Strona główna Blog Strona 210

Rusza drugi etap przebudowy Rynku

0

Przedsiębiorstwo Kamieniarskie „WOLSKI” z Kluszkowic przejęło w ubiegłym tygodniu plac budowy, czyli przeznaczoną do przebudowy północną i wschodnią części płyty Rynku oraz przyrynkowy Plac Świętego Michała.

– Planujemy zakończyć tę inwestycję do września 2023 roku. To jedno z najważniejszych zadań inwestycyjnych, dzięki któremu nie tylko zabezpieczymy serce Starego Miasta, ale stanie się ono wizytówką Jarosławia – podkreśla Waldemar Paluch, burmistrz Jarosławia.

Prace obejmą wykonanie nowych nawierzchni z porfiru odzyskanego i nowego, demontaż istniejącej i budowę nowej sieci wodociągowej i kanalizacyjnej wraz z kanalizacją deszczową i sanitarną, montaż nowego oświetlenia, punkty medialne wraz z siecią kablową. Koszt inwestycji wyniesie ponad 6,2 mln zł.

Zadanie „Modernizacja Płyty Rynku w Jarosławiu. Część Północna i Wschodnia wraz z Placem Świętego Michała” realizowane jest w ramach Rządowego Funduszu Polski Ład, Program Inwestycji Strategicznych, edycja pierwsza, z którego Miasto pozyskało dofinansowanie na kwotę 4 740 500,00 zł, co stanowi 76,14% kosztu całej inwestycji.

erka/UM Jarosław

 

Zbytnio się rozpędził

0

W ostatnią sobotę około godz. 14 kierujący ciągnikiem Wladimiriec nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, stracił panowanie nad pojazdem i doprowadził do jego przewrócenia uszkadzając przy tym barierę energochłonną.

Kierujący ciągnikiem 54-letni mieszkaniec gminy Przeworsk był trzeźwy. Został ukarany mandatem.

erka/KPP, KP PSP Przeworsk

Reportażystki z Kopernika

0

Uczennice I Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Jarosławiu zdominowały XXI Ogólnopolski Turniej Reportażu im. Wandy Dybalskiej. Jury, odbywającego się we Wrocławiu turnieju, przyznało status finalisty autorom 6 reportaży, a aż 4 z nich wyszły spod pióra jarosławskich dziewczyn. Zwycięskie prace wybrano spośród ponad 100 nadesłanych z całej Polski a także Niemiec, Włoch i Wielkiej Brytanii.

 

Gala finałowa odbyła się 10 marca. Wtedy ogłoszono ostateczny werdykt jury. Oceniający uznali, że na miano najlepszych prac zasługuje reportaż Agnieszki Cienki zatytułowany “Robi się niesmacznie” oraz praca Emilii Stechnij “Że cię nie opuszczę do ostatniej skrzynki jabłek” i przyznali obu autorkom pierwsze miejsce. “Ci, którzy rodzą się na nowo”, reportaż Wiktorii Skotnickiej dał autorce trzecie miejsce, a Karolina Kiełbowicz trzymała wyróżnienie za “Kolorowe berety”. W gronie finalistów znalazła się jeszcze uczennica z Łodzi i para autorów z Poznania. Oceniający zwracali szczególną uwagę na pasję penetrowania faktów, wyczulenie na szczegół, umiejętność słuchania drugiej osoby, niesztampowy temat i uważną obserwację.

Opiekunem merytorycznym uczniów była Danuta Matusz.

erka/I LO

 

 

Przystanek, czy ciąg pieszy? Zarządca nie widzi problemu

0

– Komuś chyba zabrakło wyobraźni. Zrobili inwestycję bez głowy. Pieniądze wyrzucone w błoto – to najdelikatniejsze określania jakie słychać zarówno od oczekujących na autobus, jak również od samych przechodniów na nowo wyremontowanej, powiatowej ulicy Sikorskiego w Jarosławiu, jednej z najważniejszych arterii miasta. Przystanek usytuowano na wąskim chodniku, ludzie tam stoją i blokują przejście.

Ulica Sikorskiego w Jarosławiu, zarządzana przez powiat, nabrała ostatnio blasku. Wraz z budową galerii handlowej inwestor obiektu zobowiązał się przebudować między innymi tę drogę na odcinku od skrzyżowania z ulicą Lisińskiego i Piekarską do Placu Mickiewicza. Ulica została przebudowana bardzo gruntowanie, wraz z wymianą całej infrastruktury, budową chodników oraz zatoczek autobusowych. Zapewne zgodnie z projektem zatwierdzonym przez powiat.

Czy ktoś to w ogóle widział?

– Czy ktoś; kto to projektował, kto odbierał projekt, kto podpisywał się pod decyzją budowy w ogóle to widział? – zastanawia się pan Marcin, który niemalże dzień w dzień korzysta z przystanku usytuowanego po stronie galerii. – Zrobili zatoczkę, fajnie tylko nie zauważyli, że na nic więcej już miejsca nie będzie. Przystanek, z którego korzysta dużo ludzi, to po prostu wąski chodnik, stoi się w środku ciągu pieszego. Nie ma tu mowy o jakieś wiacie, czy ławce. Ludzie tłoczą się czekając na autobus i blokują przejście. Ani to funkcjonalne, ani estetyczne, ani też bezpieczne – kontynuuje nasz rozmówca. Jak poinformowano w jarosławskim urzędzie miasta, przystanek jest własnością powiatu. – Miasto na mocy porozumienia ze starostwem powiatowym odpowiada jedynie za utrzymanie przystanku w należytym stanie. Nie dotyczy to kwestii jego usytuowania w danym miejscu i ewentualnego przesunięcia w inne miejsce, leży to bowiem w gestii właściciela drogi, czyli starostwa tłumaczy Dorota Wilk, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Jarosławiu. Na przystanku zatrzymują się autobusy linii 8 i 10, ale też stają prywatni przewoźnicy.

Nie było skarg więc jest ok?

W Powiatowym Zarządzie Dróg twierdzą, że ruch na tej ulicy będzie jeszcze analizowany, ale problemu nie widzą, bo… – Nie było skarg telefonicznych i pisemnych na temat wąskiego chodnika przy przystanku na Sikorskiego – informują w jarosławskim PZD. – Poza tym inwestor przebudowy ulicy, jeszcze nam jej nie przekazał. Wówczas można myśleć o jakiś ewentualnych zmianach – dodaje zarządca drogi. Smaczku całej sprawie dodaje jeszcze protest mieszkańców bloku sąsiadującego z ulicą. Przypomnijmy, że sprzeciwiali się oni z dalszym sytuowaniem przystanków w ich sąsiedztwie. – Pisaliśmy wszędzie, do urzędu miasta, starostwa, ale nic to nie dało. Jedyne co się udało wywalczyć, to zlikwidowanie przystanku od strony bloku – mówi pani Agnieszka mieszkająca naprzeciw galerii. – Nawet nie chcieli z postawionej zatoczki zrobić nam zjazdu do bloku. Doszliśmy do wniosku, że chcą nam zrobić na złość i się poddaliśmy – dodaje. Do dziś znak przystanku po stronie galerii częściej jest odwrócony niż ustawiony normalnie do drogi, jak słychać w kuluarach – na znak protestu.

SN/TST. Fot. SN

 

Śmiertelny wypadek na przejściu

0

W ubiegły piątek, około godz. 13.35 na ul. Pruchnickiej w Jarosławiu doszło do potrącenia pieszej. Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu wynika, że kierujący skodą, 76-letni mieszkaniec Jarosławia, nie ustąpił pierwszeństwa pieszej na oznakowanym przejściu dla pieszych, doprowadzając do potrącenia kobiety. 76-letnia mieszkanka Jarosławia z obrażeniami została przetransportowana do szpitala. Niestety życia kobiety nie udało się uratować.

 

Kierujący w chwili zdarzenia był trzeźwy. Pobrano mu krew do badań oraz zatrzymano prawo jazdy. Na miejscu czynności procesowe pod nadzorem prokuratury prowadziła grupa dochodzeniowo-śledcza.

erka/KPP Jarosław

Będzie nowy prezes?

0

Spółdzielnia Mieszkaniowa w Przeworsku ogłosiła niedawno konkurs na stanowisko Prezesa Zarządu. Termin składania ofert minął w czwartek, 16 marca.

 

Spółdzielnia Mieszkaniowa w Przeworsku została założona w 1962 roku. W latach 80. ubiegłego wieku teren jej działania został poszerzony o miasta Kańczugę oraz Dynów. Główne zadanie spółdzielni stanowi gospodarowanie spółdzielczymi zasobami mieszkaniowymi, obejmującymi m.in. prowadzenie planowanej działalności remontowej czy zabezpieczenie dostaw energii cieplnej, elektrycznej i wody do lokali spółdzielczych. Jak widać, jest to dość duży obszar działania, mieszkańcy interesują się więc kto będzie stał na czele Spółdzielni i bacznie przyglądają się ogłoszonemu konkursowi. Kandydat starający się o stanowisko prezesa musi posiadać wykształcenie wyższe, co najmniej 10-letni staż pracy. W swojej ofercie powinien też m.in. przedstawić pisemną koncepcję strategii rozwoju oraz wizji działalności Spółdzielni na najbliższe lata oraz – co oczywiste – znać prawo spółdzielcze, zasady funkcjonowania spółdzielni mieszkaniowych oraz zasad nadzoru spółdzielczego. Po złożeniu ofert odbędzie się ich ocena, a następnie rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami. Później komisja konkursowa dokona wyboru nowego prezesa. Rada Nadzorcza zastrzega sobie jednocześnie możliwość zakończenia postępowania konkursowego w każdym czasie bez podania przyczyny – w takim przypadku ogłoszony będzie następny konkurs.

Do chwili zamknięcia bieżącego wydania Gazety nie udało się nam ustalić, ile ofert wpłynęło na konkurs. Jak się okazało, Spółdzielnia Mieszkaniowa nie chciała udzielić takiej informacji telefonicznie, a e-mail od czwartku pozostał bez odpowiedzi. Będziemy jednak przyglądać się konkursowi i poinformujemy o jego rozstrzygnięciu, gdy do niego dojdzie.

 

DP

 

 

Numery PESEL dla uchodźców

0

Od ubiegłej środy uchodźcy z Ukrainy mogą składać wnioski o nadanie numeru PESEL, który pozwoli im podjąć legalnie pracę, skorzystać ze wsparcia socjalnego, opieki medycznej i edukacji. Wnioski są przyjmowane w gminach. Każdy z nich wymaga poświęcenia co najmniej pół godziny czasu. Pod warunkiem, że jest kompletny. – Więcej nie możemy przyjąć. Działamy na granicy wydolności systemu – słyszymy w przygranicznej Gminie Radymno. Tam przez dwa dni przyjęto 40 wniosków.

 

Do wydziałów ewidencji ludności zgłaszają się głównie kobiety z dziećmi. By otrzymać PESEL muszą mieć skompletowany wniosek dla każdej osoby. Samo sprawdzenie dokumentów w wielu przypadkach ich przetłumaczenie, a potem wypełnienie wniosków wymaga czasu. W części gmin pomagają w tym wolontariusze znający język ukraiński i rosyjski. Barierą przy wypełnieniu wniosku jest też różnica między używanym w Polsce alfabetem łacińskim, a wywodzącą się z cyrylicy grażdanką stosowaną w Ukrainie. Kolejny problem to możliwości systemu komputerowego, który potrafi się zawiesić przy większej ilości wniosków.

Przez pierwsze dwa dni składania wniosków w Przeworsku przyjęto ich 37, w Jarosławiu 90, w Pruchniku złożono ich 40, w Kańczudze 12, a w Sieniawie 60.

Złożenie wniosku o nadanie numeru PESEL nie tylko pozwala na korzystanie ze świadczeń, ale także rejestruje pobyt w Polsce obywatela Ukrainy uciekającego przed wojną, w przypadku gdy, jego wjazd nie został uprzednio zarejestrowany przez komendanta placówki Straży Granicznej podczas kontroli granicznej.

erka/UM Przeworsk

 

 

 

Darmowe wejściówki dla uchodźców z Ukrainy

0

Muzeum w Jarosławiu Kamienica Orsettich oferuje możliwość wytchnienia wszystkim, którzy przybyli do naszego regionu uciekając przed wojną w Ukrainie.

Każdego dnia uchodźcy mogą skorzystać z darmowych biletów wstępu do muzeum. – Zapraszamy także na bezpłatne oprowadzanie po wystawach stałych i czasowych z przewodnikiem w języku ukraińskim, które odbędzie się w czwartek, 24 marca, o godzinie 11:00 – informują w jarosławskim muzeum. W kamienicy Orsettich – najpiękniejszej renesansowej kamienicy przy jarosławskim rynku – czekają zabytkowe wnętrza mieszczańskie od XVII do początku XX wieku oraz wystawa czasowa „Pozdrowienie z Jarosławia”, opowiadająca o mieście na przełomie XIX i XX wieku widzianym przez pryzmat kart pocztowych. Na ekspozycji znajduje się kącik dla dzieci, gdzie można poukładać puzzle, poćwiczyć pisanie piórem, a także przygotować własną pocztówkę z Jarosławia.

Opr. red.

 

 

Świątynie Jarosławia: Święty Mikołaj na Wzgórzu Anny

0

Na wzgórzu zwanym wzgórzem św. Mikołaja był gród obronny. Pierwotnie znajdująca się tam osada miała charakter rzemieślniczo-handlowy, w obrębie której stał kościół św. Mikołaja, najstarsza świątynia w Jarosławiu. Czas budowy kościoła nie jest znany. Można jedynie przypuszczać, że powstał za czasów Bolesława Chrobrego lub za czasów węgierskich. Najstarsza osada na tym terenie powstała w okresie IX -X w. Od samego początku wzgórze na przedmieściu ruskim odgrywało ważną rolę obronną i religijną. Kościół św. Mikołaja był drewniany, jednonawowy o trzech ołtarzach – w głównym p.w. św. Mikołaja, a boczne Najświętszej Marii Panny i Marii Magdaleny (ten ostatni w późniejszym okresie zapewne postawiły Siostry Benedyktynki na cześć ksieni chełmińskiej, Magdaleny Mortęskiej).

Ołtarz główny, drugi z kolei ufundował w 1440 r. Jan z Tarnowa. Osada jednak przestała funkcjonować, ponieważ obwód obronny i wielkość obszaru nie pozwalały na rozwój przestrzenny. Kościół należał do księży Kolegiaty pod wezwaniem Wszystkich Świętych wybudowanym przez Spytka jarosławskiego na Rynku w Jarosławiu jako kościół parafialny. Księżna Anna Ostrogska przy drewnianym kościele św. Mikołaja postanowiła w 1614 r. wybudować murowany kościół i klasztor dla zgromadzonych tu sióstr Benedyktynek. Do czasu wybudowania klasztoru siostry mieszkały w klasztorze drewnianym przyległym do św. Mikołaja. Z chwilą oddania nowego klasztoru, drewniany czasowo pełnił funkcję nowicjatu. W czasie wizytacji opactwa przez biskupa Wacława Sierakowskiego w 1755 r. kościół uznano za zrujnowany i przeznaczony do rozbiórki. W dokumencie powizytacyjnym zapisano: „Stary kościół św. Mikołaja jest bokiem w tyle murowanego kościoła sióstr Benedyktynek. Tenże jeszcze przy pierwszym sprowadzeniu Panien Magdalena Mortęska, ksieni chełmińska nakazała obalić skoro tylko murowany kościół stanie, atoli do tego czasu stoi wszystek spróchniały, ściany popodpierane, z których obrazy odlatują, bo ich ściana utrzymać nie może i w próchno ciężko wbić gwoździe. Chórek jest w nim z kratami, ale pod strachem być na nim, bo się tarcice pod nogami chwieją i trzeszczą, jakoby się łamać miały…”. Dwa lata po wizytacji biskupa Sierakowskiego, w1757 r. kościół św. Mikołaja został rozebrany. Około 1732 r. w podziemiach drewnianego kościoła św. Mikołaja odnaleziono grób lub płytę kamienną z okolicznościowym napisem hetmana Karola Chodkiewicza, męża Anny Alojzy, córki księżnej i wojewodziny wołyńskiej Anny Ostrogskiej. Prawdopodobnie jego trumnę przeniesiono do nowego kościoła Benedyktynek, pod kaplicę Św. Krzyża. Dyskusja o grobie   hetmana trwa do dziś i budzi duże emocje. Przy drewnianym kościele istniał przykościelny cmentarz, na którym odbywały się pochówki, czemu stanowczo sprzeciwiał się biskup Sierakowski. Kult św. Mikołaja był w tych stronach bardzo rozpowszechniony. W najbliższej okolicy Jarosławia jest 7 parafii pod wezwaniem św. Mikołaja, jak: Pruchnik, Rokietnica, Rudołowice, Majdan Sieniawski, Urzejowice, Tuligłowy i Jarosław.

 

Jarosławskie Stowarzyszenie „Ocalić Przeszłość dla Przyszłości”

Logiczni laureaci z ZSTiO

0

Michał Kret i Bartłomiej Jakubas, uczniowie z Zespołu Szkół Technicznych i Ogólnokształcących w Jarosławiu, kształcący się w zawodzie technik programista wrócili z sukcesem z Ogólnopolskiej Olimpiady „Mistrzostwa szaradziarskie – zadania logiczne”. Zdobyli trzecie miejsce pokonując sporą konkurencję przyszłych programistów oraz uczniów pasjonujących się zdaniami logicznymi z całego kraju.

 

W IX edycji olimpiady organizowanej przez firmę edukacyjną Olimp School w Łodzi, organizatora ogólnopolskich konkursów skierowanych do uczniów na różnych etapach nauczania.

Laureaci z Jarosławia pokonali sporą konkurencję. W tej samej kategorii wiekowej walczyło 136 uczniów z całej Polski. W olimpiadzie wzięli również udział: Marek Wańcio, Filip Piękoś, Bartosz Flis, Karolina Łakomy, Kacper Kołodziej oraz Kacper Kuca. Oni także kształcą się w zwodzie technik programista. Opiekunką uczniów jest Joanna Włoch.

erka/ZSTiO