Strona główna Blog Strona 329

Słaba skuteczność zdecydowała o wyniku

0

PIŁKA RĘCZNA – I LIGA KOBIET: Nie udało się jarosławskim szczypiornistkom podtrzymać zwycięskiej serii. W Karczewie nasza drużyna rozegrała słabszy mecz. Zawiodła przede wszystkim skuteczność. Spotkanie było wyrównane tylko w pierwszych minutach.

 

MKS Karczew – SPR JKS San Jarosław31:18 (15:8)

JKS San: Kulpa, Mitura – Wicińska 4,Bartoszek 1, Zięba 1, Świerk, Rychlicka, Pazdro 5, Motowidło 2, Szymborska 3, Dębowska, Dębiak 2.

Kary: 6 i 2min.

Było to zaległe spotkanie. SPR JKS San pojechał do Karczewa z nadziejami na dobry rezultat i dobrych nastrojach po ostatnich zwycięstwach. Początkowo wydawało się, że rywalki będą w zasięgu naszych dziewczyn. Czarno-niebieskie miały jednak tego dnia bardzo słabo ustawione celowniki, bo zaczęły pudłować nawet z dogodnych pozycji, pozwalając gospodyniom budować przewagę. MKS postawił dość szczelną defensywę, z którą nasza drużyna nie mogła sobie poradzić. W bramce miejscowych nieźle też radziły sobie obie bramkarki w efekcie już po pierwszej połowie SPR JKS San tracił 7 goli. Po zmianie stron powiało chwilowym optymizmem. Jarosławianki trochę się poprawiły i wyglądało na to, że złapały odpowiedni rytm. Niestety po 10 minutach wszystko wróciło do stanu z pierwszej połowy. Fatalne rzuty były tylko wodą na młyn dla ekipy z Karczewa, która jeszcze bardziej zaczęła uciekać. Gdy MKS zdobył cztery gole z rzędu a nasz zespół żadnego powietrze zeszło całkowicie.

Fot. fb/SPR JKS SAN

 

 

Jarosławianki już pewne swego

0

SIATKÓWKA – I LIGA KOBIET: Siatkarki Sanu-Pajda miały imponującą końcówkę rundy zasadniczej sezonu. Po serii zwycięstw są już pewne swego – mają upragnione play-offy! Nasz zespół w ostatnim pojedynku ograł Częstochowiankę. Cztery najlepsze drużyny rundy zasadniczej 1 ligi zagrają play-off o awans. Do tego ostatniego etapu nie zalicza się SMS-u Szczyrk, który choć zajął 2. miejsce w tabeli nie bierze udziały w walce o Tauron Ligę. W kolejnej fazie gier San-Pajda zmierzy się z liderem z Opola.

 

SAN-Pajda Jarosław – Częstochowianka Częstochowa 3:1
(25:19, 25:14, 22:25, 25:23)

SAN-Pajda: Stepko (9), Chmielewska (3), Nowak (5), Saj (14), Dąbrowska (13), Dudek (14), Murdza (libero) oraz Papszun, Bagniak (1), Szymańska (6), Krysztofiak (5) i Dutkiewicz (libero)
Częstochowianka: Pietrzkiewicz (12), Jaworska (1), Sidor (2), Mroczek (15), Ociepa (2), Lach (10), Wysokińska (libero) oraz Jakubowska (4), Zych, Szumera (12), Szynkiel (2) i Piekarz (libero)

San-Pajda przed meczem z Częstochowianką znał już wynik pojedynku drużyny Uni Opole z Płomieniem Sosnowiec. Wobec ekipy z sosnowca jarosławianki miały już pewny awans do fazy play-off, do swojego starcia podeszły więc na większym luzie. W pierwszym secie oba zespoły grały falami. Jarosławianki wygrywały początkowo 6:3, by za chwilę remisować po 6. Gra punkt za punkt toczyła się do stanu po 13. Potem nasze dziewczyny znowu nieznacznie odskoczyły przyjezdnym i kilkupunktowy dystans utrzymały już do końca. W drugim secie zespół Sanu-Pajda praktycznie nie dał szans Częstochowiance. Dominacja gospodyń była momentami miażdżąca. Przy serii zagrywek Darii Dąbrowskiej było 15:4. Później notowano już rezultat 23:9. Wysoka wygrana uśpiła nasz team w kolejnej partii. W ataku szalała Angela Mroczek, natomiast w polu zagrywki punktowała Agata Pietrzkiewicz i było 7:5 dla przyjezdnych. Po akcji Wiktorii Szumery Częstochowianka wygrywała 17:12. Na domiar złego w tej części pojedynku kontuzji nabawiła się Katarzyna Saj. Z tego powodu kapitan Sanu-Pajda najprawdopodobniej nie zagra już meczach play-off. W trzeciej części meczu jarosławianki opanowały sytuację, chociaż początkowo obie drużyny odpowiadały punktowo naprzemiennie. Przyjezdne prowadziły jeszcze do stanu 17:14. Wówczas jarosławianki poprawiły grę na siatce i szybko doprowadziły do remisu po 18. Chwilę później były już na plusie. Skuteczne ataki ze skrzydła Darii Dąbrowskiej oraz precyzyjne zagrywki Kariny Chmielewskiej pozwoliły podopiecznym trenera Piotra Pajdy wypracować trzypunktową zaliczkę 22:19 i kontrolować grę do samego końca. – Mogę powiedzieć, że to najlepszy sezon naszego klubu w historii a przed nami jeszcze play-offy – podsumował prezes i zarazem trener siatkarek Sanu-Pajda.

Fot. fb/San-Pajda

Brąz dla Sokołowa

0

TENIS STOŁOWY: Sokołów S.A. Jarosław wywalczył brązowy medalem LOTTO Superligi. To kolejny krążek w kolekcji jarosławskich tenisistów stołowych. Przypomnijmy, że wcześniej nasz zespół występujący pod szyldem Kolpinga wywalczył między innymi tytuł Mistrza Polski.

 

Jarosławianie w tym roku byli bardzo blisko gry w finale LOTTO Superligi, jednak w półfinałach fazy play off musieli uznać wyższość Dekorglass Działdowo. – To był bardzo emocjonujący sezon dla zawodników i kibiców. Mimo panującej na świecie pandemii koronawirusa udało się dokończyć rozgrywki. Wszystkie spotkania były pokazane na żywo na kanale LOTTO Superligi na platformie YouTube, a wybrane pojedynki z każdej kolejki na swoich łamach pokazała telewizja SportKlub – mówi Kamil Dziukiewicz, menadżer naszego zespołu. W sezonie 2020/2021 o tytuł najlepszej drużyny w Polsce rywalizowało 13 zespołów. W decydującej fazie, po zwycięstwie we własnej hali 3:1, w rewanżu podopieczni Kamila Dziukiewicza ulegli swoim rywalom w identycznych rozmiarach. Autorem honorowego „oczka” dla Sokołowa S.A. w Działdowie był Sathiyan Gnanasekaran, który sezon kończy z kompletem zwycięstw na koncie. Mistrz Indii w grze pojedynczej pokonał Andreja Gacinę 3:1. Rywalizacja pomiędzy Dekorglassem Działdowo a naszą drużyną był tak zacięta i wyrównana, że o awansie do finału decydował lepszy bilans małych punktów. Po dwóch meczach półfinałowej rywalizacji okazało się bowiem, że obydwa zespoły mają na swoim koncie identyczną ilość wygranych pojedynków (4:4) i setów (15:15). Lepszy bilans małych punktów mieli na swoim koncie jednak działdowianie (288:284) i to oni uzyskali awans do finału. Wcześniej zespół Sokołowa zaprezentował się też znakomicie w sezonie zasadnicznym LOTTO Superligi. Nasi tenisiści stołowi wygrali 13 z 17 pojedynków plasując się na trzeciej pozycji w tabeli. Jarosławianie mogą się także pochwalić najdłuższą serią meczów bez porażki – 12. Zdecydowanie najlepszym zawodnikiem Sokołowa był niepokonany w sezonie Sathiyan Gnanasekaran, który zapewnił sobie awans na Igrzyska Olimpijskie w Tokio. Ponadto cenne punkty dla ekipy Kamila Dziukiewicza zdobywali także Kou Lei, Paweł Chmiel i Patryk Zatówka. Brązowy medal dla jarosławian potwierdza, że drużyna od kilku lat należy do ścisłej czołówki w LOTTO Superlidze, która uznawana jest za jedną z najlepszych lig na Starym Kontynencie. Sezon dla Sokołowa dobiegł do końca, ale w klubie nie odpoczywają i już przygotowują się do kolejnego. Wiadomo, że w Jarosławiu zagra mistrz Grecji z 2020 roku w grze pojedynczej Konstantinos Angelakis. Miniony sezon był debiutem dla Greka w Polsce, który gra stylem defensywnym. 24-latek w barwach beniaminka z Zamościa rozegrał 21 pojedynków, odnosząc 14 zwycięstw. W pokonanym polu pozostawił m.in. Tomasz Kotowskiego, Konrada Kulpę czy Tomasza Lewandowskiego. – Bardzo dobrze radził sobie w pierwszym sezonie w polskiej lidze, dlatego zdecydowałem się na ten transfer. Tak się złożyło, że w meczu przeciwko mojej drużynie przegrał z Sathiyanem Gnanasekaranem – podkreśla K. Dziukiewicz. Sklasyfikowany na 38. miejscu na świecie – Sathiyan Gnanasekaran przedłużył kontrakt z naszą drużyną, natomiast w zespole nie zostaną Patryk Zatówka i Paweł Chmiel.

 

Fot. Sokołów S.A.

To był udany sezon

0

KOSZYKÓWKA – II LIGA MĘŻCZYZN: W ubiegłym tygodniu koszykarze AZS PWSTE Jarosław zakończyli drugoligowy sezon. Nasza drużyna uplasowała się ostatecznie na 6 miejscu w ligowej tabeli, najlepszym w historii ich występów.

 

Jarosławianie awansowali do play-off, ale już w pierwszej fazie musieli uznać wyższość ekipy Mickiewicza Katowice. Można powiedzieć, że historia zatoczyła koło, bo niegdyś drużyna Znicza Jarosław toczyła zacięte boje właśnie z tą ekipą. Też przegrała rywalizację play-off z Mickiewiczem, by w kolejnych sezonach zdecydowanie górować już nad ślązakami i awansować do ekstraklasy. Chyba nikt nie miałby nic przeciwko temu, by w przyszłości dokonali tego też akademicy. Póki, co podopieczni trenera Tomasza Fortuny mogą odpocząć po wyczerpującej grze na boiskach II ligi i bez wątpienia mieć poczucie dobrze wykonanego zadania. Przed sezonem bowiem w opinii ekspertów jarosławianie nie byli wysoko notowani. Sugerowano nawet, że AZS PWSTE będzie balansował na krawędzi drużyn walczących o utrzymanie. Nasi koszykarze pokazali jednak charakter i wolę walki. – To był sezon pod znakiem pandemii. Odbywał się w specyficznej atmosferze. Nie mogliśmy liczyć na doping publiczności. Budżet nie był imponujący, w czasie kryzysu ekonomicznego trudno było pozyskać sponsorów. Było wiele przeszkód i trzeba było zaciskać pasa, by móc dograć do końca. Sportowo też nie było lekko. Odwoływane sparingi, treningi, turnieje, co w konsekwencji przełożyło się na formę w pierwszych meczach drużyny – można przeczytać na oficjalnym fanpage drużyny. Skład AZS-u PWSTE w porównaniu poprzednim rokiem nieznacznie się zmienił. – Opuścił nas jeden gracz, a przyszło dwóch nowych. Wiedzieliśmy, że rywalizacja w roku 2020/2021 nie będzie łatwa. Z meczu na mecz pokazywaliśmy się z lepszej strony i rośliśmy w siłę, by udowodnić w sposób sportowy, co można osiągnąć nie mając dużo, ale posiadając serce i charakter do gry. Zaskakiwaliśmy rywali z górnej części tabeli, lecz też zaliczaliśmy wpadki z rywalami potencjalnie słabszymi – opowiadają w jarosławskim klubie. W samej końcówce ligi AZS PWSTE borykał się z kontuzjami podstawowych zawodników. W starciu play-off nie mogli zagrać najlepsi strzelcy drużyny, ale jak mówią sami gracze naszego teamu sezon należy zaliczyć do bardzo udanych. AZS PWSTE w minionych rozgrywkach reprezentowali: Sebastian Stopyra, Łukasz Argasiński, Łukasz Krawiec, Tomasz Fortuna, Wiktor Bednarski, Cezary Gumiński, Kamil Suliba, Artur Mikołajko, Wiktor Majka, Dominik Nabożny, Patryk Buszta, Bartłomiej Reichert, Patryk Bielecki.

 

Marna zdobycz naszych

0

PIŁKA NOŻNA – IV LIGA: W tej kolejce nasze drużyny nie błyszczały. Po jednym punkcie zarobiły JKS Jarosław i Orzeł Przeworsk. Bez powodzenia grał Piast Tuczempy i Start Pruchnik.

 

Igloopol Dębica – JKS Jarosław 1:1

Bramki: 1:0 Syguła 40-k., 1:1 Saramak 57.

Igloopol: Kosiński – Wanat ż, Ligęzka, Stefanik – Wiszyński (65 Lamparty), D. Rokita (76 K. Rokita), Janus, Nalepka ż, Cyran (80 Homik) – Syguła, Pyskaty ż (65 Ochab).

JKS: Siryk – Ptasznik, Szakiel, Saramak, Bartnik – Pilch, Sobolewski, Kurek, Socha, Stankiewicz – Rączka.

Sędziował Warzocha (Rzeszów).

Ze względu na kiepskie warunki atmosferyczne – opady deszczu i śniegu – mecz rozegrano na sztucznej murawie w Woli Chorzelowskiej. W pierwszej połowie zarówno Igloopol jak i JKS mieli swoje okazje. Blisko trafienia dla gospodarzy był Cyran, którzy z wolnego uderzył tuż nad poprzeczką i Nalepka, który pomylił się kilka centymetrów strzelając z bliskiej odległości. Dla jarosławian o gola w tym czasie mógł pokusić się Ptasznik, ale po indywidualnym rajdzie huknął wprost w bramkarza. Szanse na wspornie się na listę strzelców mieli też Rączka i Pilch. Bramkę zdobyli jednak gospodarze. Za zagranie ręką w polu karnym jedenastkę dla Igloopolu wykorzystał Syguła. Nasza drużyna wyrównała chwilę po przerwie. Wrzuconą z wolnego futbolówkę przejął Saramak i nie dał szans bramkarzowi morsów.

 

Piast Tuczempy – Głogovia Głogów Młp. 2:3 (1:1)

Bramki: 0:1 Kądziołka 25, 1:1 Czub 39, 2:1 Tyrawski 49, 2:2 Szymański 56, 2:3 Kądziołka 84.

Piast: Szularz – Stopyra (87 Hawryłko), Demski cz [89-zagranie ręką], Sobol, Pelc (87 Broda) – Benc (46 Tyrawski), Wota, J. Kloc, Sas ż (81 Strawa), Czub (70 Pasaj) – Buczkowski ż.

Głogovia: Lipka – Bożek (66 Szyszka ż), Załucki cz [60-faul], G. Kloc, Kłak (20 Brogowski) – Pyrdek, Pałys-Rydzik ż, Chamera, Kądziołka ż (90+4 Tarnowski) – Buczek, Szymański (90+9 Tarała).

Sędziował Mroczek (Mielec).

Sporo działo się w Tuczempach. Piast zaczął od straty gola, potem wyrównał i był na plusie, by ostatecznie przegrać. W 25 minucie po błędzie Sobola przyjezdni objęli prowadzenie. Do remisu doprowadził Czub, który zdecydował się na indywidualną akcję. Po zmianie stron dobrej szansy nie zmarnował Tyrawski, ale miejscowi długo się nie cieszyli, bo w 56 minucie Buczek trafił w poprzeczkę, a dobitka Szymańskiego znalazła już drogę do siatki. Na 6 minut przed końcem, ku rozpaczy gospodarzy Kądziołka drugi raz znalazł sposób na golkipera Piasta i ustalił wynik pojedynku.

 

Ekoball Stal Sanok – Start Pruchnik 4:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Niemczyk (23), 2:0 Sobolak (51), 3:0 Kalemba (63), 3:1 Bochnak (65), 4:1 Kaczmarski (90+4-karny).

Ekoball Stal: Krzanowski – Kaczmarski, Lorenc, Karol Adamiak, S. Słysz – Tabisz (10 Kamil Adamiak), Jaklik, Ząbkiewicz (84 Pielech), Kalemba, Niemczyk (84 Szomko) – Sobolak.

Start: Madejowski – Kubas (46 Rabczak), Stanik, Stecko, Gemra – Drzymała (75 Mucha), Parawa (88 Tuleja), Trelka (88 Pilch), Mikłasz (68 Czarniecki), Jarosz (87 Gredes) – Bochnak.

Żółta kartka: Kaczmarski.

Czerwona kartka: Bochnak.

Sędziował: Maksymilian Ciak (Stalowa Wola).

Zamykający ligową stawkę Start nie miał nic do gadania w Sanoku. Gospodarze dominowali praktycznie od pierwszej do ostatniej minuty. Nasz zespół stać było tylko na honorowe trafienie Bochnaka, który pokonał Krzanowskiego ładnym uderzeniem pod poprzeczkę.

 

Partyzant Mal-Bud1 Targowiska – Orzeł Przeworsk 0:0

Partyzant: Kozak – Haznar, Chmielowski, Suszko, Pelczar – Głód (89 Penar), Stodolak (68 Szubrycht), Śliwiński ż, Prykhodko (80 Filar), Nikitchuk (68 Borowczyk) – Kozubal.

Orzeł: Kurosz – Salwach, Flis, Boratyn, Dec (67 Najsarek) – Barszczak, Kowal, Obłoza ż, Wilk (67 Czyrny), Broda – Gwóźdź.

Sędziował Tomasiewicz (Dębica).

Spotkanie rozegrano na sztucznym boisku w Rodzinnym Centrum Sportu i Rekreacji Wiki w Sanoku, ponieważ w Targowiskach murawę zasypał śnieg. Obie ekipy zagrały bardzo defensywnie stąd ciekawych sytuacji i okazji bramkowych było niewiele.

 

Same porażki

0

PIŁKA NOŻNA – III LIGA: Trwa fatalna passa naszych zespołów na trzecioligowym froncie. Wólczanka przegrała z Podlasiem. Sokół nie dał rady Siarce, natomiast Wiązownica uległa drużynie z Łagowa.

 

Podlasie Biała Podlaska – Wólczanka Wólka Pełkińska 1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 Wojczuk 49.

Podlasie: Kasperek – Archipow (78 Martynek), Kosieradzki, Nieścieruk, Salak – Chmielewski (67 Łęcki), Kobza, Andrzejuk, Dmitruk – Kocoł, Wojczuk (83 Golba).

Wólczanka: Konefał – Soboń (46 Galara), Wrona, Pawłowski, Gul, Peda (75 Wach), Podstolak, Łazarz (82 Duczek), Myszogląd (46 Bała), Matofij (46 Lorek), Durda.

Sędziował Burak (Zamość).

– Zostawiliśmy dużo zdrowia na boisku, ale nie udało się zdobyć choćby punktu. W drugiej połowie graliśmy lepiej, jednak gapiostwo w obronie i efekcie straciliśmy bramkę. Niestety mimo przewagi nie potrafiliśmy nic strzelić i wracamy bez punktów – podsumował trener Wólczanki, Marcin Wołowiec. W pierwszej połowie mecz był wręcz nudny. Ożywiło się trochę po przerwie. Po akcji sam na sam z bramkarzem Wojczuk umieścił piłkę między słupkami miejscowych i jak się potem okazało zapewnił im wygraną.

 

Siarka Tarnobrzeg – Sokół Sieniawa 2:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Janeczko 7-karny, 2:0 Bałdyga 69, 2:1 Bierzało 89-samobójcza.

Siarka: Kowal – Orzechowski ż (60 D’Apollonio ż), Józefiak, Bierzało, Sulkowski ż – Janeczko żżcz[54], Duda, Rogala (60 Kowalik), Skrzypek (71 Szołtys) – Tabor – Bałdyga (77 Gajewski).

Sokół: Zając – Drelich ż, Wójcik (87 Więcek), Jędryas ż (46 Ochał), Purcha, Oziębło (80 Pikiel), Kapuściński, Lis, Majda (71 Mazurek), Grasza, Hass.

Sędziował Szczołko (Lublin).

– Wiosną gra nam się całkowicie inaczej. Inna para kaloszy. Oceniając ten mecz, nie zasłużyliśmy na przegraną. Po raz trzeci z rzędu nie jesteśmy gorszym zespołem, próbujemy grać, tworzyć akcje, ale wszystko nam się odwraca. To trzeci rzut karny przeciwko nam z rzędu. Musimy się zebrać, bo jeszcze sporo spotkań przed nami. Nie chciałbym, abyśmy się pakowali w jakiś stres czy dołek, musimy wyciągnąć wnioski – powiedział Ryszard Kuźma, trener Texom Sokoła Sieniawa.

 

KS Wiązownica – ŁKS Łagów 0:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Imiela 8, 0:2 Mydlarz 60.

Wiązownica: Cynar – Michalik (68 Kmiotek), Gliniak, Zając, Mac ż, Bentkowski (70 Gil) – A. Kasia, Rop, Janiczak – Róg (68 Kumor), Trochim.

Łagów: Banach – Ślefarski ż, Wilk, Krzeszowski, Rogoziński – Borowiak, Gierczak, Mydlarz, Szałas (75 Szałas), Imiela (89 Grzela) – Amarildo.

Sędziował Mikulski (Lublin).

– Szybko strzelona bramka ustawiła mecz. Momentami w pierwszej połowie goście bronili się całym zespołem, a my biliśmy głową w mur i nie potrafiliśmy przedrzeć się pod ich bramkę. Trzeba jednak zaznaczyć, że groźnie kontratakowali. W drugiej połowie przypieczętowali wygraną drugim golem. Rozegraliśmy chyba najsłabsze spotkanie w rundzie wiosennej – opowiadał prezes KS Wiązownica, Ernest Kasia.

Fot. Wólczanka

Dbają o zabytki

0

Rada Powiatu Przeworskiego przyznała dotacje celowe w wysokości 200 tys. zł na prace konserwatorskie, restauratorskie lub roboty budowlane przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków lub znajdującym się w gminnej ewidencji zabytków usytuowanym na terenie Powiatu Przeworskiego.

 

W odpowiedzi na ogłoszenie o naborze złożono pięć wniosków o dotacje na łączną kwotę 551 tys. zł. Zarząd Powiatu Przeworskiego rekomendował przyznanie dotacji uprawnionym podmiotom, redukując kwoty do wysokości środków przeznaczonych na ten cel w budżecie   powiatu. Każdemu z wnioskodawców przyznano 50 tys. zł. I tak, dwa zadania realizować będzie Parafia Rzymskokatolicka pw. Andrzeja Apostoła w Jaworniku Polskim. Na wykonanie prac remontowo-konserwatorskich plebani w zakresie malowania dachu otrzyma 23.360 zł, pozostałe 26.640 zł to dofinansowanie wykonania prac remontowo-konserwatorskich kościoła parafialnego. Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Michała Archanioła w Kańczudze wnioskowała o dofinansowanie na zadanie o nazwie: „Konserwacja i restauracja zabytkowej kaplicy pw. Św. Barbary w Kańczudze”. Pozostałe zadania również dotyczą kościołów. Są to: „Konserwacja i restauracja elewacji południowej kościoła oo. Bernardynów w Przeworsku – etap II Konserwacja kamiennego cokołu elewacji południowej kościoła oo. Bernardynów w Przeworsku” oraz „Konserwacja elewacji północnej dawnego klasztoru bożogrobców w zespole kościoła pw. Ducha Świętego w Przeworsku (wątki ceglane i gzymsy)”.

Wsparcie otrzymały m.in. Klasztor OO. Bernardynów w Przeworsku oraz Parafia Rzymskokatolicka pw. Ducha Świętego w Przeworsku.

W ustawie o samorządzie powiatowym ochrona zabytków i opieka nad zabytkami jest uznana za jedno z zadań własnych samorządu w ramach zaspokajania zbiorowych potrzeb wspólnoty. Z kolei ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami wskazuje, że dofinansowywanie prac i robót przy zabytkach wpisanych do rejestru jest zadaniem z zakresu administracji publicznej. Dzięki tym zapisom jedną z form działalności samorządów w zakresie ochrony zabytków jest wspieranie finansowe właścicieli obiektów zabytkowych przy remontach i konserwacji obiektów. Nie jest to obligatoryjny element budżetów jednostek samorządu terytorialnego.

Powiat Przeworski po raz pierwszy przyznał wsparcie właścicielom obiektów zabytkowych wychodząc z założenia, iż dobry stan zachowania dziedzictwa w połączeniu z innymi walorami środowiskowymi może być elementem przynoszącym wymierne korzyści, szczególnie w rozwoju turystyki – wyjaśnia Bogusław Urban, starosta przeworski.

 

DP

 

 

Trwa remont Kazimierzowskiej

0

PRZEWORSK: Miesiąc temu rozpoczęły się prace inwestycyjne na ul. Kazimierzowskiej, będące kontynuacją zmian w infrastrukturze drogowej przeworskiego rynku i okolicznych uliczek.

 

Realizowane zadanie zakłada przebudowę dwóch odcinków ul. Kazimierzowskiej. Pierwszego od ul. Piłsudskiego do ul. Grunwaldzkiej oraz drugiego – pomiędzy ul. Grunwaldzką i ul. Lwowską. Po remoncie ul. Kazimierzowska będzie nadal drogą jednokierunkową z chodnikami na całej długości. Przebudowana zostanie również kanalizacja deszczowa, skrzyżowania z ul. Lwowską i ul. Krótką oraz 3 zjazdy. Pojawi się nowe oznakowanie pionowe i poziome (dwa przejścia dla pieszych). Prace mają zakończyć się w czerwcu br.

Zadanie realizowane jest przy udziale środków z Funduszu Dróg Samorządowych w wysokości ponad 296 tys. zł, przy całkowitym koszcie wynoszącym blisko 592,5 tys. zł.

DP

 

 

Zabarykadował się w domu

0

Funkcjonariusze podkarpackiej KAS podczas przeszukania zatrzymali blisko 12 tysięcy paczek papierosów i 42 kg krajanki tytoniowej. Właściciel posesji nie ułatwiał zadania.

 

Do przeszukania jednej z posesji na terenie powiatu przeworskiego doszło na podstawie podejrzeń o przechowywanie na niej znacznych ilości towarów pochodzących z przemytu. Funkcjonariusze Podkarpackiego Urzędu Celno-Skarbowego w Przemyślu po przybyciu na miejsce zastali 58-letniego właściciela, który na ich widok postanowił zabarykadować się w domu. Po wejściu do środka funkcjonariusze obezwładnili   agresywnego mężczyznę. Podejrzenia funkcjonariuszy potwierdziły się – zarówno w domu, jak i w pomieszczeniach gospodarczych znaleziono znaczne ilości nielegalnych wyrobów tytoniowych. Kartonowe pudła i plastikowe opakowania wypełnione były papierosami i krajanką tytoniową. Łącznie zabezpieczono blisko 12 tysięcy paczek papierosów oraz 42,3 kg krajanki tytoniowej, bez polskich znaków akcyzy. Podczas przeszukania domu wykryto także gotówkę w różnych walutach, o łącznej równowartości ponad 21 tys. złotych. Pieniądze schowane były w pralce.

Dalsze czynności w tej sprawie prowadzi Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu. Gdyby zatrzymany towar trafił do nielegalnego obrotu, Skarb Państwa straciłby ponad 230 tys. zł.

 

DP/KAS

Szybki awans byłego sekretarza

0

Krzysztof Strent pełniący do niedawna funkcję sekretarza w jarosławskim magistracie został prezesem Zakładu Usług Komunalnych w Przemyślu. Wyrażając zgodę rada nadzorcza przemyskiej spółki przychyliła się do wniosku Prezydenta Przemyśla.

 

Strent objął stanowisko sekretarza miasta 13 listopada 2020 r. Z funkcji zrezygnował 1 kwietnia tego roku na drodze porozumienia stron. Od 7 kwietnia jest już szefem przemyskiego ZUK.

Nowy prezes jest od lat związany z instytucjami samorządowymi. Pracował w Gminie Wiązownica awansując do funkcji sekretarza i zastępcy wójta. Potem przeszedł do Jarosławia i po pięciu miesiącach sprawowania funkcji sekretarza odszedł do Przemyśla na fotel prezesa.

erka/ fot. UM Jarosław