Strona główna Blog Strona 135

Będzie ciemno na ulicach?

0

Podwyżki prądu są ogromne. W niektórych przypadkach sięgają nawet kilkuset procent. Samorządy szukają oszczędności w różnych obszarach, niektóre decydują się na gaszenie ulicznych latarni. Czy w naszych miastach zrobi się ciemno?

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie… pisał narodowy wieszcz Adam Mickiewicz. Na ulicach Jarosławia, Przeworska i pozostałych miast naszych powiatów po zmroku, dzięki oświetleniu ulicznemu jest jeszcze jasno, ale wkrótce może się to zmienić. Kryzys energetyczny spędza władzom miejskim sen z powiek i sprawia, że boją się nadchodzącej zimy. Samorządy od tygodni alarmują, że rosnące ceny energii uderzają w ich budżety i wymuszają na nich trudne decyzje, jak np. wyłączenie części latarni.  Związek Miast Polskich, czyli najstarsza polska organizacja samorządowa, do której należą między innymi Jarosław, Przeworsk, Radymno i Kańczuga przeprowadził w czerwcu wśród miast członkowskich ankietę na temat wzrostu cen prądu. Na podstawie 68 odpowiedzi oszacowano, że w skali całego kraju podwyżki oznaczają rachunki miast wyższe o co najmniej 5 mld zł. Im później miasta przeprowadzały przetargi w tym roku, tym nowa cena energii elektrycznej była wyższa. Tymczasem lista miast, które w nocy wyłączają latarnie, opóźniają jego uruchomienie i gaszą wcześniej, albo zmniejszają jego natężenie zaczyna rosnąc.

 

Do końca roku poświecą, później nie wiadomo

Czy w związku ze znaczącym wzrostem kosztów energii elektrycznej, a także nieprzewidywalnością jej cen w przyszłości na wyłączanie oświetlenia ulicznego zdecydują się w Jarosławiu i Przeworsku? – Do końca 2022 roku mamy podpisaną umowę na dostawę energii elektrycznej z normalnymi stawkami, więc do końca roku nie planujemy podejmować drastycznych działań mających na celu ograniczenie zużycia energii elektrycznej, w tym odcinkowego lub masowego wyłączania oświetlenia ulicznego. Natomiast jesteśmy w trakcie ogłaszania zamówienia publicznego jako grupa zakupowa: Miasto Jarosław, Miasto Przeworsk i Gmina Przeworsk na dostawę energii elektrycznej na 2023 rok i jak wynika ze wstępnej analizy, stawka za dostawę prądu wzrośnie trzykrotnie, do kwoty około 15 mln zł rocznie, na co nie jesteśmy przygotowani finansowo. Dlatego od stycznia 2023 roku będziemy zmuszeni, jeżeli nic się nie zmieni, wprowadzać ograniczeni w tym zakresie, jak inne miasta. Na ostatniej sesji została radzie miasta przedstawiona uchwała dotycząca zaciągnięcia pożyczki w kwocie 14 mln zł na pokrycie kosztów energii w 2023 roku – informują w jarosławskim ratuszu.

 

Mieszkańcy mają obawy

Tymczasem mieszkańcy zaczynają martwić się o swoje bezpieczeństwo. Ciemne ulice mogą prowokować rożnego rodzaju zachowania. – Raczej nie chodzę po nocach, ale gdy świecą lampy czuję się bezpiecznie. Gaszenie świateł na ulicach może zwiększyć przestępczość – mówi pan Grzegorz mieszkaniec Jarosławia. W podobnym tonie wypowiada się pani Janina z Szówska, która pracuje na zmiany w mieście. – Zdarza się, że wychodzę z pracy późną nocą. Wprawdzie jadę samochodem, ale nie wyobrażam sobie ciemnych ulic i nie widocznych dla samochodów na przejściach dla pieszych ludzi. Wprowadzanie takich oszczędności może skończyć się tragicznie – uważa. – Bierzemy pod uwagę bezpieczeństwo mieszkańców naszego miasta i analizujemy, jakie działania będą jak najmniej dotkliwe – uspokajają władze miasta.

 

Jak to wygląda gdzie indziej

W podkarpackim Krośnie oświetlenie w całym mieście jest wyłączane na cztery godziny: od północy do godz. 4 nad ranem – To nie była łatwa decyzja, ale biorąc pod uwagę, że w naszym przypadku dla oświetlenia ulicznego cena netto wynosi obecnie 1,69 zł/kWh wobec dotychczasowej kwoty 0,34 zł/kWh, zostaliśmy do tego zmuszeni – podkreślają w krośnieńskim magistracie. Niewykluczone, że w poszukiwaniu oszczędności mogą gasnąć też inne światła, jak choćby podświetlenia zabytkowych budynków, fontann, światła w parkach. Jeśli do tego dodamy możliwy brak oświetlenia prywatnych firm, sklepów czy instytucji, ich szyldów reklamowych, to na naszych ulicach zrobi się naprawdę ciemno.

 

TW

„Cantus” świętował 20-lecie działalności

0

W niedzielę, 25 września, jubileusz 20-lecia swojej działalności świętował Zespół Śpiewaczy „Cantus” z Gorliczyny.

 

Uroczystość rozpoczęła msza św. w kościele pw. św. bpa Józefa Sebastiana Pelczara w Przeworsku-Gorliczynie, której przewodniczył proboszcz parafii ks. Andrzej Kołodziej. Następnie w Wiejskim Domu Kultury w Gorliczynie odbyła się część oficjalna, podczas której zespół zaprezentował kilka utworów, a krótką historię działalności przybliżyła Maria Lis. W ciągu dwudziestu lat działalności „Cantus” brał udział w wielu przeglądach, festiwalach i spotkaniach, otrzymując liczne nagrody i wyróżnienia.

Serdeczne gratulacje wszystkim obecnym i byłym członkom zespołu złożyli wójt Gminy Przeworsk Daniel Krawiec oraz zastępca Wójta Teresa Wielgos życząc jednocześnie dobrego zdrowia, wszelkiej pomyślności, wytrwałości w krzewieniu kultury, ciągłego poszukiwania oraz doskonalenia swojego kunsztu.

Wyjątkowym punktem spotkania był też przygotowany specjalnie na tę okazję tort. Uroczystość zakończono wspólnym śpiewaniem.

DP/GOK Przeworsk

Bilateralna współpraca pomiędzy PWSTE a Uniwersytetem we Lwowie

0

W dniach 18-22 lipca na zaproszenie JM Rektora PWSTE w Jarosławiu, prof. ucz. dra hab. Krzysztofa Rejmana nasze miasto odwiedziła dr Ivanna Myshchyshyn z działu Współpracy Międzynarodowej Lwowskiego Narodowego Uniwersytetu im. Iwana Franko na Ukrainie, wieloletniego partnera jarosławskiej uczelni.

 

Za organizację pobytu odpowiedzialna była Magdalena Bojarska, kierująca działem Współpracy Międzynarodowej w PWSTe. – Nasz gość skorzystał z programu Erasmus+ rozszerzającego zakres dotychczasowych działań o kraje spoza Unii Europejskiej w rozumieniu mobilności edukacyjnej studentów i pracowników uczelni wynikającej ze współpracy PWSTE w Jarosławiu z krajami partnerskimi. Dzięki podpisanej umowie o wymianie w ramach programu Erasmus+ także kadra naukowo-dydaktyczna oraz pracownicy administracyjni PWSTE w Jarosławiu mają możliwość wyjazdu do jednej z naszych uczelni partnerskich w celu odbycia szkolenia podnoszącego kwalifikacje zawodowe nie tylko do państw Unii Europejskiej – mówi M. Bojarska.

Wśród priorytetowych założeń wizyty wymienić należy stworzenie szansy na poprawę umiejętności poprzez możliwości wymiany doświadczeń uczelni partnerskich. – Za główną korzyść przyjazdu uznajemy doskonalenie kwalifikacji potrzebnych w codziennej pracy, połączone z wymianą dobrych praktyk, jak również poszerzaniem wiedzy w zakresie szeroko rozumianej internacjonalizacji instytucji szkolnictwa wyższego – dodaje M. Bojarska. Na zakończenie pobytu w imieniu rektora PWSTE wręczono dyplom poświadczający udział w kilkudniowym programie szkoleniowym.

PT

 

Od 15 lat spotykają się, by rozmawiać o książkach

0
Spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki prowadzi Aneta Zgryźniak, bibliotekarz Filii nr 4.

W piątek, 23 września Dyskusyjny Klub Książki działający przy Filii nr 4 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Jarosławiu obchodził piętnastolecie działalności.

 

Na kameralne, ale uroczyste spotkanie przybyło grono stałych klubowiczek. Miłośniczki dobrej literatury nie tylko wspominały, ale i na nowo przeżywały emocje, jakie towarzyszyły im po przeczytaniu książek. Ich wspomnieniom nie umknęły także spotkania z autorami rangi ogólnopolskiej, które wzbogacają działalność DKK. Podczas jubileuszowego spotkania omówiona została setna lektura, choć uczestniczki nie ukrywają, że przeczytanych książek na swoim koncie mają znacznie więcej. Czytają nie tylko tytuły wynikające z założeń programu, ale i te, które ich zdaniem są warte polecenia. Podczas tego typu spotkań wymieniają się wrażeniami i podglądami na ich temat.

Spotkania DKK prowadzi Aneta Zgryźniak, bibliotekarz na Filii nr 4. Uczestniczki spotykają się raz w miesiącu. Obecnie DDK liczy 10 osób.

Klub istnieje od 2007 roku. Powstał w ramach programu Instytutu Książki skierowanego do bibliotek publicznych.

– Celem programu jest promocja czytelnictwa oraz inspirowanie bibliotekarzy do kreowania mody na czytanie – mówi Elżbieta Tkacz, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Jarosławiu.

Podobny klub od kilku lat działa także przy Bibliotece Głównej przy ul. ks. Jakuba Makary 1 w Jarosławiu.

 

EK

 

Wyjątkowe spotkanie seniorów

0

W niedzielę, 25 września w Świetlicy Wiejskiej w Ostrowie odbyło się integracyjne spotkanie seniorów. W wydarzeniu wzięło udział ponad 120 osób.

 

Uczestników spotkania powitała Zofia Wojciechowska, przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich w Ostrowie. Kilka słów do zebranych skierował także Bogdan Szylar, wójt gminy Radymno, który wraz z żoną uczestniczył w wydarzeniu. Przed licznie zgromadzoną publicznością wystąpiły uczennice Szkoły Podstawowej im. św. Michała Archanioła w Ostrowie. W programie znalazło się także spotkanie z lek. med. Danutą Hadryś oraz psychoterapeutką Beatą Łabą. Rodowite ostrowianki udzieliły uczestnikom tego wydarzenia wielu cennych porad, wskazówek i informacji. Po kolacji odbyła się zabawa taneczna. W rolę didżeja wcielił się Paweł Siara, sołtys Ostrowa.

Spotkanie upłynęło w miłej i przyjaznej atmosferze. Powodów do żartów, śmiechów, wspomnień i wzruszeń nie brakowało. Na pewno przez długie lata pozostanie w pamięci uczestników.

EK

 

Pechowa porażka JKS-u, Wólczanka i Skołoszów na dnie

0

Piłka nożna IV LIGA: Piłkarze JKS-u Jarosław jechali do Kolbuszowej Dolnej powalczyć o kolejny komplet punktów. Mecz był wyrównany i wszystko wskazywało na to, że zakończy się bezbramkowym remisem. Niestety w doliczonym czasie gry gospodarze zdołali zdobyć gola. W Sędziszowie Małopolskim przegrała Wólczanka Wólka Pełkińska a u siebie LKS Skołoszów z Legionem Pilzno.

 

Sokół Kolbuszowa Dolna – JKS Jarosław 1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 Szymański 90+2.

Sokół: Piechota – Bożek (66 Cyganowski), Tetlak ż, Ilnickij, Mazurek (72 Skupiński) – Aab (58 Kmiotek), Stec (89 Szczurek), Kołacz ż (58 Skowron), Nowak ż – Pałys-Rydzik, Szymański.

JKS: Guridow – Drozd ż, Baran, Szakiel – Bała (64 Pilch), Sobolewski, Chrupcała (64 Krzyczkowski), Ptasznik ż – Pindak, Pawlak (83 Stankiewicz), Dusiło (77 Socha).

Sędziował Tomasiewicz (Dębica).
Widzów 150.

Gospodarze postawili naszej drużynie bardzo trudne warunki. Od samego początku zdecydowanie przerywali każdą akcje czarno-niebieskich. Spotkanie było niezwykle wyrównane, bo oba zespoły miały swoje okazje. Gdy wydawało się, że w meczu nic już się nie zmieni i JKS wywiezie z trudnego terenu jeden punkt Krzysztof Szymański zdecydował się na strzał z około 10 metrów i zaskoczył bramkarza jarosławian. Za moment sędzia zakończył mecz.

 

Lechia Sędziszów Małopolski – Wólczanka Wólka Pełkińska 2:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Słoma 40, 1:1 Pietluch 51, 2:1 Al. Czółno 71-głową.

Lechia: Ł. Ćwiczak – Am. Czółno, Lesiński, Frankiewicz, Al. Czółno – Wesołowski, Świst (35 Dziura), Ciemierkiewicz, Słoma (80 Krupa) – Bęben (54 Potwora), Pyrdek (85 O. Ćwiczak).

Wólczanka: Majewski – Woźniak (68 Wakhowycz), Sasano, Gliniany, Harapko – Londono (68 Kubrak), Kędzior, Makarski (60 Michalski), Mucha ż ż cz [50], Benc – Pietluch.

Sędziował Kijowski (Krosno). Widzów 200.

Wólczanka wyszła na boisko w Sędziowie Małopolskim z dużą wolą zwycięstwa, ale w pierwszej połowie to gospodarze mieli więcej okazji do zdobycia gola. Jedną z takich wykorzystali w 40 minucie. W drugiej połowie nasz zespół wyrównał. Krzysztof Pietluch najpierw wrócił się do rozegrania akcji, a za chwilę, po otrzymaniu podania z prawej strony, poradził sobie z obrońcą gospodarzy i „na raty” pokonał Łukasza Ćwiczaka. Podrażniona Lechia ruszyła do przodu. W 71 minucie, po rzucie rożnym wykonanym przez Dariusza Frankiewicza o gola uderzeniem głową zdobył Aleksander Czółno.

 

LKS Skołoszów – Legion Pilzno 1:5 (0:2)

Bramki: 0:1 Chmura 6 0:2 Nalepka 15, 0:3 Chmura 46, 0:4 Domański 58, 0:5 Domański 64, 1:5 Czop 87.

Skołoszów: D. Buczkowski – Pacuła (78 K. Buczkowski), Czerwiński, Wojtowicz, Kiełbowicz (46 Mariash) – Czop, Modny, Łukasiewicz (55 Sierżęga), Grigalashvili, M. Buczkowski – Pilawa (70 Franków).

Legion: Stachnik (90 Maziarka) – Syguła (88 Gągała), Remut, Nalepka (83 Serafin), Pęczak, Manzo, Czyż (75 Tomasiewicz), Barycza, Sztuka (46 Ślęzak), B. Czyny, Chmura (53 Domański).

Sędziował Babiński (Rzeszów).

Widzów: 150.

– Po raz kolejny tracimy bramki kuriozum, ale wierzymy, że coś jednak uda się jeszcze zdziałać w tej lidze – podsumował trener gospodarzy, Bogusław Sierżęga.

 

 

Święto w Wiązownicy, ale z trzy punkty odjechały

0
Fot. KS Wiązownica

PIŁKA NOŻNA III LIGA: Przyjazd Wieczystej Kraków do Wiązownicy wzbudził spore zainteresowanie. Kibice liczyli na wizytę byłego trenera reprezentacji Polski Franciszka Smudy, czy też byłego kadrowicza Sławomira Peszko. Obu panów jedna zabrakło. Ten pierwszy od kilku tygodni nie jest już szkoleniowcem krakowskiego dream teamu, drugi nabawił się kontuzji. Piłkarskie święto w Wiązownicy było jednak odczuwalne, na stadionie zjawiło się znacznie więcej fanów futbolu niż zwykle. Gospodarze skazywani na pożarcie długo stawiali opór faworytowi, ostatecznie pękli po przerwie, gdy stracili gola z rzutu karnego. Osłabiony po czerwonych kartkach Sokół Sieniawa przegrał z Podhalem.

Fot. KS Wiązownica

KS Wiązownica – Wieczysta Kraków 1:3 (0:0)

BRAMKI: 0:1 Majewski (57) karny, 0:2 Jankowski (64), 1:2 Zieliński (90), 1:3 Mak (90+2)

WIĄZOWNICA: Wrzosek – H. Kasia (67. A. Kasia), Drelich ż (67. Sitek), Kordas, Kapuściński – Wydra (73. Musik), Surmiak, Michalik (84. Kiełbasa), Janiczak, Rop (67.Gierczak) – Zieliński.

WIECZYSTA: Plewka – Hoyo Kowalski, Frańczak ż, Augustyn (11. Kołodziej) – Klimczak (46. Torres), Moulin, Pietras, Kumah (79. Hebel ż), Mak, Jankowski (71. Bąk), Majewski ż.

Sędziowali: Paweł Sitkowski oraz Piotr Jarmowski i Patryk Zielant (Biała Podlaska). Widzów: 800.

Przez pierwsze 10 minut oba zespoły grały bardzo zachowawczo. Wieczysta poznawała teren, a gospodarze badali na co mogą sobie pozwolić. Z czasem goście zaczęli opanowywać plac gry, ale z ich akcji nic nie wynikało. Zespół z Wiązownicy pilnował defensywy i tylko od czasu do czasu szukał długiego podania do kontrataku. Wśród krakowian na skrzydle szalał Emmanuel Kumah, ale gdy tylko zbliżał się do narożnika pola karnego, to od razu miał asystę dwóch miejscowych piłkarzy. Po 20 minutach tablica wyników wciąż wskazywała rezultat bezbramkowy, a przyjezdni coraz bardziej się frustrowali, bo ciężko im było przebić się przez głęboko cofniętą defensywę KS-u Wiązownica. Krakowianie zaczynali popełniać błędy, mnożyły się niecelne podania i straty piłki. Mecz zrobił się chaotyczny. Na początku drugiej połowy Wieczysta powinna już być na plusie. Po kontrze Kumaha w idealnej sytuacji znalazł się Maciej Jankowski, ale zbyt długo zbierał się do strzału i piłkę wybił Patryk Kapuściński. Chwile później ręką w po karnym, po strzale Michała Maka zagrał Kacper Drelich i goście mieli jedenastkę, którą na gola zamienił Radosław Majewski. Bramka podziałała na gospodarzy mobilizująco. W dwie minuty mieli dwie setki. Niestety obie zmarnowali. Najpierw z kilku metrów fatalnie uderzył Kacper Rop, za moment tuż sprzed bramki spudłował Kacper Wydra. Tymczasem po wrzutce Maka celną główką popisał się Jankowski, tonując tym samym zapędy gospodarzy. Emocje trochę siadły, ale gracze KS-u Wiązownica próbowali jeszcze złapać kontakt. W 75 minucie nad poprzeczką z dystansu uderzał Rafał Surmiak. W doliczonym czasie gry strzałem z 20 metrów krakowskiego bramkarza zaskoczył Patryk Zieliński, ale ostatnie słowo należało do przyjezdnych. Z bliska wygraną przypieczętował Mak.

 

Texom Sokół Sieniawa – Podhale Nowy Targ 1:2 (1:1)

Bramki: 1:0 Feret 10, 1:1 Żurek 42 1:2 Szynka 65.

Sokół: Pasterczyk (88 Rudolf) – Geniec, Skała cz[46-faul], Ochał żż cz [64], Lis ż – Wolak (68 Mazgoła), Oziębło, Wawryszczuk, Jeż, Feret (62 Mac) – Twardowski (68 Pikiel).

Podhale: Maciej Styrczula – Mazurek, Ligienza, Rakowski, Płatek (76 Banik), Drobniak, Żurek (69 Majeran), Wajsak ż (69 Antkowiak ż), Mikołaj Styrczula (46 Burnat ż), Szczepański, Szynka (82 Żołądź)

Sędziował Szczołko (Biała Podlaska).

Widzów: 150.

Sokół zaczął obiecująco. W 10 minucie na listę strzelców wpisał się Feret. Podhale odpowiedziało akcją Drobniaka, który trafił w poprzeczkę. Tuż przed przerwą do remisu doprowadził Żurek, który wbiegł w pole karne i strzałem w długi róg pokonał bramkarza z Sieniawy. Tuż po wznowieniu gry Damian Skała obejrzał czerwony kartonik. 20 minut później po dwóch żółtych kartkach boisko opuścił też Dominik Ochał. Osłabiony Sokół nie utrzymał wyniku. W 65 minucie Szynka zdobył drugiego gola dla Podhala.

SPR JKS San miał wolne

0
Siostry Szymborskie po kilku latach pożegnały się z Jarosławiem.

PIŁKA RĘCZNA KOBIET – I LIGA: Szczypiornistki pierwszej ligi rozpoczęły nowy sezon. Zespół SPR-u JKS San Jarosław miał jeszcze wolny weekend, bo mecz z APR-em Radom został przełożony. Grały inne zespoły.

 

– To będzie dla nas trudny sezon. Nie ma co ukrywać. Można powiedzieć, że w pewnym sensie robimy trochę krok w tył, tak by móc w przyszłości pójść do przodu. Drużyna jest odmłodzona, wsparta tylko kilkoma doświadczonymi zawodniczkami. Zobaczymy jak poradzi sobie w lidze. Mamy nadzieję, że kibice obdarzą ją kredytem zaufania – mówią działacze klubu. Przypomnijmy, że Stowarzyszenie Piłki Ręcznej JKS, które od jakiegoś czasu działa wspólnie z Sanem kilka lat temu odbudowało jarosławski szczypiorniak, kontynuując tradycje tej dyscypliny działającej wcześniej pod szyldem JKS-u. Klub wrócił na parkiety II ligi, następnie rywalizował w I lidze by w znakomitym stylu wywalczyć awans do superligi. Działacze stowarzyszenia zbudowali zespół superligowy, który bez problemu utrzymał się w elicie, co jak pokazują ostanie lata jest dziś rzadkością. Działacze stowarzyszenia wrócili do nazwy JKS i czarno-niebieskich barw, stworzyli również logo klubu, wykorzystywane w rozgrywkach II, I ligi i superligi. Stowarzyszenie nie przestało funkcjonować i wciąż pozostaje jedynym spadkobiercą historii jarosławskiej piłki ręcznej. Po połączeniu z Sanem jest klubem, który oprócz szkolenia grup młodzieżowych prowadzi również I ligowy team seniorek. W poprzednim sezonie zespół SPR JKS San przez długi czas znajdował się w samym czubie tabeli rozgrywek, ostatecznie kończąc rozgrywki w środku stawki. Jak będzie teraz? W zespole doszło do kilku zmian. Odeszły między innymi Amanda Szymborska, która trenuje obecnie z Cracovią Kraków, Iga Wicińska wyjechała za granicę, w drużynie zabraknie też Aleksandry Szymborskiej i Dagmary Kulpy. – Dołączyły do nas piłkarki z Zabrza. Jest młoda Ukrainka, ale będziemy stawiać też na zawodniczki z naszych grup młodzieżowych – podkreślają włodarze JKS San. W pierwszej koljce nowego sezonu odbyły się tylko dwa pojedynki. Reszta spotkań została przełożona.

Wyniki: SMS Płock – Handball Warszawa 19-35, Handball Rzeszów – AZS UW Warszawa 29-20. Pozostałe mecze zostały przełożone.

W półfinale JKS kontra Wiązownica

0
Fot. Sokół Lubaczów

PIŁKA NOŻNA – PUCHAR POLSKI. W meczach Pucharu Polski bez niespodzianek

 

Pogoń-Sokół Lubaczów – JKS Jarosław 1:2 (1:0)

Bramki: Roman 11 – Krzyczkowski 63, Nowogrodzki 84.

Pogoń-Sokół: Chekalov – Kuziemski (46 Szczybyło), Tworko, Paweł Hawrylak, Gliniak, Piotr Hawrylak (46 Grabowski), Karólak ż, Raba, Roman (46 Basznianin), Krzemiński (46 Hojdak), Hass (75 Kot).

JKS: Makowski ż – Roga (46 Pajda), Saramak ż, Szakiel, Ł. Sobolewski, Dubaj (46 Krzyczkowski ż), Chrupcala, Pilch, Stankiewicz (46 Socha), Kopcio (70 Drozd), Maliarenko (46 Nowogrodzki).

JKS w Lubaczowie zagrał drugim składem. Rezerwowy zespół czarno-niebieskich tylko początkowo miał problemy z mającymi czwarto ligowe aspiracje piłkarzami Pogoni. W 11 minucie do siatki JKS-u trafił Jarosław Roman. Nasz zespół do wyrównania doprowadził w 63 minucie po strzale Alberta Krzyczkowskiego z rzutu wolnego, a wynik ustalił Alan Nowogrodzki w 84 minucie.

 

Promyk Urzejowice – KS Wiązownica 0:6 (0:3)

Bramki: Wydra 5, Musik 25, 85, A. Kasia 26, Michalik 65, Zieliński 67.

Promyk: Hejnosz – Hanus (46 Nykiel), Bochnak, Al. Kondracki, Ar. Kondracki, Futoma, Gaweł, Zygmunt, Drabik, Kłos, Szczepański (46 Sieńko)

Wiązownica: Wrzosek – H. Kasia (46 Michalik), Kapuściński, Sitek, Kiełbasa (60 Kordas) – Janiczak (60 Gierczak), Rop (60 Zieliński), Surmiak – A. Kasia (60 Skrzypek), Musik, Wydra (46 Rembisz).

Od pierwszych minut mecz przebiegał pod dyktando gości. Worek z bramkami otworzył się już w 5 minucie po strzale Kacpra Wydry. Gospodarze nie mieli atutów w starciu z trzecioligowcem.

 

San-Pajda triumfuje na Słowacji

0
Fot. San-Pajda

SIATKÓWKA KOBIET: Przygotowujące się do nowego sezonu pierwszoligowe siatkarki Sanu-Pajda Jarosław wygrały turniej na Słowacji. Nasze dziewczyny odniosły komplet zwycięstw.

 

W Prešovie jarosławianki zmierzyły się z drużynami Volejbal Prešov – słowacka ekstraklasa, DVTK röplabda Miskolc – węgierska ekstraklasa oraz INEX MUKS Poprad Stary Sącz – II liga. Zespół Sanu-Pajda spisał się znakomicie. Najpierw pewnie ograł drugoligową ekipę ze Starego Sącza 3:0, później stoczył zacięty bój z węgierkami, zakończony sukcesem 3:2 i wreszcie pokonał gospodynie 3:1. – Rywalizacja na Słowacji utwierdza nas tylko w tym, że zmierzamy w dobrym kierunku – cieszą się w sztabie Sanu-Pajda.