Strona główna Blog Strona 170

Pojawiła się nadzieja na zmianę miejsca pawilonów

0
Docelowo staną w innym miejscu. Taką nadzieję dał mieszkańcom burmistrz Jarosławia.

Chodzi o cztery drewniane konstrukcje usadowione przy ścianie jarosławskiego Ratusza tak niefortunnie, że zasłaniają tablice pamiątkowe. O ich położeniu i krytycznych uwagach mieszkańców informowała Gazeta Jarosławska, a ostatnio ten temat poruszył radny Mariusz Walter na sesji Rady Miasta Jarosławia. – Czym zawinił papież Jan Paweł II i Józef Piłsudski, że ich zasłoniliście – pytał.

 

– O pawilony pytajcie poprzedniego burmistrza, bo zgodnie z przyjętym w czasie jego kadencji projektem wykonujemy modernizację Rynku – odpowiadał burmistrz Jarosławia Waldemar Paluch, wyjaśniając że obecne władze tylko realizują wcześniejsze plany przebudowy, a w nich studzienki z przyłączami przeznaczonymi dla pawilonów umieszczono wzdłuż ściany Ratusza z pamiątkowymi tablicami. Burmistrz tłumaczył, że jego działania polegały tylko na realizacji samych drewnianych altan. Ich położenie było już ustalone. Zaznaczył jednak, że przebudowa płyty Rynku nie jest zakończona i wyraził nadzieję, że pawilony zostaną przeniesione i docelowo staną w obecnie modernizowanej części w pobliżu studni.

Wynoszący prawie 700 tys. zł koszt budowy czterech przyratuszowych altan został przyjęty, jako efekt galopujących cen. Można sądzić, że jeśli już do tego dojdzie, to samo przeniesienie pawilonów potrwa co najmniej dwa miesiące, bo złożenie ich długo trwało.

erka

 

 

 

Jednogłośne wotum zaufania dla wójta

0

Podczas sesji, która odbyła się 28 czerwca radni Gminy Pawłosiów udzielili wójtowi Mariuszowi Reń jednogłośnie wotum zaufania i absolutorium z wykonania budżetu za 2021 rok.

 

Punktem poprzedzającym wyrażenie poparcia rady było zapoznanie się z raportem o stanie Gminy Pawłosiów za miniony rok, pozytywną opinią Regionalnej Izby Obrachunkowej z wykonania budżetu gminy, a także pozytywną opinią oraz wnioskiem Komisji Rewizyjnej o udzielenie wójtowi absolutorium z tytułu wykonania budżetu za rok 2021. Wójt zaprezentował raport, w którym podsumował swoją działalność, w szczególności zrealizowane w 2021 r. m.in. inwestycje, fundusz sołecki, gospodarkę odpadami, gospodarkę wodno – kanalizacyjną, a także działania kulturalne.   Budżet gminy za ubiegły rok po stronie dochodów został wykonany w wysokości 44 889 761,78. zł, co stanowi 98,35% planu, w tym dochody bieżące w kwocie 41 005 909,46 zł (101,42 % planu). Wydatki budżetowe zamknęły się w kwocie 44 948 376,32zł, co stanowi 91,47 % planu, w tym wydatki bieżące w kwocie 38 545 909,46zł (93,84 % planu). – To wielki zaszczyt a zarazem wyzwanie pracować na rzecz rozwoju gminy realizując potrzeby mieszkańców. Jestem bardzo wdzięczny, że potrafimy rozmawiać, rozwiązywać problemy i wypracowywać wspólne stanowiska dla dobra naszych mieszkańców. Myślę, że owoc tej współpracy jest dostrzegany, a podejmowane działania pozytywnie oceniane – posumował wójt Reń.

Red.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Rodzinne rozpoczęcie lata

0

Pod hasłem „Społecznie wrażliwi” w działaniu 27 czerwca zorganizowany został piknik rodzinny w Gorliczynie. Jego ideą przewodnią była prezentacja części działań społecznych realizowanych przez Gminę Przeworsk na rzecz jej mieszkańców.

Przypomnijmy, że Gmina Przeworsk w ostatnich latach zaadaptowała budynek po Gimnazjum w Gorliczynie, w którym funkcjonuje Przedszkole Samorządowe i od niedawna Żłobek oraz zagospodarowała I piętro budynku szkoły w Chałupkach na cele Centrum Integracji Społecznej. Wszystkie 3 działania otrzymały dofinansowanie w ramach funduszy zewnętrznych na wszystkich etapach realizacji, a ich łączny koszt to prawie 10 mln złotych.

Piknik rozpoczęło uroczyste otwarcie i poświęcenie budynku Żłobka Samorządowego „Mały Miś” oraz zwiedzanie kompleksu przedszkolno-żłobkowego i spotkanie z rodzicami dzieci.

Jesteśmy szczęśliwi, że udało nam się zrealizować tak ważną dla nas i dla naszych Mieszkańców inwestycję za ponad 1,5 mln zł. Nie byłoby to możliwe oczywiście gdyby nie dofinansowanie ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego za pośrednictwem Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Rzeszowie w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego na lata 2014-2020, za które serdecznie dziękujemy. Dzisiaj dajemy możliwość powrotu na rynek pracy rodzicom 16 dzieci do 3 roku życia, mam nadzieję, że to nie koniec i w przyszłości uda nam się stworzyć więcej takich miejsc – powiedział wójt Gminy Przeworsk Daniel Krawiec.

W Pikniku uczestniczyli podkarpaccy parlamentarzyści, władze wojewódzkie i samorządowcy, dyrektorzy szkół oraz lokalni społecznicy i przedstawiciele organizacji pozarządowych. Spotkanie było kontynuowane na boisku sportowym, gdzie nastąpiły okolicznościowe wystąpienia zaproszonych gości. Na scenie zaprezentowały się laureatki Gminnego Przeglądu Piosenki Dziecięcej i Młodzieżowej „Piosenka jest dobra na wszystko” oraz dzieci z Przedszkola Samorządowego. Zebrane licznie rodziny mogły skorzystać z wielu bezpłatnych atrakcji. Miasteczko dmuchańców jak zwykle było oblegane przez najmłodszych. Podobnie pełne ręce pracy mieli uczestnicy Centrum Integracji Społecznej w Chałupkach, którzy serwowali dzieciom różne przekąski oraz panie z Kół Gospodyń Wiejskich z Gorliczyny ze swoimi wypiekami. Z kolei panie z Przedszkola i oddziałów przedszkolnych z terenu Gminy zorganizowały liczne animacje dla dzieci.

DP/UG Przeworsk

 

Seniorzy na wesoło po raz drugi

0

Przegląd Twórczości Kabaretowej „Wesoły Senior” to już druga impreza tego typu zorganizowana przez przeworski Dzienny Dom Senior+ przy ul. Wiejskiej.

 

Atrakcje czekały nie tylko na seniorów, ale też i najmłodszych. – Wydarzenie rozwinęło się na tyle iż, udało nam się zaprosić nowe Domy tj. z Radawy, Pruchnika, Wysokiej i Cieszanowa. Po za tym mamy o wiele więcej atrakcji: wspólne biesiadowanie, pokaz zabytkowych motorów, kucyki dla dzieci, a nawet stoisko medyczne i dietetyczne – informuje kierownik Dziennego Domu Senior+ w Przeworsku, Krystyna Kaszuba. Gospodarze przygotowali w tym roku wyjątkowy program o relacjach małżeńskich. Było dużo śmiechu i śpiewania, a wszystko to w kowbojskich klimatach. – Przygotowywaliśmy się ok. dwa miesiące. Na początku było trudno, ale z czasem zaczęło się nam pracować coraz łatwiej – dodaje K. Kaszuba. W wydarzeniu uczestniczyli też podopieczni jarosławskich domów seniora. – Wszyscy stanęli na wysokości zadania. Wakacje to w naszych domach przede wszystkim rekreacja i integracja, dlatego chętnie uczestniczymy w takich wydarzeniach. Cieszymy się z zaproszenia i mam nadzieję, że zobaczymy się za rok – opowiada Grażyna Gwóźdź, kierownik Dziennych Domów Senior+ w Jarosławiu. – Seniorzy to nie tylko ludzie schorowani którzy siedzą w domach, bawią wnuki czy robią pyszności swoim pociechom, lecz osoby które mają talenty i marzenia, które mogą pokazać i się nimi podzielić. W końcu kabaret to radość, uśmiech dzielenie się swoimi emocjami – podsumowuje K Kaszuba. Emocje najlepiej było widać na końcu, kiedy refren piosenki „Czy te oczy mogą kłamać” cała widownia zaśpiewała wspólnie z przeworskimi seniorami.

 

Sebastian Niemkiewicz

 

 

 

 

 

Podpisanie umów na inwestycje sportowe za ponad 16 mln zł!

0

 27 czerwca b.r. w Urzędzie Gminy Radymno wójt Bogdan Szylar w obecności radnych gminy podpisał umowy z wykonawcami zadania pn. Budowa i modernizacja infrastruktury sportowo – rekreacyjno – edukacyjnej na terenie gminy Radymno, która jest dofinansowana z Programu Inwestycji Strategicznych Polski Ład.

W ramach zdania powstanie kilkanaście obiektów sportowo – rekreacyjnych na terenie gminy. m.in. zostanie wybudowana długo oczekiwana sala gimnastyczna w Korczowej przy Szkole Podstawowej za ponad 9 mln zł, nowa świetlica wiejska w Sośnicy (ponad 2 mln zł), 7 boisk wielofunkcyjnych o sztucznej nawierzchni do gry w piłkę nożną,   ręczną, koszykówkę, siatkówkę i w tenisa w miejscowościach: Duńkowice, Michałówka, Nienowice, Chotyniec, Zabłotce, Święte, Skołoszów (łączna kwota za boiska – blisko 4 mln zł). Ponadto gruntowną modernizację przejdzie budynek szatni dla sportowców w Ostrowie, gdzie w przy sąsiadującym boisku sportowym zostaną zadaszone trybuny. Oprócz tego w Ostrowie i Młynach powstaną rekreacyjne altanki a w Duńkowicach i Budzyniu place zabaw. Także w Budzyniu i w Łazach zmodernizowane zostaną boiska trawiaste do piłki nożnej.

Koszt całkowitej   inwestycji wynosi ponad 16 mln zł, z czego połowa – 8 mln zł pochodzi z Programu Inwestycji Strategicznych Polski Ład i jest to największa inwestycja gminna – obok inwestycji wodno-kanalizacyjnych w okresie ostatnich lat. Planowany termin prac to lata 2022/2023.

 

Wykonawcami zadania są:

– firma DYNAMIK Mariusz Pawłowski z Białegostoku – część I zadania – budowa sali gimnastycznej w Korczowej,

– Zakład Usługowy Remontowo – Budowlany Antoni Bar z Przemyśla – cześć II zadania – budowa świetlicy w Sośnicy, modernizacja szatni w Ostrowie i Skołoszowie, zadaszenie trybun w Ostrowie,

– firma Arkadiusz Gagat F.H. SOLO z Przeworska – część III zadania – budowa boisk wielofunkcyjnych, altan i placów zabaw.

 

Wójt Gminy Radymno zwrócił uwagę, że inwestycje objęte programem są realizowane prawie we wszystkich miejscowościach gminy, przez co większość naszych mieszkańców będzie miała do nich bezpośredni dostęp, zaś budowa ww. infrastruktury może stać się kuźnią talentów sportowych w naszej gminie. Jednocześnie Wójt podziękował wszystkim osobom, które skutecznie wsparły starania w pozyskaniu dotacji z Polskiego Ładu, zaś wykonawcom życzył dobrej i skutecznej współpracy przy realizacji kontraktu z gminą Radymno.

TP

 

Marian Ryznar uniewinniony

0
Chcę poświęcić więcej czasu rodzinie i podreperować swoje zdrowie - podkreśla Marian Ryznar.

Marian Ryznar, były wójt gminy Wiązownica nie popełnił zarzucanych mu przestępstw. Tak stwierdził Sąd Okręgowy w Przemyślu rozpatrując sprawę 9 oskarżeń skierowanych przeciwko wójtowi i trzem pracownikom Urzędu Gminy Wiązownica. – Sąd realnie ocenił dowody zgromadzone w sprawie dowody. Uważam, że wyrok jest sprawiedliwy – stwierdził były wójt po ogłoszeniu wyroku.

 

– Czuję się wypalony i zmęczony. Chcę usunąć się w cień i dać sobie spokój z aktywnością samorządową i polityczną – mówi M. Ryznar, przypominając, że ta sprawa ciągnęła się przez 7 lat i odbiła się na jego zdrowiu i rodzinie. – Chcę poświęcić czas rodzinie i podreperować zdrowie – dodawał dziękując wszystkim, którzy wierzyli w jego niewinność i przed te lata go wspierali. Podobnie mówił, gdy końcem września ubiegłego roku rezygnował z funkcji Wójta Gminy Wiązownica. Swoją decyzję argumentował wtedy zmęczeniem, ale dbałością o dobro gminy. Wspominał też o względach osobistych. Zapewniał również, że decyzja nie jest pochopna i dokładnie ją przemyślał. Były wójt nie wspominał wtedy, ani też obecnie po ogłoszeniu wyroku, o drugim dnie problemów pojawiających się w jego otoczeniu. Stwierdził tylko, że jest solą w oku dla wielu osób.

Dzisiaj mówi o wypaleniu i o tym, że chce się usunąć w cień.

Wyrok odczytany 30 czerwca w Sądzie Okręgowym w Przemyślu zakończył postępowanie w głośnej, trwającej od 2015 r. sprawie. Sąd orzekł niewinność byłego wójta oraz trzech pracowników Urzędu Gminy w Wiązownicy. Strony mogą odwołać się od decyzji sądu do wyższej instancji.

Zanim sprawa trafiła do sądu zarzuty kierowane do byłego wójta i pracowników urzędu badała prokuratura. Samorządowców oskarżano m.in. o nieprawidłowości podczas przetargów na dożywianie uczniów w szkołach, zatrudnienia sekretarza z ominięciem przepisów, zakupu samochodu dla OSP Radawa z naruszeniem procedur oraz zaniżenia wartości działek. Był też zarzut wyłudzenia pieniędzy z funduszy popowodziowych na remont drogi, która nie ucierpiała oraz przywłaszczenia żużla. W sumie było 9 czynów, w których według oskarżyciela złamano prawo. Ówczesny wójt nie przyznawał się do żadnego z zarzutów. Złożył obszerne wyjaśnienia, podkreślając że działał dla dobra interesu publicznego. Oskarżyciel żądał kary bezwzględnego pozbawienia wolności i wysokiej grzywny. Sąd po rozpatrzeniu wszystkich zgromadzonych dowodów nie dopatrzył się złamania prawa we wszystkich przypadkach. Uznał tym samym, że M. Ryznar i pracownicy urzędu są niewinni.

Ciągnąca się latami sprawa odbiła się szerokim echem w lokalnej społeczności. Popierający ówczesnego wójta przyjeżdżali na kolejne rozprawy. Zdarzało się, że w sądzie było kilkaset osób. Wyrok zakończył postępowanie w pierwszej instancji. Można sądzić, że prokuratura domagająca się wysokich kar złoży apelację. Były wójt argumentując usunięcie się w cień nie wspominał bezpośrednio, jaki wpływ na decyzję miały sprawy sądowe, ale trudno sądzić, że kilkuletnie zmaganie się z oskarżeniami pozostało bez śladu.

erka

 

Ktoś nie lubi miłośników Jarosławia

0

Od dawna iskrzy między Stowarzyszeniem Miłośników Jarosławia a władzami miasta. Zamiast działać wspólnie i promować Jarosław mnożą problemy i w efekcie SMJ nie dostaje żadnego wsparcia ze strony Ratusza. Można sądzić, że władze miasta nie darzą sympatią niektórych członków stowarzyszenia. Według nich przykładem negatywnego podejścia ze strony magistratu jest wypowiedź szefa wydziału Urzędu Miejskiego na spotkaniu z burmistrzem w dzielnicy nr II. Mieszkańcy mieli się wtedy dowiedzieć, że przedstawiciele SMJ zrobili sobie wycieczkę do Rzymu finansowaną z miejskiej kasy. Miasto odpowiada, iż takiego posądzenia nie było. Była tylko informacja o procedurach rozliczania miejskich dotacji.

 

– Na spotkaniu burmistrza z mieszkańcami dzielnicy nr II pytałam o kilka spraw. Zapytałam też o SMJ i problemy, jakie są między stowarzyszeniem i miastem. Odpowiadała Renata Chlebowska, dyrektor Wydziału Oświaty i Sportu Urzędu Miasta Jarosławia. To, co usłyszałam było policzkiem skierowanym w moją stronę i SMJ. Dyrektor stwierdziła, że miasto nie dofinansuje stowarzyszenie dopóki nie rozliczy się ono z wcześniejszych dotacji. Z tego, co mówiła wynikało, że członkowie naszego stowarzyszenia wyjechali sobie do Rzymu za miejskie pieniądze i że sądy nakazały SMJ zwrócić dotację do Ratusza. Jej wypowiedź odebrałam, jak porównanie nas do kłamców. Była krzywdząca dla całego stowarzyszenia – mówi Małgorzata Ciszkiewicz, wieloletnia członkini SMJ.

– Kłamstwem jest przypisywanie mi stwierdzenia, że członkowie SMJ wyjechali do Rzymu na koszt miasta. Poinformowałam natomiast zgromadzonych na sali mieszkańców, jakie są procedury towarzyszące przydziałowi środków finansowych z pożytku publicznego. Chodzi głównie o rozliczenie zadań zgłoszonych do konkursów przez stowarzyszenia i rozliczenie ich w tym roku kalendarzowym, w którym została przyznana dotacja. SMJ nie rozliczyło się z otrzymanej dotacji w określonym terminie. Zatem zostały podjęte stosowne procedury zmierzające do odzyskania środków przyznanych na określone zadanie. O czym również poinformowałam zebranych mieszkańców. Wskazując jednocześnie, że zwrot pobranych funduszy zgodnie z podjętymi decyzjami musi być dokonany – odpowiada R. Chlebowska, zaznaczając że zwrot dofinansowania nastąpił 13 i 17 czerwca br. na łączną kwotę 14 069,40 zł, a spotkanie było w maju.

Dotacja, o którą toczył się długi spór między SMJ a miastem, została przyznana na wykonanie tablicy poświęconej poecie i publicyście pochodzącemu z Jarosławia Jerzemu Hordyńskiemu. Tablica po długich ustaleniach między władzami wiecznego miasta a stowarzyszeniem zawisła. Jej odsłonięciu towarzyszyła uroczystość o dyplomatycznym charakterze z udziałem władz Rzymu, Anny Marii Anders, ambasador RP we Włoszech oraz przedstawicieli SMJ. Z władz samorządowych Jarosławia nie pojawił się nikt, chociaż Tadeusz Słowik, ówczesny prezes SMJ zaproszenia wysłał. – Pojechaliśmy za swoje pieniądze. Każdy z czworga delegatów płacił za siebie – podkreśla były prezes.

Tablica honorująca J. Hordyńskiego wisi na ścianie domu, w którym mieszkał poeta w historycznej dzielnicy Rzymu. Ledwie wiążące koniec z końcem stowarzyszenie oddało miastu dotację przeznaczoną na jej wykonanie razem z odsetkami. Udało im się nazbierać potrzebną kwotę dzięki temu, że ustępujący z funkcji prezesa T. Słowik przekazał 10 tys. zł darowizny na rzecz SMJ. Reszta kwoty pochodziła ze składek zarządu.

Jak na razie nie rozwiązało to problemu wzajemnej współpracy między władzami Jarosławia a SMJ. Obstrukcja zastąpiła wspólne działanie dla dobra Jarosławia.

erka

 

 

Kapliczka „Dworska” w Lipniku

0

Kapliczka ta stoi przy drodze z Sieteszy do Husowa, na początku alei lipowej prowadzącej do miejscowego, pieknego dworu. Jest to murowana i otynkowana kapliczka typu wnękowego. Została wybudowana w stylu neogotyckim. W dolnej części znajduje się pusta, kwadratowa płycina, a nad nią napis: „POD TWOJĄ OBRONĘ”. Powyżej wykonany jest wydatny gzyms wykończony parapetem. W przeszklonej wnęce ustawiona jest figurka Matki Bożej Niepokalanie Poczętej. Jest również obrazek z wizerunkiem papieża św. Jana Pawła II. Nie brakuje też kolorowych kwiatów. Nad wnęką jest nisza w kształcie krzyża łacińskiego. Na bocznych ściankach rzucają się w oczy płyciny w kształcie krzyża. Kapliczka zwieńczona jest interesującym krenelażem. Kiedyś rosły przy niej dwie lipy. Według miejscowych przekazów ufundował ją właściciel Lipnika. – Pytałam wielu ludzi we wsi. Wszyscy mówili, że kazał ją wystawić pan wsi. Można domniemywać, że chciał na początku swej posiadłości wystawić kapliczkę. Od niej ciągnie się aleja lipowa, aż do dworu. Wykonana jest w interesującym stylu i do dzisiaj upiększa wioskę – mówi Anna Magoń, sołtys Lipnika. Kapliczka faktycznie pięknie prezentuje się przy drodze. Kilka lat temu przeszła gruntowny remont. – Ta kapliczka odnawiana była w 2016 roku. Odnawiałem jej elewację. Najpierw zrobiłem odrys na kartce, jak wyglądała. Po skuciu starych tynków odtworzyłej je identycznie, zgodnie z oryginałem. Figurkę Matki Bożej odnawiał Adam Wójcik, a Zbigniew Żak zrobił miedziane okucia kapliczki – mówi Kazimierz Sopel z Kańczugi.

Przydrożna kapliczka w Lipniku to bardzo interesujący obiekt małej architektury sakralnej na terenie gminy Kańczuga. Warto wybrać się w te okolice, bo widoki są tutaj naprawdę piękne.

 

Marcin Sobczak

Dekoracje sprzed lat

0
Fotografie wykonane w trakcie komisji konserwatorskiej.

W trakcie prac konserwatorskich prowadzonych przy ścianach i sklepieniu w Kościele Filialnym pw. Matki Boskiej Łaskawej w Kańczudze, dokonano bardzo ciekawego odkrycia.

 

Konserwatorzy prowadzący prace wykonali badania warstw tynków w obszarze absydy, transeptu i nawy. Wykazały one obecność kilku warstw stratygraficznych (od trzech do czterech w różnych miejscach badań), z których najstarsze dwie są datowane na XVII w.(młodsze i starsze), kolejne dwie początek i około połowy XX w. Na fotografiach wykonanych w trakcie komisji konserwatorskiej, wyraźnie zarysowuje się najstarsza dekoracja malarska przedstawiająca niezidentyfikowaną na tym etapie scenę, odnaleziona na ścianie północnej transeptu. W odsłoniętym fragmencie widać fragment twarzy Chrystusa otoczony nimbem namalowanym w odcieniu beżowo-złotawym, z linearnie zaznaczoną ornamentyką w kolorze cynobru i fragment krzyża w odcieniach brązu. Bardzo ciekawe są odnalezione w obrębie sklepień, glifów okiennych i cokołu, dekoracje malarskie z początku XX w. charakteryzujące się stonowaną nasyconą kolorystyką o wzorach ornamentalnych, kwiatowych i stylizowanych, roślinnych. Ciekawe jest to, że na sklepieniu nawy zachowały się sztukaterie podmalowane w zarysowujących się barwach szaro-błękitnej (elementy wypukłe) i czerwonej (w tle), do których można znaleźć analogie w kościele parafialnym w Kańczudze. Badania, które zostały wykonane przez prowadzących prace konserwatorów dzieł sztuki, mają na celu rozczytanie dekoracji w całym wnętrzu. W trakcie komisji konserwatorskiej ustalono odsłanianie warstw chronologicznych z początku XX w. w obrębie sklepień, glifów okiennych i cokołów. Jak informuje Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu, zalecono także poszerzenie odkrywek w miejscu odnalezionych najstarszych warstw malarskich z XVII w.

 

Źródło i fot. WUOZ Przemyśl

 

 

Niebezpiecznie na drogach

0

W miniony weekend na drogach powiatu doszło do kilku poważnych zdarzeń drogowych.

 

Do jednego z wypadków doszło w niedzielę, 3 lipca, w Ubieszynie. Jak relacjonują strażacy z KP PSP Przeworsk, cztery z pięciu osób podróżujących audi zostały zabrane na dalszą diagnostykę do szpitala. Dwa dni wcześniej, 1 lipca w Dobrej, miało miejsce dachowanie samochodu osobowego marki Renault, spowodowane poślizgiem na plamie oleju. W zdarzeniu nikt nie został poszkodowany. Tego samego dnia, w Dębowie samochód osobowy wjechał w słup energetyczny. Jedna osoba poszkodowana, ale nie wymagała hospitalizacji. Również w piątek, 1 lipca, doszło do zderzenia się dwóch pojazdów w Przeworsku, w wyniku którego poszkodowana została jedna osoba oraz trzech aut na autotradzie na wysokości Rozborza.

DP/KP PSP Przeworsk