Piłkarze Sokoła Sieniawa wywalczyli awans do IV ligi. Nasza drużyna wygrała dwuetapowe baraże, najpierw ograła zespół LKS-u Zarszyn, a w finale pokonała Strug Tyczyn.
Sokół Sieniawa – LKS Zarszyn 2:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Pawlak 38, 2:0 samob. 67
Sokół: Siryk – Padiasek, Okoń (52 Ko. Halejcio), Pigan (62 Gierlach), Chrupcała (83 Brudniak), Pawlak (83 Kr. Halejcio), Cieśla, Kopcio, Roga, Szczybyło, Bartnik (88 Michalski).
Zarszyn: Czarnecki – Winiarski, P. Wójtowicz, Warchoł (84 Szałankiewicz), Osiniak, Wojtasik, Nikody (79 Wacławski), Gadomski, Szczęsny, Femin, Krowicki (53 Madej).
Sędziował: Cich (Leżajsk). Widzów 400.
Na początku więcej przy piłce byli gospodarze. Przyjezdni ograniczyli się do prób szybkich kontrataków z których nie wiele wynikało. W 22 minucie powinno być 1:0 dla Sokoła, jednak Aleks Kopcio z pola karnego trafił w poprzeczkę. Później w bramkarza przyjezdnych trafił Paweł Bartnik, a dwie minuty później Sebastian Pawlak. W 38 minucie miejscowi w końcu dopięli swego. Aleksander Okoń wbiegł z prawego skrzydła w pole karne i wyłożył piłkę do Sebastiana Pawlaka, któremu pozostało tylko skierować ją do pustej bramki. W drugiej połowie optyczną przewagę miał LKS, ale sieniawianie dobrze się bronili. W 67 minucie gracze Sokoła podwyższyli prowadzenie. Z wolnego dośrodkował Jakub Chrupcała, piłka odbiła się od jednego z zawodników gości i wpadła do siatki. Tym samym Sieniawki team awansował do finału.
Sokół Sieniawa – Strug Tyczyn 2:0(0:0)
Bramki: 1:0Pawlak 62, 2:0 Padiasek 76.
Sokół: Siryk – Padiasek, Ko. Halejcio ż (80 Kr. Halejcio cz [90+3-faul]), Okoń (71 Gierlach), Pigan (80 Szakiel), Chrupcała ż, Pawlak ż (88 Brudniak), Cieśla (88 Michalski), Kopcio ż, Roga ż, Szczybyło ż.
Strug: Kowal – Mendoń, Zabawa ż (87 Witkowski), Nieckarz, Korbecki, Lisowicz (87 Wrona), Góra, Róg (74 Aab), Prokop (83 Kajzer), Dworak (80 Śmigiel), Cholewa.
Sędziował Szydełko (Rzeszów). Widzów: 500.
Gospodarze starali się prowadzić grę, atakowali, więcej byli przy piłce, jednak Strug umiejętnie rozbijał ich zapędy ofensywne. Do końca pierwszej połowy Sokół stworzył sobie kilka dobrych okazji podbramkowych, niestety brakowało wykończenia. Druga połowa rozpoczęła się od groźnej akcji Strugu, zakończonej strzałem w słupek Ewana Dworaka. Kolejne minuty należały już do miejsocwych, którzy zdobyli dwie bramki i nie pozwolili przyjezdnym się dogonić. Tym samym Sokół wraca do 4 ligi. – Chcieliśmy tej 4 ligi, wierzyłem w awans po rundzie jesiennej, mimo straty punktowej. Jestem zdania, że ciężka praca i pokora zawsze się obroni – podsumował prezes, trener i zawodnik Sokoła, Krystian Halejcio.
