Strona główna Blog Strona 107

Zderzenie pięciu aut

0

Policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku, do którego doszło w niedzielę, 11 grudnia na autostradzie A4 w Korczowej. W wyniku zderzenia pięciu pojazdów, do szpitala trafiło pięć osób, w tym dwójka dzieci.

 

Do zdarzenia doszło po godz. 15, na autostradzie A4 w Korczowej. Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu zdarzenia wynika, że 56-letni kierowca bmw nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, w wyniku czego stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w bariery energochłonne, a następnie w hyundaia, po czym ponownie uderzył w bariery. Jadący za bmw 55-letni kierowca audi także nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w tył stojącego hyundaia, a następnie w bmw. Hyundai został zepchnięty na prawy pas ruchu i uderzył w stojące tam volvo i kię.

– W wyniku tego zdarzenia do szpitala trafiło troje pasażerów hyundaia – dwie kobiety w ciąży oraz 15-miesięczne dziecko. Jedna z kobiet była zakleszczona w aucie. Aby ją wydostać, konieczne było użycie narzędzi hydraulicznych. Do szpitala zostali przewiezieni także pasażerowie audi – kobieta i 7-letnie dziecko – mówi asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy KPP w Jarosławiu.

Wszyscy uczestnicy tego zdarzenia to obywatele Ukrainy. Policjanci ustalili, że kierujący pojazdami byli trzeźwi. Przez kilka godzin autostrada A4 w kierunku przejścia była całkowicie zablokowana. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Komisariat Policji w Radymnie.

EK/KPP

Świąteczne kontrasty

0

Wkrótce zasiądziemy do wigilijnych kolacji. W reklamach widzimy sielskie obrazki, suto zastawione stoły, bogato przybrane mieszkania, idealne wzorce rodzinne. To wszystko sprawia, że gdy czegoś z tych elementów zabraknie, narasta w nas smutek i frustracja. Bo u nas nie jest tak idealnie. Bo brakuje pieniędzy na 12 potraw. Brakuje czasu na gruntowne posprzątanie i udekorowanie domu. Wreszcie, bo brakuje osób, które te potrawy mogłyby z nami tego wieczoru zjeść. A może jest inaczej? Może ogólnie narzucającą nam się radość ze świąt przysłania uczucie ucisku w żołądku, bo Boże Narodzenie kojarzy nam się z nieustanną gonitwą pomiędzy domami rodzinnymi, zadowalaniem wszystkich wkoło, wymyślaniem pasujących do każdego prezentów i znoszenia przytyków teściowej bądź nielubianej szwagierki, której wiedzie się lepiej i ona o tym doskonale wie, wgniatając towarzystwo w ziemię niby niewinnymi uwagami.

Coraz więcej osób ma ochotę tego dnia schować się pod kocem, w gronie domowników zjeść barszczyk, pierogi i co tam kto lubi. W spokoju napić się herbaty, pójść na spacer bądź spędzić wieczór przy planszówkach. Dla takich osób pandemia była niejako wybawieniem, bo z czystym sumieniem można było zostać w domu i nikogo nie zapraszać. Można było zobaczyć, że da się inaczej i że to inaczej nie znaczy wcale gorzej, ale właśnie „inaczej”. Teraz nie ma już ograniczeń covidowych, ale są chwile, że pojawiają się te wyrzuty sumienia. Że może to ostatnie święta w tym gronie. Że się nie powinno, bo zawsze tak było. Bo co powie mama. Część może odważy się zawalczyć o swój sposób na przeżycie świąt, ale zdecydowana większość i tak wyruszy w coroczny rajd. Pośpiech będzie odgrywał główną rolę, byle tylko któraś rodzina nie była poszkodowana i się nie obraziła, bo spędziliśmy u niej mniej czasu, a ze stołu ledwie coś skubnęliśmy. No bo ile można. Najpierw czeka się na wigilijne smakołyki, ale po którejś z kolei wizycie tego samego dnia wychodzą nam one już bokiem. Niemal dosłownie. W całym tym pędzie i przejedzeniu możemy zapomnieć, o co w tych świętach tak naprawdę chodzi. Bo na pewno nie o słynne: „zostaw, to na święta!” i dwa dni później: „jedz, bo trzeba będzie wyrzucić”. Chociaż może teraz będzie inaczej i np. przyda się jarosławska „lodówka pełna dobra” i spełni swoje zadanie, tak po prostu, nie będąc przedmiotem politycznych przepychanek?

Jest też druga strona medalu. Wśród nas są też ci, którzy chcieliby spędzić święta w większym gronie, ale nie mają z kim. Bo ktoś odszedł na zawsze, mniej lub bardziej niespodziewanie. Może tylko wyjechał, ale jest daleko? Tacy ludzie jednak się nie narzucają. Chcą cicho przetrwać ten czas, przez nikogo niezauważeni. Później już jakoś pójdzie, byle święta minęły. Może to ta sąsiadka z parteru, którą codziennie mijasz, gdy wychodzi z psem? A może sprzedawca z warzywniaka, który odkłada dla ciebie najładniejsze pomidory? Czasem warto rozejrzeć się dookoła.

 

Dominika Prokuska

Dla mieszkańców, nie dla urzędu

0
Wójt Gminy Gać Grażyna Pieniążek z sekretarzem Mariuszem Pawlakiem i specjalistą ds. inwestycji Zbigniewem Szczepańskim omawiają kolejne plany inwestycyjne gminy.

Koniec roku to dobry okres na planowanie zadań na najbliższe lata. W Gminie Gać, po oddaniu do użytku nowoczesnej oczyszczalni ścieków, nadchodzi czas na kolejne duże inwestycje, m.in. budowę nowej sieci wodociągowej.

 

Jednym z planów i jednocześnie marzeń wójt Gminy Gać, Grażyny Pieniążek, jest ukończenie do końca 2025 roku budowy sieci wodociągowej w miejscowościach Gać i Białoboki. Na oba zadania udało się pozyskać dofinansowania ze środków Polskiego Ładu. Szacunkowy koszt pierwszego z zadań wynosi ok. 10 mln zł (przy dofinansowaniu rzędu 9,5 mln zł), a drugiego – 5 mln zł, przy dofinansowaniu w wysokości 4,7 mln zł. Inwestycje te są konieczne, bo jak tłumaczy wójt, istniejąca instalacja jest przestarzała, a same rury jeszcze azbestowo-cementowe. W każdej chwili może dojść do awarii.

To duże zadania, ale konieczne. Zdajemy sobie sprawę z obaw mieszkańców, ale dołożymy wszelkich starań, by podczas budowy wyrządzić jak najmniej szkód mieszkańcom, by jak najmniej odczuli utrudnienia związane z budową – wyjaśnia G. Pieniążek dodając, że większość prac będzie przebiegała po istniejącej trasie instalacji. Wszystko ma też być poprzedzone konsultacjami z mieszkańcami. Obecnie gmina jest na etapie opracowywania programu funkcjonalno-użytkowego. Zadanie ma być zrealizowane w systemie „zaprojektuj i wybuduj”.

To jednak nie wszystko. Jest duża szansa, że uda się pozyskać 100% dofinansowania na budowę kanalizacji również w miejscowości Ostrów. Wniosek w tej sprawie Gmina Gać złożyła do Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Szacunkowy koszt całkowity zadania to ok. 4 mln zł.

 

Kolejne inwestycje

Długo oczekiwana jest też kolejna z planowanych inwestycji. Chodzi o przebudowę ok. kilometrowego wąskiego odcinka drogi w miejscowości Gać. Oprócz poszerzenia drogi wykonane ma też zostać jej oświetlenie, powstanie chodnik i miejsca parkingowe. Zmodernizowane mają też zostać place zabaw. Na terenie sołectwa Mikulice powstać ma nowe miejsce o charakterze rekreacyjno-wypoczynkowym, na które gmina otrzymała z trzeciej edycji Polskiego Ładu środki w wysokości 1 mln 960 tys. zł.

Polski Ład okazał się takim wiatrem w żagle dla naszej gminy. Możemy dzięki niemu myśleć o inwestycjach, na które nie mielibyśmy szans jako tak mała gmina – mówi wójt G. Pieniążek. Oba ostatnie zadania mają zostać zrealizowane w przyszłym roku.

Jak zapewniają władze gminy, wyżej wymienione inwestycje są potrzebne, a do ich realizacji konieczna jest wyrozumiałość i współpraca z obu stron.

Robimy to dla mieszkańców, nie dla urzędu – zapewnia na zakończenie G. Pieniążek.

 

MP

 

Pomysłowe eko-zabawki

0

W środę, 7 grudnia, w Szkole Podstawowej w Świętoniowej odbyło się wręczenie nagród laureatom VII Powiatowego Konkursu Ekologicznego „Eko-zabawka”. Konkurs cieszył się dużym zainteresowaniem.

 

Celem konkursu było wykonanie „eko zabawki” z materiałów ekologicznych. Z każdej szkoły można było zgłosić maksymalnie 3 prace. W sumie dopuszczonych do konkursu prac było 80, z 29 szkół z terenu powiatu przeworskiego.

Jury dokonało oceny prac i przyznało punkty. Różnice punktowe niebyły duże, co świadczy o wyrównanym i wysokim poziomie konkursu. I miejsce zajął Adrian Hołub (SP w Świętoniowej), II – Sandra Pieniążek (SP w Grzęsce), III – Zofia Kościńska (SP w Żurawiczkach), IV – Tomasz Kosior (SP nr 2 w Przeworsku), V – Kajetan Mendycki (MGP w Kańczudze), VI – Przemysław Dadak (SP w Gorzycach), VII – Kamil Kukla (SP w Chałupkach), VIII – Piotr Gierczak (SP nr 2 w Przeworsku), IX – Wiktoria Cwynar (SP w Ujeznej), X – Przemysław Horodecki (SP w Studzianie).

Wyróżnieni zostali: Aleksandra Hejnosz, Julia Mikuła, Eliza Hejnosz – SP w Urzejowicach; Piotr Południak – SP w Kańczudze; Ksawery Hejna – ZS w Zarzeczu; Franciszek Zardzewiały – SP w Studzianie; Rafał Szafran – MGP w Kańczudze/filia w Rączynie; Adam Żyła – SP w Siedleczce; Maja Futoma – SP w Łopuszce Wielkiej; Mateusz Ilasz, Wiktoria Stanowska – SP w Ujeznej; Katarzyna Bukowska, Anna Stryczek – SP w Świętoniowej; Antonina Jurek – ZSPiPS w Jagielle; Wiktor Obłoza – SP w Maćkówce; Oskar Lewko – SP w Siennowie; Antoni Gajda – SP w Tryńczy; Róża Pszonak – SP nr 2 w Przeworsku; Alan Kaciuba – MGP w Kańczudze/filia Siedleczka; Maciej Rola, Elwira Pilawa – SP w Rączynie oraz Oliwia Owsiak – SP w Ostrowie.

Organizatorami konkursu byli: Szkoła Podstawowa oraz Stowarzyszenie Przyjaciół Szkoły w Świętoniowej. Patronami konkursu i fundatorami nagród byli: Starostwo Powiatowe w Przeworsku, Gmina Przeworsk oraz Nadleśnictwa: Sieniawa i Kańczuga. Patronat medialny sprawowała „Gazeta Jarosławska”

 

DP

 

 

Kolejny sukces gospodyń

0
W wydarzeniu uczestniczyli również wójt Gminy Przeworsk Daniel Krawiec oraz zastępca Wójta Teresa Wielgos.

W niedzielę, 4 grudnia, odbyły się zmagania na szczeblu wojewódzkim w ogólnopolskim konkursie kulinarnym „Bitwa regionów”. Wzięły w nich udział panie z II Koła Gospodyń Wiejskich w Gorliczynie, które podczas Gminnych Dożynek wygrały etap powiatowy.

 

Celem konkursu, organizowanego już od siedmiu lat, jest wyłonienie najlepszej potrawy regionalnej w Polsce. W pierwszą niedzielę grudnia o wejście do finału konkursu rywalizowało 17 kół gospodyń wiejskich z terenu województwa podkarpackiego. Reprezentanki powiatu przeworskiego jak zawsze zadbały o każdy szczegół – począwszy od prezentacji potrawy po dekorację stoiska. Ich danie konkursowe, barszcz czerwony na zakwasie z krokietami, mięsem i grzybami, ostatecznie zajął II miejsce w województwie. Do zwycięstwa zabrakło więc naprawdę niewiele. Za sukces można jednak uznać obecność w gronie 32 najlepszych kół w Polsce. Za II miejsce KGW II w Gorliczynie zdobyło nagrodę w wysokości 3.500 zł.

Organizatorami „Bitwy Regionów” są: Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.

 

Już za tydzień panie z KGW II w Gorliczynie podzielą się z naszymi Czytelnikami swoimi świątecznymi wspomnieniami, nieco już zapomnianymi zwyczajami bożonarodzeniowymi oraz pomysłami na tradycyjne potrawy, których nigdy nie może zabraknąć na ich wigilijnych stołach.

DP/fot. org.

 

 

 

Sto lat pani Józefy

0

W ubiegłym tygodniu mieszkanka Przeworska obchodziła wspaniały jubileusz 100. urodzin.

 

Z tej okazji, we wtorek, 6 grudnia, z najlepszymi życzeniami i zarazem gratulacjami Józefę Kamecką odwiedzili: burmistrz Miasta Przeworska Leszek Kisiel oraz kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Przeworsku Robert Dybaś.

Pani Józefa wychowała 1 syna, doczekała 2 wnuków i 3 prawnuków. Przez całe swoje życie zajmowała się gospodarstwem domowym i pomagała mężowi w działalności krawieckiej.

Niewielu ludziom dane jest świętować taką rocznicę, niewielu też los dał możliwość objąć życiem tak wiele ważnych wydarzeń. Życie Pani Józefy jest skarbnicą doświadczeń dla wielu i drogocennym dziedzictwem.

DP/UM Przeworsk

Ofiary przemocy domowej nie są same. Zobacz, gdzie zgłosić się po pomoc!

0

Tylko w tym roku z bezpłatnej pomocy Funduszu Sprawiedliwości skorzystało ponad 11 tysięcy osób dotkniętych przemocą domową. Każdy, kto doświadcza takiej przemocy, może się zgłosić po pomoc do placówek finansowanych przez Fundusz Sprawiedliwości. Zatrudnieni tam specjaliści oferują wsparcie prawne, psychologiczne i materialne.

 

Pani Agnieszka ma 38 lat. Jest matką czwórki dzieci. Od lat doświadczała przemocy ze strony nadużywającego alkoholu męża, który wszczynał awantury domowe, bił ją oraz groził pozbawieniem życia. W efekcie, pani Agnieszka od ponad roku leczy się na depresję, która jest bezpośrednio spowodowana zachowaniem męża.

W końcu kobieta odważyła się poprosić o pomoc i zgłosiła się do placówki finansowanej przez Fundusz Sprawiedliwości, którego Dysponentem jest Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Pani Agnieszka otrzymała bezpłatną pomoc prawną, dzięki której nie musiała już dłużej żyć pod jednym dachem z mężem-agresorem-alkoholikiem. Pani Agnieszka otrzymała też wsparcie materialne w postaci bonów żywnościowych i towarowych, które mogła przeznaczyć na zakup odzieży, obuwia i środków czystości. Doradca zawodowy pomógł jej w wyborze kierunku dalszego rozwoju, a dzieci otrzymały wsparcie w nauce oraz sfinansowanie pobytu na koloniach. Ze środków Funduszu Sprawiedliwości otrzymała też dopłatę do leków, które przyjmowała w związku z depresją.

 

Pomoc realna i potrzebna

Takich historii jest bardzo wiele. W Polsce – według policyjnych statystyk – każdego roku przemocy domowej doświadcza aż ćwierć miliona osób, w większości kobiet, dzieci czy osób starszych. W rzeczywistości pokrzywdzonych może być jeszcze więcej, ponieważ ofiary często boją się sprawców przemocy, z którymi mieszkają pod jednym dachem. Obawiają się także reakcji rodziny oraz wstydzą przed znajomymi – unikają więc zgłaszania przypadków przemocy organom ścigania.

Sytuacja zmieniła się po wejściu w życie ustawy antyprzemocowej, która ukróciła bezkarność oprawców i – między innymi – dała możliwość Policji oraz Żandarmerii Wojskowej wydania zakazu zbliżania się ich do miejsc zamieszkania ofiar, co daje pokrzywdzonym czas na podjęcie innych działań. W tym czasie często pokrzywdzeni trafiają właśnie do placówek Funduszu Sprawiedliwości

– Widzimy pozytywne zmiany po wprowadzeniu pierwszej ustawy antyprzemocowej przed dwoma laty. Poziom bezpieczeństwa ofiar przemocy domowej znacząco wzrósł. Pokazują to liczby. Około 10 procent policyjnych interwencji, skutkuje natychmiastowym wdrożeniem zakazu zbliżania się sprawcy do mieszkania pokrzywdzonego. To również prawie 6 tysięcy spraw, a przede wszystkim kilka tysięcy osób, które dzięki temu skutecznym reformom poczuły się bezpieczne. To prawdziwy powód do satysfakcji – komentuje Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości.

Obecnie procedowana jest nowelizacja ustawy, jeszcze bardziej rozszerzająca pomoc dla osób doświadczających przemoc domową. To wciąż jedno z przestępstw najczęściej zgłaszanych do placówek funduszu. Od stycznia tego roku z pomocy skorzystało ponad 11 tysięcy osób dotkniętych przemocą domową, znacząca większość zgłosiła się osobiście, ponad 600 – za pośrednictwem całodobowej Linii Pomocy Pokrzywdzonym.

Naszym celem jest stworzenie takiego systemu, który będzie gwarantował sprawne wsparcie osób pokrzywdzonych przestępstwem. Wsparcie musi być odpowiednio dobrane do indywidualnych potrzeb – jest to przede wszystkim wsparcie prawne, psychologiczne, medyczne, materialne – wyjaśnia Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości. – To pomoc, co warto podkreślić, w całości finansowana przez Fundusz Sprawiedliwości, na który składają się sami przestępcy. Fundusz rozporządza pieniędzmi, które sądy zasądzają od sprawców przestępstw, czyli pochodzą one z kieszenie ludzi, którzy wyrządzili krzywdę innym. Teraz te środki służą temu, by czynić dobro, między innymi właśnie w placówkach Funduszu Sprawiedliwości.

W specjalistycznych placówkach, pokrzywdzeni i ich rodziny mogą skorzystać z całkowicie bezpłatnej pomocy prawnej, psychologicznej oraz materialnej. Specjaliści tam zatrudnieni pomagają w różnych sprawach, takich jak pisanie pism i wniosków urzędowych, znalezienie bezpiecznego schronienia, uzyskanie dofinansowania do przekwalifikowania zawodowego itp. Z pieniędzy Funduszu Sprawiedliwości finansowany może być zakup ubrań oraz środków czystości.

Od 2019 roku ze wsparcia Funduszu Sprawiedliwości wsparcie otrzymało ponad 192,6 tys. osób!

 

Gdzie szukać pomocy?

Żeby skorzystać ze wsparcia wystarczy zgłosić się do jednej z ponad 300 punktów uruchomionych w całej Polsce, które świadczą pomoc osobom pokrzywdzonym przestępstwem i ich rodzinom. Można przyjść osobiście, wysłać maila albo zadzwonić. Wszystkie potrzebne informacje, w tym adresy i kontakty są dostępne na interaktywnej mapie www.funduszsprawiedliwosci.gov.pl/pl/znajdz-osrodek-pomocy/

Działa też ogólnopolska i całodobowa Linia Pomocy Pokrzywdzonym pod nr 222 309 900, można również wysłać maila na: info@numersos.pl

Podziękowania za pomoc dla polskiego cmentarza na Ukrainie

0
Tomasz Kulesza, przewodniczący Komitetu Społecznego na Rzecz Ratowania Zabytków Starych Polskich Cmentarzy działającego przy Szkole Podstawowej nr 11 dziękuje Zofii Michniewicz prezes Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej oddział w Jaworowie za wieloletnią aktywną działalność na rzecz ratowania zabytków kultury polskiej.

W poniedziałek, 28 listopada w Urzędzie Miasta Jarosławia gościły przedstawicielki Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej Oddział w Jaworowie wraz z prezes Zofią Michniewicz na czele, która od lat przyczynia się do zachowania dla przyszłych pokoleń wielu istotnych wartości – kultury, historii i tradycji.

 

Ponad miesiąc temu w dniu Wszystkich Świętych u bram Starego i Nowego Cmentarza w Jarosławiu odbywała się 30. jubileuszowa kwesta na rzecz ratowania zabytków jarosławskich cmentarzy. Kwesta ta od 9 lat wspiera również polski cmentarz w Jaworowie. Akcję tę ze strony ukraińskiej koordynuje Zofia Michniewicz, prezes Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej oddział w Jaworowie, która gościnnie uczestniczyła ostatniej sesji Rady Miasta Jarosławia.

  1. Michniewicz złożyła serdeczne podziękowania jarosławskiej społeczności za udział w tegorocznej kweście, która jednocześnie wsparła ratowanie zabytków kultury polskiej na cmentarzu w Jaworowie.

Wyrazy uznania za zaangażowanie w to szlachetne i społecznie użyteczne przedsięwzięcie oraz wieloletnią aktywną działalność na rzecz ratowania zabytków kultury polskiej przekazali: burmistrz Waldemar Paluch, Szczepan Łąka, przewodniczący Rady Miasta Jarosławia oraz Tomasz Kulesza, przewodniczący Komitetu Społecznego na Rzecz Ratowania Zabytków Starych Polskich Cmentarzy działającego przy Szkole Podstawowej nr 11.

 

Przypomnijmy, że

Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej Oddział w Jaworowie od lat opiekuje się polskimi cmentarzami w powiecie jaworowskim. Na liczącym blisko 200 lat polskim cmentarzu w Jaworowie znajdują się mogiły przedstawicieli polskiej inteligencji, zbiorowe groby ofiar wojen 1914-18 oraz 1939-1945. Dzięki zaangażowaniu pani Zofii, która przed laty za cel postawiła sobie przywrócenie świetności jaworowskiej nekropolii cmentarz odzyskuje blask.

– Jakiś czas temu wraz z Dariuszem Traczem, zastępcą burmistrza Miasta Jarosławia odwiedziliśmy polski cmentarz w Jaworowie, dlatego z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że żadna złotówka nie została zmarnowana. Efekt jest naprawdę zdumiewający – mówi T. Kulesza, przewodniczący Komitetu Społecznego na Rzecz Ratowania Zabytków Starych Polskich Cmentarzy działającego przy Szkole Podstawowej nr 11.

T. Kulesza korzystając z okazji podziękował również w imieniu Fundacji Podkarpackie Hospicjum dla Dzieci za zbiórkę pieniężną przeprowadzoną w jarosławskich szkołach, która wsparła działalność fundacji. Zaprosił również do udziału w 24. edycji Wielkiej Galerii Artystycznej, która odbędzie się już 14 grudnia o godz. 17. w „Galerii Kotłownia” w budynku Szkoły Podstawowej nr 11 z Oddziałami Integracyjnymi im. Adama Mickiewicza w Jarosławiu.

EK, fot. UM

 

Wyprzedzał na skrzyżowaniu i jechał 137 km/h

0

Mandatem karnym w wysokości 3500 zł, 25 punktami karnymi i zatrzymaniem prawa jazdy zakończyła się kontrola drogowa, jaką w niedzielę, 4 grudnia przeprowadzili jarosławscy policjanci wchodzący w skład grupy Speed.

 

Do zatrzymania doszło przed godz. 8, w Szówsku na ul. Lubelskiej. Jarosławscy policjanci wchodzący w skład grupy Speed, zatrzymali do kontroli drogowej kierującego chryslerem, który wyprzedzał na skrzyżowaniu, a chwilę później w obszarze zabudowanym jechał z prędkością 137 km/h. 44-letni mieszkaniec gminy Wiązownica, który kierował tym pojazdem, za popełnione wykroczenia został ukarany mandatem w wysokości 3500 zł i otrzymał 25 punktów karnych. Za przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym o 87 km/h stracił też prawo jazdy.

EK/KPP

Ze skarbca bożogrobców przeworskich (5)

0

Świadectwem kultu eucharystycznego w środowisku przeworskich Kanoników Regularnych Grobu Bożego jest XVIII-wieczna monstrancja zwana koralową.

 

Fundację paramentu wiąże się z osobą Teresy Lubomirskiej (zm. 1746), wojewodziny czernihowskiej. Okoliczności jej powstania przytoczył ks. Roman Penc w tomie IV swojej kroniki parafialnej, powołując się na bliżej nieokreśloną kronikę przeworskich Bożogrobców: „Była to rzecz bardzo kosztowna, bo zużyła srebra 19 grzywien [ok. 3,8 kg], na pozłotę jej wyszło 31 czerwonych złotych [108,5 g], nie licząc zużytych diamentów i mnóstwa korali. Sprowadzony z Moraw złotnik pracował nad nią 9 miesięcy, a pomocnikami jego byli miejscowi Żydzi! Kosztowna to monstrancja, bo na samą robotę wydano znaczną sumę 1670 zł”. Być może wspomniani żydowscy rzemieślnicy należeli do grona kotlarzy, zaznajomionych przez swój fach z obróbką metali.

Monstrancja przeworska zalicza się do typu monstrancji solarnych, mających przypominać swą formą słońce. Reservaculum, czyli centralny otwór przeznaczony do umieszczenia Hostii, otaczają dwa rzędy oszlifowanych korali – wewnętrzny liczy 32 sztuki, zewnętrzny 24 sztuki. Osadzone są na ośmiokącie o wierzchołkach zakończonych sześcioramiennymi gwiazdami. Gloria, czyli promienista dekoracja, nie tworzy na monstrancji przeworskiej zwartego kręgu, ale ma formę ośmiu wiązek promieni, rozdzielanych przez naturalne koralowiny. Dwie dodatkowe „gałązki” umieszczono powyżej nodusa (zgrubienia na trzonie) wraz z medalionem przedstawiającym Najświętszą Maryję Pannę z Dzieciątkiem wyrzeźbioną w koralowcu. W górnej części glorii znajdują się przedstawienia apostołów: św. Filipa i św. Andrzeja. Całość wieńczy okazała, zamknięta korona, w której obręcz i obłęki także wprawiono koralowe kaboszony. Na sferze, będącej częścią korony, osadzono grupę Ukrzyżowania. Koral, ze względu na swoją barwę, symbolizuje w chrześcijaństwie mękę Chrystusa, ale także krew przelaną przez męczenników, ofiarną miłość oraz miłosierdzie.

Interesujący program ikonograficzny posiadają umieszczone na stopie plakiety, każda również otoczona wianuszkiem korali. Znajdujące się na dwóch z nich wyobrażenia nawiązują do tematyki pasyjnej – Modlitwa w Ogrojcu i Pieta, a na dwóch pozostałych do osoby fundatorki – św. Józef z Dzieciątkiem (patron Józefa Lubomirskiego, męża Teresy) i św. Teresa z Avila (patronka samej fundatorki). Szczególną uwagę zwraca to ostatnie przedstawienie – święta została ukazana w scenie „Transverberatio” (przebicie serca), odnoszącej się do doświadczenia mistycznego, które zostało opisane na kartach autobiograficznej „Księgi życia” – „Ujrzałam w ręku tego anioła długą, złotą włócznię, a grot jej żelazny u samego końca był jakby z ognia. Tą włócznią kilka razy przebijał mi serce, zagłębiając ją aż do wnętrzności. […] Tak mnie pozostawił całą gorejącą wielkim zapałem miłości Bożej”.

Szymon Wilk