Strona główna Blog Strona 92

Drogie jak nieszczęście stoiska zaczynają próchnieć

0

– Drewno jest materiałem podatnym na czynniki zewnętrze, ale stolarze czuwają – tak służby Burmistrza Jarosławia tłumaczyły pojawiające się jesienią ubiegłego roku uszkodzenia stoisk handlowo-wystawienniczych ustawionych przy Ratuszu trzy miesiące wcześniej. Cztery stoiska kosztowały mieszkańców Jarosławia 692 736,00 zł. Tylko dwa były przez chwilę wykorzystane. Dzisiaj wyglądają tak, jakby stały od dawna, a drewno użyte do ich budowy wzięło sobie do serca, iż ma być podatne na pogodę.

 

Herby wieńczące cokoły drewnianych kramów poczerniały. Pękniętych desek jest coraz więcej. Stoiska starzeją się szybciej niż wynikałoby to z użytego materiału oraz kosztów ich budowy. – Za takie pieniądze powinny być solidnie zabezpieczone, a nie tylko przemalowane po wierzchu. Nieźle wyglądały tylko przy odbiorze – mówi mieszkaniec Jarosławia. Częściej słychać jednak pytania – Po co to stoi i czemu ma służyć.

 

Zapewnienia Ratusza, a rzeczywistość

– Stoiska będą przystosowane do niesprzyjających warunków atmosferycznych, ale nie do stałego funkcjonowania w okresie zimowym. Mają być wykorzystywane w celach handlowych, wystawienniczych, tematycznych, do organizacji wydarzeń kulturalno – turystycznych, itp – zapewniano nas jesienią. Każdy widzi jak jest.

Służby burmistrza informowały także, że stoiska są traktowane, jako tymczasowe, a nie jako obiekty, które mają być stale otwarte i używane w sposób ciągły. – Głównie mają być wykorzystywane przy miejskich wydarzeniach i imprezach organizowanych przez instytucje podległe miastu – tłumaczono.

Jeśli chodzi o pojawiające się uszkodzenia wyjaśniano, że drewno jest materiałem podatnym na czynniki zewnętrze i zachodzą w nim takie procesy, jak kurczenie, pęknięcia, czy wycieki żywicy. Zapewniano także, że stolarze, którzy wykonali stoiska, na bieżąco sprawdzają ich stan i już jesienią zamówili drewno, by wymienić jedną z desek, która uległa uszkodzeniu.

Jeśli chodzi o ich ustawienie, to władze Jarosławia tłumaczyły, że zostało zaakceptowane przez konserwatora zabytków. Ma to związek m.in. z usytuowaniem w tym miejscu w płycie Rynku odpowiednich studni z mediami, w których znajdują się instalacje wodno-kanalizacyjne i elektryczna, niezbędne do funkcjonowania stoisk.

– W przyszłości, zgodnie z projektem, będziemy chcieli udostępniać je różnym podmiotom na prowadzenie działalności, również tymczasowo, związane jest to jednak z zakończeniem przebudowy Rynku. Stoiska zostaną na płycie, na razie są umieszczone po stronie zachodniej, natomiast nie jest wykluczone ich przesunięcie w inne miejsce po zakończeniu przebudowy płyty – tłumaczyły służby burmistrza jesienią.

Przebudowa Rynku jeszcze trwa. Pozostaje pytanie, czy po jej zakończeniu stosika będą nadawały się do przeniesienia. Jak natomiast wygląda sprawa ich wykorzystania, wymiany uszkodzonych elementów i odporności na warunki widzą odwiedzający okolice Ratusza.

erka

 

 

Pierwszy Bieg Tropem Wilczym w Rokietnicy

0

W niedzielę, 5 marca w Rokietnicy odbyła się XI edycja Biegu Tropem Wilczym.

 

Uczestnicy biegu mogli wybrać jedną spośród dwóch tras. Trasę o długości 1963 metry wybrało 36 uczestników, zaś trasę o długości 3000 metrów – 26 osób.

Bieg nie miał formy rywalizacji. Trasę biegu można było pokonać stosując dowolną formę ruchu (sprint, marszobieg, spacer, nordic walking). Każdy uczestnik otrzymał upominek przygotowany przez organizatora oraz medal, który na mecie wręczali: poseł Tadeusz Chrzan oraz Witold Szajny, wójt gminy Rokietnica. Po biegu uczestnicy poczęstowani zostali grochówką przygotowaną przez panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Rokietnicy Woli.

– Celem organizacji Biegu Tropem Wilczym w Rokietnicy była chęć popularyzacji wiedzy i treści historycznych na temat Żołnierzy Wyklętych, promowanie biegania i zdrowego stylu życia oraz upamiętnienie zamordowanych mieszkańców podczas pacyfikacji Rokietnicy w 80. rocznicę tych wydarzeń – mówią organizatorzy tego wydarzenia, zachęcając równocześnie do uczestnictwa w przyszłym roku.

Opr. EK, fot. GCKiP

Poznaliśmy zwycięzców!

0

Reprezentanci UKS Tramp Jarosław – trener Wiesław Kutyła i zawodnicy – Kacper Głąb oraz Urszula Kutyła wygrali XXXIII Plebiscyt na Najpopularniejszego Sportowca i Trenera Miasta Jarosławia za 2022 rok.

 

Tegoroczna edycja, trwającego nieprzerwanie od 1990 roku, organizowanego wspólnie przez Urząd Miasta Jarosławia, MOSiR Jarosław i Gazetę Jarosławską plebiscytu na Najpopularniejszego Sportowca i Trenera Miasta Jarosławia dobiegła końca. Oficjalne ogłoszenie wyników odbyło się 1 marca w sali lustrzanej jarosławskiego Centrum Kultury i Promocji. Wśród nominowanych znalazło się 21 sportowców oraz 10 trenerów, reprezentujących kilka dyscyplin m.in. piłkę nożną, siatkówkę, piłkę ręczną, łucznictwo, aikido, tenis stołowy. Na swoich faworytów głosowaliśmy za pośrednictwem strony internetowej oraz kuponów drukowanych w naszej gazecie. Najpopularniejszym sportowcem w kategorii do lat 16 okazał się reprezentant UKS Tramp – Kacper Głąb, wśród sportowców powyżej 16 roku życia triumfowała jego klubowa koleżanka Urszula Kutyła. Tytuł najlepszego trenera też przypadł dla UKS Tramp. Zdobył go Wiesław Kutyła. Dodatkowo kapituła przyznała nagrodę specjalną im. Marka Piotrowskiego wieloletniego pracownika Urzędu Miasta Jarosławia, pomysłodawcy plebiscytu dla Jarosławskiego Klubu Badmintona, na czele z Moniką Biela i Arturem Kurek. Wręczenie sportowych wyróżnień odbyło się z udziałem burmistrza Waldemara Palucha, jego zastępcy Dariusza Tracza oraz Renaty Chlebowskiej – dyrektor Wydziału Oświaty i Sportu i Tomasza Strzębały – szefa redakcji, redaktora prowadzącego Gazety Jarosławskiej.

Najpopularniejszy sportowiec (kategoria do lat 16)

  1. Kacper Głąb – łucznictwo – UKS Tramp Jarosław
  2. Zuzanna Stec – aikido – Autonomiczne Zrzeszenie Combat Aikido
  3. Igor Bronowski – kickboxing – KSW Sokół Jarosław

Najpopularniejszy sportowiec (kategoria powyżej lat 16)

  1. Urszula Kutyła – łucznictwo – UKS Tramp Jarosław
  2. Ireneusz Frankiewicz – aikido – Autonomiczne Zrzeszenie Combat Aikido
  3. Mariola Misiąg – sporty walki – KSW „Sokół” Jarosław

Najpopularniejszy trener

  1. Wiesław Kutyła – łucznictwo – UKS Tramp Jarosław
  2. Wiesław Pikor – aikido – Autonomiczne Zrzeszenie Combat Aikido
  3. Jacek Bronowski – sporty walki – KSW „Sokół” Jarosław

Trwają poszukiwania zaginionej 73-latki

0

Jarosławscy policjanci poszukują zaginionej 73-letniej Krystyny Łysik, mieszkanki Łowiec.

 

Krystyna Łysik wyszła z domu 27 lutego br., około godz. 5, z zamiarem udania się do Łomianek. Kobieta nie dotarła do miejsca docelowego jak też nie powróciła do miejsca zamieszkania. Nie nawiązała też kontaktu z rodziną.

Pani Krystyna ma około 158 cm wzrostu, jest krępej sylwetki i waży około 85 kg. Ma siwe sięgające do ramion włosy oraz widoczne na twarzy zmarszczki. W chwili zaginięcia ubrana była w kurtkę szaro-brązową, niebieskie spodnie, białą czapkę oraz białe sportowe buty. Przy sobie miała niebieską torbę z białymi wstawkami.

 

Wszystkie osoby, które mogą pomóc w ustaleniu miejsca pobytu zaginionej, bądź mają jakiekolwiek informacje dotyczące jej zaginięcia proszone są o pilny kontakt z Komendą Powiatową Policji w Jarosławiu tel. 478241310 lub z najbliższą jednostką Policji tel. 112.

EK/KPP

Upamiętnili „Żołnierzy Wyklętych”

0

Bieg tropem wilczym i złożenie kwiatów pod pomnikiem mjr Władysława Koby przypomniały mieszkańcom Jarosławia o obchodzonym 1 marca Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

 

Kwiaty pod pomnikiem oficera Wojska Polskiego mjr Władysława Koby, pochodzącego z Jarosławia żołnierza Armii Krajowej złożył w ubiegłą środę burmistrz Jarosławia Waldemar Paluch wraz ze swoim zastępcą Dariuszem Traczem. Hołd oddały też delegacje służb mundurowych.

Społeczność Zespołu Szkół Innowacyjnych w Jarosławiu, z dyrektorem Łukaszem Pisiem na czele także dołączyła do wydarzeń związanych z upamiętnianiem bohaterów polskiego podziemia antykomunistycznego i antysowieckiego. Uczniowie wzięli udział w XI edycji „Bieg tropem wilczym” 2023 r. W wydarzeniu towarzyszyli im także uczniowie Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Jarosławiu z dyrektorem Kamilem Dziukiewiczem. Uczestnicy przebiegli symboliczny dystans 1963 metry, na trasie wyznaczonej w parku miejskim im. Bohaterów Monte Cassino.

Na uczestnikami biegu czuwał Marcin Jaworski oraz nauczyciele wychowania fizycznego z ZSI: Elżbieta Cach i Waldemar Woźniak. Powiat Jarosławski reprezentował starosta Stanisław Kłopot.

opr. erka/Fot. UM Jarosławia, Renata Stefanowska-Drewniak

 

 

W Zespole Szkół w Zarzeczu upamiętnili żołnierzy wyklętych

0

„Takie Rzeczpospolite będą… w myśl tego powiedzenia edukacja patriotyczna, kształtowanie postaw młodych ludzi ukierunkowanych na prawdę, dobro i piękno, szacunku do przeszłości są ważnym elementem w klasach mundurowych Zespołu Szkół im. Wincentego Witosa w Zarzeczu.

2 marca młodzież z klas mundurowych wzięła udział w II Rajdzie Pieszym poświęconym pamięci płk Wojciecha Szczepańskiego i Żołnierzy Antykomunistycznego Podziemia Niepodległościowego. Honorowy patronat nad Rajdem objęli IPN – oddział
w Rzeszowie, Tomasz Bury – Wójt Gminy Zarzecze oraz Małgorzata Byrwa – Przewodnicząca Rady Gminy Zarzecze.

Rajd rozpoczął się od prelekcji dr Mirosława Surdeja – historyka IPN na temat roli Żołnierzy Wyklętych. Młodzi ludzie podczas rajdu pokonali trasę blisko 8 km. Na trasie uczestnicy spotkali się obok domu, gdzie urodził się płk Wojciech Szczepański, z uczniami Szkoły Podstawowej w Żurawiczkach. Od 2006 r. na budynku Szkoły Podstawowej w Żurawiczkach   znajduje się pamiątkowa tablica poświęcona pamięci płk W. Szczepańskiego. Społeczność tamtejszej szkoły od trzynastu lat organizuje uroczystość upamiętniającą postać płk W. Szczepańskiego. Przy udziale warty honorowej uczniów ZS w Zarzeczu oraz pocztów sztandarowych obydwu szkół został odśpiewany hymn państwowy i odczytany apel pamięci.

Dalsza część obchodów połączona była z podsumowaniem I Wojewódzkiego Konkursu Pamięci płk Wojciecha Szczepańskiego i Żołnierzy Antykomunistycznego Podziemia Niepodległościowego z terenu województwa podkarpackiego. Inicjatorkami konkursu były Beata Klisz – dyrektor Zespołu Szkół im. W. Witosa, nauczycielka historii i Iwona Węglowska – nauczycielka historii w Szkole Podstawowej w Żurawiczkach. Patronat nad konkursem objęli: IPN – Oddział w Rzeszowie, Bogusław Urban – starosta Powiatu Przeworskiego, Tomasz Bury – wójt Gminy Zarzecze, Małgorzata Byrwa – przewodnicząca Rady Gminy, Małgorzata i Wacław Wajdowie – córka i zięć płk Wojciecha Szczepańskiego, prof. dr hab. Janina Marciak-Kozłowska – świadek historii, współinicjatorka odsłonięcia w Żurawiczkach tablicy pamięci płk. W. Szczepańskiego.

Konkurs rozgrywany był w czterech kategoriach. Wzięli w nim udział uczniowie od klasy czwartej aż po uczniów szkół ponadpodstawowych. – Mimo że poruszał trudną dla młodych ludzi tematykę, cieszył się dużym zainteresowaniem i w każdej kategorii napłynęło po kilkadziesiąt prac. Komisje konkursowe miały niełatwe zadanie w wyłonieniu jego laureatów – mówi dyrektor ZS w Zarzeczu B. Klisz. Patronat medialny nad uroczystościami sprawowała Gazeta Jarosławska.

Red.

Uczniowie z Ukrainy zamieszkali w bursie

0

Znalazło się miejsce dla 26 uczniów pierwszych klas Branżowej Szkoły I stopnia funkcjonującej w ramach Wyższej Szkoły Społeczno-Gospodarczej w Przeworsku, którzy przyjechali z Ukrainy, by kształcić się w Polsce. Od 20 lutego mieszkają w jarosławskiej Bursie Międzyszkolnej.

 

Młodzi Ukraińcy pochodzą z różnych stron ogarniętego wojną kraju. Są wśród nich tacy, którzy bezpośredni zetknęli się z okrucieństwem agresji i stracili swoich bliskich. W ubiegłym roku złożyli dokumenty do przeworskiej szkoły. Starali się też o miejsce w internacie. Do szkoły zostali przyjęci. Miejsc w jedynym internacie funkcjonującym w powiecie przeworskim zabrakło.

– Stanęliśmy przed problemem, gdzie umiejscowić tych młodych ludzi chcących kształcić się u nas w zawodzie ślusarza-spawacza i fryzjera. Sama uczelnia nie ma możliwości zakwaterowania uczniów, więc przed rozpoczęciem nauki musieliśmy zmierzyć się z dylematem, gdzie zamieszkają – tłumaczy Waldemar Włoch, dziekan WSSG w Przeworsku. – Umieściliśmy ich w hotelu. Koszty pobytu pokrywała uczelnia. Pomagali też sponsorzy. Jednak docelowo nie było nas stać na takie rozwiązanie, więc szukaliśmy dla nich miejsca także poza powiatem przeworskim. Pojawił się kolejny kłopot. W sąsiednich powiatach też nie było możliwości, ale pojawiła się nadzieja, że w Bursie Międzyszkolnej w Jarosławiu zwolnią się miejsca zajmowane przez uczniów Specjalnego Ośrodka Szkolno- Wychowawczego w Jarosławiu – dodaje.

Remont SOSW zakończył się na przełomie stycznia i lutego br., wychowankowie ośrodka mogli do niego powrócić i w poniedziałek, 20 lutego, ukraińscy uczniowie zakwaterowali się w bursie. Do Przeworska mają niedaleko i mogą korzystać z rozwiniętych połączeń komunikacji autobusowej.

– Dzięki staroście jarosławskiemu Stanisławowi Kłopotowi, wicestaroście Mariuszowi Trojakowi oraz kierownictwu bursy uczniowie z ogarniętego wojną kraju mają spokojne miejsce do zamieszkania. Samorządowcy podeszli ze zrozumieniem. Starosta przychylił się do takiego rozwiązania. Wicestarosta dograł szczegóły i już nie mamy problemu z zakwaterowaniem – podkreśla w imieniu władz uczelni dziekan W. Włoch.

erka/Fot. WSSG Przeworsk

 

 

Kapliczka św. Rity w Ostrowie

0

W Ostrowie (gmina Gać) znajduje się kapliczka, która nie jest zabytkowa, lecz posiada interesujące i rzadkie na tych terenach patrocinium. Jest to święta Rita, patronka od spraw trudnych i beznadziejnych. Kapliczka znajduje się przy głównej drodze w wiosce. Jej powstanie zwiazane jest z chorobą, która dotknęła pewne małżeństwo. – Ze świętą Ritą po raz pierwszy zetknęłam się w 2008 roku. W naszej rodzinie panował wtedy bardzo trudny okres z powodu choroby męża. Dzięki siostrze dowiedziałam się o św. Ricie,   patronce od spraw trudnych i po ludzku sądząc beznadziejnych. Zaczęłam się do niej modlić i zostałam wysłuchana. W 2012 roku byłam w Krakowie w kościele sióstr Augustianek, gdzie znajduje się rzeźba tej świętej. Z wyjazdu przywiozłam broszurki i obrazki ze św. Ritą. W rodzinie znów pojawiły się trudności, a ja obiecałam, że jak sprawy rozwiążą się pozytywnie, to zamówię wykonanie figury świętej i wybuduję kapliczkę jako wotum dziękczynne za opiekę nad rodziną. Wszystkie problemy rozwiązały się pomyślnie. W związku z tym zamówiliśmy figurkę. Wyrzeźbiona została przez artystę z Borku Nowego koło Rzeszowa. Jest to kopia figury z krakowskiego kościoła, w którym byłam. Od czasu jej przywiezienia, do momentu postawienia kapliczki figurka znajdowała się w domu. W 2019 roku zaczęliśmy budowę naszej kapliczki, a ukończona została w 2020 roku – mówi Anna Balawender z Ostrowa. Kapliczka jest niewielka, ale przykuwa uwagę z daleka. Jest kapliczką skrzynkową, w której mieści się wykonana z drewna rzeźba. – Drewnianą skrzynkę kapliczki wykonał w swoim warsztacie stolarz z Gaci, pan Kazimierz Dziedzic, który już nie żyje. Gdy zakończyliśmy budowę kapliczki została poświęcona przez ks. proboszcza Zenona Bieszczada i księdza Eugeniusza Wielgosza. Było to 22 maja 2020 roku – mówi Adam Balawender, mąż pani Anny. Dzień 22 maja nie był wybrany przypadkowo. Jest to dzień śmierci św. Rity. W tym dniu odbywają się w miejscach jej kultu nabożeństwa połączone z błogosławieństwem róż. – Czujemy opiekę świętej Rity. W ubiegłym roku urodziła nam się wnuczka i otrzymała imię Rita – dodają małżonkowie.

Marcin Sobczak

Kłótnie w samorządzie. W tle donos do prokuratury

0

Obserwując sesje Rady Miasta Jarosławia można dojść do wniosku, że dobre obyczaje już na stałe zastąpiono złośliwościami, współpracę waśniami, a merytoryczną dyskusję szukaniem powodu do waśni. – Zatargi bez przerwy, ale oni krzywdy sobie nie zrobią. My już cierpimy – podsumowuje pan Jan, pytany jak ocenia współpracę Rady Miasta Jarosławia z burmistrzem i co myśli o ciągłych utarczkach w samej radzie i między częścią radnych a burmistrzem.

 

Styczniowa sesja RM trwała około 12 godzin. Przyjęto na niej budżet, który Regionalna Izba Obrachunkowa zwróciła do poprawki. Jej efektem, jak uważa dwóch radnych, było także złamanie prawa kwalifikujące się do zgłoszenia w prokuraturze. Lutowa trwała ponad 7 godzin. Przyjęto na niej kolejne obciążenia dla mieszkańców i poprawiano budżet. Oba posiedzenia przypominały batalię między burmistrzem i stojącymi po jego stronie radnymi, a reprezentantami opozycji podzielonej na co najmniej dwa obozy.

Rozkład głosów w jarosławskiej RM jest taki, że 10 radnych z klubu Wspólnie Zmieniajmy Jarosław stoi zawsze po stronie włodarza. Po drugiej stronie jest dwóch niezależnych i 9 z klubu PiS. Opozycyjni zawsze mają sporo uwag. Pokornieją przy głosowaniu.

 

Co z donosem?

Radni Marcin Nazarewicz i Wiesław Strzępek zarzucają, że po styczniowej sesji do RIO trafiła uchwała, której RM nie podejmowała. Jak tłumaczył M. Nazarewicz błędny zapis pojawił się w oficjalnej bazie początkiem lutego i w tej formie został przesłany do izby obrachunkowej. Dopiero po jego interwencjach sprawę wyprostowano. Stało się to 24 lutego, czyli przez niemal trzy tygodnie w obrocie prawnym był niewłaściwy dokument. Chodzi o uchwałę w sprawie wieloletniej prognozy finansowej, w której wpisano, iż autorem poprawek są radni, a były to autopoprawki burmistrza. RIO wszczęła postępowanie nadzorcze, a przewodniczący RM Szczepan Łąka, przyznając że przesłana 7 lutego uchwała nie była głosowana na sesji tłumaczył, iż powodem był niewłaściwy druk. Zauważył też, iż sesja trwała od godz. 9.00 do 21.52, a różnice między złą a dobrą wersją nie wpływają na merytoryczną treść. Jednak według obu radnych doszło do naruszenia prawa podlegającego pod kodeks karny, czyli sfałszowania dokumentów. M. Nazarewicz zapowiedział, że już jest przygotowany wniosek do prokuratury i w najbliższym czasie zostanie złożony.

 

Podziurawiony budżet

Plan finansowy miasta na bieżący rok został przyjęty i od razu okazało się, że nijak ma się do rzeczywistości. Wynika to chociażby z informacji burmistrza Jarosławia Waldemara Palucha, który pokazuje fakturę dla Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji za gaz zużyty w styczniu. Rachunek opiewa na kwotę 261 160,48 zł, a w budżecie na cały rok na wszystkie media w MOSIR przewidziano 1 mln zł. Czyli budżet stworzono na nierealnych prognozach.

Miasto ratuje się podwyżkami uderzającym bezpośrednio w mieszkańców. Ich też pyta co robić, gdy pieniędzy brakuje rozsyłając ankiety dotyczące oświetlenia, Straży Miejskiej oraz informacje o „brakujących środkach”. Ujęty w budżecie deficyt to tylko 88 tys. zł. Radny Mariusz Walter mówił o cudzie ekonomicznym. – W listopadzie brakowało 19 mln zł, a na koniec stycznia brakuje 88 tys. zł. Potem pojawiają się karteczki, że brakuje 19 mln. zł. To gdzie ta prawda? – pytał.

  1. Paluch kolejny już raz stwierdza, że dziwi się temu co słyszy od opozycji ale też ostrzega, że istnieje realne zagrożenie domknięcia finansów miasta. Jednak według niego i zapisu w budżecie deficyt nie przekracza 100 tys. zł.

„Kochana” Rado Miasta Jarosławia serdecznie dziękujemy za kolejną podwyżkę w naszym mieście! Tym razem uderzyliście w rodziców dzieci żłobkowych…Litości – komentują jarosławianie.

erka

 

 

 

 

 

„Tu na chwilę zapomnisz o monotonii życia …”

0

Tak zaczyna się wiersz Pani Janiny Bosak jednej z Seniorek, który został odczytany podczas obchodów 5-lecia powstania Dziennego Domu Senior+ w Jarosławiu.

 

Przez okres 5 lat placówka przy ul. Dolnoleżajskiej 16 bardzo się rozwinęła. Powstał kolejny dom przy placu Mickiewicza 18, a także dwa kluby przy ul. 3 Maja 48 i na os. Jagiellonów 1. Seniorzy, którzy tu przychodzą czują się jakby odnaleźli nowe życie. – Zanim tu przyszedłem 5 lat temu, słyszałem, że powstają takie placówki w innych miastach. Żony już ze mną nie było, dużo czasu spędzałem w bibliotece i jak tylko się otworzył Dom na Dolnoleżajskiej zapisałem się do niego – mówi jeden z pierwszych uczestników Domu, Władysław Kotliński. – Cieszę się, że jest obowiązek rano wstać, w miarę się ubrać, żeby nie straszyć, a dodatkowo w ładną pogodę przychodzę tu na piechotę, więc mam też zdrowotny spacerek z rana. Są tu wycieczki, zabawy, ciekawe zajęcia, jestem bardzo zadowolony, że tu trafiłem – dodaje. Janina Kuźma też uczęszcza tu od samego początku i jest bardzo z tego zadowolona. – Gdybym nie była, to nie chodziłabym tu przez te lata. Zanim tu przyszłam czułam dużą potrzebę obcowania z ludźmi, kiedy spotykałam kogoś na mieście, to zawsze można było zamienić tylko dwa słowa, bo już ktoś gdzieś się śpieszył. Tutaj jest spokojnie, zawsze można z kimś porozmawiać, a do tego są bardzo ciekawe zajęcia, które mnie interesują – opowiada. – Ja teraz wreszcie żyję swoim życiem, tym na co nie mogłam sobie pozwolić w młodości i to jest piękne – podsumowuje seniorka. Nie tylko stali bywalcy chwalą placówkę. Maria Markiewicz, poetka, która ma już na swoim koncie trzy autorskie tomiki wierszy, dołączyła do seniorów przy ul. Dolnoleżajskiej miesiąc temu. – To nie tylko dom, ale też szkoła życia dla seniorów, która nas otwiera. Oprócz tego, że rozmawiamy i słuchamy się nawzajem, mamy rehabilitacje, ćwiczenia i spotkania z ciekawymi ludźmi – mówi.

 

Początki były trudne, wspólnie zbieraliśmy doświadczenie i uczyliśmy się jak taka placówka ma funkcjonować. Myślę, ze po 5-ciu latach działalności zdaliśmy egzamin. Zarówno ja jak i Seniorzy nie wyobrażamy sobie, żeby tego Domu miałoby nie być. Seniorzy są zadowoleni i to jest dla nas, pracowników, największa satysfakcja – mówi kierownik Dziennego Domu Senior+ w Jarosławiu, Grażyna Gwóźdź. – W przyszłości chcemy kontynuować nasze działania, a nawet w miarę możliwości je poszerzać. Dzięki uczestnictwu w projekcie „Doposażenie stanowisk służących do podniesienia kompetencji cyfrowych seniorów w Domach i Klubach Senior+ w Jarosławiu” i pozyskanym laptopom mamy możliwość realizować dla seniorów cykliczne szkolenia informatyczne. Pragniemy kontynuować nasze działania m.in. z zakresu edukacji zdrowotnej Seniorów, ich aktywności fizycznej, szeroko pojętego bezpieczeństwa, a także dostępu do kultury, turystyki i inicjatyw społecznych – dodaje.

 

W tym domu widać, że seniorzy czują się jak w prawdziwym rodzinnym domu. Są też otwarci i zachęcają każdego zainteresowanego, żeby przyszedł, odwiedził ich i sam się przekonał jak jest miło. Właściwie to dobrze podsumowuje to ostatni wers wiersza Janiny Bosak, którym zaczyna się ten tekst; „tu może wydarzyć się wszystko co najlepsze”.

Sebastian Niemkiewicz