Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Sieniawie doszło do kilku zmian personalnych w komisjach i przede wszystkim do odwołania wiceprzewodniczącej Rady Reginy Czupik. Część mieszkańców stoi po stronie odwołanej i zauważa, że informacji o sesji próżno było szukać wcześniej w serwisach i mediach społecznościowych Miasta i Gminy Sieniawa. Czy była już wiceprzewodnicząca zapłaciła wysoką karę za głosowanie w zgodzie z własnym sumieniem, czy chodziło jeszcze o coś innego?
Sesja miała miejsce przed długim weekendem majowym, w piątek, 30 kwietnia. O sesji, niemal tuż przed, poinformowała strona na Facebook’u o nazwie „Nasza Sieniawa”.
– Szanowni Mieszkańcy! W dniu dzisiejszym, o godz. 16:00 odbędzie się kolejne posiedzenie Rady Miejskiej w Sieniawie. Po raz kolejny brak jest informacji o sesji na oficjalnych mediach MiG Sieniawa, www (strona główna) oraz FB. Jest to jawne ograniczenie dostępu do informacji o naszej gminie dla opinii publicznej. Jednym z punktów obrad będą zmiany personalne w komisjach oraz odwołanie ze stanowiska Wiceprzewodniczącej Rady. Urząd nie podaje informacji o transmisjach więc link do obrad na żywo wklejamy poniżej dla każdego, kto chce zobaczyć posiedzenie RM oraz głosowania – poinformowano na stronie.
Zmiany w komisjach, zmiany w prezydium
Najpierw nastąpiły zmiany personalne w komisjach. Następnie przyszedł czas na głosowanie w sprawie odwołania wiceprzewodniczącej Reginy Czopik. Przewodniczący Rady Zbigniew Zwoliński odczytał wniosek w tej sprawie, w którym znalazła się dość enigmatyczna argumentacja.
– My niżej podpisani radni wnioskujemy o wprowadzenie do porządku obrad punktu dotyczącego odwołania radnej Reginy Czopik z funkcji wiceprzewodniczącej Rady Miejskiej w Sieniawie oraz powołania nowego wiceprzewodniczącego. Wiceprzewodnicząca Rady Regina Czopik utraciła zaufanie większości radnych ze względu na brak współpracy z innymi członkami Rady. W ocenie radnych, dla zachowania właściwej współpracy wewnątrz Rady konieczna jest zmiana na tym stanowisku – napisano we wniosku.
Regina Czopik zabrała głos pytając, co merytorycznie oznacza sformułowanie „brak zaufania”.
– My jako radni, jesteśmy organem kontrolnym pana Burmistrza i mamy prawo głosować tak, jak uważamy, a nie tak, jak ktoś od nas tego wymaga. Dlatego nie wiem, w którym momencie Państwo radni utracili do mnie zaufanie – broniła się wiceprzewodnicząca.
W odpowiedzi przewodniczący Rady przypomniał, że radni wielokrotnie różnili się, jeśli chodzi o podejmowanie decyzji, zwłaszcza co do najważniejszych uchwał dotyczących systemu gospodarczego gminy. Przyznał, że chodziło „mniej więcej” o podwyżkę podatków.
– Każdy z radnych ma jak najbardziej prawo reprezentować swoje poglądy, jednak większość radnych podpisała ten wniosek, co oznacza, że się z tym wnioskiem zgadza – dodał na koniec Z. Zwoliński.
– Jeżeli chodzi o podwyższenie podatków, to w kampanii wyborczej w ankiecie pana burmistrza było: „Nie będę podnosił podatków”, więc jak ja to miałam poprzeć? Skoro poparłam pana burmistrza w kampanii, to miałam teraz poprzeć podnoszenie podatków? To byłoby wbrew sobie i wszystkim – argumentowała R. Czopik.
Następnie głos w dyskusji zabrał niejako wywołany do tablicy burmistrz Witold Mrozek. Podkreślił on, że w kampanii wyborczej szedł z hasłem „Stop wysokim podatkom” i nie myliłby teraz tego z podwyżkami, bo wprowadzone zmiany to bardziej korekta, związana ze zmieniającą się sytuacją gospodarczą.
– Nie można być populistą i powiedzieć, że przez 5 lat nie będzie żadnych zmian w podatkach. Chodziło mi bardziej o to, że nie będziemy ich windować na niebotyczną wysokość – wyjaśnił burmistrz przypominając, jakie podwyżki podatków miały miejsce w poprzednich latach.
– Jeżeli wstrzymanie się od głosu za podniesieniem podatków to utrata zaufania, to brawo – zwróciła się do radnych wiceprzewodnicząca, na co burmistrz odpowiedział, że nie jest to jednostkowa sprawa, ale bardziej suma wielu głosowań i wielu zachowań.
– Proszę zrobić rachunek sumienia i przypomnieć sobie, jak pani się zachowywała przez ten czas – powiedział przed głosowaniem W. Mrozek.
Nowy wiceprzewodniczący
Ostatecznie, w głosowaniu tajnym „za” było 13 radnych, 1 był przeciw, a nikt się nie wstrzymał.
Tym samym Regina Czopik została odwołana z funkcji wiceprzewodniczącej. W kolejnym punkcie przyszedł czas na wybranie jej następcy. Zgłoszono tylko jedną kandydaturę – Stanisława Bachórza. Radny, również w głosowaniu tajnym, został wybrany jednogłośnie przez 13 obecnych na sali radnych (przed głosowaniem obrady z powodów rodzinnych opuściła R. Czopik) i został nowym wiceprzewodniczącym Rady.
Wydarzenie odbiło się szerokim echem wśród mieszkańców.
– No, cóż. Dostało się Pani Reginie Czopik za brak subordynacji. Jest w tej Radzie „ostatnim Mohikaninem”, nie podobała się samozwańczemu guru. Pani Regino, niech się Pani nie przejmuje. Koniec jest bliski… – można było przeczytać w jednym z komentarzy pod informacją o sesji.
DP
