej ścianie umieszczone są różne tablice pamiatkowe. Znajduje się tu tablica ufundowana w 90 rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę, tablica wmurowana w 80 rocznicę wybuchu II wojny światowej oraz w 150 rocznicę Powstania Styczniowego.

Marcin Sobczak


	            

Posprzątali las

0

Grupa zrzeszona w Stowarzyszeniu „Miłość i Honor Lokalny Patriotyzm” z Przeworska była inicjatorem sprzątania lasu.

 

– Wraz z młodymi osobami z gminy Przeworsk z 4Gravity Team roku udało się nam zorganizować pierwszą edycję akcji „Defend Nature”, posprzątaliśmy śmieci w lesie Borek w Nowosielcach – mówią działacze stowarzyszenia. W akcji brało udział blisko 20 osób. – Dziękujemy wszystkim za udział i pomoc. To ważne, że nie ma ludzi obojętnych na to co widzimy w lasach. Zachęcamy innych do brania udziału w kolejnych tego typu wydarzeniach – podsumowują inicjatorzy sprzątania.  

Opr. tst

 

Stadion MOSiR zachwyca wyglądem

0

Jarosław: Dobiega końca przebudowa stadionu MOSiR przy ul. Piekarskiej. Niewykluczone, że obiekt zostanie oddany do użytku jeszcze w tym miesiącu.

 

Prace przy przebudowie stadionu rozpoczęły się w połowie grudnia 2018 roku. Miały one nie tylko poprawić estetykę tego miejsca, ale i funkcjonalność. Nie jest tajemnicą, że stadion, nazywany przez jarosławian potocznie „szkolnym” przez ostatnie lata popadał w coraz większą ruinę. Jakby tego było mało w 2010 roku wybuchł pożar, który zniszczył zabytkową trybunę. Dlatego też w ciągu ostatnich lat, władze miasta podjęły starania, aby odmienić jego wizerunek.

Roboty podzielono na dwa etapy. W pierwszym wykonano m.in.: boisko trawiaste do piłki nożnej ze sztuczną nawierzchnią, oświetlenie płyty boiska, bieżnię lekkoatletyczną z czterema torami o długości 400 m i z sześcioma torami o długości 100 m, trybuny ziemne z trzema rzędami siedzisk w południowej i wschodniej części obiektu, a także skocznię do skoku w dal i trójskoku oraz do skoku o tyczce i skoku wzwyż oraz rzutnię do pchnięcia kulą. Drugi etap modernizacji, który trwa do tej pory miał się zakończyć w 2020 roku, jednak prace nieznacznie się przeciągnęły.

– Przewidywany termin oddania obiektu do użytku to kwiecień 2021 roku – informuje Iga Kmiecik, rzecznik prasowy Burmistrza Miasta Jarosławia.

Drugi etap prac obejmował m.in. budowę pozostałych części trybun ziemnych, budynku trybuny krytej, budowę placu zawracania wraz z parkingami i wjazdem, wykonanie nasadzeń oraz remont ogrodzenia od ul. Słowackiego i ul. Piekarskiej. Roboty są już praktycznie na ukończeniu.

Inwestycja pochłonęła około 16 mln zł, z czego 2 mln zł pochodziło z dotacji. Prace trwały przeszło dwa lata.

EK

Jest trudno, ale sobie radzą

0

PRZEWORSK: Sesja Rady Powiatu, która odbyła się w poniedziałek, 29 marca, przyniosła kilka ciekawych wątków. Radni decydowali m.in. o udzieleniu szpitalowi kolejnej pożyczki oraz o zakupie pługopiaskarki. Padło też pytanie o przeszłość jednego z radnych.

 

Podczas sesji, która odbywała się zdalnie, radni zagłosowali m.in. za udzieleniem pożyczki przeworskiemu szpitalowi. Obecny na sesji dyrektor SP ZOZ w Przeworsku, Grzegorz Jedynak, krótko przedstawił sytuację szpitala w czasie pandemii. Zapewnił, że choć sytuacja w służbie zdrowia jest trudna, przeworska placówka stara się pracować normalnie i realizuje wszystkie planowane zabiegi.

Według dzisiejszego stanu dysponujemy wolnymi miejscami na każdym oddziale. Od kilku tygodni mamy dodatkową pulę łóżek dla pacjentów z podejrzeniem zakażenia koronawirusem. Nasz szpital nie jest szpitalem, gdzie leczy się koronawirusa. Osoby trafiające do nas są diagnozowane i w miarę potrzeb odsyłane do Jarosławia i Przemyśla, cięższe przypadki – do Łańcuta. Na chwilę obecną te 10 łóżek nam wystarcza, ale sytuacja cały czas jest dynamiczna – powiedział G. Jedynak dodając, że podczas sesji otrzymał zapytanie z NFZ czy SP ZOZ ma możliwość zorganizowania oddziału stricte covid’owego. Jak wyjaśnił dyrektor, taka możliwość będzie analizowana.

 

Dwa czy jeden?

Temat zaciągnięcia zobowiązania finansowego na zakup samochodu ciężarowego z pługiem i piaskarką u niektórych radnych wzbudził na tyle wątpliwości, że padła propozycja, by usunąć punkt z porządku obrad i jeszcze raz się nad nim pochylić. Radni zastanawiali się, czy nie lepiej zamiast jednego nowszego samochodu nie kupić dwóch nieco starszych. Ostatecznie punkt został w porządku obrad. Wyjaśniono, że przedmiotowy sprzęt ulega szybkiej dewastacji i nie ma sensu wydawać pieniędzy na dwa pojazdy, które miałyby ok. 15 lat – bo tylko takie byłyby dostępne do zakupu w posiadanej kwocie.

 

Zatrzymany?

Pod koniec sesji wiceprzewodniczący Rady Zenon Koper powołując się na ciekawość mieszkańców dość niespodziewanie skierował do radnego Jerzego Mazura pytanie, czy to prawda, że w czasie gdy pełnił funkcję sekretarza Sieniawy, został zatrzymany przez CBA i czy zostały mu postawione zarzuty. Radny Mazur przyznał, że nie jest to żadną tajemnicą i niczego się nie wypiera, a wszystko zostanie wyjaśnione w odpowiednim czasie. Również radny Zbigniew Kiszka zauważył, że była to informacja publiczna, a wydarzenia miały miejsce na tyle wcześniej, że należało te pytania zadawać, kiedy J. Mazur był powoływany na wicestarostę.

 

DP

Międzynarodowy sukces Patryka

0

Patryk Wawrzyszko, uczeń Zespołu Szkół Drogowo-Geodezyjnych i Licealnych im. A. Witkowskiego w Jarosławiu wystąpił w międzynarodowej konferencji TEDxKids Academy International jako jeden z piętnastu mówców z całej Europy.

 

Patryk prowadzi bloga, który został zauważony przez Małgorzatę Guzy, organizatorkę wyżej wymienionego wydarzenia. To właśnie M. Guzy zaproponowała mu wysłanie zgłoszenia swojego udziału w międzynarodowej konferencji. Patryk postanowił spróbować swoich sił.

– Miałem ideę w sercu, więc skorzystałem z tej szansy – mówi uczeń klasy drugiej.

W styczniu Patryk wysłał filmik promujący jego zainteresowania i pasje. Po weryfikacji uczestników znalazł się w gronie piętnaściorga mówców z Europy. Jego mentorem został Hubert Wójcik, który wspierał go podczas dwumiesięcznych przygotowań.

Konferencja odbyła się 20 marca w Warszawie. Podczas niej Patryk wygłosił przemówienie na temat: „Sonder – zauważ, poczuj, zareaguj”.

– Jesteśmy dumni z Patryka i serdecznie gratulujemy mu tak udanego wystąpienia w tym międzynarodowym  przedsięwzięciu – komentuje Renata Tomaka-Pasternak, dyrektor ZSDGiL w Jarosławiu.

 

Opr. EK, fot. org.

 

„Złoty prym” dla jarosławskiego technikum

0

Technikum nr 2 im. Stefana Banacha, funkcjonujące w Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących w Jarosławiu, jako jedyna tego typu placówka w województwie została wyróżniona prestiżową nagrodą w IV edycji konkursu „Złoty Prym”.

 

„Złoty Prym” przyznawany jest szkołom lub placówkom oświatowym w celu promowania i upowszechniania działań tworzących optymalne warunki realizacji działalności dydaktycznej, wychowawczej i opiekuńczej oraz innej działalności statutowej, zapewniających każdemu uczniowi warunki niezbędne do jego rozwoju, podnoszących jakość pracy szkoły lub placówki i jej rozwój organizacyjny. Nagroda przyznawana jest corocznie przez Podkarpackiego Kuratora Oświaty. Statuetkę odebrał dyrektor ZSTiO Adam Tomaszewski. – Ta nagroda jest podsumowaniem pracy całej społeczności szkolnej ZSTiO, a tak wspaniały sukces daje wyjątkowy powód do dumy – podkreślał szef jarosławskiej placówki.

opr. tst

 

Lawendowy dzień wsparcia

0

GNIEWCZYNA ŁAŃCUCKA: W piątek, 26 marca, w Szkole Podstawowej im. gen. A. Chruściela ps. „Monter”, odbył się Lawendowy Dzień, czyli dzień wsparcia osób chorujących na padaczkę.

 

Szkoła w Gniewczynie po raz pierwszy dołączyła do obchodów Międzynarodowego

Dnia Epilepsji. Dzień ten ma na celu zwiększenie świadomości społecznej na temat tej choroby. Wyrazem solidarności z chorymi jest dodanie 26 marca do swojego ubrania lawendowego elementu.

Tego dnia w szkole uczennice z zerówki oraz klas nauczania początkowego zaprezentowały układy taneczne z lawendowymi akcentami, można też było obejrzeć wystawę prac plastycznych przygotowanych przez pozostałych uczniów. Zaproszeni goście wysłuchali prelekcji dr n. med. Anny Kozak–Sykały, kierownika Oddziału Neurologicznego i Udarowego przeworskiego SP ZOZ. Zorganizowano warsztaty kreatywne, podczas których uczestnicy przygotowali słoiczki z lawendową solą oraz woreczki z suszem z lawendy. Wcześniej na zdalnych godzinach wychowawczych nauczyciele uczyli, jak rozpoznać atak padaczkowy i udzielić pierwszej pomocy.

W Lawendowym Dniu wzięli udział: Anna Huk – członek Zarządu Województwa Podkarpackiego, Jacek Kierepka – wicestarosta przeworski, Ryszard Jędruch – wójt Gminy Tryńcza, Stanisław Kogut – wiceprzewodniczący Rady Gminy Tryńcza, Grzegorz Jedynak – dyrektor SP ZOZ w Przeworsku, Jolanta Kaszuba – pielęgniarka oddziałowa Oddziału Neurologicznego SP ZOZ w Przeworsku oraz Jadwiga Gwóźdź – dyrektor SP w Gniewczynie Łańcuckiej.

Szkolnymi koordynatorami przedsięwzięcia były: Joanna Tytuła i Magdalena Dziedzic.

Partnerem wydarzenia był SP ZOZ w Przeworsku.

DP

 

 

Papierosy z przemytu ukryte w meblach

0

Funkcjonariusze Straży Granicznej oraz KAS z Korczowej znaleźli na posesji 64-latka z Laszek ponad 4 tysiące paczek nielegalnych papierosów. Kontrabanda ukryta była w wersalkach oraz szafkach.

 

Strażnicy graniczni z placówki Korczowej uzyskali informację, że na jednej z posesji w Laszkach mogą znajdować się duże ilości papierosów z przemytu. W poniedziałek, 29 marca wspólnie z funkcjonariuszami Służby Celno-Skarbowej szczegółowo przeszukali posesję należącą do 64-letniego mężczyzny.

– W trakcie sprawdzeń okazało się, że informacja o magazynie kontrabandy była prawdziwa. Papierosy bez polskich znaków skarbowych przechowywane były w skrytkach oraz meblach m.in. w szafach i wersalce – mówi ppor. Piotr Zakielarz z zespołu prasowego BiOSG.

W szczegółowym sprawdzeniu posesji pomógł niezawodny pies Aris, czteronożny funkcjonariusz KAS szkolony do wyszukiwania wyrobów tytoniowych.

– Łączną wartość ujawnionych papierosów oszacowano na ponad 62 tys. złotych – mówi P. Zakielarz.

Dalsze czynności w sprawie prowadzą funkcjonariusze KAS.

EK/BiOSG

 

Tragiczne, czy normalne warunki hodowli krów?

0

– Wychudzone bydło stoi w składowisku obornika. Nie widać, by miało dostęp do wody. Są jedynie zanieczyszczone kałuże. Obok żywych zwierząt widziałem trzy padłe sztuki – alarmuje Czytelnik opisując tragiczny według niego stan hodowli krów w Charytanach. – Zwierzęta mają zapewnioną czystą wodę. Są regularnie karmione. Zapewniamy im warunki zgodne z zaleceniami inspekcji weterynaryjnej oraz spełniamy normy narzucone przez ochronę środowiska – odpowiada przedstawiciel hodowcy.

 

Wyglądające na bardzo zaniedbane, według interweniujących w Gazecie Jarosławskiej Czytelników, stado krów należy do spółdzielni rolniczej w Charytanach. Zwracający uwagę na stan hodowli uznali, że zwierzęta są trzymane w warunkach nie zapewniających im dostępu do wody, a ich wygląd wskazuje, że przynajmniej część z nich jest źle odżywiona. Uważają, że leżące na placu, z którego korzystają zwierzęta, padłe krowy stwarzają zagrożenie epidemiologiczne. Z opisu wynika, że truchło jednej krowy musiało leżeć dłuższy czas. Apelując do Gazety Jarosławskiej o wyjaśnienie sprawy interweniujący zaznaczyli, że o sytuacji w gospodarstwie poinformowali inspekcję weterynaryjną.

Zgodnie z zaleceniami

– Zwierzęta są hodowane w odpowiednich warunkach – takie stwierdzenie słyszymy w spółdzielni. – Krowy nie są zamknięte w oborach. O każdej porze roku mogą wyjść na zewnątrz. Wodę pitną mają w pomieszczeniach. Mają także dostęp do płynącej w sąsiedztwie rzeki. Siano jest wykładane na stojących na zewnątrz platformach. Na bieżąco uzupełnianie. Świeża słoma jest dokładana na specjalnie przygotowanych wybetonowanych płytach pełniących funkcję składowiska obornika. Krowy sobie chodzą gdzie chcą. Część przebywa w oborze. Inne na łące, a jeszcze inne na wyłożonej słomie – tłumaczy Wiesław Kokot z zarządu spółdzielni. Z jego tłumaczeń wynika, że obornik musiał być gromadzony, ponieważ do początku marca nie można go wywozić na pole. Obecnie trwa wywózka i jeśli pogoda nie przeszkodzi zostanie usunięty w ciągu kilkunastu dni. – Pomieszczenia i wybiegi dla krów przygotowano zgodnie z zaleceniami służb weterynaryjnych, epidemiologicznych i inspekcji środowiskowych – zapewnia spółdzielca. Przyznaje, że w ostatnim czasie padły cztery krowy oraz trzy prosiaki zaznacza jednak, że przy liczącym ponad 200 sztuk stadzie krów i około 500 tucznikach takie zdarzenia występują. – Nie ma mowy, by padłe zwierzęta zostawały na wybiegu. Zaraz po zdarzeniu informujemy inspektorat weterynaryjny i po jego akceptacji zgłaszamy do zakładu utylizacji w Leżachowie. Najczęściej zabierają truchła tego samego dnia – tłumaczy zaznaczając, że wszystkie zwierzęta są ewidencjonowane, mają kolczyki i nie ma innej możliwości. Odnosząc się do krów sprawiających wrażenie wychudzonych wyjaśnia, że wszystkie mają identyczne warunki, a w stadzie są zwierzęta w różnym stanie. Jedne są chude, inne wyglądają aż za dobrze. Wynika to z cech zwierzęcia.

 

Wolny wybieg

Interweniujący w Gazecie Jarosławskiej upominając się o los krów wykazali się empatią. Zwrócili uwagę na warunki, które według nich były tragiczne. Dzięki takim ludziom nie umykają sprawy, które trzeba napiętnować. W tym przypadku z tłumaczeń hodowcy wynika, że zalecenia służb weterynaryjnych spełnia.

Hodowla zwierząt na wolnym wybiegu przez cały rok budzi kontrowersje, a czasem sam widok krowy, która nie zawsze jest czysta, kojarzy się z brakiem higieny w gospodarstwie. Warto jednak brać pod uwagę, że warunki hodowli powinny być dostosowane do potrzeb zwierząt, a nie wzorowane na naszych wymaganiach.

erka


 

 

 

 

 

Świecką drogą do świętości

0

Publiczne Katolickie Liceum Ogólnokształcące w Jarosławiu przygotowuje się do uroczystości nadania imienia szkole. Patronem placówki będzie Służebnica Boża Anna Jenke. W ramach cyklu wielkopostnych spotkań z przyszłą patronką, społeczność szkoły uczestniczyła w prelekcji Stanisława Lenara i księdza Witolda Burdy.

 

Ze względu na obowiązujące przepisy pandemiczne spotkanie mogło odbyć się tylko za pomocą Internetu. Jego inicjatorem był dyrektor szkoły ks. dr Grzegorz Delmanowicz. – Stanisław Lenar był uczniem i późniejszym współpracownikiem Anny Jenke oraz autorem jej obrazu, który oficjalnie zostanie odsłonięty w dniu uroczystości nadania szkole imienia, planowanej na czerwiec br. – podkreślają inicjatorzy tego wydarzenia. W czasie spotkania profesor Lenar zaprezentował wspomniany obraz , wyjaśnił jego symbolikę oraz podzielił się wspomnieniami. Natomiast spotkanie z ks. dr. Witoldem Burdą, postulatorem wznowionego procesu beatyfikacyjnego Anny Jenke – jak mówią jego uczestnicy, poszerzyło wiedzę o tym, czym są, jak przebiegają procesy beatyfikacyjne i kanonizacyjne.

Przypomnijmy, że proces beatyfikacyjny Służebnicy Bożej Anny Jenke rozpoczął się 26 marca 1993 r. 20 lutego 1999 r. odbyła się uroczysta Msza Święta koncelebrowana pod przewodnictwem Arcybiskupa Ignacego Tokarczuka. 27 maja 1999 r. zebrana dokumentacja, zamykająca etap diecezjalny, została przewieziona do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Watykanie.

opr. tst