Przekaz o czterech częściach różańca… część 2
Było to w czasach zabrów, gdy proboszczem parafii w Pantalowicach był ks. Gondolewski. Za sprawą jego matki, na czterech krańcach wioski, symbolizujących cztery stony świata postawiono cztery krzyże, a pod nimi zakopano cztery części różańca, by uchronić wioskę od nieszczęść…
Na południowym krańcu Pantalowic, w części wsi o nazwie Dział powstał kolejny z krzyży. – Został postawiony, gdy właścicielem działki był Wojciech Filip. Krzyż postawiono celowo, by dać tu część różańca. Chodziło o opiekę Matki Bożej nad wioską. Był to krzyż z brzozy. Przyniósł go rolnik na własnych plecach. W tym miejscu był wtedy koniec wioski, reszta powyżej należała do Łopuszki Wielkiej. Po wojnie, w 1945 roku, mój dziadek Władysław Chmiel ufundował nowy krzyż, również drewniany. Była na nim tabliczka z informacją o fundatorze i data. Figurka na krzyżu była wystrugana z drewna. Wykonał ją Klepacz, człowiek znany z wesołego usposobienia. Po dziadku Chmielu krzyżem zajmowali się moi rodzice, Roman i Stanisława Kukułka. Potem moja siostra Zofia i mieszkańcy tej części wioski. Odbywały się przy nim majówki. Gdy robili drogę został przesunięty i podcięty z powody podgnicia. W 1997 roku został postawiony nowy, betonowy krzyż. Moja siostra sfinansowała materiał, cały Dział zaangażował się w jego powstanie. Pod krzyżem jest włożona kartka z datą powstania. Stary drewniany krzyż został spalony, jak kazał ksiądz. Obecnie krzyż ten jest w piątym pokoleniu naszej rodziny, działka, na której stoi należy do mojego syna Jerzego Siewierskiego. Muszę dodać, że mieszkańcy Działu dbają o ten krzyż – mówi pochodząca z Pantalowic Władysława Siewierska. Krzyż umiejscowiony jest blisko drogi. Ogrodzony jest drewnianym płotkiem, przed którym posadzono kwiaty. Obok niego rosną tuje. Wizerunek ukrzyżowanego Jezusa ochraniany jest przez blaszany daszek. Nad nim przymocowana jest tabliczka z napisem INRI. Obiekt jest zadbany i przystrojony kolorowymi kwiatami.
Marcin Sobczak
