Krzyże przydrożne to nie tylko urokliwe obiekty wtopione w krajobraz naszych miejscowości. Mają swoje historie, często już zapomniane. Te historie, które zachowały się do dzisiaj przez przekazy międzypokoleniowe i podania przenoszą nas w świat wierzeń i przesądów naszych przodków. Opisywany krzyż znajduje się nieopodal Kościoła Parafialnego pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Tuczempach. Stoi blisko drogi. Na tym niepozornym, metalowym obiekcie przymocowany jest niewielki wizerunek ukrzyżowanego Jezusa. Krzyż znany jest w okolicy. Wszystko przez historię jaka dotyczy wymiany wiekowego, zniszczonego krzyża na nowy. Informacji o tym wydarzeniu dostarcza nam „Przewodnik historyczny po Tuczempach. Kapliczki, figurki i krzyże przydrożne” z 2010 roku, autorstwa Augustyna Czubochy. Wiadomo jest, że od niepamiętnych czasów stał pod kasztanami drewniany krzyż. Był nieco bliżej obecnego cmentarza. Gdy drewno tego obiektu uległo zniszczeniu Krzysztof Trelka postarał się o nowy krzyż. Według kroniki ks. Józefa Kluza nowy krzyż na miejsce miał zostać zawieziony, ale zrobiono inaczej. Kilku ludzi wzięło go na ramiona i nieśli na miejsce. Był tak bardzo lekki, że nie odczuwali w ogóle jego ciężaru. W czasie drogi któryś z niosących potknął się i zaklął. W tej chwili stało się coś niezwykłego. Krzyż stał się tak ciężki, że z trudem mężczyźni zdołali go donieść na miejsce. Cieszy fakt, że tak niecodzienny przekaz przetrwał. W przestrzeni publicznej, w informacjach o tym krzyżu pojawia się rok – 1871. Czy jest to data opisanej wymiany krzyża? – Dokładnej daty nie jestem w stanie podać, ale już parokrotnie był rekonstruowany. Jeżeli chodzi o rok 1871 to on stał bliżej obecnego cmentarza, którego wówczas jeszcze tam nie było. Przekaz księdza Józef Kluz o wymianie krzyża na nowy dotyczył już lat późniejszych. Pierwotny krzyż według mnie był krzyżem przydrożnym postawionym przez dziedziców dworu – mówi Augustyn Czubocha, miejscowy historyk.
Marcin Sobczak
