Strona główna Blog Strona 106

Kapliczka z krzyżem Bożogrobców przy ul. Wojska Polskiego w Przeworsku

0

Kapliczka ta znajduje się na prywatnej posesji , przy drodze do Maćkówki. Jest to murowana kapliczka typu wnękowego. Zbudowna została na planie kwadratu. W dolnej części znajdują się puste płyciny. W jej wnęce ustawiona jest figurka Matki Bożej Różańcowej, otoczona kolorowymi kwiatami. U szczytu budowli widoczny jest profilowany gzyms, który otacza ją z trzech stron. Kapliczka posiada dwuspadowy daszek. To co przykuwa uwagę, to wykonany współcześnie podwójny krzyż na jego zwieńczeniu. Jest to symbol Bożogrobców, zakonu który sprowadzony został do Przeworska jeszcze w XIV wieku. Zajmowali się przede wszystkim duszpasterstwem parafialnym oraz szpitalnictwem. Kapliczka przy ul. Wojska Polskiego najpewniej jednak nie jest ich dziełem. – Było to zapewne fundatorstwo prywatne, ale związane z przeworską parafią Świętego Ducha. Jeśli chodzi o nowy podwójny krzyż, to został on odtworzony na podstawie zdjęcia archiwalnego, które posiadał pan Janusz Motyka. W 2019 roku został umocowany na kapliczce, za zgodą właścicieli – mówi Łukasz Mróz, dyrektor Muzeum w Przeworsku. Zielona karta obiektu dostarcza cennych informacji dotyczących kapliczki i jej wyposażenia architektonicznego. Czytamy: „Wiek XVIII/XIX. Wewnątrz drewniany ludowy posążek Chrystusa Zmartwychwstałego w XVII (?) z reminiscencjami gotyku”. Dzisiaj już niestety nie możemy zobaczyć figury z pierwotnego wyposażenia ponieważ została skradziona. – Mieszkam tutaj 70 lat. Jak chodziłam do szkoły to kapliczka ta była poprawiana, bo się zawalała. Była w niej figurka Chrystusa Króla. Wzięto ją do odnowy. Pamiętam jak po południu ją przywieźli, a już wieczorem ktoś ją ukradł – mówi Teresa Rzepa, mieszkanka Przeworska.

Kapliczka jest odnowiona i zadbana. Podwójny krzyż Bożogrobców pobudza wyobraźnię, zachęcając do poznawania historii starego przeworskiego grodu.

 

Marcin Sobczak

Makabra na drogach

0
W Rudołowicach dach zapadł się pod ciężarem śniegu.

Drogowcy zapewniają, że wszystkie ważniejsze drogi są przejezdne a sprzęt pracuje bez przerwy. Da się przejechać, to nie znaczy, że jest nieźle. Drogi pokryte są warstwą śniegu, lodu i błota pośniegowego. Nawet przejazd trasami wojewódzkimi przypomina pokonywanie toru przeszkód ze średnią prędkością niewiele przekraczająca 10 km/h. – Paraliżu nie ma, ale auta ledwie się suną – narzekają kierowcy.

 

Koszmarny obraz dróg jest wynikiem załamania pogody i obfitych opadów śniegu w nocy z soboty na nadzielę. Jego warstwa przekroczyła nawet pół metra. – Jechałem od Pruchnika do Jarosławia. Nie dość, że wolno to omal mi głowy nie urwało, tak samochód podskakiwał na wybojach. Po drodze trzy tiry, które utknęły przy skrzyżowaniu i dwie śmieciarki na ul. Pruchnickiej spokojnie zbierające odpady. Posypane były tylko ronda – narzeka jeden z kierowców.

Drogowcy informują, że sprzęt odśnieżający rozpoczął pracę w niedzielę o 3 rano. Na drogi powiatu jarosławskiego skierowano 13 pługopiaskarek oraz ładowarkę i równiarkę. W powiecie przeworskim wyjechało 8 pługopiaskarek. W Powiatowych Zarządach Dróg w Jarosławiu i Przeworsku zapewniali w poniedziałek przed południem, że drogi są przyjezdne. – Poszerzamy wcześniej odgarnięte drogi. Między innymi dlatego, że prognozy nie są zbyt optymistyczne. Posypywane są łuki, podjazdy, przystanki autobusowe i okolice szkół i przedszkoli – mówi Robert Mądry, szef PZD w Przeworsku.

Drogowcy apelują, by w czasie prowadzonej „akcji zima” kierowcy nie pozostawiali samochodów na poboczu, ponieważ utrudnia to odśnieżanie.

Zima zaskoczyła nie tylko drogowców. Niektórzy odpowiedzialni do odśnieżenia, usunięcia lodu i posypania chodników też zdębieli na widok takich ilości śniegu.

Opady śniegu do niedzielnego południa były bardzo intensywne. W Rudołowicach warstwa białego puchu była na tyle ciężka, że uszkodziła dach. Meteorolodzy zapowiadają, że to nie koniec i trzeba liczyć się z kolejną dawką śniegu.

Kierowcy uważają, że pierwszy solidny atak zimy znów zaskoczył drogowców. Pociesza to, że z reguły po spóźnionym rozruchu drogowcy biorą się do roboty.

erka/Fot. OSP Rudołowice

 

Będą kolejne scalenia gruntów

0
W czasie podpisania umowy oprócz starosty Stanisława Kłopota i wicemarszałka Piotra Pilcha obecni byli m.in. również Magdalena Sobina, dyrektor Departamentu Programów Rozwoju Obszarów Wiejskich, Rafał Jakim, zastępca dyrektora Podkarpackiego Biura Geodezji i Terenów Rolnych, Andrzej Ćwierz, radny Sejmiku Wojewódzkiego, Mariusz Trojak, wicestarosta Powiatu Jarosławskiego, Beata Salzberg-Marszał, naczelnik Wydziału Geodezji Katastru Nieruchomościami oraz Andrzej Homa, wójt Gminy Chłopice.

1 grudnia w Starostwie Powiatowym w Jarosławiu podpisana została umowa na przeprowadzenie procesu scaleniowego gruntów. Wartość unijnego wsparcia to 8 mln złotych.

 

Umowa z Powiatem Jarosławskim dotyczy przyznania pomocy na scalenie gruntów położonych w obszarze wsi Chłopice w Gminie Chłopice. Całkowity koszt scalenia wyniesie blisko 8 mln zł. W ramach tej umowy zostanie scalonych ponad 600 ha gruntów. W scaleniach weźmie udział 139 gospodarstw rolnych. W ramach prac związanych z zagospodarowaniem poscaleniowym planowana jest budowa ok. 9 km dróg, natomiast przebudowanych zostanie ok. 18 kilometrów.

W ramach obecnej perspektywy finansowej jest to już kolejne dofinansowanie dla powiatu na prace scaleniowe. Łącznie, wraz z umową na 8 mln złotych, powiat otrzymał na ten cel aż 117 mln zł. W ramach tej puli scalonych zostanie ogółem ok. 9 900 ha gruntów. W scaleniach weźmie udział 2 534 gospodarstw rolnych. Powiat Jarosławski prowadzi prace scaleniowe na 10 obiektach. Pod względem przeprowadzanych działań w tym zakresie plasuje się na drugim miejscu w województwie podkarpackim.

Wicemarszałek Piotr Pilch po podpisaniu umowy wręczył staroście Stanisławowi Kłopotowi dyplom za zajęcie drugiego miejsca za projekt scalenia gruntów obiekt Boratyn, Gmina Chłopice w XLVI Ogólnopolskim Konkursie Jakości Prac Scaleniowych zorganizowanym przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

W perspektywie finansowej 2014-2020/22 województwo podkarpackie na prace scaleniowe otrzymało w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich największą pulę środków w skali kraju. To aż blisko 116 mln euro czyli ok. pół miliarda złotych. Ta duża pomoc, ponad ośmiokrotnie większa niż w poprzedniej perspektywie, pozwoli w sumie scalić ponad 40,5 tys. hektarów gruntów, czyli ponad cztery razy więcej niż w poprzednim rozdaniu unijnych środków. Najwięcej gruntów zostanie scalonych w powiatach: przeworskim – około 10 850 ha oraz jarosławskim – około 9 900 ha.

 

Opr. EK

 

 

 

Zderzył się z rowerzystą

0

W środę, 7 grudnia, przed godziną 7, na skrzyżowaniu ulicy Studziańskiej z ulicą Batorego w Przeworsku doszło do zdarzenia w wyniku którego poszkodowany został rowerzysta.

 

Policjanci ustalili, że kierujący toyotą 56-letni mieszkaniec powiatu przeworskiego, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i doprowadził do zderzenia z rowerzystą, 63-letnim mieszkańcem powiatu przeworskiego. W zdarzeniu nikt poważnie nie ucierpiał. Kierujący samochodem za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym został ukarany mandatem karnym.

 

DP/KPP Przeworsk

Przedszkolaki wzięły udział w rozgrywkach kupieckich

0

W piątek, 2 grudnia w Miejskim Przedszkolu nr 9 im. Jana Brzechwy w Jarosławiu za sprawą nauczycielek: Alicji Blecharczyk, Marleny Obłozy i Agnieszki Szkoły pojawili się wspaniali goście. Byli nimi pracownicy Centrum Kultury i Promocji w Jarosławiu  oraz Księgarni „Kuferek” – Barbara Wilk i Henryk Paszek.

 

Dzięki pani Barbarze i panu Henrykowi dzieci miały możliwość zgłębienia wiadomości związanych z historią Jarosławia poprzez zapoznanie się z tematyką Jarmarków Jarosławskich. Ogromna wiedza przedszkolaków, którym udało się bezbłędne rozpoznać mieszczańskie kamienice zadziwiła odwiedzających przedszkole. Młodzi adepci sztuki handlu z wielkim zaangażowaniem i radością wzięli udział w rozgrywkach kupieckich w ramach gry w wersji wielkoformatowej „Przygoda na Jarmarku Jarosławskim”.

– Dla przedszkolaków była to świetna zabawa, a zarazem lekcja, która z pewnością zainspiruje ich w przyszłości do zapoznania się z tradycjami i interesującą historią naszego miasta – mówi A. Szkoła, nauczyciel w MP nr 9 w Jarosławiu.

Opr. EK

16-latka potrącona przez samochód

0

Do szpitala trafiła 16-letnia mieszkanka gminy Pawłosiów, która we wtorek, 6 grudnia została potrącona przez samochód.

 

Do potrącenia pieszej doszło przed godz. 16, na skrzyżowaniu ul. Strzeleckiej z ul. Siemieńskiego w Jarosławiu.

– Ze wstępnych ustaleń mundurowych wynika, że kierująca hondą, 39-letnia mieszkanka Jarosławia, potrąciła przebiegającą przez jezdnię 16-letnią mieszkankę gminy Pawłosiów. Piesza z obrażeniami została przetransportowana do szpitala. Kierująca hondą była trzeźwa – informuje KPP w Jarosławiu.

Na miejscu pracowali policjanci, którzy wykonali oględziny, sporządzili dokumentację fotograficzną oraz ustalili świadków. Prowadzone postępowanie pozwoli ustalić szczegółowe okoliczności tego zdarzenia.

 

EK/KPP

 

Mikołajki w Pełkiniach

0

We wtorek, 6 grudnia Zespół Szkolno-Przedszkolny im. bł. o. Michała Czartoryskiego w Pełkiniach odwiedził św. Mikołaj.

 

Na wizytę św. Mikołaja dzieci oczekiwały z niecierpliwością śpiewając o nim piosenki.

– Największą radość okazywały przedszkolaki i młodsi uczniowie szkoły podstawowej, ale i starszym udzielił się świąteczny nastrój – mówią organizatorzy tego wydarzenia.

W końcu pojawił się długo wyczekiwany gość. Mikołaj przybył w towarzystwie elfa, uroczych aniołków i diabełka, którzy pomagali mu wręczać prezenty. A ponieważ wszyscy w Pełkiniach byli grzeczni, na każdego czekał upominek. W paczkach znalazły się przede wszystkim słodycze, kubki, książki, zabawki, kosmetyki i świąteczne dekoracje. Każdy przedszkolak, uczeń, nauczyciel lub pracownik szkoły osobiście odebrał od Mikołaja swój prezent. Po spotkaniu na sali gimnastycznej Mikołaj udał się do świetlicy szkolnej i oddziałów przedszkolnych, gdzie wręczył dzieciom dużo nowych wspaniałych zabawek.

Po południu Mikołaj wraz z aniołkami odwiedził mieszkańców wsi. Jeździł od domu do domu. Dobrym ludziom, małym, dużym i tym całkiem dorosłym rozdawał upominki pełne słodkości. W każdym domu przyjmowany był z otwartością i witany z uśmiechem.

Tradycyjny mikołajkowy zwyczaj dostarczył wszystkim dzieciom ze szkoły i mieszkańcom Pełkiń dużo radości.

 

Opr. EK, fot. org.

Za wysokie, za niskie, czy w sam raz?

0

Podczas ostatniej sesji radni podjęli uchwałę dotyczącą określenia wysokości stawek podatku od nieruchomości. Temat ten wywołał poruszenie zwłaszcza w mediach społecznościowych, gdzie sugerowano, że uchwalone większością głosów podwyżki są zbyt wysokie dla mieszkańców, a zwłaszcza rolników i przedsiębiorców. Urząd Miasta i Gminy Kańczuga z kolei informuje, że za sprawą uchwały stawki kwotowe zostały obniżone w prawie wszystkich punktach. Kto ma rację?

 

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Kańczudze rozpatrywano projekt uchwały w sprawie określenia wysokości stawek podatku od nieruchomości. Przed głosowaniem głos zabierały radne: Anna Siewierska i Jolanta Kubicka, które były przeciwne podnoszeniu stawek podatków.

Podnoszenie stawki podatków dla przedsiębiorców i mieszkańców w dobie kryzysu jest decyzją nieprzemyślaną i nieodpowiedzialną. Już na terenie naszej gminy widać spowolnienie gospodarki, zaczynają zamykać się zakłady pracy, firmy szukają oszczędności aby przetrwać – mówiła radna Siewierska sugerując, że burmistrz wybrał najprostsze rozwiązanie sięgając do kieszeni mieszkańców, podczas gdy poprzez złe decyzje generuje dodatkowe i niepotrzebne koszty dla budżetu gminy, jak np. zmiana i przywrócenie poprzedniej organizacji ruchu w Kańczudze, czy wypłacane odszkodowania dla mieszkańców Łopuszki Wielkiej i Pantalowic w związku z przebudowami dróg. Padł też argument o wysokości wynagrodzenia dla burmistrza Andrzeja Żygadło, ale jak wyjaśnił przewodniczący Rady Łukasz Skóra, Rada podniosła jego wysokość zaledwie do 80% z proponowanych 100%, na wyraźną prośbę burmistrza.

Druga z radnych, Jolanta Kubicka, zwróciła przede wszystkim uwagę na podatki rolnicze, zaznaczając, że jako Rada mają prawo obniżyć tę kwotę i z takim wnioskiem komisja budżetowa zwróciła się do pani skarbnik.

– Wszystko poszło w górę: paliwo, nawozy, opryski. Nie dobijajmy rolników. Ci biedni, co mają tylko po kilka hektarów będą musieli rezygnować i oddawać pola bogatym, tym na których będzie to stać – argumentowała radna. Ostatecznie radni przegłosowali uchwałę stosunkiem głosów 11 „za” i 4 „przeciw”.

 

Obniżyli, czy podnieśli?

Jak informuje Teresa Argasińska, sekretarz UMiG Kańczuga, stawki w podatku od nieruchomości obowiązujące w danym roku podatkowym ustalane są w oparciu o obwieszczenie Ministra Finansów w sprawie górnych granic stawek kwotowych podatków i opłat lokalnych, które na rok 2023 zostały podniesione o 11,8% w stosunku do roku 2022, co jest konsekwencją rosnącego wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych w okresie pierwszego półrocza 2022 r.

Rada Miejska w Kańczudze 24 listopada przyjęła uchwałę, w której obniżono stawki kwotowe w prawie wszystkich punktach, a najczęściej nakładane na mieszkańców stawki: za budynki mieszkalne obniżono o 40%, za grunty pozostałe o 34%, oraz budynki pozostałe obniżono o 28% w stosunku do tych wskazanych przez Ministra Finansów na 2023 rok. Podatek rolny w 2023 roku będzie wyższy o około 20% w porównaniu do roku 2022. Oczywistą przyczyną jest wzrost ceny żyta, na podstawie której obliczana jest stawka podatku. Należy podkreślić, iż przyjęte stawki na rok 2023 mają na celu jedynie zbilansowanie wzrostu wydatków, związanych w głównej mierze z inflacją – wyjaśnia sekretarz dodając, że stawki w bardzo podobny sposób kształtują się w sąsiednich miastach i gminach.

 

DP

 

„Be- ba” – smutny przykład z życia wzięty

0
Zdjęcie pochodzi z okresu przed zamordowaniem męża.

W zależności od określonego okresu każda miejscowość ma swoje osobliwości. Również Jarosław na przestrzeni lat miał takie osoby o nieokreślonym pochodzeniu, nazwisku i innych cechach barwnej postaci. Były to osoby o dużych osobistych przeżyciach i skomplikowanych losach własnej historii.

Taką osobą była w Jarosławiu mała, biedna kobieta zwana „Be- ba”. Chcąc ją właściwie oceniać, trzeba wcześniej poznać w skrócie jej tragiczne przeżycie, które zdecydowanie zaważyło o jej przyszłym zachowaniu. Mieszkała wraz z mężem, który był oficerem WP w Szówsku, przy drodze na Lubaczów. Przybyli w to miejsce podczas okupacji, prawdopodobnie zmuszeni przed grożącym im niebezpieczeństwem z poprzedniego, bliżej nieznanego miejsca pobytu. Nasza „Be-ba” była normalną kobietą, żoną, gospodynią domową. Razem z mężem mieli przyszłościowe plany i marzenia, które zostały brutalnie przerwane w drugiej połowie 1944 roku. Do ich domu wkroczyła banda UPA i na oczach żony w bestialski sposób zamordowała męża. Od tej chwili jej życie zmieniło się całkowicie. Przeżyła osobistą, wielką tragedię, doznając szoku. Wskutek tego przypadku zatraciła mowę i doznała psychicznego załamania. Wymieniała tylko dwie sylaby: „be, be” iż tego powodu taka właśnie została nazwana. Codziennie piechotą udawała się do miasta, zaglądając po domostwach i żebrząc. Porozumieć się z nią było niemożliwe. Miał ze sobą parciany worek, przeważnie z rzeczami jej podarowanymi i znalezionymi. Zapach od tego worka był delikatnie określając odpychający, podobnie jak i od niej samej.   Nie potrafiła bez żebrania żyć. Mała, garbata i kulawa o zniszczonej twarzy i siwych długich włosach stałą się dokuczliwa i hałaśliwa. Gdy ktoś próbował ją odpędzić od drzwi kosturem potrafiła niejednego uderzyć W pewnym okresie zaopiekowała się nią opieka społeczna i „Be- by” nie było widać na ulicach. Gdy powróciła, stała się jeszcze bardziej dokuczliwa, Zmarła ze starości, jej grobu trudno szukać, zapewne już nie istnieje. Pomimo prób, nie udało się grobu zlokalizować, jak i ustalić nazwiska.

Stowarzyszenie zwraca się z prośbą do czytelników o przekazanie wszelkich informacji o pochówku przedstawionej osoby, aby móc przynajmniej zapalić symboliczny znicz.

Jarosławskie Stowarzyszenie „Ocalić Przeszłość dla Przyszłości”

Dawcy krwi pobili rekord

0

Podczas Mikołajkowej akcji honorowego krwiodawstwa, zorganizowanej 4 grudnia przez Klub HDK PCK „Ognista Krew” przy Ochotniczej Straży Pożarnej w Urzejowicach, pobito wojewódzki rekord w ilości oddanej krwi w terenie.

 

W sumie 93 osoby oddały łącznie 41,850 litrów. Warto podkreślić, że tego dnia chętnych, by oddać krew było aż 105 osób.

DP/fot. org.