Strona główna Blog Strona 234

Krzyż pamięci ks. Stojałowskiego w Gniewczynie Łańcuckiej

0

Krzyż ten znajduje się w niedalekiej odległości od drogi głównej w Gniewczynie Łańcuckiej, przy drodze na miejscowy cmentarz. Postawiony został ku pamięci ks. Stanisława Stojałowskiego, który jest uznawany za prekursora ruchu ludowego w Galicji. Jak pisze Janusz Słyś w książce pt. „Białoboki, Mikulice, Ostrów i Wolica do 1945 roku”, był to ksiądz, który w drugiej połowie XIX wieku prowadził działalność uświadamiającą chłopów. W 1875 roku zakupił upadające pisma „Wieniec” i „Pszczółka” i za ich pośrednictwem zaczął akcję propagandową w ówczesnej Galicji. Był osobą bardzo aktywną. Organizował kółka rolnicze, demonstracje chłopskie, komitety wyborcze jak też różne pielgrzymki. Za swoją działalność był wielokrotnie aresztowany. Krytykowany był również przez hierarchię kościelną, co ostatecznie doprowadziło do ekskomuniki kościelnej w 1896 roku. Rok później ekskomunikę jednak cofnięto, po tym jak złożył obszerne wyjaśnienia. Jego hasła zyskiwały poklask wśród chłopów, miał wielu zwolenników na galicyjskiej wsi. W Gniewczynie Łańcuckiej dostojny krzyż upamiętnia tę barwną postać, choć jego nazwisko zostało nieco zapomniane. – Przechodzę często tą drogą, ale nigdy nie zastanawiałam się jaka jest historia tego krzyża i komu jest poświęcony. O księdzu Stojałowskim niestety nie moge nic powiedzieć – mówi jedna z mieszkanek Gniewczyny Łańcuckiej.

Krzyż przypomina wciąż o ks. Stanisławie Stojałowskim, miejscowych włościanach i trudnych czasach zaborów. Na kamiennym obiekcie wyryta została inskrypcja. Możemy z niej wyczytać: „Ku wiecznej pamięci ks. STANISŁAWOWI STOJAŁOWSKIEMU *1845 +1911 Wdzięczni włościanie Gniewczyny łańcucki i tryniecki. Cześć jego pamięci”. Krzyże takie jak ten są strażnikami historii lokalnej i historii polskiej ziemi. Warto ją odkrywać.

 

Marcin Sobczak

 

Opłata za żłobek 100 proc. w górę

0

Podczas ostatniej sesji Rady Gminy Zarzecze radni zdecydowali m.in. o likwidacji Szkoły Filialnej w Rożniatowie oraz o podniesieniu o 100% opłat za pobyt dziecka w Publicznym Żłobku w Zarzeczu.

 

Zamiar przekształcenia Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Zarzeczu, wchodzącej w skład Zespołu Szkół w Zarzeczu poprzez likwidację Szkoły Filialnej im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Rożniatowie to tytuł jednej z uchwał, nad którymi radni pochylali się podczas obrad 2 lutego. Jak wyjaśniła obecna na sesji dyrektor Zespołu Obsługi Szkół i Jednostek Budżetowych w Zarzeczu, Katarzyna Kulpa, działania te uzasadnia faktyczna liczba dzieci, które uczęszczają do placówki – w bieżącym roku szkolnym do Szkoły

Filialnej w Rożniatowie o strukturze organizacyjnej klas I-III uczęszcza ośmioro dzieci, w tym czworo dzieci do klasy trzeciej i czworo do klasy drugiej. Od 1 września uczniowie obecnej klasy trzeciej staną się uczniami klasy czwartej Szkoły Podstawowej w Zarzeczu, a w szkole filialnej zostanie czworo dzieci. Poza tym, szkoła mieści się w budynku, w którym obecnie znajduje się Publiczny Żłobek w Zarzeczu z filią w Rożniatowie.

Docelowo planuje się wykorzystać pozostałe pomieszczenia do przeniesienia oddziałów Publicznego Żłobka w Zarzeczu lub utworzenia dodatkowego oddziału żłobka – wyjaśniła K. Kulpa. Radni uchwałę podjęli jednomyślnie.

 

Więcej, ale mniej

W czasie sesji radni jednogłośnie zdecydowali też o ustaleniu nowej opłaty za pobyt dzieci w żłobku. Od czerwca 2018 roku, tj. od podjęcia uchwały o utworzeniu Publicznego Żłobka w Zarzeczu, opłata za pobyt nie była podnoszona. Jak wyjaśniono na sesji, konieczność podniesienia opłaty wynika ze wzrostu cen towarów i usług oraz wzrostu minimalnego miesięcznego wynagrodzenia. I tak, nowa opłata w wysokości 400 zł miesięcznie za 10 godzin dziennie będzie obowiązywała od 1 kwietnia 2022 roku. Dodatkowy pobyt powyżej 10 godzin wyniesie 40 zł za każdą godzinę. W bieżącym roku opieką żłobka objętych jest 32 dzieci. Ich rodzice do tej pory ponosili opłatę w wysokości 200 zł miesięcznie, ale jak wyjaśniali radni, dzięki wprowadzonemu Rodzinnemu Kapitałowi Opiekuńczemu, opłaty te, mimo że podniesione o 100%, będą tak naprawdę zerowe.

 

DP

Rozmowa z Krzysztofem Strentem, wójtem gminy Wiązownica

0

Rozmawiamy z Krzysztofem Strentem, wójtem gminy Wiązownica, któremu mieszkańcy w grudniu ubiegłego roku gminy powierzyli swoje zaufanie. Jakie są plany, zadania i problemy stojące przed gminą Wiżaownica?

 

Minął pierwszy miesiąc pracy na stanowisku wójta. Jak ocenia Pan ten czas? Czy zdążył Pan się już przyzwyczaić do nowych obowiązków? Czy coś Pana zaskoczyło?

Tak naprawdę to wróciłem do miejsca pracy, w którym przepracowałem kilkanaście lat, tyle że w troszeczkę innej roli. Ostatni miesiąc to czas intensywnej pracy związanej z uchwaleniem budżetu oraz przystąpieniem do realizacji dwóch dużych i ważnych dla mieszkańców projektów, które rozpocząłem kilka lat temu lub kontynuuję pracę po poprzednikach. Mam tu na myśli budowę instalacji OZE, która pochłonie ponad 10 mln zł oraz budowę kanalizacji w Cetuli i Radawie, której wartość będzie opiewać na jeszcze wyższą kwotę. Przygotowujemy także kilka projektów do Nowego Ładu. Mowa tu o budowie sali gimnastycznej przy szkole podstawowej w Ryszkowej Woli, budowie i przebudowie kanalizacji w Wiązownicy oraz budowie sztucznego boiska z oświetleniem i trybunami w Wiązownicy. W tym miejscu serdecznie dziękuję za pilotowanie spraw Panu Senatorowi Mieczysławowi Golbie.

Zaskoczeniem – zresztą bardzo miłym – było dla mnie życzliwe przyjęcie przez pracowników.

 

Sprawowanie funkcji wójta nie należy do najłatwiejszych zadań. Nie da się postępować tak, aby wszyscy byli zadowoleni. Jakie zatem stawia Pan sobie priorytety?

Jest dokładnie tak, jak Pani Redaktor mówi. Podczas ślubowania deklarowałem, że chcę być włodarzem gminy, który potrafi słuchać mieszkańców, rozmawiać z nimi oraz podejmować odpowiedzialne i trafne decyzje. Zdaję sobie sprawę z tego, że przede mną jest bardzo trudne zadanie i choćbym starał się ze wszystkich sił, nie jestem w stanie za każdym razem postępować tak, żeby wszyscy byli zadowoleni. Jest to po prostu niemożliwe. Jakiego wyboru bym nie dokonał, zwykle ktoś będzie bardziej zadowolony, a inny mniej, bądź wcale.

 

Jakie ma Pan plany na rozwój gminy?

Chciałbym postawić na rozwój turystyki w Radawie. Zacznę od uruchomienia w tym roku Gminnego Ośrodka Wypoczynku i Rekreacji, a stopniowo będę dążyć do wzbogacenia oferty. Na początek chciałbym m.in. przebudować lodowisko oraz wybudować górkę saneczkową.

Moim marzeniem jest, aby gmina Wiązownica w dalszym ciągu szczyciła się mianem gminy przyjaznej mieszkańcom. Będę starał się utrzymać na jak najniższym poziomie podatki i opłaty.

 

Jakie są największe problemy w gminie Wiązownica. Czy ma Pan już jakiś pomysł na ich rozwiązanie?

Jednym z największych problemów jest kanalizacja, a właściwe jej brak w niektórych miejscowościach. Jeszcze w tym roku planujemy budowę sieci kanalizacji w Cetuli i Radawie, przebudowę kanalizacji w Wiązownicy oraz aktualizację dokumentacji kanalizacji w Manasterzu i Ryszkowej Woli. Sporą kwotę w tym roku przeznaczymy także na rozbudowę i remont dróg powiatowych.

 

Kwestia, która najbardziej ciekawi mieszkańców gminy, jak i okolic to GOWiR w Radawie. Czy macie już jakieś plany na nadchodzący sezon? Czy wiadomo już czego będzie można się tam spodziewać?

Jesteśmy w trakcie przygotowań do remontu jazu na Lubaczówce. Opracowujemy także kalendarz wydarzeń kulturalnych na lato 2022. Jak co roku staramy się, aby oferta była różnorodna i każdy znalazł coś dla siebie. Jak tylko tegoroczny repertuar będzie gotowy, zaprezentujemy go za pośrednictwem mediów społecznościowych. Korzystając z okazji chciałbym podziękować Panu Staroście Stanisławowi Kłopotowi oraz Pani Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Jarosławiu Ewelinie Olejarz za szybkie rozpatrzenie wniosku dotyczącego naboru pracowników w ramach robót publicznych, którzy będą dużym wsparciem podczas przygotowań do uruchomienia GOWiR-u.

 

Dwa lata to bardzo krótki czas, by udowodnić ludziom, którzy Panu zaufali, że dokonali słusznego wyboru. Czego zatem życzyć Panu na początku urzędowania?

Dynamicznego rozwoju wszystkich dwunastu miejscowości oraz szybkiej realizacji zadań inwestycyjnych.

 

Rozmawiała Ewelina Kłak

Cienie nad rewitalizacją 

0

Jarosław dostał 4.7 mln zł z Programu Inwestycji Strategicznych w ramach Rządowego Funduszu Polski Ład na drugi etap rewitalizacji Rynku. Ta kwota miała w 95 % zabezpieczyć koszty. Ogłoszono przetarg na wykonanie prac. Zgłosiła się tylko jedna firma wyceniając zadanie na ponad 6,2 mln zł. – Rozważamy w tej chwili różne możliwości dotyczące rozstrzygnięcia sprawy – informują służby burmistrza Jarosławia.

 

Kwota, jaką władze Jarosławia zaplanowały na dokończenie modernizacji Rynku i przebudowę pl. Św. Michała, miała się zamknąć w 5 mln zł. Jedyna firma, która była gotowa podjąć się ich wykonania, zażyczyła sobie o 1,2 mln zł więcej. Nad zadaniem zawisły czarne chmury. Postępowanie przetargowe wymaga zachowania terminów, więc rozpoczęcie prac już się opóźni. Miasto musi problem rozwiązać. – Rozważamy w tej chwili różne możliwości dotyczące rozstrzygnięcia sprawy, ponieważ remont Rynku jest dla nas priorytetową inwestycją. Przedmiotowe postępowanie przeprowadzane jest na podstawie Prawa Zamówień Publicznych, a prawo to nie przewiduje możliwości negocjacji w tej sprawie z wykonawcą – wyjaśnia Dorota Wilk z kancelarii burmistrza Jarosławia, zapewniając że o wszelkich podjętych krokach w tej sprawie mieszkańcy zostaną poinformowani.

Planowana przebudowa ma objąć obszar o powierzchni tysiąca metrów kwadratowych. Na wykonanie prac przewidziano 19 miesięcy.

erka

 

 

Ptasia grypa atakuje nasz drób

0

W drugiej połowie stycznia na terenie Przeworska wykryte zostało ognisko wysoce zjadliwej grypy ptaków. Wyznaczone zostały obszary zapowietrzone i zagrożone.

 

Grypa ptaków HPAI (z ang. Highly Pathogenic Avian Influenza) to niezwykle zakaźna i zaraźliwa choroba wirusowa drobiu. Jest groźna z uwagi na wysoką śmiertelność ptaków, szczególnie wśród stad indyków i kur, jak i łatwość rozprzestrzeniania się oraz brak możliwości leczenia. To choroba sezonowa, związana z jesiennymi i wiosennymi przelotami dzikich ptaków, stąd najwięcej zachorowań jest w okresie od października do maja. Powiatowy lekarz weterynarii właściwy dla ogniska wdraża procedury zwalczania przewidziane w przypadku wystąpienia HPAI. Drób poddawany jest zabiciu i utylizacji, a wokół ognisk wyznaczane są obszary zapowietrzone (w promieniu 3 km) i zagrożone (w promieniu 10 km).

 

Ognisko w Przeworsku

Zgodnie z rozporządzeniem Wojewody Podkarpackiego z dnia 20 stycznia 2022 r. w sprawie zwalczania wysoce zjadliwej grypy ptaków, obszar zapowietrzony ustanowiony został na części terenu powiatu przeworskiego. Chodzi o miasto Przeworsk oraz miejscowości na terenie Gminy Przeworsk: Gorliczyna po południowej stronie autostrady A4, Gwizdaj i Studzian. Za obszar zagrożony wystąpieniem wysoce zjadliwej grypy ptaków uznane zostały następujące miejscowości w promieniu 10 km: w powiecie przeworskim – Białoboki, Dębów, Gać, Mikulice, Ostrów, Wolica (gmina Gać); Bóbrka Kańczucka, Krzeczowice, miasto Kańczuga, Niżatyce, Żuklin (gmina Kańczuga); Chałupki, Gorliczyna w kierunku północnym od autostrady, Grzęska, Mirocin, Nowosielce, Rozbórz, Świętoniowa, Ujezna, Urzejowice (gmina Przeworsk); Gniewczyna Łańcucka, Gniewczyna Tryniecka, Gorzyce, Jagiełła (gmina Tryńcza); Kisielów, Łapajówka, Maćkówka, Pełnatycze, Rożniatów, Siennów, Zalesie, Zarzecze, Żurawiczki (gmina Zarzecze). W powiecie jarosławskim są to miejscowości leżące na terenie gmin Jarosław i Pawłosiów – Wólka Pełkińska, Pełkinie oraz Cieszacin Mały, Cieszacin Wielki, Ożańsk i Wierzbna. Obszar ten obejmuje też kilka miejscowości powiatów łańcuckiego i leżajskiego.

 

Jak uchronić gospodarstwo przed ptasią grypą?

Przede wszystkim nie należy karmić drobiu na zewnątrz budynków inwentarskich. Drób powinien przebywać w przeznaczonych do tego celu pomieszczeniach, bez możliwości swobodnego poruszania się po otwartym wybiegu. Do pojenia nie należy używać wody, do której mają dostęp dzikie ptaki. Po każdym kontakcie z drobiem lub dzikim ptactwem trzeba umyć ręce wodą z mydłem. Pracując przy drobiu należy stosować odzież i obuwie ochronne, a także maty dezynfekcyjne w wejściach i wyjściach z budynków, gdzie trzymywany jest drób. Budynki i pasza powinny być zabezpieczone przed dostępem dzikich ptaków i zwierząt.

Podkarpacki Wojewódzki Lekarz Weterynarii przypomina, że przebieg i objawy kliniczne zakażeń grypy ptaków są zróżnicowane i zależą od zjadliwości wirusa, gatunku i wieku ptaków, towarzyszących zakażeń i stresogennych wpływów środowiska. Posiadacz drobiu powinien zawiadomić powiatowego lekarza weterynarii o wystąpieniu u drobiu następujących objawów: zwiększona śmiertelność, znaczący spadek pobierania paszy i wody, drgawki, skręt szyi, paraliż nóg i skrzydeł, niezborność ruchów, duszność, sinica i wybroczyny, biegunka, nagły spadek nieśności.

 

DP

Przystanki w gminie Wiązownica będą naprawione

0

Mieszkańcy Zapałowa po raz kolejny interweniują w sprawie naprawy przystanku nieopodal remizy. Wójt prosi o cierpliwość. Zapewnia, że wszystko niebawem zostanie zrobione.

 

– Ponad miesiąc temu na przystanku w Zapałowie wybite zostały szyby i do tego czasu nie jest to naprawione – żali się jedna z mieszkanek Zapałowa. – Wiatr wieje, deszcz zacina. Ławki są mokre. Nie ma jak usiąść, ani gdzie się skryć – mówi kobieta.

Czytelniczka nadmienia także, że na przystanku zniszczone zostały nie tylko szyby, ale i rozkłady jazdy.

– Nie ma żadnego rozkładu jazdy, ani PKS-u, ani busa. Wszystko poszło razem z szybą. Gdyby ktoś chciał sprawdzić, o której odjeżdża autobus, niczego się nie dowie – mówi.

Zdaniem mieszkanki Zapałowa tego typu akty wandalizmu mogą wynikać z izolacji młodzieży.

– Młodzież pozostaje zamknięta w domach. Nie ma się gdzie gromadzić, bo świetlice są zamknięte. To siedzą na przystankach, piją i rozrabiają – twierdzi kobieta.

Krzysztof Strent, wójt gminy Wiązownica był zaznajomiony z problemem poruszonym przez mieszkankę gminy. Zapewnił, że gmina podjęła już działania mające na celu poprawę tej sytuacji.

– Myślę, że to kwestia najbliższych tygodni i przystanek będzie naprawiony. Nie tylko ten w Zapałowie, ale i wszystkie inne przystanki na terenie całej gminy, które tego wymagają. Wiemy o problemie. Zgłosiliśmy to już do ubezpieczyciela oraz wybraliśmy wykonawcę, który to zadanie realizuje – wyjaśnia K. Strent.

Koszt naprawy przystanków na terenie gminy Wiązownica pochłonie około 20 tys. zł.

 

EK, fot. Czytelniczka

 

Uwierzyła oszustom i oddała 65 tys. zł

0

– Blisko 65 tysięcy złotych straciła 63-letnia mieszkanka gminy Roźwienica. Uwierzyła kobiecie podającej się za jej synową i przekazała pieniądze, które miały pomóc uniknąć odpowiedzialności – informuje jarosławska policja. Kobieta została oszukana w klasyczny stosowany od lat sposób.

 

Niestety mimo wielu apeli, opisów działania przestępców i pokazywania przypadków takich wyłudzeń ciągle do nich dochodzi. Poszkodowani, w przeważającej większości przypadków, nigdy już nie odzyskają pieniędzy przekazanych oszustowi.

– We wtorek, dyżurny z komendy w Jarosławiu otrzymał zgłoszenie o wyłudzeniu pieniędzy od 63-letniej mieszkanki gminy Roźwienica. Jak ustalili funkcjonariusze, do pokrzywdzonej na numer stacjonarny zadzwoniła kobieta podająca się za jej synową. Rozmówczyni poinformowała, że spowodowała wypadek, potrąciła kobietę i żeby sprawa nie trafiła do sądu, potrzebuje pieniędzy. W trakcie rozmowy pokrzywdzona podała swój numer telefonu komórkowego. Krótko po tym, na telefon 63-latki zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta z Mielca. Potwierdził słowa kobiety o wypadku i potrzebie przekazania pieniędzy kurierowi, który jak podał przyjedzie do jej domu -relacjonuje oficer prasowy KPP w Jarosławiu asp. szt. Anna Długosz.

Kobieta zamiast skontaktować się z policją lub chociażby zatelefonować do kogoś z rodziny i wyjaśnić wątpliwości wybrała się do banku. Wypłaciła 50 tys. zł. W domu zapakowała gotówkę do pudełka. Dołożyła oszczędności w gotówce i biżuterię. W sumie wartość paczki wyniosła niemal 65 tys. zł. Po pudełko przyjechał samochodem oznaczonym jako TAXI kurier. Zabrał dorobek życia mieszkanki i tyle go widziała. – Po odebraniu przesyłki, do 63-latki ponownie zadzwoniła kobieta, żeby potwierdzić przekazanie pieniędzy. Podczas tej rozmowy oszustka poinformowała, że zadzwoni później – mówi A. Długosz. .

Nikt już później się nie odezwał, a kobieta po przemyśleniu całej sytuacji doszła do wniosku, że mogła dać pieniądze oszustom. – Gdy skontaktowała się z prawdziwą synową, dowiedziała się, że nie miała ona żadnego wypadku i nie prosiła o pieniądze. Wtedy kobieta o sprawie poinformowała policjantów – wyjaśnia policjantka.

 

Kolejne apele

Policja ostrzega przed takimi telefonami. Bądźmy ostrożni, gdy ktoś domaga się pieniędzy, nawet wtedy, gdy podaje się za kogoś z rodziny. Nie przekazujmy pieniędzy nieznajomym. Jeśli mamy wątpliwości dzwońmy do Policji – numer alarmowy 112

– Nie przekazujmy pieniędzy obcym osobom bez względu na okoliczności. Nie dokonujmy przelewów na wskazane przez te osoby konta. Nie podawajmy przez telefon żadnych wiadomości dotyczących naszego miejsca zamieszkania i oszczędności. Nigdy nie ulegajmy presji czasu, którą wywierają oszuści. W każdym takim przypadku rozłączmy rozmowę, konsultujmy się z członkami rodziny i weryfikujmy informacje przekazywane nam przez telefon. W przypadku otrzymania telefonu od obcej osoby z prośbą o przekazanie pieniędzy, należy bezzwłocznie poinformować Policję, dzwoniąc pod numer alarmowy 112 – ostrzega A. Długosz.

 

Rządzą emocje

Choć wydaje się to nieprawdopodobne oszuści od lat znajdują osoby, które tracą zdolność logicznego myślenia w obliczu informacji dotyczących jakoby dramatycznej sytuacji, jaka przytrafiła się komuś bliskiemu. Tacy ludzie popychani tylko emocjami, działają pod presją czasu i tracą wszystko. Dają się prowadzić przestępcom jak po sznurku. Sami potem dziwią się swojej naiwności. Może warto najpierw myśleć, a potem działać.

erka/KPP Jarosław

 

 

W Przeworsku rekordowo

0

Sztab 2298 z siedzibą przy Miejskim Ośrodku Kultury im. Oskara Kolberga w Przeworsku podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zebrał 83 tys. 933 zł oraz 23 euro. Tym sposobem pobity został rekord sprzed dwóch lat.

 

Wolontariusze z Przeworska zebrali 55 992,50 zł oraz 13 euro. Na kwotę tę składają się datki zebrane przez wolontariuszy (23 812,99 zł), datki przekazane do Sztabowej Puszki Stacjonarnej znajdującej się w Kinie „Warszawa” (6 778,37 zł /w tym: Kamil Płoskoń: 4 444,17 zł i Orzełek Przeworsk – Tomasz Majba: 2 272,20 zł), datki ze Sztabowej Puszki Stacjonarnej przy Orlenie (111,41 zł) oraz datki ze Sztabowej Puszki Stacjonarnej przy Lotosie (300,73 zł). Wpływy z aukcji to 4 380 zł. Przez e-skarbonkę sztabu 2 298 uzbierano 17 259 zł (w tym e-skarbonka Tomasza Majby – 16 879 zł, przelewy: 3 350 (akcja Tomasza Majby). W Kańczudze wolontariusze uzbierali 11 335,11 zł. Kwota 7 470 zł pochodziła z przelewów. Gmina Gać zebrała 9 135,92 zł.

Organizatorzy tego wydarzenia składają serdeczne podziękowania wszystkim wolontariuszom i asystentom sztabu 2298 w Przeworsku, wszystkim darczyńcom, licytującym, wykonawcom, sponsorom, pracownikom MOK w Przeworsku oraz wszystkim tym, którzy przyczynili się do tego wyniku.

 

Opr. EK, fot. org.

 

 

Kradziony bus na granicy

0

Funkcjonariusze Straży Granicznej z Korczowej zatrzymali volkswagena transportera z przerobionym numerem identyfikacyjnym. Wartość pojazdu oszacowano na 55 tys. złotych.

 

Samochód z przekutym numerem VIN pojawił się na przejściu granicznym w Korczowej 3 lutego. – Do odprawy granicznej na wyjazd z Polski stawił się 59-letni obywatel Ukrainy, który podróżował samochodem marki Volkswagen T4. W czasie kontroli legalności pojazdu funkcjonariusze ujawnili ślady ingerencji w pole numerowe VIN. Przy współpracy z Polsko-Niemieckim Centrum Współpracy Służb Granicznych, Policyjnych i Celnych w Świecku, ustalono rzeczywiste numery identyfikacyjne pojazdu. Jak się okazało, auto zostało skradzione w Niemczech – informują służby graniczne.

Pojazd został zatrzymany, a Straż Graniczna prowadzi dalsze postępowanie w sprawie.

W tym roku jest to ósmy pojazd pochodzący z przestępstwa, zatrzymany przez funkcjonariuszy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. Graniczni funkcjonariusze udaremniają także wywóz części ze skradzionych pojazdów. Pod koniec stycznia wpadł 37-letni Ukrainiec wiozący części warte 4,5 tys. zł ze skradzionego we Włoszech Jeepa. 46-letni Ukrainiec próbujący przewieźć kilkanaście podzespołów ze skradzionego w Polsce Audi Q7 wartych 20 tys. zł też został zatrzymany.

 

erka/BOSG

 

Mamy najlepszego adepta sztuki murarskiej

0

Kamil Masełko, uczeń Zespołu Szkół Budowlanych i Ogólnokształcących w Jarosławiu, zdobył I miejsce w ogólnopolskim Turnieju Budowlanym „Złota Kielnia” rozgrywanym w Poznaniu.

 

Kamil, uczeń klasy trzeciej, zaprezentował się w zawodzie murarz-tynkarz. Do startu przygotowali go Magdalena Niedźwiedź i Dorota Przytocka – nauczyciele przedmiotów zawodowych z ZSBiO oraz Marian Kubejko – nauczyciel zajęć praktycznych z Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Jarosławiu. Na turniej pojechał jako jeden z najlepszych uczniów szkół branżowych z całej Polski. Startował z pięcioma konkurentami. Okazał się mistrzem w fachu, do którego przygotowali go nauczyciele z Jarosławia. Laureaci turnieju zostali zwolnieni z części teoretycznej egzaminów zawodowych w wybranych kwalifikacjach i otrzymali cenne nagrody.

 

Turniejowe zmagania w ramach finału centralnego 50-tej edycji Turnieju Budowlanego „Złota Kielnia” odbywały się od 1 do 4 lutego b.r., podczas międzynarodowych targów budowlanych BUDMA w Poznaniu, Uczestnicy mierzyli się w siedmiu konkurencjach – : montaż systemów suchej zabudowy, murarstwo i tynkarstwo, malarstwo, dekarstwo, posadzkarstwo oraz instalacje sanitarne. Kamil okazał się murarzem w pełni zasługującym na Złotą Kielnię.

erka/Fot. org.